"Trzynastu nietuzinkowych mężczyzn. Wybitni twórcy, podziwiani intelektualiści, budzące szacunek autorytety. Łączy ich odwaga przekraczania granic, pasja życia, nieustępliwość, umiejętność realizacji marzeń. Ich rozmówczyniom ? Agnieszce Drotkiewicz i Annie Dziewit ? udaje się podważyć kulturowy pancerz i zachęcić do szczerych, zaskakujących wyznań. Przed nami maluje się barwny portret Mężczyzny. Intelektualisty. Europejczyka. A może... kulturowego trutnia?
?Wczoraj wieczorem, kiedy nie mogłem zasnąć, zastanawiałem się, jak to jest być istotą ludzką, na której organizm bezpośredni wpływ ma Księżyc. Wy przecież tak macie? Gdybym był kobietą, czułbym się chyba pewniej jako Ziemianin. Jeśli już mam się narażać, to mogę zaryzykować twierdzenie, że nie mielibyśmy telefonów komórkowych czy innych wynalazków, gdyby mężczyźni mogli rodzić dzieci. Bo czymś trzeba wypełnić życie. Moja teoria trutnia podpowiada mi, że w tym trutniowym życiu trzeba sobie samemu stworzyć sens. Bo biologia to nie tylko przekazywanie genów, to o wiele więcej?"
Maciej Zaremba
Szeroki zakres tematów, a co za tym idzie metodologii, odzwierciedla zamysł Redaktorek tomu, by dokonać całościowego oglądu sytuacji społecznej Polek. Poszczególne teksty dopełniają się, tworząc panoramę zagadnień dotyczących kobiecości w polskim społeczeństwie i kulturze.
Książka na pewno okaże się przydatna dla osób, które dopiero zaczynają badać sytuację kobiet w Polsce i poszukują informacji o podstawowych narzędziach. Artykuły zawarte w niniejszym zbiorze mogą służyć za wskazówkę, dostarczając inspiracji bibliograficznych, a także pokazując, jak poszczególne źródła można wykorzystać w praktycznych analizach.
Z recenzji dr hab. Małgorzaty Radkiewicz
Do Polski nowe zainteresowanie Durkheimem dopiero dociera. Masowa publiczność socjologiczna jest na ten prąd mało przygotowana, dlatego że Durkheim jest w Polsce socjologiem w istocie mało znanym.
Monografia Stevena Lukesa jest uważana za najlepszą książkę o Durkheimie, za dzieło podstawowe, referencyjne. Na Lukesa powołują się wszyscy, którzy o nim piszą.
Książka zawiera gruntowną analizę socjologii Durkheima, powiązaną z jego biografią, ale co ważniejsze – z szerszym kontekstem intelektualnym, kulturowym i społecznym. Na podkreślenie, co jest istotne w tego typu wydawnictwach, zasługuje fakt, że książka napisana jest niezwykle jasno: językiem, który rzadko dziś spotka się w pracach z dziedziny teorii socjologicznych.
Wydana w Polsce książka Lukesa przybliża czytelnikowi postać wielkiego, ale tak naprawdę mało znanego u nas myśliciela.
Książka wraz z płytą DVD zawierającą film ?Ryszard Kapuściński?
Wiosną 1987 r. grupa dziennikarzy i studentów skupionych w Pracowni Reportażu zorganizowała przeprowadzenie wywiadu z Ryszardem Kapuścińskim w studiu filmowym w Łodzi. Kilkudniową rozmowę z najsłynniejszym polskim reporterem poprowadził Marek Miller. Zrealizowane wówczas nagranie, uzupełnione zdjęciami wykonanymi przez Ryszarda Kapuścińskiego podczas podróży w Trzecim Świecie, stanowi treść filmu.
