Zostało mu nie więcej niż kilkanaście tygodni życia. Chce być jak… bóg.
Samotny mężczyzna, pracownik firmy deweloperskiej, dowiaduje się o swojej terminalnej chorobie. Rak trzustki zmienia wszystko w jego życiu. Szybko pojmuje, iż rychła śmierć daje mu swoisty immunitet, niedostępny innym ludziom – brak konsekwencji własnych czynów. Zaczyna od niepłacenia mandatów, świadomego łamania prawa, prób zniszczenia interesów swojego szefa. Ale „wolność” działa jak narkotyk. Trzeba więcej i więcej. A gdyby tak zabić?
Mimo że wcześniejsze życie skutkowało brakiem i przyjaciół, i wrogów, w końcu bohater powieści wybiera ofiarę – profesora K., którego obwiniał o śmierć matki. Pozostaje tylko znaleźć zabójców. Kiedy próba ich wynajęcia kończy się fiaskiem, nieuniknione staje się wzięcie spraw w swoje ręce.
Musiałem znaleźć cel. Zrobić coś niezwykłego, strasznego, nawet obrzydliwego, wiedząc jednocześnie, że nigdy nie dopadnie mnie kara ze strony innych ludzi. Tak jak mój wyniszczony organizm potrzebował środków przeciwbólowych, tak moja jaźń potrzebowała kolejnej dawki szaleństwa. Radość z mandatów, których nigdy miałem nie zapłacić, zerwanego kontraktu szefa, kradzieży z bankowego konta już dawno zniknęła. Nie cieszyło mnie to nawet jako wspomnienie. Co zrobiłby bóg?
Paweł Widomski – urodzony w 1965 roku absolwent filologii polskiej. Przed paroma laty opuścił miasto i wraz z rodziną zamieszkał na wsi. W wieku pięćdziesięciu lat zerwał z zawodową przeszłością, włożył garnitur do szafy i powrócił do pasji z młodości pisania.
Oprócz niniejszej powieści na wydanie czekają kolejne książki Widomskiego – erotyczny thriller „Ożeniłem się z nimfomanką” oraz opowieść o seryjnym mordercy - „Zmysł”.
Od 2016 roku Paweł Widomski prowadzi stronę jakmniezabijesz.pl oraz fan page na Facebooku, na których codziennie umieszcza krótkie opowiadania, nierzadko przepełnione czarnym humorem.
W działaniach wspiera go młodsza o ćwierć wieku żona – Dominika.
Przeszłość zawsze nas dopada. Bo tak naprawdę nigdy nas nie opuszcza.
Po latach od pierwszego wydania ulubionego przez czytelników kryminału Agnieszki Lingas-Łoniewskiej książka o seryjnym mordercy ponownie trafia do Czytelników – w wersji poprawionej i rozszerzonej o dodatkowe, trzymające w napięciu, zakończenie. Nowe postaci, nowe wątki i godny uwielbianej autorki suspens.
Gdy w grę wchodzi miłość, żadna siła nie jest w stanie powstrzymać inspektora Marcina Langera przed nadludzkim wysiłkiem i odnalezieniem oprawcy zielonookich blondynek, do których zalicza się jego ukochana. Gdy gra toczy się o zbawienie – psychopatyczny zabójca nie respektuje żadnych granic. Nawet jeśli zbawienie jest wyimaginowane, a motorem działania – obłęd. A może zwłaszcza wtedy.
Jeśli uważasz, że połączenie thrillera z romansem nie ma szansy na powodzenie, to znaczy, że nie znasz powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.
Tomasz Radochoński, www.nowalijki.com.pl
To historia, która jak żadna inna potrzebowała spektakularnego zakończenia. Agnieszka Lingas-Łoniewska ostatecznie rozliczyła Szóstego i zrobiła to w sposób, którego nie zapomnicie. Niepokojąco dobra lektura!
Angelika Zdunkiewicz, www.lustrorzeczywistosci.pl
Agnieszka Lingas-Łoniewska po raz kolejny udowadnia, że zasługuje na miano jednej z najlepszych współczesnych pisarek. Przygotuj się na coś silnego, potężnego, cudownego i przerażającego!
Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.com
Agnieszka Lingas-Łoniewska potrafi z genialnej powieści stworzyć idealną.
Magdalena Szymczyk, czytammwpociagu.blogspot.com
Agnieszka Lingas-Łoniewska - wrocławska pisarka tworząca powieści łączące sensację i kryminał z romansem, zwana przez swoich czytelników „Dilerką Emocji”.
Autorka ponad dwudziestu powieści i współautorka kilku antologii.
Założycielka projektów „Czytajmy Polskich Autorów” oraz „Pisarka czyta”. Wspiera fundacje prozwierzęce i schroniska, zbierając na licznych spotkaniach autorskich karmę w akcji „Karma zamiast kwiatka”. Posiada fanklub czytelniczy, zwany „Sektą Agnes”.
