Ryszard Kapuściński wysoko cenił dzieło Herodota i to właśnie on zauważył, że "[...]zawsze mówi się o nim jako o historyku, o tym, czy było dokładnie tak, jak on pisał, czy może inaczej. Nikt nie zwrócił jednak uwagi, że Herodot był przede wszystkim pierwszym, wspaniałym reporterem....". Podróże z Herodotem są pochwałą Ryszarda Kapuścińskiego dla zasług starożytnego historyka i podróżnika, ale też autoportretem samego autora Szachinszacha, ogarniętego pasją podróżowania i poznawania świata.
Kulisy wielkiego biznesu F1
Przyłożył rękę do 20 mistrzowskich tytułów – zarówno kierowców, jak i konstruktorów. Szybko piął się po szczeblach kariery w Williamsie, w Benettonie udanie współpracował z Schumacherem, razem z Niemcem budując potęgę Ferrari w latach 1996–2006, by wreszcie niespodziewanie triumfować z własnym zespołem Brawn GP w 2009 roku.
Teraz – już jako dyrektor zarządzający F1 – Ross Brawn dzieli się z czytelnikami swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem. Opowiada, w jaki sposób Michael Schumacher zyskiwał przewagę nad rywalami i jakie były kulisy jego odejścia z Benettona. Wyjaśnia, dlaczego Fernando Alonso jest lepszy od Sebastiana Vettela, który miliarder próbował przejąć Hondę i dlaczego Red Bull nie zdołał powtórzyć wyczynu Ferrari.
Dzięki Rywalizacji totalnej dowiesz się, jak wiele detali decyduje o końcowym sukcesie w Formule 1. To pouczająca opowieść o najważniejszych ludziach tego sportu, zakulisowych gierkach, sztuce wywiadowczej i interpretowaniu regulaminu na swoją korzyść. To także praktyczny poradnik dla menadżerów i właścicieli firm, którzy chcą osiągnąć sukces w swojej branży.
Formuła 1, jakiej nie znałeś. Historia prawdziwa, choć nie zawsze piękna. Koniecznie musisz to przeczytać!
***
Kulisy Formuły 1 przypominają prawdziwy teatr wojenny, w którym bój o dominację toczy się na wielu płaszczyznach. Za sukcesami odnoszonymi na właściwym polu bitwy, czyli na torze wyścigowym, stoi biegłość polityczna, uprzedzanie ruchów przeciwnika, budowa odpowiedniego zaplecza, nawet działania wywiadowcze. Ross Brawn, weteran i zwycięzca wielu zakulisowych rozgrywek, intryg i batalii, przybliża drapieżny świat, w którym walka kierowców i zespołów jest tylko wierzchołkiem skomplikowanej rywalizacji na różnych frontach. To nie jest książka tylko dla fanów wyścigów: lekcje strategii z Formuły 1 mogą przydać się w każdej dziedzinie życia.
- Mikołaj Sokół, dziennikarz i komentator F1 w ELEVEN SPORTS
To nazwisko zna każdy prawdziwy fan Formuły 1, ale mało kto zdaje sobie sprawę, jak potężne zakulisowe wpływy miał w tym sporcie Ross Brawn jeszcze jako dyrektor techniczny Ferrari czy – później – jako twórca obecnej potęgi Mercedesa. Potrafił się oprzeć nawet władzy Berniego Ecclestone’a, aż w końcu przejął część jego obowiązków. Przed czytelnikami tej książki stoi niepowtarzalna okazja, by poznać królową sportów motorowych oczami faceta, który nie tyle wyśmienicie zna Formułę 1, co – w kwestiach politycznych i biznesowych – od dekad ją współtworzy.
- Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny
Ross Brawn jest jak haker, który przeszedł na stronę rządową. Całe życie szukał luk w przepisach, by teraz samemu je tworzyć. Lewis Hamilton do dziś powtarza, że nie zdobyłby tylu tytułów, gdyby nie Ross. To samo mogą powiedzieć Michael Schumacher i Jenson Button.
- Michał Gąsiorowski, dziennikarz radiowej Trójki, komentator F1 w ELEVEN SPORTS
Prędkość i technika to za mało, by być pierwszym na mecie wyścigu Formuły 1. Brawn i Parr odsłaniają kulisy sportowej rywalizacji, w której nie mniej ważna jest ekonomia, polityka i przede wszystkim – mądre zarządzanie.
