Dziś jest dobry moment na miłość – możliwe, że kolejnego już nie będzie.
Oliwia ma trzydzieści siedem lat. Po średnio udanym doświadczeniu emigracyjnym na Wyspach zdążyła dorobić się w Polsce narzeczonego, pracy w korporacji i mieszkania na kredyt. Na jej życiu ciążą jednak trudne doświadczenia z przeszłości, które nie pozwalają cieszyć się kolejnymi osiągnięciami i zbliżającym się wielkimi krokami ślubem.
Oliwia zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę wciąż przed czymś ucieka, a jej życie zatrzymało się wiele lat temu, pewnego styczniowego dnia.
Autor we właściwym sobie, nasyconym goryczą stylu uświadamia, że życie daje wiele szans na podjęcie decyzji i tylko od nas zależy, czy zdążymy je wykorzystać.
Angelika Zdunkiewicz, www.lustrorzeczywistosci.pl
Historia Oliwii pokazuje, że każdy chce kochać i być kochanym, czasami za wszelką cenę. Miłość często okazuje się towarem deficytowym, dlatego ludziom zdarza się ją zastępować substytutami. „Miłość w czasach dyskontów” to historia o pustce, bylejakości w uczuciach i samotności, jaką odczuwamy nawet wtedy, gdy wokół nas są ludzie.
Marta Mrowiec, www.martamrowiec.pl
„Miłość w czasach dyskontów” to jedyny w swoim rodzaju portret ludzkiej egzystencji – tak kruchej i bezwiednie przeciekającej między palcami. Daniel Koziarski w sposób nader osobliwy pokazuje, że każdy człowiek samodzielnie decyduje o własnym losie i tylko od niego zależy, jak trwały będzie grunt, po którym przyjdzie mu kroczyć przez życie.
Miłka Kołakowska, www.mozaikaliteracka.pl
Daniel Koziarski. Urodził się w 1979 roku w Gdyni. Z zamiłowania jest pisarzem, z zawodu prawnikiem. Zadebiutował w 2007 roku powieścią „Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty”. Później wydał m.in. „Zbrodnie pozamałżeńskie” napisane w duecie z Agnieszką Lingas-Łoniewską, „Kobietę, która wiedziała za mało” i „Ciemnokrąg”. Lubi podróżować, wracać do starych komiksów i w sposób zjadliwy komentować rzeczywistość.
Żyjecie w przekonaniu, że strzygi, wąpierze, topielcy i południce istnieją tylko w ludowych podaniach? To błąd! Te potępione dusze snują się po ziemi, uprzykrzając ludziom życie i czyhając na dogodny moment, by ich skrzywdzić. Jest jednak ktoś, kto może stanąć w obronie niewinnych i bezbronnych, zapewniając ochronę przed słowiańskimi demonami Okrutnik, człowiek obdarzony przez bogów wielką odwagą, sprytem i intuicją, pozwalającą wytropić czyhające w kniei wrogie istoty.Jest tylko jedno pytanie: czy będzie w stanie sam zapobiec apokalipsie, gdy pewnego dnia rozwścieczone demony postanowią opuścić lasy i wtargnąć do świata ludzi?Dziewczyna stanęła i odwróciła się do Stanisława. Patrzyła mu w oczy, a w końcu go pocałowała. Pocałunek był szybki, ale intensywny. Ugryzła przy tym Stanisława w wargę, jednak nie przeszkadzało mu to. Wręcz bardziej podnieciło. Odsunęła się od niego i ściągnęła bluzkę, ukazując małe, ale bardzo kształtne, piersi. Stanisław poczuł, jak twardnieje mu męskość. Wyciągnął rękę, by przyciągnąć do siebie dziewczę, a gdy dotknął jej skóry, okazała się w dotyku śliska, jakby oblana śluzem.Co jest? zbliżył dłoń do nosa i poczuł okropny smród. Gdy ponownie spojrzał na dziewczynę, prawie ugięły się pod nim kolana. Co jest, kurwa?!Stała przed nim baba wodna w całej okazałości. Dał się nabrać na jakiś czar, jak to możliwe?! Nigdy nie pozwolił się omamić żadnemu stworowi, a teraz taka paskuda. Śmiała się odrzucająco, jakby była ropuchą. Jej piersi teraz sięgały kolan, całe ciało miała pokryte parchami.
