Dziennik szalonego starca – jak wskazuje sam tytuł – jest zabawną, ale też wzruszającą powieścią o zmaganiach starego człowieka ze swoim ciałem. Tematem powieści jest walka ze starością i śmiercią, walka, która nadaje sens życiu, które przepełnione jest z kolei miłosnym uczuciem do własnej synowej. „Szalony starzec” jest swoistym epikurejczykiem, który nawet w cierpieniu i zbliżaniu się do śmierci potrafi odnaleźć sferę doznań pozytywnych. Kimś takim był również autor powieści – Jun’ichiro Tanizaki jeden z najważniejszych japońskich XX-wiecznych pisarzy, w Polsce znany m.in. z: Niektórzy wolą pokrzywy, Tajemna historia pana Musashiego oraz ważnego traktatu estetycznego Pochwała cienia.
O swojej lekturze tej powieści tak napisał Jarosław Iwaszkiewicz: „Co mnie w tej opowieści zajęło i, można powiedzieć, przejęło, to analiza starczych doznań bohatera. Notatki jego dziennika odnoszą się do przeżyć, które nie są ani japońskie, ani polskie, ale są przeżyciami ogólnoludzkimi”.
O kulturze i rewolucji to zbiór tekstów tworzących opowieść o oglądanejz Polski epoce, w której porządek kultury fundujący cywilizacjęzachodnią podważany jest przez rewolucyjne prądy. Zdaniem autorato one przekształciły się w dominującą dziś w Europie ideologię, którabezwzględnie eliminuje swoich tradycyjnych przeciwników, likwidujepluralizm i realną debatę oraz efektywnie homogenizuje nasząrzeczywistość. Ideologia ta jest miękką wersją totalitarnego ustroju,w której bezpośredni terror zastąpiony zostaje przez szczelny, regulującywszystko system prawny i symboliczną przemoc prowadzącądo ośmieszenia, zdezawuowania i usunięcia z życia publicznegowszelkich, niemieszczących się w doktrynie treści.Szczególną uwagę autor poświęca filozofii, literaturze i historii, bowiemz ich perspektywy dopiero jesteśmy w stanie zrozumieć nasząwspółczesną codzienność.
Drohobycz to nowy tom wierszy znanego w Polsce ukraińskiego poety Serhija Żadana. Jest to również miasto dobrze znane każdemu czytelnikowi w Polsce to w nim urodził się Bruno Schulz. Autor tomu we wstępie tak oddaje aurę tego wyjątkowego miejsca: Natomiast Drohobycz Drohobycz to miasto, które było miastem, kiedy miast prawie nie było. Ma ono miejską zabudowę. Czyli chaotyczną i nieuporządkowaną. Czyli najwygodniejszą dla mieszkańców. Czyli taką, która pozwala zabłądzić między dwiema ulicami i trzema kościołami. Bo jeśli w mieście nie można zabłądzić no to w ogóle nie jest to miasto. Ta magia towarzyszy lekturze wierszy w przekładzie Jacka Podsiadły. W skład tomu wchodzi 15 kolorowych grafik ukraińskiejartystki Olgi Czyhryk.
Po raz pierwszy Podróż ukazała się w roku 1958, w samym środku
poststalinowskiej odwilży. Autor jednak powstrzymał się tu przed
kreśleniem ówczesnego pejzażu polityczno-społecznego Polski i namalował
uniwersalny portret ludzkiej duszy. Akcja w większości toczy
się albo przed wojną, albo w jej czasie, a jeśli nawet po wojnie,
to głównie we Włoszech – podczas tytułowej podróży. Zakompleksiony
urzędnik Henryk Szalej po raz pierwszy w życiu wyjeżdża
za granicę. Rzeczywista wyprawa w celu spotkania z niewidzianym
od kilkudziesięciu lat młodszym bratem, który zrobił światową
karierę reżysera filmowego, staje się dla bohatera okazją do podróży
w głąb siebie. Podróż to misternie skonstruowany splot olśnień i rozczarowań:
miłością, braterską przyjaźnią, życiem prywatnym i zawodowym,
a także Włochami, które bohater przez całe życie idealizował.
Bo jak pisze Dygat: „Są ludzie, którym szczęście mignie tylko
na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie
tym smutniejsze i okrutniejsze”.