Patrząc wstecz, możesz zobaczyć to, co dopiero przed Tobą…
Życie czasem potrafi się skomplikować. Nawet niewinny wypad z przyjaciółmi na piwo może zmienić koleje czyjegoś losu na zgoła nieoczekiwane i niepożądane. A może nic nie dzieje się przypadkowo i wszystko przebiega zgodnie z planem, którego my po prostu nie znamy?
Z tymi pytaniami będzie musiał zmierzyć się Andrzej, stopniowo poznając tajemnicę nowo zakupionego domu, która pilnie strzeżona przez okolicznych mieszkańców, pozostała tak naprawdę nigdy nierozwikłaną zagadką.
– A więc będziecie państwo naszymi sąsiadami – uśmiechnęła się kobieta. – A może słoiczek miodu na początek?
Wziął z uśmiechem i podał kobiecie żądaną kwotę.
– Osoba, która poleciła mi ten dom, mówiła, że mieszkała tam siostra obecnej właścicielki, ale jakiś czas temu zmarła. Może pani powiedzieć mi coś więcej?
Kobieta spojrzała przed siebie, omijając wzrok Andrzeja. Przez chwilę stała jak słup soli, nie wypowiadając ani jednego słowa.
– Czy coś się stało? – dopytywał mężczyzna.
– Nie, nic – odrzekła. – Tylko wie pan, to taka rozmowa nie na teraz. Na to potrzeba czasu.
– Rozumiem. Przepraszam, że zapytałem.
– Nic nie szkodzi. Niestety nie rozumie pan, przynajmniej na razie pan nie rozumie. Ale kiedyś może porozmawiamy, to zrozumie pan wiele. Niech pan już jedzie, bo się pan spóźni, pani Wandt jest tam już od rana i pewnie czeka z niecierpliwością.
Mirosław Kruk
ur. w 1965, torunianin, absolwent Szkoły Chorążych Wojsk Inżynieryjnych i Komunikacji we Wrocławiu. Służył w 5. Mazurskiej Brygadzie Saperów oraz w policji. Obecnie przebywa na emeryturze, oddając się swojej największej pasji, jaką jest pisanie.
Uwikłani w historię,uwikłani w wojnęNiezwykłe losy Sierioży Szuwalova i jego najbliższych, czyli rodziny, przyjaciół oraz kolegów z wojska to tak naprawdę panorama losów mieszkańców XX-wiecznej Rosji. Ten trudny i okrutny czas wytyczył wszystkim jej obywatelom niełatwe ścieżki życiowe. Nieustanne lawirowanie między ocaleniem własnego życia, zapewnieniem bytu i bezpieczeństwa rodzinie oraz zachowaniem honoru i przyzwoitości to była właściwie codzienność przez niemal całe stulecie w Imperium. Busolą w tej odysei były miłość, przyjaźń i poczucie obowiązku, które pozwalały ocenić, co jest słuszne i godne walkiSiadajcie, wszystko załatwione, tutaj mi tylko jeszcze podpiszcie. Mam dla was dwa bilety kolejowe i skierowanie do pracy. Jedziecie do Irkucka nad piękną rzeką Angara. Zaoczną decyzją kolegium sędziowskiego przez dziesięć lat nie macie prawa powrotu do europejskiej części Rosji. Wyjazd dziś wieczorem. Zrobiłem co w mojej mocy. Głubokoje stanęło za wami murem, dlatego mieliście szczęście. W przeciwnym przypadku tiurma gwarantowana. Swoją drogą to musimy bliżej przyjrzeć się towarzyszom z Głubokoje Żaden zakątek naszej socjalistycznej ojczyzny nie jest wolny od zagrożenia. Na zakończenie przyjacielska rada: nikomu nie mówcie, co się z wami stało, nie nawiązujcie szczególnych znajomości i przyjaźni, bo spotka was rozczarowanie. Towarzyszu Siergieju Wadimowiczu, tego spotkania w ogóle nie było, powodzenia!
Czy wiesz, co by się stało, gdyby naukowcy wymyślili środek pozwalający stać się niewidzialnym? Jak odbiłoby się to na losach ludzkości? Czy gdyby znalazł się w rękach dobrych ludzi, wówczas nic złego by się nie wydarzyło? Albo gdyby na Ziemię przylecieli kosmici mający ciało o całkiem innych właściwościach niż ludzkie?…
Szczególną cechą autora jest umiejętność naukowego nabudowania i uprawdopodabniania historii opisanych w opowiadaniach science fiction. Publikacja zawiera opowieści różnej treści: od typowego s-f, poprzez opowieści nawiązujące do historii (potop szwedzki) i książek znanych z kanonu literatury (Sienkiewicz, Doyle, Baśnie tysiąca i jednej nocy), aż po trawestacje zdarzeń opisanych w Biblii.