- Marcin Walków, dziennikarz Business Insider Polska
Fragment książki - Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1 issuu.com/wydawnictwosqn/docs/rywalizacja_totalna_issuu
NIE ODKŁADAJ ŻYCIA NA PÓŹNIEJ NOTUJ Z OSIECKĄ!Wpada wam coś jednym uchem, a drugim wypada? Mylicie terminy spotkań albo okazuje się, że jesteście co prawda pod dobrym adresem, lecz tydzień za wcześnie? Warto mieć dobry notes. Warto zapisywać przelotne myśli, ważne wydarzenia, mieć coś pięknego na biurku podczas spotkania służbowego lub pod ręką kartki do szkicowania. Wspaniała pisarka i poetka piosenki, Agnieszka Osiecka, prowadziła zapiski w agendach całe życie. Warto inspirować się jej stylem zapisywania, dlatego na podstawie jej archiwaliów z dawnych agend wyciągniętych z szuflady stworzyliśmy dla Państwa notes.Agata Passent,prezeska Fundacji Okularnicy im. Agnieszki OsieckiejAgnieszka Osiecka jeszcze jako nastolatka pokochała całym sercem agendy, w których prowadziła codzienne zapiski, czasem organizacyjne, czasem dziennikowe. Wiele notesów kolekcjonowanych całe życie zachowało się i dziś tworzy archiwum jej codzienności.Ich charakter był różny. Osiecka nie trzymała się jednej formy zapisu, nie trzymała się także dat. W jednym kalendarzu znajdujemy zapiski z 1994 i 1997 r.Notuje wiersze, wkleja fotografię bliskiej osoby, tworzy pierwsze szkice powieści, reportażu, zapisuje: pamiętaj o spotkaniu z Marylą Rodowicz w Europejskim! Kalendarz dla Osieckiej był sposobem na ocalanie od zapomnienia.Na podstawie osobistych kalendarzy poetki powstał wyjątkowy notes artystyczny stwarzający niecodzienną szansę notowania w duchu Agnieszki Osieckiej. Nasze myśli nieuczesane, notatki i terminy, które chcemy zapisać znajdą się w sąsiedztwie dwunastu wierszy Agnieszki Osieckiej, wybranych na każdy miesiąc roku przez przyjaciół Osieckiej oraz artystów związanych z jej twórczością, m.in. Magdę Umer, Krystynę Jandę, Katarzynę Groniec, Natalię Przybysz i Czesława Mozila. Będą przewijały się wśród wyimków z kalendarzy i fragmentów różnych zapisków Agnieszki Osieckiej, będą towarzyszyły fotografiom drobnych przedmiotów skarbów z osobistej kolekcji należącej do Agnieszki Osieckiej oraz unikatowym i do tej pory niepublikowanym fotografiom autorstwa Daniela Passenta przedstawiającym poetkę w podróży doNowego Jorku lat 70.
"We wszystkich kieszeniach powtykane mam kartki z zaczętymi listami. Zatarte i pisane ołówkiem, i nieczytelne nawet dla mnie. Nie wiem, jak siebie zobowiązać, jak siebie zakląć, że zaczęty, pisany z tak wielkiej wewnętrznej potrzeby – wyślę."
Ludwik Hering, 1952
"Patrzę na świat, przedmioty i na ludzi i maluję nie to, na co patrzę, bo patrzę na wszystko, ale co nagle w i d z ę jakby zupełnie bezrozumnie innym spojrzeniem."
Józef Czapski, Noc Noworoczna 1979
Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując się, że – jak mu się zdawało – nie ma szans na komercyjny sukces. Muzykę folkową uważano wtedy za coś gorszego: trochę prostacka, trochę wstydliwa. Ale Dylan chciał ją grać – i żeby grać, porzucił dom, rodzinę i wyruszył do Nowego Jorku – miasta legendy i mekki artystów.
Kroniki to zapis pierwszych muzycznych doświadczeń i niezwykłych spotkań, które zapoczątkowały karierę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.
BIZNES / COACHING
Czy szkoleniowcy są potrzebni?