Czy żyjemy już w epoce postchrześcijańskiej, jak zdawał się to widzieć wątpiący Samuel Beckett, jeden z największych, a zarazem najbardziej radykalnych pisarzy XX wieku, laureat literackiej Nagrody Nobla z 1969? Czy rzeczywiście Człowiek to bezdomny w kosmosie - istota porzucona, zapomniana, wyklęta, nad którą nikt nie czuwa? Czy Ziemia to raczej piekło, czy nie droga czyśćcowa prowadząca do Nieba? Czy los rodzaju ludzkiego to jedynie męczarnia, miotanie się w ciemności - krzyż pospolity, tortura, czy nie Krzyż Odkupienia?O tych fundamentalnych kwestiach dyskutują ze sobą Antoni Libera, pisarz, tłumacz i znawca Becketta, oraz Janusz Pyda (OP), dominikanin, wykładowca i duszpasterz akademicki. Pasjonujący dialog o sensieżycia i świata poprzez interpretację najwybitniejszych dramatów autora słynnego Godota, które nakładem PIW ukazały się niedawno w dwutomowej edycji Utworów wybranych (2017).
Książka Henryka Litwina jest ze wszech miar udanym podejściemdo zidentyfikowania głównych kierunków polityki papiestwa wobecRzeczypospolitej oraz określenia jej miejsca i roli w działaniachStolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej. Siłą rzeczy stajesię nie tylko analizą relacji pomiędzy Santa Sede a Regno di Polonia,lecz także opowieścią o papiestwie, jego służbie dyplomatyczneji europejskiej polityce międzynarodowej. Autor ze znawstwem i rozmachem,często w sposób nowatorski, kreśli szerokie europejskie tłowydarzeń odnoszących się do Rzeczpospolitej, jednocześnie wieleuwagi poświęcając tym postaciom, które były głównymi bohateramiopisywanych zawirowań ówczesnej sceny politycznej tak polskiej,jak i ogólnoeuropejskiej.
Lwy mojego podwórka to jedna z najciekawszych książek wspomnieniowych. Jarosław Abramow Newerly, założyciel STS-u, dramaturg i powieściopisarz, zabiera czytelników w podróż do świata, którego już dziś nie ma. Opowiada o życiu codziennym okupowanej Warszawy, a konkretnie żoliborskiego osiedla WSM, ucieleśniającego wizję szklanych domów. Autor, który w tym roku kończy 85 lat, doskonale pamięta wszystkich, którzy przewinęli się przez WSM-owskie podwórko na Krasickiego: bohaterów i kanalie, uczonych i szantażystów, ludzi szlachetnych i konformistów, tych którzy ukrywali Żydów i zwykłych szmalcowników. Wspomina rotmistrza Pileckiego i Janinę Bierutową. Opowiada historie duże (założenie i likwidacja getta, Powstanie Warszawskie) i całkiem małe (szaleńcze rowerowe przejażdżki, skoki z platformy tramwaju), przy okazji kreśli portrety matki, przed wojną nauczycielki śpiewu i aktorki teatrzyku Baj, oraz ojca, bliskiego współpracownika Janusza Korczaka, po wojnie wziętego pisarza.Książka była wielokrotnie wyróżniana, m.in. Nagrodą Varsavianistyczną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS im. Karola Małcużyńskiego, Nagrodą Literacką im. Wł. Reymonta i dyplomem honorowym Towarzystwa Miłośników Historii, nominacją do Nagrody im. Józefa Mackiewicza.
Chantal Delsol celnie zauważa, ze Vladimir Tismneanu kiedy mówi o diable, nie personifikuje zła, lecz ujmuje je w całej głębi jako zło ontologiczne. Systemy totalitarne zmuszały ludzi by żyli w jakimś sztucznym świecie, gdzie nie było możliwe porozumienie nawet z bliskimi, gdzie nie było miejsca na wolność myśli i sumienia. Autor stosuje tu pojęcie nihilizmu i jest przekonany, że jest to nihilizm diaboliczny, radykalnie negujący podstawy człowieczeństwa. To zbrodnia ontologiczna, diaboliczne pogwałcenie bytu.Autor wyciąga wnioski z potworności tej zbrodni: sądzi, że kategoria totalitaryzmu obejmuje zarazem nazizm i komunizm; ten ostatni, jako wcześniejszy w historii, był inspiracją pierwszego. A prawdziwym jego prekursorem był Lenin, a nie Stalin.Tismneanu doskonale uchwycił też to, co stanowiło istotę rewolucji 1989 w krajach zdominowanych przez komunizm. Wówczas to społeczeństwa totalitarne zorganizowały anty-utopijną rewolucję, która postawiła sobie za cel powrót do stanu przed-utopijnego - powrót do rzeczywistego życia, ""powrót do historii"".
