Casey Watson jak Cathy Glass opowiada najtragiczniejsze historie dzieciństwa swoich podopiecznych
Bestseller przez wiele tygodni w Wielkiej Brytanii
Porażająca i szokująca historia rodzeństwa pozbawionego przez znęcających się nad nimi rodziców dzieciństwa? i człowieczeństwa
Dziewięcioletni Ashton i sześcioletnia Olivia są potwornie brudni, zawszeni i przerażeni. Nie potrafią jeść nożem i widelcem, myć się, ubierać, korzystać z toalety. Swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają tam, gdzie akurat się znajdują. Nie wiedzą, co jest dobre, a co złe. Zachowują się nie jak dzieci, lecz jak dzikie zwierzątka. A ich ciała są usiane ranami i bliznami...
Lecz jeszcze bardziej przeraźliwe są spustoszenia, jakie poczyniono w ich psychice.
Od chwili, kiedy odebrane rodzicom rodzeństwo przekracza próg domu Watsonów, Casey wie, że czeka ją niezwykle trudne zadanie. Nie przeczuwa jednak, jak straszną prawdę pozna wkrótce. I jak okrutną krzywdę kryje przeszłość tych dwojga dzieci w ich rodzinnym domu?
Druga, po „Głosach spoza chóru”, część rozmów odsłaniających kulisy pontyfikatu Jana Pawła II
Nowe, szokujące szczegóły trzech spraw, którymi żył świat. Zaskakujące informacje dotyczące zamachu na papieża Polaka, prania mafijnych pieniędzy w bankach Watykanu, zabójstwa Roberta Calviego i zniknięcia córki funkcjonariusza Prefektury Domu Papieskiego, Emanueli Orlandi.
Rozmówcy Agnieszki Zakrzewicz przerywają zmowę milczenia i ujawniają szczegóły śledztw i politykę finansową Watykanu. Czy naszą wolność zawdzięczamy włoskiej mafii? Czy papież odnowił oblicze tej ziemi finansując „Solidarność” z pieniędzy Cosa Nostry?
Victoria wraz z mężem, Joe, przyjmują posady nauczycieli w prywatnej szkole angielskiej w Bahrajnie. Pełni obwa, ale też spragnieni poznania nowej kultury, opuszczają spokojne El Hoyo w Andaluzji i udaja się na roczny kontrakt na Bliski Wschód. Co zastaną na miejscu?
W Bahrajnie czeka na nich ich urocza szkoła z piekła rodem. Uczniowie są podwożeni przez szoferów w ferrari i mercedesach, a grono nauczycielskie to zbieranina wszelkiego rodzaju ekscentryków, rewelacyjnie sportretowanych przez autorkę. Niektórzy z nich jak mocno stuknięty nauczyciel Teorii Wiedzy, Brent, lowelasowaty matematyk, Barry czy Tercet Pulchnych Gracji na długo pozostaną w naszej pamięci.
A gdyby i tego było mało, Victoria i Joe szybko znajdą się w oku cyklonu. Bo kto by się spodziewał, że wyjeżdżając do spokojnego, bogatego Bahrajnu, znajdą się w samym środku Arabskiej Wiosny Ludów, która ogarnie świat arabski.
W tej książce znajdziemy wszystko, co lubimy: wyraziste charaktery, wartką akcję, doskonały opis świata arabskiego, genialne poczucie humoru autorki i wreszcie – smakowitą kuchnię Bliskiego Wschodu.
Ludzie tracą przeciętnie czterdzieści dni w roku, ponieważ o czymś zapominają. To samo dotyczyło kiedyś Joshuy Foera. Jednak po roku ćwiczenia pamięci udało mu się wziąć udział w mistrzostwach USA w zapamiętywaniu. Co ważniejsze, odkrył on prosta prawdę, której zwykle nie pamiętamy - jesteśmy sumą naszych wspomnień.
