W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Odkryj dwa spośród najważniejszych stylów artystycznych XX wieku: art nouveau i art dco. Art nouveau, które pojawiło się podczas belle poque, jest hymnem do natury, spiralnych ornamentów i kobiecych kształtów. Art dco, powstałe w szalonych latach 20., przeciwnie: uprzywilejowało geometrię, składając hołd innowacjom przemysłu. Świat zmysłowy i poetycki z jednej strony, czysta elegancja z drugiej. Zachwyć się kolorami, które ożywiają ten zbiór motywów i inspiracji. Odpręż się i odkryj przyjemność tworzenia.
W dobie cyfryzacji, gdy zasięg rozpowszechniania przedmiotów praw autorskich i pokrewnych wykracza poza granice rynków krajowych, wzrasta znaczenie organizacji zajmujących się tzw. zbiorowym zarządzaniem wspomnianymi prawami. Rola tych organizacji została dostrzeżona przez organy Unii Europejskiej, które podejmowały liczne inicjatywy mające na celu doprowadzenie do powstania paneuropejskiego rynku zbiorowego zarządzania, poprawę konkurencyjności działania organizacji, o których mowa, oraz promocję pluralizmu kulturalnego. W niniejszej pracy przeanalizowano skuteczność rozważanych interwencji oraz ich wpływ na kierunek ewolucji tego specyficznego rynku. Szczegółowej analizie poddano niedawno uchwaloną dyrektywę 2014/26/UE w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi oraz udzielania licencji wieloterytorialnych dotyczących praw do utworów muzycznych do korzystania online na rynku wewnętrznym.
MUZEOLOGIA. Teoria - praktyka - podręczniki. Tom 10Żyjemy w czasach bezprecedensowej muzealizacji świata. Jest to jedno z najbardziej globalnych, a zarazem indywidulanych zjawisk początku XXI w. Muzea powstają na wszystkich kontynentach, obejmują swoimi działaniami wszystko, co powstało we wszechświecie, co stworzyła ziemska natura i wymyślił człowiek. Pojęcie muzeum, do końca XX w. mające konotacje historyczne, w ciągu ostatniej dekady ulega przekształceniu, coraz częściej oznacza miejsce całożyciowego kształcenia i społeczno-światopoglądowej refleksji. Można niekiedy odnieść wrażenie, że ta trzecia już z kolei fala muzealizacji jest reakcją na zmiany form komunikacji między ludźmi obserwowane w ciągu dwóch ostatnich dekad. Tak powszechne i szybkie procesy nigdy nie przebiegają bez strat i szkód. Stąd tytuł tej książki Muzeum: fenomeny i problemy.
Pierwsze i jedyne opracowanie tej tematyki. Twórczość obydwu rosyjskich mistrzów Aleksandra Puszkina i Piotra Czajkowskiego, nie doczekała się bowiem jak dotąd ani w polskim literaturoznawstwie, ani muzykologii, monografii na temat adaptacji literackich arcydzieł w kompozycjach muzycznych. Sięgnięciu przez autora do utworów znanych, opisanych i przeanalizowanych wers po wersie, przyświeca cel włączenia się do aktualnych i fundamentalnych dyskusji badawczych, jak i ambicja napisania fragmentu historii i kultury rosyjskiej na nowo, po swojemu, oraz podjęcia problemu właściwie jeszcze nieopracowanego, otwierającego szeroką perspektywę rozważań o bogactwie znaczeń literatury, jej odniesień i użyć.
Tom poświęcony jest twórczości krakowskiej grupy Dziewięciu Grafików.
Ich dorobek stanowi ważne, acz nieco zapomniane, ogniwo w polskiej sztuce XX wieku.
Grupa jako jedna z pierwszych inicjowała polskie życie artystyczne po II wojnie światowej.
Przedmiotem niniejszego studium jest tradycja artystyczna Żydów z okresu Drugiej Świątyni i czasów rabinicznych do VII wieku.
W tym czasie rozwija się specyficzny język motywów i symboli, które zostały wodrębione z tradycji judaistycznej, a także grecko-rzymskiej i wschodniej, kształtując tożsamość narodową i religijną Żydów w sferze wizualnej.
Teatr w Biblii omawia biblijne „instrukcje sceniczne” dotyczące czasu, przestrzeni, przemieszczeń bohaterów, kostiumów, rekwizytów, oświetlenia i innych elementów teatralnych, które zawarte są w tekście ksiąg i współtworzą ich treść. Książka zajmuje się także zagadnieniem „pozascenicznej” obecności Boga. Prezentując postaci Debory, Tamar, Rut, Estery, Elizeusza, Jonasza, Ezechiela, Mojżesza, Jehu oraz Dawida i Batszeby analizuje między innymi problematykę ciała kobiety, jako rekwizytu scenicznego (Nałożnica w Gabaa), „edukacyjnego” teatru Księgi Przysłów, i wiele innych.
