Fragment:
Kościół, jako najwyższy stróż moralności, od początku istnienia swego ma w swoim skarbcu odwieczne zasady, określające odpowiedzialność moralną i obowiązki moralne wszystkich czynników w życiu publicznym i społecznym. Działalność gospodarcza i społeczna człowieka, niemniej jak i jego praca zawodowa i życie prywatne kierować się powinny zawsze pewnymi zasadami moralnymi. Tak samo ma się z działalnością polityczną każdego obywatela. Patrząc na te sprawy pod tym kątem widzenia, nikt się nie zdziwi, że i kościół – jako najwyższy stróż moralności chrześcijańskiej – musi się interesować zagadnieniami politycznymi.
Fragment: W dość już obfitej literaturze polemicznej na temat roku 1920, rozróżnić można dwie zasadnicze tendencje – walkę o sławę zwycięstw, obronę przed odpowiedzialnością za przegrane. Na tym tle toczy się od dwóch lat istna wojna domowa, w której były Wódz Naczelny, zgodnie zresztą ze swym temperamentem i poglądem strategicznym, jest stroną nacierającą, a generałowie, byli jego podkomendni i współpracownicy, stroną broniącą się. Pan Marszałek Piłsudski, przestawszy być Wodzem Naczelnym, a następnie Szefem Sztabu, opuściwszy dobrowolnie szeregi wojska, zajął się literaturą, nie tyle piękną, czy też naukową, ile soczystą. Ulubionym tematem są dzieje własne, na tle minionej wojny. Snując hymny pochwalne dla siebie, jako wodza, męża stanu i człowieka, błotem obelgi i pogardliwymi słowami obrzuca wszystkich i wszystko, co nie jest nim, lub jego dzisiejszą świtą: generałów, wojsko, naród, a ostatnio nie darował nawet symbolowi narodowej sławy – Orłowi Białemu.
Książka opowiada o przygodach polskiego zesłańca Henryka Łoskiego, skazanego w 1905 r. za spoliczkowanie carskiego żandarma na wygnanie na daleką Syberię.
O wojnie w Hiszpanii to wspólne orędzie biskupów hiszpańskich do biskupów całego świata z roku 1938. Ukazuje strony konfliktu, przedstawia męczeństwo Kościoła hiszpańskiego z rąk wojsk komunistycznych.
Kraj nasz przechodzi wstrząs głęboki: to nie tylko jedna z najokrutniejszych wojen domowych, przynosząca ogrom nieszczęścia, to straszliwy kataklizm, burzący życie społeczne w samych jego podstawach i zagrażający naszemu bytowi narodowemu.
Jeden z najsłynniejszych dramatów Karola Huberta Rostworowskiego, w którym ukazuje brutalne i świętokradcze oblicze rewolucji francuskiej i bezradność konserwatywnych elit. Król Ludwik XVI zostaje zgilotynowany, po nim zaś przedstawiciele arystokracji, a wreszcie sami rewolucjoniści. Autor nakreślił w swym dramacie obraz ludu wplątanego w mechanizm rewolucji, której owocem staje się nienawiść i strach, a w konsekwencji nędza i głód.
Autor po zajęciu początkiem 1919 roku Wilna przez wojska bolszewickie ucieka do Warszawy. Tam dostaje polecenie od Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego wzięcia udziału jako cywil w wyprawie wileńskiej w kwietniu 1919 roku.
Ze wstępu Michała Rolle:
„Dzieje jednej partyzantki” z lat 1917-1920 wyrosły z jednego pnia wraz z„Pożogą” Kossak-Szczuckiej. Oba te dzieła uzupełniają się wzajemnie, dając przybliżony bodaj obraz strasznej martyrologii, przez jaką przechodziły w pamiętnych latach wojny wschodnie rubieże Rzeczypospolitej. Autor opowieści nie koloryzuje faktów, nie posługuje się żadnymi przesłankami, przedstawia dzieje niezwykłego wprost bohaterstwa junaków kresowych stylem zwięzłym, potwierdzając swoje słowa autentycznymi dokumentami.
Na ogólnym tle występuje w pełnych wyrazistych kształtach sylwetka majora Feliksa Jaworskiego, oraz jego towarzyszów broni, wśród których i autor „Dziejów jednej partyzantki” wybitne zajmował miejsce.
