Kariera stewardessy kusi obietnicą dalekich podróży, poznawania niezwykłych miejsc i ludzi, jednak mało kto wie, jak wielu wyrzeczeń wymaga ten zawód. Autorka przez kilka lat pracowała w arabskich liniach lotniczych, podróżując po niemal całym świecie. Z humorem przedstawia wymagające szkolenia i egzaminy, normy dotyczące wyglądu i zachowania, sytuacje z kłopotliwymi pasażerami. Barwne opisy pozwalają poczuć nie tylko atmosferę egzotycznych wojaży, ale też codzienność życia między jednym lotem a drugim.
Zbiór poruszających wywiadów Marcina Jakimowicza opublikowanych na łamach "Gościa Niedzielnego" w latach 2008-2013
„Gdy miałem 13 lat, w wypadku straciłem rękę i nogę. Ale to nie był najtragiczniejszy moment w moim życiu. Kiedy miałem siedem lat, spłonął nasz dom w Malborku. Rodzice, ja, dwie moje siostry i brat staliśmy i patrzyliśmy, jak tracimy wszystko. Rok później utopił się mój młodszy brat, Piotruś” – taki scenariusz opowiedział mi Jasiek Mela. Prawdziwe trzęsienie ziemi. Zapytałem go, jak wyjść spod takich gruzów – pisze Marcin Jakimowicz, autor książki „Ciemno, czyli jasno”, we wstępie do jednego z wywiadów. To zbiór poruszających 25 rozmów „na śmierć i życie”.
Książka Baranowskiego to na pozór kompendium historii wyczynowych rejsów Autora, tych opisywanych przez Niego i przez innych we wcześniejszych książkach oraz tych rejsów, o których książki nie powstały, żeby tylko wymienić wyprawę Międzynarodowej Szkoły pod Żaglami wokół Ameryki Południowej czy rejsy Fryderyka Chopina. Ale historia rejsów jest dla Autora tylko tłem, ułatwiającym ekspozycję starannie dotąd skrywanych myśli, przeżyć, rozterek, refleksji, odczuć i uczuć, tajemnic serca i alkowy, kulis wydarzeń związanych z budową Poloneza, Pogorii, Fryderyka Chopina i z organizacją dalekich wypraw...
Jacek Czajewski, "Żagle" 1996
Ma dwie córki, dwóch byłych mężów (jednego nieślubnego), klitkę na Grochowie. Nie ma majątku, samochodu, recepty na miłość. To kobieta po przejściach, a może raczej „kobieta, po której przeszło życie”. Ale pisze o sobie: „Jestem szczęściarą. Zawsze miałam, co chciałam, i brałam, co mi się podobało”. Joanna Jagiełło maluje swoje życie szczerze i bez retuszu – chwile piękne, chwile trudne, chwile bolesne. To książka o skomplikowanych relacjach rodzinnych, macierzyństwie i o pisaniu. A przede wszystkim o tym, jak być szczęśliwym i nie stracić siebie bez względu na okoliczności. "Po dniu czytania nie mogłam się już oderwać od książki Joanny Jagiełło; chciałam zostać na dłużej w hotelu jej rzeczy: paranteli, miłości i życiowych wyzwań, ponieważ ta pasjonująca, intymna opowieść mojej rówieśniczki pomogła mi zrozumieć także siebie." Wioletta Grzegorzewska
Przekład z języka angielskiego Agnieszka Wilga Hugh Thomson po raz pierwszy pojechał do Peru w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Miał dwadzieścia lat i chciał odnaleźć inkaskie ruiny Llactapata, które już kiedyś odkryto, a potem znów ślad po nich zaginął. Zarosła je dżungla i od kilkudziesięciu lat nikt nie potrafił ich odnaleźć. Tak się zaczęła jego fascynacja kulturą Inków i historią Ameryki Południowej. W ciągu następnych lat wielokrotnie wracał na ten kontynent, przemierzał kolejne szlaki, poszukiwał zagubionych osad i starał się dociec, ile prawdy jest w powszechnych wyobrażeniach na temat cywilizacji Inków. ""Biała skała"" to także porywająca historia zdobywców i odkrywców, konkwistadorów, awanturników i podróżników, którzy próbowali poznać i opanować ten najbardziej dziki i niedostępny zakątek ziemi. ""Thomson wędruje uważnie i ożywia kamienie. Pokazuje, jak z fascynacji egzotyką uczynić pasję badawczą, jak pragnienie przeżycia przygody przeobrazić w pasję poznawania