Czego w filmie poszukają Anka i Wilhelm Sasnal bądź Katarzyna Kozyra? Dlaczego Zbigniew Libera nakręcił pełnometrażowe dzieło, które pokazywany ma być w kinach, a nie tylko w przestrzeniach muzealnych i galeryjnych? KinoSztuka to nowe zjawisko artystyczne, w ramach którego twórcy z pola sztuki współczesnej, zmieniają się w reżyserów pełnometrażowego kino fabularnego. Kręcą oni narracyjne, operujące emocjami, aktorskie filmy, skierowane do kinowej, a nie tylko galeryjnej publiczności. Krótko mówiąc, KinoSztuka to zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej. Zjawisko to dopiero się tworzy, widać jednak już, iż nie będzie ono miało spójnej estetyki. Jego siłą będzie różnorodność estetyk i strategii wobec nowego medium. Autorzy książki, podążając za tą różnorodnością, przedstawiają państwu książkę , zestawiającą bogatą kolekcje materiałów źródłowych (fragmenty scenariusza, fotosy, dokumentacje prac z galeryjnych) z tekstami analitycznymi. Największą siłą tej pracy są rozmowy, jakie podejmują z artystami. Wśród rozmówców m. in. Oskar Dawicki, Katarzyna Kozyra, Zbigniew Libera, Anka i Wilhelm Sasnal, Wojciech Marczewski.
Rewelacyjny, sprawdzony na świecie od 25 lat kurs rysowania ołówkiem dla dorosłych oraz dzieci od 10 roku życia. Każdy, kto potrafił opanować odręczne pisanie, jest w stanie nauczyć się realistycznie rysować. Rewolucyjne odkrycie: oddanie podobieństwa przedmiotu czy osoby na rysunku nie jest to sprawą wyjątkowego talentu czy zdolności manualnych - tylko umiejętnego patrzenia. Problemem "nieartystycznego" patrzenia jest to, że zauważając przedmiot, od razu go nazywamy (drzewo, ściana, twarz, oko itd.), potem zaś automatycznie odwołujemy się do swojej wiedzy o takim przedmiocie, a nie do tego, co rzeczywiście widzimy. Ponadto w rysowaniu korzystamy z symboli, które wypracowaliśmy w dzieciństwie (określony sposób rysowania postaci, twarzy, domu, kwiatka itd.). W rezultacie rysunki wielu dorosłych wyglądają tak, jakby zrobiło je dziecko.
Wstęp
Pięć podstawowych umiejętności rysunku. Globalna umiejętność narysowania postrzeganego przedmiotu, osoby, krajobrazu (czegokolwiek, co widać w rzeczywistości) wymaga opanowania tylko pięciu umiejętności elementarnych. Co więcej, nie są to umiejętności rysunkowe! Są to umiejętności percepcyjne, mianowicie:
1. Postrzeganie krawędzi.
2. Postrzeganie przestrzeni.
3. Postrzeganie relacji (proporcji).
4. Postrzeganie światła i cienia.
5. Postrzeganie całości, gestalt.
Dodatkowych umiejętności elementarnych wymaga imaginatywny rysunek ekspresyjny, prowadzący do „Sztuki przez wielkie S”. Znalazłam te umiejętności. Okazało się, że są tylko dwie: rysowanie z pamięci oraz rysowanie z wyobraźni. Naturalnie pozostaje jeszcze wiele różnorakich technik rysunkowych, np. liczne sposoby manipulacji mediami i nieskończona różnorodność tematyczna. Lecz – powtarzając raz jeszcze – konieczne wyszkolenie percepcyjne na potrzeby wprawnego rysowania własnych percepcji ołówkiem na papierze zapewnia pięć umiejętności, których nauczę cię w tej książce.
Tych pięć umiejętności elementarnych stanowi warunek wstępny efektywnego wykorzystania wspomnianych dwu „zaawansowanych”, a zestaw ich siedmiu może składać się na całość globalnej umiejętności rysowania. Wiele podręczników rysunku skupia się w zasadzie tylko na tych dwu zaawansowanych. Dlatego też ukończywszy lekcje z tej książki, bez trudu znajdziesz bogaty materiał do kontynuacji nauki. Chcę podkreślić jeszcze jedną sprawę: umiejętności globalne, takie jak czytanie, prowadzenie samochodu czy rysowanie, z czasem stają się automatyczne. Jak wspomniałam, elementarne umiejętności składowe w pełni integrują się, przechodząc w płynny akt umiejętności globalnej. Jednak w trakcie opanowywania nowej umiejętności globalnej początki nauki bywają ciężkim zmaganiem – najpierw z każdym składnikiem z osobna, a potem z ich integracją. Przechodzi przez ten proces każdy z moich uczniów i czeka to też ciebie. W miarę nabywania nowej umiejętności będzie się ona zespalać z opanowanymi uprzednio, aż pewnego dnia będziesz po prostu rysował – podobnie jak pewnego dnia zorientowałeś się, że po prostu prowadzisz samochód bez myślenia o prowadzeniu. Z czasem człowiek zapomina nawet, że w ogóle uczył się czytać, prowadzić auto czy rysować. Aby osiągnąć tę płynną integrację rysowania, musisz dysponować każdą z pięciu umiejętności składowych. Z przyjemnością zakomunikuję, iż piątej z nich – postrzegania całości – nie naucza się. Zdaje się ona pojawiać sama w efekcie nabycia czterech poprzednich. Ale spośród tych czterech żadnej nie można pominąć, tak jak z kursu jazdy samochodem nie można usunąć nauki hamowania czy skręcania.
