Kiedy się zakochujemy, wydaje nam się nagle, że znaleźliśmy długo poszukiwaną miłość naszego życia. Możemy w końcu odetchnąć z ulgą, bo zyskujemy tak ważne dla każdego człowieka poczucie bezpieczeństwa. Nieuchronnie jednak — często po ślubie lub podjęciu decyzji o zamieszkaniu razem — sprawy zaczynają się komplikować. Woal iluzji opada, a my z przerażeniem wpatrujemy się w osobę odmienną od tej, którą poznaliśmy. Okazuje się, że nasi ukochani mają cechy nie do zniesienia. Nawet ich zalety, które nas kiedyś ujmowały, teraz wydają się przerysowane i drażniące. Znacie skądś ten scenariusz?
Kolejnym etapem jest walka o władzę, która może trwać latami, dopóki nie zdecydujemy się na rozstanie lub niepewne zawieszenie broni albo też nie zaczniemy szukać pomocy na zewnątrz. A może zamiast miotać się i męczyć w związku, pora zadziałać aktywnie? Ta książka zawiera wyjątkowy program ćwiczeń, który pomógł tysiącom par uporać się z różnego typu kryzysami. To może być dla Was trudny i bolesny proces, jednak dzięki niemu nauczycie się tworzyć świadome partnerstwo. Stańcie się dla siebie namiętnymi przyjaciółmi, rozwijając miłość opartą na wiedzy, trosce, wzajemnym szacunku i podziwie.
- Dowiedzcie się, jak rozmawiać na temat tego, czego potrzebujecie, aby czuć się kochanymi.
- Nauczcie się okazywać sobie miłość i spełniać wzajemne potrzeby.
- Pozbądźcie się dziwacznych przekonań, wyniesionych z dzieciństwa.
- Ponownie odkryjcie uroki związku i zacznijcie czerpać z niego radość.
- Stwórzcie atmosferę bezpieczeństwa i wzajemnego wsparcia.
Poznaj najczęściej popełniane błędy i dowiedz się, jak ich unikać
Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że "ryba psuje się od głowy". Błędy popełniane przez szefów przedsiębiorstw owocują problemami na kolejnych szczeblach zarządzania i wpływają na wyniki. Menedżerowie, którzy potrafią wyciągać wnioski z każdej pomyłki, zyskują cennego sprzymierzeńca jakim jest umiejętność przewidywania nadchodzących trudniejszych czasów. Jednak, jak pokazuje praktyka, powielanie błędów to niestety dość powszechne zjawisko w biznesie.
Książka "17 śmiertelnych błędów szefów" ujawnia wiele mankamentów pracy nie tylko polskich menedżerów. Sensacyjna opowieść z pierwszej części jest dobrym przykładem, że następujące po sobie błędy zarządzania nieuchronnie prowadzą do katastrofy. Zaniedbanie, ignorancja i przekonanie o własnej nieomylności, to tylko niektóre z nich. Autor przytacza wiele prawdziwych przykładów z krajowego rynku. Najczęściej popełniane błędy zostają poddane szczegółowej analizie w drugiej części książki. Przeczytaj tę książkę i dowiedz się jak rozpoznać zbliżający się kryzys, niwelować jego efekty oraz unikać popełniania wciąż tych samych błędów.
Bądź przezorny i ucz się na cudzych błędach:
intuicja to nie wszystko: niewykorzystanie nawet prostych narzędzi do zarządzania firmą
chaos i sprzeczne decyzje: brak komunikacji w firmie
lepiej nie mówić: unikanie trudnych tematów
jakoś to będzie: brak jasnej i klarownej strategii działania
klapki na oczach: przedkładanie interesu własnego działu nad cele całej firmy
historia lubi się powtarzać: powielanie wciąż tych samych błędów
Spełnione życie jest sztuką dokonywania właściwych wyborów
Co składa się na tak zwane dobre życie? Szczęście, sukces, bogactwo, zdrowie… Jeśli uważasz, że przypadek decyduje o tym, kto pozytywnie zamknie bilans swego istnienia, mylisz się po stokroć! Dowodem niech będą fakty: pochyl się nad biografiami swoich ulubionych aktorów, biznesmenów, filozofów czy pisarzy. Ich historie to zapis naprzemiennych upadków i powstań, wzlotów i upadków. Zapis dążenia do wyznaczonego celu wbrew przeciwnościom, jakie los podrzuca każdemu z nas. Przede wszystkim zaś zapis wyborów, jakich musieli dokonać - i konsekwencji tych wyborów. Zatem…
Jeśli czujesz, że Twoje życie nie jest takie, jakie chciałbyś, żeby było, nie masz w życiu tego, na co zasługujesz, nie masz takich przyjaźni i miłości, jakich pragniesz, nie masz pieniędzy, nie masz pracy, którą kochasz, nie mieszkasz na świecie w miejscu, które wybrałeś, nie masz tyle oszczędności, żeby sobie pozwalać, na co chcesz, to radzę przeczytać tę książkę i zastanowić się nad zmianami, które warto wprowadzić do swojego życia.
No to czego chcesz? - fragment książki
Co to znaczy chcieć?
„Kto nie chce, szuka wymówki, kto chce, szuka sposobu".
— autor nieznany
Czego chcesz?
Wydawałoby się, że to prosta sprawa „chcieć".
Czegoś chcemy albo nie chcemy. Jeśli czegoś chcemy — to mniej lub bardziej świadomie stawiamy sobie odpowiednie cele i osiągamy je. Tak się przynajmniej wydaje.
Na nieocenionym portalu Zapytaj (http://zapytai.onet.pl/] zadałem pytanie: „Czego chcesz od życia?".
Oto typowe odpowiedzi:
Sprawiedliwości.
Niczego.
Szczęścia. Przygód.
Tabliczkę czekolady i coca-colę.
Chcę spełnić marzenia i być szczęśliwa.
Chcę mieć wszystko albo nic!
Prawdy. Odpowiedzi na pytania.
Nie potrafię sprecyzować swojej odpowiedzi. Chcę być szczęśliwym człowiekiem, chcę kochać i być kochaną, zależy mi także na stopniowym doskonaleniu się :-).
Szczęścia w postaci pieniędzy i coli...
Od życia chcę upragnionej stabilizacji.
A żebym to ja wiedziała... Straciłam wszelką motywację, cele, marzenia.
Nie wiem... I dlatego ciągle stoję w miejscu i jakoś nie chce mi się wziąć w garść.
Chyba chciałabym po prostu być szczęśliwa, ale nie wiem, co by mnie mogło uszczęśliwić.
Szczęścia i prawdy, ale chcieć to ja mogę wszystko.
Zamiast tak sobie wyobrażać Bóg wie co, powinniśmy zrealizować nasze marzenia, postarać się o lepszą przyszłość.
Na chwilę obecną potrzebne mi szczęście. Chociaż jego odrobina.
Nie dość, że nie jest łatwo realizować swoje cele, ale nawet trudno określić, czego się naprawdę chce od życia.
Widziadła
Do czego w gruncie rzeczy dążymy? Mamy świadomość, że nasze życie jest ograniczone, a nasza śmiertelność nieunikniona. Nie jesteśmy w stanie nawet dobrze zrozumieć sensu życia. Uświadomienie sobie naszych ograniczeń może budzić wiele wątpliwości dotyczących tego, co powinniśmy robić, jak zaplanować swoje życie, którym nawet nie wiadomo, czy sami kierujemy. Poetycznie ujmuje to latarnik z Faros w wierszu Głupi1:
Więc wyciągałem ręce do jakichś widziadeł! Wciąż ku jasności — tak bardzo po ciemku. Żagli pilnował anioł, a sterował diabeł -A ja głupi myślałem, że ster trzymam w ręku.No to czego chcesz?
Spis treści:
O czym jest ta książka?
Rodzaje wyborów
Dziwny świat wyborów
Ćwiczenia
Rozdział 2. Co to znaczy chcieć?
Czego chcesz?
Widziadła
To nie człowiek wybiera
Na czym polega życie
Program życia
Geny
Wolna wola
Dualizm chcenia
Inne prawo w członkach
Rozdział 3. Deficyt chcenia
Rodzaje deficytu chcenia
Pozytywne lenistwo
Opłacalne lenistwo
Twórcze lenistwo
Zwykłe lenistwo
Normalne niechcenie
Niezdecydowanie
Wykrętne niechcenie
Totalne niechcenie
Coś w zamian
Rozdział 4. Zacznijmy od końca
Kto jest reżyserem?
Dlaczego zaczynać od końca?
Memento mori
Wybór śmierci
Gdzie mieszka kostucha?
Samobójstwo
Kiedy nie ma wyboru
Podstawowe prawo wyboru
Podstawowy wybór
Rozdział 5. Umrzeć, aby się urodzić
Sens ludzkiego życia
Ja się na świat nie prosiłem
Nikt nam łaski nie robi
Najlepszy prezent
Pełna filiżanka
Nie daj się przerazić
Nieśmiertelność
Lęk przed niebytem
Dlaczego warto żyć?
Pierwsza myśl po przebudzeniu
Rozdział 6. Wybór swojego Boga
Jakie masz przekonania?
Wychowanie
Wybór zasad
Cztery metody samooszukiwania
Jest z czego wybierać
Bahaizm
Bogowie greccy
Buddyzm
Chrześcijaństwo
Dżinizm
Hinduizm
Islam
Judaizm
Konfucjanizm
Shintoizm
Sikhizm
Taoizm
Zaratusztrianizm
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
Jeszcze ważniejszy wybór
Rozdział 7. Umowa z diabłem
Trzy sposoby manipulacji grzechem
Zadomowiony diabeł
Jestem grzesznikiem
Nie chcem, ale muszem
Cyrograf
Rozdział 8. Wybór siebie
Bycie sobą
Pustka krzycząca z rozpaczy
Społeczeństwo niewolników
Twórca czy naśladowca?
Uczucia
Trudne pytanie
Jak odkryć swoje talenty
Dla ludzkości
Dojrzałość
Rozdział 9. Wybór nawyków
Sterowani nawykami
Możliwość wyboru
Formowanie nawyków
Proaktywność
Zaczynaj z wizją końca
Rób najpierw to, co najważniejsze
Wyjście z zależności
Zwycięstwo publiczne
Myśl w kategoriach wygrana - wygrana
Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumiany
Synergia
Ostrzenie piły
Rozdział 10. Wybór wykształcenia
Czas na naukę
Mały test IQ
Metoda analityczna
Naśladownictwo
Uczenie się na błędach
Dokąd idziesz?
Naucz się uczyć
Rozdział 11. Wybór kariery
Czym jest praca?
Model uniesienia
Nie lubisz swojej pracy?
Twoja ścieżka zawodowa
Osobisty przykład
Aktywne poszukiwanie drogi
Cztery cele
Szkoła życia
Znalezienie swojej kariery i powołania
Odkrycie swojej ścieżki życiowej
Bycie obecnym w nadchodzącej chwili
Niezależność, mistrzostwo, sens
Co dobrego? Co jeszcze?
Najważniejsze pytanie
Nie daj się ściągnąć w dół
Konieczność wyboru
Szukanie pracy
Rozdział 12. Wybór rodziny
Dwa rodzaje rodziny
Jak się wybiera rodzinę
Serce i rozum
Syndrom królewicza
Dzieci
Celebracja życia
Dobrowolne więzienie
Trwałość rodziny
Rozdział 13. Wybór zdrowia i radości
Czy chcesz być zdrowy?
Kochający Wielki Rodzic
Depresja
Chemiczna komunikacja
Cel życia
Poczucie spełnienia
Pół na pół
Propaganda sukcesu
Rozdział 14. Wybór miejsca zamieszkania
Gdzie mieszkać?
Cały świat stoi otworem
Pięknie i bezpiecznie
Emigracja
Czy to możliwe?