zaginionego świata i rozumienia go. Książka zaczyna się niczym konwencjonalne zapiski włóczęgi, który uwiecznia na fotografii siebie na tle ruin lub w gromadce tubylców, ale rozwija się w dojrzałą refleksję o niezwykłych wędrówkach po zapomnianych szlakach cywilizacji Peru. Thomson czyta źródła i świadectwa poprzedników, włóczęgów i odkrywców, historyków i archeologów, dzięki czemu sam też zostaje odkrywcą i badaczem cywilizacji Inków."" Maciej Stasiński ""Niezrównany literacki przewodnik po Peru."" John Hemming ""Miarą talentu Thomsona jako pisarza, historyka i odkrywcy jest fakt, że ,,Białą Skałę"" czyta się z ogromną przyjemnością (...). Jego relacja jest pełna żywych emocji, ale też dobrze zbadanych faktów na temat rozkwity kultury Inków, podbicia przez nich ogromnej części kontynentu, a następnie tragedii unicestwienia ich cywilizacji przez szesnastowiecznych konkwistadorów."" Justin Marozzi, ,,The Spectator"" ""Porywająca lektura (...). To książka, która rozbudza w kanapowym amatorze podróży pragnienie, aby ruszyć w świat śladami autora - nie tylko dlatego, że pisze on z wielką pasją (...), ale też z tego względu, że opisuje swoje własne, nierzadko całkiem heroiczne ekspedycje i odkrycia."" Geoffrey Moorhouse, ,,The New York Times Book Review"" ""Bohaterem ,,Białej Skały"" jest cały południowoamerykański kontynent, którego losy tworzą pełną napięcia fabułę, zasilaną plejadą niezwykłych postaci (...). Literatura podróżnicza na miarę Bruce'a Chatwina, tyle że z latynoskimi cojones. A nawet więcej: to opowieść pokazująca w pigułce mieszaninę fantazji, brawury, fascynacji podbojem, ale też frustracji, które są udziałem wszystkich tropicieli kultury Inków."" Andy Martin, ,,The Independent"" ""Thomson szczodrze dzieli się z czytelnikiem swoimi przeżyciami, co czyni jego książkę naprawdę wyjątkową (...). Napisana jest bardzo przystępnie, a zarazem spełnia wszelkie wymogi akademickiej rzetelności."" Isabel Cockayne, ,,Eastern Daily Press
Podejrzyj tych, którzy podglądają Ciebie! Sensacyjna historia największego w dziejach skandalu podsłuchowego opowiedziana z pierwszej ręki. Światowa premiera! Sensacyjna historia największego w dziejach skandalu podsłuchowego opowiedziana z pierwszej ręki. Edward Snowden wybrał Glenna Greenwalda, aby powierzyć mu dokumenty, które nieodwracalnie zmieniły świat. W maju 2013 roku wyruszył do Hongkongu na spotkanie z anonimowym informatorem, który twierdził, że dysponuje zdumiewającymi dowodami, że amerykański rząd szpieguje nie tylko podejrzanych o terroryzm, ale również własnych obywateli, światowych polityków, a do tego ma możliwość inwigilacji każdego z nas. Akta, które przekazał Greenwaldowi wywołały niedowierzanie, potem szok, a w końcu trwającą do dziś debatę na temat szans na uratowanie naszej prywatności w sieci. Ale kim jest Edward Snowden? Bohaterem, który poświęcił własne życie, by ostrzec świat? Egocentrykiem, który w imię sławy zaryzykował bezpieczeństwo własnego kraju? ,,Pożytecznym idiotą"", którego ,,sensacje"" oddały wrogom Ameryki jej najcenniejszą broń - dostęp do informacji? ,,Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz"" przynosi nieoczywiste odpowiedzi na te pytania. W swojej książce Greenwald po raz pierwszy składa również w całość wszystkie elementy tej historii:niezwykłe początki jego kontaktów ze Snowdenem, szczegóły ich intensywnych spotkań w Hongkongu, nowe informacje na temat globalnej inwigilacji poparte niedostępnymi wcześniej dokumentami, przenikliwą analizę skutków ,,afery Snowdena"". Za ujawnienie i opisanie ,,sprawy Snowdena"" redakcje gazet ,,The Guardian"" i ,,The Washington Post"" otrzymały Nagrodę Pulitzera w kategorii ,,Służba publiczna"".
