Prawdziwa historia pilota
WYOBRAŹ SOBIE, ŻE DOŚWIADCZYŁEŚ NIEBA, ŻE MIAŁEŚ ZAPOWIEDŹ ŻYCIA W OBECNOŚCI BOGA.
CZY TWOJE ŻYCIE TUTAJ NA ZIEMI MOGŁOBY POZOSTAĆ TAKIE SAMO JAK WCZEŚNIEJ?
Kapitan Dale Black latał jako pilot po całym świecie, ale był jeden lot, który wpłynął na całe jego życie – niezwykła podróż do nieba i z powrotem. Dale jako jedyny przeżył przerażający wypadek lotniczy. Gdy balansował na krawędzi życia i śmierci, w cudowny sposób doświadczył nieba. To, co widział, słyszał i czego się tam dowiedział, na stałe naznaczyło jego życie i wywarło wpływ na innych.
PODDAJ SIĘ TEJ PRZEMIENIAJĄCEJ ŻYCIE WIZJI NIEBA!
Choć lekarze nie dawali mu szans, Dale mimo wielu obrażeń cudem powrócił do zdrowia i ponownie nauczył się latać. Teraz dzieli się swoją inspirującą historią–niosąc nadzieję i dodając otuchy tym wszystkim, którzy zmagają się z poważnymi obrażeniami lub ze stratą najbliższych, a także tym, którzy poszukują oparcia i pewności zarówno w życiu doczesnym, jak i w odniesieniu do życia przyszłego.
Kapitan Dale Black jest emerytowanym pilotem linii lotniczych, który poświęcił swoją karierę zawodową poprawie bezpieczeństwa w lotnictwie. Pracował jako pilot zawodowy przez ponad czterdzieści lat i spędził w powietrzu ponad siedemnaście tysięcy godzin.
Skolimowski był gwiazdą, idolem pokolenia, choćby przez to, że otaczała go aura niezwykłości. Bardzo dobrze znał ówczesną śmietankę artystyczną: Agnieszkę Osiecką, Zbigniewa Cybulskiego, Bogumiła Kobielę czy Krzysztofa Komedę, dla którego robił scenografię i oświetlenie koncertów. Z drugiej strony, w swojej twórczości ucieleśniał mit outsidera i egzystencjalisty.
Fragment książki
Wspomnienia kochającego ojca - nowy tytuł w serii LABIRYNTY. KOLEKCJA PROZY.
To książka o wszystkich rzeczach, których dowiedziałem się o sobie, ale przede wszystkim o tym, czego nauczyłem się o mojej córce, tam w górach. (...) Nauczyłem się z nią być, a potem pozwoliłem jej odejść.
Cierpieli z powodu bólu mięśni, dotkliwego zimna, opuchniętych kolan i złych nastrojów. Podziwiali zachody słońca, świętowali drobne i wielkie zwycięstwa. Stworzyli nierozerwalną więź.
Nie pozwól mi odejść jest opowieścią o wspólnych wyprawach Davida i jego nastoletniej córki, Chery. To mądra, a zarazem zabawna historia o dorastaniu i tworzeniu głębokich relacji z najbliższymi.
David W. Pierce opublikował wiele opowiadań w Alfred Hitchcock’s Mystery Magazine oraz Ellery Queen’s Mystery Magazine. Wykłada na Middle Tennessee State University. Z żoną Chondą i synem Zacharym mieszka w Murfreesboro w Tennessee.
Koleje losu padre Emilio, Ojca Redemptorysty i jego 33 letniej posługi na misjach katolickich w krajach Ameryki Łacińskiej, których obfitością zdarzeń można by obdzielić kilka pokoleń.