Książka znajdzie szerokie koło czytelników. Stwierdza ona raz jeszcze znaną powszechnie, lecz niestety nie przez wszystkich uznawaną maksymę, że kresy są pomnożycielami polskości. W latach krwawych zmagań się z bandami bolszewickimi wykazały one tyle zaparcia się i poświęcenia; kresowcy z takim animuszem i nieustraszonym bohaterstwem przelewali krew za Ojczyznę, że trafnie uczynił Wiktor Dzierżykraj-Stokalski przekazując te heroiczne czyny pamięci potomnych ku pokrzepieniu ducha i zniweczeniu skutków bezmyślnego częstokroć, a tak zawsze szkodliwego pesymizmu.
Ze wstępu Autora:
Trzecie Powstanie Górnośląskie tworzy nowy okres w historii tej piastowskiej, polskiej dzielnicy – mówię polskiej – bo wbrew słowom Lloyd George’a, że po kilkuset latach przynależności do Niemiec nie mamy do Śląska prawa, Górny Śląsk nigdy nie czuł się niemieckim i nigdy Polska nie uważała go za obcą dzielnicę.
Poza tym Trzecie Powstanie górnośląskiego ludu było tak wspaniałym czynem samoobrony uciemiężonego przez Niemców kraju i dało dowód tak gorącego patriotyzmu, poświęcenia i karności, że pamięć o bohaterskich walkach „Pieronów” górnośląskich nigdy w Narodzie Polskim zaginąć nie powinna.
(…) Jako były naczelny wódz sił powstańczych w zakresie przygotowawczym i bojowym Trzeciego Powstania Górnośląskiego, uważam za swój obowiązek dać świadectw o prawdzie, skreślając rzeczowo bez wszelkiego zabarwienia partyjnego to, co mi o powstaniu pisać należy.
Wspomnienia Kaszuba spod Verdun dają nam sylwetkę dzielnego Polaka, który w szeregach wojska niemieckiego brał udział w największej i bodaj najkrwawszej bitwie świata, bitwie pod Verdun.
Prostota, z jaką ten nieuczony wojak potrafił przedstawić pole bitwy i piękną duszę prawdziwego żołnierza, budzi podziw, gdyż uczynił to świetnie, a co najważniejsza, prawdziwie. Nie upiększa wojny i nie ukrywa, że ciężko doświadcza ona żołnierzy i mocno im się daje we znaki. W takich chwilach nieraz psioczą na wojnę i swój los, ale mimo to gorliwie spełniają swój obowiązek, bo tak każe honor żołnierski.
Skoro przez rozdział rozumiemy już tylko taki układ stosunków między Kościołem a państwem, w którym nie ma ustalonej między nimi współpracy, to łatwo zrozumiemy, że może on być tolerowany tam, gdzie konieczność dziejowa go sprowadziła, ale że nie może być stawiany za ideał, do którego winno się dążyć. Ideałem może być tylko współpraca i wolno jej wymagać od państwa. Skoro bowiem pojedynczy człowiek ma obowiązek czcić Boga i we wszystkim rachować się z jego prawem, to nie ma żadnej racji, aby i zbiorowość ludzka, jaką jest państwo, miała być od tego uwolniona. Tym się tłumaczą wyżej wymieniane potępienia ze strony Kościoła liberalizmu katolickiego, który pod hasłem „wolny Kościół w wolnym państwie” pragnął wszędzie widzieć zaprowadzenie rozdziału.
Fragment: Mając w dniach miłosierdzia mówić o miłosierdziu, nie sposób nie wznieść wzroku w górę do prawowzoru wszystkich cnót, do ich Źródła i do ich Sprawcy. Sam Zbawiciel wzywa nas do tego tymi słowy, które nam św. Łukasz przechował w kazaniu na górze: „Bądźcie miłosiernymi jako i Ojciec wasz niebieski miłosiernym jest”. Zacznijmy przeto od krótkiego rozważania tego atrybutu Bożego, jakim jest miłosierdzie, aby potem zatrzymać się na odpowiedzi, z jaką winno się ono z naszej strony spotkać i zakończyć praktycznymi rozważaniami o sposobie i praktykowaniu miłosierdzia wedle wzorów Bożych.
