Stawianie baniek jest metodą leczenia znaną od tysięcy lat, sprawdzoną i stosowanąw medycynie ludowej od wielu pokoleń.Po zakończeniu drugiej wojny światowej, gdy doskwierał niedostatek leków i technicznego wyposażenia medycznego, bardzo często wracano do tego prastarego sposobu leczenia. W miarę poprawy sytuacji materialnej, stawianie baniek szło jednak stopniowo w zapomnienie, mimo że umiejętnie stosowane stanowi skuteczną i często bardzo szybko działającą metodę leczenia. Można ją stosować samodzielnie lub w połączeniu z innymi metodami medycyny naturalnej, a w wielu przypadkach także jako uzupełnienie leczenia konwencjonalnego.Żyjemy w czasach, w których alarmująco rośnie liczba drobnoustrojów opornych nawet na najsilniejsze antybiotyki. Wielu uczonych uważa, że przyczyną tego jest nadmierne stosowanie antybiotyków, a w związku z opisanym zjawiskiem często muszą być one zastępowane innymi, coraz silniejszymi medykamentami. Wady tej nie posiada stawianie baniek, które jest metodą prostą w użyciu, pewną w stosowaniu i nie wymagającą zażywania leków.
Kapitan Jerzy Radomski od pięćdziesięciu lat żegluje po morzach i oceanach. W latach 1978-2010 na swoim jachcie ""Czarny Diament"" odbył najdłuższy rejs w historii polskiego żeglarstwa. W tym czasie przepłynął 240 500 mil morskich, odwiedził 82 państw oraz 449 portów. W czasie tej długiej żeglugi towarzyszyli mu czworonożni przyjaciele: Burgas (1978-1991), pies z Bułgarii i Bosman (1990-2009), pies z Południowej Afryki.Wiele lat temu zapytałam moją, dziś już nieżyjącą, mamę, jakim zwierzęciem chciałaby być. Chwilę myślała. Oczekiwałam odpowiedzi: orłem, delfinem... Usłyszałam: twoim psem. Ja natomiast mogłabym zostać psem kapitana Jerzego Radomskiego. Oczywiście doszłam do tego wniosku po przeczytaniu książki ,,Burgas i Bosman - psy z Czarnego Diamentu"". Wynika to nie tylko z tego, że kocham wodę. Przede wszystkim kocham dobre książki, psy i wspaniałych ludzi. Wszystko to znajdzie Czytelnik w tej niezwykłej opowieści. W dzisiejszych czasach rzadko spotkać można romantycznych bohaterów z krwi i kości. Kapitan z pewnością do nich należy, a do tego ma prawdziwy talent literacki. Bardzo, bardzo polecam książkę o pięknej przygodzie, choć tak naprawdę o miłości... do psów, morza i życia w ogóle.Dorota Sumińska
Książka Aby odnowić Przymierze. Wielkopostne rekolekcje w domu, to nieoceniona pomoc w przeżyciu rekolekcji wielkopostnych innych, niż zwykle... Rozpoczniemy w Środę Popielcową, by w Wigilię Paschalną odnowić Przymierze zawarte z Bogiem w chrzcie świętym.To zaproszenie do przeżycia rozpoczynającego się Wielkiego Postu w sposób bardziej duchowy niż dotychczas, bardziej osobisty niż kiedykolwiek.
ELŻBIETA DZIKOWSKA (urodzona w Międzyrzecu Podlaskim) – historyk sztuki, sinolog, reżyser i operator filmów dokumentalnych, podróżniczka, autorka wielu książek, programów telewizyjnych, audycji radiowych, artykułów publicystycznych oraz wystaw sztuki współczesnej. Wraz z mężem, Tonym Halikiem, zrealizowała około 300 filmów ze wszystkich kontynentów dla Telewizji Polskiej oraz prowadziła cieszący się dużym zainteresowaniem podróżniczy program telewizyjny „Pieprz i wanilia”.