Amerykański historyk, sam baptysta, dla czystości badań historycznych postanowił wreszcie rozprawić się z forsowaną w historiografii, przede wszystkim protestanckiej i lewicowej, antykatolicką narracją nie mającą żadnego pokrycia w przekazie źródłowym, a będącą jedynie odpowiedzią na jakieś polityczne czy wręcz ideologiczne zapotrzebowanie. Nie sposób omawiać wszystkich aspektów tego zjawiska, zatem Rodney Stark wybrał tylko te najbardziej charakterystyczne, dotyczące całego przekroju dziejów od starożytności rzymskiej, przez odkrycia geograficzne, tzw. Oświecenie, aż do czasów II wojny światowej. Wykład swój prowadzi ściśle logicznie, tezy są starannie udokumentowane, a jednocześnie całość wykładu oddana wartkim językiem, co jest zasługą i autora i polskiego przekładu. Książka jest swoistym przełomem w myśleniu o podstawowych zjawiskach w dziejach ostatnich 2 tysięcy lat.
Krystyna Krahelska (1914-1944) jest jedną z legend Warszawy. Obecnie kojarzona głównie z powstańczej piosenki Hej chłopcy, bagnet na broń! oraz z bycia twarzą warszawskiej Syrenki artystka Ludwika Nitschowa z inicjatywy prezydenta miasta Stefana Starzyńskiego przygotowała pomnik, który odsłonięty został w 1939 roku na trzy miesiące przed wojną. Wielowątkowa i skomplikowana biografia Krahelskiej, wraz z dramatyczną śmiercią w pierwszych godzinach Powstania Warszawskiego, przysłania to, że być może była ona przede wszystkim poetką. Poetką czułą na losy Polski, ale również bliską przyrodzie.Nie przyjdę po zmierzchu jest pierwszym tego rodzaju albumem, który przedstawia najważniejsze wiersze poetki oraz okrasza je bogato materiałem fotograficznym z epoki oraz skanami rękopisów wierszy, rysunków, listów Wielkiej Damy Powstania Warszawskiego.
Pierwszą częścią wielkiego tryptyku powieściowego Alejo Carpentiera jest jego debiut, Królestwo z tego świata (1949), zainspirowany pobytem na Haiti. Duszna i senna atmosfera wyspy doskonale współgra tu z barokowym stylem Carpentiera, twórcy teorii lo real maraviloso (rzeczywistości cudownej), która pozwala mu mieszać nadprzyrodzone z realnym, historię z mitem. Epizody z dziejów Haiti przyjazd na wyspę siostry Napoleona, Marii Pauliny Bonaparte, i objęcie władzy przez Henri Christophe'a zestawia autor z opowieścią o jednorękim Franois Mackandalu, w którego moc wierzyły tysiące ludzi pragnących wolności. Obdarzony zdolnością przemiany w zwierzęta stał się symbolem buntu i pocieszycielem uciemiężonych pokoleń.Możemy smakować wyrafinowany styl Carpentiera i bogactwo jego świata za sprawą świetnych przekładów Kaliny Wojciechowskiej.
„Całe moje życie brali pod mikroskop i nic się na nim nie wyznawali” – pisał z Moskwy w sierpniu 1941 roku Władysław Broniewski o półtorarocznym uwięzieniu przez NKWD. Jego duch mógłby dzisiaj powtórzyć to samo pod adresem biografów, a może i krytyków, gdyby do życia dołożył twórczość. Na jego poezji, choć niebędącej wyzwaniem dla teoretyków języka literackiego, w istocie swej łatwej, bo tworzonej z myślą o prostych ludziach i schlebiającej ich gustom, „wyznać się” trudno – pisze Jacek podsiadło we wstępie do nowego wyboru wierszy Władysława Broniewskiego.
Podsiadło odmitologizuje Broniewskiego, przedstawia go ze strony mniej znanej, również przez wiersze niepublikowane za życia poety. Kolejny ważny tom w nowej serii PIW-u – Poeci2.
Biografia króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha, przyjaciela i mecenasa Wagnera, budowniczego fantazyjnych zamków w Alpach, ostatniego romantyka na tronie. Potoczyście napisane dzieje wrażliwego i inteligentnego władcy starającego się swoje dziedzictwo, królestwo Bawarii, utrzymać na coraz bardziej burzliwym morzu okresu jednoczenia się Niemiec pod żelazną dłonią Bismarcka. I choć w rezultacie ulega Prusakom, to nawet zmagając się z narastającym szaleństwem pozostawia po sobie trwałe pomniki w budowlach, muzyce i wreszcie bawarskiej samodzielności w ramach niemieckiego cesarstwa. Portret króla wielkiego i nieszczęśliwego, niesłusznie zapomnianego
Najsłynniejsza, pisana częściowo dialektem, a zatem z trudem poddająca się przekładowi, powieść wybitnego włoskiego prozaika, w Polsce nadal mało obecnego. Carlo Emilio Gadda został uznany przez krytykę za pisarza, który pchnął włoską prozę na nowe tory, a emancypacja języka wyznacza mu w literaturze miejsce obok Joyce’a i Céline’a.