Pierwsza część podróży Piotra Ruty dookoła świata poświęcona Azji. Barwna relacja z Indii, Wietnamu, Tajlandii, Chin, Birmy i innych krajów.
Piotr Ruta (vel tarip) – z zamiłowania podróżnik. Od dzieciństwa przemierza świat. Pierwsze podróże odbył czytając z zapartym tchem przygody Tomka Wilmowskiego autorstwa Alfreda Szklarskiego. Później ruszył w świat. Podróżowanie w backpackerskim stylu rozpoczął od Europy. A z biegiem lat zwiedził coraz dalsze i bardziej egzotyczne zakątki świata. Zwolennik podróżowania na raty, czyli kilkutygodniowych wypraw, w czasie których można delektować się każdą z wypraw. Od kilkunastu lat prowadzi stronę internetową dla podróżników: www.tarip.net. W ręce czytelników oddaje pierwszą książkę poświęconą wyprawom do Azji.?
Gdyby Przekręt. Futbol i zorganizowana przestępczość był powieścią, można by uznać, że jej autora poniosła wyobraźnia. Tyle że nie jest to literacka fikcja - Declan Hill opowiada o tym, czego nigdy nie chcielibyście usłyszeć na temat ,,pięknej gry"".Aby zarobić setki tysięcy dolarów na ustawionym meczu piłkarskim, nie trzeba wcale zaskakującej porażki murowanego faworyta ze słabeuszem - wystarczy, że lepsza drużyna wygra określoną liczbą bramek.Aby ustawić mecz, nie trzeba płacić wszystkim zawodnikom - przeciwnie, lepiej, by trójka przekupionych graczy miała po prostu słabszy dzień na tle dobrze dysponowanych kolegów. Futbol jest przecież grą błędów.Aby kontrolować wyniki spotkań, nie trzeba wcale za każdym razem skłaniać do współpracy zawodników czy sędziów - wystarczy przecież kupić sobie klub i sprowadzić do niego kilku swoich graczy.To tylko kilka zaczerpniętych z Przekrętu przykładów na to, w jaki sposób kryminaliści zarabiają na ustawianiu meczów. Piłka nożna stała się wielkim biznesem, a tam, gdzie pojawia się perspektywa ogromnych zysków, pojawiają się również ci, którzy nie cofną się przed niczym, by je osiągnąć.Dlatego właśnie Przekręt czyta się jak powieść sensacyjną - są tu pozbawieniu skrupułów gangsterzy, mafijne zależności, oszustwa, zastraszanie, piękne kobiety, skorumpowani działacze, przekupieni sędziowie oraz piłkarze. A także - jak w każdym hollywoodzkim klasyku - garstka sprawiedliwych.
Radość życia odkryta w czasie ciężkiej choroby
Sophie jest zwykłą, wesołą studentką. Z nadzieją patrzy w przyszłość. Jej życie zmienia się jednak niespodziewanie, gdy lekarze diagnozują u niej ciężką odmianę nowotworu wymagającą natychmiastowej chemioterapii. Świat Sophie nagle zostaje zredukowany do szpitalnej sali, niekończących się badań i lekarzy oraz dziewięciu peruk, dzięki którym może zmieniać swoją tożsamość zależnie od nastroju. Bywa seksowna i ponętna albo zupełnie przeciętna, poukładana albo szalona, grzeczna albo zawiadacka. Mimo choroby – a może właśnie za jej sprawą – Sophie stara się żyć intensywnie jak nigdy przedtem.
