Moja książka jest dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się tego, czego nigdy nie powiedzą wprost świadkowie Jehowy. Kto trzyma w rękach całą organizację, jakie mają zwyczaje, a przede wszystkim, jakie mają zasady, prawa i obowiązki, za które gotowi są oddać życie własne i najbliższych. Byłem świadkiem ponad 20 lat, opisuję, jak zbudowana jest organizacja, skąd czerpie fundusze, a także obnażam to, o czym zakazane jest tam mówić.
Kamień węgielny kładzie się jako pierwszy - to na nim opiera się cała konstrukcja budynku. Coming out Krzysztofa Charamsy, do którego doszło w październiku 2015 roku, jest kamieniem węgielnym w jego życiu. W pełnym rozkwicie kariery teologicznej na najwyższych szczeblach w Watykanie Charamsa zdecydował się zdemaskować hipokryzję Kościoła katolickiego, instytucji, która od wieków używa seksu, aby zapewnić sobie władzę nad ludźmi. Przez nakazy, doktrynę i spowiedź Kościół reglamentuje radosne przeżywanie tego podstawowego wymiaru egzystencji. Wymusza na kobietach podporządkowanie się mężczyznom, a osoby homoseksualne dyskryminuje, traktuje jak trędowatych, wyniszcza. Unieszczęśliwia ludzi. Wszystko to skrywane jest pod płaszczykiem utkanym z hipokryzji, ponieważ, według Charamsy, głęboko homofobiczne katolickie duchowieństwo samo w dużej mierze składa się z homoseksualistów. Ludzie Kościoła, których seksualność jest stłumiona lub zepchnięta do podziemi, zmuszeni do respektowania nienaturalnego nakazu celibatu, nierzadko realizują swoje potrzeby dokonując czynów pedofilskich i innych nadużyć. Charamsa w Kamieniu węgielnym pragnie wstrząsnąć sumieniami i położyć podwaliny pod niezbędną odnowę Kościoła katolickiego, w który wciąż jeszcze chce wierzyć. Kościół, aby mógł dalej istnieć, musi wreszcie uwzględnić wyniki badań naukowych i zacząć szanować wszystkich ludzi niezależnie od ich orientacji seksualnej.
Książka oryginalnie wydana w języku włoskim została już przetłumaczona na francuski, hiszpański i portugalski - i oprócz Włoch ukazała się w Hiszpanii, Brazylii i Francji.
Sześciotygodniowa wyprawa do Ekwadoru, relacjonowana dzień po dniu – dynamicznie i ze szczyptą humoru. Prawda, że brzmi obiecująco?
Autor reportażu-opowiadania wraz z dwójką kolegów przemierzył ten kraj wzdłuż i wszerz. To, co zobaczył i przeżył, daje gwarancję, że Ekwador zauroczy każdego miłośnika podróży i przygody. Ciepły klimat, niezwykła przyroda, odmienna kultura, tradycje mieszkańców i ich etniczna różnorodność przyciągają niczym magnes.
Z wyjątkową precyzją i wnikliwością udało się autorowi ukazać piękno Ekwadoru, który opisywany w tej książce mieni się kolorami tęczy. Dzięki sugestywnym relacjom czytelnik ma szansę stać się uczestnikiem tej wyprawy od pierwszego do ostatniego dnia.
Dziesięć dni w sercu Stambułu. Dziesięć dni w podziemnym więzieniu, w którym przebywa czterech więźniów. Kiedy nie są torturowani, snują – na podobieństwo bohaterów Dekameronu – opowieści o życiu i mieście, jakie znali w przeszłości. Stopniowo ich historie wyłaniają się z podziemi, mówiąc równie wiele o opowiadających, co o samym Stambule.
Stambuł, Stambuł to opowieść o sile ludzkiej wyobraźni, o ocalającej roli śmiechu i o tym, że wszędzie jest tyle samo nadziei, co cierpienia.