Bronisław Wildstein - pisarz, dziennikarz, publicysta Do Rzeczy. Redaktor naczelny Telewizji Republika.Ukończył polonistykę na UJ w Krakowie. W latach siedemdziesiątych działał w opozycji antykomunistycznej. Współtwórca i autor prasy podziemnej. Współzałożyciel Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie (1977). W 1980 r. uczestniczył w zakładaniu Solidarności i NZS-u w Krakowie. Stan wojenny zastał go na Zachodzie. Był współzałożycielem i (w latach 1982-87) red. nacz. wydawanego w Paryżu miesięcznika Kontakt. Publikował w prasie emigracyjnej, był paryskim korespondentem RWE w latach 1987-90. Z początkiem roku 90 wrócił do Polski, gdzie pełnił funkcje m.in.: dyr. Radia Kraków, sek. red. Życia Warszawy, zastępcy red. nacz. Życia, prezesa TVP publicysty Rzeczpospolitej i tygodnika Wprost oraz wielu innych periodyków. Prowadził audycje w radio i telewizji. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymał m.in. nagrodę dziennikarską Dariusza Fikusa. Żyjemy w świecie przebierańców i odwróconych pojęć. To, co deklarowane jest oficjalnie jako oczywistość, oczywiste wcale nie jest. Dominująca ideologia występuje w szatkach wolności, pluralizmu i dialogu, a stanowi zaprzeczenie tych idei narzuca nam dyktat politycznej poprawności, cenzuruje język i odbiera możliwość wyboru.Zgodnie z nią odwróceniu ulec mają zasadnicze postawy cywilizacyjne. Seks ma stać się rzeczą publiczną, a religia prywatną.Idea demokracji doprowadzona została do absurdu i funkcjonuje jako fetysz, czego przejawem jest próba przeniesienia jej zasad do rodziny, szkoły czy kultury. Jednocześnie we właściwej dla niej sferze politycznej coraz bardziej przekształca się w formalny rytuał, który skrywa zupełnie niedemokratyczne praktyki.I o tym opowiadam w swojej książce. Przyglądam się w niej praktyce III RP, w której kondensują się te zjawiska. Większość tekstów zebranych w tym tomie opublikowałem już wcześniej, ale zebrane budują nowy kontekst i stanowią integralną całość.Zapraszam do przygody intelektualnej nie tylko tych, którzy się ze mną zgadzają, proponuję tak rzadką dziś debatę również inaczej myślącym. Sądzę, że moja książka jest do niej dobrym punktem wyjścia.Bronisław Wildstein
764 kilometry. Pieszo i na rowerze. Przypadkiem i wbrew sobie ? bo do kościoła chodzi tylko na śluby i pogrzeby ? rusza na pielgrzymkę do Santiago de Compostela.
Walcząc ze zmęczeniem, zirytowana i zachwycona na przemian, Maria Wiernikowska, matka, żona, kochanka, korespondent wojenny i reporter klęsk żywiołowych, na drodze średniowiecznych pątników zderza się sama ze sobą.
Łakoma miłości, sukcesu i ryzyka nieraz ocierała się o śmierć. Po co? ?Jednej oczu się czarnych, drugiej ? modrych boję? ? nuci, brnąc samotnie od Pirenejów aż do oceanu kobieta, która niczego się nie lękała.
Oczy czarne, oczy niebieskie. Z drogi do Santiago de Compostela to dziennik z tej podróży. Warto zajrzeć.
Przyjdzie Mordor i nas zje"" Ziemowita Szczerka to opowieść o polskich ""plecakowcach"" wyjeżdżających na Wschód w poszukiwaniu ""hardkoru"" i przygody. Głównym celem ich wędrówek jest Ukraina, którą przemierzają pociągami, rozklekotanymi autobusami i marszrutkami, magazynując historie, które sprzedają następnie - po odpowiednim ""podrasowaniu"" - żądnym podobnych treści rodakom. ""Przyjdzie Mordor i nas zje"" jest narracją o odrzuceniu i fascynacji, o potrzebie ekstensyfikacji w osobie Innego tego, czego próbujemy nie zauważać u nas samych. Przedstawia jednocześnie Ukrainę jako przestrzeń wypartego w - świadomie prozachodniej - mentalności Polaków. Przy tym wszystkim jednak, utwór da się rozpatrywać także jako apologia polskiej ruchliwości i ciekawości świata, którą we współczesnej Europie Środkowo-Wschodniej uznać można za coś wyjątkowego.
