Eseistyczna książka Radosława Romaniuka, oparta na świadectwach i biografiach dwóch wielkich twórców: Jerzego Nowosielskiego i Tadeusza Różewicza. Opisuje fenomen ich przyjaźni oraz dialogu toczonego przez dzieła tych artystów. Na fundamentalne pytania, zadawane w drugiej połowie XX wieku, obaj udzielali najczęściej odmiennych odpowiedzi. Podobnie jednak odczuwali ich powagę i zadanie artysty, które rozumieli jako próbę usprawiedliwienia swojego istnienia w epoce po Oświęcimiu. Jeden dawał świadectwo wiary w metafizyczne korzenie świata i usiłował te połączenia odsłaniać w malarstwie religijnym i świeckim, projektach architektonicznych, eseistyce i rozmowach. Drugi widział ludzką egzystencję jako życie w dole, próbował się tam urządzać i opowiedzieć o trudzie tego zadania. Żaden z nich jednak nie miał ambicji wpływu na drugiego w ich relacji szło raczej o wzajemne pomaganie w życiu poprzez świadomość istnienia i znaki obecności tego drugiego. Tadeusz Różewicz i Jerzy Nowosielski ich przyjaźń, światopogląd, równoległa twórczość, biografie spotykają się ponownie na kartach tej książki.
Miniaturowe utwory patyczka to smutne wiersze z oczami bez zębów. To opowieści o płonących i odstających głowach, półgłowach i półtwarzach, szklanych kulach, ciarynkach, śnie na brzuchu wieloryba, złotych wróżkach, jaszczurkach, Indianach i Bombadilu. A wszystko wrzucone do czarnej dziury poezji. Szkicowane patyczkiem wiersze układają się w linie rozciągnięte między Południem a Północą. Drugi tomik autorki "Ostatniego lotu Filomeli".
Obłęd Jerzego Krzysztonia to jedno z najważniejszych, a zarazem najbardziej zapomnianych dzieł XX wieku. Tysiąc trzysta stron świadectwa mroków. Bohaterowie tej książki to nie tylko chorzy na życie, piękni popaprańcy; ich zmagania z losem, systemem i sobą samym są opowieścią o nas. Porażająca i olśniewająca kronika popadania w obłęd i odradzania się to jednak nade wszystko epos: po części antyutopia, po części powieść metafizyczna, niepokojąco aktualna, poruszająca do głębi. Trzytomowa edycja Obłędu inauguruje serię Polskie Prozy. W trzy lata, sześć miesięcy i dwadzieścia trzy dni, nie licząc dojrzewania, w trudzie i znoju, tropiony i osaczony, przywiązany do masztu, wystukałem tę księgę. Nawiedzony i obdarzony siłą, przenikliwą struną światła, abym żył i dał świadectwo mrokom, w których cierpią ze mną pospołu moi bracia obłąkańcy. Śpiący wśród wraków, przytuleni do szczątków swoich łodzi, nawet we śnie skurczeni, z rozpaczy, moi towarzysze. Już czas (fragment książki).
Anna Nasiłowska we wspomnieniowej książce Węzeł rodzinny opowiada dzieje swojej familii od zabójstwa św. Stanisława, w którym, wedle rodzinnej legendy, brali udział przodkowie autorki, do czasów współczesnych, ze szczególnym uwzględnieniem lat 19051980 oraz losów pradziadków i dziadków, odpowiedzialnych za wyhodowanie nowego gatunku cebuli tzw. rawskiej. Wspomnienia układają się w fascynującą opowieść o zawiłych losach polskiej inteligencji od ziemianina do profesora.