To pytanie autorka wiele razy słyszała od koleżanek i kolegów w pracy. Sama też zadawała je sobie wielokrotnie a odpowiedzi były bardzo różne.
W niezwykle, jak na literaturę tego typu, bezpośredni sposób, Łada Drozda pisze o pracy szkoleniowca i coacha w polskich warunkach. Szczodrze dzieli się przykładami ze swojej pracy.
To nie jest podręcznik jak zostać szkoleniowcem lub coachem.
Dowiesz się:
- czym jest szkolenie i coaching,
- kim jest szkoleniowiec i coach,
- kim są klienci i jak budować z nimi relacje,
- na czym polega specyfika coachingu biznesowego,
Poznasz:
- zmiany od „wszechstronności” do specjalizacji,
- zasady pracy w polskich realiach,
- sens i radość pracy w zawodzie
- trudności codziennej pracy,
Nauczysz się:
- stawiać na autentyczność,
- efektywnie współpracować,
- wyznaczać granice współpracy,
- przewidywać i radzić sobie z porażkami.
***
Łada Drozda – szkoleniowiec z 20-letnim stażem i coach od 14 lat. Praca szkoleniowca daje jej poczucie bycia „na scenie” (kiedyś marzyła o byciu aktorką). Przekonuje innych tylko do tego w co sama wierzy. Miewa stany flow i wtedy bywa charyzmatyczna.
Pracuje z menedżerami i przekonuję, by iść za własnym głosem – jeśli tylko nie krzywdzi on nikogo. Uczy, jak chwalić i jak mówić rzeczy trudne nie niszcząc relacji z ludźmi. Pomaga prawdziwie rozmawiać w miejscu pracy. Zachęca do odkrywania własnych emocji i odwagi bycia w kontakcie z emocjami innych ludzi.
Najcenniejsze co ma, to czas i poświęca go tym, którzy zapraszają ją do współpracy.
W pisaniu łączy fascynacje pracą szkoleniowca i coacha, operowanie słowem i gotowanie. Właśnie dlatego napisała książkę - żeby doświadczyć tego połączenia.
„Z tajnego świata, który kiedyś znałem, próbowałem uczynić teatr dla tego szerszego świata, w którym wszyscy żyjemy – najpierw wyobraźnią, potem potrzebą odwzorowania rzeczywistości. Później znowu zaczyna pracować wyobraźnia i wreszcie można zasiąść za biurkiem, przy którym teraz siedzę”. Fragment książki Tunel z gołębiami
Le Carré zawsze pisał o tym, co właśnie się dzieje. W czasach zimnej wojny, gdy służył w wywiadzie brytyjskim, i w trakcie własnej kariery pisarskiej, gdy jeździł do ogarniętej wojną Kambodży, do Bejrutu w przeddzień izraelskiej inwazji roku 1982 czy do Rosji przed upadkiem muru berlińskiego i po nim.
W swych pierwszych opublikowanych wspomnieniach, które właśnie trafiają do rąk Czytelnika, le Carré dowcipnie i celnie analizuje moralną dwuznaczność wydarzeń, których był świadkiem, znaną dotąd jedynie z jego powieści. Pisze czasem z humorem, czasem wstrząsająco, to bawiąc, to zmuszając do refleksji nad wydarzeniami, o których – wydawałoby się – wszystko już wiadomo. O papudze w hotelu w Bejrucie, która nauczyła się naśladować dźwięki karabinów maszynowych i pierwsze takty Beethovenowskiej „piątki”. O rwandyjskich muzeach pełnych ciał ofiar ludobójstwa. O Sylwestrze roku 1982, spędzonym wraz z Jaserem Arafatem i jego sztabem. O wywiadzie, który przeprowadził z niemiecką terrorystką w więzieniu na pustyni Negew. O pouczającej rozmowie z wielkim fizykiem, dysydentem i laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, Adriejem Sacharowem. O spotkaniach z byłymi szefami KGB. O tym, jak Alec Guinness przygotowywał się do roli George’a Smileya w legendarnych adaptacjach BBC. A także o pracowniczce organizacji pomocowych, która posłużyła mu za wzór głównej bohaterki Wiernego ogrodnika.