Autobiograficzna książka Sophie van der Stap to poruszający portret młodej dziewczyny, której dzięki ogromnej sile ducha i wsparciu najbliższych udało się pokonać raka. Na podstawie powieści powstał film wyreżyserowany przez Marca Rothemunda. W rolę Sophie wcieliła się Lisa Tomaschewsky.
Sophie van der Stap (1983) – holenderska pisarka i dziennikarka. Współpracuje z magazynami „Marie-Claire”, „Cosmopolitan” i „Schrijven”. Gdy miała 21 lat zdiagnozowano u niej rzadką odmianę nowotworu, udało jej się jednak wygrać walkę z chorobą. Jest współazłożycielką fundacji Orange Ribbon International zajmującej walką z rakiem wśród dzieci. Dziś jestem blondynką. Dziewczyna w dziewięciu perukach to jej debiut literacki, wyróżniony Bart Prize w 2009 r.
Peruka to coś znacznie więcej niż tylko trochę włosów. Każda mnie jakoś zmienia. To coś więcej niż tylko zmiana wyglądu. Wpływają na moje poczucie własnego ja. Inny wygląd sprawia, że inaczej się zachowuję i w zależności od tego, czy jestem Stellą, Sue, Daisy czy Blondie, otrzymuję różne sygnały ze strony otoczenia. Kiedy wkładam na głowę Daisy, następuje całkowita przemiana. Długie loki spadają mi na plecy. Moje włoskie sandały zmieniają się w seksowne szpilki, dżinsy w małą czarną, a skromny dekolt staje się wyzywający. To dlatego ją kocham. Daisy przykuwa uwagę wszystkich, kiedy wpada spóźniona na spotkanie z rozwianymi włosami. Wszyscy chcą wiedzieć, kto skrywa się pod tymi jasnymi puklami.
Jako Daisy lubię przyciągać uwagę: zarzucać włosami z boku na bok, śmiać się beztrosko z każdego dowcipu, pić koktajle mleczne zamiast soku pomidorowego i stosować bez umiaru błyszczyk. Wolę oglądać Gotowe na wszystko niż czytać Wergiliusza, a paznokcie u nóg muszę mieć koniecznie czerwone. Marzę o romantycznych randkach z doktorem K. – chociaż akurat ta fantazja jest obecna w mojej głowie niezależnie od tego, którą akurat perukę noszę.
Jako Sue mam coś, czego nie ma większość kobiet: burzę rudych loków. Łatwo jest zrobić wrażenie; nie muszę śmiać się z durnych dowcipów ani zamiatać grzywą.
Dzięki Stelli rozumiem, kim nie jestem, i jak bardzo wygląd odzwierciedla to, kim się jest. Stella nie wybierze się do Tybetu czy Iranu; nie zostanie z przyjaciółmi aż do zamknięcia baru. Jest czysta i układna, a fryzurę ma zawsze w idealnym stanie. Osobiście wolę nieco nieładu.
Z kolei Blondie sprawia, że czuję się niewidzialna – w dobrym znaczeniu tego słowa. Ta fryzura się nie wyróżnia. Jest idealna w dni, kiedy nie chcę znajdować się w centrum uwagi. Jeśli chcę flirtować i być dostrzegana, wkładam Daisy albo Sue.
Oparta na faktach powieść przedstawiająca historię dwóch brytyjskich policjantów, których zadaniem jest przeniknąć w szeregi chuliganów Millwall FC, żeby eliminować najbardziej niebezpieczne jednostki z przestępczego światka.Dwaj młodzi policjanci wchodzą w szeregi kiboli, integrują się ze środowiskiem, uczestniczą w awanturach stadionowych i ,,ustawkach"".Książka przedstawia odarte z powierzchowności kulisy meczów w Anglii, awantur z brytyjską policją i przypadkowych aktów wandalizmu. W kraju będącym kolebką futbolu, gdzie od czasów Margaret Thatcher jawnie i zdecydowanie państwo walczy z chuliganami na stadionach, problem kiboli nadal istnieje.