Kauri to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które miały miejsce w 1761 roku. Francuski statek, wiozący niewolników, rozbił się na Oceanie Indyjskim. Ocalali marynarze i niewolnicy przez kilka miesięcy żyli razem na wyspie o powierzchni 1 km2 (dzisiejsza nazwa to Tromelin). Po kilku miesiącach francuscy marynarze pozostawili niewolników i odpłynęli łodzią, zbudowaną ze szczątków rozbitego statku. Na wyspie pozostało kilkudziesięciu niewolników. Po 15 latach z wyspy „uratowano” 7 kobiet i niemowlę. Nie ustalono, kto był ojcem dziecka, ani co stało się z pozostałymi niewolnikami. Archeologowie i historycy wysuwają w tym zakresie sprzeczne hipotezy. Powieść opowiada powyższą historię z różnych punktów widzenia, w różnych perspektywach czasowych, mieszając historyczne ustalenia z fikcją. Narracja skupia się na dwóch osobach: pierwszym oficerze (postaci autentycznej), który przejął dowództwo po rozbiciu statku i który odpowiadał za zbudowanie łodzi ratunkowej, oraz na malgaskiej niewolnicy (postaci fikcyjnej), która była dzieckiem w chwili katastrofy i dorosłą kobietą „uratowaną” 15 lat później. Powieść – w zamierzeniu autora – oddaje atmosferę czasów oraz klaustrofobię oceanicznej wyspy. Znajdują się w niej odniesienia do wydarzeń historycznych: handlu niewolnikami na Oceanie Indyjskim, Wielkiej Rewolucji Francuskiej, monopolu Kompanii Wschodnioindyjskiej.
Oto historia podróży do Tybetu dwóch braci, którzy pragną zdobyć tytułową, nieoznaczoną na żadnej mapie górę. To podróż z cywilizacji do archaicznej krainy, gdzie to, co pierwotne, wciąż trwa. Wędrówka, która na zawsze rozdzieli braci. A może i połączy. Książka austriackiego pisarza Christopha Ransmayra jest przede wszystkim przypowieścią o trudnej miłości do drugiego człowieka. O umiłowaniu życia. Tęsknocie za spełnieniem. Powieść została napisana w formie poematu. Wersyfikacja nie jest w tym wypadku problemem czytelniczym, ale zbawieniem: nadaje nowe sensy, porządkuje obrazy.
Pai Hsien-yung to najlepiej znany na Zachodzie pisarz tajwański, a przy tym jedna z najbardziej cenionych i barwnych postaci tajwańskiej sceny literackiej, kulturalnej i obyczajowej. Grzeszni chłopcy to najgłośniejsza powieść Pai Hsien-yung. Jej akcja toczy się na początku lat 70. w środowisku tajpejskich homoseksualistów. Opisuje mniej lub bardziej burzliwe, czasami tragiczne losy kilku młodych gejów; prawdziwym jej tematem jest jednak ich relacja z otaczającym światem, emocjonalne związki z rodzicami, możliwość (lub brak możliwości) emocjonalnego odnalezienia się w społeczeństwie. Z punktu widzenia treści, na swoje czasy powieść była na scenie tajwańskiej wręcz rewolucyjna, dzisiaj uważana jest za prekursorską wobec współczesnej tzw. „literatury towarzyszy” (tongzhi wenxue).
PUK to uniwersalny głos obywatela świata, którego domem jest polszczyzna, głos upominający się – nie tonem manifestu, lecz rozmowy bezpośredniej, jak podanie ręki – o miejsce poezji w coraz mniej poetyckich czasach. Dąbrowski nie obraża się jednak na współczesną rzeczywistość, raczej stara się dostrzec na wysypisku wartości to, czym można się jeszcze pożywić lub co daje się – dzięki metaforze – zrecyklingować w prawdę i piękno. Adam Zagajewski pisał o nim tak: „Dlaczego lubimy wiersze Tadeusza Dąbrowskiego? Lubimy jego wiersze, ponieważ są niezmiernie konkretne. Dlaczego podobają nam się wiersze bardzo konkretne? Podobają nam się, ponieważ w ich percepcji uczestniczą wszystkie władze umysłu. Tadeusz Dąbrowski jest w dziedzinie poezji kimś, kogo Francuzi nazywają le grand reporter. Posiada temperament realisty, lecz jego realizm jest z natury poetycki, prowadzi do odkryć, nie zaś do oskarżeń. Jego wiersze osiągają nadzwyczajny poziom skupienia, stanowiąc adekwatną odpowiedź na absurd naszego świata”. Nowy tom wierszy Tadeusza Dąbrowskiego zawiera wszystko, co „Dąbrowskie”: lekkość, ironię, dowcip, precyzję, konkret oraz wrażliwość na „metafizyczne promieniowanie tła”.
