Po latach względnego spokoju Wszechziemiu znów zagraża niebezpieczeństwo. Inwazja orków to tylko kwestia czasu. Sługi upadłego boga Raala szykują krwawy odwet. Królowie i czarodzieje spotykają się podczas Trzeciej Rady Władców, aby wspólnie zaradzić nadchodzącemu zagrożeniu dla ludzi, elfów i krasnoludów. Świat szykuje się do wielkiej wojny.
Tymczasem młody mag, Zulzedeus, wyrusza z klasztoru Rew Terim na poszukiwanie Wybrańca - tego, który według przepowiedni ma uratować Wszechziemie przed upadkiem.
Czy jakiekolwiek okoliczności życiowe usprawiedliwiają zabicie swego nowo narodzonego dziecka?W nazistowskim obozie dla kobiet Gisela Żydówka na której naziści wykonują eksperymenty rodzi dziecko. Daniela, jedna z pielęgniarek, zachęca ją do zamordowania maleństwa, by uniknęło nieludzkich badań. Chcąc ulżyć jej wyrzutom sumienia, opowiada młodej więźniarce tragiczną historię z czasów Jagiellonów, w której przed podobnym dylematem stanęła inna matka.
Czasem badania genetyczne są przyczyną katastrofy, a nie przełomu.
Kiedy w Mieście Krokodyli dochodzi do krwawego stłumienia pokojowej konferencji asymilacyjnej, nikt jeszcze nie podejrzewa, do czego doprowadzi konflikt między Miastem Krokodyli a Twierdzą Kimerydu. Organizatorce konferencji, Annie Guiteerez, antropolog z Uniwersytetu Krokodyli, udaje się zbiec z samego centrum zamieszek i uratowana przez strażnika wąwozu Tyrsa Mollinę, pół człowieka, pół raptora, trafia do rezydencji burmistrza Twierdzy – Teobalda. W obliczu niedawnej rzezi i wiszącej w powietrzu rewolucji nawet zatajenie prawdziwego powodu przybycia pani profesor do Twierdzy Kimerydu wydaje się nieistotnym szczegółem. Na jaw wychodzą bowiem znacznie bardziej przerażające fakty, sprawiające, że żadne z miast Afryki Południowo-Wschodniej nie może dłużej pozostać obojętne wobec krzywdzących wpływów Europy i hegemonii cesarza Brytanika. Usilna chęć przypodobania się Cesarstwu Europy nagle gaśnie zastąpiona determinacją i pragnieniem odzyskania autonomii kraju Złocistych Piasków.
Galeria postaci pierwszo- i drugoplanowych zachwyca niczym barwna plejada. Pierwszoosobowa narracja podzielona na większą liczbę postaci stwarza zagrożenie zaniku różnorodności. Pioruńskiej udało się połączyć jednolitość stylu z prezentacją różnorodnych i wielowymiarowych osobowości.
Aldona Kobus, Szuflada.net
Tajna akcja FBI i burzliwy romans.
Polska tłumaczka Paulina przybywa do USA na rozmowy z wydawcą. Ku swojemu zaskoczeniu na lotnisku zostaje dość brutalnie zatrzymana przez ochronę. Na miejsce przybywa agent FBI, który po krótkim przesłuchaniu zwalnia ją, wyjaśniając lakonicznie, że została wzięta za kogoś innego. Irytacja miesza się w umyśle młodej Polki z ciekawością. Kim jest kobieta, z którą ją pomylono, a którą interesuje się FBI? Paulina nie wie jeszcze, że wkrótce otrzyma odpowiedź na to pytanie, a z chwilą, gdy ją pozna, zmieni się nie tylko charakter jej pobytu w Stanach, ale także całe jej życie.