;Burhan Sönmez robi to, co wielu autorów na świecie chciałoby robić, ale naprawdę tylko niewielu z nich umie osiągnąć: oddaje głos tym, którzy są go pozbawieni, skupia uwagę na zapomnianych i wskrzesza nie tylko opowieści tej krainy, lecz również leczy jej poturbowane sumienie. Pisarz z pasją, sercem i dobrą pamięcią. /Elif Shafak
;Głęboko poruszająca powieść o przeobrażającej roli słów w czasach rozpaczy. /Ece Temelkuran
Książka pełna mocnych i bezkompromisowych tekstów Pawła Lisickiego. W poszukiwaniu prawdy odważnie stawia pytania i w oparciu o powszechnie znane fakty stara się na nie odpowiadać - bez obaw, że narazi się tym czy innym środowiskom. Dokąd zmierza kulturalaicyzującej się Europy? Czy chrześcijaństwo zostanie wyparte przez islam? Jaką postawę przyjąć wobec fali imigrantów? Jakie tendencje zachodzą w światowej i polskiej polityce? Autor podejmuje także tematy z zakresu polskiej polityki historycznej.
„Przez Syberię na gapę” to opowieść o samotnym spływie gumowym pontonem największą syberyjską rzeką Leną. Romuald Koperski zmierzył się z Syberią, nie posiadając odpowiedniego sprzętu, zapasu żywności i pieniędzy. Autor był w miejscach, które przez większość dziejów ludzkości pozostawały poza zasięgiem człowieczej wyobraźni. Książka opisuje piękno syberyjskiej ziemi oraz zamieszkałych Syberię narodów, plemion i grup etnicznych. Autor przepłynął pontonem 4500 km! Za tę niezwykłą podróż otrzymał prestiżową nagrodę „Kolosa” oraz tytuł Podróżnika Roku 1999.
Najnowsze wydanie jest uzupełnione o niepublikowane wcześniej zdjęcia z Syberii oraz nowy rozdział poświęcony wydarzeniom, o których jeszcze kilkanaście lat temu nie można było pisać!
W krajach tzw. demokracji ludowej sport (podobnie jak inne dziedziny życia) był pod kontrolą komunistycznych władz oraz aparatu bezpieczeństwa. Wyjazdy naszych olimpijczyków na letnie i zimowe igrzyska odbywały się pod czujnym okiem funkcjonariuszy SB i ich agentów, zainstalowanych w gronie oficjeli, działaczy, trenerów i dziennikarzy. W książce zmieszczone są dwa reportaże Tomasza Olszańskiego - " Polski gest" oraz "Zawał" - dotyczące olimpiad w Moskwie w 1980 oraz Los Angeles w roku 1984 dla wprowadzenia w atmosferę zimnowojennych igrzysk olimpijskich.
Bagdad – znany od wieków jako „miasto pokoju", przez większość swojej niezwykłej historii był jednym z najważniejszych światowych centrów kulturalnych i handlowych, budził podziw bajecznymi pałacami, parkami, wykwintnością wspaniałych meczetów i szkół islamskich. To tu można było znaleźć najbardziej utalentowanych matematyków, astronomów, lekarzy, muzyków i poetów, to właśnie tutaj w czasach kalifów spisano „Księgę tysiąca i jednej nocy”. Wyrafinowanemu życiu intelektualnemu towarzyszyły szokujący przepych i rozpusta, a także brutalna przemoc najeźdźców i władców – przez większość swojej obejmującej trzynaście wieków historii Bagdadem rządzili okrutnicy.
Justin Marozzi, imponując głęboką wiedzą i zachwycając erudycją, odmalował wielowymiarowy portret tego niezwykłego miasta – jego złotego wieku i jego upadku.