Oto pokaźny zbiór opowiadań angielskiego klasyka Rudyarda Kiplinga, ułożony przez Jorge Luisa Borgesa. Borges wielokrotnie pośrednio lub wprost - dawał wyraz uwielbieniu dla Kiplingowskich opowiadań. Prześledziliśmy te miejsca i według Borgesowskich wskazań ułożyliśmy spis treści naszego tomu. W tomie znajdują się zarówno pierwsze polskie przekłady, jak i ponowienia przekładowe. Przekładu dokonał Maciej Świerkocki.
Jan Luksemburski, od 1310 roku król Czech, wysuwający też pretensje do tronu polskiego, to postać niezwykle barwna. Przez jednych uważany był za wzór rycerza, przez innych za niespokojnego awanturnika, który próbował podporządkować sobie kolejne ziemie. Zginął w bitwie pod Crecy, gdy mimo ślepoty kazał się prowadzić do walki. Książka Wojciecha Iwańczaka jest pierwszą polską monografią tej postaci, dokonującą ważnego przewartościowania poglądów na temat stosunku Luksemburczyka do Polski. Autor porusza zarówno tematy wielkiej polityki europejskiej tego okresu, jak i zagadnienia związane z gospodarką, społeczeństwem, kulturą oraz szeroko rozumianą obyczajowością doby średniowiecza.
Tom wierszy ukraińskiego poety, eseisty, dramaturga i tłumacza Vasyla Machno „Dom na siedmiu wiatrach” zawiera sto nowych wierszy w przekładzie Bohdana Zadury. Poeta tłumaczony był na kilkanaście języków, m.in. na niemiecki, serbski, litewski, angielski, czeski, hiszpański i hebrajski. Po polsku ukazały się już trzy jego książki poetyckie: „Wędrowcy”, „34 wiersze o Nowym Jorku i nie tylko” oraz „Nitka. Posłowie do „Domu na siedmiu wiatrach” napisała prof. Jagoda Wierzejska, znawczyni twórczości Machny. Pisze w nim, że wiersze poety „mają puls i pejzaż Nowego Jorku, ale noszą na sobie odciski galicyjskiego dzieciństwa, wspomnień z Czortkowa i Tarnopola, a także literackich tropów z Ukrainy, Polski, Rumunii, Niemiec czy Izraela. Być może właśnie dlatego Machno potrafi pisać o Brooklynie tak, jakby opisywał wieś, z której w 1913 roku wyruszyły jego dawne krewne – by po przeprawie przez ocean na pokładzie SS Brandenburg dotrzeć do Ameryki – a o Dubnie tak, jakby mówił o Chinatown, pełnym wąskich uliczek, barwnych szyldów i cieni przeszłości”.
Jak zapowiada we wstępie Dalajlama, ta książka jest przede wszystkim obrachunkiem z ponad siedmioma dekadami kontaktów, jakie w imieniu Tybetu i Tybetańczyków utrzymywałem z kolejnymi przywódcami komunistycznych Chin. A także apelem do sumienia Chińczyków z których wielu dzieli z nami spuściznę buddyzmu mahajany oraz do społeczności międzynarodowej o zainteresowanie losem narodu tybetańskiego. Nasza sprawa ma wymiar egzystencjalny, na szali leży przetrwanie narodu z jego starożytną kulturą, językiem i religią. Próbuję również wskazać możliwe rozwiązanie. Ponieważ stawką jest los narodu i cywilizacji o długiej historii, jeśli okaże się to konieczne, nasza walka będzie trwać i po mojej śmierci. Nie da się bez końca odmawiać Tybetańczykom prawa do bycia gospodarzami własnej ziemi ani zdławić siłą pragnienia wolności.
W Wakacjach w domu powieści na pograniczu różnych gatunków: political fiction, kryminału, powieści sensacyjnej czy wojennej, która zaczyna się w marcu 2023 nikt wakacji w domu nie spędza. Po co więc ten tytuł? Sens, jak mówił Freud, przychodzi z przyszłości i przyszłość, a konkretnie wrzesień 2123, daje odpowiedź na to i inne pytania, nieuniknione przy czytaniu tej powieści-gry z czytelnikiem; gry w gatunki, klisze kulturowe i czytelnicze oczekiwania, gęstość i wielość motywów, sny i majaki, bardziej konstrukcyjne i fabularne niż pułapki językowe. Język z zamysłem stara się być przezroczysty, łatwy w czytaniu, niepostrzeżenie wciągający czytelników w światy równoległe, snute przez narratora.