Historia człowieka, który podjął internetowe wyzwanie i bez pieniędzy dotarł na koniec świata.
Bardzo oryginalny pomysł na przygodę 21. wieku. Podróż nie ma planu, kolejne destynacje zależą tylko od ofert, które Autor dostanie na Twitterze, a decyzja o kierunku wyjazdu musi zapaść nie wcześniej niż 3 dni przed wyruszeniem. Jeśli w ciągu 48 h nie wpłynie żadna oferta, przygoda będzie zakończona! Cała eskapada jest relacjonowana na Twitterze, śledzona i omawiana przez tysiące ludzi na całym świecie. Bohater będzie podróżować samolotem, statkiem, pociągiem, samochodem. Nocować zarówno w 5-gwiazdkowych hotelach, jak i na podłodze w ?zerogwiazdkowcach?.
Dystans Autora do siebie, zmysł obserwacyjny oraz wartka akcja gwarantuje świetną zabawę dla czytelnika.
Z niekompletnej dokumentacji medycznej wynika, że Tom przez ponad trzydzieści lat przeszedł co najmniej sześćdziesiąt trzy biopsje wątroby, szpiku i węzłów chłonnych, został zarażony wirusem HIV i wirusem zapalenia wątroby, a przytomności pozbawiono go trzysta sześćdziesiąt dziewięć razy. Niewiele lepiej wyglądają karty medyczne Regisa, cukrzyka, który nie chce przyjmować insuliny, Sue Ellen, której w młodości młotkiem wybito zęby, cierpiącej na klaustrofobię Pepper i Chance, która pierwsze pięć lat życia spędziła w kompletnej izolacji. Łączy je to, że wszystkie mają poważne zaburzenia psychiczne. I to, że wszystkie znalazły schronienie na farmie Glorii Grow. Zaczęło się pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy przed siedzibą fundacji Fauna zaparkował czarny pick-up holujący zwykłą przyczepę dla koni. W środku znajdowało się kilka szympansów, dla których był to kres długiej i trudnej podróży. Aż do tego dnia stanowiły własność Uniwersytetu Nowojorskiego, gdzie były obiektami eksperymentów biomedycznych. Wydarte matkom tuż po urodzeniu, trzymane w ciasnych klatkach, poddawane inwazyjnym operacjom, badaniom neurologicznym i toksykologicznym nigdy nie odzyskają pełnej sprawności, ale w azylu Fauna w spokoju dochodzą do siebie. Dla Andrew Westolla wolontariat w azylu miał być wielką przygodą, spotkaniem oko w oko z najbliższym kuzynem człowieka. Ale wyobrażał ją sobie zupełnie inaczej.
Ernesto Corvaja, Sycylijczyk o hiszpańskich korzeniach, polecił zięciowi i synowi odnaleźć w Sewilli rodzinny grobowiec. Ich podróż zbiega się jednak z wybuchem walk w Hiszpanii, więc zamiast jechać prosto do celu, dwaj młodzi wędrowcy przemierzają kraj, poznając przy tym niezwykłe miejsca i ludzi. Murarza z Pampeluny pracującego przy budowie seminarium duchownego, a po godzinach dorabiającego produkcją gipsowych popiersi Lenina, ślepca z madryckiej ulicy ostrzeliwanej przez snajperów, kobiety odwiedzające rzeźnie i pijące dla kurażu jeszcze ciepłą krew, kierowcę autobusu do Salamanki, który okazuje się zapalonym przyrodnikiem, lokatorów jaskiń wokół Saragossy, portugalskich adeptów czarnej magii, czarownicę, która ?popełniła samobójstwo na stosie?, matadora, który ginie w trakcie corridy urządzonej w krótkiej przerwie między ulicznymi walkami, tajemniczego Niemca z fałszywym paszportem i Polaka mordercę.
"Grobowiec w Sewilli" to niezwykły obraz początków hiszpańskiej wojny domowej. Norman Lewis rejestruje sytuacje i galerię ludzkich typów, które umknęłyby nawet Hemingwayowi. A wszystko to na tle krajobrazu, który bezpowrotnie zniknął, zniszczony i zastąpiony przez kurorty i masową turystykę.