Wierzę, że w pierwotnym wydaniu książki wystarczająco dobrze objaśniłam dwie pierwsze umiejętności (postrzeganie krawędzi oraz przestrzeni). Jednakże kwestia patrzenia perspektywicznego (trzecia umiejętność – postrzeganie relacji i proporcji) wymagała lepszego wyeksponowania i wyjaśnienia, gdyż uczniowie często zbyt szybko poddają się w zmaganiach z tą trudną materią. Rozszerzonego potraktowania wymagało także postrzeganie świateł i cieni. Dlatego też większość zmian w tej edycji książki przypada na dalsze rozdziały.
Podstawowa strategia docierania do trybu P
Ponownie powtarzam w tym wydaniu podstawową strategię uzyskiwania świadomego dostępu do myślenia w trybie P, czyli wizualnym i perceptywnym trybie pracy mózgu. Nadal jestem zdania, że strategia ta jest moim największym przyczynkiem do edukacyjnych aspektów „odkrycia” prawej półkuli, które zaczęło się od słynnych dokonań naukowych Rogera Sperry’ego. Strategia ta przedstawia się następująco: w celu uzyskania dostępu do niedominującego wizualnego i percepcyjnego trybu P pracy mózgu należy przydzielić mózgowi zadanie, które zostanie odrzucone przez werbalny i analityczny tryb L.
Większości z nas myślenie w trybie L wydaje się łatwe, normalne i bliskie (choć zapewne nie będzie takie dla wielu dyslektyków). Perwersyjna strategia trybu P może natomiast wydawać się trudna i obca, wręcz wzięta z „su€tu”. Trzeba się jej nauczyć w odróżnieniu od „naturalnej” tendencji mózgu, by preferować tryb L, gdyż generalnie dominuje język. Ucząc się kontrolować tę tendencję w przypadku określonych zadań, człowiek uzyskuje dostęp do potężnych funkcji mózgu, które są często przesłonięte przez słowa.
Wszystkie ćwiczenia zawarte w tej książce opierają się na dwu zasadach organizacyjnych i głównych celach: po pierwsze, nauczyć cię pięciu umiejętności składowych rysowania, a po drugie, zapewnić warunki, które umożliwią przesunięcie kognitywne do trybu P, czyli do specjalnego trybu myślenia/widzenia, korzystnego dla rysunku.
Krótko mówiąc, w trakcie nauki rysowania człowiek uczy się też sprawować kontrolę (przynajmniej w pewnym stopniu) nad trybem, w jakim jego mózg przetwarza informacje. Być może to właśnie wyjaśnia, dlaczego moja książka znajduje oddźwięk u odbiorców z tak różnych sfer życia. Intuicyjnie dostrzegają oni związek tych koncepcji z innymi obszarami aktywności oraz szansę na nowe spojrzenie na różne sprawy dzięki nauce świadomego dostępu do trybu P.
Kolor w rysunku
Rozdział 11., dotyczący koloru, był w całości dodany w 1989 roku w drugiej edycji książki. Powstał w odpowiedzi na liczne prośby Czytelników. Koncentruje się na wykorzystaniu barw w rysunku, stanowiąc tym samym krok w stronę malarstwa. W ostatnim dziesięcioleciu przygotowałam wraz z zespołem współpracowników pięciodniowy intensywny kurs podstaw teorii koloru (podlegający nieustannemu doskonaleniu). Ponieważ nadal korzystam z koncepcji zawartych w rozdziale 11., nie zmieniałam go na potrzeby niniejszego wydania.
Uważam, że logiczny ciąg rozwoju ekspresji artystycznej powinien prowadzić od (1) kreski przez (2) walor do (3) koloru i (4) malarstwa. Na początku człowiek opanowuje podstawowe umiejętności rysowania, które wiążą się z wiedzą o kresce (zdobytą przez konturowanie krawędzi, przestrzeni i proporcji) oraz o walorze (nabytą przez oddawanie światła i cienia). Umiejętne użycie koloru wymaga przede wszystkim zdolności postrzegania go jako waloru. Trudno jest zdobyć tę zdolność – jeśli to w ogóle możliwe – nie nauczywszy się dostrzegania relacji światła i cienia przez rysunek. Mam nadzieję, że rozdział wprowadzający do rysunku kolor będzie stanowił skuteczny pomost dla osób, które pragną przejść dalej do malarstwa.
Pismo ręczne
Zachowuję również niedługi komentarz na temat pisma ręcznego. W wielu kulturach kaligrafię uznaje się za formę sztuki. Amerykanie często boleją na swoim pismem, ale nie mają pojęcia, jak je poprawić. Tymczasem pismo jest formą rysunku i można je doskonalić. Z przykrością stwierdzam, że wiele kalifornijskich szkół wciąż odwołuje się do metod nauki pisania, które zawodziły w 1989 roku i zawodzą nadal. Swoje sugestie w tym względzie zawarłam w Posłowiu.
Empiryczne podstawy mojej teorii
Teoria leżąca u podstaw tego zmienionego wydania pozostaje ta sama: krótkie wyjaśnienie związków rysowania z zachodzącymi w mózgu procesami wzrokowymi i percepcyjnymi oraz przestawienie metod uruchamiania tych procesów i ich kontroli. Jak zauważało wielu uczonych, badania nad mózgiem komplikowane są przez okoliczność, iż mózg stara się zrozumieć sam siebie. Ten półtorakilogramowy organ jest zapewne jedynym skupiskiem materii w kosmosie – przynajmniej o ile nam wiadomo – który obserwuje sam siebie, zastanawia się nad sobą, próbuje się zanalizować i uzyskać lepsze panowanie nad własnymi umiejętnościami. Ta paradoksalna sytuacja bez wątpienia przyczynia się – przynajmniej po części – do tego, iż pomimo gwałtownie przyrastającej wiedzy o mózgu nadal wiele spraw spowija tajemnica.