Dyskusje, które na temat pisania reportażu Marek Miller prowadził wielokrotnie z Ryszardem Kapuścińskim, tworzą też oś książki. Jej treść dopełniają fragmenty innych wywiadów, artykułów i książek Ryszarda Kapuścińskiego na temat sztuki reportażu, uporządkowane tematycznie przez Marka Millera. Autor Cesarza, Szachinszacha, Imperium, Hebanu opowiada o całym procesie twórczym ? od wymyślenia tematu, poprzez zbieranie informacji, opracowanie materiału, po żmudny trud samego pisania. Zwraca uwagę na niezwykle istotne szczegóły, jak tytuł czy pierwsze zdanie tekstu. Chociaż z założenia mówi o ogólnych zasadach powstawania reportażu, to jesteśmy też pewni, że przede wszystkim zwierza się ze swojej metody pracy, zwłaszcza że ilustruje opowieść wspomnieniami i anegdotami ze swego życia, podróży reporterskich, spotkań ze studentami dziennikarstwa.
Książka powinna zainteresować zarówno wiernych czytelników dzieł Ryszarda Kapuścińskiego, jak i osoby pasjonujące się dziennikarstwem, chcące je studiować i uprawiać.
Marek Miller jest autorem lub pomysłodawcą i współtwórcą książek poświęconych dokumentowaniu ? w reportażu, filmie, codziennej pracy dziennikarskiej ? wydarzeń współczesności. Najbardziej znane spośród tych publikacji to: Kto tu wpuścił dziennikarzy (1981), Reporterów sposób na życie (1983), Filmówka: powieść o łódzkiej szkole filmowej (1992), Dziennikarstwo według Jana Pawła II (2008).
Jest także współautorem nowatorskiego opracowania dziejów getta łódzkiego w latach 1939?1945 pt. Europa wg Auschwitz ? Litzmannstadt Ghetto (2009).
Ponowoczesna tożsamość poddana jest stałej negocjacji, modyfikacji i aktualizacji. Stwierdzenie tego faktu pozwala na ukazanie jednostki jako aktywnego i refleksyjnego podmiotu. Tożsamość powstaje na styku procesów odtwarzania i redefinicji, fragmentaryzacji i konsolidacji, destabilizacji i przejmowania kontroli, wątpienia i zaufania, standaryzacji i indywidualizacji, przedstawiając sobą oparty na rozmaitych wyborach, otwarty projekt. Wiedza na temat tego, kim jesteśmy, rozpatrywana jest nie tylko w kategoriach podobieństwa, ale również, a może przede wszystkim, w kontekście różnicy i zmiany. Tożsamość obecnie staje się więc bardziej dowolna, ambiwalentna, okazjonalna i pluralistyczna. Co za tym idzie, "tożsamości główne", np. te związane z klasą społeczną czy miejscem pochodzenia, usuwają się na bok, ustępując miejsca tożsamości opartej na szerokiej bazie środków dostarczanych przez konsumpcję, media oraz zmieniające się konteksty działania.
Konstanty Strzyczkowski
Ginefobię można wstępnie określić jako kulturowy i jednocześnie genderowy rodzaj fobii powstały na podstawie kilku odrębnych elementów, do których należą: wewnętrzny dziecięcy obraz matki wraz ze skojarzonymi z nim afektami oraz subiektywny stan lęku skojarzony z kulturowo i społecznie skonstruowanymi, zestereotypizowanymi reprezentacjami kobiecości. Ginefobia jest jednym z aspektów męskiego lęku o kruchą męską tożsamość.
W Indiach, gdzie tożsamość męska jest budowana na gruncie społecznie zaprogramowanej, sekwencjonalnej zmiany statusów w obrębie sztywnej struktury społecznej, istotnym problemem jest zachowanie niezmienności ról społecznych. Szczególnie ważne są role kobiece, na których w zasadniczy sposób wspiera się fundament męskich statusów. Męski lęk przed kobiecością w Indiach jest lękiem anihilacyjnym, o wyraźnym osobniczym i społecznym zabarwieniu. Klasyczne reprezentacje tego lęku można było przez wieki odnaleźć w uniwersum religijnych symboli, mitów i rytuałów hinduizmu.