Cezar po zakończeniu konsulatu udaje się wraz z legionami do Galii, aby objąć namiestnictwo. Wojna wisi na włosku. Galvan, pragnąc zapewnić sobie silną pozycję wśród celtyckich plemion, poślubia córkę wodza Swebów, Ariowista. Sytuacja komplikuje się, gdy Cezar wypowiada Ariowistowi wojnę. Galvan musi opowiedzieć się za lub przeciw wojnie z Rzymianami. Jest rozdarty między obowiązkiem nałożonym na niego przez Scatah a lojalnością wobec plemienia, które nie chce mieszać się w konflikt z Cezarem. Podczas gdy brzemię władzy staje się coraz cięższe, Galvan musi podjąć decyzję, która może kosztować życie zarówno jego, jak i jego najbliższych.
Czasem twoje życie musi się wykoleić, żeby potem znowu nabrało rozpędu.
Marzena Wierzba jest popularną pisarką, której rytm życia wyznacza pisanie kolejnych pretensjonalnych, przeerotyzowanych książek.
Nagle jej uporządkowany świat zaczyna się rozpadać. Mąż, szanowany notariusz, angażuje się w romans z młodą kobietą, syn zaskakuje ją niekonwencjonalnymi wyborami, a w dodatku pisarka pada ofiarą psychofanki. Suma złych doświadczeń sprawia jednak, że Marzena, zamiast się ostatecznie załamać, podejmuje walkę z przeciwnościami losu. Aby dodać sobie animuszu, zaczyna wymyślać optymistyczne sentencje i zapisywać je na różowych karteczkach, a następnie umieszczać na Facebooku. Fakt, że zostaje z tego powodu nazwana „Coelho w spódnicy”, martwi ją tylko na początku, a smutek skutecznie rozwiewa liczba lajków, udostępnień i pełnych zachwytu komentarzy wiernych fanek.
Ostatecznym celem i ideałem Marzeny staje się Suka - tytułowa bohaterka jej najnowszej powieści erotycznej.
Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców, Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.
Na pewno słyszeliście o „Grze o tron”. Albo o serialu „Wikingowie” lub o serii „Bractwo Czarnego Sztyletu” J.R. Ward. Jeśli tamte klimaty was pociągały, to gwarantuję, że „Klątwa Przeznaczenia” autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej w równie gwałtowny i pochłaniający sposób wprowadzi was w świat Magów, Związkowców, Mistrzów i Milady. Świat, który stworzyły autorki, jest w każdym calu dopracowany, a bohaterowie, mimo iż posiadają nadprzyrodzone moce, to i tak powalają realizmem. Powieść czyta się doskonale, jest to niesamowita wycieczka do świata magii, ale i ludzkich grzechów, nienawistnych zazdrośników, złych kobiet i fałszywych pochlebców.
Zapraszam was do rzeczywistości, w której Mistrz Walki Severo i Milady Arienne będą musieli stoczyć bitwę nie tylko o własną miłość, ale i o życie. Niezwykle udany debiut, wciągający, dopracowany i stanowiący niebywałą gratkę dla wszystkich miłośników powieści akcji, dziejących się w alternatywnym świecie fantasy. Polecam!
Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka
Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!
K.N.Haner, pisarka, kobiecerecenzje365.blogspot.com
Fantasy, jakiego w Polsce (jeszcze) nie było! Historia pełna mroku i brutalności, pośród których rodząca się miłość nabiera zupełnie innego wymiaru. Świat, który Cię pochłonie i zawładnie Twoim Przeznaczeniem.
Michalina Foremska, papierowybluszcz.blog.pl
Jeżeli to jest debiut, to ja chcę już kolejne książki tych Pań! Cudowny, fantastyczny świat i doskonale wykreowani bohaterowie. Dawno nie miałam okazji czytać tak dobrej i dopracowanej powieści z tego gatunku. „Klątwa Przeznaczenia”
to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie!
Paulina Balcerzak, citeofbooks.blogspot.com
Intrygi, kłamstwa i tajemnice przeplatają się z kiełkującym uczuciem pomiędzy Lwem i jego Milady, pokazując, jak wielką moc ma przeznaczenie. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka debiutują książką „Klątwa Przeznaczenia”, którą gorąco Wam polecam.
Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.blogspot.co.uk
Tajemnicza, nieposkromiona, fascynująca – taka właśnie jest ,,Klątwa Przeznaczenia”. Czy jesteście gotowi zanurzyć się w świat pradawnej mocy okupionej bólem i stratą, lawirującej między zakazanymi uczuciami, które mogą przynieść śmierć? Wejdźcie do Podziemi, w których namiętność miesza się z mroczną siłą i dajcie się zahipnotyzować spojrzeniu pełnemu ciemności!
Klaudia Aleksandra Grabowska, zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com
Niewyjaśnione zdarzenia, paranormalne zjawiska, nadnaturalne zdolności – a może jedynie usterka, drobna wada w mechanizmie?
Co może łączyć prostego drwala z prowincji, profesjonalnego zabójcę na zlecenie, zwyczajnego, nudnego księgowego, zakochaną młodą dziewczynę i renomowanego psychologa z szesnastoletnim stażem?
Wszyscy bohaterowie „Usterki” prowadzą normalny, spokojny żywot – jednak tylko do czasu. Kiedy w ich otoczeniu zaczynają dziać się rzeczy, które trudno wytłumaczyć, gdy coraz częściej doświadczają dziwnych stanów i spotykają osoby wywracające ich poukładany świat do góry nogami, przestają być pewni czegokolwiek. A już na pewno tego, że wszystko, absolutnie wszystko, da się racjonalnie wyjaśnić.
Powstająca powieść doprowadza młodego pisarza na skraj życia i śmierci…
Maniakalny fan telewizji jest świadkiem niezwykłej metamorfozy swojego telewizora…
Przeciętny urzędnik spotyka w swoim gabinecie samego diabła…
Dla każdego z tych ludzi to mógł być zwyczajny dzień.
Dramatyczny obraz małomiasteczkowej społeczności z połowy XX wieku.
Lata 50. XX wieku. Mała Klara mieszka wraz z matką i siostrami w ubogiej kamienicy w prowincjonalnym miasteczku. Pewnego dnia chorą na tyfus rodzicielkę zabiera szpitalny ambulans. Dziewczynki zostają same pod opieką litościwych sąsiadów.
Małomiasteczkowy świat mieszkańców kamienicy powoli otrząsa się z wojennych traum.
Małe i wielkie dramaty, które naznaczają codzienność bohaterów książki, odciskają silne piętno na życiu dziewczynki. Czy Klara zdoła wyrwać się z beznadziei świata, który ją otacza?
Biznes jest jak gra w golfa. Obie aktywności wymagają koncentracji i samokontroli, zmuszają do rozwoju i odpowiedzialności. Liczba sukcesów i porażek, które spotykają nas po drodze, nie jest istotna. W obu przypadkach najważniejszy jest wynik. Ale droga do jego osiągnięcia może być różna. Golf to gra dżentelmenów, w której liczy się uczciwość, przestrzeganie zasad i styl. W świecie giełdowych graczy moralność schodzi na dalszy plan. A czasami, jak w świecie głównego bohatera, przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie…
Z jednej strony mamy do czynienia z drobiazgowym „przewodnikiem”, w jaki sposób można pozbawić prawowitych właścicieli ich akcji w spółce, nie ponosząc konsekwencji prawnych. Z drugiej książka pokazuje, jak wiele trzeba poświęcić, aby osiągnąć cel, nawet jeśli nie ląduje się w więzieniu. Lektura dla wszystkich zainteresowanych funkcjonowaniem spółek, giełdy i wyzwalanymi przez pieniądze emocjami. Czyli dla wszystkich.
Przez powieść przeplata się wątek golfowy. Książka podzielona jest na osiemnaście rozdziałów, bo tyle jest dołków na polu klasy mistrzowskiej i jeden dodatkowy „dołek”.
Autor jest uzależnionym od golfa doradcą transakcyjnym. Przez ponad 20 lat prowadził butik inwestycyjny, zasiadał w zarządach i radach nadzorczych wielu spółek giełdowych. Obecnie składa własny fundusz venture capital. Ma jednocyfrowy handicap, grał na ponad stu polach w Polsce i na świecie. Jest także wicemistrzem polski golfowo-brydżowym (tytuł oficjalny obu związków sportowych). „19 dołków czyli jak ukraść spółkę” jest jego debiutem literackim.