Życiowe wybory: odkąd poszedł do szkoły, wkroczenie na kapłańską drogę, (do której niejako doprowadziła sytuacja polityczna), emigracji z biletem bez prawa powrotu, pracy misyjnej w pięciu językach, z ludźmi odmiennej kultury. A wszystko opisane jest lekko i z przymrużeniem oka. Autor spotykał na swej drodze niezwykłych ludzi: Papieża Jana Pawła II, pilotów z Dywizjonu 303 czy np. niewolników. Miejsca, w jakie życie misyjne zaprowadziło padre Emilio przyprawiają o zawrót głowy: od szczytów And, przez Buenos Aires po Brazylię, Boliwię Argentynę, Charata, Margarita Belén, Posadas czy ? Niemcy. Z krajów Ameryki Południowej nie był tylko w Wenezueli.
Budowa od podstaw kościołów, domów była nie mniej ekscytująca i wymagająca niż budowa wspólnot parafialnych. Spotkania z wyznawcami innych religii niż katolicka, które przynosiły niezwykłe przeżycia i emocje. Życie i praca w pięciu językach (hiszpański, francuski, angielski, niemiecki, polski) Często stres i ? rewolwer na karku. ?Luksusy i wygody? misyjnej pracy: ?Ławki? Ręcznie cięte deski, na dwóch klockach. Konfesjonał? Dobrze jak było krzesło, a nie to też tylko klocek. Dzwon? Byle, jaki kawałek żelaza, powieszony na gałęzi drzewa? Nie inaczej wyglądały ?luksusy?, jeśli chodzi np. o higienę, gdy zwykły prysznic czy woda były nieosiągalne: ?Szklankę tej wody wlewałem do termosu, termos kładłem na czymś wyższym i tak miałem ?prysznic?. Kiedy było trudno nawet o taką wodę, trzeba było powiesić przepoconą koszulę, wytrzepać kurz i ubrać z powrotem?.
Padre Emilio przy skromnych funduszach wykazywał się pomysłowością i praktycznym podejściem w kwestii organizacji nauczania religii czy pomocy potrzebujących.
Książka opisuje sytuacje życiowe Padre Emilio oraz pracę w warunkach, których teraz w dobie Internetu i wszelkich możliwych udogodnień trudno sobie nawet wyobrazić. Zwieńczenie 33 lat pracy misyjnej ? w Rzymie, a wszystko z darem wnikliwych obserwacji i celnych podsumowań.
Jest to prawdziwa opowieść o rodzinnym dramacie - pewnego dnia okazuje się, że szesnastoletnia Taryn, dziewczyna ze szczęśliwej, kochającej się rodziny, cierpi na zaburzenie odżywiania. Historię opowiadają matka i córka - w pewnych momentach ich relacje różnią się dramatycznie. Tę wstrząsającą książkę czyta się jednym tchem. Przeznaczona jest dla osób z zaburzeniami odżywiania i dla ich rodzin, które często są bezsilne.
Bohaterem niniejszej książki jest pewien niezwykły ogród w Puszczykowie pod Poznaniem, gdzie od kilkudziesięciu lat żyje podróżniczy ród Fidlerów. Nazwijmy ten ogród, i to bez cienia chełpliwości, aczkolwiek nieco górnolotnie - najpiękniejszym ogrodem świata. Nie dlatego jednak, że jest aż tak wymyślny, tak wspaniały i niedościgły. Nie chodzi tu bynajmniej o wyrafinowanie kanony ogrodniczego piękna.
Owszem, ogród ten ma niewątpliwie zasługi, ponieważ mieści się w nim podróżnicze Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera, ale Bogiem a prawdą, oceniając rzecz obiektywnie, widziałem ogrody dużo lepiej urządzone i wypieszczone, aniżeli nasz. Więc o co chodzi z tym najpiękniejszym ogrodem świata? W zasadzie rzecz jest prosta i zrozumiała. Rzecz idzie o to, mianowicie, że najpiękniejszy ogród świata to z reguły ten, który jest naszym własnym ogrodem, wyłącznie nam przypisanym, nie tylko rośliny, ale także ludzie serdecznie z nim związani, na co dzień. Taki to najpiękniejszy ogród świata mam na myśli. Ogród subiektywny, bardzo osobisty, jedyny w swoim rodzaju, bo absolutnie nasz. Zrozumieją to ci wszyscy szczęśliwcy, którzy posiadają własne ogrody.(...)
