Prace folklorystyczne i dialektologiczne dotyczące Podhala niemal obowiązkowo odwołują się do Dziennika podróży do Tatrów Seweryna Goszczyńskiego i Materiałów do etnografii Podhala. Do podhalańskiego kanonu weszły również Pieśni ludu Podhalan, czyli górali tatrowych polskich, Pieśni Podhala Jana Sadownika, a także O mieszkańcach gór tatrzańskich Ludwika Kamińskiego i Czarny Dunajec. Monografia etnograficzna Józefa Kantora.
Lektura wspomnień profesora Antoniego Cofalika jest bez wątpienia wzbogacająca, inspirująca, ciekawa. Książka „Ukochałem skrzypce” wskrzesza przeszłość wszechstronnego artysty, staje się frapującą opowieścią autobiograficzną, tworzy kronikę życia muzycznego kilku dekad, przekształca się w raptularz koncertującego wirtuoza, kameralisty, pedagoga skrzypiec, zawiera serie notatek o podróżach, gromadzi anegdoty, przypomina o zgrzebnym życiu w PRL-u. Dalej: uwagę czytelnika przykuwają rysowane kilkoma kreskami portrety psychologiczne muzyków, ludzi kultury, ale też możnych tego świata – wielkich i małych, zasobne w detale szkice o instytucjach muzycznych, przejrzyste i niezwykle wnikliwe wykłady o rozumieniu muzyki, formach muzycznych i dziełach wielkich kompozytorów, refleksje pedagoga o istocie i metodach kształcenia – mistrza praktykujących muzyków należących do kilku generacji. Narracja o sobie samym spaja poszczególne fragmenty, nadając postrzeganiu ludzi i świata rys indywidualny.
Wojciech Ligęza
Do książki dołączona płyta audio CD - Trio Krakowskie.
Książka ta wpisuje się w nurt najnowszych badań poświęconych procesom formowania tożsamości narodowych, które pod wpływem „zwrotu kulturowego” otwarły się nie tylko na kulturowy, ale i antropologiczny wymiar nacjonalizmu. Kierunek eksploracji autorki wyznaczyły przywoływane w obrębie wspomnianych badań założenia, zgodnie z którymi indywidualne fizyczne doświadczenie ciała modyfikowane jest przez kategorie społeczne, a naukowa refleksja nad społecznymi normami i praktykami związanymi z formowaniem i dyscyplinowaniem ciał pozwala na odkrycie i zrozumienie istotnych aspektów procesów kulturowych. Założenia te stały się inspiracją dla pytań o to, w jaki sposób ciało łączone jest w trakcie procesu socjalizacji z narodem, jakie dyspozycje wpajane się jednostce jako „narodowe” oraz jakie praktyki prowadzą do ich wykształcenia.
Książka przedstawia próbę całościowego spojrzenia na stanowisko amerykańskiego filozofa Thomasa Nagela (ur. 1937) w etyce, a nazwą, jaką dla jego ujęcia proponuje jest pluralizm racji. Jest to stanowisko, w którym ważną rolę odgrywa część deontologiczna, ale jest też miejsce na określoną część konsekwencjalistyczną. Perspektywa badawcza książki jest wyznaczona przez problematykę racji do działania, ideę podmiotowości oraz – łączącą je – ideę moralnego działania. Pluralizm racji ma swe ostateczne uzasadnienie zarówno w złożonej naturze naszej podmiotowości, jak i w wielości źródeł moralności. W okresie dominacji filozofii przez nauki szczegółowe Nagel stawia także pytania dotyczące sensu świadomości i podmiotowości we wszechświecie. Uwzględniając osiągnięcia XX wiecznej filozofii języka, a w szczególności Ludwiga Wittgensteina, przekracza on zawężaną w niej sferę sensów i powraca do najbardziej podstawowych pytań. W ten sposób powraca do tego, co w filozofii jest najbardziej specyficzne i najbardziej interesujące – tych spraw dotyczą końcowe rozdziały książki. Jest ona adresowana zarówno do tych, którzy zajmują się najnowszą etyką analityczną lub filozofią amerykańską, jak i tych, których zainteresuje ogólniejsze pytanie o to, jakie możliwości ma filozofia dzisiaj, w epoce bezprecedensowych sukcesów nauk szczegółowych.