Z Wprowadzenia
?Samotny tłum? Davida Riesmana to jedna z najważniejszych książek XX-wiecznej socjologii. W zasadzie nie ma na świecie żadnego podręcznika socjologii, w którym nie padłoby nazwisko Riesmana i stworzonego przezeń pojęcia ?samotnego tłumu?Cóż znaczy samo pojęcie ? rozróżniając społeczeńtwa na sterowane tradycją, wewnątrz-sterowne i zewnątrz-sterowne zauważa Riesman, iż w niewielkich wspólnotach, także w dawnych społeczeństwach istniały różnego rodzaju więzi społeczne, natomiast w społeczeństwach współczesnych więzi zanikają, ulegają degradacji bądź instrumentalizacji, a często są przedmiotem manipulacji. I jak pisze w ?Socjologii? prof. Piotr Sztompka w efekcie naturalne wspólnoty zanikają. Ludzie ulegają wykorzenieniu, atomizacji, roztapiają się w anonimowej masie pracowników, urzędników, elektoratu, konsumentów czy publiczności. Więzi wspólnego zamieszkania, podobieństwa etnicznego, religijnego bądź klasowego zostają zerwane.
W to miejsce (...) pojawia się ?samotny tłum? łatwo podatny na hasła demagogów, poszukujący silnych, ojcowskich autorytetów, ulegający pokusie autokratycznych czy nawet totalitarnych rządów ?prawa i porządku?, gorliwie przyłączający się do różnych ruchów społecznych w poszukiwaniu zastępczych więzi i alternatywnych wspólnot, rekompensujący frustrację i osamotnienie w działaniach destrukcyjnych i antyspołecznych. Czy tych słów o ?samotnym tłumie? nie można odnieść do naszego społeczeństwa? Czy coś się zmieniło? Wszystko wskazuje na to, że nie, że książka Riesmana pozostaje ciągle aktualna.
Książka jest analizą rzeczywistości międzynarodowej w kategoriach emocji. Zdaniem autora zdominują one XXI wiek, wyprą panujące w XX wieku ideologie, a pod wpływem globalizacji zmniejszą także znaczenie determinizmu geograficznego. W związku z tym, autor proponuje nową mapę geopolityczną, utworzoną na podstawie kultury emocji: strachu, upokorzenia i nadziei. Definiują one trzy główne obszary, których działania wpływają na obecną sytuację międzynarodową: świat zachodni, próbujący zrozumieć i odnaleźć się w nowej rzeczywistości, w której nie jest już jedyną siłą kształtującą sytuację światową; świat arabsko-islamski kierowany poczuciem frustracji, porażki, poniżenia oraz Azja, szybko rozwijająca się i zdobywająca nowe sektory rynku.
Książka może być polecana jako literatura uzupełniająca na zajęciach z teorii stosunków międzynarodowych i międzynarodowych stosunków politycznych. Zapewne zainteresuje również osoby, które chcą lub muszą z racji wykonywanego zawodu orientować się w problematyce międzynarodowej.
Wbrew przewidywaniom historia nie skończyła się, demokracja nie zatriumfowała, a zderzenie cywilizacji nie jest już tak oczywiste. Co zatem określa współczesną rzeczywistość międzynarodową? Czy uczestnicy stosunków międzynarodowych kierują się racjonalnymi przesłankami? Może kluczem do zrozumienia natury i ewolucji świata są emocje, które kształtują ludzkie postawy wobec innych państw, narodów i kultur, decydują o tym, jak narody i społeczeństwa radzą sobie z wyzwaniami. Może to walka o tożsamość, strach przed Innymi, poczucie upokorzenia, społeczna wiara w siebie tworzą współczesną mapę świata.