Łza spłynęła po policzku Donny. Potem następna. „Mama mówi, że muszę zmyć ten brud, ale on nie chce zejść, choć wciąż próbuję“. Patrzyłam, nie wiedząc jak zareagować, a Donna przełożyła szczoteczkę i zaczęła szorować drugą dłoń z dziką determinacją w oczach. Wzruszająca opowieść i dziesięcioletniej Donnie, krzywdzonej przez matkę i rodzeństwo. Znęcali się nad nią fizycznie i psychicznie na wszelkie sposoby, bo była „najsłabsza w miocie“. Gdy trafiła do rodziny zastępczej Cathy Glass, jej traumatyczne przeżycia wyszły na jaw.
To książka o cudownej, uzdrawiającej sile miłości. Gdy dziecko jest kochane, nawet najgorsze przeżycia odchodzą w zapomnienie.
Prawdziwa historia niezwykłego spotkania niewidomej autorki z cierpiącą na zespół Aspergera Szkotką ? panią doktor z Uniwersytetu Glasgow. Tłem akcji jest współpraca obu pań nad pewnym projektem na rzecz niepełnosprawnych. Dwie tak odmienne dysfunkcje, zderzenie kultur, dwa skrajne temperamenty, gorliwa żydowska pobożność w spotkaniu z tradycją katolicką, koszerność i weganizm kontra mięsożerność oraz szereg innych przeciwieństw prowadzą do nieprawdopodobnych splotów okoliczności, obfitujących w humor sytuacyjny. Wszystko to niespodziewanie przeradza się w przyjaźń, zażyłość, akceptację i zrozumienie.
Małgorzata Musierowicz, pisarka, tak mówi o tej książce:
Jest to wyjątkowy, autentyczny i krzepiący zapis rodzenia się trudnej i pięknej przyjaźni. Optymistyczna i radosna, a zarazem pełna wnikliwej wrażliwości opowieść o mądrej dobroci, która potrafi wydobyć bliźniego z najgłębszej samotności?
Kluczem do opublikowanych w książce tekstów jest historia mojego życia. Pisałam je w Polsce w latach sześćdziesiątych i w Paryżu od mojego wyjazdu w 1970 roku. Pisałam je jako krytyk sztuki i odnoszą się one do sztuki, jednak nie tylko. Czytelnicy nie będą zanudzani analizami formalnymi stanowiącymi zazwyczaj główną zawartość prac krytycznych. Do moich wczesnych artykułów powróciłam po latach doświadczeń i mogłam stwierdzić, że oderwane od nich analizy formalne są, w moim przypadku, mało istotne.
Reva Mann okazała się paskudnym dzieckiem, zakałą porządnej rodziny. Jej dziadek był naczelnym rabinem Izraela, ojciec cieszył się opinią szacownego rabina w Londynie. Tymczasem Reva buntuje się przeciwko przyzwoitemu wychowaniu i wszystkiemu, co wyniosła z domu. Aby żyć po swojemu, zrywa z rodziną i jej tradycjami, popadając w całkowitą skrajność - rzuca się w wir narkotyków i seksualnej swobody.
Kilka lat później przychodzi opamiętanie, Reva wstępuje do szkoły dla pobożnych kobiet w Jerozolimie. Chce zapomnieć o błędach młodości i zacząć nowe życie. Wychodzi za mąż za ortodoksyjnego Żyda, zostaje przykładną żoną i matką gromadki dzieci.
