Zaskakująca opowieść o Bogu, który uzdrawia, umacnia i… spełnia marzenia.
Zapraszamy czytelników do fascynującej lektury wywiadu z pełnym pasji człowiekiem, który zamarzył, by w jego małym mieście wydarzyły się cuda znane z Dziejów Apostolskich. Historia niestrudzonego dążenia Marcina Zielińskiego do spełnienia marzenia o osobistym doświadczeniu mocy Ducha Świętego to jednak nie sensacyjny materiał dla świata mediów, choć i on zafascynował się niezwykłą posługą lidera małej wspólnoty modlitewnej ze Skierniewic. To przede wszystkim poruszające świadectwo głębokiej wiary, wytrwałej modlitwy i młodzieńczego entuzjazmu, który przyciąga do Jezusa tłumy ludzi pragnących prawdziwej odnowy życia.
Wsłuchaj się w słowa Marcina i odkryj przepełniony modlitwą świat, w którym każdego dnia możesz oczekiwać bliskości Boga, mającego realny wpływ zarówno na Twoje życie, jak i na życie innych. Jest to świat, w którym wszystko jest możliwe, ponieważ przemierzasz go z Bogiem, który jest wszechmogący.
Z tej porywającej rozmowy dowiesz się nie tylko, jak spełnić marzenia, lecz również:
co zrobić, by doświadczyć cudu,
dlaczego potrzebujesz trwania w uwielbieniu,j
akie jest znaczenie cierpienia w życiu chrześcijanina,
czy każdy może zostać uzdrowiony,
jak utrzymać dary, które ofiarowuje nam Bóg,
czego można się nauczyć od braci innych wyznań,
jaką rolę w życiu charyzmatyka odgrywa Maryja,
a także...
czy piłka nożna może pomóc w drodze do zbawienia…
Marcin Zieliński – lider skierniewickiej Wspólnoty Uwielbienia „Głos Pana”, znany ze swego zaangażowania w posługę uzdrawiania i głoszenia Słowa Bożego. Z Dobrą Nowiną o Bogu, który pragnie zbawić każdego człowieka, dotarł już do setek miejsc w Polsce i za granicą. Prywatnie absolwent AWF, zafascynowany piłką nożną.
Po ponad 25 latach dziennikarskich zmagań z polską polityką i jej bohaterami, po tysiącach godzin spędzonych w sejmowych i rządowych gabinetach, korytarzach i zaułkach, po dziesiątkach tysięcy rozmów i wywiadów z najważniejszymi postaciami rodzimej polityki Konrad Piasecki opisuje, co przeżył, co widział, czego doświadczył i co myśli o tym, co wydarzyło się przez te lata wokół nas.
To pełna zakulisowych historii i anegdot opowieść o przełomowych momentach ostatniego ćwierćwiecza z perspektywy kogoś, kto przyglądał im się naprawdę z bliska.
Brakowało takiego dojrzałego i wyważonego głosu w świecie mediów! Wyczucie, takt, przenikliwość, precyzja, szczerość – to główne cechy stylu Piaseckiego.
Niezwykle przydatne, gdy pisze o trudnej dziennikarskiej pracy, polskim piekiełku, narodzie rzekomo bez skazy, sejmie niemym, Europie kuszącej dla jednych i znienawidzonej przez innych oraz gdy zastanawia się nad przyszłością Kościoła i demokracji czy pogmatwanymi polsko-żydowskimi losami.