Pisał Italo Calvino: „Pasztet opowiada o śledztwie, jakie policja prowadzi w dwóch sprawach, jednej banalnej, drugiej makabrycznej; scenerią obu przestępstw dokonanych w odstępie zaledwie kilku dni jest kamienica w centrum Rzymu, w której doszło do kradzieży klejnotów wdowie szukającej pocieszenia, oraz do okrutnego zabójstwa zamężnej kobiety, niepocieszonej, bo bezdzietnej […] należy od razu powiedzieć, że Pasztet jest nie tylko powieścią kryminalną czy filozoficzną, lecz także powieścią o Rzymie. Prawdziwy protagonista książki to Wieczne Miasto, jego klasy społeczne, od klasy średniej po ludzi z marginesu, jego mowa dialektalna złożona z wielu dialektów, zwłaszcza południowych, które wynurzają się z rzymskiego kotła, z jego ekstrawersji i mętnej podświadomości”.
Gadda opisuje świat małostkowych uczuć i śmiesznych ambicji, świat zarazem groteskowy i patetyczny, gdzie głupota sąsiaduje z cierpieniem. Ponieważ opis tego świata nie mieści się tradycyjnych konwencjach literackich, Gadda te konwencje rozsadza. Posługuje się wieloma rejestrami języka, przechodzi od tonacji wysokiej do niskiej, wprowadza dialekt i żargon, miesza gatunki literackie. Stał się twórcą osobnego języka, który przeszedł do literatury pod nazwą barocco gaddiano.
Umierając przedwcześnie, Jan Rybowicz dołączył do grona kaskaderów polskiej literatury: Marka Hłaski, Rafała Wojaczka, Edwarda Stachury. Był samoukiem, udręczonym życiem i alkoholem. Oczytany w literaturze amerykańskiej i obarczony gwałtownym charakterem w pisaniu wyzwalał całą swoją dzikość.Dzięki Krzysztofowi Myszkowskiemu i grupie Stare Dobre Małżeństwo Rybowicz istnieje dziś w powszechnej świadomości jako poeta. Tymczasem jego opowiadania o wiele lepiej niż wiersze wytrzymały próbę czasu. To proza z solą i z pieprzem, potoczysta, wartka, pełnymi garściami czepiąca z zasłyszanych w knajpie opowieści na cyku. Opowiadania Rybowicza, kpiąc z kołtuństwa i głupoty, obnażają każdy fałsz. A na tym przecież polega rola artystyOprócz scenek z życia fikcyjnego Chodakowa (najwredniejszej wiochy pod słońcem) w zbiorze Zwariować z życia znalazły się też Listy do Elżbiety. W których platonicznie i bez wzajemności zakochanego pisarza roznosi wyobraźnia. Tom wstępem opatrzył przyjaciel Rybowicza, poeta Józef Baran.
Powieściowy debiut Carlosa Fuentesa stanowi nie tylko początek jego literackiej drogi, ale też jeden z jej szczytowych momentów. Uznanie dla Krainy było – i jest – tak wielkie, że można by zaryzykować tezę, iż gdyby meksykański pisarz nic już więcej nie napisał i tak zdobyłby miejsce w podręcznikach historii literatury hispanoamerykańskiej. Opisywano ją tak: „powieść realistyczna, powieść historyczna, powieść idei, powieść poetycka, powieść biograficzna, powieść satyryczna, pochwała hybrydyczności i niedokończenia, triumfalna epopeja porażki i upokorzenia”. Niektórzy krytycy porównywali ją do murali Diega Rivery: podobny rozmach, skala i wielorakość. (Z posłowia Tomasza Pindla)
Czy pokój, harmonia społeczna i tradycyjne wartości są możliwe w dzisiejszym świecie? W. Julian Korab-Karpowicz, filozof polityki, autor wielu dzieł naukowych opublikowanych w Polsce i zagranicą, twierdzi, że tak. Przedstawia rozwiązanie, które jest idealistyczne, ale zarazem realne, ponieważ zakorzenione w samej naturze ludzkiej (tak jak była ona ujęta w klasycznej filozofii, sięgającej do Platona i Arystotelesa). W swojej książce roztacza wizję szczęśliwego społeczeństwa i dobrego państwa, która jest pozytywna i pełna nadziei. Jego myśl o harmonii społecznej jest oryginalna i twórcza. Dotyka takich zagadnień jak ewolucja ludzkości i teoria kwantowa. Pisze językiem przystępnym. Centralne miejsce w jego rozprawie zajmują "Zasady szczęśliwego społeczeństwa", siedem klasycznych zasad z wyjaśnieniem jak mogą być zastosowane w praktyce.