W swoich zdumiewająco szczerych wspomnieniach Reva odsłania nam zamknięty świat skrajnie ortodoksyjnego żydostwa. Opisuje, jak swatka raiła jej kolejnych kandydatów i jak wyglądały aranżowane randki ze studentami Talmudu. Bez cienia zażenowania opowiada o rytuałach związanych z małżeństwem, o swojej nocy poślubnej, kodzie zachowań seksualnych i partnerskich obowiązkach.
Pamiętnik Księdza Niedzielaka to niepublikowane do tej pory zapiski ?kuriera katyńskiego?. Obejmują okres od stycznia 1935 do wiosny 1943 roku. Tworzą go zarówno porywające opisy konkretnych wydarzeń, czasami lakoniczny skrót myślowy, ale też refleksje dotyczące burzliwej historii Polski i Europy (lata 1935-1943). Dziennik przenosi w świat młodego chłopaka, który staje przed życiowym wyborem powołania, ukazuje życie seminarzysty, a później księdza. Znajdziemy w nim ślady przeczytanych książek, zdanych egzaminów, wewnętrznych rozterek i codziennych przeżyć. To właśnie zapis duchowego dojrzewania Katyńskiego Kuriera jest w Dzienniku najciekawszy.
Znalazłem się przed wami bez karty pacjenta. Muszę ją znaleźć wewnątrz mnie, bo wszystko, co chcę wam opowiedzieć, jest zapisane w moim sercu.
Jan Paweł II, papież
Jan Paweł II wedle? siebie samego. Takim pogodnym stwierdzeniem należałoby streścić sens poniższych stron, swoistej ,,autobiografii? Papieża Wojtyły, którą pisał dzień po dniu swoim życiem i wygłaszanymi oraz pisanymi słowami. dwudziestosiedmioletnim pontyfikacie było około 15 000 przemówień, dokumentów wygłoszonych lub napisanych w najrozmaitszych okolicznościach. W całej tej masie tekstów, oprócz pełni i głębi nauczania Kościoła, wyłania się fakt, że Papież ? za każdym razem, kiedy miał ku temu okazję ? odstępował na moment od zasadniczego tematu i odnosił się do wydarzeń z własnego życia lub przekazywał własne odczucia i przemyślenia. Można, zatem powiedzieć, że w książce pod redakcją Saveria Gaeta Karol Wojtyła opowiada nam swoje życie od lat młodzieńczych po biskupstwo, od początku swego pontyfikatu, aż do ostatnich nadzwyczajnych momentów agonii.
Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu"" to prawdziwa historia o sile miłości. Gdy u kilkuletniego Rowana wykryto autyzm, jego ojciec Rupert - dziennikarz i autor książek podróżniczych - postanowił, że nie podda się bez walki. Długo próbował różnych form terapii, jednak bez skutku. Pewnego dnia przypadkiem odkrył, że jego syn nawiązuje wyjątkową więź ze zwierzętami. Wtedy postanowił zrealizować szalony plan - zabrać dziecko do krainy szamanów, nieskażonej przyrody i stad dzikich koni - Mongolii. A po powrocie opisał tę niezwykłą podróż.
?Dopóki starczy sił, będę świadczył ? z pozycji bardziej Palestyńczyka i Araba niż chrześcijanina i księdza ? o tym, co widziałem, przeżywszy długie lata w więzieniu, jakim jest Gaza?.Książka zawiera wywiad ks. Nandino Capovilla z abuna Manuelem Musallamą, który spędził w Gazie czternaście lat, jako proboszcz. Abuna Manuel opowiada o agresji żołnierzy izraelskich na Gazę i o koegzystencji muzułmanów i chrześcijan, których jednoczy świadomość przynależności do jednego palestyńskiego narodu. Opisuje historie i cierpienia konkretnych ludzi i zapewnia, że mimo wszystko nigdy nie stracił nadziei.Książkę zamykają listy otwarte abuna Manuela, w tym list do Papieża Benedykta XVI, oraz fragment międzynarodowego raportu w sprawie łamania praw człowieka w Strefie Gazy.