W moim świecie nic nie jest oczywiste ludzie, którzy żyją dookoła mnie, bywają potworami, a potwory no cóż, możecie nie wierzyć, czasem są niewinne, a przy tym zupełnie bezbronne. I jesteśmy jeszcze my świadomi istnienia nadnaturalnych strażnicy sprawiedliwości na granicy dwóch światów. Całe moje życie to ulubiona spluwa, solidne kopniaki adrenaliny i banda, która jest dla mnie jak rodzina. Przynajmniej tak było do czasu, kiedy tuż przed naszym nosem, w tajemniczych okolicznościach, nie zaczęli ginąć kolejni nadnaturalni, a ja spotkałem najpiękniejszą kobietę na świecieWbiegliśmy na puste jeszcze o tej porze kąpielisko i słony wiatr dmuchnął nam z mocą w twarze, ale ja nie mogłem się zatrzymać.Świtało. Zaraz powinna tu być. Chryste, błagam, żeby jej tutaj nie było, nie teraz!Za późno.Jak w zwolnionym tempie dostrzegłem jej smukłą sylwetkę na tle spienionego oceanu. Czekała na mnie, tajemniczy uśmiech snuł się po jej cudownych ustach i na ten widok aż ścisnęło mnie w dołku.Długie, falujące, czerwone włosy. Jasna, błyszcząca skóra. Kolorowe pareo owinięte wokół smukłej talii niczym elegancka sukienka. I ta melodia, którą nuciła swoim niesamowitym głosem- NIEEEEEEE!- ryknąłem nieludzko w tym samym momencie, w którym zdezorientowany facet odwrócił się w jej stronę i oddał precyzyjny strzał.Karolina SudołUrodzona w 1991 roku w Kwidzynie. Zakochana bez pamięci w romansach paranormalnych, muzyce i ludziach, którzy są jej największą inspiracją. Samozwańcza mistrzyni w pokazywaniu wrogiemu światu środkowego palca z szerokim uśmiechem na ustach. Pisze z przyjemnością i dla przyjemności, głęboko wierząc, że bohaterowie i ich historie, które żyją w jej głowie, znajdą odbiorców, którzy je zrozumieją i pokochają tak jak ona.
Maciek założył bloga, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami na temat dzisiejszych gimnazjalistów, miesiączkowania pingwinów cesarskich i muzyki rockowej.
Patryk jest otwarty na ludzi mniej więcej tak, jak katolicy na twórczość zespołu Behemoth. Gra na basie w najznakomitszej kapeli punkowej w dziejach wszechświata i jest najwidoczniej trochę głupi, bo zamiast podejść i zagadać do dziewczyny śledzi ją, stalkuje i wymienia wiadomości na fejsie.
Maciek poznaje Patryka, co w zasadzie nie jest istotne dla fabuły, ale w sumie fajnie, jeśli losy dwóch głównych bohaterów się łączą.
Nastoletnie miłości – są. Problemy z rówieśnikami – są. Chciałoby się powiedzieć, że książce tej brakuje tylko niepoprawnie politycznych żartów, ale te również możemy tu znaleźć, co czyni z „Kalesonów Sokratesa” znakomity kąsek dla osób, którym hormony buzują trochę za bardzo.
„Kalesony Sokratesa” to książka o młodzieży dla młodzieży. O relacjach międzyludzkich, muzyce, miłości, współczuciu i całej masie innych, nie aż tak pozytywnych uczuć. A wszystko napisane z dystansem i przymrużeniem oka.
