Lwy mojego podwórka to jedna z najciekawszych książek wspomnieniowych. Jarosław Abramow Newerly, założyciel STS-u, dramaturg i powieściopisarz, zabiera czytelników w podróż do świata, którego już dziś nie ma. Opowiada o życiu codziennym okupowanej Warszawy, a konkretnie żoliborskiego osiedla WSM, ucieleśniającego wizję szklanych domów. Autor, który w tym roku kończy 85 lat, doskonale pamięta wszystkich, którzy przewinęli się przez WSM-owskie podwórko na Krasickiego: bohaterów i kanalie, uczonych i szantażystów, ludzi szlachetnych i konformistów, tych którzy ukrywali Żydów i zwykłych szmalcowników. Wspomina rotmistrza Pileckiego i Janinę Bierutową. Opowiada historie duże (założenie i likwidacja getta, Powstanie Warszawskie) i całkiem małe (szaleńcze rowerowe przejażdżki, skoki z platformy tramwaju), przy okazji kreśli portrety matki, przed wojną nauczycielki śpiewu i aktorki teatrzyku Baj, oraz ojca, bliskiego współpracownika Janusza Korczaka, po wojnie wziętego pisarza.Książka była wielokrotnie wyróżniana, m.in. Nagrodą Varsavianistyczną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS im. Karola Małcużyńskiego, Nagrodą Literacką im. Wł. Reymonta i dyplomem honorowym Towarzystwa Miłośników Historii, nominacją do Nagrody im. Józefa Mackiewicza.
Amerykański historyk, sam baptysta, dla czystości badań historycznych postanowił wreszcie rozprawić się z forsowaną w historiografii, przede wszystkim protestanckiej i lewicowej, antykatolicką narracją nie mającą żadnego pokrycia w przekazie źródłowym, a będącą jedynie odpowiedzią na jakieś polityczne czy wręcz ideologiczne zapotrzebowanie. Nie sposób omawiać wszystkich aspektów tego zjawiska, zatem Rodney Stark wybrał tylko te najbardziej charakterystyczne, dotyczące całego przekroju dziejów od starożytności rzymskiej, przez odkrycia geograficzne, tzw. Oświecenie, aż do czasów II wojny światowej. Wykład swój prowadzi ściśle logicznie, tezy są starannie udokumentowane, a jednocześnie całość wykładu oddana wartkim językiem, co jest zasługą i autora i polskiego przekładu. Książka jest swoistym przełomem w myśleniu o podstawowych zjawiskach w dziejach ostatnich 2 tysięcy lat.
Chantal Delsol celnie zauważa, ze Vladimir Tismneanu kiedy mówi o diable, nie personifikuje zła, lecz ujmuje je w całej głębi jako zło ontologiczne. Systemy totalitarne zmuszały ludzi by żyli w jakimś sztucznym świecie, gdzie nie było możliwe porozumienie nawet z bliskimi, gdzie nie było miejsca na wolność myśli i sumienia. Autor stosuje tu pojęcie nihilizmu i jest przekonany, że jest to nihilizm diaboliczny, radykalnie negujący podstawy człowieczeństwa. To zbrodnia ontologiczna, diaboliczne pogwałcenie bytu.Autor wyciąga wnioski z potworności tej zbrodni: sądzi, że kategoria totalitaryzmu obejmuje zarazem nazizm i komunizm; ten ostatni, jako wcześniejszy w historii, był inspiracją pierwszego. A prawdziwym jego prekursorem był Lenin, a nie Stalin.Tismneanu doskonale uchwycił też to, co stanowiło istotę rewolucji 1989 w krajach zdominowanych przez komunizm. Wówczas to społeczeństwa totalitarne zorganizowały anty-utopijną rewolucję, która postawiła sobie za cel powrót do stanu przed-utopijnego - powrót do rzeczywistego życia, ""powrót do historii"".
Pierwszą częścią wielkiego tryptyku powieściowego Alejo Carpentiera jest jego debiut, Królestwo z tego świata (1949), zainspirowany pobytem na Haiti. Duszna i senna atmosfera wyspy doskonale współgra tu z barokowym stylem Carpentiera, twórcy teorii lo real maraviloso (rzeczywistości cudownej), która pozwala mu mieszać nadprzyrodzone z realnym, historię z mitem. Epizody z dziejów Haiti przyjazd na wyspę siostry Napoleona, Marii Pauliny Bonaparte, i objęcie władzy przez Henri Christophe'a zestawia autor z opowieścią o jednorękim Franois Mackandalu, w którego moc wierzyły tysiące ludzi pragnących wolności. Obdarzony zdolnością przemiany w zwierzęta stał się symbolem buntu i pocieszycielem uciemiężonych pokoleń.Możemy smakować wyrafinowany styl Carpentiera i bogactwo jego świata za sprawą świetnych przekładów Kaliny Wojciechowskiej.