Najważniejsze jest jednak to, że le Carré dzieli się z Czytelnikiem wspomnieniami z ponad sześćdziesięciu lat pracy pisarskiej – ponad sześciu dziesięcioleci poszukiwań sensu człowieczeństwa, tak widocznych w losach stworzonych przez siebie fikcyjnych, lecz jakże ludzkich postaci.
Cesar Millan w ujmującej, dającej wiele do myślenia książce udowadnia, że najlepszy przyjaciel człowieka jest zarazem jego najwspanialszym nauczycielem. Ósemka nadzwyczajnych psów od Palomy, kundla, który jeszcze w obejściu dziadka pokazał autorowi, co to znaczy szacunek, do ukochanego pitbula Daddy’ego, pomocnika i wcielenia mądrości – stała się pretekstem do wzruszającej życiowej retrospekcji i opisania nauk, odebranych od sfory.
Podróż Cesara Millana zaczęła się dawno, w ludnym Mazátlanie. Zawiodła autora do Stanów Zjednoczonych, gdzie stworzył ośrodek psychologii psów znany obecnie z najlepszych programów szkolenia tych czworonogów. Na każdym etapie jego życiowej wędrówki psi kompani byli niczym drogowskazy. Udzielali mu lekcji m.in. wiarygodności, wybaczania czy akceptacji, które pomogły przezwyciężyć lęki, wspierali go podczas trudnego rozwodu, pomogli żyć rozsądnie i emocjonalnie zarazem.
Epizodom z życia autora towarzyszą przykłady z kontaktów z setkami klientów oraz wyniki najnowszych badań nad zachowaniem się zwierząt. Wszystko po to, by skłonić czytelników do refleksji i skorzystania z doświadczeń, które ich wzbogacą.
Własne przeżycia autora oraz obserwacje, którymi dzielili się z nim jego znani klienci (m.in. Jerry Seinfeld, Kathy Griffin i Alec Baldwin), dają rzeszom opiekunów psów na całym świecie unikatowy wzór na szczęście i spełnienie, osiągane dzięki psiemu koleżeństwu.
Co stracimy, kiedy zniknie cały lód?
Dziesięć lat temu powieściopisarka Jean McNeil dostała stypendium od British Antarctic Survey (Brytyjskie Towarzystwo Badań Antarktycznych), w ramach którego przez rok odwiedzała tereny polarne i przyglądała się pracy naukowców badających je. Cztery miesiące spędziła na najbardziej tajemniczym kontynencie – na Antarktydzie. Większość obszaru jest dostępna tylko dla naukowców, jest to jedyny ląd na naszej planecie, który nie należy do żadnego państwa. Dzienniki lodu to opowieść o latach, które McNeill ostatecznie spędziła na obszarach pokrytych lodem, nie tylko na Antarktydzie, ale także na Grenlandii, Islandii i Spitsbergenie. Zaskakującym punktem kulminacyjnym jej podróży był wyjazd do Kapsztadu w RPA, skąd miała wyruszyć w swoją ostatnią podróż na najbardziej południowy kontynent.
McNeil idzie w ślady takich odkrywców jak Robert Scott i Ernest Shackleton, w swojej relacji łącząc narrację podróżniczą, wiedzę naukową i elementy dziennika, które składają się w spójną opowieść o fascynacji lodem. McNeil z zaskoczeniem odkrywa, jak wielki wpływ na jej życie miało dzieciństwo spędzone w chłodnych, nadmorskich prowincjach Kanady, i jak klimat dzieciństwa określa emocjonalną termodynamikę naszego życia. Dzienniki lodu to porywająca opowieść o związkach między pięknem a grozą, utratą i opuszczeniem, transformacją i triumfem.