„Zaczynam drugi wpis. Pod pierwszym nie doczekałem się żadnych komentarzy, a statystyki mówią mi, że dorobił się siedmiu wyświetleń, z czego pewnie pięć to moje. Cóż, Łukasz Kruczek też na początku słabo skakał, a teraz trenuje kadrę, cytując klasyka. Ja w sumie nie nastawiam się na zdobycie ogromnej popularności i miliardów dolarów, bo piszę te notki tylko i wyłącznie dla siebie. Jestem ciekaw, jak będzie mi się to wszystko czytało za kilkanaście lat. Pewnie wykonam porządnego fejspalma nad swoją młodzieńczą głupotą.
Jeszcze nieco ponad dwa tygodnie zostały mi do rozpoczęcia nauki w nowej szkole. Nie twierdzę, że jakoś specjalnie nie mogę się tego momentu doczekać. Prawdę mówiąc, już teraz bardzo się stresuję (…).”
JAKUB ŁASZKIEWICZ, (UR. 2001) RECENZENT I FELIETONISTA PORTALU „Z KAMERĄ WŚRÓD KSIĄŻEK”, FAN PINK FLOYD I KULTU, ZAWZIĘTY GRACZ KONSOLOWY, GIMNAZJALISTA.
„Czarny huzar” to wielowątkowa opowieść o wyprawie do Polski – i jej dalszych konsekwencjach - luterańskich misjonarzy z Institutum Judaicum et Muhammedicum w Halle, mającej na celu nawrócenie na protestantyzm głośnego żydowskiego mistyka i herezjarchy z Podola, Jakuba Lejbowicza Franka. Akcja powieści, opartej w dużej mierze na faktach historycznych, obejmuje polski okres działalności samozwańczego proroka i rozgrywa się w realiach XVIII-wiecznej, chylącej się ku upadkowi Rzeczypospolitej, rozszarpywanej przez bezwzględną walkę stronnictw politycznych i intrygi ościennych mocarstw dążących do jej rozbioru.
Książę Mikołaj Wasiliewicz Repnin był przy tym niezmiernie dumny, że to dzięki niemu Polska została zdobyta w sposób „kulturnyj”, ze wszech miar przyzwoicie i postępowo, tak jak przystało na Wiek Rozumu: bez krwawych jatek w staroświeckim pruskim stylu, bez łun pożarów, bez bombardowania miast, bez gwałcenia kobiet, bez rozpruwania brzuchów, bez podrzynania gardeł i zdzierania ostatniej koszuli z ludności cywilnej i właściwie także bez jednego wystrzału, jeśli nie liczyć potyczki sprzed paru lat z byłym wojewodą wileńskim.
Co więcej, to dzięki niemu, księciu Mikołajowi Wasiliewiczowi Repninowi, Polska została zdobyta w sposob nowoczesny, czy wręcz nowatorski, który mógł stać się przykładem dla innych państw, jak rozstrzygać konflikty międzynarodowe humanitarnie, a więc głownie przy pomocy kunsztu dyplomatycznego z naprawdę niewielkim dodatkiem złota, jak też w oparciu o zasady polityczne i wartości moralne cenione w całym cywilizowanym świecie: obronę swobód i wolności osobistej przed zakusami despotyzmu, równość obywateli wobec prawa, demokrację, poszanowanie praw mniejszości, tolerancję religijną oraz ideę współpracy i dobrego sąsiedztwa między państwami i narodami.
Leszek Biały, hispanista i historyk sztuki, autor „Dziejów Inkwizycji Hiszpańskiej” (1989) i powieści „Źródło Mamerkusa” (Książka Roku 2010 Warszawskiej Premiery Literackiej), tłumacz klasycznych dramatów hiszpańskiego Złotego Wieku: Pedro Calderon de la Barca, „Książę Niezłomny” (1989), Pedro Calderon de la Barca „Autos sacramentales” (1997) i Tirso de Molina, „Wybór dramatów” (1998).