Stefan Gajda wurde 1939 in Krakau, Polen, geboren. Er studierte Maschinenbau an der Akademie fur Berg- und Hiittenwesen in Krakau, sein Diplom wurde von der Montanuniversitat Leoben in Ósterreich nostrifiziert. Seit 1971 lebt er und arbeitete in Wien, im Rahmen seiner Tatigkeiten reiste er in ganz Europa. Im Jahr 2006 beendete er sein Studium „kreatives Schreiben" am ersten polnischen Literaturinstitut der Jagiellonischen Universitat Krakau (Studium Literacko-Artystyczne). Sein schriftstellerisches Debiit erfolgte in der Zeitschrift „Wierchy" mit einem Artikel iiber „Ótzi - der Mann aus dem Eis". Der yorliegende Band „Im Nebel" ist sein Debiit als Buchautor. Zwischenzeitlich erfolgte bereits die Herausgabe seines zweiten Buches, ein Roman mit dem Titel „Inkunabel".
W „Junkware” zajmuję się istnieniem pozornie nieistotnych, choć bardzo licznych, drobnych elementów, stanowiących źródło wszelkiego znaczenia – DNA jako takim. Próbuję je przenicować i zwrócić z nawiązką „samej kulturze” jako „kulturze junku”.
Fragment „Kody”
Diagoras z Melos był drugorzędnym poetą lirycznym, na którego zapewne nikt nie zwróciłby uwagi ani w starożytności, ani w czasach nowożytnych, gdyby nie stał się znany w Atenach z innego powodu. Krytykował on mianowicie misteria eleuzyńskie i zniechęcał ludzi do wtajemniczania się w nie. Dlatego już w latach dwudziestych V w. przed Chr. zaczął uchodzić za człowieka bezbożnego. Późniejsza tradycja antyczna uznała go za typowego ateistę i autora ateistycznej książki. Diagoras pojawia się często w katalogach ateistów, a biografowie hellenistyczni przypisali mu różne anegdoty, które miały ilustrować jego bezbożne poglądy. Ta opinia sprawiła, że poetą z Melos interesują się nie tylko historycy literatury, ale także historycy religii i filozofii, którzy starają się odpowiedzieć na pytanie, czy był on rzeczywiście pierwszym radykalnym ateistą, który całkowicie odrzucał istnienie bogów. Postaci tej poświęcono w ciągu kilku ostatnich wieków stosunkowo dużo artykułów i książek różnej wartości. Przedmiotem sporu jest prawie wszystko, poczynając od datowania i próby rekonstrukcji życia aż po twórczość i poglądy. Dyskutowano, czy Diagoras był tylko poetą lirycznym, czy także filozofem głoszącym poglądy ateistyczne. Doszło nawet do tego, że niektórzy badacze zaczęli niesłusznie twierdzić, że było dwu Diagorasów – pobożny poeta i filozof ateista.
Dogmaty liberalne prowokują do buntu. Ortodoksja rodzi heterodoksję. Centrum generuje heretyków i skazuje na doktrynalny margines. Liberalizm sensu largo, rozumiany jako filozofia polityczna oparta na założeniach indywidualistycznych, pozwala zaliczyć do liberalnej szkoły myślenia bohatera niniejszej pracy – autora, którego ideowa tożsamość przy stosowaniu bardziej restrykcyjnych klasyfikacji byłaby trudna do określenia.
Henry David Thoreau miał problem z samoograniczeniem, pohamowaniem indywidualnych roszczeń i uznaniem praw innych. Postulował równość, niemniej jednak odnosił ją jedynie do sfery materialnej, w której czuł się ofiarą nierówności. W dziedzinie wartości idealnych, które dawały mu poczucie przewagi nad otoczeniem, głosił hasła elitarystyczne. Cenił wolność, ale lekceważył jej prawne zabezpieczenia. Zajmował się głównie wymiarem duchowym ludzkiej autonomii, zależnym od pracy wewnętrznej jednostki. Kłopoty z subordynacją, arystokratyzm kulturowy i skupienie na sobie wypchnęły pisarza poza główny nurt – na peryferie liberalizmu.