Jeśli kiedykolwiek ktoś napisze Życie Oriany Fallaci, to tą osobą będę ja i nikt inny.W swoim życiu widziałam wiele zła. Urodziłam się w reżimie, dorastałam w czasie wojny i przez większą część mojej egzystencji pracowałam jako korespondentka wojenna. Przez lata (osiem w Wietnamie) przebywałam na froncie. Obserwowałam bitwy, znosiłam strzelaniny i bombardowania, zaświadczałam o ludzkim okrucieństwie i głupocie.Oriana nigdy, przenigdy nie autoryzowałaby swojej biografii, a przecież nie robiła niczego innego poza pisaniem i opowiadaniem swojej niezwykłej historii. Pisała z okopów w Wietnamie i z biur Białego Domu, a także z namiotu Kadafiego i z kwatery głównej Chomeiniego. Opowiadała historię dwudziestego wieku i z właściwą sobie jasnością umysłu umiała rozpoznać największy koszmar dwudziestego pierwszego wieku: globalny terroryzm. Stawiała czoło wielkim liderom politycznym, nigdy nie kłaniając się władzy.W każdej mojej książce zostawiłam ślad mojej biografii jako człowieka powtarzała dziennikarzom rzucającym wyzwanie jej przysłowiowej, zawodowej nieufności.
Smoki mogą być złe, ale też dobre. Złe trzeba pokonać, z dobrymi można się zaprzyjaźnić. Ale, jak sam mówi: „smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba, zwłaszcza jeśli ma się na imię Jerzy“. Smoczej metafory Jerzy Stuhr używa do refleksji o swoim życiu. Ze smokami miał do czynienia nierzadko, a z tym najgroźniejszym – chorobą – postanowił walczyć bez pardonu.
Jurek Owsiak pierwszy raz o swoim życiu, podróżach i przygodach!Zawsze był w trasie. Kiedyś przejechał autostopem ludową ojczyznę od Tatr po Bałtyk. Potem wyruszył przed siebie, taszcząc kamerę a wszystko po to, by pokazywać ciekawskim telewidzom dalekie kraje. Dotarł nie tylko do Wietnamu, afrykańskiej dżungli czy Himalajów objechał cały świat!W charakterystycznym dla siebie stylu, ze swadą i z (nie zawsze) lekkim dowcipem Jurek Owsiak zdradza, dlaczego postanowił przenieść do Polski festiwal Woodstock, przyznaje się do przemytu wódki przez libijską granicę (w butelkach po polskiej mineralnej!), a poszukiwaczom egzotycznych smaków ze spokojem wyjaśnia, co może stać się z człowiekiem po spożyciu białego jedzenia w Indiach (nie zgadniecie!).Książka, z którą skręcając się ze śmiechu ruszycie w podróż z Jurkiem Owsiakiem.Jurek Owsiak podróżnik, dziennikarz. Założyciel Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pomysłodawca i organizator Przystanku Woodstock.
Jest to książka pisana z pozycji osoby, która w swym życiu przeszła przez chorobę nowotworową dwukrotnie. Jeden człowiek młoda kobieta, obecnie lat 37, a dwa różne przypadki nowotworu (nie tzw. nawrót), tylko dwie odrębne historie z rakiem w roli głównej. Obie walki wygrałam, wierzę, że na zawsze. Zmobilizowałam się do opisania mojej historii, w której zawarłam moje doświadczenia, bo wierzę, że może to pomóc osobom chorującym na nowotwór, ich rodzinom i najbliższym. Niniejsza książka nie jest jednak pamiętnikiem walki z chorobą, ale raczej podręcznikiem lub inaczej zdrowotnikiem, który ma być praktycznym przewodnikiem w trakcie choroby i realną pomocą w jej pomyślnym przebyciu. Informacje, jakie znajdziecie w książce, są skierowane zarówno do chorych, jak i do osób zdrowych. Mam nadzieję, że odkryjecie w tej książce wiele odpowiedzi oraz że pozwoli Wam ona poczuć się pewniej, zaoszczędzić czas i energię i nie szukać po omacku [], że będzie dla Was prawdziwym wsparciem, takim, które niesie nadzieję, wzmacnia waszą siłę i chęć do dalszego życia. (Autorka)Pełna optymizmu i ciepła historia walki z ciężką chorobą. Opowiedziana przez młodą dziewczynę, która znalazła w sobie ogromną siłę, dzięki której nie tylko pokonała chorobę, niepewność, lęk przed śmiercią i osamotnieniem, ale też znalazła drogę do szczęśliwego i spełnionego życia. Książka ważna i warta polecenia nie tylko ludziom zmagającym się z chorobą nowotworową, ale wszystkim tym, którzy szukają sposobu na poprawę swojego zdrowia i jakości życia. Serdecznie polecam. (dr n. med. Ida Cedrych, onkolog)
"Od kiedy tylko pamiętam, zawsze się bałem strachem, który przepełniał absolutnie wszystko. Zajęło mi 44 lata życia na Ziemi, zanim zrozumiałem, że najbardziej boję się samego siebie. Kim naprawdę jestem? Co zrobiłem? Jakie są moje dzieje, które doprowadziły mnie aż tutaj? Dlaczego tak bardzo nie chcę pamiętać, kim byłem? Aż zjawiła się ona: choroba w postaci ostrej białaczki szpikowej – moja surowa przewodniczka, która poprowadziła mnie poprzez wszystko, co najpierw musiałem doświadczyć, by ostatecznie powrócić do siebie i znaleźć ukojenie. Zmusiła mnie do najtrudniejszej rzeczy, jaka czeka każdego z nas – stanięcia oko w oko z prawdą o sobie. Dziękuję".