Krew, śmierć, łzy i mordercza pogoń zdeterminowanego w rozpaczy człowieka.Kiedy nad osadą Jaszy budzi się kolejny letni dzień, wydaje się, że nic nie może zakłócić ciszy poranka. Młody mężczyzna kieruje wzrok ku ożywającej po nocnym uśpieniu puszczy i ściska w dłoni łuk. Za chwilę wejdzie pomiędzy drzewa w poszukiwaniu dorodnej sarny, borsuka lub kuropatwy. W chacie czeka na niego pogrążona we śnie rodzinaKiedy Jasza przystaje, by nacieszyć oczy widokiem domostw, zamiast ukojenia czuje narastający niepokój. Chce wrócić, jednak okazuje się, że jego osadę nawiedzili wieleccy łowcy niewolnikówŁowcy niewolników to epicka opowieść z historią XI wieku w tle.Grzegorz Kochman miłośnik okresu wczesnego średniowiecza oraz historii początków polskiej państwowości, interesujący się życiem codziennym, obyczajami, kulturą materialną i duchową dawnych Słowian i wikingów. Dzięki temu na kartach powieści doskonale łączy fabułę z historycznymi detalami. Autor publikacji z zakresu historii regionalnej środkowego Nadodrza.
Eccedentesiast to osoba ukrywająca ból za uśmiechem.
Dwóch chłopców, mających za sobą bolesną przeszłość, targanych rozmaitymi problemami czasu dojrzewania, otrzymuje niezwykły dar. To, w jaki sposób go wykorzystają, zależy tylko od nich.
Jestem diabłem. Sam tak stwierdzisz, gdy dowiesz się, co zrobiłem.
Siedemnastoletnia Sonia, dziewczyna z dobrego i bogatego domu, zostaje oskarżona o zabójstwo brata bliźniaka. Odurzony alkoholem i narkotykami chłopak zastaje ją podczas erotycznej randki on-line, a następnie wypada z balkonu, skręcając sobie kark. Zrozpaczeni rodzice usiłują ratować przynajmniej ostatnie ze swoich dzieci i za kwotę dwóch milionów złotych wynajmują kancelarię Kuby Sobańskiego oraz jego wspólniczki Sandry. Tymczasem z kliniki odwykowej wychodzi dawna dziewczyna Kuby, Julia – obecnie pisarska celebrytka, autorka bestsellerowej książki „Sypiałam z Rzeźnikiem Niewiniątek”.
Czy diabeł może odkupić swoje winy? „Spowiedź diabła” pokazuje, że ci, w których widzimy bohaterów, niekiedy sami są katami...
Gdybym miała wskazać książki napisane przez podszepty samego Lucyfera, bez wahania wskazałabym te, które wyszły spod pióra Adriana Bednarka.
Agata Kądziołka, naczytane.blogspot.com
Chcesz wniknąć w umysł seryjnego mordercy? I nie boisz się, że główny bohater ci się spodoba?
„Spowiedź diabła” zachwyca treścią, zbudowanym napięciem, sposobem poprowadzenia fabuły i plastycznym językiem. Polecam czytelnikom odważnym i z otwartym umysłem.
Izabela Kursik Gwarda, prawieblogoksiazkach.blogspot.com
Jeśli istnieje bohater, który mógłby się mierzyć z najmroczniejszymi czarnymi charakterami znanymi w literaturze, to jest nim właśnie Kuba Sobański! „Spowiedź diabła” wstrząsa do głębi! Polecam!
Klaudia Pankowska, porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com
Adrian Bednarek powraca, a wraz z nim Kuba Sobański! W trzecim tomie historii Rzeźnika Niewiniątek napięcie rośnie z każdą stroną i nie pozwala oderwać się aż do samego końca. Choć zdawać by się mogło, że wraz z odejściem Ady umarły demony drzemiące w Kubie, tym samym kończąc działalność krakowskiego Rzeźnika, to jednak przeszłość nie zapomina upomnieć się o swoje. Czy odważysz się przekonać, jaka zbrodnia tym razem wyszła spod pióra Adriana Bednarka? Czy wysłuchasz „Spowiedzi diabła”?