Wierzę w dziennikarstwo. Wierzę w dziennikarstwo w starym, konserwatywnym stylu. Wierzę, że news, informacja, reportaż, wywiad, materiał śledczy nieprzesiąknięte prostym, topornym ideologicznym czy politycznym przekazem wciąż jeszcze dają przyjemność zarówno tym, którzy je tworzą, jak i tym, którzy są ich odbiorcami.
fragment książki
ŚWIATOWY BESTSELLER OSOBISTE WSPOMNIENIA NAJBARDZIEJ LUBIANEJ PIERWSZEJ DAMY STANÓW ZJEDNOCZONYCH Michelle Obama opisuje doświadczenia, które ją ukształtowały – od dzieciństwa w południowym Chicago, przez lata pracy na kierowniczym stanowisku, kiedy godziła macierzyństwo z karierą, aż do czasu spędzonego w najsłynniejszym domu świata. Pisząc z niebywałą szczerością, odwagą i humorem, odkrywa kulisy swojego życia rodzinnego. Opisuje, jak Obamowie znaleźli się w centrum zainteresowania światowych mediów i jak wyglądało ich życie w Białym Domu przez osiem kluczowych lat, kiedy poznawała Amerykę, zaś Ameryka poznawała ją. To zaskakująco intymny rozrachunek życia kobiety wrażliwej i stanowczej, która konsekwentnie odmawiała spełniania oczekiwań innych i której historia zachęca, by pójść w jej ślady. Nie wiem wszystkiego o Ameryce, o życiu, o tym, co przyniesie przyszłość. Znam jednak siebie. Mój ojciec Fraser nauczył mnie ciężko pracować, często się śmiać i dotrzymywać słowa. Moja matka Marian pokazała mi, jak samodzielnie myśleć i korzystać z własnego głosu. W naszym zatłoczonym mieszkanku na South Side w Chicago pokazali mi, że należy doceniać wartość historii: naszej rodziny, mojej własnej, kraju. Nawet jeśli bywa brzydka lub niedoskonała. Nawet jeśli odcisnęła głębsze piętno, niż byśmy chcieli. Twojej historii nikt ci nie odbierze. Należy do ciebie. Z PRZEDMOWY
Marzył o tym, by zostać piłkarzem, ale zamiast zdobywać bramki dla reprezentacji, zdołał po latach jedynie zadebiutować w B-klasie. Ojciec chciał zrobić z niego kolarza, ale on jeżdżenie po górach odbierał jako katorgę. Zamiast dwóch kółek wybrał więc jedno duże koło – to znajdujące się na lekkoatletycznym stadionie. Czymkolwiek by się nie zajął, świat prędzej czy później by o nim usłyszał. Bo życie Pawła Fajdka od początku było pełne przygód: zaspał na zawody, by wygrać je jednym rzutem, zgubił złoty medal w taksówce, o mało nie zabił młotem swojego trenera, a bójka, w której ratował zaatakowaną koleżankę, mogła zakończyć jego karierę. O tym wszystkim trzykrotny mistrz świata opowiada w pełnej anegdot i humoru książce. Jak sam zapowiada, na autobiografię przyjdzie jeszcze czas, więc teraz dostarcza świetnej rozrywki, odsłaniając nieco kulis zza lekkoatletycznej kurtyny. Usiądźcie wygodnie i zapnijcie pasy. Ta Petarda was rozwali! Dobrze napisana i nieźle zakręcona książka, którą czyta się jednym tchem. Paweł Fajdek wysadza w powietrze nasze wyobrażenia o tym, co dzieje się na zapleczu trzech tytułów mistrza świata. Petarda to jego Ogniem i mieczem, bo niczym Sienkiewicz zapowiada napisanie trylogii. Czekam na pozostałe części i życzę Pawłowi olimpijskiego złota. W trzeciej próbie oczywiście. Przemysław Babiarz, TVP Sport Książka Pawła świetnie pokazuje, jak od kulis wygląda prawdziwe życie sportowca: nieustanne dążenie do celu, sukcesy, porażki… W Petardzie nie brakuje ciekawych anegdot, dzięki czemu całość czyta się bardzo przyjemnie. Polecam szczególnie każdemu młodemu człowiekowi! Marcin Gortat Nie każdy wielki mistrz sportu musi wyglądać i zachowywać się jak postać z przedszkolnej czytanki. Poznaj historię Pawła Fajdka – młociarza, który stereotyp sportowca przełamuje i rozwala jak swoich rywali w kole. Tomasz Majewski
O pracy w opiece nad osobami starszymi za granicą, jest tyle historii ile jest opiekunek (opiekunów) ale najwięcej prawdy dowiadujemy się podczas podróży, bo dojeżdżając do celu, każde z nas idzie w swoją stronę i staje się anonimowym.