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Rozdział 15. Wybór autorytetów
W poszukiwaniu prawdy
Równe prawa
Potrzeba siły wyższej
Sens istnienia władzy
Kto Tobą rządzi?
W jakim kraju chcesz mieszkać?
Ilu zatrudniasz ekspertów?
Moje autorytety
Rozdział 16. Wybór uczniów
Jesteś nauczycielem
Świadomy wybór
Moi uczniowie
Algorytm chcenia
Polecieć na drugi koniec świata, aby męczyć się długą jazdą na rowerze i żywić się kolejnymi porcjami makaronu z makaronem? Pedałować wiele dni przez zaśnieżone góry Alaski, czujnie rozglądając się za głodnymi niedźwiedziami? I w dodatku robić to za własne pieniądze, a co gorsza, dla przyjemności? Dla większości z nas to czyste szaleństwo, ale na szczęście nie dla Piotra Strzeżysza!Rozsiadłem się na niedużym placyku. Zajadałem konserwę, popijając jęczmienną nalewką, kiedy przysiadł się do mnie postawny, barczysty mężczyzna.
(...) skąd jesteś?
Z Polski.(...)
A sól w Polsce jest?
Sól? Tak, mamy sól. Dużo soli.
Dużo macie soli? Ale nie tyle, co w Boliwii, tutaj wszędzie sól.
Tak, tyle to pewnie nie mamy, ale też mamy dużo, tylko że nie w jeziorach.
Nie w jeziorach? Hmmm... A po ile w Polsce kilo soli?
Dwa dolary - mówię i patrzę, jak mężczyźnie zaświeciły się oczy.
Dwa dolary!! Puta madre! Jak mówiłeś? Polska? Jaki piękny kraj! Jadę, dwa dolary!
Puta madre! Daleko do tej Polski? Ile dni samochodem? Sąsiad ma ciężarówkę, załadujemy ją solą i wrócimy bogaci! Dwa dolary za kilogram! Tutaj całe jeziora soli, po horyzont! Powiedz, jak się jedzie do tej Polski? (fragment rozdziału Podróż przez Andy)
O książce:
Polecieć na drugi koniec świata, aby męczyć się długą jazdą na rowerze i żywić się kolejnymi porcjami makaronu z makaronem? Pedałować wiele dni przez zaśnieżone góry Alaski, czujnie rozglądając się za głodnymi niedźwiedziami? I w dodatku robić to za własne pieniądze, a co gorsza, dla przyjemności? Dla większości z nas to czyste szaleństwo, ale na szczęście nie dla Piotra Strzeżysza!
O autorze:
Autor po raz kolejny zadziwia nas swoim zapałem, energią i żelazną konsekwencją w dążeniu do celu. Jest przy tym rzadkim przykładem osoby wręcz emanującej otwartością na wszelkie przygody i chęcią poznawania nowych ludzi. Tym razem postanowił wyruszyć do obu Ameryk, a plonem tych wypraw jest książka opisująca, co przeżył, kogo spotkał na swojej drodze i dlaczego w życiu rowerzysty tak ważny jest tytułowy makaron.
Makaron w sakwach - fragment książki
Rozdział 2
Rankiem, po szybkim śniadaniu, zabrałem się za przygotowanie roweru do dalszej jazdy. Odczepiłem zbędne elementy, takie jak nóżka, dzwonek, światła z dynamem, przymocowałem bagażnik, prędkościomierz, zamocowałem sakwy, torbę na kierownicę i trąbkę. Część rzeczy, takich jak śpiwór, namiot i statyw, upchałem do dużego plecaka. Początkowo myślałem, że plecak zostawię komuś w parku, ale po namyśle postanowiłem go zabrać i większe gabarytowo rzeczy wieźć na plecach.
Na południe od Puerto Montt miałem do wyboru dwie drogi. Albo jechać bezpośrednio trasą zwaną Carretera Austral w stronę Argentyny, albo zwiedzić jeszcze po drodze wyspę Chiloe. Wybrałem tę drugą opcję, kierując się sugestiami sprzedawcy ze sklepu rowerowego, jak też informacjami z przewodnika. Czekał mnie krótki odcinek asfaltowej drogi na południe od miasta i potem kilkaset kilometrów bezdroży już po samej wyspie.
Głębszy oddech, kilka podskoków, parę wymachów ramionami i wreszcie ruszyłem. Obciążony rower nie sunął zbyt lekko. Pocieszałem się w myślach, że pierwsze metry zawsze są najgorsze. Wyjechałem za miasto. Ciepło, zdecydowanie zbyt ciepło i za zielono. Przecież miały być puste przestrzenie, skały i wiatr, jakaś egzotyka, namiastka chociaż, a tutaj krajobraz jak na Mazowszu.
Przerzutki w rowerze działały topornie, ale długich i stromych podjazdów na razie nie oczekiwałem, koła kręciły się znośnie, jechało się całkiem komfortowo. Nawet plecak na ramionach zbytnio nie przeszkadzał, pewnie zacznie po kilku dniach, wtedy go przepakuję.
Po kilkudziesięciu pierwszych kilometrach trzeba wreszcie się zatrzymać, rozprostować kości i coś zjeść. Siedziałem pod sklepem wgryzając się w wielką bułkę, gdy usiadł obok mnie mężczyzna. Miły, subtelny, po raz setny zasłyszane zdania jeszcze nie drażnią, tchną świeżością, człowiek chce odpowiedzieć, porozmawiać, usłyszeć, dowiedzieć się, posiedzieć chwilę, przystanąć, nie ma potrzeby się spieszyć, życie jest za krótkie, żeby się spieszyć.
Widzę, że słowo Polska wzbudziło w nim jakieś wspomnienia.
- Jesteś' z Polski? Dobrzy piłkarze, Deyna, Lato, pamiętam mecz z 1978, spuściliśmy wam wtedy lanie...
Mówię, że wtedy byłem jeszcze mały, do tego nie mieliśmy w domu telewizora i że teraz polscy piłkarze już nie tak dobrzy, zresztą, nie znam się.
— Tak, tak, to był piękny mecz — mężczyzna wyraźnie się ożywił. — Deyna nie strzelił karnego, gdyby strzelił, kto wie, może i byśmy przegrali wtedy.
Mówię, że kompletnie nie wiem i że to mnie naprawdę w ogóle nie interesuje.
- Nie interesuje cię piłka? A Maradonę znasz? Musiałeś coś słyszeć.
— Tak, słyszałem, Maradona bardzo znany w Polsce — odpowiadam.
- A widzisz, to trochę się jednak interesujesz piłką - pan znów się ożywił. - Maradona już nie ten sam, narkotyki go wykończyły, ale wyszedł na prostą, stary jestem, a jeszcze jego plakat w pokoju mam. Sport to piękna rzecz, nawet jak brudny, to i tak piękny.
Przytaknąłem i wgryzłem się w kanapkę.
- A po co ty tutaj właściwie przyjechałeś? - mężczyzna zmienił temat.
- W sumie to tak bez większego celu, ot tak, przejechać się kawałek rowerem w obcym kraju.
— To nie lepiej w domu zostać?
Patrzę na spalony nadgarstek, jakbym miał na nim znaleźć odpowiedź, łydka nie lepsza, wiatr niby chłodny, ale słońce pali mocno.
Opowiadam jeszcze trochę o Polsce, nie, wulkanów nie mamy, tak, morze jest, ale mniejsze, nie, na statkach nie pływałem, choć będąc dzieckiem rysowałem statki na mapie, nie wiem, chyba raczej nie chciałem być marynarzem, bardziej lotnikiem, ale uparcie rysowałem statki na mapie i kiedyś wypatrzyłem taki długi kraj na końcu świata, opływałem go in my mind's eyes, miał żółty kolor, nie wiem, czemu żółty, przemalowałem go na czerwony, może dlatego, że wulkany, a może dlatego, że po tamtej stronie, a zaświaty zawsze częściej kojarzyłem z l'enfer niż le ciel.
Kilka słów na pożegnanie, czas w drogę. Niby nie ma co się spieszyć, ale samo się nie przejedzie. I w końcu sam nie wiem, dlaczego nie skorzystałem z zaproszenia na nocleg, coś mnie pchało dalej, na południe.
W Pargua przesiadłem się na prom, który miał mnie zawieźć na wyspę Chiloe. Wsiadłem na pomarańczowy stateczek i szybko znalazłem się po drugiej stronie wąskiej cieśniny. Tego dnia nie przejechałem już zbyt wielu kilometrów. Skręciłem na zachód, w stronę Caulin i jadąc szutrową drogą, pokonywałem mozolnie dość strome, krótkie
wzniesienia. Zakres przełożeń nie był wystarczający na tyle, abym mógł podjeżdżać, często więc musiałem zsiadać z roweru i pchać go pod górę.
Przenocowałem pod Caulin, na łące, by następnego dnia ruszyć w stronę Ancud. Miasteczko, podobnie jak poprzednie, które mijałem, pełne było tęczowych domków / przepięknymi gontami z drzew araukariowych. Fioletowe, żółte, pistacjowe czy czerwone, mieniły się w słońcu wielobarwnymi kolorami. Siedziałem na nadbrzeżu i chłonąłem spokój płynący z morza.
Może się przejdę, spacer dobrze mi zrobi,-plaża cała pokryta algami i małżami. Może to przez te algi albo małże, ale nagle pomyślałem o jedzeniu, a potem przypomniałem sobie, że miałem przecież w Ancud spróbować miejscowego specjału, czyli curanto.
Curanto to lokalny przysmak, przyrządzany z małży, boczku, kurczaka, kiełbasy, ziemniaków i placków kukurydzianych, do tego przygotowywany w dość szczególny sposób. Otóż najpierw należy wykopać duży dół, którego dno wypełnia się rozżarzonymi do czerwoności kamieniami. Następnie kładzie się na nie owoce morza i ryby, które przykrywa się liśćmi rośliny zwanej pangue, choć podobno zamiennie można też użyć liści kapusty. Potem tworzy się kolejne warstwy, układając jeden po drugim składniki, takie jak mięso, warzywa i ziemniaki, pamiętając, by każdą z nich oddzielić liśćmi pangue. Na koniec wszystko szczelnie się przykrywa i dusi, jak w ciśnieniowym garnku.
Podejrzewam, że curanto, które zamówiłem w niedużej restauracji, było przygotowane mniej wyszukanymi metodami, ale i tak smakowało wyśmienicie. Wygrzebałem tylko niektóre owoce morza, które nie wiem czemu, wyglądały, jakby jeszcze żyły, a resztę pochłonąłem ze smakiem.
I kto wie, może to dzięki małżom na obiad, a może to wiatr tak mi sprzyjał, ale tego dnia udało się pokonać aż dziewięćdziesiąt pięć kilometrów, co napawało mnie wielkim optymizmem, zważywszy, że część drogi, z uwagi na brak odpowiednich przełożeń, pokonywałem pchając rower pod strome wzniesienia.
Miasteczko Castro miało zakończyć moją przejażdżkę po wyspie Chiloe. Według informacji z jednego z przewodników powinny z niego odpływać promy na główny ląd. Niestety, połączenie pomiędzy wyspą a lądem zostało zawieszone, a kiedy próbowałem dowiedzieć się czegoś konkretnego w biurze informacyjnym, pan poradził, abym sobie wyszukał informacje w internecie, dodatkowo płatnym.
Po godzinie poszukiwań udało mi się ustalić, że na szczęście nie muszę wracać do Puerto Montt. Leżące na południu wyspy miasteczko Quellon oferowało połączenia promowe ze stałym lądem. Należało tylko mieć nadzieję, że uda mi się kupić bilet, bowiem według informacji z internetu, wyprzedano już wszystkie na najbliższe dwa tygodnie. [...]