„Wspaniała, żywa i barwna historia niesamowitego miasta. Justin Marozzi, uznany autor książek podróżniczych, przeplata świadectwa bagdadczyków z materiałami źródłowymi, tworząc fantastyczną i wciągającą opowieść.” Sameer Rahim, „The Telegraph”
„Błyskotliwa opowieść o jednym z najbardziej intrygujących miast świata. Sięgając do prac historyków, geografów, teologów oraz wielu tomów wspomnień, autor rysuje fascynujący portret Bagdadu. Materiały źródłowe łączy z własnym doświadczeniem mieszkania w irackiej stolicy, nadając książce intymny i jednocześnie dokumentalny charakter. Takiej biografii Bagdadu jeszcze nie było!” Ali A. Allawi, „The Spectator”
„Marozzi bezbłędnie ukazuje duszę Bagdadu, splatając ze sobą historyczną narrację z opisami trudnej irackiej codzienności.” Christopher de Bellaigue, „Guardian”
„Czy istnieje jakiekolwiek inne miasto, w którym tak duży byłby kontrast między bogatą historią a niepewną teraźniejszością? Właśnie o tym paradoksie tak wspaniale pisze Justin Marozzi. Dynastia Abbasydów stworzyła wielkie dzieła literackie, miała też ogromny wkład w rozwój nauki i bieg historii. Jednak wieki wojen zniszczyły dziedzictwo tego złotego okresu. Marozzi, sięgając do wielu źródeł, rysuje mapę nieistniejącego miasta […]. „Bagdad” to najlepsza książka opowiadająca o tym fascynującym miejscu.” Hugh Kennedy, „Literary Review”
„Ta książka to niezwykłe osiągnięcie – odważna, oparta na niezliczonych źródłach, żywa oraz – powiedzmy sobie szczerze – nie dla czytelników, którzy lubią szczęśliwe zakończenia. Historia „miasta pokoju”, jak określa Bagdad Marozzi, często pisana była krwią. Mimo że czas nie obchodził się z Bagdadem łaskawie, miasto wciąż jest pełne dumy, odpornej na zawirowania losu. Kto wie, może pewnego dnia Bagdad znowu zazna spokoju.” Christopher Hart, „Sunday Times”
„Piękna arabska architektura obiektów użyteczności publicznej, hoteli, została przysłonięta kilometrami betonowych murów. Instalacja sanitarna miasta pozostaje zniszczona, nawet krótkotrwałe opady deszczu powodują powodzie. Prąd dostarczany jest przez kilka godzin na dobę. Pracujące agregaty prądotwórcze to codzienność. Brakuje wody, ludzie żyją w ciągłej obawie o jej zatrucie.
Taki Bagdad znam. Życzeniem, nie tylko moim, jest przywrócenie świetności tej kolebce cywilizacji. Ale póki przemawiają armaty, póki Irak zmaga się z problemami wewnętrznymi, potęgowanymi sytuacją w regionie, ważnym staje się zachowanie w pamięci obrazów świata przemijającego. Taką rolę bez wątpienia może spełnić wydanie w Polsce książki, która w sposób bardzo sugestywny ukazuje irackie i bagdadzkie realia.” Lech Stefaniak, gen. dyw. w stanie spoczynku, Pełnomocny i Nadzwyczajny Ambasador RP w Iraku w latach 2012 - 2014
Gdy w latach 80. Natasza Goerke pierwszy raz pojechała do Nepalu, na himalajskich zboczach rosły jeszcze lasy, a stołeczny smog nie przysłaniał górskich szczytów i gwiazd. Czas w Katmandu się sączył, a w rzece Bagmati, pomiędzy napęczniałymi brzuchami martwych krów, pluskały się dzieci. Uliczki pachniały haszyszem i nieliczni turyści, wyłączając himalaistów, wsiąkali w pejzaż, oddając się błogiemu, bezcelowemu snuciu. A potem wkroczył postęp – pojawiły się kafejki internetowe i supermarkety, gwiazdy nad Katmandu zaczęły przegrywać wyścig z neonami, a wycie psów stopniowo zagłuszała muzyka z głośników. Zmiany na lepsze, tak jak wszędzie, mieszały się ze zmianami na gorsze, ale życie płynęło nadal. Wiosną 2015 roku Nepal nawiedziły jednak dwa trzęsienia ziemi, które zakłóciły rytm naturalnych przemian. Tysiące Nepalczyków w jednej chwili straciły życie, setki tysięcy – domy, a turyści uciekli.
„Tam” Nataszy Goerke to opowieść o kraju, który stał się jej drugim domem. Jej Nepal jest zmysłowy, intymny i nieustannie się zmienia, niczym ruchoma mozaika składana z obrazów, zapachów i dźwięków. Malownicze lepianki sąsiadują z architektonicznymi dziwadłami nuworyszów, zapach kardamonu splata się ze smrodem spalin, a klasztorne śpiewy z okrzykami maoistów. O historii kraju opowiadają tam losy monarchów, a w los żebraków wpisana jest historia najnowsza.
To skondensowana opowieść o nieprzewidywalności życia i o tragedii, która będąc jego końcem, stała się początkiem.
„Wspaniała, empatyczna opowieść o małym podniebnym kraju ludzi radosnych, święcie naiwnych i bardzo biednych. Natasza Goerke pyta, jakbyśmy się czuli, gdyby do naszego domu wparowała sfora zagranicznych turystów, zrobiła sobie selfie z krucyfiksem w uchu, obejmując przy tym naszego dziadka, odłamała kawałek klamki na pamiątkę, a następnie, wręczywszy nam długopis, radośnie wybiegła, zostawiając błoto na podłodze. Proszę Państwa, to jest tylko fragmencik tego krystalicznie czystego lustra.” Jacek Kleyff
Nie możesz zabronić ptakom smutku, by latały nad twoją głową, ale możesz zabronić im, by uwiły gniazdo w twoich włosach.