Dawno temu w PortervilleStany Zjednoczone, lata sześćdziesiąte XIX wieku. Do urokliwego miasteczka Porterville na pustynnym pograniczu przyjeżdża weteran wojny secesyjnej, Duane Stirling, by spróbować rozpocząć nowe życie. Nie wie jeszcze, że niebawem przyjdzie mu zmierzyć się z osławionym meksykańskim rewolwerowcem, Jamesem Perezem.Tymczasem nadciągają wielkie zmiany okoliczne indiańskie plemiona mają zostać przeniesione do rezerwatów, a na części pustynnych terenów już wkrótce powstaną tory linii transkontynentalnej. Wraz z nadejściem nowych czasów mieszkańcy będą musieli zmierzyć się z prawdą o sobie, wydobytą nagle na światło dzienne w konfrontacji z nieoczekiwanymi wydarzeniamiJames Perez. Człowiek, o którym mówiono, że jest szybszy od grzechotnika, a oko ma sprawne na tyle, by móc z odległości stu jardów za pomocą samej czterdziestki piątki zestrzelić kapelusz z czyjejś głowy, i to bez celowania! Człowiek o sumieniu cięższym aniżeli wszyscy redlegs z Kansas razem wzięci, tak mówiono; człowiek podły i bezwzględny, tak słyszano. Meksykański bandzior, którego spektakularna ucieczka z więzienia stanowego w ciągu zaledwie jednego dnia stała się tematem numer jeden na pierwszych stronach wszystkich gazet w Santa Fe. ()""Człowiek, który zabił Jamesa Pereza"" jest drugą powieścią pochodzącego z Ząbkowic Śląskich autora o pseudonimie Słamowir Michał, laureata pierwszego miejsca trzeciej edycji ogólnopolskiego konkursu Literacki Debiut Roku z 2014 roku, organizowanego przez wydawnictwo Novae Res, za powieść science-fiction ""Strefa Pawłowa"".
O jednym takim, co nie zabił smoka, a i tak został królemWszystko zaczęło się od niewinnej wyprawy na smoki. Ponoć jednak istniały. Ponoć się gdzieś pojawiły. Ponoć ktoś potrzebował pomocy... Grupa śmiałków wyruszyła w podróż, która odmieniła nie tylko ich życie, ale także los niejednego rodu i... zmieniła bieg historii.Szalony król to opowieść o tym, co może się wydarzyć, gdy władza wpadnie w niepowołane ręce. Ponadczasowa historia wielkich namiętności miłości, zazdrości, żądzy władzy. To dzieje rodów, które los niespodziewanie splótł ze sobą, stawiając przed nimi wyzwania, którym sprostać mogą tylko najbardziej waleczni. A smokito dopiero początek.
To pułapka! Zaplątałem się w świat zmysłami!Rytm mojego życia wyznaczają zaburzenia interpretacji rzeczywistości. Dobrze znam te dwa słowa: stan pomroczny. Następuje zwykle po napadach, a jeśli dodam do tego zioło, dragi i alkohol, nagle staję się bohaterem dramy w pierwszej osobie. Czasem przestaję nad tym panować, wszystko wymyka się spod kontroli i kilka wątków zamienia komedię w thriller.Tak było i tego pamiętnego weekendu, gdy wyszliśmy na wieczór kawalerski Janka. Igor podjechał po nas Klakierem, autem naszej młodości. Chcieliśmy wyskoczyć na jedną radosną chwilę na browar i cheeseburgery, a później na striptiz postawić prywatny taniec panu młodemu. To największy grzech, jaki brałem pod uwagę. Nic więcej. Nie przewidziałem, że jeśli do akcji włączy się Paszczak ze swoimi witaminami, ta jedna niewinna noc może zamienić się w najdłuższą podróż życia. Nagle wszystko stało się tak dziwne, że aż nierealne nie wiedziałem już, gdzie kończy się jawa, a zaczyna błogi stan nieświadomości...Czułem się, jakbym po pijaku przebiegł całego Need for Speeda, i to w za małych bamboszach. Zalany jak busola błędnik całkowicie zachwiał rozchwianą równowagę, a przecież nie mogę się wychylać ta ostro najeżona rzeczywistość. Zgarbiony i po omacku kroczyłem tiptopami równą ścieżką, jak Quasimodo na wybiegu, ku błyszczącemu prostokątowi. Zastanawiałem się, dlaczego spałem na podłodze, skoro jedno z łóżek pozostało wolne, w dodatku takie miłe, miękkie, świeże, pachnące i pościelone bez zagnieceń, tak jak potrafią ścielić tylko pokojówki albo ulegli fali żołnierze. Złapałem za nieporęczny telefon. Spojrzałem na ekran i wryło mnie w ziemię.
Tylko zakończone historie mogą dać początek nowym.