Współczesne środowisko pracy sprawia, iż marnujemy czas i energię, a na dodatek przyczynia się do pogorszenia stanu naszego zdrowia. A przecież pracujemy w erze informacji i mobilnych technologii! Czas, by nasze miejsce pracy zmieniło się radykalnie! Czas dostosować je do warunków globalnej, całodobowej ekonomii. Czas pozwolić pracownikom wykonywać swoje zadania w najbardziej optymalnym dla nich czasie i sprzyjającej skupieniu przestrzeni!MAMY JUŻ DOŚĆ... A TY?
Ta książka opiera się na prostym odkryciu, ze nasze założenia na temat pracy — 40 godzin w tygodniu, praca od poniedziałku do piątku od 8 do 16 — są przestarzałe, niemodne i należy je wysłać do lamusa. Każdego dnia ludzie przychodzą do pracy i marnują czas (własny i pracodawcy), a także swoje życie przez poglądy na temat tego, jak wygląda praca i jej wykonywanie. Przekonania te zupełnie nie znajdują zastosowania w środowisku współczesnej globalnej ekonomii, w której wszystko dzieje się 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
Chodzimy do pracy, dajemy z siebie wszystko, a traktuje się nas jak dzieci, które pozostawione bez opieki będą kradły cukierki.
Chodzimy do pracy i widzimy, jak ktoś, kto nie jest wcale dobry w tym, co robi, dostaje awans, ponieważ zaczynał pracę wcześniej, a kończył później niż ktokolwiek inny.
Chodzimy do pracy i wysiadujemy na długich tłocznych zebraniach, na których rozmawia się o organizacji kolejnego długiego tłocznego zebrania.
Widzimy, jak utalentowani, kompetentni, produktywni ludzie są karani za to, że mają dzieci, nie radzą sobie z polityką biurową albo są trochę inni od wszystkich.
Pracujemy w erze informacji, lecz nasze miejsce pracy nie zmieniło się zbytnio od czasów ery przemysłowej! Jednak, co najgorsze, gramy w tę grę. Robimy to, chociaż czujemy w głębi serca, że nie ma ona najmniejszego sensu.
Dlaczego niedzielny wieczór psuje nam strach przed poniedziałkiem? To tak naprawdę sygnał, że nasza praca jest niezdrowa, że nie powinniśmy przeżywać życia w ten sposób. Współczesne środowisko pracy jest przyczyną tego, że chorujemy fizycznie i umysłowo, powoduje cierpienie naszych rodzin i sprawia, iż marnujemy czas i energię. Wszyscy wiemy, że praca jest do chrzanu, a jednak nic z tym nie robimy. Gdyby ponura natura naszej pracy nie była normą, gdyby nasze założenia i oczekiwania w stosunku do pracy nie były tak zakorzenione, gdyby praca była czymś w rodzaju nowej choroby, która pojawiła się nagle, rujnując życia ludzi i przynosząc firmom miliardowe straty, z całą pewnością użylibyśmy wszystkich naszych zasobów, by znaleźć na nią lekarstwo.
Dlaczego więc nic się nie zmienia?
Być może dlatego, że zakładamy, iż praca musi być harówką (w końcu gdyby była przyjemna, byłaby zabawą, prawda?). Może dlatego, że wychowano nas w przekonaniu, że praca z definicji jest nieproduktywna, upolityczniona i niesprawiedliwa.
Może dlatego, że nikt nie zaproponował nam rozsądnej i skutecznej alternatywy.
Wszędzie istnieją pozorne rozwiązania.
Nienormowany czas pracy to nie rozwiązanie, to kpina.
Równowaga pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym to nie rozwiązanie. W obecnym systemie po prostu nie jest ona możliwa.
Odpowiedzią nie jest lepsza organizacja czy „środy bez spotkań", czy nastawianie budzika o kwadrans wcześniej, by nie musieć się rano aż tak spieszyć, ani poświęcenie soboty na przygotowanie wszystkich obiadów na cały miesiąc.
Nie ma żadnych wskazówek czy sztuczek, które rozwiążą ten problem.
Odpowiedzi nie znajdziesz w przewodniku pracownika.
Jedynym rozwiązaniem jest całkowicie zmienić tę grę.
Inicjujemy ruch, który zmieni sposób, w jaki robi się wiele rzeczy na całym świecie. Proponujemy nie nowy sposób pracy, lecz nowy sposób życia, fest on oparty na radykalnej idei, że jesteś osobą dorosłą. Jest oparty na radykalnej idei, że nawet jeśli jesteś winien swojej firmie jak najlepsze wykonywanie obowiązków, to nie musisz jej oddawać całego swojego życia i czasu. Ten nowy sposób życia jest praktyczny i prosty (choć niekoniecznie łatwy do osiągnięcia) i mimo że jest to ogromna zmiana w stosunku do tego, jak żyjemy teraz, wymaga jedynie podstawowej zmiany nastawienia.
Mówimy tu o Results-Only Work Environment (ROWE ), czyli środowisku pracy skoncentrowanym tylko na wynikach.
W ROWE ludzie mogą robić, co chcą i kiedy chcą, o ile tylko wykonują swoją pracę. Wiele firm twierdzi, że umożliwia telepracę lub pracę w elastycznych godzinach. Często jednak oznacza to, że pracownik i tak musi spędzać określoną liczbę godzin w biurze, albo przywileje te są uzależnione od sytuacji w branży lub też przysługują jedynie nielicznym. W ROWE naprawdę możesz robić, co Ci się żywnie podoba, o ile tylko wykonujesz swoją pracę. Masz całkowitą kontrolę nad swoim życiem,
0 ile tylko robisz, co do Ciebie należy.
Możesz iść po zakupy we wtorek o 10 rano. W środę o 14 możesz uciąć sobie drzemkę. W czwartek po południu możesz wyskoczyć do kina
1 nie musisz nikogo prosić o pozwolenie ani mówić, gdzie idziesz. Po prostu to robisz. O ile tylko wykonujesz swoją pracę — o ile masz wyniki
- Twoje życie należy do Ciebie.
Płaci Ci się za określoną pracę, nie za określony czas.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że to brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe. Taki rodzaj wolności, kontroli i zaufania ma w sobie coś z bajki. Jednak ta idea nie wzięła się znikąd. Nasiona ROWE zostały zasiane w 2001 roku, gdy kierownictwo Best Buy zaczęło szukać sposobu, by firma uzyskała certyfikat Employer of Choice (najchętniej wybieranych pracodawców). Utworzony specjalnie w tym celu zespół miał sprawić, by Best Buy znalazło się na liście firm, w których chcieliby pracować utalentowani młodzi ludzie. Wśród pracowników przeprowadzono ankietę, która miała sprawdzić, czego przede wszystkim ludzie oczekują od swojej pracy. Większość odpowiedzi brzmiała: zaufania, jeśli chodzi o mój czas. Zaufajcie mi, że wykonam swoją pracę, a ja dam wam wyniki i będę szczęśliwym pracownikiem.
I tu na scenę wkroczyła Cali Ressler. Mimo że miała dopiero 24 lata i pracowała na godziny, jeden z przedstawicieli komitetu poprosił ją o pomoc w praktycznym wykorzystaniu informacji płynących z ankiety.
Dla Cali była to świetna szansa, biorąc pod uwagę jej ówczesną sytuację życiową. Best Buy było jej pierwszym pracodawcą po skończeniu college'u i szybko poznawała absurdy związane z pracą. Bardziej doświadczeni pracownicy uczyli ją, jak grać w tę grę, jak wypełniać karty pracy, by odzwierciedlały nie naprawdę przepracowaną liczbę godzin, lecz taką, jakiej spodziewali się przełożeni, jak wyglądać na osobę bardzo zajętą, gdy w pobliżu pojawia się szef, jak wyjść na osobę zaangażowaną dzięki zadawaniu wielu pytań podczas zebrań. Przede wszystkim przekonała się jednak, jak nieszczęśliwi są wszyscy w pracy — nie tyle z powodu zadań, które musieli wykonać, lecz właśnie z powodu całego jej środowiska. Nawet ludzie zatrudnieni na czas nieokreślony, którzy powinni mieć najwięcej władzy i kontroli, wiecznie czuli się niepewnie. Aby coś z tym zrobić, Cali pomogła stworzyć pilotażowy Program Alternatywnej Pracy, który dawał ludziom do wyboru następujące opcje niestandardowych godzin pracy: telepracę, cztery dziesięciogodzinne dni pracy w tygodniu, ośmiogodzinny dzień pracy w dowolnych godzinach. Ponadto Program Alternatywnej Pracy miał dwie wyróżniające go cechy. Po pierwsze, mieli w nim wziąć udział wszyscy pracownicy jednego działu, w sumie 320 osób. Elastyczny czas pracy nie miał być nagrodą dla najlepszych pracowników lub osób na najwyższych stanowiskach. Po drugie, pracownicy (nie menedżerowie) sami wybierali, która z czterech dostępnych opcji jest dla nich najlepsza, a gdy już dokonali wyboru, nikt nie mógł tego zmienić. Zadaniem całego wydziału było sprawienie, by cały ten program zadziałał.
To właśnie ta kontrola nad planem pracy zasiała pierwsze ziarna, z których wykiełkowało ROWE. Cali zobaczyła, że jeśli ludziom da się choć trochę kontroli nad tym, jak gospodarują swoim czasem, od razu widzą oni korzyści tego zarówno dla pracy, jak i dla życia osobistego. Ludzie biorący udział w programie testowym byli szczęśliwsi, bardziej produktywni i nie chcieli, by program się skończył.
W 2003 roku przyłączyła się do nas Jody, a idee i pomysły, które narodziły się w trakcie trwania Programu Alternatywnej Pracy, zaczęły się rozwijać i ewoluować. W miarę jak zaczynałyśmy definiować, czym miało być ROWE i jak miało funkcjonować, kultura Best Buy zaczęła się zmieniać. Niektórzy menedżerowie wspierali ten proces, inni nie, jednak tak czy siak ta idea rozwijała się i w końcu zaczęła żyć własnym życiem. W momencie publikacji tej książki w ROWE pracowało około 3000 pracowników Best Buy; istnieją także plany wdrożenia tego systemu w środowisku sprzedaży.
Dzięki ROWE pracownicy Best Buy są szczęśliwsi i bardziej zadowoleni ze swojej pracy i życia. Firma również na tym skorzystała, ponieważ jej produktywność wzrosła średnio o 35%, a odsetek pracowników odchodzących na własne życzenie z pracy zmniejszył się dramatycznie, w niektórych wydziałach nawet o 90%.
Ta książka opowiada o wprowadzeniu tego zdroworozsądkowego, skutecznego i korzystnego dla obydwu stron podejścia do życia i pracy na całym świecie. Na kolejnych stronach powiemy, dlaczego obecne środowisko pracy jest chore, i ujawnimy ukryte postawy i przekonania, które to powodują. Następnie opiszemy, czym jest ROWE, na czym polega i jak pomaga rozwiązać problem pracy. Dowiesz się też, jak smakuje życie w ROWE (podpowiedz: jest bardzo, bardzo dobre).
Po drodze nie będziemy wcale ukrywać wyzwań, jakie ROWE stawia przed firmą. Dobra wiadomość jest taka, że nie wymagamy, by firmy radykalnie zmieniły swoje wartości, tożsamość czy to, czym się zajmują. Ani ludzie, ani firmy nie muszą zmieniać swojej istoty, a jedynie sposób pracy.
Na kolejnych stronach postaramy się zbudować przekonującą argumentację dotyczącą tego, dlaczego każdy powinien znaleźć się w ROWE. Będziemy opowiadać prawdziwe historie i przytaczać wyniki, jednak nie będziemy Cię zanudzać danymi statystycznymi. Wątpimy, by istniał jakikolwiek fakt (typu: każdego roku stres kosztuje amerykańskie firrny 300 miliardów dolarów, przeciętny pracownik tak naprawdę pracuje jedynie trzy godziny dziennie), który sprawi, że ludzie się obudzą. Wystarczy, że wpiszesz w Google takie słowa jak/rara i rodzina albo stres i produl^-tywnos'ć, a zobaczysz dane statystyczne, których nigdy nie będziesz potrzebował. Racjonalne argumenty mówiące, dlaczego praca jest do kitu, niczego nie zmienią, ponieważ nasze podejście do pracy nie opiera się na rozumie. Potrzebujemy nowego spojrzenia na problem. To, co oferujemy, jest skutecznym lekarstwem na:
problemy zawodowe,
fakt, że traktuje się nas w firmie jak dzieci,
to, że czujemy się wiecznie zestresowani.