(ze Wstępu)
Autor kompetentnie prezentuje, analizuje i komentuje stanowiska wybranych filozofów. (...) Książkę czyta się dobrze. (...) Tekst wyraża żywą myśl, rozwija się logicznie i wciąga czytelnika, który chce znaleźć odpowiedzi na intrygujące pytania. Autor jasno prezentuje sytuacje problemowe, a następnie pokazuje drogi ich rozwiązania. (...) Trudne i zawiłe dyskusje dotyczące prawdy, znaczenia i wartości są tutaj przedstawione jasno i zrozumiale.
Z recenzji prof. dr hab. Renaty Ziemińskiej
Jan Wawrzyniak (ur. 1975 r.) – adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Książka jest zbiorem czterech większych rozpraw skupionych wokół dwu ważnych problemów filozoficznych (znaczenia i wartości) oraz dwu znaczących nazwisk współczesnych filozofów (Johna McDowella i Barry’ego Strouda). Autora szczególnie interesuje relacja pomiędzy stanowiskami w tych kwestiach a koncepcją filozofii u wymienionych filozofów.
Po wielu miesiącach starań ukazał się drukiem pamiętnik mojego dziadka, Zygmunta Chruścińskiego – Pasiaste Serce. Wspomnienia starego piłkarza.
To uczta dla koneserów – wspomnienia mojego dziadka okraszone mnóstwem pięknych, archiwalnych zdjęć, wycinków i cytatów. Piękny język, unikalne fotografie i wspomnienia oraz wiele innych niespodzianek. Zamiast wstępu i zakończenia dwa moje krótkie opowiadania dotyczące Zygmusia Chruścińskiego, piłkarza Cracovii i reprezentanta Polski, kapitana reprezentacji narodowej, a po wojnie dziennikarza „Echa Krakowa”, założyciela i pierwszego redaktora naczelnego „Piłkarza”, prekursora „Tempa”.
Ożenek poety to pierwsza turecka sztuka sceniczna, napisana i opublikowana w roku 1860. Choć w tym czasie powstało kilka innych utworów scenicznych w języku tureckim, nie ukazały się one drukiem przed Ożenkiem poety, są dziełami anonimowymi lub mają charakter przeróbek dzieł europejskich. Tak więc sztukę Ibrahima Şinasiego należy uważać za pierwszy oryginalny utwór sceniczny w historii tureckiej dramaturgii. Wagę tej komedii podkreśla odważna tematyka, związana z krytykowanym przez autora tradycyjnym w muzułmańskich społecznościach obyczajem zawierania małżeństwa.
Książka Ewy Śnieżyńskiej-Stolot […] przypomina koleje losów nauki, jaką była na poszczególnych uniwersytetach średniowiecznych astrologia […] wypełnia lukę w rozumieniu nie tylko naukowości astrologii, ale i w odpowiedniej interpretacji historii. W sposób niezwykle przekonywujący […] zwraca uwagę na znaczenie horoskopów jako źródła historycznego […]. To właśnie horoskop […] jest zdaniem Autorki zapomnianym źródłem historycznym pozwalającym nie tylko zgłębić arkana nauki historycznej, jaką była astrologia, ale zdobyć również pełniejszy obraz mentalności, sposobu myślenia i konstruowania wizji świata przez ludzi średniowiecza, jak również uzupełnić naszą wiedzę dotyczącą istotnych wydarzeń, odkryć […] związki astrologii z medycyną i […] ikonografią. Dzięki pracy […] odkrywamy nazwiska […] królewskich astrologów, aktywnych na Uniwersytecie krakowskim […] parających się stawianiem horoskopów […]. Czytelnikowi zaproponowała Autorka nawet przykłady odczytania horoskopów […]. Zainteresowani badacze zdobędą nie tylko rozeznanie w bogatych zbiorach horoskopów Biblioteki Jagiellońskiej […] odnajdą […] bogaty indeks astrologów, których spuścizna naukowa została w dużym stopniu dzięki Ewie Śnieżyńskiej-Stolot ocalona od zapomnienia. prof. dr hab. Michel Henri Kowalewicz, Centrum Badań nad Historią Idei UJ (fragmenty recenzji)
Bogato udokumentowaną historię parafii, jej duszpasterzy, wyposażenie oraz liczne stowarzyszenia i bractwa autorzy publikacji przedstawili na podstawie dokumentów znajdujących się w archiwum parafialnym, Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie oraz zespołu Archiwum Potockich znajdującego się obecnie w zasobach Archiwum Narodowego w Krakowie. Wsparcia merytorycznego i metodologicznego zechciał udzielić ks. prof. Jacek Urban.