Pedro Paramo to historia Juana Preciado, który na łożu śmierci obiecuje matce, że spotka się ze swoim ojcem, tytułowym Pedrem Pramo, w miasteczku Comala. Miasteczko okazuje się miastem duchów, zamieszkanym zarówno przez żywe, jak i widmowe postacie, które ujawniają Juanowi szczegóły dotyczące egzystencji ziemskiej i życia pozagrobowego, w tym historię jego ojca. Powieść została przetłumaczona na ponad 30 języków. PIW-owską edycję niemal wszystkich próz Rulfa dopełniają tom opowiadań Równina w płomieniach, a także nieznany dotąd w całości po polsku zbiór Złoty kogut.
Zniszczona mapa to jedna z najgłośniejszych powieści Abe Kobo, wydana w Japonii w 1967 r., przetłumaczony na język angielski dwa lata później, nigdy wcześniej nie ukazała się w Polsce. Jest to powieść o anonimowym detektywie, wynajętym przez piękną alkoholiczkę w celu znalezienia wskazówek związanych ze zniknięciem jej męża. W trakcie śledztwa główny bohater otrzymuje tytułową zniszczoną mapę, mającą rzekomo mu pomóc, ale ostatecznie okazuje się bardziej metaforą wskazówek, którymi należy się kierować w życiu. Niemożność znalezienia odpowiednich tropów, pomocnych w rozwiązaniu zagadki, doprowadza głównego bohatera do kryzysu egzystencjalnego, który z kolei sprawia, że doznaje on rodzaju schizofrenii, zmiany osobowości, a nawet utożsamia się z poszukiwanym człowiekiem. Zniszczona mapa jest przykładem artystycznej i wybitnej powieści detektywistycznej, poruszającej takie tematy jak urbanizacja, alienacja, zamęt semiotyczny i zawodność narracji poprzez klasyczne elementy gatunku noir. Książkę tę uważa się za prekursorską względem Trylogii nowojorskiej Paula Austera czy Przygody z owcą Harukiego Murakamiego. Filmowa adaptacja tej historii została nagrana przez Hiroshiego Teshigaharę w 1968 r.
Książka Toma Hollanda, znanego brytyjskiego pisarza, tłumacza, autora książek popularnonaukowych, stanowi trzecią część jego tzw. rzymskiej trylogii. Tym razem Holland przenosi czytelnika w czasy cesarstwa w epoce pryncypatu, w okres triumfu pokoju (łac. pax), który nastąpił po serii trudnych i wyniszczających wojen. Autor opisuje zawiłe i nie tak pokojowe, jak wskazywałby tytuł książki, dzieje Rzymu od wojny o władzę w 68 r., przez rządy Flawiuszy (Wespazjana i jego dwóch synów, Tytusa i Domicjana), którzy doszli do władzy po kryzysie czterech cesarzy, czasy Trajana, kiedy cesarstwo osiągnęło najszerszy zasięg swoich granic, po rządy Hadriana, kiedy przypadł okres prosperity w państwie, a tym samym upragniony pokój. Zmienne losy cesarzy i cesarstwa, tudzież postaci drugorzędnych, które Holland przywołuje na kartach książki, zostały ukazane w taki sposób, że nawet nieprzygotowany odbiorca z łatwością dostrzeże, jak niebywale złożona była cywilizacja rzymska w każdym aspekcie jej funkcjonowania, od polityki poczynając, na religii kończąc. Relacjonując dzieje wojen i czasy apogeum cesarstwa rzymskiego Holland prowokuje do refleksji nad dziejami wielkich imperiów.