Ryszard Marian Mrozek
urodził się w 1930 roku w Jakubowie, gdzie skończył pierwszą klasę szkoły powszechnej. Przez resztę dzieciństwa i lata młodzieńcze mieszkał w Cegłowie. Ukończył szkołę średnią o profilu ogólnym. Był długoletnim pracownikiem poligrafii w resorcie Ministerstwa Obrony Narodowej. Jego zamiłowania to książki i turystyka, głównie górska. Autor książek: Historia jednego życia, Rama Singh, Trzydzieści srebrników, Źdźbło w garażu, Intro ligare oraz tomiku poezji.
Czy kiedy dusza cierpi od zranień, lekarstwem zawsze jest miłość?
Młody mąż, przyszły ojciec i początkujący, zdolny powieściopisarz wiedzie spokojne życie. Wszystko odmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w momencie gdy odbiera telefon ze szpitala, który zmienia życie całej jego rodziny.
Janek siedział na sofie, trzymając na kolanach swą debiutancką powieść. Już tysiące ludzi miały ją w swoich domach i podobnie jak on teraz, czytały ją, strona po stronie, chcąc poznać zakończenie. Niektórzy szczęśliwcy robili to powoli, nie chcąc zbyt szybko zjeść dania, które najwidoczniej im smakowało. Patrzył na okładkę. To niewątpliwie mój wielki sukces, myślał. A czym jest to, co teraz robię? To koniec. Definitywny koniec. Zamknięcie pewnego etapu życia. Odkreślenie go grubą, czarną kreską od tego, co czeka na mnie w przyszłości. Czy to tylko wygodna wymówka – próba uciszenia sumienia, które wrzeszczy teraz z całych sił? Jeśli tak, to jest to bardzo nieudana próba.
Myślał o tych, których teraz przy nim nie ma – o Samancie i Kamilku. To oni powinni tu być. Nic nie jest jednak tak, jak powinno. Janek zacisnął zęby.
Janusz Kamil Gajdemski (ur. 1993) - powieściopisarz, poeta i autor tekstów piosenek . "Człowiek z blizną", otwierający trylogię "Prawdy", jest jego debiutancką powieścią. Wcześniej ukazał się tomik "Amour". Prywatnie interesuje się psychologią oraz historią współczesną. W przygotowaniu są już jego kolejne powieści: "Trzy miesiące to dwadzieścia godzin", "Powrót do przeszłości", będący kontynuacją "Człowieka z blizną", oraz "I help.pl
Rzecz o ludziach, wampirach, aniołach i wielkiej miłościSiedemnastoletnią Sandrę, wcześnie osieroconą przez rodziców, wychowuje babcia. Dziewczyna nie ma wspomnień z dzieciństwa, bo straciła pamięć na skutek wypadku. Coraz częściej wydaje jej się jednak, że ta podawana przez babcię wersja nie jest zgodna z prawdą. Jakiś czas temu na jej ramieniu pojawił się dziwny znak przypominający tatuaż. Coraz częściej miewa silne bóle głowy i towarzyszy im wrażenie, jakby ktoś próbował przejąć nad nią kontrolę. W nagłych przebłyskach ukazują jej się budzące grozę strzępy wspomnień z dzieciństwa. Sandra ukrywa te fakty przed otoczeniem, przeczuwając, że wiedza o nich może być niebezpieczna dla jej bliskich i niej samej. Mimo to jest zdecydowana dotrzeć do prawdy, nawet gdyby cena poznania miała się okazać wysoka.pierwsza książka z serii Mroczny znakPrzebudziłam się gwałtownie, szybko łapiąc oddech i rozglądając się po pomieszczeniu. Nadal byłam w swoim pokoju, wszystko wydawało się nienaruszone, jednak w cieniu okiennych zasłon zobaczyłam ciemną postać. Pobudzona dziwnym snem, z którego przed chwilą się ocknęłam, przestraszyłam się jeszcze bardziej, widząc, że cień się przybliżył.Bałam się tak, że choć próbowałam krzyczeć, nie wydałam z siebie żadnego dźwięku, gdyż głos odmówił mi posłuszeństwa.Przesunęłam się w najdalszy kąt łóżka, napierając mocno na twardą ścianę.Postać zbliżyła się do mnie, pokazując swoją prawdziwą twarz. Blask rzucany przez biały księżyc oświetlił niewinnie wyglądającego chłopca o czekoladowych kręconych włosach.Agnieszka Łaska, czerwonowłosa osiemnastolatka, wiecznie zabiegana, zawsze znajduje jednak czas na spotkania ze znajomymi i na czytanie. Książki kupuje nałogowo, przez co jej biblioteczka stale się powiększa. Swoją pierwszą książkę, pt. ,,Magiczna Tajemnica napisała w wieku 12 lat, a wydała niecałe dwa lata później. Wkrótce potem zaczęła pracować nad kolejną powieścią, pt. ,,Zapach wanilii. Agnieszka wierzy, że warto spełniać marzenia i zawsze starać się być uśmiechniętym i szczęśliwym człowiekiem.
Stach stwierdza, że w kraju potrzebna jest bezwzględna rewolucja, która… wymaga ofiar.