Sophie Daull, napisała przejmującą książkę, która jest pożegnaniem z jedynym dzieckiem. Camille odeszła nagle w wigilię Bożego Narodzenia po czterech dniach niespodziewanej gorączki. Pisała, żeby nie zapomnieć Camille, jej „szczerego, prostego, jasnego” spojrzenia, chwil bliskości, wspólnego śmiechu, kłótni. Pisała, żeby utrzymać się na powierzchni, żeby każdego dnia przeżyć jeszcze kilka godzin w towarzystwie dziecka, które odeszło. Wspomnienia Sophie nie są jednak lamentem matki pogrążonej w żałobie. Humor przeplata się w tu ze smutkiem i bardziej niż grobowiec przypomina „rozległy taras, z którego ja i Camille możemy jeszcze, razem, radosne, przyglądać się światu”.
Sophie Daull, francuska aktorka teatralna. Camille, moja ptaszyna to jej debiut. Kolejną książkę La suture (Szew, 2016) – napisała o swojej matce, zmarłej w tragicznych okolicznościach w 1985 roku.
Napisana w 1906 roku niewielka książeczka była pomyślana jako wprowadzenie do japońskiej estetyki i sztuki życia dla zachodnich czytelników. Japoński autor opowiada o historii i znaczeniu picia herbaty w społeczeństwach Wschodu, rozwijając przy tym wątki dotyczące filozofii, religii i estetyki. Szczególne miejsce poświęca japońskiej ceremonii herbaty, podkreślając jej wpływ na tamtejsze architekturę, sztukę i życie codzienne. Wyrafinowany styl i prostota tej książki zdają się wprost nawiązywać do estetyki, o której opowiada Okakura.
„Filozofia herbaty nie jest estetyzmem w zwykłym znaczeniu tego słowa, wspólnie bowiem z etyką i religią wyraża cały nasz sposób widzenia człowieka i natury. Jest higieną, gdyż zmusza nas do czystości; ekonomią, bo uczy, że w prostocie, a nie w złożoności i przepychu, znaleźć można wygodę; moralną geometrią, ponieważ określa nasze poczucie proporcji w stosunku do wszechświata. Wyraża prawdziwego ducha demokracji Wschodu, czyniąc wszystkich swych wyznawców arystokratami smaku” – pisze autor.
Czym właściwie jest miasto? Co stanowi o jego charakterze? W jaki sposób powstawały miasta i jak się zmieniały? Na czym polega rywalizacja między miastami? Co znaczy dla miasta tłum i jego gniew?Odwołując się m.in. do historii, urbanistyki i ekonomii, Deyan Sudjic rozkłada miasto na czynniki pierwsze. Pokazuje, jak rozumieć jego strukturę, funkcjonowanie i rozwój. Podaje dziesiątki przykładów z historii i współczesności, a przy tym nie ogranicza się do jednego regionu czy kontynentu, pisze m.in. o Nowym Jorku lat 50., starożytnym Ur w Mezopotamii, XIX-wiecznym Londynie, XX-wiecznym Stambule, współczesnym Mumbaju, Szanghaju czy Kairze. Pasjonująca, napisana z werwą i dociekliwością panorama miejskości.Deyan Sudjic jest dyrektorem Design Museum w Londynie. Współtworzył miesięcznik poświęcony architekturze Blueprint, jako krytyk współpracował także z The Observer. W 2002 roku był dyrektorem Biennale Architektury w Wenecji. W 2013 roku nakładem wydawnictwa Karakter ukazał się jego Język rzeczy, znakomicie przyjęte przez czytelników wprowadzenie do świata współczesnego dizajnu. W Polsce ukazały się także: B jak Bauhaus. Alfabet współczesności (wyd. Karakter) oraz Kompleks gmachu. Architektura władzy (wyd. Centrum Architektury).