Wiemy, że wydaje się to brzmieć zbyt dobrze, by było prawdziwe, ale tak właśnie jest. Wciąż będziesz musiał wykonywać swoją pracę, jednak w ROWE każdy może zachowywać się jak dorosły i może być tak traktowany.
Odzyskujesz swoją godność. Odzyskujesz swój czas. Odzyskujesz swoje życie.
A jeśli to wszystko może być prawdą, jeśli możesz mieć pracę, czas i być dorosłym człowiekiem, to pytanie, przed jakim stajesz każdego dnia, nie brzmi: „Czy naprawdę muszę iść dzisiaj do pracy?", ale: „Jaki wkład mogę do niej wnieść?".
Co mogę wnieść w moje życie? Co mogę zrobić, by przynieść korzyści mojej rodzinie, mojej firmie, sobie?
Zmienienie tego, jak pracujesz, nie będzie łatwe. Napotkasz opór, i to w zaskakujących miejscach — na przykład w sobie. Jednak potrzebujemy tej zmiany. Gdy czytasz te słowa, my walczymy, by uczynić pracę bardziej efektywną, uczciwą i ludzką dla wszystkich. Mamy nadzieję, że w ciągu naszego życia to nowe podejście do pracy przestanie być wyjątkiem, a stanie się regułą. - wstęp do książki
Nadgodziny są do bani!
Spis treści:
Przedmowa
Mamy już dość... a Ty?
1. Dlaczego praca jest do kitu
2. To, co nazywamy Szlamem
3. ROWE - środowisko pracy nastawione wyłącznie na wyniki
4. Czas w ROWE
5. Jak się wykonuje pracę w ROWE?
6. Dlaczego w ROWE życie jest lepsze?
7. Co dalej z ROWE?
Epilog
A. Jak bardzo jesteś ROWE?
B. Tak, ale...
Podziękowania
Idziesz ulicą. Nagle dostrzegasz żółtą walizkę leżącą nieopodal. Rozglądasz się, podchodzisz i otwierasz ją ostrożnie. W środku widzisz jakieś papiery i… plik banknotów! Uśmiechasz się i zastanawiasz, co z nimi zrobić…DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA l JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ?
Książkę tę napisałem z myślą o praktykach, którzy na co dzień zajmują się tworzeniem wszelkich komunikatów reklamowych i perswazyjnych - od stron internetowych, bannerów, ogłoszeń, przez materiały drukowane, aż po spoty telewizyjne, internetowe czy radiowe. Omawiane tutaj problemy i zagadnienia dotyczą bowiem tego, jak umysł reaguje na wszelką perswazję i formę promocji, bez względu na to, na jakim fizycznym nośniku została ona odbiorcy przekazana.
Wiedza zawarta w tej książce przyda się też każdemu właścicielowi firmy oraz dyrektorowi marketingu, ponieważ do ich zadań należy też patrzenie na wytwory agencji reklamowych i ocenianie ich pomysłów, bo w grę nieraz wchodzą duże pieniądze. W książce tej oferuję im metody, przy użyciu których będą mogli szczegółowo porównywać różne koncepcje reklam i odrzucać te, które nie będą skuteczne, lub też dokonywać w nich ważnych korekt.
W końcu książka ta jest również skierowana do pasjonatów ludzkiego umysłu. To, jakie reklamy do nas trafiają, co nas bawi i przeraża, mówi też przecież coś o nas, o naszej naturze, dobrych i złych stronach.
Temat łatwy nie jest i pewnie będzie budzić kontrowersje oraz dyskusje. Zatem proszę Cię, Drogi Czytelniku, abyś korzystał z tej książki jak ze szwedzkiego stołu - brał to, co Ci smakuje, co Ci się podoba i co chcesz wykorzystać - a resztę po prostu zostawił. - Fragment ksiażi, rozdział 1
Neuromarketing 2.0
Spis treści:
1. Dla kogo jest ta książka i jak z niej korzystać?
2. Początek przygody z neurologią
Podstawowe założenia neuromarketingu w wersji 2.0
Jak działa umysł konsumenta?
Filtry percepcyjne w marketingu
Procesy neurologiczne
3. Zmysły - wrota do umysłu klienta
System wzrokowy
System słuchowy
System kinestetyczny (czuciowy)
4. Emocje
Parametry emocji
Zjawiska związane z emocjami
Struktura wybranych emocji
5. Neurolingwistyka
Język zmysłów
Neurogramatyka
Neurointerpunkcja
Emocjonalny ładunek wyrazów
6. Neurowriting
Matryce otwarcia i zamknięcia
Podstawowe zasady pisania dłuższych tekstów
Opowiadanie historii (storytelling)
7. Złożone środki sensoryczno-językowe
Synestezja
Kontrast
Zaznaczanie analogowe
Hiperbola (przesadnia)
Elipsa (wyrzutnia, ominięcie)
Metafora
Wieloznaczność
Aluzja
Powtórzenia
Neologizmy
Ironia
Absurd
Frakcjonowanie (przerywanie) i niedostępność
Połączenie z kontekstem
Instalowanie fałszywych wspomnień
Dawanie dowodów
Podsumowanie
8. Opisywanie grupy docelowej
Do kogo właściwie chcemy trafić?
Jak grupować ludzi?
Poziomy neurologiczne grupy docelowej
Ogólne wytyczne podczas opisywania grupy docelowej
Grupa docelowa pod lupą
Konkurencja
9. Neuroprojektowanie
Neurobranding, czyli projektowanie marki
Projektowanie komunikatów marki
10. Przestroga na koniec
Podziękowania
Źródła, z których korzystałem, pisząc tę książkę
Literatura
Internet
Szkolenia
Czym jest Metoda Joyness?
Osiągnięcie pełni szczęścia jest odwiecznym dążeniem człowieka. Samo słowo „szczęście" jest niezwykle pojemne i każdy wypełnia je własnymi treściami. Wszyscy do niego dążymy, lecz niewielu jest takich, którzy stwierdzają, że je osiągnęli. Najprostsza droga ku szczęściu wiedzie przez działanie, lecz cel tego działania, który ma uczynić nas szczęśliwymi, jest sprawą indywidualną. Bywa jednak i tak, że już samo dążenie sprawia nam wiele radości i często w nim się realizujemy. Najważniejsza jest tu świadomość, w którym kierunku powinniśmy zmierzać. Czasem jednak trudno określić to samodzielnie. Codzienny pośpiech nie pozwala zastanowić się, dokąd dążymy.
Wspólnie prezentujemy metodę Joyness, opisując w tym rozdziale, co przez nią rozumiemy. Metoda ta pozwala odróżniać istotne od nieistotnego po to, by skupić się na tym, co jest w życiu najważniejsze. Zachęca do zatrzymania się na moment i posłuchania siebie. Zastanowienia się — czego tak naprawdę chcę? Tak często sprawy mało ważne zajmują nasze myśli, że w końcu urastają do problemu, przesłaniając wszystko. Rozpoczyna się reakcja obronna, napięcia lękowe domagają się rozładowania, narasta stres. Ale gdy naszą uwagę przyciąga tylko to, co istotne, wtedy omijają nas zbędne problemy. Uwalniamy się od wewnętrznych przeszkód. Wszystko samo się rozwiązuje, bo ważne jest to, jakie nadajemy znaczenie zdarzeniom i naszym relacjom z innymi.
Łatwiej jest żyć, gdy pomaga nam poczucie zaprzyjaźnienia ze sobą. Miło jest przebywać w sympatycznym towarzystwie, w którym czujemy się akceptowani i kochani. Każdy dzień zaczyna się wtedy uśmiechem. Pomyślisz może teraz, jak można siebie nie lubić lub — odwrotnie — zdziwisz się, że można. Otóż jeśli zastanowisz się nad tym głębiej, to stwierdzisz, że nazbierane przez lata przekonania mogą być mocno ograniczające i zamiast motywować do działania, bywa, że fundują wiele hamulców. A przecież prawdziwa przyjaźń niesie akceptację i w tym, jacy jesteśmy, widzi nasze mocne strony po to, byśmy z nich korzystali, a te słabe po to, byśmy nad nimi pracowali. Dlatego warto mieć w sobie prawdziwego przyjaciela. Metoda Joyness zwraca nas ku sobie samym i czyni to na kilka sposobów, dzięki którym odnajdujemy w sobie siłę pozytywnej energii, a wtedy z dobrymi emocjami zwracamy się do innych. Ma wiele wymiarów i działa na wielu poziomach.
Zacznijmy od początku — co oznacza samo słowo „joyness"? Ma swoje źródło w języku angielskim, w którym „joy" — oznacza radość. Naszą intencją jest takie nazwanie idei, by w jednym słowie zawrzeć sposób zachowania i patrzenia na świat oraz sposób myślenia i styl życia.
Od dawna zadomowił się u nas fitness, pozwalając nam rozwijać sprawność fizyczną. Trochę później nadszedł czas wellness oznaczający dbałość o ciało. Podobnie Joyness jest metodą podnoszącą nasz komfort. Działając na umysł, buduje w nas stan wewnętrznej równowagi i prowadzi na drogę ku radości życia. Oprócz głębokiego relaksu ofiarowuje znacznie więcej. Kieruje naszą uwagę na własny rozwój i uczy wzmacniania energii psychicznej. Właśnie dlatego na najwyższym poziomie Joyness to idea i sposób na życie, a nawet pewna filozofia patrzenia na świat.
Niektórzy ludzie zastanawiają się nad tym, po co tutaj są na tym ziemskim łez padole, i mówią o odkupieniu grzechów, zasługiwaniu na lepsze dopiero po śmierci. Jeszcze inni mówią o przeznaczeniu i czekają biernie, co im przyniesie... My mówimy o doświadczaniu szczęścia, miłości i radości istnienia. Czy czujesz różnicę, jaka z tego wynika? Czy widzisz efekty, jakie niesie takie podejście do życia?
Istotą Joyness jest cieszenie się wszystkimi wymiarami życia, dostrzegając jasne strony we wszystkim i w każdym, krocząc z wdziękiem wybraną drogą, zauważając i piękny zachód słońca, i radosne dziecko, uśmiechając się do każdej chwili. Ta istota kreuje świat, w którym dobrze jest być, gdzie wszystko jest przyjazne, wolne od negatywnych uczuć, a każdy ma okazję rozwinąć się i zakwitnąć jak piękny kwiat, którego uroda jest doceniana i akceptowana wraz z jej wyjątkowością i niepowtarzalnością, gdzie każda okazja skłania raczej do zabawy i śmiechu, a smutki odpływają tak lekko jak obłoki na błękitnym niebie.