„Odwagi dodawał mi fakt, że i mnie, i Złotej Pagodzie groziły na tym świecie te same niebezpieczeństwa. Znalazłem sposób, by powiązać siebie i piękno. Czułem, że został przerzucony most pomiędzy mną a czymś, co mnie odrzucało, co nie pozwalało mi się do siebie zbliżyć.
Myśl, że ten sam ogień, który strawi mnie, prawdopodobnie strawi także Złotą Pagodę, nieomal mnie upajała. Dzięki temu samemu przeznaczeniu, temu, że miała nas dotknąć ta sama klęska, ten sam niepomyślny ogień, światy, które zamieszkiwaliśmy, nabrały tego samego wymiaru. Moja powłoka cielesna była brzydka i słaba, a jej ciałem był twardy, lecz łatwopalny pierwiastek – węgiel. Gdy tak o tym rozmyślałem, z czasem zaczęło mi się wydawać, że mógłbym uciec, ukrywszy pagodę w swoim wnętrzu, i unieść ją, jak złodziej, który podczas ucieczki połyka cenny klejnot”.
W Złotej pagodzie wykorzystane jest wydarzenie, które miało miejsce pięć lat po zakończeniu wojny. W 1950 roku młody mnich buddyjski z trudnej do zrozumienia potrzeby popełnia samobójstwo podwójne, samobójstwo zakochanych, wraz z piękną budowlą w roli wybranki serca – podłożył ogień pod świątynię Kinkaku-ji (Świątynię Złotego Pawilonu).
Złota pagoda była czytana przez wiele osób i szeroko dyskutowana jako utwór, w którym pisarz, stosując jedyną w swoim rodzaju Mishimowską estetykę, zbeletryzował wydarzenie rzeczywiste, które odbiło się głośnym echem w prasie.
Takashi Inoue
(profesor nowoczesnej literatury japońskiej na Shirayuri College, współredaktor Dzieł zebranych Yukio Mishimy)
(przeł. Barbara Słomka)
Wznowienie klasycznego zbioru esejów jednego z najoryginalniejszych i najwybitniejszych humanistów naszego czasu. Wiesław Juszczak we ""Fragmentach"" pochyla się nad kondycją sztuki oraz nad procesami, które eksponują nierozerwalną więź człowieka z nią. Szuka odpowiedzi na pytania, które towarzyszą rozwojowi kultury od czasów antycznych. Kultowa dla historyków sztuki (i nie tylko) książka została poprawiona i pierwszy raz wznowiona po 22 latach.Nie warunki, w jakich żyjemy, lecz cel, ku któremu zwrócone są nasze najżywotniejsze dążenia, określa naszą wolność. Jeśli tak mówię, to mówię zarazem, że wolność nigdy nie może stanowić celu dla siebie. I mówię również, że owe dążenia najżywotniejsze, jak je nazwałem, kierują się ku temu, czego nie może zamknąć w swych granicach żadna praktyka, czego nie daje się sprowadzić do uchwytnej, wymiernej sfery zadań potocznych. Dążenia takie, albo raczej to jedno dążenie, przejawiające się w rozmaitych postaciach, najtrafniej określa się mianem powołania"".
Podróżny i światło księżyca należy do klasyki literatury węgierskiej. Bohaterem książki jest Mihály, trzydziestosześciolatek, który w czasie podróży poślubnej po Italii porzuca żonę i odbywa samotną wędrówkę prowadzącą go do lepszego zrozumienia siebie i źródeł własnych pragnień, do rozwiązania zagadek z przeszłości. Podróż w świetle księżyca – będącego symbolem tajemnych, ukrytych stron natury – fascynująca i niebezpieczna, to rozpaczliwa ucieczka od jałowej mieszczańskiej egzystencji i instynktowne poszukiwanie innego życia. Postaci napotkane przez Mihálya – metaforyczni towarzysze jego wyprawy – są również poszukiwaczami i odkrywcami alternatywnych modeli egzystencji.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?