Jak być wolnym, to drugi – po Jak być leniwym – przewrotny poradnik Toma Hodgkinsona. Napisany lekko, z przekąsem i z prawdziwą troską o czytelnika. Powiedzmy to od razu: z leniuchowaniem sprawa nie była aż tak poważna. Ale podstępnie skradziona wolność to już prawdziwa tragedia. Tym większa, że często nieuświadomiona. Jak zatem uwolnić się do niepokoju, kredytów hipotecznych, lęku, konsumpcjonizmu, depresji, nielubianej pracy, podatków, nudy, rachunków, supermarketów, melancholii, brzydoty, marnotrawstwa i wielu, wielu innych utrapień? Ano, jest na to kilka mniej lub bardziej nietypowych sposobów: pieczenie chleba, jazda konna, produkcja kompostu, gra na ukulele… A że sprawa jest najwyższej wagi, Tom Hodgkinson w każdym z dwudziestu dziewięciu zwięzłych rozdziałów zarysowuje genezę problemu i powołuje się na myśli Arystotelesa, świętego Tomasza z Akwinu, George’a Orwella, Lwa Tołstoja, Oscara Wilde’a czy E.F. Schumachera. Jak być wolnym to lektura dla tych, którym nie są obce radykalne decyzje i którzy mają poczucie humoru. Przede wszystkim zaś dla tych, którzy chcą zrzucić wszelkie ciężary i podążyć ku wolności.
Jak być leniwym – czyli 24 godziny z Tomem Hodgkinsonem i całą plejadą najwybitniejszych umysłów wszechczasów, takich jak Oscar Wilde, Mark Twain, Samuel Johnson, Robert L. Stevenson i Jerome K. Jerome (Och, jak słodko jest obrócić się i znowu zasnąć „na pięć minutek”). Wszyscy zgodnym chórem zachwalają jedynie słuszny model ludzkiej egzystencji, a mianowicie: powolny, leniwy i próżniaczy. Wylegiwanie się - przez co rozumiem leżenie w łóżku w stanie przebudzenia - nie jest samolubnym dogadzaniem sobie, ale kluczowym zajęciem dla adepta sztuki życia, którym w rzeczywistości jest próżniak. Leżenie w łóżku i nie robienie niczego jest dobre i szlachetne, przyjemne i pożyteczne. (fragment)
Ucieczka od wolności (1941) to część studium o strukturze charakteru współczesnego człowieka i o wzajemnej zależności czynników psychologicznych i socjologicznych. Fromm bada mechanizmy ucieczki od wolności, próbuje odpowiedzieć na pytania, dlaczego wolność nie jest dla człowieka wartością absolutną, dlaczego można go bez trudu podporządkować, zniewolić, dlaczego potrzebny mu jest wódz i poczucie identyfikacji z grupą. Nie jest to jednak książka o jakimś konkretnym, nazistowskim czy komunistycznym, zniewoleniu, ale o dobrowolnym poddawaniu się człowieka każdemu zniewoleniu, które daje poczucie bezpieczeństwa i oddala samotność.
Z okazji 70 lat istnienia "Czytelnika" ukazuje się kolekcja tytułów wybranych z dorobku wydawnictwa. Edycję wyróżnia jednolita szata graficzna autorstwa Andrzeja Heidricha. Ucieczka od wolności jest kolejną książką w tym cyklu.
„Życie mimo wszystko” - niezwykła biografia Christiane F., najsłynniejszej ćpunki świata. 35 lat po ukazaniu się „My, dzieci z dworca ZOO”, książki i jej ekranizacji, dzięki którym Christiane F. stała się najsłynniejszą narkomanką na świecie, bohaterka przedstawia dalszy ciąg swojej historii. Opowiada o nieudanych odwykach, pobytach w areszcie i berlińskim więzieniu, o szczęśliwym czasie w Grecji, o ludziach spotkanych po drodze, o programie metadonowym, do którego została przyjęta, wreszcie o narodzinach Phillipa i macierzyństwie, które odmieniło jej życie.