O tym jaka jest rzeczywistość, można przekonać się osobiście, zostając opiekunką lub opiekunem osób starszych, nie tylko w Niemczech.
Swoje doświadczenia, oraz przeróżne sytuacje i przygody, jakie zdarzyły mi się podczas pracy w Niemczech, opisałam w kolejnych rozdziałach mojej książki, natomiast zasłyszane opowieści od innych opiekunek, przedstawiłam między innymi w formie pytań w jej zakończeniu.
Joanna Solska, dziennikarka i publicystka tygodnika ,,Polityka"", tak pisze we wstępie: ,,Trzeba w końcu odrobić tę lekcję. W zawodowym życiu nigdy nie miałam poczucia, że muszę światu przekazać coś tak ważnego, by napisać o tym książkę. Jednak teraz myślę, że trzeba pokazać, jak naprawdę funkcjonowała socjalistyczna gospodarka w życiu zwykłych ludzi. Dlaczego, choć Polacy nie są głupsi od Niemców i Francuzów, nie potrafiliśmy wyprodukować nawet papieru toaletowego?"".Było tak: Ślub? Teoretycznie obrączki można było kupić w sieci sklepów Jubiler, ale nie było to proste. Ten towar, ze względu na domieszkę złota, również był deficytowy. Do Jubilera po obrączki należało przyjść dopiero po ślubie, z odpisem aktu zawarcia małżeństwa, uzupełnionym o adnotację urzędu stanu cywilnego, że małżonkowie biorą ślub po raz pierwszy. Na drugi obrączki się nie należały.Śmierć? Akt zgonu niezbędny był do zakupu butów i garnituru dla nieboszczyka. Nabywało się je w specjalnym sklepie. Bez aktu zgonu garnitury wykupiliby żyjący. Władza starała się przewidzieć ruch sprytnych obywateli. Młodzi nie wiedzą, czym PRL był naprawdę. Nie rozumieją kontekstu. Oddaje to krążący po internecie dialog, w którym na stwierdzenie,że w końcówce PRL na półkach były tylko musztarda i ocet, młoda osoba pyta z niedowierzaniem: ,,We wszystkich galeriach?""
Autobiografia jednego z najgłośniejszych, najpopularniejszych, najbardziej kontrowersyjnych polskich dziennikarzy.
Wspomnienia odmalowane są na plastycznym tle najnowszej historii Polski po 1989 roku. Śledzimy zadziwiające niekiedy ścieżki kariery Lisa i wchodzimy do zamkniętych gabinetów redaktorów i polityków z pierwszych stron gazet. Pobudzająca refleksja nad wzlotami i upadkami III RP miesza się z frapującymi, a czasami komicznymi anegdotami z udziałem bohaterów masowej wyobraźni. To książka, w której zaglądamy od kuchni do mediów i polityki, czyli tam, gdzie teoretycznie nie powinniśmy zaglądać. To autoportret człowieka, który sam zmieniał media w Polsce i wpływał na kształt krajowej polityki. Tomasz Lis cały czas jest w biegu, dosłownie (maratony!) i w przenośni.
Jak jasno wynika z treści książki, to jeszcze nie koniec.
„Siedem i pół roku z córką przybitą do krzyża może doprowadzić do szaleństwa” - przyznał kiedyś Antonio Socci, ojciec córki dotkniętej paraliżem.