„Całe moje życie brali pod mikroskop i nic się na nim nie wyznawali” – pisał z Moskwy w sierpniu 1941 roku Władysław Broniewski o półtorarocznym uwięzieniu przez NKWD. Jego duch mógłby dzisiaj powtórzyć to samo pod adresem biografów, a może i krytyków, gdyby do życia dołożył twórczość. Na jego poezji, choć niebędącej wyzwaniem dla teoretyków języka literackiego, w istocie swej łatwej, bo tworzonej z myślą o prostych ludziach i schlebiającej ich gustom, „wyznać się” trudno – pisze Jacek podsiadło we wstępie do nowego wyboru wierszy Władysława Broniewskiego.
Podsiadło odmitologizuje Broniewskiego, przedstawia go ze strony mniej znanej, również przez wiersze niepublikowane za życia poety. Kolejny ważny tom w nowej serii PIW-u – Poeci2.
Biografia króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha, przyjaciela i mecenasa Wagnera, budowniczego fantazyjnych zamków w Alpach, ostatniego romantyka na tronie. Potoczyście napisane dzieje wrażliwego i inteligentnego władcy starającego się swoje dziedzictwo, królestwo Bawarii, utrzymać na coraz bardziej burzliwym morzu okresu jednoczenia się Niemiec pod żelazną dłonią Bismarcka. I choć w rezultacie ulega Prusakom, to nawet zmagając się z narastającym szaleństwem pozostawia po sobie trwałe pomniki w budowlach, muzyce i wreszcie bawarskiej samodzielności w ramach niemieckiego cesarstwa. Portret króla wielkiego i nieszczęśliwego, niesłusznie zapomnianego
Umierając przedwcześnie, Jan Rybowicz dołączył do grona kaskaderów polskiej literatury: Marka Hłaski, Rafała Wojaczka, Edwarda Stachury. Był samoukiem, udręczonym życiem i alkoholem. Oczytany w literaturze amerykańskiej i obarczony gwałtownym charakterem w pisaniu wyzwalał całą swoją dzikość.Dzięki Krzysztofowi Myszkowskiemu i grupie Stare Dobre Małżeństwo Rybowicz istnieje dziś w powszechnej świadomości jako poeta. Tymczasem jego opowiadania o wiele lepiej niż wiersze wytrzymały próbę czasu. To proza z solą i z pieprzem, potoczysta, wartka, pełnymi garściami czepiąca z zasłyszanych w knajpie opowieści na cyku. Opowiadania Rybowicza, kpiąc z kołtuństwa i głupoty, obnażają każdy fałsz. A na tym przecież polega rola artystyOprócz scenek z życia fikcyjnego Chodakowa (najwredniejszej wiochy pod słońcem) w zbiorze Zwariować z życia znalazły się też Listy do Elżbiety. W których platonicznie i bez wzajemności zakochanego pisarza roznosi wyobraźnia. Tom wstępem opatrzył przyjaciel Rybowicza, poeta Józef Baran.
Powieściowy debiut Carlosa Fuentesa stanowi nie tylko początek jego literackiej drogi, ale też jeden z jej szczytowych momentów. Uznanie dla Krainy było – i jest – tak wielkie, że można by zaryzykować tezę, iż gdyby meksykański pisarz nic już więcej nie napisał i tak zdobyłby miejsce w podręcznikach historii literatury hispanoamerykańskiej. Opisywano ją tak: „powieść realistyczna, powieść historyczna, powieść idei, powieść poetycka, powieść biograficzna, powieść satyryczna, pochwała hybrydyczności i niedokończenia, triumfalna epopeja porażki i upokorzenia”. Niektórzy krytycy porównywali ją do murali Diega Rivery: podobny rozmach, skala i wielorakość. (Z posłowia Tomasza Pindla)
Czy pokój, harmonia społeczna i tradycyjne wartości są możliwe w dzisiejszym świecie? W. Julian Korab-Karpowicz, filozof polityki, autor wielu dzieł naukowych opublikowanych w Polsce i zagranicą, twierdzi, że tak. Przedstawia rozwiązanie, które jest idealistyczne, ale zarazem realne, ponieważ zakorzenione w samej naturze ludzkiej (tak jak była ona ujęta w klasycznej filozofii, sięgającej do Platona i Arystotelesa). W swojej książce roztacza wizję szczęśliwego społeczeństwa i dobrego państwa, która jest pozytywna i pełna nadziei. Jego myśl o harmonii społecznej jest oryginalna i twórcza. Dotyka takich zagadnień jak ewolucja ludzkości i teoria kwantowa. Pisze językiem przystępnym. Centralne miejsce w jego rozprawie zajmują "Zasady szczęśliwego społeczeństwa", siedem klasycznych zasad z wyjaśnieniem jak mogą być zastosowane w praktyce.