Odkrywane z dziennikarską wnikliwością tajemnice najmniejszego państwa świata
Watykan. Najmniejsze państwo świata - 44 hektary i 800 mieszkańców. Na tym skrawku ziemi, gdzie czas pozornie się zatrzymał, tętni jednak normalne życie. Autorka, specjalistka do spraw Watykanu, z dziennikarską wnikliwością odsłania przed nami tajemnice tego teatru cieni. Szczegółowo opisuje życie codzienne papieży, finanse Kościoła, przewroty pałacowe, intrygi i kulisy walki o tron Piotrowy. Dowiadujemy się m.in. o kradzieży i publikacji prywatnej korespondencji Benedykta XVI; o aferach związanych z bankiem watykańskim; poznajemy sekrety papieskiego stołu i garderoby, a także - przebieg konklawe poprzedzającego wybór papieża Franciszka. Zaskakujące fakty, mało znane wydarzenia, osobiste sekrety i soczyste anegdoty zapraszają czytelnika do odkrywania nieznanego Watykanu.
Caroline Pigozzi - francuska watykanistka, dziennikarka "Paris Match", ekspertka do spraw religii kanału Europe 1. Była częstym gościem w Pałacu Apostolskim za pontyfikatu Jana Pawła II. Autorka wielu książek, m.in.: Les Robes rouges, Jacques et Bernadette en prive oraz najbardziej znanej, przetłumaczonej na wiele języków Życie prywatne Ojca Świętego.
We wtorek 8 czerwca 2010 roku Christopher Hitchens poczuł straszliwy ból w klatce piersiowej. Jak napisał potem w pierwszym z serii artykułów opublikowanych na łamach Vanity Fair, nagle został wydalony ?z krainy zdrowia przez nieprzyjazną granicę, za którą zaczyna się terytorium choroby?. Przez kolejnych osiemnaście miesięcy, aż do 15 grudnia 2011 roku, kiedy zmarł, nieustannie pisał o polityce i kulturze, zdumiewając czytelników swoją błyskotliwością nawet w tak krańcowej sytuacji. Przez cały okres ciężkich zmagań z rakiem przełyku odważnie i stanowczo odrzucał pociechę religii, aby wyjść śmierci naprzeciw z otwartymi oczami.
Śmiertelność to opowieść o niezgodzie człowieka na ucieczkę w obliczu nieznanego, a także przenikliwe spojrzenie na istotę człowieczeństwa. Napisany jasnym, barwnym stylem i przesycony wnikliwą inteligencją testament Hitchensa jest śmiałym dziełem literackim oraz afirmacją godności i wartości człowieka.
Obalenie Muammara Kaddafiego było jednym z przełomowych wydarzeń początku XXI wieku - najbardziej dziwaczny z arabskich dyktatorów został odsunięty przez własny naród z pomocą lotnictwa NATO. Lindsay Hilsum była naocznym świadkiem libijskiej rewolucji. Burza piaskowa jest reportażem najwyższego lotu - głęboko ludzką, wierną relacją pełną szczegółów znanych jedynie temu, kto z bliska śledził bieg wydarzeń. Lindsay Hilsum opisuje koleje niezwykłego reżimu Kaddafiego od jego zarania - kiedy Kaddafi miał prezencję, charyzmę i poparcie narodu, pozując na socjalistycznego rewolucjonistę - po masakrę w więzieniu Abu Salim i paranoiczny, skorumpowany stan, w którym znalazł się kraj pod koniec jego panowania. Sercem książki jest błyskotliwa narracja opowiadająca o tym, jak Libijczycy pokonali strach i rozczarowanie, znajdując w sobie siłę do powstania przeciwko dyktaturze...
W przedmowie do ostatniej części Trylogii międzyplanetarnej noszącej tytuł Ta ohydna siła C.S. Lewis pisze o niej, że jest ?fikcyjną opowieścią o działaniu siły diabelskiej, która jednak kryje w sobie poważną myśl?. I dodaje: ?Myśl tę starałem się wyłożyć pełniej w mojej książce Koniec człowieczeństwa?.