Niesamowite historie
Bahia Bakari miała 14 lat, gdy wraz z matką wsiadła do samolotu na paryskim lotnisku. Chciały odwiedzić krewnych i miło spędzić wakacje w kraju przodków. Niestety ta historia skończyła się tragicznie – samolot runął do Oceanu Indyjskiego. Co czuła Bahia, gdy ocknęła się w wodzie? Co myślała, gdy dryfowała w ciemnościach po wzburzonym morzu, uczepiona kawałka rozbitego kadłuba? Co przeżywała, gdy widziała odpływających ratowników i nie miała siły, by ich zawołać? O tym wszystkim opowiedziała w tej książce.
Opowieści autorki i osób, które przysłały jej swoje relacje o ingerencji sił anielskich w ich życie – o ocalonym życiu, ostrzeżeniu przed chorobą, ale także pocieszenie po stracie kogoś bliskiego. Dowody, że nie jesteśmy sami na ziemi i że są wokół nas dobre moce, które nas chronią, pomagają i czynią cuda po wysłuchaniu modlitwy.
Odkąd poznałem skinów zazdrościłem im przede wszystkim jednego - braku oporów przed daniem komuś „w mordę". Za co? Ot tak, po prostu, że ktoś „jest"... Podchodzisz, walisz kogoś w ryj i już! Długo musiałem się uczyć, aby dojść do takiego stanu.
Nie potrafiłem przebywać sam ze sobą... Myślałem o wszystkich złych rzeczach, które robiłem. O bólu, jaki sprawiałem najbliższym, o kolegach, których pobiłem, o sąsiadce, której zwinąłem ostatnie pieniądze.
Moja wiara bardziej mi przeszkadzała, niż pomagała. W mojej głowie miałem dwa wyobrażenia ludzi wierzących: po pierwsze - święte cioty, po drugie - męczennicy-masochiści.
Skin, który staje się wrażliwym mężem i ojcem.
Chuligan, który porzuca życie na ulicy.
Metalowiec, który przyjmuje radykalizm Ewangelii.
Trzy historie o Miłości, która zwycięża.
Przemek KAWA Kawecki - salezjanin pomagający młodym ludziom, szczególnie zagrożonym biedą i patologiami.
Autor rozpoczął swoją trwającą trzydzieści lat znajomość z Matką Teresą, kiedy studiował teologię w Rzymie. W roku 1983 Matka Teresa zaprosiła go, by został współzałożycielem wspólnoty księży - Ojców Misjonarzy Miłości.
MARTYNA WOJCIECHOWSKA – dziennikarka i podróżniczka. Redaktor naczelna magazynów National Geographic Polska, National Geographic Traveler oraz Kaleidoscope. Kobieta wielu pasji. Prezenterka telewizyjna, od wielu lat nieprzerwalnie związana z telewizją TVN. Zrealizowała m.in. autorskie programy podróżnicze „Misja Martyna” oraz „Kobieta na krańcu świata”, które cieszyły się bardzo dużą popularnością. Jako pierwsza kobieta z Europy Środkowo-Wschodniej ukończyła Rajd Paryż-Dakar (2002), zajęła też drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Transsyberia (2003). Jej największą pasją jest wspinaczka wysokogórska. 22 stycznia 2010 roku stanęła na ostatnim szczycie w projekcie Korona Ziemi, zostając tym samym drugą Polką i trzydziestą trzecią kobietą na świecie, która wspięła się na wszystkie najwyższe góry siedmiu kontynentów. Autorka książek „Etiopia. Ale czat!” oraz bestsellera ubiegłego roku „Kobieta na krańcu świata”. Wybrana Kobietą Roku 2009 magazynu „Twój Styl”. Obecnie pracuje nad publikacją poświęconą zdobywaniu Korony Ziemi oraz II częścią „Kobiety na krańcu świata”. Więcej na www.martynawojciechowska.pl
„Moje szczęście i spokój wewnętrzny, to w dużej mierze zasługa tej książki. I wcale nie są to słowa na wyrost. Kiedy wszystko w moim życiu upadło – moja najlepsza przyjaciółka przyniosła mi „Przesunąć horyzont” – to dzięki niej zobaczyła światełko w tunelu i trwa to do dziś… dziękuję”.