Jedną z kwestii intensywnie zgłębianych przez badaczy jest konkretna lokalizacja w mózgu dwu głównych trybów myślenia oraz indywidualne różnice w organizacji tych trybów u różnych osób. Choć tzw. polemika lokalizacyjna, łącznie z tysiącem innych zagadek w badaniu mózgu, nadal trapi naukowców, występowanie w każdym mózgu dwu fundamentalnie różnych trybów kognitywnych nie wzbudza już kontrowersji. Przytłaczające są wyniki badań, które potwierdzają pierwotne ustalenia Rogera Sperry’ego. Ponadto nawet w ferworze sporu o lokalizację większość uczonych zgadza się, iż u przeważającej liczby ludzi przetwarzanie informacji oparte głównie na linearnych danych sekwencyjnych zachodzi zasadniczo w lewej półkuli, a dane globalne, percepcyjne przetwarzane są głównie w prawej.
Jest też oczywiste, że dla pedagogów – takich jak ja – precyzyjne ustalenie lokalizacji tych trybów pracy w mózgu człowieka nie jest kwestią istotną. Ważny jest raczej fakt, iż napływające informacje mogą być przetwarzane w dwa zasadniczo różne sposoby oraz że prawdopodobnie te dwa sposoby mogą ze sobą współpracować w całym wachlarzu ewentualnych kombinacji. Od późnych lat 70. XX w. stosowałam terminy „tryb P” i „tryb L”, aby uniknąć kontrowersji lokalizacyjnej. Określenia te mają na celu wyróżnienie głównych trybów postrzegania bez względu na to, gdzie są umiejscowione w mózgu.
W ostatnim dziesięcioleciu XX w. powstał nowy obszar interdyscyplinarnych badań mózgu, zwanych formalnie neurokognitywnymi. Oprócz tradycyjnej neurologii obejmują one badania wyższych procesów kognitywnych, takich jak język, pamięć i percepcja. Do rosnącej wiedzy o funkcjonowaniu mózgu przyczyniają się informatycy, lingwiści, analitycy tomografi komputerowej mózgu, psycholodzy-kognitywiści i neurobiolodzy.
Od czasu pierwszego zrelacjonowania badań Rogera Sperry’ego zainteresowanie wśród pedagogów i opinii publicznej sprawami prawej i lewej półkuli mózgu nieco opadło. Niemniej fakt głębokiej asymetrii funkcji mózgu ludzkiego pozostaje niezmienny, stanowiąc coraz istotniejszą kwestię np. dla informatyków, próbujących imitować ludzkie procesy mentalne w komputerach. Rozpoznawanie twarzy, funkcję przyporządkowywaną prawej półkuli, zgłębiano przez całe dziesięciolecia i nadal jest to sprawa wykraczająca poza możliwości komputera. Ray Kurzweil w książce The Age of Spiritual Machines zestawił możliwości człowieka i komputera w zakresie znajdowania wzorców (jak w rozpoznawaniu twarzy) oraz przetwarzaniu sekwencyjnym (jak w liczeniu):
Mózg człowieka ma około 100 miliardów neuronów. Przy przeciętnie tysiącu szacunkowych połączeń między każdym neuronem a jego sąsiadami mamy około 100 trylionów połączeń, każde z nich zdolne do wykonania równoległej operacji. Jest to olbrzymia moc przetwarzania równoległego i jeden z kluczy do siły ludzkiego myślenia. Znaczną słabością jest jednak niemiłosiernie niskie tempo sprzężenia neuronalnego (neural circuitry), tylko około 200 operacji na sekundę. Mózg człowieka sprawdza się więc wyśmienicie w zadaniach, dla których korzystna jest wielostopniowa równoległość. W odniesieniu do zadań, wymagających rozbudowanego myślenia sekwencyjnego, jest zaledwie średniakiem. (s. 103) W 1979 roku wysunęłam tezę, iż rysowanie wymaga przesunięcia kognitywnego na tryb P (paralelnego przetwarzania informacji, jak postuluje się obecnie) z trybu L (przetwarzania sekwencyjnego). Na poparcie tego twierdzenia nie miałam twardych dowodów, a jedynie swoje doświadczenie artysty i nauczyciela. W trakcie kolejnych lat niektórzy neurobadacze krytykowali mnie za przekroczenie granic mojej dziedziny – choć nie zaliczał się do nich Roger Sperry, który uważał moje zastosowanie jego odkryć za rozsądnie ugruntowane.
Tym, co dawało mi sił do dalszej pracy nad moją „domorosłą” teorią (patrz tekst obok), był fakt, że zastosowana w praktyce, przynosiła inspirujące rezultaty. Uczniowie w każdym wieku czynili znaczne postępy w zdolności rysowania i, przez analogię, w zdolności postrzegania, skoro dobre rysowanie zależy od dobrego widzenia. Zawsze uznawano, że trudno jest wyrobić zdolność rysowania. Niemal zawsze była ona też obciążona poglądem, iż jest to umiejętność wyjątkowa, nie powszechna. Moja metoda nauczania pozwala ludziom na nabycie umiejętności, którą uprzednio uznawali za sobie niedostępną, lecz czy o jej skuteczności stanowi mechanizm neurologiczny, czy też może jakiś inny czynnik, którego pozostaję nieświadoma?