Dom młodych bohaterów to osobisty, rodzinny i duchowy pamiętnik, który zaprasza nas do stawienia czoła najcięższym próbom, jakie przynosi życie... Antonio Socci, ojciec chorej Cateriny, obawiał się, że po długotrwałym zatrzymaniu krążenia mózg jego córki został bezpowrotnie uszkodzony, a towarzyszyć temu będą katastrofalne ograniczenia funkcji motorycznych, poznawczych i zmysłowych. Jednak dziś jest pewne, że obawy Socciego nie urzeczywistniły się. Potwierdzają to nie tylko najnowsze badania mózgu. Pokazuje to doskonała praca, jaką wykonuje Instytut rozwoju potencjału ludzkiego, założony przez Glenna Domana w Filadelfii. Dla Socciego nowa nadzieja pojawiła się właśnie dzięki odkryciu metody rehabilitacji opracowanej przez Domana, dającej niezwykłe wyniki w przypadku różnych form urazu mózgu.
Socci w poruszający, ale także humorystyczny sposób opowiada historię swoją i córki. Historię, która doprowadziła go do ponownego duchowego narodzenia. Osobiste świadectwo Antonio Socciego zostało wzbogacone przez historie innych ludzi w podobnych sytuacjach, którzy zawierzyli nadziei i postanowili nigdy się nie poddawać. Dom młodych bohaterów jest więc również opowieścią o bohaterstwie wielu dzieci, ojców i matek, którzy zostali boleśnie dotknięci przez życie i dają z siebie wszystko, aby odzyskać wolność, którą odebrała im choroba.
Antonio Socci, pochodzący ze Sieny dziennikarz i pisarz, pracownik RAI, od 2004 r. dyrektor Szkoły Dziennikarstwa w Perugii, stały współpracownik „II Libero” oraz „II Foglio”, autor wielu bestsellerów. Dotychczas w języku polskim ukazały się m.in. jego książki: Tajemnice Jana Pawła II; Czwarta Tajemnica Fatimska; Tajemnica Medjugorie; Mroki nienawiści; Ojciec Pio: tajemnica życia; Śledztwo w sprawie Jezusa; Caterina; Wojna przeciwko Jezusowi; Czas burzy; Ci, którzy wrócili z zaświatów; Czy to naprawdę Franciszek?; Odkrywcy wieczności; Ostatnie proroctwo.
Jeśli pół życia się zmyśliło, a resztę przegapiło, to można zawrócić do ostatniego wyraźnego obrazu w pamięci i od niego zacząć jeszcze raz. Nawet jeśli tym obrazem jest Związek Radziecki.Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego trafiłem na przewodnik po ZSRR, który namiętnie kartkowałem w dzieciństwie. I znów: Baku. Samarkanda. Frunze. Duszanbe. Leninabad. Kaukaskie Mineralne Wody. Ałma Ata. Obóz pionierów Artek na Krymie. Nazwy, mapy i zdjęcia wciąż działały, więc zamiast trenować codzienność, wybrałem się na skrzyżowanie pamięci i fantazji.
Ostro, prześmiewczo, subiektywnie. Kiedyś piłkarze byli dla niego nadludźmi, dzisiaj wręczprzeciwnie przepłacanymi przeciętniakami. Wojciech Hadaj, najbardziej kontrowersyjny spiker stadionowy w Polsce, odsłania kulisy piłkarskiego świata.Moja Legia to portret wielkiego klubu pisany przede wszystkim emocjami, a dopiero później chronologią zdarzeń i następujących po sobie trenerów i prezesów. To także case study, gdzie na przykładzie najbogatszego klubu w Polsce autor pochyla się nad stanem piłki nożnej, w Polsce i na świecie.Hadaj to bez wątpienia jedna z żywych legend klubu przy Łazienkowskiej. Człowiek, który poznał wewnętrzne życie drużyny od kuchni, a raczej szatni, jak mało kto. Zna jego najskrytsze sekrety, przemilczane historie i zamiecione pod dywan niewygodne fakty.