Ta piękna wizja doprowadziła do powstania naszej metody, którą chcemy udostępnić wszystkim, opisując w tej książce. To sposób budowania takiego podejścia do życia, którego uczymy i który propagujemy, prowadząc zajęcia i pokazując drogę, którą można podążać samodzielnie. Opisana tu metoda oparta jest przede wszystkim na własnym doświadczeniu autorek, a także na naukowych osiągnięciach psychologii pozytywnej i NLP. Te młode dziedziny (w pełni zaczęły rozwijać się pod koniec XX w.) dają nadzieję na znaczne poprawienie jakości naszego życia. Przeprowadzone badania potwierdzają ich skuteczność. Dzięki temu możemy teraz sami wybierać, jakie życie wolimy prowadzić. Czy to nastawione na kłopoty i mnóstwo problemów nie do rozwiązania, czy to pełne wiary w siebie, traktujące życie jak szereg wyzwań, którym jesteśmy w stanie sprostać, by podążać radośnie dalej.[..] - fragment książki
Metoda Joyness Jak zapomnieć o smutku i cieszyć się życiem
Spis treści:
Wstęp
1. Czym jest metoda Joyness?
2. Agnieszka Ornatowska: Podróż do radości życia
3. Alicja Szczyglewska: Zmiana na szczęście
4. Elżbieta Fiedorowicz: Ciało, umysł i dusza
5. Elżbieta Szczęsna-Dmochowska: Zapomniana moc radości
6. Katarzyna Kaczmarek: Czas na radość
7. Joyness dla Ciebie: jak można uśmiechać się każdego dnia?
8. Twój związek: jak żyć radośnie z ukochaną osobą?
9. Praca: jak odnaleźć jej słoneczną stronę?
10. Czas wolny: jak cieszyć się wszystkim, co Cię otacza?
11. Przyszłość: jak wykreować radosną resztę Twojego życia?
12. Duchowy wymiar radości życia Zakończenie
O autorkach
Pisz i licz - z najpopularniejszymi programami na świecie Prostota i elegancja, czyli jak stworzyć czytelny i estetyczny dokument tekstowy Operacje podstawowe i skomplikowane, czyli jak Excel może ułatwić nam życie Grafika i wykresy, czyli jak uatrakcyjnić wygląd dokumentówWord i Excel należą do najbardziej znanych i najczęściej wykorzystywanych programów na świecie. Każdy z nas musi czasem napisać urzędowe pismo, wysłać oficjalny list czy zaprojektować zaproszenie. Każdy miewa problemy z obliczaniem podatku, dodawaniem długich serii liczb lub ustalaniem liczby dni pomiędzy określonymi datami. Te dwa proste w obsłudze, a niezwykle przydatne programy są lekiem na takie kłopoty. Pozwalają nam działać wygodnie, bez nerwów i ryzyka pomyłki. Wbrew pozorom nie są też trudne w obsłudze. Wystarczy znajomość kilku podstawowych zasad i sztuczek. Jeśli chcesz szybko je poznać, powinieneś sięgnąć właśnie po tę książkę.""Word i Excel. Dla seniorów "" to pozycja przeznaczona dla osób, które wciąż trochę boją się komputera, ale wiedzą już, że to świetne narzędzie, i chcą opanować obsługę ważnych programów. Dowiesz się z niej, jak uruchomić Excel i Word oraz stworzyć czy zapisać nowe dokumenty. Nauczysz się wpisywać i formatować tekst w Wordzie, zaznaczać go, przenosić oraz wyrównywać. Odkryjesz, jak wstawiać listy oraz grafikę czy tło - i jak wydrukować gotowy dokument. Poznasz najprostsze i bardziej zaawansowane sposoby dokonywania obliczeń w Excelu. Zrozumiesz, jak należy prawidłowo wprowadzać dane i korzystać z możliwości formatowania czy zaznaczania poszczególnych komórek, a także na czym polega idea formuł i jak sprytnie można ich używać. Pierwsze kroki w programie Word Praca z tekstem Zmiana wyglądu i położenia tekstu Listy wyliczane i numerowane Ustawienia strony Grafika w dokumencie Drukowanie dokumentu Uruchamianie programu Excel 2007 PL Aktywacja i zaznaczanie komórek Wprowadzanie danych Formatowanie komórek i modyfikowanie arkusza Tworzenie i edycja formuł WykresyNajwyższy czas opanować obsługę Worda i Excela!
Zrozumienie problemu jest rozwiązaniem
Ta książka powstała z potrzeby zrozumienia, dlaczego postępujemy tak, a nie inaczej, dlaczego ranią nas niektóre słowa i zachowania innych oraz dlaczego my ranimy. Na co mamy wpływ, a na co nie mamy. Czy świat jest dobry albo zły, czy los uwziął się na nas, czy może to zależy od tego, jak ten świat, siebie i innych postrzegamy... Dlaczego nikt nie chce być sam, nawet jeśli twierdzi, że chce. Czy bliskość jest taka ważna? Dlaczego...
Te pytania można mnożyć i nie twierdzę, że uda się znaleźć satysfakcjonujące odpowiedzi. Ale jakieś można. I to blisko — w nas.
Rozmawiam z Pawłem Droździakiem, psychologiem i psychoterapeutą, bo on nie daje łatwych, doraźnych rozwiązań. W zasadzie żadnych rozwiązań. Żadnych rad. Ale mówi, gdzie szukać i jak znajdować zrozumienie dla naszych przekonań, myśli i zachowań. Zrozumienie problemu może być jego rozwiązaniem, początkiem drogi do zmian.
Nie jest to lektura do pociągu, ale może być rodzajem podróży. Myślę, że warto ją przeczytać, by się dowiedzieć, dlaczego w naszym, życiu tak istotne są relacje z innymi, dlaczego tak ważna jest bliskość i co, gdy jej nie ma albo jest zbyt wiele. To dotyczy i Ciebie, i mnie, każdego z nas. Zapraszam.
Renata Mazurowska
Spis treści
Blisko nie za blisko
Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o zwizkach ......... 5
Wprowadzenie .................................................................. 7
Rozdzia 1. Blisko, nie za blisko? ......................................... 9
Rozdzia 2. Matka i córka — przyjacióki czy rywalki? ..............19
Rozdzia 3. Ojciec i córka .................................................31
Rozdzia 4. Mój pierwszy, moja jedyna ................................49
Rozdzia 5. Negocjacje w zwizku ......................................67
Rozdzia 6. Zawsze ta druga ..............................................95
Rozdzia 7. Zamieni ci na lepszy model ........................... 115
Rozdzia 8. Samotne rodzicielstwo ................................... 141
Rozdzia 9. Zdrada musi mie twarz .................................. 157
Rozdzia 10. Drugie zwizki plastrem na poprzednie? ............. 181
Rozdzia 11. Zy chopiec. Nie potrafi si z nim rozsta, a powinnam ... 203
Rozdzia 12. Bez ciebie umr ............................................ 217
Rozdzia 13. eby si chciao chcie ................................... 225
Rozdzia 14. Kiedy na terapi? .......................................... 235
Jak zdobyć i utrzymać wiarygodność? Co zrobić, by ludzie zechcieli dobrowolnie zaangażować serca i umysły we wspólną sprawę? Jakie podjąć kroki, by zmotywować innych do działania bez względu na to, czy to Twoi podwładni, zwolennicy, czy nieznana Ci grupa ludzi?
Niniejsza książka przeznaczona jest dla osób na wszystkich szczeblach i we wszystkich rodzajach organizacji - publicznych, prywatnych, edukacyjnych, religijnych, rządowych, wojskowych oraz non profit. Dzięki niej poznasz siłę pozytywnego oddziaływania wiarygodnych liderów na ludzi i organizacje oraz efekty negatywnego wpływu mało wiarygodnych liderów na morale i wyniki pracy. Stanie się ona Twoim wiernym przewodnikiem, wskazującym drogę i pozwalającym unikać niebezpiecznych pułapek w Twojej osobistej podróży ku wiarygodności.
Jak stać się zaufanym dowódcą?
Dlaczego (biznesowych) wojen nie wygrywają bohaterowie, ale kompanie bohaterów?
Co skuteczniej eliminuje armie pracowników — zmiana czy rutyna?
Czy misje zespołowe to właściwa droga do awansu?
Jak uniknąć ciosu w plecy?
Świat biznesu od wieków korzysta z mądrości wojskowych — sprawdzonych w boju strategii dowodzenia, budowania zespołu, inspirowania do działania, przezwyciężania kryzysów i zwyciężania w walce. Skoro tak inspirujące są studia nad dowodzeniem całymi armiami, co można powiedzieć o kierowaniu jednostkami specjalnymi, wojskową elitą elit? Oddziałami, które szybko i skutecznie GROMią wroga, zanim ten zdąży podjąć działania odwetowe?
Trzymasz w ręku pierwszy i jedyny na polskim rynku podręcznik operacyjny, zawierający aktualne zasady wojskowe, nadające się do natychmiastowego zastosowania w biznesie. Militarne wyzwania, jakie stały przed jego autorem, pozwoliły na zgromadzenie unikalnego zbioru doświadczeń, użytecznych zarówno dla ludzi w mundurach, jak i tych w garniturach. Tyle teorii, przejdźmy do praktyki: zacznij formować szeregi, kompletować uzbrojenie i szkolić ludzi, bo jak przyjdzie Twoja godzina, nikt nie będzie pytał, czy jesteś gotowy do walki!
Drugie wydanie książki "Ukryta perswazja. Psychologiczne taktyki wywierania wpływu" zawierającej niezawodne strategie oddziaływania na innych
Poznaj przełomowe teorie Kevina Hogana -- znanego na całym świecie eksperta i trenera z dziedziny perswazji, wpływu na innych, języka ciała, inteligencji emocjonalnej, komunikacji i motywacji.
Zadaj autorowi pytanie, pisz: marketing@onepress.pl
Spotkaj się z Kevinem w Polsce w listopadzie 2007 roku!
Dowiedź się jak wpływać na tych, którzy o tym nie wiedzą, nie chcą a nawet czasem z tym walczą!
Ukryta perswazja, czyli ściśle tajna operacja, która pozwoli Ci podbić świat... podświadomości wszystkich, z którymi rozmawiasz.
Ile razy w życiu masz szansę całkowicie odmienić Twoją rzeczywistość? Jak często, bez jakiegokolwiek ryzyka, możesz aktywnie wpływać na myśli, emocje i -- co najważniejsze -- działania innych? Uwierz, że posiadasz dar, dzięki któremu możesz wpływać na percepcję i zachowanie ludzi tak, aby przyjmowali Twoje idee i pomysły za własne, odczuwali to na czym Tobie zależy i robili to o co ich poprosisz. Przyjemne?
Perswazja to nie czary. A może? To wciąganie ludzi w Twoją własną grę, to programowanie waszego wspólnego świata, to osiąganie celów w sposób prostszy i niezawodny. Od swoich pierwszych dni wpływasz na innych, robisz to i teraz -- w stosunku do swoich bliskich, współpracowników, klientów. Dlaczego nie zaczniesz biegle władać językiem perswazji?
Zastanawiasz się teraz kto może wprowadzić Cię w tajniki ukrytej perswazji? Tylko ten, kto zna ją od podszewki:
Kevin Hogan --
guru NLP i oddziaływania na ludzkie zachowania
Poznaj słowa autora:
"Wszystko, co obecnie masz czy kiedykolwiek będziesz mieć, wszystko, czym się staniesz, co zrobisz i czego doświadczysz, uzyskasz wraz z innymi ludźmi i dzięki nim. Perswazja to samo życie!"
Sięgnij po książkę
"Ukryta perswazja. Psychologiczne taktyki wywierania wpływu", a później czytaj z ludzi... jak z książki.
Już dziś naucz się od Kevina:
stosować słowa-klucze w negocjacjach
słuchać i słyszeć czego naprawdę potrzebuje Twój klient
zarażać innych entuzjazmem do własnych projektów
"nie" przekuwać w "tak"
...a porażki w sukcesy!
Zobacz, kto z najznakomitszych światowych trenerów i mówców motywacyjnych dał się zaczarować magią zawartą w ukrytej perswazji:
"Ta książka jest kopalnią pomysłów, z których możesz korzystać, by w mgnieniu oka zamienić »Nie« na »Tak« -- kiedykolwiek będziesz chciał coś sprzedać."
Brian Tracy,
mówca i autor książek "Create Your Own Future" oraz "Change Your Thinking, Change Your Life".