Kazanie „O obowiązku wspierania Ojczyzny swym mieniem” wygłoszone przez O. Jacka Woronieckiego OP Prof. Uniw. Lub. w Katedrze Lubelskiej w dniu 9 maja 1920 roku z powodu wezwania Rządu Polskiego do podpisywania pożyczki „Odrodzenia Polski”.
Opowieść o Lisowczykach - lekkiej jeździe, walczącej z Moskwą początkiem XVII w. Autor skupia się szczególnie na trzech braciach Lisach, barwnie opisując ich przygody.Kontynuacją książki ""Lisowczycy"" jest ""Zagończyk"".
Książka napisana przez polskiego żołnierza – Murmańczyka, o losach białej niedźwiedzicy nazywanej Baśką Murmańską. Ulubienica i maskotka polskiego wojska przybyła wraz nim do Polski.
Eugeniusz Małaczewski (1897-1922) – w okresie I wojny światowej ochotnik w armii carskiej. Od 1917 r. w Korpusach Polskich w Rosji. Trzykrotnie aresztowany przez bolszewików, uciekł z konwoju skazany na karę śmierci. Służył w Archangielsku w szeregach Murmańczyków. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. Zmarł na gruźlicę.
Wspomnienia ówczesnego oficera 5 pułku piechoty Legionów Wacława Lipińskiego z ofensywy wojsk polskich na Wilno i Dyneburg w 1919 roku.
Ppłk Wacław Lipiński (1896-1949) – żołnierz Legionów Polskich, członek Komendy Głównej Polskiej Organizacji Wojskowej, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. Doktor prawa, absolwent historii na UJ. Dyrektor Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski. We wrześniu 1939 r. szef propagandy w Dowództwie Obrony Warszawy, nadawał codzienne komunikaty radiowe. W okresie II wojny światowej uczestnik konspiracji piłsudczykowskiej. Od marca 1946 r. jako prezes Stronnictwa Niezawisłości Narodowej stał na czele Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Polski Podziemnej, w ramach którego przygotowany został Memoriał do ONZ. Aresztowany, skazany przez władze komunistyczne na karę śmierci zamienioną na dożywotnie więzienie. Osadzony w więzieniu we Wronkach, tam zamordowany.
I wojna światowa, „Dzika dywizja” złożona z Czerkiesów toczy bohaterskie zmagania na froncie rosyjsko-austriackim. Wkrótce armię carską zaczynają niszczyć wpływy bolszewizmu inspirowanego przez wywiady niemiecki i austriacki. „Dzika dywizja” okazuje się jedną z nielicznych jednostek wojskowych mogących powstrzymać czerwoną rewolucję. Główni bohaterowie powieści przygodowej rosyjskiego pisarza Mikołaja Breszki-Breszkowskiego chcą walczyć, jednak na drodze staje im brak zdecydowania u osób mogących zaradzić buntowi.
Klasztory tybetańskie, mnisi, Polak dr Adolf Firlej, księżniczka indyjska, miłość, agent NKWD, intrygi wywiadu sowieckiego, walka o wpływy w Azji – to wszystko w powieści “Pierścień z krwawnikiem”.
Trzecia część cyklu powieściowego „Na przełomie”. Henryk Nesser to paryski dziennikarz, sceptyk i materialista. Wybucha I wojna światowa. Nesser zostaje korespondentem wojennym, wraz z upływem czasu zaczyna weryfikować swoje dotychczasowe cyniczne podejście do świata. Pomaga rannym wynosząc ich z pola bitwy, udaje mu się dostać do Rosji, wreszcie zaciąga się jako ochotnik do wojska francuskiego, aby wykonywać najbardziej niebezpieczne misje pod Verdun.
Druga część cyklu powieściowego „Na przełomie” to jednocześnie najbardziej znana książka Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego – powieść biograficzna z 1930 roku poświęcona tytułowemu Leninowi. Przetłumaczona na języki obce skutecznie pokazała prawdziwe oblicze zbrodniczego bolszewizmu. Komuniści nie wybaczyli autorowi tej „zbrodni”. W roku 1945 rozkopali jego grób, by przekonać się, że „osobisty wróg Lenina” faktycznie nie żyje.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?