Wiem, że o jej efektywności decyduje nie tylko mój styl uczenia, gdyż setki nauczycieli, którzy donosili o osiąganiu takich samych sukcesów, stosując moją metodę, praktykują naturalnie znacznie różniące się style nauczania. Czy ćwiczenia byłyby skuteczne bez wyjaśnienia neurologicznego? To możliwe, ale bardzo trudno byłoby przekonać ludzi do wykonywania tak nieprawdopodobnych ćwiczeń jak rysowanie wizerunków obróconych do góry nogami bez podania jakiegoś rozsądnego wytłumaczenia. Czy jest więc to tylko sprawa dania ludziom jakiegoś wyjaśnienia, jakiegokolwiek? Może, ale zawsze uderzało mnie to, iż moje wyjaśnienia zdają się tra€ać do słuchaczy na poziomie subiektywnym. Teoria wydaje się współgrać z ich doświadczeniem, a z pewnością koncepcje te wypływają z mojego subiektywnego doświadczenia z rysunkiem. W każdym wydaniu książki zamieszczałam następujące oświadczenie: skuteczność teorii i metod zaprezentowanych w tej książce została wykazana empirycznie. Krótko mówiąc, metody te sprawdzają się bez względu na to, w jakim stopniu nauka określi w przyszłości dokładną lokalizację czy potwierdzi zakres rozdzielności funkcji mózgu w obu półkulach. Mam nadzieję, że uczeni, stosujący tradycyjne metody badawcze, pomogą kiedyś odpowiedzieć na liczne pytania, które ja sama mam w odniesieniu do niniejszej pracy. Wydaje się, że najnowsze badania skłaniają się ku potwierdzeniu moich podstawowych koncepcji. Tak np. nowe odkrycia dotyczące ciała modzelowatego, czyli masywnej wiązki włókien nerwowych, łączących półkule, wskazują, że może ono wstrzymywać przepływ informacji z jednej półkuli do drugiej, gdy zadanie wymaga, aby jedna z nich nie brała w nim udziału. Niemniej już dzisiaj moje metody przynoszą wiele satysfakcji studentom bez względu na to, czy w pełni rozumiemy kryjące się za nimi procesy. Kolejna komplikacja Wspomnieć należy jeszcze o pewnej komplikacji związanej ze wzrokiem. Oczy zbierają dane wizualne przez nieustanne skanowanie otoczenia. Ale sprawa nie kończy się na tych danych z „zewnątrz”, uzyskanych przez wzrok. Przynajmniej część, a być może większość tego, co widzimy, zostaje zmieniona, zinterpretowana czy skonceptualizowana w sposób zależny od wykształcenia danej osoby, jej nastawienia i dotychczasowych doświadczeń. Mamy skłonność widzieć to, co oczekujemy zobaczyć lub uważamy, że widzieliśmy. To oczekiwanie czy decyzja często nie są procesami świadomymi. Mózg wykonuje je najczęściej bez naszej świadomej uwagi, a następnie mody€kuje czy przestawia – a nawet odrzuca – surowe dane wzrokowe, które docierają do siatkówki. Nauka postrzegania dokonująca się przez rysowanie zdaje się zmieniać ten proces, pozwalając na inny, bardziej bezpośredni rodzaj widzenia. Redaktorskie funkcje mózgu są niejako powściągnięte, co umożliwia człowiekowi widzenie pełniejsze i być może bardziej realistyczne. Nierzadko jest to doświadczenie bardzo poruszające i głębokie. Najczęstsze komentarze moich studentów po opanowaniu umiejętności rysowania brzmią: „Życie jest teraz o tyle bogatsze” oraz „Nie zdawałem(am) sobie sprawy, ile jest do zobaczenia i że wszystko jest tak piękne”. Już ten nowy rodzaj patrzenia może stanowić wystarczający powód, by uczyć się rysunku.Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu
Spis treści
Słowo do wydania polskiego 5
Przedmowa 10
Wstęp 16
1. Rysowanie a sztuka jazdy na rowerze 25
2. Ćwiczenia z rysunku – krok po kroku 33
3. Mózg: lewica i prawica 47
4. Przeprawa z lewej na prawą 67
5. Spojrzenie wstecz: twoja biografia artystyczna 83
6. Jak obejść swój system symboli – zapoznanie z krawędziami i konturami 101
7. Postrzeganie kształtu pustej przestrzeni – pozytywne aspekty powierzchni negatywowej 125
8. Relacje w nowym trybie: ustawianie widoku w perspektywie 145
9. Patrząc przed siebie – łatwe rysowanie portretu 167
10. Walor logicznych świateł i cieni 195
11. Czerpiąc z piękna koloru 227
12. Zen rysowania – wydobywanie wewnętrznego artysty 243
Posłowie: Czy kaligrafia jest sztuką utraconą? 249
Postscriptum: Do nauczycieli i rodziców 262
Postscriptum: Do studentów szkół artystycznych 266
Słowniczek terminów 269
Bibliografia 273
Analiza twórczości służy znalezieniu odpowiedzi na pytania o sposób funkcjonowania tego kompozytora w publicystyce i pracach muzykologicznych, co z kolei wpływa na ogólną świadomość społeczeństwa odnośnie jego roli w kulturze. Kontrowersyjne, pełne sprzeczności istnienie Moniuszki w kulturze widoczne jest to dnia dzisiejszego. Dało ono impuls do przyjrzenia się temu zagadnieniu na nowo, do porzucenia kontekstów już nieaktualnych i wytartych. Skonfrontowanie opinii o twórcy z zawartością jego dzieł ma służyć diagnozie problemów, od jakich dyskusja o Moniuszce od lat nie jest w stanie się uwolnić.