Nicholas Agar, profesor etyki z Nowej Zelandii, kwestionuje w swojej pracy techno-optymistyczny pogląd, zgodnie z którym od postępu technologicznego oczekujemy wielkich rzeczy dla ludzkiego rozwoju. Autor opisuje zjawisko zwane normalizacją hedoniczną, które prowadzi do znacznego przeceniania siły postępu technologicznego dla poprawy naszego samopoczucia. Owa hedoniczna normalizacja wyraża się np. w założeniu, że z faktu, iż w sytuacji trwałego przeniesienia w czasie do średniowiecza bylibyśmy nieszczęśliwi, można wywodzić twierdzenie, że ludzie żyjący w tamtych czasach też musieli być nieszczęśliwi. Te same zniekształcenia mają zastosowanie, gdy wyobrażamy sobie przyszłość z lekami na raka i koloniami na Marsie. Postęp technologiczny może uczynić nas szczęśliwszymi, ale nie tak bardzo, jak sobie to wyobrażamy.
Antologia opowiadań autorów skupionych wokół nieformalnej grupy literackej - Związek Pisarzy ze Wsi. "Ptaszki polskie" to ich trzeci po "Kwiatkach polskich" i "Włoskach polskich" zbiór opowiadań. W "Ptaszkach polskich" znalazły się trzydzieści cztery opowiadania, prezentujące szeroki wachlarz artystycznych ujęć autobiografia sąsiaduje tu z historyzmem i powiastką filozoficzną, psychologizm z klasyczną narracją obyczajową i science fiction. Temat traktowany jest pierwszoplanowo albo też marginalnie, przy czym co ciekawe i zaskakujące motywem głównym książki okazał się gołąb (pobocznym zaś wojna). Autorzy opowiadań mieli bowiem wolność zarówno interpretacji tematu, jak i wyboru środków artystycznych. Za stronę wizualną odpowiada samorodny artysta Mariusz Czeżyk, w którego twórczości naiwność kreski łączy się z wyrafinowanym konceptem i surrealistyczną wyobraźnią.
"Trzeba pamiętać, że na przełomie XIX i XX stulecia, gdy coraz wyraźniej kształtowały się aspiracje narodowe całych grup etnicznych, oba narody – polski i żydowski – nie miały swojego państwa, zarazem jeden i drugi naród chciał dla siebie takie państwo stworzyć. Nie nazwałbym Polaków przeciwstawiających się żydowskim zamiarom antysemitami, tak jak nie wyrzucałbym Żydom skonfliktowanym z Polakami jakiegoś emocjonalnego antypolonizmu. Jedni i drudzy chcieli mieć swój księżyc. Co w tym dziwnego? [...]
Gdy emocje biorą górę nad rozumem, eksploduje instynktowny antysemityzm lub antypolonizm, w zasadzie bez różnicy. Natomiast już wystudzone, poddane racjonalnej analizie, emocje tworzą pojęcie wroga, bez którego nie sposób przedstawić sobie nowoczesnej polityczności. Taki wróg nie musi być ani estetycznie odrażający, ani moralnie zły, ani nieprzyzwoicie bogaty. Wystarczy, że jest obcy, inny. Obcość tworzy egzystencjalne zagrożenie, któremu należy przeciwdziałać. Każda wspólnota musi przyjąć warunki określające jej istnienie. Jeżeli zostaną naruszone przez wroga, „należy obcego wypędzić lub zwalczyć” (Carl Schmitt). To pierwsze litery politycznego alfabetu i trzeba je znać na pamięć. Towarzyszy im napór życia, którego nie wolno hamować. Przeciwnie: należy dać mu upust".
(Fragment rozdziału "Jak Żydzi chcieli Polakom ukraść księżyc")
Wiersze Andrzeja Kopackiego zebrane w tomie "Świat a ludzie" opisują - za autorem posłowia Antonim Liberą - "świat utkany z historii literatury, poruszających anegdot, a także książek i cytatów wielkiego dziedzictwa europejskiej kultury. Autor bawi się nimi, rozwija je na swój sposób lub dorzuca do nich nieoczywisty komentarz. I w ten właśnie sposób podejmuje edukacyjny dialog z 'arywistyczną' i anarchiczną współczesnością. (.. ) Jest to jego świadoma replika na chaos współczesności: na dekonstrukcję, bezformie, na kult bełkotu i furii."Andrzej Kopacki otrzymał między innymi Nagrodę Orfeusza, Nagrodę Literacką Miasta Gdańska „Europejski Poeta Wolności”, Nagrodę Literacką Gdynia, wiele nagród zagranicznych. Jest też świetnym tłumaczem i autorem wielu książek eseistycznych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?