Gdyby Francuzi mieli pisarza, który tak dogłębnie przemyślał problem dobra i zła, i w ogóle problemy metafizyczno-religijne, ogłosiliby go geniuszem, a my tłumaczylibyśmy go i snobowali się znajomością jego dzieł. Tak o Karolu Ludwiku Konińskim wiele lat po jego śmierci pisał Henryk Worcell. Sam autor opowiadań o losach pastora Hubiny wyrażał nadzieję, że jego praca nie pójdzie na marne i znajdzie się ktoś, kto zdoła odczytać kreślone z wielkim trudem z powodu uciążliwej choroby zdania.
Obecne wydanie cyklu opowiadań o losach pastora Hubiny jest pierwszą jego odrębną edycją i zarazem pierwszą naukową. Sporządzone zostało na podstawie przekazów autentycznych, opatrzone komentarzem ułatwiającym lekturę i ukazującym niezwykłą erudycję i oczytanie wybitnego pisarza. Całość poprzedza wstęp, obejmujący zagadnienia, których znajomość nieodzowna jest do pogłębionej lektury opowiadań pełnych natężenia myśli i „wysokiego serio”.
Cerkiew św. Onufrego w Posadzie Rybotyckiej daje współczesnym unikalną szansę na odkrycie jeszcze jednej nieznanej karty własnych dziejów. Zapisana przed wiekami przez prawosławnych Rusinów, którzy współtworzyli wielonarodowe społeczeństwo Pierwszej Rzeczypospolitej, pozwala na rozszerzenie wiedzy na temat wspólnej tradycji i kultury, zaświadcza o jej bogactwie, różnorodności i oryginalności.
W zbiorach Biblioteki Kórnickiej odnaleziono opis podróży franciszkanina reformaty Remigiusza Zawadzkiego (1703-1775), który w 1750 roku podróżował przez Śląsk, Morawy, Austrię i Italię do Rzymu na kapitułę generalnąswego zakonu. Obecnie po raz pierwszy ukazuje się w druku pełny tekst oryginału tej relacji w języku łacińskim i tłumaczeniu polskim. Dziennik ten zawiera interesujący opis podróży i pobytu zakonnika w Rzymie. Współczesny czytelnik staropolskiej relacji poznać może nie tylko wiele szczegółów związanych z dawnym podróżowaniem, ale także podziwiać wrażliwość autora na piękno mijanych krajobrazów czy miast. Dziennik został odczytany z łacińskiego rękopisu i opracowany przez Mariana Chachaja, a publikowany jest jako tom 2 serii „Peregrinationes Sarmatarum”.
Oddawane do rąk Czytelnika opracowane przez Bogdana Roka i Mariana Chachaja Itinerarium jest pisanym na bieżąco, przeważnie codziennie, diariuszem zawierającym opis odbytej przez bożogrobca Jakuba Lanhausa podróży do Rzymu i pobytu w nim (1768-1769). Lanhaus był wprawdzie Czechem z pochodzenia, ale posługiwał się dobrze językiem polskim, przetykając swoją narrację licznymi wtrętami łacińskimi, rzadziej italianizmami czy bohemizmami. Udał się do Wiecznego Miasta, aby dopilnować rozstrzygnięcia w Rocie Rzymskiej sporu swojego zakonu z kapitułą katedralną w Gnieźnie o fundację szpitalną w tym mieście, ale przy okazji notował i opisywał wszystko, co wydawało mu się godne uwagi. Dlatego diariusz stanowi kapitalne źródło wiedzy o mentalności przeciętnego duchownego tamtych czasów. I właśnie z tego powodu, że nie przynosi oglądu świata z perspektywy przedstawiciela warstw wyższych, stanowi cenne źródło informacji. Lanhaus pisze o wszystkim, poczynając od podawania szczegółów dotyczących przebiegu podróży, o mijanych krajobrazach, przekraczaniu granic, uczestnictwie w nabożeństwach, oglądanych kościołach, spotykanych ludziach (mniej lub bardziej znajomych, charakteryzując przy okazji w krótkich słowach ich sylwetki), o sytuacji niepewności po śmierci papieża Klemensa XIII, przebiegu konklawe, zakulisowych zabiegach w Rocie Rzymskiej, a kończąc na kłopotach zdrowotnych czy czynnościach fizjologicznych. Szczegółowe informacje zawarte w tekście diariusza odnoszą się właściwie do wszystkich aspektów działalności człowieka, dlatego każdy Czytelnik interesujący się XVIII wiekiem, a nie tylko badacz przeszłości, może tu odnaleźć coś ciekawego, co dotyczy podróży, historii sztuki, Kościoła, prawa, obyczajowości, mentalności, języka czy medycyny.