W 1970 roku zespół Deep Purple podbił brytyjską scenę rockową dzięki przebojowemu singlowi Black Night oraz bestsellerowemu albumowi Deep Purple in Rock. Niniejsza książka to autobiografia jego wokalisty Iana Gillana. Zgłębia on w niej zarówno koleje własnego życia, jak i przebieg kariery tej grupy, której pomógł zrealizować ukryty potencjał i urosnąć do rangi gwiazdy wielkiego formatu. Znajdą się tu barwne opowieści o przemocy, scysjach, łatwych dziewczynach, nieustannych imprezach, narkotykach i alkoholu, a także o ostatecznym chaosie, w którym wszystko to pogrążyło zespół, doprowadzając do jego rozpadu. Książka śledzi losy Gillana począwszy od jego dzieciństwa w Hounslow oraz wczesnych artystycznych wprawek w takich formacjach, jak Episode Six i The Javelins, a skupia się na międzynarodowej sławie, jaką zyskał za sprawą utworów kalibru Smoke on the Water i Child in Time. Przedstawia też jego ekstrawaganckie poczynania z czasów współpracy z Black Sabbath oraz własnym projektem, Gillan, z którym koncertował na całym świecie, konsekwentnie publikując zarazem kolejne bestsellerowe albumy i single.
Szokujące wyznania znanej aktorki o jej arabskim małżeństwie
Jak długo można być katowaną i narażaną na śmierć przez ukochanego?
Miała osiemnaście lat, kiedy w rodzinnym Quebecu poznała pełnego uroku i tajemniczej charyzmy arabskiego studenta. Wyjechała z nim w jego rodzinne strony do Afryki, na najwspanialszą wycieczkę życia.
Potem był ślub. Nie zauważyła, kiedy zdobył nad nią władzę, która zmieniła jej życie w piekło.
Jej ukochany okazał się potworem! Znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie.
A ona ciągle miała nadzieję...
Zmusił ją do przerwania studiów, odciął od rodziny, przyjaciół i świata, bił i więził w piwnicy obskurnego domu. Uciekała, jednak jej prześladowca potrafił ją odnaleźć. W końcu mogła się już tylko modlić, by kolejny atak skończył się jej śmiercią…
INGRID FALAISE znalazła w końcu siłę, by wyzwolić się od swego oprawcy. Teraz jest znaną aktorką. Publicznie opowiedziała swoją historię w autobiografii Mój mąż potwór, która stała się bestsellerem i poruszyła opinię społeczną w Kanadzie.
Ingrid ocalała. Ale ilu kobietom może zabraknąć jej determinacji i szczęścia?
Ta historia zdarzyła się naprawdę i tylko cudem nie zakończyła tragedią.
Urke Nachalnik, a właściwie Icek Boruch Farbarowicz, bo tak brzmiało jego prawdziwe nazwisko, nie był przykładnym obywatelem. Jego sumienie obciążało wiele przestępstw: włamania i kradzieże. Podczas ostatniego pobytu za kratami rawickiego więzienia napisał pamiętnik o swym burzliwym życiu. Książka jest świadectwem nie tyle jego występków, co całego procesu demoralizacji, który doprowadził go na złą drogę.Czytając ją, należy zwrócić uwagę również na to, że wspomnienia Nachalnika nie są zwykłą autobiografią osoby żyjącej z kodeksem karnym na bakier. To także odzwierciedlenie obyczajów panujących w ówczesnym świecie przestępczym. Całość tła, na którym autor naszkicował swój życiorys, uzupełniają podrzędne spelunki, złodziejskie meliny i domy publiczne. To właśnie w nich Nachalnik lubił miło spędzać czas, grając w karty i uczestnicząc w alkoholowych libacjach i orgiach w towarzystwie upadłych dziewcząt. Zresztą kobiety w jego życiu odgrywały wyjątkową rolę i często poruszał ich temat, przez co niektórzy krytycy uznawali jego wspomnienia wręcz za literaturę pornograficzną.Życiorys własny przestępcy został po raz pierwszy wydany w styczniu 1933 roku. Urke Nachalnik miał wtedy 35 lat, z czego 15 spędził za kratami. Odkąd zaczął pisać, nigdy więcej nie wrócił do więzienia, a to świadczy tylko o tym, że był lepszym literatem niż złodziejem.