Tak, dobrze Państwo widzą: to szósty już tom „Polski znanej i mniej znanej”, czyli subiektywnego przewodnika niestrudzonej Elżbiety Dzikowskiej. A ponieważ pandemia nieoczekiwanie pokrzyżowała chyba wszystkim wyjazdowe plany, ten tom przyda się szczególnie, bo dzięki niemu będzie można pozwiedzać Polskę bez wychodzenia z domu. Zaczynamy od Pomorza, od kamiennych kościołów i ceglanych krzyżackich zamków. Stamtąd już niedaleko do Wielkopolski – do Słupcy, w której znaleziono najstarszy w Polsce mechanizm zegarowy, czy Konina, gdzie stoi średniowieczny słup drogowy, też najstarszy w Polsce. Województwo łódzkie to nie tylko ziemia przemysłowców, ale i artystów: we włókienniczej Łodzi urodzili się Julian Tuwim i Artur Rubinstein, w Warcie – rzeźbiarz Stanisław Szukalski, a w Węgrzynowicach – Jan Chryzostom Pasek. W Koluszkach zaś mieszkał i tworzył malarz Władysław Strzemiński. Trochę dalej, w warszawskich świątyniach, powstawały polichromie Jerzego Nowosielskiego. Tuż obok jest Otwock, a w nim unikatowe drewniane „świdermajery”. Wreszcie – Małopolska, a tam słynąca z soli i motyli Bochnia, benedyktyński Tyniec i cysterski Szczyrzyc. Tak jak w poprzednich przewodnikach, jest tu sporo historii, opowieści o sztuce, spotkań z ciekawymi ludźmi, ciekawostek i oczywiście mnóstwo zdjęć. A Autorka wcale nie twierdzi, że to ostatni tom „Polski znanej i mniej znanej”…
""Ślady wysokich drzew. Ogród Oliwski w technice druku botanicznego"" Eleny Ulyanowej to pierwsza polska książka wpisująca się w trendy świadomej sztuki ekologicznej, upcyklingu oraz zrównoważonego stylu życia.Autorka dzieli się swoim spojrzeniem na naturę jako źródło barw. W czterech projektach Elena Ulyanova krok po kroku wprowadzi w swoją autorską technikę druku botanicznego. Nowa technika, materiały i narzędzia pozwolą stworzyć niepowtarzalne pamiątki z odwiedzin w Parku Oliwskim.Książka prezentuje odkrywczą koncepcję zapisywania wspomnień - tworzenia spersonalizowanych pamiątek z podróży i odwiedzanych miejsc.
Od ustanowienia Eucharystii uczniowie Chrystusa posilają się Jego Ciałem. Na drodze wiary Ciało Pańskie jest niezastąpionym pokarmem i skarbem Kościoła. Aby Eucharystia mogła być sprawowana do końca czasów, Syn Boży wciąż powołuje z kolejnych pokoleń uczniów, którzy mocą sakramentalnego kapłaństwa będą udzielać Jego Ciała zgłodniałym ludziom i pocieszać ich słowem życia. Od matczynego łona kształtuje ich serca miłością własnej Matki.Skąd biorą się księża? Dlaczego żyją w celibacie? Skąd czerpią siłę do głoszenia Ewangelii w porę i nie w porę (1 Tm 4, 2)? Czym jest asceza i do czego prowadzi? Czy słabość może być źródłem siły? Czy dziś ludzie są jeszcze zdolni do ofiary? Książka w ośmiu rozdziałach próbuje udzielić odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące kapłańskiej duchowości. Jest adresowana najpierw do księży, kleryków i tych, którzy pragną ich wspierać. Może okaże się także pomocą dla zagubionych duchowo i szukających w świecie własnego powołania.
"Matka dla wszystkich. Rozważania na uroczystości, święta i wspomnienia Najświętszej Maryi Panny"
Wybrała i opracowała Aleksandra Iwanowska
Posłowiem opatrzył ks. Sławomir Kunka
Matka dla wszystkich – drugi tom maryjnego cyklu, poświęcony Matce Bożej obecnej w liturgii Kościoła w ciągu całego roku. W rozważaniach na poszczególne dni maryjne – od stycznia do grudnia – ksiądz Twardowski wpisuje kult Matki Bożej w życie współczesnego człowieka. Historyczne odniesienia splata z osobistymi doświadczeniami.
Pokazuje, że Matka Boża jest dla wszystkich, bez względu na narodowość, wiek, pozycję społeczną, przekonania i jest ponad każdym Jej wizerunkiem.