Jack Goody, właśc. sir John Rankine Goody (ur. 1919) ? antropolog brytyjski związany z Uniwersytetem w Cambridge. W latach 1954?1959 był asystentem w dziedzinie antropologii, a w latach 1959?1960 wykładowcą w dziedzinie archeologii i antropologii społecznej, w 1971 roku został wybrany na stanowisko profesora antropologii społecznej (William Wyse Professor of Social Anthropology), od roku 1973 do 1984 piastował stanowisko profesora tytularnego antropologii społecznej (William Wyse Professorship of Social Anthropology), Karierę rozpoczął od studiów nad zwyczajami i organizacją społeczną ludu LoDagaa z północnej Ghany, potem rozszerzył zainteresowania ? zaczął pisać na tematy tak różne, jak dziedziczenie, obrzędy pogrzebowe, zwyczaje małżeńskie i kulinarne. We swojej twórczości wyróżnia trzy główne nurty: zagadnienia związane z rodziną i małżeństwem, piśmiennością, oraz kulturami kulinarnymi i florystycznymi.
Jest autorem i współautorem, redaktorem i współredaktorem wielu publikacji. Ważniejsze z nich to: The Social Organisation of the LoWiili (1956), Death, Property and the Ancestors. A Study of the Mortuary Customs of the LoDagaa of West Africa (1962), Następstwa piśmienności (wspólnie z Ianem Wattem, 1963, wyd. pol. 2007), Comparative Studies in Kinship (1969), The Myth of the Bagre (1972), The Character of Kinship (1973), Cooking, Cuisine, and Class. A Study in Comparative Sociology (1982), Logika pisma a organizacja społeczeństwa (1986, wyd. pol. 2006), The Culture of Flowers (1993), Food and Love. A Cultural History of East and West (1998), Kapitalizm i nowoczesność. Islam, Chiny, Indie a narodziny Zachodu (2004, wyd. pol. 2006), Kradzież historii (2007, wyd. pol. 2009).
Każdy ma takie same prawo do wolności, miłości i seksu, bez względu na to, jaki typ seksualność wyraża i z jakiego powodu. Dozgonnie wierny monogamiczny gej, zmieniająca co noc partnerki lesbijka, osoba zaangażowana w relacje BDSM, fantazyjnie ubrany trans, osoby hetero w domach poligamicznych, biseksualistka, która kocha raz dziewczynę, raz chłopca - to wszystko obywatele tego świata i tego kraju.
Dwadzieścia lat po demokratycznym przełomie wciąż odmawia im się równouprawnienia. Odmienne zwyczaje, style życia i miłosne wzorce spychane są do podziemia albo do getta ?prywatności?. Leczyć ich - mówią ekstremiści. Rób to w domu, po kryjomu - mówią konserwatyści mieniący się liberałami. Marcie Konarzewskiej i Piotrowi Pacewiczowi opowiadają, jak tęsknią, cierpią, pragną i nienawidzą. Co daje rozkosz, a co boli. Każda z rozmów opowiada inną prawdę o miłości.
Autor podjął ambitny trud opisania i zanalizowania procesu zarządzania mediami w ujęciu systemowym. Jego książka ma charakter pionierski na gruncie polskim, gdzie ten obszar funkcjonowania mediów jest stosunkowo słabo penetrowany, choć prof. Nierenberg należy do grona badaczy, których prace wyznaczają standard w tej dziedzinie.
Książkę uznaję za niezwykle wartościową i potrzebną, należącą do najlepszych opublikowanych w ostatnich kilku latach pozycji medioznawczych i politologicznych. Przyjęte przez Autora konstrukcja i metodologia pozwoliły mu na zrealizowanie w pełni zamierzeń badawczych. Zamysł dokonania systematyzacji problematyki, opisu i analizy kwestii zarządzania mediami ? z własną ?wartością dodaną? ? w pełni się powiódł. Podkreślić też wypada jasność wywodu, świetny język, a także trud włożony w przedstawienie wielodyscyplinarnej literatury i analizę zgromadzonego materiału empirycznego.
Bez wątpienia, należy uznać niniejszy tom za użyteczny materiał dla wszystkich zajmujących się lub zamierzających się zająć zarządzaniem w mediach elektronicznych, a także studentów istniejących lub nowo powstałych specjalistycznych kierunków.