Książka Bez wyboru to literatura faktu.
Wszystkie opisane wydarzenia miały miejsce w przeszłości w latach 1973-1986. Autorka pragnie przekazać prawdę o dramatycznych przeżyciach kobiet, które zaszły w niechcianą ciążę. Powieść jest brutalnie prawdziwa, zawiera szokujące, przerażające fragmenty.
Lena Nowicz opisuje warunki, w których, w tamtych czasach odbywały się aborcje zarówno w szpitalach, jak i w luksusowych, prywatnych gabinetach. Przedstawia skomplikowaną sytyuację młodej kobiety, jej przeżycia wewnętrzne, wątpliwości i wahania, często rozpacz i żal.
Książka Rachel Cusk natychmiast po publikacji podzieliła krytyków i czytelników, a jeden z czołowych amerykańskich publicystów postulował odebranie autorce dzieci. Cusk udowadnia jednak, że nie trzeba być wyrodną matką, żeby zaprotestować przeciwko lukrowanemu wizerunkowi macierzyństwa. Ta szczera, niemal bezlitosna książka odkrywa psychiczne rany świeżo upieczonej matki i rzuca wyzwanie milcząco przyjmowanym schematom. To niezwykła sonda zapuszczona w świat kobiety, kontrowersyjna w bezpośredniości i nowatorska w bezbrzeżnej uczciwości względem macierzyńskich odczuć. "Człowiek nie wie, jak się zachować, kiedy ktoś opowiada mu siebie. W przypadku „Pracy na całe życie” dodatkowy rumieniec wstydu wywołuje sam temat. Macierzyństwo. Mityczny instynkt, niemal religia. Pisać o nim można tylko w jeden sposób: na klęczkach. Ale Rachel Cusk proponuje nam historię odbrązowioną, szczerą do bólu każdego nerwu. Przy tym wzruszającą i oddającą kobietom ich podmiotowość. Nareszcie." Sylwia Chutnik "Treścią tej „ponurej”, „przygnębiającej”, „skandalicznie niewdzięcznej”, bardzo dobrze napisanej i znakomicie przez Agnieszkę Pokojską przetłumaczonej książki są przygody dorosłej kobiety, która za wszelką cenę próbuje uciec przed w sumie oczywistym faktem, że własnej tożsamości nie da się zdefiniować w całkowitym oderwaniu od innych ludzi. Czy jej się to udaje, czy wcale nie, sprawdźcie sami. Warto." Justyna Bargielska "Jest szczera, ale niebanalna. Przenikliwa – ale i bezbronna wobec własnej przenikliwości. Bezwzględna w nazywaniu tego, co ją dotyka – ale i pełna czułej wyrozumiałości. Wobec siebie, własnej córki, innych matek. Rachel Cusk nie zatrzymuje się na opisie doświadczenia macierzyństwa. Prowadzi głębiej, pokazuje niejednoznaczności, odczytuje na nowo dobrze znane teksty. Pyta o tożsamość kobiety, gdy urodzi jej się dziecko, i pokazuje straty, które rodzicielstwo rekompensuje szczodrze, ale w zupełnie innej walucie. No i kto inny potrafiłby opisać poród w taki sposób, że czytając, śmiejesz się w głos, a jednocześnie ciarki przechodzą ci po plecach?" Joanna Woźniczko-Czeczott
Pierwszy uciekł konsul NRD. Atak gazowy wytrzymywał za to dzielnie sowiecki generał. Został najdłużej na trybunie, razem z I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Dość długo stała też wicewojewodzina, której rozmazał się tusz i wyglądała koszmarnie, miała czarną twarz. Ale kiedy wybuchł ogień, wszyscy musieli uciekać. Zbiegając ze schodów, I sekretarz przypominał generałowi: ,,Towarzyszu generale, jedziemy na prazdnik"". ,,Prazdnik"" to suto zakrapiane przyjęcie dla aparatu zaraz po pochodzie pierwszomajowym. Generał odpowiedział: ""Job twoju mat' z takom prazdnikom!"" i odjechał. To nie fragment political