Próbki filipińskich światówW 2015 roku Tomasz Owsiany wyruszył na Filipiny w swoją pierwszą, samotną podróż reporterską. Wybrał interesujące go zagadnienia, ale nie ustalał trasy. Przyjął też zasadę, że wszystkie przyzwyczajenia zostawia na lotnisku. W ciągu dziewięciu miesięcy pobytu na wyspach pomieszkiwał wśród rdzennych i nierdzennych społeczności Filipin. Nawiązał bliskie więzi z mieszkańcami. Uczestniczył w codziennym życiu i niecodziennych wydarzeniach: wyrabiał węgiel, uprawiał zbieractwo, orał poletka i brał udział w niearanżowanych ceremoniach. Poznawał kulisy kolonii karnej i zaprzyjaźnił się z uzdrowicielem uprawiającym pokątnie czarną magię. Dotarł do obozu grupy paramilitarnej na Mindanao i został gościem filipińskiego multimilionera. Celem podróży poznawczej autora było doświadczenie próbek z pełnego przekroju Filipin, poznanie nieeksportowej twarzy kraju oraz znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak przeobrażają się tamtejsze rdzenne kultury pod wpływem nowoczesności.Po 10 latach od pierwszej podróży na archipelag, w 2025 roku autor wraca do dawno niewidzianych ludzi i miejsc. Przygląda im się jeszcze raz - z dystansu lat, oczami bardziej doświadczonego podróżnika-reportera. I przywozi rozbudowane post scriptum do poszczególnych rozdziałów.
Gujana Francuska - dawna kraina niewolnictwa i kolonii karnych. Dziś skrawek Francji i Unii Europejskiej w Ameryce Południowej. Mozaika sztucznie zestawionych ze sobą kultur, współistniejących pod francuskim płaszczem. Departament, z którego startują rakiety kosmiczne, a ponad połowa mieszkańców żyje w formalnym ubóstwie.Jak zależność od Francji wpływa na codzienność Gujańczyków? Czy jest dopustem czy przywilejem? Z tymi pytaniami autor wyrusza na spotkanie mieszkańców wybrzeża i dalekiego interioru. Pokazuje Gujanę widzianą ich oczyma, tworząc brawurową opowieść o świecie, którego nie znamy. Pięknym i trudnym zarazem. Świecie, w którym kolonialna przeszłość i neokolonialna teraźniejszość pozostają źródłem napięć.""Nie, nie muszę już tam jechać. Nie wydłubię agrafką ze stopy jaj pchły piaskowej. Nie popłynę mętną autostradą rzeki w nieznane. Nie muszę. Tomek Owsiany już to za mnie zrobił. Dzięki Bogu. Czytam jego łotrzykowską opowieść z pogranicza Surinamu i Gujany, podziwiam reporterską uważność i przekonanie, z jakim odnajduje w tej głuszy Francję. I myślę o końcu świata. I magdalence.""Dariusz Fedor, redaktor naczelny Kontynentów""Ponad osiem tysięcy kilometrów od Polski i tyle samo powodów, by je pokonać, żeby poznać kawałek Unii Europejskiej w Ameryce Południowej. Ja je już znam. Kolej na was.""Jakub Porada, dziennikarz i podróżnik
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?