C.S. Lewis już w latach 40. obserwował pojawienie się prądów myślowych, które w imię postępu i rozwoju zaprzeczają samej istocie człowieka; odrzucają to, co jest wpisane w ludzką naturę, a relatywizując wszystkie wartości, tworzą karykaturę człowieczeństwa. Czy zjawiska te dziś wygasły, czy przeciwnie, przybrały na sile? Ich odbicia możemy szukać nie w pismach filozoficznych, ale w szeroko rozpowszechnionym sposobie myślenia, dominujących ideologiach i współczesnym ustawodawstwie.
Koniec człowieczeństwa, uznawany za jedną z najważniejszych ? obok Chrześcijaństwa po prostu ? książek C.S. Lewisa na temat etyki, to błyskotliwa i brawurowo napisana apologia uniwersalnego prawa moralnego. Wychodząc od problemu edukacji i odnosząc się do dziedzictwa różnych kultur, Lewis pokazuje, że istnieje jeden, wspólny i niezmienny kodeks moralny, który możemy odnaleźć zarówno w Biblii, jak pięknych wersach Eddy poetyckiej czy w zasadach Tao. Prawo moralne od zawsze wpisane jest w serce człowieka, a wszelkie próby sztucznego modyfikowania go, stwarzania ?nowego człowieka? czy ?pokonania ludzkiej natury? oznaczają walkę z samym człowieczeństwem.
Każdy z trzech esejów, które składają się na ten tom: Ludzie bez torsów, Droga i Koniec człowieczeństwa, to prawdziwa intelektualna przygoda oraz niezapomniane duchowe spotkanie z autorem Zaskoczonego Radością i Problemu cierpienia.
Tę podróż odbyłem jakiś czas temu. Przez kilka tygodni wędrowałem po Indiach w towarzystwie buddyjskiego mnicha, który całe życie spędził w jednym z himalajskich klasztorów. (...) Dla mojego towarzysza podróż miała być przygotowaniem do intensywnej medytacji w odosobnieniu. W symboliczny, ale przecież i w całkiem realny sposób żegnał się ze światem, by przez trzy lata oddawać się kontemplacji i w ten sposób realizować swoje wielkie, duchowe marzenie. (?) W czasie podróży prowadziłem codzienne zapiski, coś w rodzaju dziennika pielgrzyma. Przepisując notatki ze stronic pięciu zniszczonych wilgocią, pyłem i brudem brulionów, celowo ich nie zmieniałem. Uznałem, że będzie lepiej, jeśli pozostaną swoistym dokumentem wspólnej podróży-pielgrzymki aniżeli wypracowaną literacką kreacją. Ta książka jest właśnie tym dziennikiem.
Książka stanowi zapis jedenastodniowej pielgrzymki do grobu św. Jakuba Apostoła - przez Portugalię i Hiszpanię. Szlak Camino Portugues prowadzi od katedry Se w Porto aż do katedry św. Jakuba w Santiago de Compostela. Jedenaście etapów drogi rozciąga się na przestrzeni blisko 240 km - czyli optymalnej do przejścia w czasie dwutygodniowego urlopu. Ruch pielgrzymkowy ożywia się coraz bardziej, a motywy pielgrzymowania są różne: religijne, turystyczne, kulturowe, a nawet towarzyskie. Pozostaje żywić nadzieję, że każdy człowiek podążający drogą Jakubową odnajdzie sens swojego camino, swój cel w życiu, swoje "ja". Ta droga bowiem nigdy nie pozostaje bez oddźwięku.
Paulina Młynarska i Dorota Wellman zapraszają do świata kobiecych spraw. Pogadajmy o tym, co dla nas ważne! Najlepiej z czerwonym winem albo z kawałkiem czekoladowego ciasta, które na pewno nie pójdzie nam w biodra.
Kalendarzyk niemałżeński to pochwała kobiecej przyjaźni, szczere rozmowy i bardzo osobiste listy.
Paulina i Dorota nie boją się żadnego tematu: rozmawiają o facetach i dzieciach, o swoich lękach i błędach, straconych szansach i przeszłych miłościach. O piekle, które kobiety gotują kobietom i o tym, co kobiety lubią gotować swoim facetom.
Kalendarzyk niemałżeński to książka, która powinna trafić do rąk każdej Polki – matki i singielki, feministki i tradycjonalistki, perfekcyjnej i trochę mniej doskonałej pani domu.