Czy można kochać kogoś od wielu lat i wciąż nie być pewnym, że to odpowiedni człowiek? Można. Czy można wciąż do siebie wracać i wciąż znikać ze swojego życia? Można. Ale...czy tak da się żyć? Nie. Wkrótce przekona się o tym Anka, która nie potrafi uwolnić się od widma swojej nieszczęśliwej nastoletniej miłości. Chcąc raz na zawsze pogodzić się z bolesną przeszłością i rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu, będzie musiała skonfrontować się z tłumionymi przez siebie pragnieniami i spróbować znaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat.
To książka dla tych, którzy próbują poradzić sobie ze swoimi demonami. Dla tych, którzy podejmują walkę o lepsze jutro i dla wszystkich, którym z miłością nie do twarzy.
Spokojna i szalona, mściwa i pobłażliwa, pracowita i leniwa, wrażliwa i nieczuła, niepewna swej pewności… Mogłabym tak wymieniać bez końca, ale istnieje ryzyko, że i tak nikt nie uwierzy w istnienie kogoś tak sprzecznego, tak skrajnego. Im słabsza jestem, tym silniejszą udaję. Idealnie żongluję swoimi problemami, tańcząc przy tym na granicy szaleństwa, perfekcyjnie manipuluję swoim wewnętrznym ja, które stworzyłam w głowie jako dziecko. Dziś mam dwadzieścia pięć lat, skończone studia, pracę w korporacji, której szczerze nie znoszę, wynajęte mieszkanie na obrzeżach miasta i wielkie marzenia. Mam na imię Anka, a to moja historia…
Ta książka to podróż do przeszłości poprzez niespełnioną miłość i wciąż żywe wspomnienia. To niezwykle poruszająca powieść, która przemówi do nawet najbardziej obojętnego serca.
Patrycja Sudoł, recenzjekrolewskie.blogspot.com
Pożerasz książki? Uważaj! Ta książka może pożreć ciebie!Wiktoria, studentka socjologii, ze zdziwieniem obserwuje fascynację młodych dziewcząt starą powieścią Internat, której czytelniczki tworzą subkulturę przebierają się za bohaterki, spotykają na zlotach, są aktywne w mediach społecznościowych. Wiktoria postanawia napisać na ten temat pracę magisterską, a jako rzetelna studentka chce zacząć od poznania treści Internatu.Niestety, odkąd wzięła do rąk egzemplarz książki, jest uwięziona w powieściowym świecie, w ciele powszechnie nielubianej szesnastoletniej Anny Wolf. Szkołę z internatem otacza nieprzepuszczalna bariera, piętra i ludzie czasami znikają, a wszystkie zdarzenia powtarzają się w rocznej pętli. Kiedy Wiktoria odkrywa tajemnicę zaginionych wcześniej czytelniczek, jest już pewna, że ucieczka z Internatu to kwestia życia lub śmierci.""Internat bez głównej bohaterki działał jak źle naoliwiony mechanizm. Lekcje przebiegały według starego schematu, ale nikt na nich nie uważał. Nauczyciele tracili zainteresowanie nauczaniem już po odczytaniu listy obecności, pustaki się nie odzywały, postacie trzecioplanowe mechanicznie odtwarzały dialogi z książki, a te zasiedlone łatwo poddawały się upodobaniom i temperamentowi ożywiających je dusz. Zuta Szemiotówna nie zaklęła ani razu, Mici Horn, jedna z najlepszych uczennic w szkole, bezczelnie poszła na wagary i spędziła cały dzień w parku, a Katia Trocka poruszała się z zadziwiającym wdziękiem, jakby nagle ubyło jej kilogramów. Nawet mnie poszło całkiem nieźle, skoro podczas gimnastyki nie rzuciłam grubasce żadnej złośliwej uwagi.""
"Miłość w czasach PRL-u
W ponurych i siermiężnych czasach, gdy szczytem marzeń był Fiat Mirafiori, telewizor i para prawdziwych dżinsów, a zdobycie kilku rolek papieru toaletowego stawało się nie lada wyczynem, romantyczne porywy serca były co najmniej nie na miejscu. Tym bardziej, jeśli rzecz dotyczyła niepokornej, temperamentnej dziewczyny z miasta i wiejskiego chłopaka z PGR-u...
Ta mocno zakorzeniona w realiach Polski Ludowej opowieść o skomplikowanych relacjach rodziców i dzieci, partii i społeczeństwa, robotników i chłopów przenosi czytelnika do świata, który przeminął, a jednak wciąż pozostaje żywy w pamięci kilku pokoleń Polaków. Świata, w którym – mimo sztywno wytyczonych celów, norm i standardów ustroju socjalistycznego – nic nie było tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać...