Podsumowując, stwierdzam, że jest to książka znakomita, ważna, prezentująca wszechstronną panoramę zarządzania mediami. Jestem pewny, że wysoki poziom naukowy publikacji zapewni Autorowi miejsce wśród uznanych specjalistów w tej tematyce, sama zaś praca z pewnością stanie się czymś w rodzaju reference book dla przyszłych badaczy.
Z recenzji dr. hab. Stanisława Jędrzejewskiego, prof. ALK
Stosunek Polaków do innych grup czy narodów jest często naznaczony uprzedzeniami, mylnym przekonaniami i stereotypami. Nie tylko one wpływają jednak na nasz sposób postrzegania Żydów po II wojnie światowej, Rosjan po katastrofie w Smoleńsku czy kobiet w czasie sejmowych debat o parytetach. Można to po części wyjaśnić stanem zagrożenia psychologicznego, które wywołują w Polakach tego typu problemy. Bojąc się o utrzymanie swojej pozycji międzynarodowej, lękając się napływu imigrantów, zatroskani o los naszej kultury – często nieświadomie – stajemy się wrogami obcych i staramy się uzasadnić ich dyskryminację. Książka Wobec obcych podsumowuje najnowsze badania dotyczące uprzedzeń do obcych oraz prawdziwych i wyimaginowanych zagrożeń psychologicznych, które leżą u podstaw naszej wrogości.
Odmienność kulturowa oznacza obcość, ta zaś wzbudza czasami fascynację, a często zagrożenie. Zagrożenie takie może być jak najbardziej realistyczne (jak wtedy, kiedy obcy zagrażają naszym interesom) jedynie symboliczne (kiedy obcy zagrażają jedynie naszym wartościom i normom) lub tożsamościowe (kiedy obcy zagrażają naszemu „my” przez sam fakt, że mają swoją własną tożsamość). Przede wszystkim zaś obcy mogą zagrażać naszemu poczuciu sensu i własnej wartości przez to, że widzą oni sens świata gdzie indziej niż my sami, a także – z czym najtrudniej się pogodzić – gdzie indziej lokują swoje wartości i świętości. Wszystkie te (i inne) zagrożenia, ich konsekwencje i zabiegi mające na celu ich redukcję stanowią oś przewodnią tej pracy, która wydaje się ze wszech miar godna polecenia.
Z recenzji prof. dr. hab. Bohdana Wojciszke
W książce Zarządzanie wartością z klientem autor dowodzi zasadności tezy, że możliwe jest niwelowanie powiększającego się dystansu między ekonomią a naukami społecznymi, a zwłaszcza między ekonomią a humanistyką.
Autor jest wyrazicielem optymizmu poznawczego, przekonując, że możliwe jest przezwyciężenie występującego powszechnie, rozłącznego traktowania wartości, kiedy to wartość (dla) klienta przeciwstawiana jest wartości (dla) przedsiębiorstwa. Tyleż oryginalna, co prowokacyjnie sformułowana teza osadzona zostaje na trzech fundamentalnych założeniach dotyczących:
? ?godności systemowej? (rzeczywistość jest wielowymiarowa),
? pełni semantycznej (wartość odsyłająca do klasycznej TRIADY),
? prymatu ludzkiej podmiotowości (nieodzowność wspomagania antropologicznego
nauk społecznych).
Sytuując omawiane kwestie w sferze poznania (teoria), autor odwołuje się jednocześnie do ich odpowiedników w rzeczywistości społeczno-gospodarczej, zwłaszcza tej, która jest najbliższa człowieka. Są nią oczywiście usługi. Wnikliwa analiza i dogłębna znajomość tychże pozwalają z działalności usługowej wyprowadzić koncepcję relacyjnej konstelacji wartości. W interpretacji autora staje się ona realnym łącznikiem między ekonomią a aksjologią, zaś działalności usługowej przydaje nowego znaczenia.