Dwadzieścia lat temu pracowałam w Londynie nielegalnie jako sprzątaczka. Wymiatałam kurz z zakamarków hotelu dla bezdomnych i z własnego serca. Byłam Kopciuszkiem w kraju lepszych ludzi. Dwadzieścia lat później, w lipcu 2012 r. wracam do Londynu na specjalne zaproszenie Komitetu Igrzysk Olimpijskich. Dostaję złotą pochodnię, oficjalny biały strój i na oczach całego świata biegnę w sztafecie z ogniem olimpijskim. Kiedyś byłam Kopciuszkiem. Teraz jestem królową. Królową mojego życia. Beata Pawlikowska Najnowsza książka znanej podróżniczki zabiera nas na wędrówkę w czasie i w przestrzeni. Igrzyska Olimpijskie w Londynie, wyjątkowo deszczowy lipiec, angielskie śniadanie i udział w sztafecie z ogniem olimpijskim. Beata Pawlikowska zabiera nas też w podróż w przeszłość do czasów, kiedy jako Kopciuszek przybyła do Londynu z komunistycznej Polski i pracowała nielegalnie jako sprzątaczka w hotelu dla bezdomnych. Ale Kopciuszek - jak pisze Beata Pawlikowska - to tylko stan umysłu. Równie łatwo można stać się Jamesem Bondem.
Śmierć za kubek wody.
Upalny dzień. 40-letnia mieszkanka pakistańskiej wioski od wielu godzin zbiera na cudzym polu owoce. Praca jest wyczerpująca, lecz Asia i jej mąż muszą utrzymać pięcioro dzieci. Żeby się ochłodzić, pije wodę z pobliskiej studni. Ta należy do muzułmańskiej społeczności, a Asia jest chrześcijanką, dlatego w opinii innych kobiet woda staje się „nieczysta”. Wybucha kłótnia, pada słowo: „Bluźnierstwo!”. Los kobiety jest przesądzony – w Pakistanie taki zarzut to pewna śmierć.
14 czerwca 2009 roku Asia Bibi zostaje wtrącona do więzienia, gdzie do dzisiaj czeka na wykonanie wyroku śmierci przez powieszenie.
W jej obronie odważyli się stanąć gubernator Pendżabu (muzułmanin) oraz minister ds. mniejszości (chrześcijanin) – obydwaj zostali zamordowani przez fanatyków religijnych.
Poruszająca historia Asii Bibi, opowiedziana przez nią samą zza murów więzienia, uświadamia nam, jak wiele zła popełnia się w imię religii i jak ważna jest wolność przekonań, a także prawa człowieka. Dlatego jej osoba stała się ikoną walki z przemocą o podłożu religijnym, a o jej uwolnienie walczą ludzie na całym świecie.
Co zrobić, gdy zobaczysz światełko w tunelu?
Dlaczego warto uzbierać sobie czyśćcowych odpustów na zapas?
Czy niebo będzie jak wieczny orgazm, a w piekle będzie ciekawsze towarzystwo?
To tylko niektóre z pytań, które zawsze chciałeś zadać swojemu katechecie, ale się bałeś. Teraz jednego z najbardziej błyskotliwych polskich teologów – ks. Grzegorza Strzelczyka – w dogmatyczny kozi róg próbuje zapędzić Szymon Hołownia.
Efektem starcia tych dwóch godnych siebie rozmówców jest niezwykła książka. Tylko dzięki niej dowiesz się, czy w niebie będą małżeństwa (skoro ślubuje się tylko do śmierci), czy dalej będą dokuczać nam komary i dlaczego jedna z głównych prawd wiary jest głęboko nieprawdziwa.
Lekko, dowcipnie i intrygująco o sprawach bardzo poważnych. Sprawdź, co czeka Cię po drugiej stronie!
Fragment książki "Niebo dla średnio zaawansowanych"
Kiedy ktoś ci mówi: „Czuję się jak w niebie", to co sobie myślisz?
Ze mu dobrze.
Co to znaczy: dobrze? Jak sobie wyobrażasz swoje niebo?
Ojej, że nie będzie moje.