Na cykl maryjny o wspólnym tytule: Mama, mamusia, matka. Rozważania o Matce Bożej składają się trzy tomy:
- Zawsze obecna. Rozważania o życiu Matki Bożej (2020)
- Matka dla wszystkich. Rozważania na uroczystości, święta i wspomnienia Najświętszej Maryi Panny
- Jak troskliwa matka. Rozważania na nabożeństwa majowe, różańcowe oraz roraty
Czy można choćby ogólnie zdefiniować granice działań lekarskich: stosowania coraz skuteczniejszych metod i technologii do podtrzymywania i przedłużania życia?Drugi tomik z serii Gdańskich Debat Lekarskich, który oddajemy w ręce Czytelników, poświęcony jest terapii uporczywej. Różne punkty widzenia lekarzy praktyków, bioetyka, filozofa, prawnika, księdza układają się w mozaikę, z której wyłania się cała złożoność pytań o sens medycyny ukierunkowanej na przedłużanie życia za wszelką cenę.
Barbara Czaykowska-Kłoś urodziła się na Rzeszowszczyznie 19 lipca 1944 roku. Jest technikiem żywienia oraz absolwentką studium dietetycznego. Od lat 60. mieszka w Warszawie. Jako dziecko przewędrowała z rodziną niemal całe południe Polski w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca. Domu.Przez wiele lat rodzina mieszkała na Śląsku Opolskim pośród niezwykle życzliwych miejscowych.Wspomnienia, rodzinne historie i smaki, które jak u Prousta przenoszą w bliską sercu przeszłość, były motywem przewodnim pierwszego tomu Historii kuchennych.Drugi tom powstał z podobnej potrzeby, chociaż tęsknota do dawnych smaków i wspomnień wzbogaciła się o niewyobrażalną miłość do dzieci, wnuków, piesków, kotków, ptaków, drzew...Porady, zdrowe mikstury, niezwykłe nalewki, potrawy, które przenoszą do dawnych zabawnych lub smutnych historii i te, które pomagają nakarmić największego niejadka.Bogactwo smaków, wiedzy, mnóstwo ciepła i humoru...To można znaleźć w drugiej części Historii kuchennych.
Od marca 2020, gdy wybuchła pandemia koronawirusa SARS-CoV-2, jak nigdy wcześniej uświadomiliśmy sobie, jak kruche jest nasze życie i zdrowie, że nie jest prawdą, iż panujemy nad wszystkim, wszystko udało się nam ułożyć, zaplanować i wystarczy zmierzać do realizacji planów. Okazało się, że działanie całej ludzkości zatrzymał i sparaliżował mały patogen.Miesiące spędzone w domu, uciążliwy reżim sanitarny, niepokojące obrazy z całego świata i rosnące statystyki uświadomiły nam bardziej niż kiedykolwiek konieczność troski o podniesienie odporności immunologicznej organizmu. Przed bakteriami i wirusami, szczególnie w okresie ich wzmożonej aktywności, zwłaszcza gdy wokół nas lekceważy się zasady reżimu epidemiologicznego, nie uciekniemy, ale nie jesteśmy bezbronni. W sytuacji braku przeciwciał i szczepionki jedynie silny własny układ odpornościowy może nas obronić przed zakażeniem wirusami albo zadecydować o łagodnym przebiegu zakażenia.A zatem wzmocnij odporność. To jedna z najważniejszych rzeczy, które możemy zrobić, żeby nie zachorować na choroby wirusowe.W szczególności teraz w czasie zagrożenia epidemiologicznego, które może potrwać nawet dwa lata dbanie o odporność, obok higieny i unikania ognisk zakażenia, jest najważniejszą ochroną.Ogromna większość zakażeń kończy się rozwojem skutecznej odpowiedzi układu odpornościowego i eliminacją wirusa z organizmu.Istnieją proste sposoby, aby wzmocnić działanie układu odpornościowego. Opisaliśmy je na łamach tego poradnika.