"Hogan jest mistrzem perswazji. Namawiam Cię, byś zastosował perswazję na sobie i kupił wszystko, co zostało przez niego napisane lub nagrane. Pozwoli Ci to na zrozumienie siebie i innych, a dzięki temu również na odniesienie sukcesu. To pewne jak w banku."
Jeffrey Gitomer,
autor "Biblii handlowca", "Little Red Book of Selling" oraz "Little Red Book of Sales Answers"
"W tej książce jest więcej mądrości niż w kilku opasłych tomach na ten sam temat. Bez względu na to, czy chcesz przekonać do czegoś żonę lub męża, ukochaną lub ukochanego, szefa, klientów albo siebie, ten wspaniały zbiór psychologicznych sztuczek zapewni Ci przewagę. W dzisiejszym, silnie konkurencyjnym otoczeniu książka ta stanowi czarodziejski podręcznik perswazji, którego potrzebujesz, by kontrolować okoliczności i dostać to, czego pragniesz."
Joe Vitale,
autor "Zagubionego podręcznika życia" oraz "Mocy Przyciągania"
A Ty co myślisz o ukrytej perswazji?
Podziel się z nami opinią: marketing@onepress.pl
Poznaj magię osiągania sukcesu!
diabelskie podszepty
podkręcone piłki sprytnych pytań
granie z nut na emocjach
obserwacje spod przymkniętych powiek
programowanie neurolingwistyczne
Manipulacja nie jest zła.
Jest natomiast piekielnie skuteczna.
Fragment książki
Ukryta perswazja zaczyna się w głowie
Na temat funkcjonowania ludzkiego umysłu napisano już miliony słów i istnieje niemal tyle samo różnych opinii i teorii o tym, na czym dokładnie polega nasze myślenie. Jedno jest jednak pewne. Żeby przekonać drugą osobę do naszego sposobu myślenia, trzeba dostosować swój umysł do jej umysłu. Skuteczna perswazja polega na „zjednoczeniu umysłów", tak by myślały, czuły i rozumiały w ten sam sposób.
W jaki sposób można doprowadzić do takiego zjednoczenia? Jak możemy stać się mistrzami w przekonywaniu innych do naszego toku myślenia? Sposobem tym jest zrozumienie motywacji i dążeń drugiego człowieka. Posiadając taką wiedzę, możemy tak ukształtować swoje koncepcje czy prośby, by mogły łatwo i szybko zostać zaakceptowane przez drugą osobę, bez wzbudzania nadmiernych wątpliwości. Twoi rozmówcy będą uważać, że w dużym stopniu jesteś taki sam jak oni, i poczują się zobowiązani do spełnienia Twojej prośby.
Zanim zaczniemy, zobaczmy, co naprawdę znaczą słowa „ukryty" oraz „perswazja". Wiele można się nauczyć przez samo zrozumienie kombinacji tych dwóch potężnych słów. Przyjrzyjmy się znaczeniu każdego z nich.
Ukryty — taki, o którym nikt nie wie, nieznany; którego ktoś nie chce ujawnić; niedający się zauważyć, niewidoczny.
Perswazja — tłumaczenie komuś czegoś, namawianie, odradzanie; przekonywanie kogoś o czymś; perswadowanie.
Z definicji więc to, co ukryte, nie jest dobrze widoczne. Jest schowane, niełatwo to dostrzec. Jeśli połączymy to słowo z perswazją, uzyskamy w efekcie niezauważalne dla danej osoby dążenie do przekonania jej o czymś.
Dla celów niniejszej książki ukryta perswazja oznacza przekazywanie istotnego przesłania w taki sposób, że odbiorca przekazu nie uświadamia sobie tego procesu. Oznacza również unikanie oporu i sprzeciwu. Udaje się to, gdy wysyłamy przekaz, który odbiorca przyjmuje bez nadmiernego zastanawiania się i kwestionowania.
Czasami ukryta perswazja polega na manipulowaniu i rządzeniu stanem czyjegoś umysłu. A jaki jest stan umysłu danej osoby? Na to pytanie będziesz potrafił odpowiedzieć po przeczytaniu niniejszej książki.
Na przykład w świecie sprzedaży nie chodzi o to, żeby dana osoba kupiła sprzedawany produkt czy usługę. Tak naprawdę dokonanie zakupu nie jest wcale oznaką tego, że miała miejsce ukryta perswazja. Z drugiej strony ktoś bez pieniędzy mógł z łatwością zostać przekonany i wprowadzony w sprzyjający zakupowi stan umysłu, jednak P° prostu nie mógł go dokonać.
Kilka słów o etyce
Wiele osób zadaje nam pytanie, czy przekonywanie kogoś do zrobienia czegoś jest etyczne. Odpowiedź jest zupełnie prosta: tak. Jest to nie tylko etyczne, ale też konieczne. Nasza gospodarka (a także nasze rodziny i przedsiębiorstwa) funkcjonuje właśnie dzięki temu, że ludzie są nakłaniani do kupowania, próbowania, głosowania, ścielenia łóżka, zamykania drzwi i angażowania się. Każdego dnia przekazywane są miliony umyślnych oraz nieświadomych komunikatów, a wszystkie one mają na celu spowodowanie, że Ty i ja podejmiemy takie czy inne działanie.
Etyczność takiego postępowania zależy od osoby dążącej do przekonania kogoś. Podczas prowadzonych przez nas badań odkryliśmy i wypracowaliśmy kilkaset rozmaitych technik perswazji. Wszystkie stanowią potężne narzędzia. Jeśli są stosowane w sposób etyczny i odpowiedzialny, każdemu mogą zapewnić korzyści.
Siła sugestii zmienia postrzeganie
Ukryta perswazja po części dotyczy wprowadzania zmian w umyśle naszych klientów, przy czym niekoniecznie są oni tego świadomi.
Jednym z najpotężniejszych narzędzi umożliwiających zapoczątkowanie takiej zmiany w umyśle klienta jest używanie właściwych słów. Właściwe słowa użyte w odpowiednim momencie mogą wpływać na umysły i życie ludzi.
Odpowiednie słowa użyte w pytaniu wpływają na myślenie
W pewnym eksperymencie przeprowadzonym w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku przez Elizabeth Loftus (należącą do wiodących badaczy pamięci) uczestnicy oglądali slajdy przedstawiające wypadek samochodowy z udziałem pieszego. Pokazano im slajd przedstawiający czerwonego Datsuna (mały sportowy samochód) przed żółtym znakiem ustąp pierwszeństwa. Grupie badanych zadano następnie pytanie: „Czy widziałeś, jak inny samochód mija Datsuna przy znaku stop?". Większość badanych zapytana o znak pamiętała znak stop zamiast znaku ustąp pierwszeństwa. Informacja werbalna, czyli słowa, w pytaniu zadanym przez badaczy zmieniła pamięć o tym, co widzieli. Ukryta perswazja. Na tym właśnie polega.
SZTUCZKA UKRYTEJ PERSWAZJI
Sugestia osoby cieszącej się poważaniem może zdominować naszą pamięć wzrokową, tworząc nowe, odmienne wspomnienie. Oznacza to, że ludzie będą myśleć co innego w zależności od tego, kto mówi. Wyobraź sobie, co się stanie, jeśli w rozmowie z klientem będziesz używać słów nawiązujących do osoby cieszącej się jego szacunkiem. „Wiem, jak bardzo lubi pan Bono. Powiedział on, że...", i czary działają.
Celem ukrytej perswazji jest stworzenie w umyśle klienta takich obrazów, które ukierunkowują go na zachowanie, jakiego pragniemy (kupowanie, próbowanie, angażowanie się, głosowanie itd.). Wykorzystanie odpowiednich i mocnych kombinacji słów wraz z właściwymi pytaniami prowadzi do ukierunkowanego toku myślenia, a ostatecznie do działania klienta zmierzającego do celów, jakie chcemy Osiągnąć.
Ukryta perswazja
Spis treści
Podziękowania (7)
Wstęp (9)
1. Ukryta perswazja zaczyna się w głowie (17)
2. Od "nie" do "tak" (25)
3. Ukryte strategie służące zmienianiu przekonań (41)
4. Ukryta perswazja: taktyki (63)
5. Słowa ukrytej perswazji (145)
6. Nastawienie na wynik (153)
7. Dwadzieścia sposobów na zastosowanie ukrytej perswazji w opowiadaniu historii (175)
8. Zastosowanie pytań w ukrytej perswazji (203)
9. Zastosowanie emocji w ukrytej perswazji (221)
10. Dwadzieścia siedem obserwacji na temat ludzi (229)
oraz możliwości stosowania wobec nich ukrytej perswazji
11. Wszystko razem (245)
Dodatek (251)
Arkusze robocze ukrytej perswazji
Bibliografia (257)
Skorowidz (263)
Zostań malarzem swojej kariery.
Skuteczne zarządzanie i organizacja
Twórcze planowanie i rozwiązywanie problemów
Porywające prezentacje
Projekty zakończone sukcesem
Jeden obraz - tysiąc słów!
Twój umysł pracuje najwydajniej, kiedy pozwalasz mu działać w możliwie najbardziej naturalny sposób. Dowiedz się, jak naprawdę funkcjonuje, a stanie się Twoim najlepszym partnerem w interesach i nieocenionym wsparciem w realizacji dążeń.
Mind mapping (mapy myśli) to dynamiczne narzędzie biznesowe, służące do zarządzania czasem, pamięcią, projektami, a także porządkujące informacje dzięki zastosowaniu naturalnego dla mózgu sposobu ich zapisu. Jest niezwykle skuteczne w kreowaniu pomysłów, nowych koncepcji i rozwiązań. Uwalnia umysł i pobudza wyobraźnię.
Mapy myśli wyznaczają środowisko sprzyjające twórczemu myśleniu i dają nieskończone możliwości pobudzania kreatywności. To niezwykle cenne wartości w dzisiejszym pędzącym świecie. Szybkie dostrzeganie tego, co najważniejsze, wydobywanie istotnych wskazówek z szumu informacyjnego oraz szerokie spojrzenie na problem bez tracenia z oczu szczegółów to z całą pewnością najbardziej przydatne umiejętności w dzisiejszym biznesie.
Jeśli chcesz zwiększyć dynamikę pracy w swojej firmie lub zespole i pobudzić ludzi wokół siebie do większej aktywności, nie mamy dla Ciebie skuteczniejszej podpowiedzi. Wykorzystaj technikę mapowania myśli już na etapie planowania pomysłów, a rezultaty przerosną Twoje oczekiwania.