To znaczy?
To znaczy, że nie będę tam sam. Dla mnie to jest chyba najważniejsze. Na co dzień żyję w ambiwalentnej rzeczywistości. Z jednej strony mam za dużo ludzi. W mojej robocie to jest strasznie paskudna rzecz, ciągle ktoś jest i czegoś chce. A z drugiej strony te kontakty są jednak dosyć powierzchowne. Dotykamy nieraz bardzo głębokich rzeczy, ale z człowiekiem się spotykam na piętnaście minut, on odchodzi i zostaję ze świadomością, że mnóstwo rzeczy w nim jest fajnych, pięknych, ale na razie w ogóle do nich nie dojdę.
Czyli co? Niebo byłoby taką sytuacją, w której miałbyś czas wreszcie na to, żeby to piękno w ludziach zauważyć i że oni nic nie będą od ciebie chcieli?
A niech nawet chcą. Tylko że będzie możliwość sięgnięcia znacznie głębiej. Ze wszystkimi w ogóle.
Wiesz co, z niebem jest generalnie problem. Rozmawialiśmy jeszcze przed programem, że wy obrażamy je sobie na jakieś koszmarne sposoby, to znaczy albo to jest jakaś niekończąca się nowenna, wszyscy śpiewają, modlą się, anioły dają znak, trzeba padać na kolana, trzeba wstawać, przychodzi Pan Jezus, trzeba padać, trzeba wstawać i tak cały czas. Z drugiej strony jakieś oleodruki, dziwne malowidła, ogród, ktoś się przechadza, bryza, wietrzyk. Jak to niebo będzie wyglądało? Co my na ten temat wiemy? Czy w ogóle cokolwiek możemy na ten temat powiedzieć?
Wiemy mało, to znaczy wiemy, że tam będzie Bóg. I że będziemy szczęśliwi, bo tam będzie Bóg. Chyba to trzeba powtarzać na okrągło. Możemy potem do tego dorabiać obrazy, za każdym razem trochę inne, ale ostateczna idea jest taka: Bóg spowoduje nasze szczęście w niebie. I teraz problemem jest to szczęście - moim zdaniem. Co to znaczy, że jestem szczęśliwy, w których momentach jestem szczęśliwy?
A nie myślisz, że to jest pułapka? Kiedy człowiek się zaczyna zastanawiać, w których momentach jest szczęśliwy, to najczęściej dochodzi do chwili, w której było mu przyjemnie, i kończymy w chwili, o której pewien franciszkanin pisał w swój ej pracy: „Czy niebo to wieczny orgazm?".
Ale czy jest jakaś zasadnicza sprzeczność pomiędzy jednym a drugim?
Między czym?
Między szczęściem a przyjemnością?
Moim zdaniem przyjemność to nie zawsze szczęście, a szczęście to nie tylko przyjemność.
Okej, ale sprzeczności fundamentalnie nie ma. Bo w tych obrazach przechadzania się, bryzy, ogrodów i tak dalej ten element zmysłowy nam wraca.
Jestem w stanie zrozumieć, że to jest kulturowo umocowane, to znaczy jeżeli mieliśmy ludy pustyni, to dla nich wyobrażeniem nieba był ogród, woda. Ludzie, którzy żyli na wsi, wyobrażali sobie raj jako miasto - obudowane, mury, wszystko zorgamzo-wane, wszystko działa. [...]
Niebo dla średnio zaawansowanych
Spis treści:
Czy iść w stronę światła?
Sądny dzień
Owce na prawo, kozły na lewo?
Czyściec - próba ognia
Niebieskie pastwiska
Piekło - wieczny grill czy wieczna samotność?
Anielskie pienia, chóry i orszaki
Diabelskie sprawki
Ze świętymi w blaskach mocy
Czy po zmartwychwstaniu wszystkie kobiety będą wyglądać
jak Angelina Jolie, a mężczyźni jak Brad Pitt?
Ile bajtów pamięci ma dusza?
Niebiański USC
Niebo - hierarchia czy absolutna równość?
Zmartwychwstanie komarów
Miłosierdzie vs sprawiedliwość - czy piekło może być puste?
Koniec świata i co dalej?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?