Powiew luksusu wnosiła do biura Bogusia, najlepiej ubrana dziewczyna wydziału. […] Bogusia pierwsza na całym wydziale miała płaszcz z ortalionu, koronkową sukienkę i moherowy sweterek. Płaszcze z ortalionu miała nawet dwa: najpierw taki jak wszystkie, bo koloru butelkowej zieleni, a potem inny, pewnie z Peweksu, bo granatowy. Skórzaną minispódniczkę (z dermy, ale bardzo dobrze udającą skórę) też miała w całym kombinacie pierwsza. Wywoływała wysoką jakością wszystkiego, co miała na sobie, podziw i narzucała dystans. Na pierwszy rzut oka robiła wrażenie takiej, która z byle kim się nie zadaje.
Halina Grochowska
Rocznik 1952. Wychowana w Zielonej Górze. Absolwentka Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej. Zanim przeszła na emeryturę była specjalistą w kombinacie metalurgicznym i nauczycielką przedmiotów zawodowych . Obecnie jako szczęśliwa babcia, mama i żona prowadzi maleńkie jednohektarowe gospodarstwo.
W 2013 roku ukazała się jej powieść "" Pokłon"" poświęcona powojennemu pokoleniu repatriantów w Zielonej Górze, natomiast w 2015 roku ""Poklask"", oddający rzeczywistość PRL-u lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Zanim została wydana będąca dopełnieniem trylogii trzecia książka, autorka uznała, że pisanie przestaje już być dla niej hobby, bo staje się pasją, której nie ma sensu się wypierać.
"
" Bratnie kraje socjalistyczne okiem pilotki wycieczek
Jaka tak naprawdę była Polska Rzeczpospolita Ludowa? Jak to często bywa, również w tym przypadku punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Miejscem zaś, z którego autorka spogląda na socjalistyczną rzeczywistość, jest fotel autokaru wiozącego polskich wycieczkowiczów do bratnich krajów demokracji ludowej. Młoda wrocławianka Aneta, ukończywszy kurs dla pilotów wycieczek zagranicznych, podróżuje z grupami polskich turystów do krajów obozu socjalistycznego. Wrodzona ciekawość świata i ironiczne poczucie humoru bohaterki pomagają jej w bacznym obserwowaniu i komentowaniu niełatwego życia rodaków u schyłku PRL-u.
Wszechobecne kolejki, puste półki sklepowe, szarość i bylejakość... I przemożna chęć wyrwania się choć na chwilę do innego, bardziej dostatniego świata, gdzie wszystko wydaje się łatwiejsze. Ta trochę śmieszna, trochę straszna opowieść zabierze was w podróż do epoki, która do dziś dla wielu Polaków jest niewyczerpanym źródłem anegdot i słodko-gorzkich wspomnień.
W każdym razie szwagier parokrotnie słyszał, że zagraniczne wczasy nie tylko mogą „się zwrócić”, ale nawet można zarobić na następne. Jeżeli interesy się udadzą, rzecz jasna.
To znaczy: kupi się tutaj, sprzeda tam i przywiezie do Polski coś. TO COŚ, co pozwoli w dostatku funkcjonować przez czas nieokreślony. Warunek był jeden: za wszelką cenę do tej legendarnej, złotodajnej Bułgarii musiał wyjechać. Do socjalistycznego eldorado. Do krainy międzynarodowego biznesu, płynącej wartko obcą walutą.
Wieści gospodarcze pochodziły od cioci, od własnej teściowej szwagra, od pani z kiosku za rogiem, jeszcze od kilku kolegów z pracy. Były zatem prawdziwe i potwierdzone.
"
"Jeśli pewnego dnia zaufasz komuś za bardzo, razem ze wspomnieniami możesz stracić część siebie.
Dziewiętnastowieczna Francja to idealne miejsce na historię miłosną o kopciuszku, który spotkał swojego księcia… Jednak w tej bajce nie wszystko okaże się tak piękne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Oto młoda Charlotte, która olśniewa swoją urodą wszystkich dookoła, oczekuje powrotu swojego narzeczonego. Niestety, Victor wkrótce zdecyduje o opuszczeniu Charlotte na zawsze, a złamane serce dziewczyny będzie się domagać pociechy… Czy znajdzie się ktoś, komu będzie mogła zaufać? Co wydarzy się na francuskim dworze, kiedy piękna Charlotte zagości w murach Wersalu? I jaką rolę w tych wszystkich wydarzeniach odegra dumny cesarz Francji?