Pierwsza książka poświęcona w całości jednemu z najważniejszych projektantów graficznych w Polsce. Mieczysław Berman, który w latach 20. i 30. był związany z ruchem komunistycznym i współpracował z opozycyjnymi lewicowymi wydawnictwami, po wojnie stał się jednym z głównych propagandystów pracujących na rzecz komunistycznej władzy. Jego życiowe i polityczne wybory budziły kontrowersje i przez wiele lat utrudniały rzetelną ocenę jego twórczości. Piotr Rypson prezentuje twórczość grafika, pokazując jego ewolucję oraz wpływ, jaki wywarł na polską kulturę wizualną.Książka zawiera setki kolorowych reprodukcji okładek, plakatów i innych projektów Bermana, a także cenne dokumenty, m.in. samokrytykę, jaką złożył on w 1951 roku na posiedzeniu komitetu partii. Piotr Rypson stara się przedstawić możliwie złożony obraz życia i twórczości Bermana, stroni jednak od wydawania jednoznacznych sądów. Te zostawia czytelnikowi.
Książka jest odpowiedzią na współczesny relatywizm i potrzebę znalezienia moralnych drogowskazów w zsekularyzowanym świecie. Tillich poszukuje stabilnego i zgodnego z etyką fundamentu dla moralnego życia. Proponuje obranie za absoluty wartości z różnych sfer życia, akceptowalnych zarówno dla osób religijnych, jak i ateistów. Publikacja rozpoczyna się autobiograficznym esejem opisującym doświadczenia autora z dzieciństwa i wczesnej młodości, które zdeterminowały jego późniejsze poglądy.Seria ""Kim Jest Człowiek"" - składa się z pozycji tłumaczonych z języków obcych oraz z prac polskich autorów, a także z pogłębionych wywiadów z myślicielami zajmującymi się problematyką człowieczeństwa. Będzie płaszczyzną rozmowy, do której zostali zaproszeni uczeni, zarówno ci z pierwszej połowy XX wieku, jak i współcześni.
Książka ta, jest bardziej szczera niż jakikolwiek udzielony przeze mnie wywiad. Będziesz świadkiem rozmów i sytuacji, które odbywają się za zamkniętymi drzwiami. Zobaczysz, jak naprawdę wygląda praca modelki, ile pieniędzy się zarabia i od kogo to zależy. Co trzeba zrobić, żeby odnieść sukces, a o co pozostaje się modlić. Wbrew powszechnej opinii wcale nie musisz być miła, grzeczna i pracować najciężej ze wszystkich, bo dobre uczennice chodzą po tych samych wybiegach co dziewczyny, które rzuciły szkołę. Przyda ci się natomiast silny charakter, wyczucie, spryt i nieprzyzwoite poczucie humoru. Jak w każdej grze – żeby grać, musisz rozumieć jej zasady. Znać hierarchię figur i przypisany do nich ruch.
Modelka to historia Kopciuszka XXI wieku – dziewczyny, która ze szkolnej ławki trafia na światowe wybiegi, zaczyna obracać się wśród gwiazd show-biznesu i sama staje się gwiazdą. Teraz musi przeżyć – w jednym kawałku, nie dać się zwariować. I utrzymać się na topie.
Jest to książka o marzeniach, podejmowaniu decyzji… przez nas lub za nas. Książka o uporze, wytrwałości, młodzieńczej porywczości i bezczelnej wierze w sukces. A przede wszystkim jest to piekielnie osobista historia.