Sara Glanc, koszzksiazkami.pl
Adrian Bednarek, ur. w 1984 r. w Częstochowie – absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Od lat zafascynowany tematyką kryminalną, w szczególności postaciami seryjnych morderców. Wielki fan sportu żużlowego, nałogowy biegacz. Pisanie uważa za swoją największą pasję. Uwielbia tworzyć historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane, czarne charaktery. Sympatię czytelników zyskał dzięki powieściom „Pamiętnik diabła” (2014) i „Proces diabła” (2015), opisującym losy Kuby Sobańskiego, seryjnego mordercy z Krakowa.
Prezent – czyli uważaj o czym marzysz. Autorka marzyła o domu z ogrodem. Nie przypuszczała, jak wysoką cenę przyjdzie jej zapłacić za to marzenie. Czy było warto?
Książka nie jest zwykłym dziennikiem budowy domu - to prawdziwa historia o tym, jak jednego dnia szczęście mówi „żegnaj”, świat wali się na głowę i trzeba jakoś brnąć przez życie dalej. Tym bardziej że ma się nietypowy dom do ukończenia.
5 lipca 2013 (piątek)
Upał straszny, żar się leje z nieba. A Mąż z pomocnikiem układają pierwsze belki na podwalinie. Podwalina nierówna, deski powyginane. I jak tu ułożyć równą podłogę? Ale tak to jest. Na budowie zawsze pojawiają się nieprzewidziane trudności. A tym bardziej na takiej, powiedziałabym, eksperymentalnej, na której wszystko musi do siebie pasować co do centymetra. Mam w związku z tym niejasne przeczucie, że ta budowa będzie „zabawą” na najbliższy rok albo i dłużej. Nie ma co marzyć o przeprowadzce na święta, nawet wielkanocne, nie mówiąc już o Bożym Narodzeniu.
Moją misją miała być walka niemal z całym światem: zburzenie całej tej hierarchii i przywrócenie ludziom szczęścia. Byłem więc niezwykle niebezpieczny dla systemu, w którym główną rolę odgrywali Żydzi, i dlatego przeczuwałem, że został na mnie wydany wyrok i ma mnie zlikwidować wywiad izraelski. Ponadto wydawało mi się, że sam jestem reprezentantem narodu wybranego, a moi ojciec i matka nie są biologicznymi rodzicami. [] Tak więc cały czas czułem się zagrożony. Zabójczy strzał mógł paść w każdej chwili, w każdym miejscu. Pewnej nocy miałem przeświadczenie, że żydowskie komando będzie chciało mnie zlikwidować właśnie wtedy. Cały czas nie spałem. Z nożem w ręku schowałem się pod stół. Wierzyłem, że tu nie mogą wykryć mojej obecności elektroniczne urządzenia wroga. Spodziewałem się ataku przez okno lub drzwi.Schizofrenia to słowo, które wzbudza strach. Dla wielu zachorowanie na nią oznacza wyrok i koniec normalnego życia. Ludzie zdrowi psychicznie boją się schizofreników, pogardzają nimi lub się z nich naśmiewają. Tak jednak nie musi być. Życie z chorobą też ma sens, ma swoje wzloty i upadki, radości i smutki. Chorzy psychicznie są częścią społeczeństwa i podobnie jak wszyscy inni to społeczeństwo budują i tworzą wartości. Zapraszam do wędrówki przez życie pewnego schizofrenika, do zapoznania się z jego niezwykłymi i zwykłymi przypadkami.Sławomir Radomski
Poruszający monolog Moniki, w którym realia małego miasteczka i prowincjonalnych szpitali psychiatrycznych stają się scenerią współczesnej baśni o dziewczynie naznaczonej chorobą.
Mroczna, „psychotyczna” opowieść o cierpieniu i uzależnieniu rozgrywająca się w świecie skrajności, gdzie rozpacz jest rewersem ekstazy.
Monolog Moniki to opowieść cierpiącej duszy i historia namiętnego opętania. Opowieść przewrotna, w której tragedia flirtuje z kiczem, immoralizm nosi maskę choroby, a czysty ludzki głos dobiega z otchłani, by wzruszać nas i przerażać.