Obszar zawartych w niniejszych rozważaniach zagadnień obejmuje szeroko pojętą problematykę komunikacji międzyludzkiej. (...) opracowanie składa się z trzech części, w pierwszej został wyznaczony zakres badań, zawiera on charaktrystykę semiologii, jej początki. Określony został również obszar zagadnień powszechnie do niej zaliczanych. (...) Pierwsza część drugiego rozdziału poświęcona jest próbie zdefiniowania podstawowych pojęć, które wydają się istotne w opisach procesu komunikowania. (...) W części tej pojawiają się definicje takich pojęć , jak: komunikacja i komunikowanie interpersonalne. Dalsze fragmenty rozdziału drugiego poświęcone są analizie sytuacji stanowiącej przykład użycia znaków. Sytuacje takie określa się mianem aktów komunikacyjnych. (...) kolejny fragment rozdziału drugiego został poświęcony tzw. komunikacji niewerbalnej. (...) Na zakończenie została zaprezentowana koncepcja aktu komunikacyjnego. Wykorzystano w niej wcześniej poczynione założenia teorii aktów mowy, ogólne tezy socjologicznej koncepcji symbolicznego interakcjonizmu oraz teorię struktury ludzkiego działania w ujęciu Johna R. Searle'a.
ze Wstępu
Relacje społeczne i role społeczne to ostatnia, niedokończona przez Floriana Znanieckiego za życia praca. Zebrany maszynopis jest pełen zapowiedzi przyszłych analiz, które wskazują kierunek myślenia uczonego i jego zamysł zintegrowania wiedzy na gruncie teorii systemów społecznych. Dokonując porównawczej analizy kolejnych, coraz bardziej złożonych systemów, Znaniecki przechodzi od relacji społecznych do teorii ról społecznych, zaskakując bogactwem historycznych i antropologicznych przykładów.
„Czym jest socjologia? Oto pytanie, które od dawna zadaje wielu: przedstawiciele nauk ścisłych oraz humanistycznych niebędący socjologami; przywódcy religijni, polityczni, wojskowi i gospodarczy, którzy zastanawiają się, czy z ich punktu widzenia socjologia może być przydatna, czy raczej szkodliwa; wreszcie studenci próbujący zdecydować, czy warto uczęszczać na kursy socjologii. Sami socjologowie nie są w stanie udzielić nań jednogłośnej odpowiedzi. Zgadzają się oni w pewnym stopniu co do tego, czym socjologia jest lub powinna być, jednak w odniesieniu do innych zagadnień ich zdania są różne. Przyjrzymy się kwestiom, w których są zgodni, odnotujemy główne rozbieżności w ich opiniach, następnie zaś postaramy się odkryć, czy rozbieżności te da się pogodzić i w jaki sposób to uczynić”.
(z tekstu)
Florian Znaniecki (1882–1958) – filozof i socjolog, jeden z głównych przedstawicieli socjologii humanistycznej. Autor licznych publikacji, m.in. Ludzie teraźniejsi a cywilizacja przyszłości, Socjologia wychowania, Nauki o kulturze, Prawa psychologii społecznej, Współczesne narody, Metoda socjologii. Międzynarodową sławę przyniosła mu pisana wspólnie z Williamem I. Thomasem praca Chłop polski w Europie i Ameryce, w której jako jeden z pierwszych socjologów zastosował metodę badania dokumentów osobistych, takich jak autobiografie, listy czy pamiętniki.
Rozważania przedstawione w tej książce są próbą krytycznego przyjrzenia się ideologicznej ?nadbudowie? współczesnych demokracji liberalnych, a w szczególności próbą uchwycenia filozoficznych uwarunkowań podstawowych idei i koncepcji, które stanowią zasadniczą treść owej nadbudowy.
Autorka podjęła trudne, ważne i ambitne zadanie poznania wybranych psychologicznych i społeczno-demograficznych uwarunkowań funkcjonowania osób z porażeniem mózgowym i po urazie rdzenia kręgowego. [...] Wśród sfer aktywności zasadnie wyodrębnione zostały procesy poznawcze, emocje, radzenie sobie ze stresem oraz integrująca różne obszary funkcjonowania człowieka osobowość, co okazuje się ujęciem bardzo ważnym, zwłaszcza że dociekania Autorki dotyczą mało poznanej problematyki funkcjonowania osób dorosłych. [...] Uzyskane przez Autorkę wyniki badań oceniam wysoko. Stanowią istotny wkład w poznanie problematyki funkcjonowania psychicznego osób niepełnosprawnych. [...]