Jedną ręką złapał mnie w talii, drugą ujął z tyłu głowy, przyciągając jak najbliżej siebie. Zatopił swoje usta w moich. Całował mnie tak, jakbym była dla niego całym światem. Trzymał mnie tak mocno, jakbyśmy stali nad przepaścią. Wiedziałam, że jest to pocałunek pożegnalny. Przerwał i oparł głowę o moje czoło. Dłoń zsunął mi na kark. Głośno oddychał. Oczy miał zamknięte. Widziałam, że zbiera się, żeby coś powiedzieć. Czekałam w ciszy, aż przemówi, muskałam palcami skórę na jego policzkach. W końcu otworzył oczy, spojrzał na mnie – nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie.
– Wybacz mi, Charlotte… – zaczął powoli, a ja czułam, że tracę grunt pod nogami. Nie chciałam słuchać, co ma mi do powiedzenia. – Niestety, to był nasz ostatni pocałunek. Za chwilę wyjeżdżam. Życzę ci dużo szczęścia… – Przerwał. – I miłości…
"
"Gdy w twoim życiu jest zbyt wiele goryczy, znajdź coś, co je osłodzi.
Młoda Sofia, ambitna pracownica agencji reklamowej, coraz bardziej angażuje się w wyścig szczurów. Jednak tym razem na mecie nie czekają na nią prestiż i awans... Czy uda jej się wyplątać z sieci korporacyjnych intryg, zanim straci to, na czym zależy jej najbardziej? Czy znajdzie w sobie odwagę, by podążać za marzeniami?
„Karmelovy popcorn” to wzruszająca historia o miłości, wybaczaniu, pokonywaniu własnych słabości i podnoszeniu się z kolan, gdy wydaje się, że już wszystko stracone.
Absolutnie czarująca historia. Pełna optymizmu i dowcipnych perypetii. Zaskakuje jak życie oraz uczy, że zemsta wcale nie musi być słodka.
Katarzyna Dąbrowska, www.czytamiogladam.pl
Czytając „Karmelovy popcorn” poczujecie się jak na karuzeli. Karuzeli niesamowitych emocji. Będziecie się śmiać, denerwować i płakać ze wzruszenia. To książka na wskroś prawdziwa. O prawdziwym życiu, prawdziwej miłości i prawdziwej przyjaźni. Jesteście gotowi wsiąść na karmelową karuzelę? Serdecznie zapraszam!
Dorota Skrzypczak, www.recenzjenawidelcu.pl
Korporacja, intrygi, gorący romans oraz duża dawka karmelowego popcornu to przepis na powieść idealną. „Karmelovy popcorn” intryguje od pierwszych stron i doprowadza do niekontrolowanych wybuchów śmiechu. Przeczytaj, a nie pożałujesz.
Patrycja Wakuła, www.kredziarecenzuje.blogspot.com
"
Pełna ironii i humoru opowieść o współczesnym pielgrzymowaniu do Ziemi ŚwiętejNieoczekiwany telefon od starszej siostry z Wiednia przerywa monotonię w życiu Izabeli, szczęśliwej mężatki i mamy. Prezent w postaci dwunastodniowej pielgrzymki do Ziemi Świętej spada jej jak z nieba. Jednak czy jest to najlepszy kierunek podróży dla zadeklarowanej pragmatystki? Racjonalna odpowiedź może być tylko jedna: Dlaczego nie?!.Ta chwilami zabawna, chwilami gorzka opowieść o wyprawie współczesnej Europejki do miejsc tak chętnie odwiedzanych przez pielgrzymów z całego świata sprawi, że spojrzycie na historię i kulturę Izraela z zupełnie innej perspektywy.Ziemia Święta, Jerozolima, Izrael ze wspaniałymi miejscami historycznymi, które zawsze chciałam zobaczyć, to przecież niepowtarzalna gratka dla mnie, miłośniczki zabytków. Widziałam już siebie zwiedzającą Stare Miasto w Jerozolimie, Dzielnicę Żydowską, Ścianę Płaczu, bazylikę Grobu Świętego, a nawet Qumran ze słynnymi zwojami Ale! Ale! To przecież nie ma być mój prywatny wyjazd, lecz niestety wyjazd grupowy i to do tego katolicka pielgrzymka.""