Wojny walutowe. Nadejście kolejnego globalnego kryzysu Czy dolar, będący od wielu dekad walutą rezerwową świata, może w ciągu kilkunastu najbliższych lat stracić ten status na rzecz innej waluty, na przykład chińskiego juana? Co oznacza dla świata postępująca dewaluacja dolara? Czy majaczące w oddali widmo powrotu do parytetu złota - reżimu, w którym wartość waluty uzależniona jest od rezerw tego kruszcu w poszczególnych krajach - stanie się rzeczywistością? W jaki sposób globalizacja, topniejące zasoby surowcowe, deflacja z jednej oraz inflacja z drugiej strony, a także wewnętrzne kłopoty monetarne i fiskalne poszczególnych krajów wpływają na kursy wymiany walut, a w konsekwencji na wzrost gospodarczy? Czy na świecie naprawdę wybuchła już kolejna wojna walutowa? Na te i wiele innych pytań odpowiada w swej książce James Rickards. W zrozumiały sposób opisuje skomplikowane zależności, występujące na globalnym rynku finansowym, a w szczególności walutowym. W oparciu o fakty, analizy historyczne i nowoczesną symulację przeprowadzoną w jednym z tajnych obiektów badawczych w USA rozprawia się z obiegowymi opiniami oraz medialnym i politycznym żargonem w świecie międzynarodowych stosunków finansowych. Niczym w teatrze wystawia przedstawienie, w którym aktorami są rządy wszystkich rozwiniętych i rozwijających się krajów świata. Czytelnik po zapoznaniu się ze schematem funkcjonowania globalnego rynku walutowego sam odkryje, że nie ma uniwersalnego leku na obecne i potencjalne bolączki walutowe świata, ponieważ gospodarki prawie wszystkich krajów tworzą obecnie system naczyń połączonych. A zatem celowa dewaluacja jednej waluty, mająca na celu pobudzenie eksportu, oddziałuje negatywnie na importerów, którzy zmniejszają wielkość zamówień i bezpośrednio spowalniają gospodarkę partnerów zagranicznych. I choć zagranica dysponuje większą siłą nabywczą, staje się realnie biedniejsza. Są to podstawy makroekonomii, które Rickards upraszcza na tyle, by umożliwić nam zrozumienie i samodzielne formułowanie wniosków na temat kondycji czy przyszłej autonomii naszej rodzimej waluty. Dzięki lekturze Wojen Walutowych dowiesz się: dlaczego świat na dolarze stoi i czego obawiają się Amerykanie; czym jest dewaluacja i dlaczego stanowi broń obosieczną w walce z kryzysem gospodarczym; czym jest reżim złota i jakie niesie skutki dla wartości walut krajowych; jak panaceum na problemy gospodarcze w jednym kraju może zaszkodzić gospodarkom innych krajów; jaki wpływ na globalną politykę walutową mają Chiny, Indie, Rosja, Brazylia i inne kraje rozwijające się. Pieniądzu! Do boju!
Niezwykła publikacja, która powstała w relacji autora z czytelnikami! Wszystkie treści były w trakcie pisania konsultowane z grupą około stu osób. Autor uwzględnił ich uwagi i odpowiedział na ich pytania w swojej książce.Niezwykła publikacja, która powstała w relacji autora z czytelnikami! Wszystkie treści były w trakcie pisania konsultowane z grupą około stu osób. Autor uwzględnił ich uwagi i odpowiedział na ich pytania w swojej książce.
Klient lojalny, klient nielojalny…
Budowanie marki, wobec której konsumenci będą lojalni po prostu dlatego, że to właśnie ONA - ich ukochana marka - jest trudne i czasochłonne. Wymaga też konsekwencji planowania i działania. Jednak to wszystko bardzo się opłaca. Cena, jakość, dostępność oferty schodzą na dalszy plan wobec przyjemności płynącej z faktu korzystania z tego właśnie produktu czy tej usługi. Właściciel takiej marki może zawsze liczyć na jej wyznawców. Staje się odporny na spadki koniunktury, nowe mody, dumpingowe ceny. Musi oczywiście nadal szukać nowych odbiorców swojej oferty, jednak ma do pomocy dotychczasowych klientów, reklamujących ukochany brand wśród przyjaciół.
Maciej Tesławski napisał książkę kompleksową. Zaczyna od samego pojęcia marketingu, wyjaśnia, czym naprawdę jest marketing relacji oraz na czym polega miks marketingowy nastawiony na lojalność. Następnie pokazuje, że czasami miłość do marki nie ma znaczenia, ponieważ w pewnych sytuacjach i wobec pewnych klientów liczą się jedynie twarde fakty - dotyczy to przede wszystkim oferty B2B. Szeroko omawia ideę programów lojalnościowych, formułuje dekalog programu lojalnościowego, zasady identyfikacji uczestników programu, sposoby komunikacji z nimi oraz nagradzania lojalności. Pracuje na przykładach. Wszystko to czyni zgodnie z ideą marketingu relacji, czyli w porozumieniu z grupą około stu czytelników, recenzujących kolejne rozdziały jego książki w trakcie pisania!
Maciej Tesławski od lat piętnuje w swoich publikacjach działania quasi-lojalnościowe. W piętnowaniu tym jest stanowczy i konsekwentny. Wynikiem tej konsekwencji jest również ta książka, której lekturę polecam Wszystkim osobom poszukującym marketingowych inspiracji. Lojalność konsumentów to dziś jedno z kluczowych wyzwań coraz bardziej dojrzałych i nasyconych rynków. Tworzenie i utrzymywanie prawdziwej więzi z klientami wymaga nie tylko wyrafinowanych narzędzi, ale także pogłębionej wiedzy i refleksji – na czym ta więź właściwie ma polegać? Tzw. lojalność behawioralna, którą warunkują sztucznie tworzone bariery, zachęty i wyrabiane nawyki to zbyt mało by kształtować trwałe relacje. Zupełnie innym rodzajem więzi jest ta oparta na zrozumieniu, wzajemnej akceptacji, wspólnych przeżyciach i doświadczeniu. Książka Maćka traktuję jako znakomitą bazę wyjściową do dalszej refleksji na temat lojalności konsumentów. Z niecierpliwością czekam też na kolejną!
Marek Staniszewski
CMO, Canal + Cyfrowy
Z konsternacją spełniam prośbę autora, który poprosił mnie o recenzję tej książki. Z zakłopotaniem, bo pozostajemy w przyjacielskiej relacji marketingowej. W relacji zbudowanej na wspólnych zainteresowaniach i zaufaniu. Autor odważnie definiuje czym jest lojalność, nie bojąc się obalać mitów i zwyczajowych schematów myślenia. Udowadnia, że marka, która ma lojalnych konsumentów musi mieć osobowość. Pokazuje, że cech ludzkich, budujących lojalność nie może mieć produkt, bo on jest tylko cząstką marki – jej fizycznym bytem. Lojalność konsumenta to obowiązkowa lektura dla pracownika działu marketingu czy agencji reklamowej. To lektura podsumowująca i porządkująca wiedzę o markach, rozwijająca i kształcąca. Pokazująca, że brak myślenia i posługiwanie się w marketingu schematami oraz stereotypami są największym błędem, który prowadzi do porażki. Chapeau bas!
Marcin Kalkhoff
BrandDoctor
Maciej Tesławski — pierwszy filozof marketingu. Był współtwórcą pierwszego polskiego letterhouse’u ABC Direct Contact i pierwszej wersji Ustawy o ochronie danych osobowych, a także współzałożycielem SMB. Współpracował z największymi agencjami w kraju i pracował dla największych firm, takich jak Nestlé czy General Motors. Był prezesem zarządu MRM, pracował też m.in. dla J. Walter Thompson i Grey Worldwide. Jest członkiem jury najbardziej prestiżowych konkursów: Złotej Strzały, Boomerangu i Superbrands. Oprócz pracy w charakterze stratega rozwijał się jako dydaktyk. Współtworzył Szkołę Strategii Marki SAR. Prowadzi własną akademię MCA, w której przeszkolił kilkaset polskich firm. Od 2010 roku jest związany z Uniwersytetem Wrocławskim, gdzie wykłada strategię i marketing relacji oraz współtworzy kierunek komunikacja wizerunkowa.
Lojalność konsumenta
Spis treści:
Twórcy książki (7)
Pomysł na książkę (9)
1. Co to jest marketing? (15)
2. Właściwe (z)rozumienie lojalności (19)
3. Epoka marketingu transakcyjnego (25)
4. Geneza marketingu relacji (31)
5. Lojalnościowy marketing mix (35)
Product (36)
Price (37)
Place (38)
Promotion (40)
6. Formuła 4C (43)
7. Programy lojalnościowe B2B czy B2C? (47)
8. Dla kogo lojalność? (51)
Grupy docelowe (55)
Segmentacje (59)
Profilowanie i psychografia (62)
9. Co wiemy o konsumentach? (69)
10. Pomiar lojalności (73)
11. Piramida lojalności Aakera (77)
12. Program marki czy marka programu? (81)
13. Marki kultowe (karanie za lojalność) (83)
14. Struktura programu lojalnościowego (dekalog) (87)
15. Nie planuj zbyt daleko (93)
16. Techniki identyfikacji uczestników programu (97)
17. Narzędzia komunikacyjne (101)
Narzędzia wewnątrz programu (101)
Narzędzia dla konsumentów poza programem (103)
Narzędzia komunikacji z całym rynkiem (105)
18. Member Gets Member (107)
19. Lifetime value (wartość życiowa konsumenta) (111)
20. Nagradzanie lojalności (115)
Nagradzanie konsumentów spoza programu (117)
Nagradzanie za przystąpienie do programu (119)
Nagradzanie za "zasługi" w ramach programu (121)
Nagradzanie okazjonalne w ramach programu (123)
Nagradzanie konsumentów z grupy VIP programu (125)
21. Poufność działań lojalnościowych (129)
22. Partnerzy programu lojalnościowego (133)
23. Program lojalnościowy w internecie (137)
Internet do komunikacji programu (137)
Internet do komunikacji z uczestnikami programu (138)
24. Cause Related Marketing (141)
25. Case studies (145)
Program dla dzieci (146)
Program dla palaczy (produkty "trudne") (150)
Program dla motoryzacji (154)
Program dla artykułów spożywczych (FMCG) (160)
Na koniec (165)
Realizacja od 21.09. 2012
Mike Robbins napisał wspaniałą, praktyczną i wnikliwą książkę na zagadnienie jednego z najważniejszych aspektów szczęścia i spełnienia w życiu — na zagadnienie autentyczności. Ta książka dostarczy Wszyscy ludzie Inni ludzie narzędzi i technik, które w znaczący metodę wzbogacą Twoje życie i związki
Marci Shimoff,
autorka bestsellerów "New York Timesa", w tym Sekretu szczęścia. 7 filarów życiowej przyjemności
Jedyne, czego żałuję w życiu, to tego, że nie jestem kimś innym
Woody Allen
Od dzieciństwa jesteś stale musztrowany poprzez rodziców, potem rolę tę przejmuje szkoła, wreszcie pracodawca. Uczysz się przestrzegać określonych reguł, ażeby być jednostką zdrowo funkcjonującą w społeczeństwie. Powinniśmy spełniać tysiące zaleceń, a jednocześnie każe Wszyscy się być autentycznym. Nic w tym dziwnego, że tak łatwo przychodzą nierzadko do głowy fantazje na temat bycia kimś innym… Nie ulegaj im jednak!
Bądź sobą, inni są już zajęci
Oscar Wilde
Pozostań sobą, zachowaj zdrowie psychiczne i zobacz, jak można być szczęśliwym w własnej swojej skórze. Naucz się żyć w metodę zgodny z Twoimi najgłębszymi pasjami, przekonaniami i pragnieniami. Uwierz w swoją wyjątkowość i udowodnij Tobie wokół, jak dużo jesteś wart! Łatwo powiedzieć? Jak się okazuje, równie łatwo zrobić, jeżeli już towarzyszy Kobiety i mężczyźni Ci zaufany i doświadczony trener, taki jak autor tej książki. Niczego nie ryzykujesz, a Twoje dochody będą bezcenne - lepsze zdrowie, mniejszy stres, więcej życiowej energii!
Zmierz się ze swoim strachem i pokonaj go!
Stawiaj czoła konfliktom i z ogromnym skutkiem je rozwiązuj!
Podejmuj ryzyko i sięgaj po to, czego realnym chcesz!
Patrz na wszystko z dystansem i humorem!
Zdobądź się na samoakceptację, samozadowolenie , a oprócz tego samouwielbienie!
Zyskaj pewność siebie w związkach z innymi, pracy i życiu!
Mike Robbins - jest popularnym mówcą motywacyjnym, prowadzi też warsztaty rozwoju osobistego oraz programy coachingu indywidualnego, grupowego oraz przeznaczonego dla różnych organizacji w Ameryce Północnej. Jest autorem bestsellerowej książki Focus on the Good Stuff. Wystąpił między innymi w programie stacji ABC News, w audycji radiowej Oprah and Friends, pojawił się też w magazynie "Forbes".
Jak je skutecznie prezentować i bronić ich przed destrukcyjną krytyką
Każdy z nas miał do czynienia z opisanym tu zjawiskiem i nierzadko boleśnie odczuł je na własnej skórze. Jest to stary, powszechny, bardzo ludzki oraz coraz ważniejszy problem.