Cud w Lourdes oficjalnie potwierdzony w 2018 roku
Cudownie uzdrowiona po 40 latach kalectwa opowiada historię uleczenia, dając nadzieję innym. 11 lutego 2018 roku uzdrowienie Bernadette Moriau uznano za „niewytłumaczalne przy obecnym stanie naszej wiedzy naukowej”. Zostało wówczas oficjalnie ogłoszone 70. cudownym uzdrowieniem z Lourdes. Historia zaczyna się dziesięć lat wcześniej: w czasie pielgrzymki Bernadette odczuwa głęboką więź z Bogiem. Trzy dni później, po powrocie
do swojego klasztoru, ogarnia ją ciepło, które wypływa z serca i rozlewa się po całym ciele. Jakiś wewnętrzny głos nakazuje jej, żeby pozbyła się gorsetu, szyny na stopie, neurostymulatora, żeby odstawiła wysokie dawki morfiny… i wyswobodziła się z bólu, który od czterdziestu lat przeszywa jej kręgosłup. Potem następują badania, komisje eksperckie, wizyty lekarskie – ponad trzysta, ze wszystkich możliwych dziedzin – i rozmowy z duchownymi, zanim wreszcie cudowne uzdrowienie zostanie potwierdzone. „Dlaczego ja?” Bernadette Moriau, która wciąż z pokorą zadaje sobie pytania o niewyjaśnione przyczyny tego cudu, otwiera nam drogę do swojego życia, wątpliwości, wiary i głębokiego przekonania, że: „Niczyje życie, jakkolwiek by było pokiereszowane, nie jest skazane na porażkę czy poczucie bezsensu. To właśnie w życiowych stłuczkach i na zakrętach Bóg może czynić cuda”. BERANDETTE MORIAU SIOSTRA BERNADETTE MORIAU, franciszkanka Oblatka Najświętszego Serca Jezusa w Bresles w regionie Beauvais, spisała swoje świadectwo z pomocą Jeana-Marie Guénoisa, dziennikarza „Le Figaro”, szefa działu religii i Watykanu.
Ile trzeba mieć w sobie siły, by w ostatniej chwili odbić się od dna? Warszawa, końcówka lat dziewięćdziesiątych i początek nowego wieku - przełom tysiącleci. Cała Polska żyje wojnami stołecznych gangów. Prasa, radio i telewizja niemal codziennie donoszą o strzelaninach, egzekucjach, krwawych rozprawach między ludźmi z przestępczego półświatka. Znani gangsterzy jeden po drugim tracą życie albo - jeśli mają szczęście - lądują na długie lata w więzieniu. Niektórzy idą na współpracę z policją i sypią dawnych kumpli, inni zostają świadkami koronnymi. Prawda zaczyna obrastać w legendy i kłamstwa - i staje się obiektem manipulacji. Ostatni to nie tylko prawdziwa relacja świadka tamtych wydarzeń, opowieść o lojalności wobec wspólników, walce z policją, uzależnieniach, seksie, samotności i lęku - ale przede wszystkim przejmująca historia człowieka. Do czego jesteśmy zdolni? Dlaczego wybieramy w życiu takie, a nie inne drogi? Co wpływa na nasze losy? Czy na zmianę nigdy nie jest za późno? O autorze Piotr Mudyn, żołnierz żoliborskiej grupy przestępczej, brał udział w wielu akcjach znanych z doniesień medialnych. Gangsterka dała mu siłę, pieniądze i tożsamość. A potem odebrała wszystko i wszystkich.