MUZYKA, SZACUNEK, PRAWDANiepokorny, zadziorny, uparty, konsekwentny, niezależny taki jest zespół Farben Lehre i taki jest jego lider, Wojciech Wojda. Historia Farben Lehre nie jest usłana różami wiedzie od prób w garażu przy trzydziestostopniowym mrozie, wyrzucania z kolejnych sal prób oraz niechęci środowiska i mediów, poprzez zwycięstwo na festiwalu w Jarocinie, aż po spektakularny występ podczas Przystanku Woodstock dla kilkusettysięcznej, szalejącej pod sceną publiczności. Bez pokory to szczera opowieść o polskiej scenie muzycznej i jej kulisach, a także o ciemnych i jasnych stronach grania w zespole rockowym.Historia, która jest nie tylko muzyką, ale także sposobem na życiePo 30 latach działalności Wojciech Wojda wciąż wierzy w swoje młodzieńcze ideały, wyznaje cenne zasady uczciwości, lojalności i braterstwa. Dlatego idzie pod prąd i nie waha się wypowiadać swoich, często kontrowersyjnych, poglądów. Bez pokory to fascynujący obraz charyzmatycznego, pełnego energii wokalisty i autora bezkompromisowych tekstów oraz jego buntu wobec świata. Książka przedstawia też przeobrażenia Wojdy-muzyka w Wojdę-menedżera, który dba nie tylko o interesy własnego zespołu, ale również aktywnie wspiera innych artystów.
Benedyktynki reformy chełmińskiej odbudowujące pod koniec XVI wieku życie monastyczne na ziemiach północnej, centralnej i wschodniej Rzeczypospolitej, znalazły się w awangardzie posoborowej odnowy polskiego Kościoła Katolickiego. Na przestrzeni dwóch kolejnych wieków w życiu klasztorów obserwujemy najpierw czas entuzjazmu, fali powołań i zakładania nowych fundacji, następnie zapaść spowodowaną wojnami i epidemiami 2. połowy XVII wieku, wreszcie rozkwit barokowych form pobożności, a na koniec schyłek epoki rozwoju klasztorów nadchodzący wraz z oświeceniem.
Książka wydobywa na pierwszy plan znajdującą się w tle tych przemian kulturę muzyczną zakonnic.
Odejście bliskiej osoby, to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Ludzie starają się z nim uporać na różne sposoby. Artur Cieślar, po odejściu Małgorzaty Braunek, z którą przyjaźnił się przez wiele lat, zaczął pisać do niej listy.Ich codziennym rytuałem była poranna rozmowa telefoniczna. Gdy Małgorzaty zabrakło, te listy zastąpiły mu codzienne dyskusje z nią. W listach tych wspomina ostatni rok jej życia, rozmowy z nią i - odejście.To nie tylko świadectwo żałoby. To świadectwo ludzkich uczuć - trwalszych niż śmierć.To rozmowa, w której druga osoba milczy i wykazuje się - tak, jak to bywa w relacji przyjaciół - umiejętnością słuchania. A piszącemu - pozwala uporać się z brakiem odpowiedzi.***od autora:Ta książka jest zapisem stanu, który przeżywamy, gdy tracimy bliską nam osobę,w moim wypadku - przyjaciółkę. To także zapis wspomnień. Bo kiedy odchodzi ktoś bliski, wspomnienia są jak dobry, ciepły dom.Jeśli z tych listów, które pisałem do osoby już nieżyjącej, choć nadal we mnie żywej, ktoś znajdzie dla siebie choć odrobinę egzystencjalnej otuchy, będę spełniony. Jeśli chorym i odchodzącym rozświetli nieco duszę - będę szczęśliwy.Artur Cieślar
Genialne ujęcia z lotu ptaka dla Ciebie!Ujęcia z lotu ptaka, niesamowite panoramy, zapierające dech w piersiach kadry z wysokiego pułapu to wszystko możesz nakręcić bez ogromnego budżetu! Multikoptery zrewolucjonizowały współczesną sztukę filmową. Zamiast wynajmować śmigłowiec na kilka godzin, zainwestuj te same środki w profesjonalny multikopter i filmuj z lotu ptaka, ile tylko zapragniesz!Sięgnij po tę książkę i odkryj, co sprawia, że multikopter lata, jak go bezpiecznie pilotować oraz jakie środki bezpieczeństwa zachować w trakcie pracy Wahasz się między kupnem gotowej platformy i konstrukcją własnej od podstaw? Poznaj najważniejsze zalety i wady obydwu tych rozwiązań. Z kolejnych rozdziałów dowiesz się, jakie podzespoły wybrać, jak zmontować drona oraz opanować techniki jego pilotowania. Od podstaw przejdziesz do zaznajomienia się z technikami lotu z kamerą oraz zobaczysz, jak przygotować nagrany materiał do montażu. Książka ta jest doskonałą lekturą dla wszystkich osób, które chcą rozpocząć przygodę z kręceniem filmów z pokładu drona.Dzięki tej książce:wybierzesz platformę dostosowaną do Twoich potrzebzbudujesz drona i opanujesz sterowaniepoznasz zasady bezpieczeństwa w trakcie lotuprzygotujesz zapierające dech w piersiach kadry z lotu ptakaPrzewodnik dla przyszłych pilotów multikopterów!