Masz dobry pomysł. Jesteś przekonany, że jest on potrzebny, i to od zaraz. Jednak sam nie możesz wprowadzić go w życie. Potrzebujesz odpowiedniego wsparcia, aby go wdrożyć i sprawić, że coś stanie się lepsze. Ty lub Twoi pomocnicy przedstawiacie swój plan i robicie to dobrze. A potem, wraz z istotnymi kwestiami, które należy omówić, pojawiają się też trudne pytania, głupie komentarze i werbalne pociski — które wymierzone są albo bezpośrednio w Ciebie, albo, co gorsza, padają za Twoimi plecami. Nie ma znaczenia, że Twój pomysł jest potrzebny, błyskotliwy, logiczny i nowatorski. Nie jest ważne, że poruszone przez Ciebie kwestie są niezwykle istotne dla przedsiębiorstwa, jednostki czy nawet narodu. Twoja propozycja i tak staje się celem ostrzału albo zostaje zaakceptowana, nie uzyskawszy jednak dostatecznego poparcia, by pozwolić jej w pełni rozwinąć skrzydła, albo też umiera powolną smutną śmiercią.
To naprawdę może doprowadzić do szału. Kończy się na tym, że jesteś zdenerwowany, zakłopotany lub wściekły. Wszyscy ci, którzy mogliby skorzystać na wdrożeniu Twojego pomysłu, tracą. Ty tracisz. W ekstremalnych przypadkach cała firma czy też naród traci. Ale, jak to zademonstrujemy w tej książce, nie musi wcale tak być.
Kompetencja w tworzeniu i wdrażaniu dobrych pomysłów jest podstawową życiową umiejętnością, potrzebną zarówno świeżemu absolwentowi wyższej uczelni, jak też prezesowi firmy, który jest już dobrze po pięćdziesiątce — a także wszystkim innym. Ta umiejętność, lub jej brak, wpływa na ekonomię, rząd, rodzinę i oczywiście na nasze życie.
Fakt, że nadkłady umysłowe i edukacyjne poświęcane są w znacznie większej mierze na tworzenie dobrych rozwiązań niż na ich wdrażanie, stanowi dodatkowe wyzwanie. Na przykład w świecie biznesu umiejętność strategicznego planowania znacząco się rozwinęła w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Jeśli jednak chodzi o wdrażanie tych strategii, to te postępy nie były już tak duże.
Byłoby cudownie, gdyby dobre pomysły, na które wpadasz czy to w pracy, czy poza nią, potrafiły same się obronić. Jednak niestety zwykle tak się nie dzieje. Niezależnie od tego, czy chodzi o projekt ustawy, nowatorską strategię firmy czy też o plan na dzisiejszą kolację — często zdarza się, że dobre pomysły zostają zignorowane, zakrzyczane lub też jeszcze częściej tak okaleczone, iż nie przynoszą większych korzyści. Okaleczony pomysł może wciąż uzyskać wymagane 51% poparcia. Jeśli jednak ta przewaga jest niewielka, to nawet najmniejsza przeszkoda może doprowadzić do zarzucenia już uzgodnionej propozycji.
Ta książka nie traktuje o perswazji i o komunikacji jako takiej, ani nawet o skutecznych sposobach, jakie ludzie stosują, by przekonać innych do swojej propozycji. Zamiast tego pokazujemy tu jedną metodę, która może okazać się niezwykle skuteczna w budowaniu poparcia dla dobrego pomysłu — metodę, która jest rzadko wykorzystywana lub też rzadko wykorzystywana właściwie i która nie wymaga ani niezwykłych umiejętności krasomówczych, ani też wyjątkowej charyzmy.
Pod wieloma względami metoda ta może się wydawać sprzeczna z intuicją. Nie stara się wyprosić krytykantów z pokoju. Wręcz przeciwnie, zachęca ich do dyskusji nad nowym projektem i do wystrzelenia swoich wątpliwości i zastrzeżeń. Nie zakłada też występowania z pozycji siły lub wykorzystywania osoby obdarzonej autorytetem, by zmiażdżyć opozycję. Traktuje nawet niezasłużoną, pozbawioną logiki i podstępną krytykę z dużą dozą szacunku. Nie stara się onieśmielić atakujących ani uprzedzić ich ataku poprzez skomplikowane manipulacje i techniki sprzedaży czy też długaśną listę logicznych argumentów. Zamiast tego pozwala zareagować na ataki w sposób prosty, jasny, zdroworozsądkowy i dosadny.
Widzieliśmy, jak ta sprzeczna z intuicją metoda sprawdzała się w ogniu walki, pozwalając okazać szacunek wszystkim i wykorzystując proste, jasne i rozsądne odpowiedzi, które nie tylko osłaniały dobry pomysł przed ostrzałem, ale też pozwalały wykorzystać atak dla swoich korzyści, na przykład przyciągając uwagę zapracowanych ludzi, ułatwiając im zrozumienie czegoś i pozwalając na przeciągnięcie ich w pełni na swoją stronę.
Rady i pomysły przedstawione w tej książce nie są oparte na jakiejś hipotetycznej tezie czy jedynie na naszej opinii. W dużej mierze oparte są na obserwacjach Lorne'a Whiteheada zebranych podczas wielu lat pracy w charakterze przedsiębiorcy, kierownika, administratora i profesora fizyki na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej, jak również na trwających przed cały czas badaniach Johna Kottera prowadzonych w Harvard Business School i poświęconych tematyce przywództwa i zmiany.
Świetne pomysły Spis Treści
Przedmowa
opowieść o środkowie
l. Śmierć dobrego planu
2. Jak uratowano sytuację w Środkowie, część pierwsza
3. Jak uratowano sytuację w Środkowie, część druga
4. Jak uratowano sytuację w Środkowie, część trzecia
Metoda
5. Cztery sposoby na zabicie dobrego pomysłu
6. Sprzeczna z intuicją strategia falowania dobrych pomysłów
7. 24 ataki i odpowiedzi na nie
8. Ściąga: jak ratować dobre pomysły?
Dodatek Jak nasza metoda pomaga przeprowadzić zmiany na wielką skalę
O autorach
Dowiedz się, jak zostać dumnym właścicielem ułożonego psa!
Dla swego psa każdy jest Napoleonem. To powód nieustającej popularności psów
Aldous Huxley
Pies domowy to ssak drapieżny, potomek wilka szarego. Jego współczesna postać powstała poprzez dobór sztuczny, a na świecie można spotkać kilkaset różnych ras tego najpopularniejszego towarzysza człowieka. Pierwsze próby udomowienia psa szacuje się na okres 12 - 17 tysięcy lat temu. I właśnie dzięki temu procesowi, rozpoczętemu przez azjatyckich myśliwych, dziś w Twoim domu zamieszkał Twój wyjątkowy Kumpel.
Bez względu na to, czy jesteś właścicielem uroczego golden retrivera, niezależnego syberiana husky, groźnego dobermana, nad wyraz długiego jamnika, czy może radosnego miksu wszystkich tych ras, między Tobą a Twoim psem powstała więź niepodobna do żadnej innej. To wyciąg z miłości, oddania i szacunku z jednej strony oraz dominacji i instynktu przywódczego z drugiej. Aby Wasze wspólne życie nie przypominało wiecznego przeciągania liny (smyczy!), nie było wypełnione pogryzionymi kapciami, godzinami jazgotu oraz pogoniami za Twoim pupilem, koniecznie musisz nauczyć go bycia Twoim psem. Szybko zorientujesz się, że szkolenie to nie tylko obowiązek. To wspaniała zabawa dla Waszego zgranego duetu.
Międzynarodowy bestseller
WYDANIE ZAKTUALIZOWANE I DOSTOSOWANE DO WYMAGAŃ WSPÓŁCZESNEGO RYNKU
Tradycyjny model zarządzania oparty na autorytarnej władzy kierowników jest już przestarzały i nieskuteczny. Dziś na całym świecie tworzy się środowiska pracy oparte na aktywnym uczestnictwie wszystkich pracowników w podejmowaniu działań i decyzji. Jak to się robi? Kluczem do sukcesu jest empowerment. To nie przekazywanie władzy w ręce ludu, ale otwarcie się na posiadaną przez pracowników wiedzę, doświadczenie i motywację. Rezultat? Wyższa jakość, lepszy poziom współzawodnictwa, obniżenie kosztów, większa elastyczność w zakresie dopasowywania się do potrzeb klienta oraz możliwość pracy z ludźmi zaangażowanymi i czującymi się świetnie w swoim środowisku zawodowym.
Ta niezwykle przystępna książka wspaniale ilustruje moc drzemiącą w ludziach. Empowerment polega zaś na wykorzystaniu naturalnych zdolności pracowników, nie zaś na kontrolowaniu przez kierownictwo.
Stephen R. Covey
Napisana w formie wciągającej opowieści, niniejsza książka zapewnia plan ułatwiający kierownikom i pracownikom osiągnięcie prawdziwego, oddolnego upełnomocnienia w swoich firmach.
Obudź moc drzemiącą w ludziach
Empowerment Odkryj ukrytą moc Twoich pracowników!
Spis treści:
Przedmowa (13)
Wprowadzenie do wydania drugiego (17)
Wyzwanie (23)
Menedżer empowermentu (33)
W krainie empowermentu (41)
Zasada pierwsza: dziel się z każdym dokładnymi informacjami (51)
Zasada druga: stwórz autonomię poprzez ustalenie granic (65)
Zasada trzecia: zastąp hierarchiczne myślenie niezależnymi zespołami (85)
Dynamiczna interakcja trzech zasad (99)
Daj każdemu informacje niezbędne do działania (103)
Granice to wskazówki do działania (117)
Pozwól zespołom na autonomię (125)
Nie wątp w upełnomocnienie (139)
Plan upełnomocnienia (145)
Epilog (149)
Podziękowania (157)
O autorach (163)
Dostępne usługi (169)
Wykorzystaj potencjał drzemiący w mediach społecznościowych! Jeszcze niedawno media społecznościowe wzbudzały lekki uśmiech na twarzach prawdziwych PR-owców. Te czasy minęły! Obecnie dla wielu firm takie media to jeden z głównych kanałów budowania wizerunku oraz kontaktów z klientem. Czy możliwe jest sprawdzenie skuteczności działań prowadzonych w mediach społecznościowych? Jak zadbać o ich jakość? Na te i dziesiątki innych pytań odpowiada wyjątkowa na rynku wydawniczym książka. W trakcie lektury dowiesz się, jak aktywować biznes w mediach społecznościowych oraz jak go zorganizować pod tym kątem. Ponadto zaznajomisz się z najpopularniejszymi miarami, które pozwolą Ci zwizualizować aktualne trendy Twojego biznesu. W szczególności powinien Cię zainteresować rozdział poświęcony ciągłej optymalizacji. Tylko w ten sposób możesz sobie zapewnić nieustanny wzrost zwrotu z inwestycji. Zastanawiasz się, czy warto sięgnąć po tę książkę? Odpowiedź jest jedna: zdecydowanie tak! Nie znajdziesz innej pozycji, która w tak profesjonalny sposób traktowałaby o tematach związanych z mediami społecznościowymi. Sprawdź: jak nie dać się zasypać lawinie danych jak przekształcić dane w informacje jak wdrożyć proces ciągłej optymalizacji jak śledzić zwrot z inwestycji w mediach społecznościowych Dokonaj niemożliwego dzięki miarom mediów społecznościowych! John Lovett - konsultant, ekspert w zakresie działań marketingowych w mediach elektronicznych. Od przeszło dziesięciolecia pomaga różnym firmom zrozumieć oraz zmierzyć skuteczność tych działań. Współpracuje z firmą Web Analytics Demystified oraz zasiada we władzach Digital Analytics Association. Patron medialny:
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?