Julia z Łodzi
„Nikt mi nie wierzył, że jedna książka jest w stanie tyle w życiu zmienić. Szczególnie, kiedy człowiekowi nie chce się wstać z łóżka, kiedy brakuje motywacji. Martyna pomogła mi uwierzyć, że przesuwanie horyzontu to nie puste słowa. Naprawdę można to zrobić, ona jest tego najlepszym przykładem”.
Ewelina z Poznania
„Dawno nie czytałem książki napisanej z tak wielką pasją nie tylko do gór, ale do życia w ogóle. Wspaniała historia z prawdziwym, mądrym przekazem. Zdecydowanie moja ulubiona”.
Artur
„Dostałem Przesunąć horyzont od przyjaciela, kiedy w moim życiu działo się niespecjalnie. Przez cztery miesiące stała na półce, bo nie bardzo w nią wierzyłem. W końcu się przełamałem. Czytałem do rana. Najlepsza książka, jaką mam. Polecam!”
Michał z Zielonej Góry
„Przez pół roku miałam tę książkę pod poduszką. Traktowałam ją jak talizman i do dziś wierzę, że to właśnie słowa Martyny tam zawarte odmieniły moje podejście do życia”.
Oliwia
„Cudowna książka. Mądra, pełna siły, bardzo motywująca, przywracająca wiarę w to, że wszystko jest w życiu możliwe”.
Hania z Krotoszyna
„Ta książka to najlepszy drogowskaz, jaki w życiu dostałam”.
Justyna
„Znajoma zapytała mnie, jakąś książkę obecnie czytam. Odpowiedziałam, że Przesunąć horyzont Martyny Wojciechowskiej. Odpowiedziała – właśnie skończyłam czytać. W skali 10 – stopniowej, zdecydowanie 11”.
Michalina
„ Pisząc tę książkę nie sądziłam, że stanie się ona tak ważna dla tysięcy ludzi. Dzięki ich reakcjom zrozumiałam, że idea "przesuwania horyzontu" jest ponadczasowa i uniwersalna. Przecież codziennie zdobywamy Swój Własny Everest, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dziś wiem też, że trudniej osiągnąć szczyt niż z niego zejść, a z wierzchołka widać wyłącznie kolejne Góry do zdobycia... „
Martyna Wojciechowska
Książka opowiada prawdziwą historię 27-letniej Anny, chorej od ośmiu lat na stwardnienie rozsiane, która czas przymusowego zwolnienia zdrowotnego wykorzystuje, aby opisać swoją historię. Pisze o walce z ograniczeniami własnymi i otoczenia, o braku świadomości i o porywie serc, który poniósł ją w walce o zdrowie... Pokazuje, jak trudno znaleźć w sobie odwagę, by przyznać przed światem światem: „Tak, jestem chora na przewlekłą, nieuleczalną jak dotąd chorobę”, jak bardzo trzeba żyć na przekór, na złość, z uporem – nie tracąc nadziei, nawet jeśli kolejne lata z chorobą coraz bardziej pozbawiają złudzeń. Książka Anny Bartuszek pokazuje, jak ważna jest w takiej sytuacji wola walki, cierpliwość i wytrwałość, a nawet bezkompromisowość w dążeniu do celu. Dzięki nim zawsze, prędzej czy później, znajdą się ludzie, którzy zechcą pomóc. Stopniowo pojawia się ich wokół coraz więcej. Aż w pewnym momencie stworzą… sztab przyjaciół – niezwykłych, jedynych w swoim rodzaju – bo takich, którzy nigdy się nie widzieli.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?