Wznowienie klasycznego zbioru esejów jednego z najoryginalniejszych i najwybitniejszych humanistów naszego czasu. Wiesław Juszczak we ""Fragmentach"" pochyla się nad kondycją sztuki oraz nad procesami, które eksponują nierozerwalną więź człowieka z nią. Szuka odpowiedzi na pytania, które towarzyszą rozwojowi kultury od czasów antycznych. Kultowa dla historyków sztuki (i nie tylko) książka została poprawiona i pierwszy raz wznowiona po 22 latach.Nie warunki, w jakich żyjemy, lecz cel, ku któremu zwrócone są nasze najżywotniejsze dążenia, określa naszą wolność. Jeśli tak mówię, to mówię zarazem, że wolność nigdy nie może stanowić celu dla siebie. I mówię również, że owe dążenia najżywotniejsze, jak je nazwałem, kierują się ku temu, czego nie może zamknąć w swych granicach żadna praktyka, czego nie daje się sprowadzić do uchwytnej, wymiernej sfery zadań potocznych. Dążenia takie, albo raczej to jedno dążenie, przejawiające się w rozmaitych postaciach, najtrafniej określa się mianem powołania"".
Podróżny i światło księżyca należy do klasyki literatury węgierskiej. Bohaterem książki jest Mihály, trzydziestosześciolatek, który w czasie podróży poślubnej po Italii porzuca żonę i odbywa samotną wędrówkę prowadzącą go do lepszego zrozumienia siebie i źródeł własnych pragnień, do rozwiązania zagadek z przeszłości. Podróż w świetle księżyca – będącego symbolem tajemnych, ukrytych stron natury – fascynująca i niebezpieczna, to rozpaczliwa ucieczka od jałowej mieszczańskiej egzystencji i instynktowne poszukiwanie innego życia. Postaci napotkane przez Mihálya – metaforyczni towarzysze jego wyprawy – są również poszukiwaczami i odkrywcami alternatywnych modeli egzystencji.
Zatroskany losem młodych krewniaków biskup Bazyli napisał do nich list z radami, jak się w świecie prawd pisanych poruszać. List okazał się traktatem o pryncypiach w procesie stawania się dorosłym człowiekiem i dotyczy spraw fundamentalnych. Chodzi w nim o sposób na życie. Chrześcijański biskup chce uczyć się od pogan i radzi jak to robić. Trudno o bardziej współczesne zagadnienie niż znajdowanie wspólnego języka z innymi, a jednocześnie trzymanie się prawdy i odrzucanie błyskotliwych nawet urojeń. Dzieło napisane w IV wieku na stałe trafiło do kanonu myśli filozoficznej i pedagogicznej naszej cywilizacji.
Tezą książki jest wolność, wartość tak istotna, że należy zrobić wszystko, by ją zdobyć i zachować włącznie z jej relatywnym samoograniczeniem, gdy zachodzi taka konieczność. Autor mierzy się z pytaniami o wolność: czy może ona nie mieć granic, czy może rozrastać się do gigantycznych rozmiarów, czy poprzez ten rozrost jest wartością coraz to doskonalszą i pełniejszą, czy też może wtedy w jakiś sposób samounicestwia się. Wolność może być wszak zagrożona właśnie wskutek jej triumfów oraz wskutek tego, że uznajemy jej istnienie za zrozumiałe samo przez się. Książkę kończy próba refleksji na temat tego, jak żyć z wolnością, by jej nie unicestwić.