„Nawet głupi ma swoją opowieść i warto jej posłuchać”… Przedstawiam tu świat, którego nie znają politycy, prawnicy, lekarze, księża czy inne osobistości, o których się mówi, które są na świeczniku. Opisuję przygody człowieka z nizin, szaraczka, jakich wielu wśród nas, który nie wstydzi się przyznać do błędów i potknięć, który poznał inny smak życia – ten bardziej pikantny, może zwariowany, ale prawdziwy – i nie boi się o tym mówić… Marszałek Piłsudzki powiedział kiedyś: „Kto nie był buntownikiem za młodu, ten jest świnią na starość”. I ta opowieść jest opisem buntowniczych i prawdziwych przeżyć autora.
Moja droga życia wiedzie przez margines społeczny – światek przestępczy – i wiele miejsc odosobnienia. Jestem alkoholikiem, ale trzeźwym od osiemnastu lat. Inwalidą, który nie poddał się chorobie, zrzekłem się zasiłku dla inwalidów i ciężko pracuję na godne życie. Jestem poprawnym mężem, ojcem i dziadkiem. W wieku pięćdziesięciu ośmiu lat zdałem do klasy maturalnej i... „już za rok matura”. Morsuję, biegam, pływam i uprawiam jogę... Przebiegłem wiele półmaratonów i w przyszłym roku (2019) spróbuję swoich sił w koronnej konkurencji – maratonie.
W 2011 roku wydałem pierwszą książkę pt. „Przez kraty do zrozumienia”. Opisałem w niej moje zdrowienie, trzeźwienie i wyrwanie się z macek ciemnej strony mocy...
Książka Henry’ego Frasera, który w wieku 17 lat uległ tragicznemu wypadkowi i został na całe życie przykuty do wózka; obecnie artysty i mówcy motywacyjnego. My, ludzie, jesteśmy znacznie bardziej kruchymi istotami, niż nam się wydaje. Los skierował Henry’ego Frasera na przerażające tory, do czego nie mógł się on w żaden sposób przygotować. Musiał na nowo odnaleźć drogę do życia, które warte jest tego, by je przeżyć, a czyniąc to, pokazał, jak niezwykła wytrwałość, siła i mądrość go cechują. Henry przekracza własne granice – te fizyczne i te umysłowe – w każdy możliwy sposób przewyższając oczekiwania poprzez zbieranie funduszy na sprawy dla niego ważne, a przede wszystkim tworzenie sztuki, która z każdym rysunkiem i obrazem staje się doskonalsza.
z przedmowy J. K. Rowling
Henry Fraser miał 17 lat, kiedy w wyniku tragicznego wypadku w jednej chwili zmieniło się niemal wszystko. Sparaliżowany od szyi w dół, Henry pokonał niewyobra¬żalne trudności, by znów móc korzystać z życia i nauczyć się nowego sposobu funkcjonowania.
W swojej książce Henry pisze o tym, jak w wyzwaniach, które stawiało przed nim życie, zawsze odnajdywał jakiś dar; jak uczył się przyjmować i akceptować zły obrót spraw oraz doszukiwać się pozytywnych aspektów każdej sytuacji. Jego filozofia życiowa opiera się na założeniu, że każdy dzień może być dobry. Małe wielkie rzeczy przemówią do każdego, kto zmaga się z jakimikolwiek przeciwnościami losu.
Małe wielkie rzeczy to przepiękna opowieść o wdzięczności oraz sile tkwiącej w każdym z nas – sile, która pokona największe trudności.
Dziś Henry jest brytyjskim artystą malującym za pomocą ust i mówcą motywacyjnym. Jego pierwsza wystawa indywidualna Z dnia na dzień odbyła się w czerwcu 2016 roku. Namalowany przez niego obraz zamieszczono na okładce „The Scrum“, dodatku do magazynu „The Times“. Został umieszczony na 7 miejscu listy najbardziej wpływowych osób niepełnosprawnych żyjących w Wielkiej Brytanii w 2017 roku – Power 100.