fiction, ale relacja z akcji Solidarności Walczącej w 1983 roku we Wrocławiu. Jeden z najbardziej znanych polskich dziennikarzy Igor Janke w pasjonujący sposób pisze o najgłębiej zakonspirowanej podziemnej organizacji w komunistycznej Polsce. Ujawnia wiele nieznanych dotąd faktów. Opowiada o tym, jak polscy antykomuniści dostali od lewaków z niemieckiej Rote Armee Fraktion skanery do podsłuchiwania SB i drukowali połowę wychodzących w Polsce podziemnych wydawnictw. Jak w Stoczni im. Komuny Paryskiej rozpoczęli produkcję karabinu maszynowego na podstawie instrukcji CIA. Jak zbudowali system podziemnego kontrwywiadu i inwigilowania funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Jak przygotowywali zamach na szefa śląskiej SB i przez niemal siedem lat ukrywali najbardziej poszukiwanego przez komunistyczne władze człowieka - Kornela Morawieckiego. ,,Twierdza"" to barwna, pełna scen jak ze szpiegowskich filmów historia o odważnych ludziach, którzy w walce o wolną Polskę poświęcili bardzo wiele. To także opowieść o brutalności Służby Bezpieczeństwa i o tym, jak można żyć w dwóch rzeczywistościach - podziemnej i oficjalnej.
Książka ukazuje drugą, ciemniejszą stronę adopcji i procedur adopcyjnych przeprowadzanych przez niektóre ośrodki adopcyjne w Polsce.
Opisuje trudne sytuacje dzieci przebywających w instytucjonalnej pieczy zastępczej czyli w domach małego dziecka, wielofunkcyjnych placówkach opiekuńczo- wychowawczych.
Pokazuje mechanizmy pracy ośrodków, oparte o procedury wypracowane jeszcze w czasach PRL-u, instrumentalne traktowanie przez nie, tak dzieci, jak i przyszłych rodziców adopcyjnych.
Odsłania kulisy przeprowadzanych, czasami szokujących, procedur adopcyjnych służących do wykazania sukcesów statystycznych, żonglowanie prawem, biurokrację, opieszałość w podejmowaniu decyzji , miast działania w imię szeroko pojętego dobra dziecka.
Prezentuje niezdrową rywalizację pomiędzy ośrodkami i dążenie do ograniczenia możliwości działania „konkurencji”, a przecież dziecko to nie lalka, rzecz, przypadek statystyczny, tylko człowiek. Mały, ale człowiek.
Dzieci, których losy zostały opisane w tej publikacji, mają często bagaż przeżyć, który dorosłemu ciężko byłoby udźwignąć.
Chiny są niesamowite! Podczas tej wyprawy odkryłam, że wszystko, co mówi się o Chinach w Polsce to nieprawda. Ciągle więc coś mnie zdumiewało – chińska kuchnia, sposób parzenia herbaty, styl życia, codzienna rzeczywistość i chiński sposób myślenia. Moimi przewodnikami byli: Konfucjusz, Lao Tse, przewodniczący Mao i Marco Polo.
Beata Pawlikowska – pisarka, podróżniczka, dziennikarka. Z pasją pisze i opowiada o podróżach. Organizuje wyprawy, fotografuje, pisze książki, felietony i reportaże. W Radiu ZET prowadzi audycję „Świat według Blondynki”.
Seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie.
Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach spotkałam białego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr, w Meksyku jadłam pieczone świerszcze, a w Amazonii tropiłam jaguara…
BLONDYNKA NA TASMANII – Boże Narodzenie w Hobart, dziobaki, kolczatki i misie koala, kangury i wombaty, tygrys tasmański i tasmański diabeł, paprociowy las, eukaliptusy i Wineglass Bay, gdzie odkryłam, że podróż jest jak czereśnia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?