Od marca 2020, gdy wybuchła pandemia koronawirusa SARS-CoV-2, jak nigdy wcześniej uświadomiliśmy sobie, jak kruche jest nasze życie i zdrowie, że nie jest prawdą, iż panujemy nad wszystkim, wszystko udało się nam ułożyć, zaplanować i wystarczy zmierzać do realizacji planów. Okazało się, że działanie całej ludzkości zatrzymał i sparaliżował mały patogen.Miesiące spędzone w domu, uciążliwy reżim sanitarny, niepokojące obrazy z całego świata i rosnące statystyki uświadomiły nam bardziej niż kiedykolwiek konieczność troski o podniesienie odporności immunologicznej organizmu. Przed bakteriami i wirusami, szczególnie w okresie ich wzmożonej aktywności, zwłaszcza gdy wokół nas lekceważy się zasady reżimu epidemiologicznego, nie uciekniemy, ale nie jesteśmy bezbronni. W sytuacji braku przeciwciał i szczepionki jedynie silny własny układ odpornościowy może nas obronić przed zakażeniem wirusami albo zadecydować o łagodnym przebiegu zakażenia.A zatem wzmocnij odporność. To jedna z najważniejszych rzeczy, które możemy zrobić, żeby nie zachorować na choroby wirusowe.W szczególności teraz w czasie zagrożenia epidemiologicznego, które może potrwać nawet dwa lata dbanie o odporność, obok higieny i unikania ognisk zakażenia, jest najważniejszą ochroną.Ogromna większość zakażeń kończy się rozwojem skutecznej odpowiedzi układu odpornościowego i eliminacją wirusa z organizmu.Istnieją proste sposoby, aby wzmocnić działanie układu odpornościowego. Opisaliśmy je na łamach tego poradnika.
Powieść biblijna Dom Ojca zaprasza nas w bystry nurt wydarzeń historycznych. Na ich tle, upadku herodowej dynastii, buntu zelotów i interwencji legionów Imperium Rzymskiego, autor kreśli niezwykle swojski obraz dorastającego, nastoletniego Jezusa. Jego relacja z Józefem, relacja syna do ojca, ukazana zostaje w codziennej, wspólnej, ciesielskiej pracy, świętowaniu i pielgrzymowaniu do Jerozolimy. Tu młody Jezus stanie wobec uczonych w Piśmie, by debatować z nimi jak równy z równymi. Tutaj objawi się swoim rodzicom jako Syn Ojca
„JEDNO LATO W HIMALAJACH” opisuje zmagania związane ze zdobywaniem dwóch ośmiotysięcznych szczytów – Cho Oyu i Nanga Parbat. Obie himalajskie wyprawy, w których brał udział autor, odbyły się w 1985 roku – kiedy polski himalaizm przeżywał swój rozkwit i także regionalne kluby wysokogórskie starały się zaznaczyć swoją obecność w górach wysokich. Organizatorami wypraw były: Klub Wysokogórski „Trójmiasto” i Klub Wysokogórski Kraków. Wśród uczestników znaleźli się najwybitniejsi polscy himalaiści: Jerzy Kukuczka, Andrzej Heinrich, Tadeusz Piotrowski. Bogato ilustrowana relacja, opisująca
dramatyczne wydarzenia, jakie zdarzyły się na stokach obu gór, warta jest polecenia tym wszystkim, których interesuje wysokogórska wspinaczka. Jest fragmentem historii – przywołaniem czasu i miejsc oraz ludzi, z których wielu, niestety, już nie ma.
MICHAŁ KOCHAŃCZYK – taternik, alpinista, polarnik, żeglarz, afrykanista – jednym słowem Człowiek Przygody. Od urodzenia gdańszczanin, od 50 lat związany z górską wspinaczką. Wieloletni prezes Klubu Wysokogórskiego „Trójmiasto”. Wspinał się w Tatrach, Pamirze, Himalajach, Andach, na Alasce, w górach Afryki i na Spitsbergenie. W przerwach między górskimi wyprawami zdarza mu się żeglować. Na dalekich i bliskich wyjazdach zawsze towarzyszy mu aparat fotograficzny – jego domowe archiwum zawiera dziesiątki tysięcy zdjęć i filmów.
Michał Kochańczyk to także znawca kultur świata, wykładowca akademicki, autor wielu artykułów i programów telewizyjnych, działacz na rzecz ochrony trójmiejskich lasów, itd., itd. Jest osobą szeroko znaną od Bałtyku po Tatry, można się o tym przekonać każdego roku w połowie maja, gdy przypadają Michałowe urodziny – wówczas rzesze przyjaciół oraz bliższych i dalszych znajomych przypominają Jubilatowi, jak bardzo Go cenią.