My, ludzie, nie jesteśmy już dzisiaj jedynymi, którzy piszą i czytają. Komputery też to umieją. Po tysiącleciach monopolu na pisanie zmuszeni jesteśmy ten bastion ludzkości poddać. Książka pokazuje jak zmienił się proces czytania i pisania w dobie komputerów. Książki, biblioteki i wydawnictwa, szkoły i uniwersytety, prasa i cenzura próbują odnaleźć się wobec głębokiego przełomu. Henning Lobin z pasją opowiada o skutkach skomputeryzowania, zaglądając do instytucji, przyglądając się codziennemu życiu i oceniając cyfrową kulturę przyszłości.
Nowy wybór utworów wybitnej i zapomnianej dziś poetki przygotowany przez Annę Piwkowską. Obertyńska, córka poetki młodopolskiej Maryli Wolskiej, dzieciństwo i młodość spędziła we Lwowie, w czasie wojny aresztowana przez NKWD, więziona w Kijowie, Odessie, Charkowie, Starobielsku, wreszcie zesłana do łagru. Uwolniona w konsekwencji układu Sikorski-Majski, wstąpiła do Armii Polskiej w ZSRR i przeszła cały szlak bojowy Armii Polskiej. Po wojnie osiadła w Londynie. Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród literackich, m.in. nagrodę londyńskiego Przeglądu Powszechnego (1967), nagrodę Fundacji Lanckorońskich (1972), nagrodę Stowarzyszenia Polskich Kombatantów (1972), nagrodę Jurzykowskich (1974).
Dwutomowy wybór dramatów Moliera otwiera reaktywowaną Bibliotekę Klasyków. Molier znowu staje się autorem niepokojącym i drażliwym, sięgają po niego reżyserzy różnych generacji, znajdując w jego komediach materiał do rozmowy o współczesności. Proponujemy dziewięć przekładów Bohdana Korzeniewskiego, nigdy dotychczas nieopublikowanych w komplecie, by wypełnić ich dotkliwy brak na rynku wydawniczym i teatralnym. Zawartość tomu 2: „Mizantrop”, „Grzegorz Niezguła”, „Skąpiec”, „Łotrostwa Skapena”.
"
Tomasz More – sekretarz króla Henryka VIII, a później lord kanclerz, biskup, polityk, filozof – nie zgodził się na rozwód króla z jego ówczesną żoną i uznanie króla za głowę Kościoła. Wtrącony do więzienia nie ugiął się i został publicznie stracony w 1535. Ten jeden z głośniejszych w dziejach myślicieli, potrafił władcy powiedzieć „nie”, by bronić zasad, wiary i pozostać w zgodzie z sumieniem. Czekając królewskiego wyroku w kazamatach więzienia, zostawił nam dorobek w postaci listów i rozważań, który jest zadziwiająco aktualny i w dzisiejszych czasach.
Oddajemy do rąk polskiego czytelnika wybór esejów Eliadego już po raz czwarty. Skład tego tomu uczony sam jeszcze autoryzował. Tytuł całości i tytuły części pochodzą od autora wyboru, ale tytuły rozdziałów pozostawiono oryginalne.
Powieść fracuskiego noblisty Alberta Camus. Opowiada o epidemii dżumy w algierskim mieście Oran. Tematem powieści jest dżuma jako choroba i jako zło drzemiące w człowieku.
W roku 1932 czy 1933 zjawił się u nas na Brackiej ksiądz o dość niechlujnym wyglądzie. Przeczytał wszystkie - nieliczne zresztą - drukowane sztuki Stasia i zapragnął poznać resztę, twierdząc, że nic podobnie wspaniałego nie czytał"" - wspomina Jadwiga Witkiewiczowa. Taki był początek niezwykłej przyjaźni Witkacego z księdzem Henrykiem Kazimierowiczem. Jej świadectwem jest korespondencja Witkacego z księdzem, który z powodu swych zainteresowań filozoficznych i niepokornej postawy przenoszony był z parafii do parafii.Przemysław Pawlak poszedł jego śladami w nadziei, że zaprowadzą go do rękopisów Witkacego, które ksiądz posiadał, zanim w roku 1941 został aresztowany przez gestapo i wywieziony do obozu w Dachau, gdzie go zamęczono. Rękopisów Pawlak nie odnalazł, ale natrafił na wiele publikacji księdza. Zebrane w tomie świadczą, jak oryginalnym myślicielem był ks. Kazimierowicz. Bez wątpienia prowadzili z Witkacym ""rozmowy istotne"". Czy te rozmowy przybierały na tyle konfesyjny charakter, iż ksiądz stał się spowiednikiem Witkacegoprof. Janusz Degler
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?