Atmosfera w Mieście Kata jest duszna jak za dawnych lat. Środowisko tamtejszej bohemy przesycone jest melancholią i poczuciem kresu egzystencji. Młody pisarz Ignacy wraca do miasta po śmierci swojej żony, oddając się przyjemności alkoholowego zatracenia i samotności. Po pewnym czasie poznaje młodego studenta prawa, Stacha, który pod wpływem tajemniczego kloszarda radykalizuje się, chcąc dokonać przewrotu politycznego w kraju targanym społeczną frustracją. Wkrótce, porywając za sobą tłumy, okaże się jedną z najniebezpieczniejszych osób w państwie. Stach, kierowany romantycznymi pobudkami, stwierdza, że w kraju potrzebna jest bezwzględna rewolucja, która… wymaga ofiar. Zaczyna wcielać w życie swój obłąkańczy plan… Stach stwierdza, że w kraju potrzebna jest bezwzględna rewolucja, która… wymaga ofiar.
Oswajanie szaletu, zakopana szczęka i trzej przywódcy świata na polskich bezdrożachPolska po roku 1989. Co kilka lat zmieniają się władze zawsze tak samo skorumpowane. Gdzieś buduje się nowy niemiecki market, gdzieś zdarza się kolejny ludzki dramat choroba, śmierć, bieda Bez kumoterskich powiązań zwykły, choć wykształcony, człowiek może liczyć co najwyżej na pracę w miejskim szalecie. Wspomnienia z Powstania i lat komunistycznych paraliżują życie starszych, a sprawiedliwość znana jest już chyba tylko z nazwy partii politycznej.Taką rzeczywistość w dziewięciu znakomicie skomponowanych opowiadaniach przedstawia Aleksander Cywiński. W zróżnicowanych tematycznie tekstach nie brakuje ironii, sarkazmu, żartu i wzruszeń. Zaskakuje w nich awangardowe podejście do języka i stylu, postmodernistyczne spojrzenie na rzeczywistość oraz zmieszanie epiki z gatunkami dramatycznymi.Prezydent Ameryki: Patrzcie. Starsza kobieta. Najprawdopodobniej ma jakiś problem. Jest okazja, by pochylić się nad zwykłym człowiekiem. Jakoś mu pomóc. Tak dawno tego nie robiliśmy. Kanclerz Niemiec: Co się pani stało? Starsza Kobieta: Taka szkoda, taka szkoda. Kanclerz Niemiec: No, ale niech pani powie. Starsza Kobieta: A, siostra mi zmarła. Prezydent Chin: Fatalnie. Kanclerz Niemiec: Współczuję. Prezydent Ameryki: Co możemy dla pani zrobić? Starsza Kobieta: Nic. Chyba że potrzebna jest wam szczęka? Jak nowa. Kanclerz Niemiec: Szczęka? Starsza Kobieta: No, proteza. Do ust. Kanclerz Niemiec: Mnie nie. Prezydent Chin: A za ile? Tylko ja nie mam pieniędzy. Starsza Kobieta: [] Jest tylko jeden problem. Trzeba by ją wykopać. Prezydent Ameryki: Szczękę? Starsza Kobieta: No i siostrę.
Erudycyjna i wyrafinowana historia wielkiej ucieczki Leona Pohla i jego domniemanego towarzysza, detektywa Melvina Melone'a. Akcja powieści rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w czasach Imperium - systemu korporacyjno-policyjnego, w megametropolii, gdzie luksusowe centrum oddzielone jest od zmarginalizowanego podmurza nieprzekraczalną dla zwykłych śmiertelników granicą.Przygody bohaterów w świecie korporacyjnych procedur, anarchistycznej kontestacji i wszechwładnej konsumpcji, w którym wciąż powracają echa totalitaryzmów, dają pretekst do mnożenia dygresji, odzwierciedlających niepewność i nienormatywność współczesnego człowieka.Powieść wpisuje się w tradycję dzieł autotematycznych oraz ironicznych kryminałów, w których podróż przez świat jest podróżą umysłu, rozpoznającego akt pisarstwa oraz szukającego rozwiązania zagadki tożsamości.Nowy etap życia, nowe wyzwania. Czy naprawdę mogłem nazwać swoją aktualną sytuację nowym etapem mojego życia - ze wszystkimi temu wyrażeniu towarzyszącymi implikacjami i potencjalnymi udrękami? Nie znałem i nadal nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale wiedziałem wtedy, że muszę działać, że nie mogę dać się złapać. Ścigany jak trędowaty pies musiałem się gdzieś ukryć, musiałem dostać się, może po raz ostatni, do mojego apartamentu. Przebrać się, wziąć niezbędne do przeżycia z moim towarzyszem rzeczy, może przekąsić co nieco, coś ciepłego, i wyruszyć w dalszą podróż.Oscar Szerkus, ur. w 1989 r. w Berlinie; dorastał w Poznaniu i Gdańsku, skąd pochodzi jego rodzina. W 2014 r. ukończył studia na Wydziale Prawa Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Od 2015 r. pracownik naukowy Katedry Prawa Cywilnego oraz Międzynarodowego Prawa Prywatnego Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą; autor szeregu publikacji naukowo-dydaktycznych z zakresu prawa. W ramach studiów doktoranckich na Wolnym Uniwersytecie zajmuje się badaniem historii Polski w czasie okupacji 1939-1945, ze szczególnym uwzględnieniem sądownictwa podziemnego. Nocne oświetlenie pola bitwy jest jego pierwszą powieścią.