Świat Moniki jest opacznym zwierciadłem, w którym przegląda się świat sukcesu. Wyrzuceni z luksusowej limuzyny albo z pociągu relacji Połczyn-Zdrój-Szczecin odnajdujemy się nagle w towarzystwie dziwnej dziewczyny, gdzieś na odległym pustkowiu pod gwiaździstym niebem szaleństwa.
Uważałam, że są dwa światy i dwa życia. Lepszy świat zarezerwowany dla dzieci z zamożnych i dobrych domów. Drugi świat został wypełniony - jak wielki worek śmieciami - ludźmi biedniejszymi i z szarą przeszłością. Życie wygrane na loterii i życie stracone w przegranej bitwie. Ludzie szczęśliwi i smutni. Biel i czerń. Dwa bieguny. Świat musi być tak skrajny, tak różnorodny i pełen odmienności. Jest ogromny, a więc jest wiele możliwych scenariuszy.
Monika Marciniak
Urodziłam się 14 stycznia 1987 roku w Połczynie-Zdroju. Jako mała dziewczynka zachorowałam na depresję, która wlekła się za mną do siedemnastego roku życia. Nieleczona przerodziła się w schizofrenię, która sprawiła, że muszę leczyć się do tej pory. W wieku dziewiętnastu lat miałam próbę samobójczą. Rodząc córkę, zachorowałam na depresję poporodową. Obecnie jestem z partnerem, którego poznałam w szpitalu. Jestem nałogowym palaczem. Moje choroby sprawiają, że nie jest mi łatwo żyć bez rozchwiań emocjonalnych i nawrotów.
Kiedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia.
Do małego miasteczka w Teksasie powraca osiemnastoletnia Anna – córka ambitnego polityka od najmłodszych lat przebywająca w oddalonych od domu szkołach z internatem. Wkrótce spotyka na swojej drodze starszego od niej Jaxa – szefa motocyklowego gangu o nazwie Boys from Hell, osieroconego w wieku sześciu lat opiekuna rodziny. Młodzi kochankowie, oszołomieni namiętnością, początkowo nie dostrzegają chmur gromadzących się na horyzoncie… Czy siła miłości pokona dzielące ich granice i pozwoli na spełnienie marzeń?
Agnieszka Lingas-Łoniewska jest jedną z nielicznych pisarek, których książki można polecać zupełnie w ciemno. Nie zamyka się w ramach jednego gatunku, nie spełnia standardowych oczekiwań, lecz stawia na różnorodność i kreatywność literacką. W efekcie każda kolejna jej powieść to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Tym razem także otrzymałam wykwintne danie złożone z gorącego romansu i subtelnej erotyki. Jestem oczarowana, upojona i zakochana do szaleństwa.
Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.com
Agnieszka Lingas-Łoniewska po raz kolejny zaspokoiła moje oczekiwania i udowodniła, że zasługuje na miano jednej z najlepszych polskich pisarek. „Boys from Hell” to chwytająca za serce, niezwykle zmysłowa, nasycona pikantnymi scenami i szalenie romantyczna historia prawdziwej miłości Anny i Jacksona. Ta książka wywoła w Was całą paletę różnorodnych emocji, sprawi, że zapomnicie o rzeczywistości i zatracicie się w lekturze. Polecam. Satysfakcja gwarantowana.
Klaudia Skiedrzyńska, nhoryzonty.blogspot.com
„Boys from Hell” jest powieścią idealnie pasującą do modnego ostatnio nurtu New Adult, w którym Agnieszka Lingas-Łoniewska odnajduje się doskonale.
Ewelina Krzewicka, czytelnicza-dusza.blogspot.com
„Boys from Hell” to opowies´c´ pokazuja?ca, z˙e czasem trzeba przebiec piekło, by odnalez´c´ droge? do szcze?s´cia. Nasycona emocjami, przyprawiona namie?tnos´cia? nietuzinkowa historia o miłos´ci, kto´ra zapada w serce i pamie?c´ czytelnika.
Agnieszka Trześniewska, nieczytam.blogspot.com
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?