Świat kwiatów to świat fascynujących form, barw i zapachów, który towarzyszy człowiekowi od zawsze. Dekorowanie i obdarowywanie kwiatami to nieodłączne elementy naszej kultury, a każdy bukiet wręczony w prezencie to symbol pamięci i miłości.
Dzięki książce Świat florystyki. Sztuka układania i fotografowania kwiatów nauczycie się pracować z kwiatami i tworzyć z nich przepiękne aranżacje na każdą okazję. To jedyna dostępna na polskim rynku książka, która zapozna Was z zagadnieniami fotografii florystycznej i podpowie, jak zachować ulotne piękno dekoracji roślinnych na zdjęciach.
Pierwsze wydanie książki spotkało się z ogromnym zainteresowaniem czytelników. W wydaniu drugim czeka na Was jeszcze więcej praktycznych rad i pomysłów dotyczących m.in. materiałów i narzędzi florystycznych, technik pracy z kwiatami, zasad doboru kolorów i form czy wreszcie fantazyjnych sposobów pakowania prezentów. Więcej treści zawierają rozdziały poświęcone fotografii oraz wykorzystaniu owoców i warzyw we florystyce.
W wydaniu drugim znajdziecie ponad 200 nowych fotografii, a także dwa dodatkowe rozdziały poświęcone florystyce i fotografii ślubnej. Zarówno każda przyszła para młoda, jak i wszyscy zainteresowani branżą ślubną znajdą tu mnóstwo pomysłów na przygotowanie wiązanki ślubnej czy kwiatowej biżuterii, a także na dekorowanie pojazdów, stołów czy kościoła.
Książka Erika Wahla jest kreatywnym detoksem najwyższej próby. To kopniak zmuszający do spojrzenia na siebie z innej perspektywy, a także do sięgnięcia po dziecięcą odwagę i radość z odkrywania nowości. Podoba mi się pomysł, podoba mi się tytuł. Daję pięć gwiazdek.
— Steven Pressfield, autor bestselerów The War of Art oraz Do roboty!
Umysł wyzwolony
Myślisz, że geniusz twórczy to wyłączna domena wielkich artystów? Nie daj się nabrać! Wprawdzie szkoła próbowała wyprać Cię z wszelkiej kreatywności, ale iskra boża nadal w Tobie tkwi. Nadeszła pora, byś ją w sobie wyzwolił. Umiejętność twórczego myślenia pomoże Ci wyjść poza konwencje i podsunie niespodziewane rozwiązania problemów, z którymi samo logiczne podejście nie jest w stanie sobie poradzić. Największy potencjał pojawia się bowiem właśnie wtedy, kiedy nieokiełznana wyobraźnia łączy się z myśleniem krytycznym.
Unthink nie jest zwykłą książką. Jest wezwaniem do radyklanej zmiany sposobu myślenia i życia. Pomoże Ci uwolnić tkwiącego w Tobie ducha artysty — nie tylko wtedy, gdy trzeba rozwiązać jakiś problem w pracy, ale na co dzień, w sprawach ważnych i błahych. I doda Twojemu życiu intensywnych barw. Naucz się przesuwać granice tradycyjnego myślenia i dopuść do głosu tkwiącego w Tobie geniusza kreatywności.
Portret Leonarda Pietraszaka niezwykłego człowieka i aktora. Obraz życia teatralnego Łodzi, Poznania i Warszawy, którego był świadkiem i uczestnikiem przez kilkadziesiąt lat pracy. Swoisty hołd złożony znakomitym postaciom polskiego teatru i filmu, które powoli odchodzą w zapomnienie...Pułkownik Dowgird z Czarnych chmur, Karol Stelmach z ""Czterdziestolatka"" czy Gustaw Kramer z obu części filmu ""Vabank"" z tymi rolami najczęściej się kojarzy.Ale to również aktor wielu wspaniałych kreacji teatralnych: Gustaw w ""Ślubach panieńskich"", Romeo w ""Romeo i Julia"", Mackie Majcher w ""Operze za trzy grosze"", Naczelnik w ""Policji"", Don Juan w ""Nocy z Don Juanem"", które stworzył na deskach teatrów poznańskich i warszawskiego Ateneum.To jednak przede wszystkim cudowny, ciepły, pełen pasji człowiek. W tej książce po raz pierwszy odważnie zdecydował się zmierzyć z tym, co w jego życiu było najtrudniejsze: z dzieciństwem spędzonym w wojennej Bydgoszczy, biedą, przedwczesną śmiercią matki, trudnymi relacjami z ojcem i z synem oraz cechami charakteru, które odziedziczył w genach, a z którymi całe życie próbuje walczyć. Dowiemy się, dlaczego nie został bokserem, co uratowało go przed wojskiem i kto obudził w nim pasję kolekcjonera obrazów. O tym, czy można na niego liczyć w przyjaźni, zdradzi Wiesław Ochman, jakim jest partnerem na scenie opowiedzą Elżbieta Starostecka, Ewa Wiśniewska i Grzegorz Damięcki. Te opowieści przeplatane będą barwnymi i wciągającymi anegdotami z bogatego życia filmowego i teatralnego.