Zuza z wielką otwartością i życzliwością pokazała mi nową, mniej turystyczną, ale bardzo ciekawą odsłonę Nowego Jorku. Wycieczka po mieście w towarzystwie takiej przewodniczki była cennym i niezapomnianym punktem mojego pobytu. W swojej książce Zuza pokaże wam Nowy Jork, jakiego jeszcze nie widzieliście.
– Anna Lewandowska
Niespokojny duch, aktor spełniający się w najróżniejszych rolach, pozbawiony złudzeń artysta. Nadwrażliwy na dźwięki i zapachy, przedkładający własną imaginację nad ścisłą prawdę historyczną, uznający niekonsekwencję za fantastyczny, życiodajny żywioł. Uszczypliwy, zgryźliwy, nieco zgorzkniały i daleki od chęci przypodobania się komukolwiek, zwłaszcza w kwestii osobistych poglądów na świat i kondycję człowieka. Taki właśnie jest Adam Ferency — aktor największych polskich scen teatralnych, mający na koncie także około setki ról w filmach i serialach.
Rozmowa, którą przeprowadziła Maja Jaszewska, jest absolutnie niestandardowa. Próżno szukać tu anegdot teatralnych, plotek z prywatnego życia aktorów czy reżyserów. Są za to dywagacje na temat podróży w przeszłość, opowieści o mandolinie i o szkole teatralnej, w której Ferency przestał uczyć, kiedy zdał sobie sprawę, że każdy aktor powinien samodzielnie wypracować własną technikę. Rozmowy dotyczą literatury, przyjaźni, kuchni, wolności, kontaktów z bezpieką i... słów zakłamujących rzeczywistość. To prawdziwa uczta intelektualna, bez blichtru i udawania. Sporo w niej gorzkich słów, sporo także przenikliwych uwag o naszej rzeczywistości, przeszłości i przyszłości. Adam Ferency opowiada także o swoich najważniejszych rolach, o nastawieniu do nich i do życia, o lękach, zachwytach i rozczarowaniach. Ta książka daje do myślenia i pozwala inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Nie tylko tę teatralną czy filmową.
„AF: Wiesz już, że dążenie do prawdy nie jest moją silną stroną. Może z każdym razem ubarwiam trochę to, co mówię, w innej tonacji opisuję swoją rzeczywistość? Dlatego możliwe, że wczoraj odpowiedziałbym inaczej niż dzisiaj to robię.
MJ: Ale to jest piękne.
AF: Przypomina trochę granie przedstawień, za każdym razem to samo przedstawienie jest inne. Niektóre nasze dzisiejsze myśli jutro byłyby nie do poznania. (...) Taki sposób rozmawiania jest silnie związany z moim aktorstwem. Jednego dnia gram pięknego poetę i wyrafinowanego myśliciela, a drugiego kanalię i mordercę. W różne dni różne nasze myślowe peregrynacje są migotliwe i różnorodne...”
„Fascynuje mnie oksymoron. Najchętniej cały czas bym się nim posługiwał w aktorstwie. W szkole teatralnej większość moich profesorów używała słowa — konsekwencja. Byłem głęboko przejęty szukaniem w rolach spójności i konsekwentnym ich budowaniem. Wiele lat trwało, zanim uświadomiłem sobie, że to kompletna brednia. Przede wszystkim świat jest niekonsekwentny. A my w nim tak samo”.
„Scena to setki losów, historii, mini kosmosów, różnorodnych emocji. Pasjonuję się kolejnymi tymi światami, one są moim hobby i narkotykiem. To jest wściekła pasja, która mnie trzyma od wczesnej młodości”.
Jego filmy wyświetlono 400 milionów razy
Kanał Remigiusza „Rocka” Maciaszka na YouTubie jest jednym z największych fenomenów w polskim Internecie. Przez ostatnie lata postać ta wywołała niezliczoną ilość kontrowersji – fani i hejterzy zażarcie dyskutowali na temat pracy, rodziny i kariery „Rocka”. Wielu chciałoby się dowiedzieć, jaki on jest w realu i jak odniósł tak ogromny sukces.