„Psotnik” to książka Marzenny Bławat, w której tytułowy bohater jest niewidzialny dla dorosłych, nawet przez lupę. Mieszka w świecie liter, gdzie buduje sobie domki, spaceruje po alfabecie, zjada ogonki od ę i ą oraz kąpie się w kropkach. Czasem tylko pokazuje się dzieciom, bo właśnie one obdarzone są niezwykłą wyobraźnią i potrafią zobaczyć to, czego nie widzą ich opiekunowie. Psotnik ma przyjaciela Wędrowniczka. To z nim i jego rudym kotem przeżywa ciekawe przygody. Ratuje berło Pani Zimy i ją samą, żeby się całkiem nie roztopiła. Próbuje cofnąć i odmłodzić czas, ale czy ze skutkiem? Często lata nowoczesnym pojazdem – powietrzolotem i od święta piecze ze zwierzętami makowiec. Psotnik lubi bawić się i psocić ile wlezie, przewraca i zamienia litery w słowach i w ten sposób niszczy teksty. Ale uwaga – nigdy nie wchodzi do szkolnych zeszytów! Tam, kochani, błędy robicie sami. Dlatego trzeba rzetelnie uczyć się zasad pisowni. Gdy już je dobrze opanujecie, sami wytropicie niesfornego Psotnika. Wierzcie mi, to zadanie na miarę zdolnego detektywa, no i wielka radość, że się udało, a więc – szukajmy Psotnika!
To kolejny po Uśmiechu świata album Elżbiety Dzikowskiej pełen uśmiechu. Tym razem dziecięcego.Te niezwykłe fotografie najmłodszych mieszkańców Azji, Afryki czy Ameryki Południowej powstały podczas licznychpodróży Autorki. Bohaterowie tych zdjęć najczęściej żyją w biedzie, niejednokrotnie głodują,opiekują się licznym młodszym rodzeństwem i od wczesnych lat pracują, żeby pomóc ledwo wiążącym koniec z końcem rodzicom.Szkoła jest dla nich zazwyczaj nieosiągalnym luksusem. Jednak niezależnie od szerokości geograficznej, od koloru skóry,języka czy statusu materialnego wszystkie dzieci są tak samo ciekawe świata, tak samo starają się znaleźć choćby chwilęna zabawę i tak szczerze i ufnie się uśmiechają. Autorka uważa, że właśnie one uśmiechają się najpiękniej.Wystarczy popatrzeć na zawarte w albumie fotografie, żeby stwierdzić, że ma rację...
Czy nadzieja odeszła, czy sami wysłaliśmy ją na wygnanie? Niewielkie, powierzchowne oczekiwania, oferowane za psi grosz i za psi grosz nabywane, nie mogą zastąpić wielkich, silnych nadziei, a przede wszystkim samej nadziei jako takiej. ()14Poniższe rozważania mają mi pomóc wzmocnić moją postawę i nieco ją rozpropagować wśród innych. Dla uzasadnienia mojego weta niezbędny jest pewien proces myślowy, jako że niekoniecznie jest ono oczywiste w popularnym dzisiaj stylu życia i na tle ofert rzucanych nam przez świat. Wprowadzenie naszej życiowej nadziei na ukryte, niedostępne tory wymaga zastanowienia i refleksji. W niniejszej, krótkiej książce chciałbym do tego zaprosić i w tym pomóc.Celem tej lektury jest wprowadzenie czytelnika na ścieżkę nadziei w jego teraźniejszości, zwłaszcza jeśli przeżywa drugą połowę życia.
Po Bigosie i Torciku, książkach, które stanowiły wprowadzenie w arkana życia małżeńskiego i okazały się znakomitymi mini poradnikami dla małżonków, Joanna i Norbert Dawidczykowie postanowili opowiedzieć o swojej historii. Trzy razy miłość to zapis ich wspólnej drogi. Małżonkom, od chwili poznania, towarzyszy szeroka perspektywa życia. Nie chcą być tylko dla siebie. W pełni świadomi posiadanych darów, dzielą się nimi. Ich miłość nieustannie rozwija się, przyjmując potrójną postać. Opowieść małżeńska wiernie to oddaje. Pierwszej miłości Dawidczykowie doświadczają w relacji małżeńskiej. Ich druga miłość to dzieci.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?