Jest kwietniowa sobota. Zwyczajny dzień. Jedni pracują, robią zakupy, inni cieszą się chwilą oddechu. Maturzystka dowiaduje się, że jest w ciąży, żona odkrywa powtórną zdradę męża, dwóch młodych narkomanów kupuje kebab w budce, dziewczynka z tabletem siedzi nieopodal placu zabaw. Przypadkowo mijających się ludzi, obcych sobie zupełnie mieszkańców Warszawy, połączy muśnięcie dłoni, zetknięcie się palców dotyk życia i śmierci. Za sprawą przypadkowego dotyku ta sobota okaże się brzemienna w skutkach.Mohammed zderza się barkiem z jedną z nich. Dotyk gwałtowności i potrącenia, agresji i znieczulenia, chłopak dalej prze do przodu, nie odwraca się nawet w kierunku uderzonej dziewczyny. Brutalność tego dotyku symbolizuje stosunek zindoktrynowanego młodego Mohammeda do reszty ludzi, którzy nie wierzą w tego samego Boga co on. Jest mu obojętne, czy to bydło zginie teraz w jego zamachu, czy później podczas świętej wojny, która wielkimi krokami nadciąga nad europejski kontynent niczym kolejna jesienna nawałnica. Tym dotykiem rozbija w pył resztki swojej człowieczej godności, jego śmierć i poświęcenie będą inspiracją dla innych, jego męczeństwo nagrodą, jego ostatni dotyk ostatnim namaszczeniem.
Wypływając na rutynową obserwację Wisły, Zenon Niepozorny nie spodziewa się, że w okolicy mostu Poniatowskiego natrafi na wiekowy statek z kioskiem na rufie.Gdy pewnej nocy podkomisarz warszawskiej policji rzecznej Zenon Niepozorny wypływa na rutynową obserwację Wisły, nie spodziewa się, że w okolicy mostu Poniatowskiego natrafi na wiekowy statek z kioskiem na rufie. Sprawa robi się jeszcze bardziej tajemnicza, gdy rankiem, kiedy przybywa na miejsce z brygadą antyterrorystów po krypie nie ma śladu. Skąd się wzięła? Po co ktoś ją tam postawił? Czy dziwny statek zjawi się znowu? Z każdą stroną akcja coraz bardziej się komplikuje. Rozstrzygnięcie tej zagadki to znakomite zadanie dla Niepozornego oraz Anny Wścibskiej, młodej dziennikarki lokalnej gazety, która mu towarzyszy. Wydarzenia na Wiśle obserwują i komentują również diabły, strzygi i inni przedstawiciele świata nadprzyrodzonego.Jak mógł, wytężał wzrok, starając się przeniknąć zdradliwą mgłę. Wtem przed dziobem zamajaczył filar mostu. Policjant gwałtownie wyłożył ster.Cholera, to chyba było gdzieś tu ale Co do diabła?! Przecież tu nic nie ma Jak to możliwe? Może trzeba podpłynąć jeszcze bliżej brzegu mruczał do siebie zbity z tropu podkomisarz. Co to znowu za wygłupy? Minął jedną podporę, drugą podporę, zawróciłTymczasem ponton z antyterrorystami wyskoczył nagle zza rufy i na maksymalnej prędkości pomknął w stronę brzegu. Tam zwinął się w ciasnym zakręcie i ruszył ostro wzdłuż mostu, mijając filary efektownym slalomem. Po kilku minutach iście cyrkowych manewrów był znowu przy policyjnej motorówce. Podkomisarz Niepozorny bezradnie rozłożył ręce. Dowódca drużyny pokiwał tylko głową i dał znak do odwrotu.Tomasz Sobieraj jest człowiekiem lubiącym patrzeć na świat z dystansu, choćby przez okno biura jednej z firm budowlanych, w której na co dzień pracuje. We wcześniejszym okresie życia swe skłonności do refleksji przejawiał, komponując piosenki i pisząc teksty. Obecnie jego twórczość odpłynęła w stronę form literackich.Jedną z jego licznych pasji jest wędkarstwo. Właśnie podczas nocy spędzonej przy ognisku nad Wisłą zrodził się pomysł na debiutancką powieść pt. Kiosk na środku rzeki. W przyszłości zamierza wydać kolejne utwory, których, jak twierdzi, ma pełną szufladę.