Z recenzji prof. dr hab. Gabrieli Chojnackiej-Szawłowskiej
"W tej książce Duvignaud formułuje - po pierwsze - niezwykle sugestywną teorię święta, a święto to przecież środowisko wszelkich widowisk kulturowych i chyba nic bardziej niż ono nie zasługuje na miano społecznego performansu. Duvignaudowska koncepcja święta śmiało może być postawiona w rzędzie innych wielkich wizji socjologicznych czy antropologicznych, takich jak koncepcja communitas [...]. I jakimś odpowiednikiem Turnerowskiego procesualnego poglądu na społeczeństwo [...] jest z kolei - to po wtóre - wizja krążenia darów, podjęta przez Duvignauda z arcydzieła Maussa i tak twórczo przezeń rozwinięta, poświadczająca, że problem socjologiczny - szczególnie socjologii dynamicznej - jest zasadniczo problemem komunikacji: kwestią dynamiki relacji międzyludzkich. W Darze z niczego Duvignaud formułuje też - po trzecie - własną koncepcję transu, w myśl której doświadczenie to należy oddzielać od doświadczenia opętania czy owładnięcia kultowego [...]. Te trzy wielkie tematy: święto (albo protostrukturalna communitas), krążenie darów (albo sama chociażby dynamika, procesualność życia społecznego), trans (doświadczenie liminalności), tworzą kościec tej perspektywy antropologii kulturowej, którą jest antropologia widowisk. Koncentruje się ona na widowiskach kulturowych, ponieważ w tych zdarzeniach społeczeństwo jest rzeczywistym dzianiem się, staje się tu i teraz, aktualizuje się, ale w tej samej chwili - właśnie dzięki spełnianemu widowisku - z bezpośredniością charakterystyczną dla dramatu opowiada sobie o sobie samym, uświadamia sobie siebie we własnej narracji. Widowisko kulturowe można też nazwać performansem społecznym, ale takim performansem, w którym dokonuje się epifania prawdziwego bohatera antropologii - człowieka całkowitego".
z posłowia Leszka Kolankiewicza
Moim celem jest teoria umożliwiająca obserwację – obserwację wyspecjalizowaną, której uwaga obejmuje wszystkie zakresy i poziomy. Organizacja społeczna jest nieuporządkowana i oporna, bardziej przypomina bałagan, aniżeli kryształ […]. Nie ma tu żadnego schludnego atomu ani świata o jasnej i czytelnej konstrukcji, a jedynie skomplikowane warstwy i długie sznury, które ulegają reptacji niczym w polimerowej mazi. Tak więc moje podejście kwestionuje zdroworozsądkowe konstrukty osoby i społeczeństwa, aby wychwycić samopodobieństwo organizacji społecznej, zgodnie z którym podobne procesy zachodzą wciąż na nowo na przestrzeni różnych poziomów i zakresów.
Fragment książki
Teoria rytuałów interakcyjnych jest zagadnieniem kluczowym dla mikrosocjologii, z kolei mikrosocjologia stanowi punkt wyjścia dla wielu koncepcji o szerszym zasięgu. Interakcja twarzą-w-twarz, o małej skali, zachodząca tu-i-teraz, jest sceną oraz terenem działania aktorów społecznych. Jeżeli chcemy odnaleźć sprawczą podmiotowość (agency) życia społecznego, to znajduje się ona właśnie tutaj. W niej tkwi energia ruchu i zmiany, spoiwo solidarności oraz konserwatyzm zastoju. To tu lokują się intencjonalność i świadomość, tu także jest miejsce dla istnienia emocjonalnych i nieświadomych aspektów ludzkiej interakcji.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?