Czytając, widzę ich, jak idą. Obaj szczupli, lecz Andrzej lekko przygarbiony. Jerzy radosny, Andrzej zamyślony. Jeżeli nastąpiło zerwanie, to już sobie w tym zagrobnym spacerze wszystko wyjaśnili.
Chciałbym ich tak zapamiętać. Obydwu. Odchodzących, lecz nie odeszłych. Szczęśliwych, obłąkanych poezją. Z projektami na kolejne dni. Z teczkami kolejnych numeru pisma. Już nie `Orientacji`, już nie `Integracji`, może - `Przypomnień`? Mieli rację ironiści: z takim zapałem i zdolnościa budzili ruch wokół poezji - tylko oni!
Prof. dr hab. Marian Kisiel
W domu niewoli jest jednym z najwybitniejszych w polskiej i światowej literaturze świadectw stalinowskich zbrodni. Autorka opisuje swoją ciernistą drogę wojenną – od aresztowania w pierwszych miesiącach sowieckiej okupacji polskich kresów, poprzez przesłuchania, tułaczkę po stalinowskich więzieniach, wywózkę do okrytego czarną sławą łagru w Workucie, niełatwą drogę wiodącą przez radzieckie kołchozy aż po amnestię i drogę do Armii gen. Władysława Andersa. Autorka daje obraz swojego doświadczenia, ale także losów licznych towarzyszek niedoli, kobiet różnych narodowości, które w bestialskich warunkach potrafiły zachować człowieczeństwo lub poddały się upodleniu. Autorka maluje wstrząsający portret zniewolonych ludzi, a równocześnie obnaża niewyobrażalne okrucieństwo oprawców i ich metody. Dzieło Beaty Obertyńskiej, napisane przez historię, krzywdę i cierpienie kobiet, daje obraz nieludzkiego systemu sowieckiego więziennictwa, jaki przekazali również Gustaw Herling-Grudziński w Innym świecie czy Aleksander Sołżenicyn w Archipelagu Gułag.
Psychopaci to manipulatorzy. Osobnicy pozbawieni skrupułów. Niezdolni do skruchy.A co, gdyby się okazało, że z jednym z nich stanęliście na ślubnym kobiercu? Że osoba, z którą związaliście swoje życie, nigdy tak naprawdę nie istniała? Gdyby to wam przydarzyło się to, co przydarza się tylko innym?Jen kocha swojego męża Marco. Seksowny, zabawny, jest jej najlepszym przyjacielem. Jen czuje się przy nim jak prawdziwa księżniczka. Gdy na świat przychodzi ich dziecko, wydaje się, że cudowniej już być nie może. Trzy tygodnie później przez przypadek natrafia na mejl, którego nigdy miała nie przeczytać i który wywraca jej życie do góry nogami.Marco zarzeka się, że to zwykłe nieporozumienie, a Jen rozpaczliwie próbuje odbudować zaufanie do męża. Odkrywa jednak tyle kłamstw i dowodów niewierności, że nie mieści jej się to w głowie. Zamiast cieszyć się macierzyństwem, zdezorientowana i udręczona, resztkami sił próbuje dojść do prawdy. Obsesyjnie stara się znaleźć jakiś niezbity dowód, że to, co ją łączyło z Marco, nie jest tylko urojeniem, że nie popadła w obłęd. Stopniowo jej uparte i żmudne poszukiwania przynoszą szokujące, ale koniec końców wyzwalające odkrycie: Marco to podręcznikowy psychopata.Z raju do piekła to wstrząsająca i inspirująca opowieść o kobiecie, która znajduje w sobie zdumiewające pokłady siły, gdy wszystko, w co dotąd wierzyła, okazuje się ułudą.Jen Waite mieszka z córką w Maine. Zamierza ukończyć studia, by zostać dyplomowanym psychiatrą i pomagać osobom pragnącym wydostać się z toksycznych związków.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?