Opowieść o tęsknocie i nieprzewidywalności ludzkiego sercaPrzypadek sprawia, że Julia nawiązuje kontakt korespondencyjny ze swoją bratnią duszą, młodym mężczyzną, mieszkającym w odległym Iranie. Niemal wszystko wydaje się dzielić zakochanych, jednak wbrew rozsądkowi ich miłość uparcie szuka spełnienia, wspierana przez poezję i nowoczesne technologie. Czym jest prawda uczuć w czasach e-maili i czy wirtualna namiętność ma rację bytu w konfrontacji z codzienną prozą życia? Czy w zglobalizowanym świecie łatwiej jest przezwyciężyć różnice kulturowe? I czy w ogóle warto próbować?Trzeba przyznać, że Julia długo opierała się temu pomysłowi. () Zakochać się w kimś stamtąd, przecież to nie miałoby najmniejszego sensu. Zero przyszłości, zero teraźniejszości. Listy listami, ale wyjść poza te granice? Nie, absolutnieAż do tego dnia kilka miesięcy później, kiedy poszła na pocztę odebrać przesyłkę od niego i wyjęła z niej odręcznie napisany list. To już nie był ciąg impulsów, elektroniczny sygnał. To była magia ziszczona, namacalny dowód jego istnienia. () Siadła w pokoju, włączyła muzykę i powoli, linijka po linijce, przeczytała list, dotykając każdej starannie skreślonej przez niego litery.""
Miłość znajdziesz tam, gdzie najmniej się jej spodziewaszDwudziestoczteroletnia Stefania doskonale wie, jak smakuje sukces. Skończyła z wyróżnieniem studia dziennikarskie, pracuje w prestiżowym piśmie kobiecym, a jej książki cieszą się niesamowitą popularnością wśród nastolatek. Stać ją na mieszkanie w centrum Warszawy, dobry samochód i markowe ciuchy.Kiedy z rodzinnej Drzewicy, z której wyjechała jako nastolatka, przychodzi zaproszenie na ślub jej kuzynki, uznaje, że jest już dość silna, by zmierzyć się z traumą z przeszłości, od której uciekła do stolicy. Ten nieoczekiwany powrót do przeszłości okaże się dla niej początkiem czegoś nowego. Czegoś, na co czekała przez całe życie.Właśnie tak! pozornie wydaje się być słodką historią pełną serduszek. Jednak w rzeczywistości to niezwykle wzruszająca powieść.
Ich dwóch. Ona jedna. Trzy złamane serca.Był dla niej całym światem, a pewnego dnia zniknął bez słowa. Zraniona Marcelina odsuwa się od znajomych, niszczy więzi z rodziną i pogrąża się w cierpieniu. Przed całkowitą autodestrukcją chronią ją twórczość literacka i zamiłowanie do szybkiej jazdy. W tym stanie ducha i w dramatycznych dla niej okolicznościach poznaje mężczyznę, który wydaje się idealnym lekarstwem na jej złamane serce. Jest przystojny, niewątpliwie zainteresowany Marceliną, a do tego zasłużył na jej wdzięczność. Czy zapomni przy nim o chłopaku, który ją porzucił? A może każdemu pisana jest tylko jedna prawdziwa miłość?Rozłączył się, nim zaintrygowana Monika zdążyła zapytać, kim on właściwie jest i gdzie mieszka jej córka.Adam zaczął się zastanawiać, dlaczego matka nie wie, gdzie szukać własnego dziecka, dlaczego nie utrzymują kontaktu. Zdał sobie sprawę, że nie ma pojęcia, kim jest kobieta, u której mieszka, i postanowił za wszelką cenę dowiedzieć się o niej więcej. W tym samym momencie usłyszał jakiś warkot na zewnątrz; był to ryk motocykla. Wyszedł przed dom i odetchnął z ulgą. Ujrzał Marcelinę zsiadającą ze ścigacza. Zdjąwszy kask, podeszła do Adama, patrząc mu w oczy, życzyła miłego wieczoru, po czym zniknęła w ciemnościach domu.
Niebywała opowieść o wizycie w najbardziej dzikich i oddalonych od cywilizacji zakątkach Indonezji.
Czy wśród rdzennych ludów Indonezji do dziś istnieje ludożerstwo? Niebywała opowieść o wizycie w najbardziej dzikich i oddalonych od cywilizacji zakątkach państwa południowo-wschodniej Azji. Autorzy wraz z przewodnikiem odwiedzają m.in. plemię, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu sądziło, że cały świat stanowi ich okolica i poza nimi nie istnieją żadni inni ludzie. W niedostępnych odmętach dwoje Polaków wchodzi do domów na drzewach umiejscowionych nawet na wysokości kilkudziesięciu metrów, ogląda baby grave, czyli groby małych dzieci wykonane w drzewach, uczestniczy w wyścigach byków, od których publiczność nie jest w żaden sposób odgrodzona. To tylko kilka przygód, jakie nasi bohaterowie Alicja i Jan przeżywają w tym niezwykłym kraju. Jak sami twierdzą, każda wyspa Indonezji pod względem kulturowym jest całkowicie inna.