Ta książka opowiada o drodze Remigiusza Maciaszka na szczyt. Od pracy na budowie, przez prowadzenie wypożyczalni filmów, do ikony polskiego YouTube’a. To także historia dzieciństwa wielu dzisiejszych 30- i 40-latków. Dziecięce fortuny stracone w pierwszych salonach gier i kafejkach internetowych. Dźwięk pracy legendarnych komputerów: Commodore, Amiga 500 i pierwszych Pecetów, których posiadanie dawało właścicielowi status osiedlowej gwiazdy. Wypieki na twarzy podczas czytania „Bajtka” i „Secret Service”. To barwne początki branży gier aż po moment, gdy jej światowa wartość stanowi jedną piątą PKB Polski.
W tle dzieje się jeszcze jedna historia: tego, jak YouTube w ciągu dwunastu lat stał się perłą w koronie Google'a, najważniejszym kanałem marketingu gier i pracodawcą dla tysięcy twórców, z których niektórzy zarabiają dziesiątki milionów dolarów.
Cały ten Rock jest podróżą od czasów, kiedy odwiedzało się kolegów, aby popatrzeć, jak grają, aż po moment, kiedy ponad milion ludzi ogląda, jak gra „Rock”. A czasem wystarczy, że tylko do nas gada.
Po nieudanej próbie samobójczej Christine Lavant zgłosiła się do kliniki psychiatrycznej w Klagenfurcie, gdzie spędziła sześć tygodni – był rok 1935, przyszła autorka miała dwadzieścia lat. Ów obraz z przeszłości został wywołany i poddany obróbce literackiej jako „Zapiski z domu wariatów” ponad dekadę później, aczkolwiek pierwsza niemiecka edycja ukazała się dopiero w 2001 roku.
Lavant nie odważyła się wydać tej książki za życia – być może nie tylko ze względów osobistych, ale i z powodu szerszego kontekstu historycznego, tj. niechlubnego uwikłania Austrii w nazizm. Po II wojnie światowej okazało się bowiem, że w czasach III Rzeszy w szpitalu, w którym kilka lat wcześniej przebywała pisarka, przeprowadzano eksterminację osób chorych umysłowo i upośledzonych. Autorka, pełna też wątpliwości co do opisu postaci mających rozpoznawalne pierwowzory, zniszczyła własny rękopis. Późniejsza publikacja była możliwa dzięki manuskryptowi zachowanemu przez tłumaczkę, która w latach pięćdziesiątych przełożyła fragment na język angielski.
„Zapiski” to proza jednocześnie autentyczna i wyrafinowana, osobista i pełna dramatyzmu narracja łączy się w niej z artystyczną dojrzałością i oryginalnością języka.
„Jedna z prekursorskich pozycji szerokiego dziś, cenionego i silnie obecnego w literaturze niemieckojęzycznej nurtu beletrystyki zmagającej się z tematem choroby”.
Arkadiusz Żychliński
„Christine Lavant wyszukuje historie o archaicznym rozmachu, a jednak w pełni współczesne”.
Carola Wiemers, Deutschlandradio
„Opowieść bez jednoznacznych morałów i scenariuszy, a jednocześnie niezwykle zapadająca w pamięć, poruszająca interesujące aspekty ludzkiej psychiki, cielesności, zniewolenia i relatywnej definicji wolności”.
Inez Okulska
Christine Lavant (1915–1973) – austriacka poetka i prozaiczka. Urodziła się w ubogiej, wielodzietnej rodzinie i ze względu na liczne przewlekłe choroby zmuszona była przerwać edukację szkolną. Azylu szukała w twórczości, malując oraz pisząc. Debiutowała prozą „Das Kind” (1948, „Dziecko”), następnie wydała kilkanaście książek. Po polsku dotychczas ukazał się tylko wybór jej wierszy „Nocny krzyk pawia” (2000) w przekładzie Ryszarda Wojnakowskiego. Twórczość Lavant cenił m.in. Thomas Bernhard. Pisarka jest dwukrotną laureatką Nagrody im. Georga Trakla (1954, 1964), natomiast trzy lata przed śmiercią otrzymała Wielką Austriacką Nagrodę Państwową w dziedzinie literatury (1970). W ostatnich latach twórczość Lavant przeżywa w Austrii prawdziwy renesans.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?