Megan Fox lubi być widziana w ich koszulkach. Keith Richards mówi, że gitarzysta Malcolm Young jest lepszy od niego. A LA Times zadawał znamienne pytania: Skąd tyle satanistycznych tekstów?, Skąd się wzięły biseksualne konotacje nazwy?, Czy ich wokalista zapił się na śmierć?, Co to niby mają być za bohaterowie?.Odpowiedź: tacy, którzy sprzedali ponad 200 milionów płyt, zagrali ponad 10 tysięcy koncertów i wciąż mają gdzieś to, co o tym myślicie.To AC/DC, a to jest ich nigdy wcześniej nie opowiedziana historia. Od bijatyk i przedzierania się przez cieszącą się złą sławą niezwykle brutalną scenę muzyczną pubów i klubów Australii na początku lat 70. do ich ataku na opanowaną przez punk scenę brytyjską, a potem amerykańską na przełomie lat 70. i 80., kiedy to wykruszyło się wielu członków zespołu, managerów, producentów i dyrektorów firm płytowych, którzy pomogli im w tym zadaniu oto jest waląca między oczy, wchodząca za zamknięte drzwi dogłębna biografia, na jaką czekali od dawna fani AC/DC.W [Hell Ain't A Bad Place To Be] światowej sławy kronikarz muzyczny Mick Wall ujawnia świeże, wcześniej nieznane fakty dotyczące wszystkich głównych graczy w opowieści o AC/DC. Jest to jednak nie tylko opowieść o rockowej kapeli, opowiada historię rodziny klanu który nie ma w zwyczaju wdawać się w spory z obcymi. Rzucając nowe światło na tajemniczą śmierć ich wokalisty, Bona Scotta, w 1980 roku i dając solidny pogląd na oszałamiające szczyty sławy oraz często pojawiające się na własne życzenie spadki formy w ich karierze z kolejnym wokalistą Brianem Johnsonem, książka ta opowiada o trzech bezwzględnych braciach Malcolmie, jego przebranym w mundurek szkolny młodszym bracie Angusie i starszym George'u, który stał za ich wszystkimi wczesnymi płytami, do dzisiaj pozostając szarą eminencją w AC/DC.Youngowie, twardziele z osiedli czynszówek w Glasgow, przeżyli narkotyki, śmierć, rozwód i wieczne potępienie krytyków, by stać się jednym z największych, najbardziej znanych zespołów rockowych na świecie. My wiemy kim jesteśmy powiedział kiedyś Angus jesteśmy rock and rollem.MICK WALL jest najbardziej znanym dziennikarzem rockowym i prezenterem w Wielkiej Brytanii, do tego autorem licznych powszechnie uznanych książek włącznie z ostatecznymi wersjami rockowych biografii, bestsellerów o Led Zeppelin (When Giants Walked the Earth) oraz Metallica (Enter Night). Żyje nocą.
A kaleidoscopic adventure across the world’s continents, city by city, in search of the best urban photographic art
With over 640 photographs!
More people than ever before live in the city, which critic Susan Sontag once described as ‘a landscape of voluptuous extremes’.
The energetic, ever-changing pace of the metropolis has long lured photographers to capture, often candidly, the chaos, character and incident of modern urban life. Its theatre of the everyday and the ordinary continues to inspire extraordinary art and holds up a mirror to our public world.
Including classic documentary street photography as well as images of urban landscapes, portraits and staged performances, The World Atlas of Street Photography focuses on an abundance of photography that has been created on street corners around the globe including:
Daido Moriyama as he roams the cramped, winding back alleys of Tokyo
Joel Meyerowitz’s extraordinary archive of New York’s Ground Zero in the days after the 9/11 attacks
Alexey Titarenko as he uses long exposures to recast his home town of St Petersburg as a haunting city of shadows
Remarkable beach scenes of Rio de Janeiro with Julio Bittencourt
Katy Grannan's portraits of the hustlers and strutters on Hollywood Boulevard
New York’s hip-hop culture seen by Nikki S. Lee, artfully disguised to expose preconceptions on race and identity
„W stronę instytucji krytycznej” to projekt interdyscyplinarny, na który składają się wystawa, rezydencje artystyczno-badawcze, publikacja oraz szereg działań o charakterze krytyczno-edukacyjnym, związanych z zagadnieniem krytyki instytucjonalnej i nowej muzeologii. Punktem wyjścia zadania jest Galeria Miejska Arsenał jako publiczna instytucja sztuki współczesnej, jej sposoby funkcjonowania oraz status, które w ostatnich miesiącach były głośno komentowane w Poznaniu i w środowiskach twórczych całej Polski. Koncepcja projektu odnosi się do praktyk artystycznych i praktyk środowiska kuratorów, krytyków i edukatorów sztuki, które to praktyki zostały w historii sztuki i kultury określone mianem krytyki instytucjonalnej. Poddając pod namysł te praktyki, przemyślenia i historię artystyczno-krytycznych działań rozpatrujących rolę instytucji sztuki w rzeczywistości społecznej, realizujemy przedsięwzięcie, które konstytuować może podstawy do rewizji i przemyślenia form i sposobów działania Galerii Miejskiej Arsenał obecnie i w przyszłości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?