Chcecie poznać plemię ucinające sobie siekierką palce u rąk na znak żałoby? Albo lud przekazujący wiadomości za pomocą piosenek płynących prosto z serca? Czas na podróż po największym wyspiarskim państwie świata, którego język nie ma odmiany czasowników, odległość liczy się nie na kilometry, a godziny jazdy, a żona… kosztuje trzy świnie. Historie opowiedziane z pasją i żarem. I to nie tylko dlatego, że wszyscy palą tam papierosy, lecz przede wszystkim dlatego, że każda wyspa to inny kraj, a narodowe hasło jest bliskie każdemu, kto szanuje bliźniego: jedność w różnorodności.
Jakub Porada, dziennikarz i podróżnik, prowadzący ,,Pokaż nam świat’’ w TVN24 BIS
Kiedy misjonarze próbowali zrozumieć Asmatów, człowiek lądował na Księżycu. I choć było to pół wieku temu, plemiona zamieszkujące wyspy Indonezji wciąż są nam kosmicznie dalekie. Do Korowajów dociera mniej osób, niż wchodzi na Mount Everest. Dzieli nas odległość nie tylko geograficzna, lecz także kulturowa, mentalna i cywilizacyjna. Ten dystans zmniejszają autorzy książki. Przedzierają się przez nieprzebytą dżunglę, brną przez błoto, bagna i zarośla. Docierają do tych nielicznych, którzy nadal żyją zgodnie z tradycją, żeby ich obserwować, spędzić z nimi czas i porozmawiać. Poznają w ten sposób ludzi, którzy do niedawna myśleli, że są sami na świecie.
Katarzyna Rojek, redaktor naczelna miesięcznika „Poznaj Świat”
Alicja Kubiak urodzona w Poznaniu, absolwentka Wydziału Neofilologii w zakresie filologii angielskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Jan Kurzela urodzony w Gdańsku, absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Autorzy podróżują wspólnie od 16 lat. Odwiedzili wiele krajów, poznali wiele różnorodnych kultur i plemion. Przeżyli mnóstwo niezwykłych przygód, które opisują w swoich książkach Oczami Dos Gringos: Meksyk, Gwatemala i Belize oraz Oczami Dos Gringos: Kuba, Kolumbia i Amazonia. Piszą również regularnie artykuły do magazynu „Poznaj Świat”.
Opowieść o miłości, pasji i sztuce.
I o zagadce zaszyfrowanej w kilku obrazach.
Adam Dancer, właściciel niewielkiej galerii na wrocławskim Rynku, kupuje od tajemniczej włoskiej malarki dwa portrety. Twarz na nich ukazana wydaje się nie tylko piękna, ale przede wszystkim zagadkowa. Obrazy przedstawiają tę samą osobę, ale w skrajnie odmienny sposób. Dlaczego?
Zagadki nie rozwiązuje coraz bardziej intymna korespondencja, jaka zawiązuje się między Adamem a Gretą di Biase – autorką obydwu portretów. Wreszcie Adam, zdeterminowany, by poznać prawdę, i coraz bardziej zaangażowany w relację z Gretą, wyrusza do Włoch, aby ją odnaleźć. Podróż ta zmusi go do stawienia czoła własnym ograniczeniom – silnej nerwicy i stanom lękowym, których doświadcza od lat. Czy mimo licznych przeciwności uda mu się odnaleźć Gretę? I czy będzie to Greta, którą zna z listów?
Ta książka sprawiła, że wstrzymałam oddech i na tym jednym wdechu przeczytałam całość. Autorka posiada niezwykłą umiejętność przedstawienia trudnych tematów w sposób wzruszający, a jednocześnie tak normalny, że człowiekowi wydaje się, że wszystko dzieje się tuż obok. Książka na światowym poziomie, obok której nie można przejść obojętnie.
Marta Kraszewska, rudymspojrzeniem.pl
Twarz Grety di Biase to jedna z tych powieści, przy których pragnie się znać zakończenie i jednocześnie nie chce się ujrzeć ostatniego zdania. Historia, której treść nie tyle wciąga, co potrząsa ludzką duszą i każe burzliwie przeżywać każdą ze scen. Książka jedyna w swoim rodzaju, sensoryczna, hipnotyzująca i niezapomniana. Prawdopodobnie najlepsza w dorobku polskiej pisarki.