Wszystko rodzi się w bólach, także szczęście…
Marlena wiedzie dostatnie życie u boku ukochanego mężczyzny. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko dziecka. Los nie głaszcze jej jednak po głowie i raz po raz płata kolejne figle. Na przemian pozwala cieszyć się macierzyństwem i wystawia na próby.
Zawirowania to wzruszająca opowieść o przyjaźni, miłości, zdradzie, a także o zaradności i wewnętrznej sile drzemiącej w matkach. Pokazuje piękno adopcji oraz daje wsparcie kobietom, które pragną urodzić dziecko, jednak z jakiegoś powodu ich marzenie ciągle pozostaje niezrealizowane.
„Zawirowania", debiut prozatorski Krystyny Wajdy, to książka o kondycji współczesnej rodziny, rozluźnieniu więzi, braku lojalności i dylematach moralnych. Autorka utwierdza nas w przekonaniu, że wszystko w życiu ma swoją cenę, a kompromis jest składową jej wartości. I chyba najważniejsze – jest to opowieść o niezwykle silnych kobietach, które z godnością podejmują wyzwania, jakie stawia im los. Polecam.
Trzy kobiety, których losy są ze sobą nierozerwalnie połączone. Dom na Żuławach, w którym krzyżują się wszystkie te historie.Iwa powraca po latach do niezwykłego domu na Żuławach i odkrywa tajemnice rzucające nowe światło na historię rodzinną. Pragnie zrozumieć motywy kierujące jej bliskimi i złożyć w logiczną całość wydarzenia z przeszłości.Książka zabierze czytelnika w powojenne i współczesne czasy, ukazując postacie trzech kobiet, które poszukują szczęścia pomimo przeciwności losu. Pełna emocji fabuła umieszczona w urzekającej scenerii pozwala odbiorcy zagłębić się w magicznej przestrzeni Żuław. Specyficznego klimatu powieści dopełnia muzyka, dzięki której ożywa dom niemy świadek radości, smutków i trosk jego mieszkańców.""Ona i dom, który tańczy"" Małgorzaty Oliwii Sobczak to jedna z tych pięknych powieści, które zostają w głowie na dłużej. Tak magicznej i niezwykłej książki już dawno nie czytałam.Marta Kraszewska, www.rudymspojrzeniem.plMałgorzata Oliwia Sobczak utrwala historię w sposób sensualny, intensywny i niezapomniany, zabierając czytelnika w sentymentalną podróż przez życie trzech kobiet tak zwykłych i niezwykłych zarazem. W tej powieści tańczy nie tylko tytułowy dom, ale też cały arsenał pięknie dobranych słów.Miłka Kołakowska, www.mozaikaliteracka.plLosy kobiet, kreślone piórem Małgorzaty Oliwii Sobczak, to wyjątkowa, nieco metafizyczna, podróż po czasie i przestrzeni. Niosąc ze sobą uniwersalne przesłanie, dotyczące odwiecznego poszukiwania szczęścia, wyzwala mnóstwo emocji, które trudno okiełznać. Chcę więcej takiej prozy!Wioleta Sadowska, www.subiektywnieoksiazkach.plMałgorzata Oliwia Sobczak mieszkanka Sopotu. Na co dzień zajmuje się badaniami naukowymi oraz pracami rozwojowymi w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych. Ukończyła kulturoznawstwo i dziennikarstwo. Jest członkinią Stowarzyszenia Kochamy Żuławy.W 2015 roku opublikowano jej pierwszą książkę postmodernistyczną baśń Mali, Boli i Królowa Mrozu. W swoich utworach łączy nurt egzystencjalny z realizmem magicznym. Inspiruje się twórczością autorów takich jak Julio Cortzar i Majgull Axelsson. Natchnienie czerpie z muzyki, bez której nie wyobraża sobie życia. Obecnie pracuje nad mrocznym trójmiejskim kryminałem z gatunku urban-noir.
Pokonać kościelne państwo bezprawiaW polskim państwie bezprawia niepodzielnie panuje jedyny ojciec narodu, potężnymi przywilejami otaczając kościelnych patriarchów. Klerykalne rządy nie pozostawiają wolności osobistej obywatelom państwa, a stosowane metody kontroli i ucisku niebezpiecznie kojarzą się ze sposobem działania komunistycznego aparatu władzy. Nowa rzeczywistość wpływa szczególnie na uniwersytety, które nie kształcą już samodzielnie myślących jednostek wśród wykładowców i studentów szerzy się bowiem plagiatorstwo i rozdawnictwo tytułów naukowych w zamian za seks. Tylko Ona przeciwstawia się haniebnemu procederowi i to Ją wspiera grupa imigrantów rosyjskich, elita dawnego ZSRR, pracująca obecnie na polskich budowach w charakterze taniej siły roboczej.