O twórczyni Puław i Powązek, arystokratce działającej dla ojczyzny, jednej z nielicznych Polek - uosobień swego czasu, Stanisław Wasylewski napisał:
"Gdyby chcieć wskazać jaką postać niewieścią, najlepiej ujawniającą, najobficiej skupiającąwszystkie rysy czasu tego, to nią może być tylko ona jedna. Standard woman,godna medalu z napisem: vivere ausae… ta, która odważyła się być żywą! Biografiaksiężnej generałowej to zaiste brewiarz epoki – jej profil duchowy, to prawie wypadkowawszystkich linii charakterystycznych ery stanisławowskiej! Wspaniałe, występne,najmilsze, nieznośne i wszystkie znamiona XVIII wieku zbiegły się w tym usposobieniui temperamencie. (…) Chodziła po świecie lat dziewięćdziesiąt z górą. Od Augusta IIIdo Metternicha, od markizy Pompadour do Makryny Mieczysławskiej, widziała Wolterai Chopina, kosynierów Kościuszki i emisariuszów Zaliwskiego, Katarzynę II i Napoleona.Przeżyła epokę saską, barską, listopadową. Pisano, mówiono o puławskiej pani tyledobrego i złego, osobiście przeszła takie tragedie, farsy, wodewile, że można by tym obdzielićdziesięć innych kobiet i jeszcze starczyłoby na jedenastą".
Ze Wstępu
Jeśli zatem chcemy wyjść z impasu binarnego myślenia, musimy potraktować zapominanie jako rodzaj performatywnego działania, jako określony zestaw możliwych do zidentyfikowania i opisania strategii, które towarzyszą produkcji pamięci w określonym miejscu i czasie. Tylko wtedy bowiem można będzie opisać jego koncepcje, funkcje oraz możliwe konsekwencje i pożytki, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym, w określonych historycznych i kulturowych kontekstach. Dzięki temu uda się być może lepiej zrozumieć sens strategii budowania relacji z przeszłością, typowych zasad selekcjonowania i łączenia wspomnień, a także strategii eliminowania tego, co w pamięci z jakichś względów zmieścić się nie może lub zmieścić się nie powinno.
Fragment „Wstępu”
Przemiany globalizacyjne sprawiają, że krajobraz kulturowy Małopolski staje się coraz bardziej złożony. Obok szlaków papieskich i Szlaku Architektury Drewnianej powstały parki dinozaurów i indiańskie wioski. Dawne i nowe znaki oraz symbole pokrywają region gęstą siatką znaczeń. Czy można wykreślić ich mapę? Łatwo jest skonstruować mapę geograficzną, chociaż nawet w tym wymiarze granice Małopolski nie pokrywają się z podziałami ani administracyjnymi, ani historycznymi. Trudniejszym zadaniem jest sporzadzenie mapy, która pomoże poruszać się w kulturowej przestrzeni regionu, ułożenie przewodnika po tym, co dla mieszkańców Małopolski jest częścią codzienności, jak na przykład obwarzanek z makiem czy bułka z kajzerka.
Nasza "mapa" nie opisuje wszystkich kulturowych artefaktów regionu. Skupiamy się na wybranych wątkach, podejmując próbę ich zbadania z perspektywy semiotyki, która zajmuje się wszystkim, co może zostać uznane za znak, czyli element niosący znaczenie. Przedstawiciele władz województwa kreują jej oficjalny wizerunek. Jednocześnie reprezentację regionu współtworzą różnorodne narracje jego mieszkańców.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?