Miłka Kołakowska, www.mozaikaliteracka.pl
Magdalena Knedler znów zachwyca! „Twarz Grety di Biase” to fascynująca lekcja włoskiego malarstwa wpleciona w niezwykłą opowieść o poszukiwaniu bliskości i akceptacji oraz o wielkiej odwadze, na którą muszą się zdobyć bohaterowie, by móc… żyć. Znakomity styl autorki sprawia, że tę powieść nie tyle czytamy, co przede wszystkim przeżywamy.
Kinga Młynarska, szuflada.net
Ważne, by umieć przegrywać z godnością i nauczyć się wygrywać z pokorą.
Judyta, inteligentna i piękna uczennica maturalnej klasy, ma wszelkie warunki ku temu, by błyszczeć w towarzystwie, a jednak uparcie trzyma się na uboczu. Napięcie wokół dziewczyny przybiera na sile, kiedy nauczycielka zadaje uczniom projekt, a Judyta ma go przygotować w parze z najprzystojniejszym uczniem, kapitanem drużyny koszykarskiej, z którym chodzi Ola. Bieg wydarzeń gwałtownie przyspiesza, gdy okazuje się, że Szymona i Judytę łączy o wiele więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać – namiętność, przeszłość i związane z nią tajemnice…
Książka jest doskonale przemyślana, napisana tak pięknie, że nie sposób oderwać się od lektury. Mimo że opowiada o postaciach, które dopiero niebawem wejdą w dorosłość, tę historię powinien przeczytać każdy!
Magda Zimna, czytamybokochamy.blogspot.com
Andromeda to książka opowiadająca po prostu o życiu. Anna Kasiuk napisała świetną powieść, która spodoba się zarówno nastolatkom, jak i dorosłym czytelnikom. Polecam!
Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.pl
Ująć w słowa wielowymiarowość ludzkiego wnętrza nie jest sprawą prostą, ale Annie Kasiuk z pewnością udało się to zrobić. Historia stworzona jej piórem to mądra opowieść o trudnych wyborach i konsekwencjach raz podjętych decyzji. Gorąco polecam.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Anna Kasiuk – zodiakalny Koziorożec, domatorka, miłośniczka przyrody zakochana w krajobrazie polskich gór i Mazur. Autorka bloga „Świat równoległy Anny Kasiuk”. Od lat pielęgnuje swoją pisarską pasję, czego efektem są powieści: „Piąte – nie zabijaj”, „Lewy brzeg”, „Mroki Łowisk”, „Jagoda” , „Za zakrętem” i antologia „Pensjonat pod świerkiem”.
Prywatnie żona i mama trójki temperamentnych dzieciaków, a także właścicielka dwóch kotów i psa.
Dwunastolatkowie Szymon i Jan oraz dziewięcioletnia Milena odkrywają wejście do zapomnianych podziemi. Jakie tajemnice kryją w sobie korytarze?Dzieci dobrze wiedzą, co według dorosłych jest niebezpieczne, niezdrowe czy w inny sposób niedozwolone: na ogół to, co pachnie przygodą. Dla dwunastoletniego Szymona i jego kuzynostwa, Jana i Mileny, odnalezienie tajemnego wejścia do ukrytych w lesie podziemi, będzie początkiem niesamowitych wydarzeń, które mogą jednak okazać się niebezpieczneCo czeka pod ziemią na małych odkrywców? Kogo spotkają i co zobaczą w zapomnianych korytarzach? I czy uda im się wydostać na zewnątrz?
Spektakularny powrót bohaterów powieści Arthura Conan Doyle'aPewnego dnia w domu genialnego naukowca George'a Challengera i jego córki Enid niespodziewanie pojawia się psychopatyczna dentystka Gladys Hungerton. Grozi, że zdetonuje bombę, którą wiele lat temu skonstruował George, jeśli ten nie spełni jej żądań. A to tylko początek niesamowitych wydarzeń, w jakie zostaną wciągnięci Challengerowie... Już wkrótce bowiem trafią na ślad planetarnego spisku, najprawdopodobniej wymierzonego przeciw ludzkości przez samą Matkę Naturę. Czy to możliwe, że ta dziwna, wyobcowana rodzina stanie się jedyną deską ratunku dla rodzaju ludzkiego?Poznajcie nowe, XXI-wieczne wcielenia bohaterów powieści Arthura Conan Doyle'a i razem z nimi wejdźcie do świata pełnego fantastycznych stworzeń, niebezpiecznych przygód i zwrotów akcji, które nie pozwolą się wam oderwać od lektury!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?