Czy wszystko, co się dzieje, jest z góry zaplanowane przez pewną organizację?Maria nienawidzi Świąt Bożego Narodzenia. Przypominają jej o rodzinnej tragedii sprzed lat. Pod wpływem przyjaciółki postanawia jednak w ostatniej chwili zmienić plany i tym razem sprawić, aby jej czteroletni synek poczuł świąteczną atmosferę. Wkrótce jednak życie jej i jej rodziny zaczyna się komplikować. Jaki związek ma z tym tajemnicze i złowrogie stowarzyszenie, które wydaje się być wplątane w losy rodziny?Na świecie dzieją się takie rzeczy, o których większość z nas nie ma bladego pojęcia. Nie wierzysz? To koniecznie sięgnij po Węzeł prawdy. Ale z góry uprzedzam, jeśli masz bogatą wyobraźnię i słabe nerwy - nie zaglądaj do tej książki przed snem, bo wszystko się może zdarzyć!Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.comAutorka buduje klimat grozy i tajemnicy podobnie jak mistrzowie Stephen King czy Graham Masterton, lecz nie naśladuje ich tworzy własny, unikalny styl pozostający na długo w pamięci.Katarzyna Pessel, takijestswiat.blogspot.com""Węzeł prawdy"" to piekielnie absorbujący i trzymający w napięciu thriller, w którym nic nie jest oczywiste, a prawda okazuje się być bardziej niebezpieczna niż gra pozorów. To opowieść o skrywanych rodzinnych sekretach, mrocznej stronie ludzkiej natury oraz o tym, jak cienka jest granica między dobrem a złem.Karolina Galewska, przychylnym-okiem.blog.pl""Węzeł prawdy"" to powieść, która intryguje i hipnotyzuje już od pierwszej strony, a smaku dodają jej wszechobecne tajemnice i zakończenie, którego nie potrafiłam przewidzieć. Obowiązkowa pozycja dla fanów dobrych thrillerów. Serdecznie polecam!Sylwia Stawska, kobiecerecenzje365.blogspot.com
Romans jak z bajkiMichalina nie ma łatwego życia. Wychowana przez babcię, po jej śmierci boryka się z problemami finansowymi i własnym darem ściągania na siebie kłopotów. Impulsywna, a zarazem pozbawiona pewności siebie, wciąż zadręcza się pytaniem, czy u przyczyn jej wiecznego pecha leżą geny odziedziczone po rodzicach, o których babcia nigdy nie chciała z nią rozmawiać. Na szczęście przynajmniej jej studia przebiegają bez zakłóceń. Od upragnionego dyplomu dzieli dziewczynę już tylko praktyka w ekologicznym gospodarstwie rolnym. Nawet nie podejrzewa, że wyjazd na wieś przewróci cały jej świat do góry nogami.Dlaczego uciekłaś? zapytał, wciąż przytrzymując moje ramię i patrząc mi prosto w oczy, a spojrzenie jego granatowych źrenic nadal mnie onieśmielało, prowokując jednocześnie.Żartuje sobie ze mnie? A może jest po prostu skończonym idiotą, że w ogóle o to pyta?Możesz mnie puścić i dać mi wreszcie spokój? wycedziłam przez zęby.Chyba nie zrozumiał, bo patrzył na mnie, próbując wyczytać cokolwiek z mojej twarzy. Po chwili jednak rozluźnił uścisk na mojej ręce, a potem, potrząsając z niedowierzaniem głową, puścił ją, ja zaś ominęłam go zwyczajnie i znalazłam się tuż przy schodach prowadzących do drzwi kamienicy, w której mieszkałam.Uważam, że to może być nieodpowiednia chwila, żebyś tam wchodziła usłyszałam ponownie jego głos. Odwróciłam się niechętnie w jego kierunku.Dwadzieścia minut do szczęścia to powieść z pieprzykiem, którą powinna przeczytać każda kobieta. Miłość często pojawia się w naszym życiu zupełnie przypadkiem, ale tylko dzięki niej uświadamiamy sobie, co jest dla nas najważniejsze. Szczęście zależy w dużej mierze tylko od nas i wystarczy wyciągnąć po nie rękę. Michalina i Mikołaj skradną Wasze serducha. Serdecznie polecam!K.N.HanerTo piękna, zabawna, otulająca niczym ciepły koc powieść o miłości, odnajdywaniu właściwych dróg oraz o tym, że zawsze warto dążyć do spełniania swoich marzeń. Czuję się usatysfakcjonowana i uskrzydlona.Krystyna Meszka, cyrysia.blogspot.comPiękna, magiczna, krusząca serce. Opowieść o poszukiwaniu samej siebie i ukojeniu jakie dają miłość i łzy.Marta Daft, martawsrodksiazek.pl
Czy zwykły wirus, błąkający się od lat po sieci, może zniszczyć świat?
Były haker Tom Clark staje na czele tajnego zespołu Cieni. Ma za zadanie rozwijać wirusa, którego wojsko chce wykorzystać jako informatyczną superbroń. Eksperyment wymyka się spod kontroli. Wirus niepostrzeżenie opanowuje wszystkie dziedziny życia, od zwykłych wind po elektrownie i arsenały jądrowe, oraz podporządkowuje sobie najpotężniejszych ludzi. Powstrzymać go może tylko jeden człowiek: Tom Clark. Problem w tym, że właśnie wtedy ginie w potężnej kraksie samochodowej…
Czy możliwe jest życie silniejsze od śmierci?
Miłość większa od wyobraźni?
I walka przekraczająca granice rzeczywistości? Pierwszej Rzeczywistości?
„Druga Rzeczywistość” to wciągająca, wielowątkowa powieść sensacyjna o walce, miłości i poświęceniu.
Przerażony kierowca nawet nie próbował hamować na widok osobowego forda wjeżdżającego mu prosto pod koła. Hamowanie nic by nie dało. Cysterna była ciężka, wypełniona po brzegi łatwopalnym paliwem i miała olbrzymią bezwładność.
Wszystko rozegrało się w ułamku sekundy. Rozległ się przerażający huk, potężny wybuch targnął powietrzem. Kamera się zatrzęsła i obraz jeszcze bardziej się rozmazał. Słup ognia wystrzelił w górę i przewyższył okoliczne budynki i biurowce. Wydawało się, że zaraz podpali niebo. Żar topił konstrukcje, jakby były uformowane z wosku, a nie z aluminium i stali. W zasięgu mili z okien posypały się wszystkie szyby. Z granatowego forda, jak i z innych samochodów, które znalazły się w pobliżu wybuchu, nie było nawet co zbierać.
Najłatwiej obwiniać innych, najtrudniej wybaczyć sobie.
Jak z patchworkowej wyszywanki przed czytelnikiem stopniowo odsłaniają się losy kilku osób. Są w różnym wieku, mieszkają w tym samym miasteczku, a niektórzy w tym samym bloku. Wszyscy przed czymś uciekają albo za czymś gonią. Ich historie połączy mocną nicią Franciszek – postać tajemnicza, inteligentna i nieszczęśliwa. Każdy z bohaterów postrzega go inaczej, rośnie w siłę małomiasteczkowa plotka…
[…] usiadła w trawie tak wysokiej, że nie było jej widać zupełnie. I on usiadł. Później leżeli. Pytała go o chmury, czy zna ich rodzaje. Mówił, że dla niego chmura jest chmurą. Z niektórych pada, z innych nie. Ot, cała filozofia chmur. […]
Latały pszczoły i osy. Biedronki wędrowały po źdźbłach żółknących w skwarze. Zewsząd dobiegała nieznośna, chaotyczna i do bólu głośna muzyka świerszczy. Ptaki ześwirowały do reszty i darły się wniebogłosy. […]
Włożył jej rękę pod bluzkę. Miała wrażenie, że po jej ciele pełza obrzydliwy zaskroniec. Potem jednak było to nawet przyjemne, ale broniła się.
To bolało. Brzydziła się go i chciała go. To nie miał być on. To nie miał być on. Głośno westchnął jej do ucha. Wokół nich rozlewała się gorąca wściekłość traw.
Pełna sarkastycznego humoru opowieść o rozterkach kobiet dojrzałych
Alex, Alicja i Jill, koleżanki z czasów szkolnych, odnowiły znajomość w chwili gdy każda z nich śmiało może się nazwać kobietą po przejściach. Jill od paru lat nieustannie manifestuje radość z powodu śmierci męża, która zakończyła jej nieudane małżeństwo. Alex, samotna matka, boryka się z własnymi fobiami, problemami z nastoletnią córką i wymagającym remontu domem. Od Alicji właśnie odszedł mąż i nie jest pewne, czy powodem tego jest choroba, z którą chce się uporać w samotności, czy inna kobieta. Tak mają się sprawy, gdy Jill proponuje przyjaciółkom wspólny wyjazd do Włoch. Czy to dobry moment na wakacyjny relaks? Z drugiej strony: jaki inny moment byłby lepszy – na wakacje, na zrobienie czegoś ze swoim życiem, na cokolwiek?
Lekka i zabawna historia o dorastaniu do zmian po czterdziestce, przy której spędzicie fantastyczne jesienne popołudnia.
Michalina Foremska, papierowybluszcz.blog.pl
Pełna dobrego humoru, zdrowego dystansu do życia powieść o sile kobiecej przyjaźni, relacjach między bliskimi, kobiecego punktu spojrzenia oraz szalonej przygodzie. Urlik nie pozwoli Wam się nudzić. Ja ubawiłam się po pachy.
Agnieszka Krizel, nietypowerecenzje.blogspot.com
Słodko-gorzka opowieść o problemach, z którymi boryka się każda z kobiet. Daje nadzieję na lepsze jutro i uczy, że każdy moment jest dobry, by wcielić w życie pewne zmiany, dzięki którym osiągnie się pełnię szczęścia! Idealna na zimne, jesienne wieczory.
Paulina Korek, bookparadise.pl
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?