Syberia. Zimowa Odyseja to pełna niezwykłych przygód relacja z najtrudniejszej w historii motoryzacji zimowej ekspedycji samochodowej z przylądka Roca w Portugalii, przez Syberię, na dalekie krańce Czukotki. Podróżnicy w składzie: Romuald Koperski, Marian Pilorz oraz Viktor Makarovskiy swym brawurowym, ekstremalnym przejazdem jako pierwsi w dziejach motoryzacji spięli zachodnie krańce Eurazji ze wschodnimi.Autor z typową dla siebie swadą wprowadza nas w świat dzikiej przyrody, pięknej i groźnej syberyjskiej zimy oraz wspaniałych ludzi, których podróżnicy spotkali na swojej drodze. Sami, bez wsparcia z zewnątrz, w skrajnie niskich temperaturach torowali sobie drogę przez liczącą tysiące kilometrów syberyjską tajgę, doliny, przełęcze i pustynie arktyczne.
Islandia – odległa wyspa na północy Europy, kraina lodu, gigantów i wulkanów – urzekająca i budząca fascynację, chociaż mało znana. Rozległe bezleśne obszary, pola lawy, niezwykłe skalne formacje, gejzery i wiele osobliwości przyrodniczych – wszystko to stanowi o wyjątkowości tej wyspy.
Hubert Klimko-Dobrzaniecki był nią zafascynowany od wczesnej młodości, a właściwie już od dzieciństwa. W pościgu za tym zauroczeniem, dotarł na Islandię bynajmniej nie jako turysta. Spędził tam wiele lat, studiował, imał się różnych zajęć (pracując m.in. w domu spokojnej starości), zawierał liczne znajomości i przyjaźnie.
Dzięki temu Czytelnik może spojrzeć na Islandię niejako od wewnątrz, odkrywając to, co dla wielu turystów i przygodnych obserwatorów pozostaje ukryte. Poznać nie tylko jej unikalną przyrodę i krajobrazy, ale także życie codzienne Islandczyków, ich charaktery, specyficzne, często zaskakujące obyczaje.
Opowieść autora wzbogacają liczne fotografie przedstawiające ten niezwykły kraj.
Czyta Bartosz Głogowski
Polacy są w zdecydowanej większości mięsożerni. Wieprzowina, drób, wołowina i ryby królują na naszych stołach, a w ostatnich latach dołączają do nich coraz powszechniejsze i łatwiej dostępne owoce morza w różnym wydaniu. Nie wyobrażamy sobie niedzielnego obiadu bez mięsa, a wielu z nas spożywa je częściej niż raz dziennie. Pytanie jednak, czemu nagle zaczęliśmy z tego powodu chorować?
Dziennikarz śledczy, którego badania sprawiły, że wiele wynalazków spożywczych potentatów nie zostało wprowadzonych do masowej dystrybucji, przedstawia niewygodną prawdę o związku między chorobami ludzi, a masową hodowlą zwierząt. Dzięki niemu poznasz związek między kiełbasą a cukrzycą oraz salami a plagą bezpłodności. Obalone zostają również mity, takie jak ten o mleku wzmacniającym kości. Dowiesz się, skąd biorą się bóle głowy, depresja i spowolnienie pracy żołądka oraz poznasz cudowną moc zup.
Jak się okazuje, nabiał może powodować raka, a współczesne fermy drobiu są prawdziwymi wylęgarniami zarazków. Kurczaki dostępne w sklepach nie mają wiele wspólnego z naturą, a w marketach czyhają na każdego bakterie odporne na działanie antybiotyków. Poznasz mroczne strony sushi i przyczyny, dla których inwestorzy wybierają ryzykowne innowacje. Uświadomisz sobie skalę nieuczciwych praktyk i przyczyny, dla których zarówno ludzie władzy, jak i sponsorowani przez koncerny naukowcy, umywają ręce od odpowiedzialności za zdrowie konsumentów.
Cała prawda o mięsie!
Islandia od kilku lat coraz bardziej Polaków ciekawi. Bankructwo gospodarki, wybuch wulkanu Eyjafjallajökull, dziwaczne opowieści tych, którzy wracają z emigracji zarobkowej, a w końcu występy piłkarskiej drużyny narodowej i jej kapitalnych kibiców – wszystkie te wydarzenia rozbudziły spore zainteresowanie wyspą. Nagle okazało się, ze istnieje coś takiego jak islandzka muzyka rockowa, filmy czy staronordyckie sagi.
Książka jest relacją z rodzinnych wakacjach na Islandii, które nie obyły się bez niespodzianek, a właściwie całe okazały się wielką niespodzianką. Opowieść o podróży z bliskimi stała się dla autorki pretekstem do skomponowania własnego obrazu wyspy: jej niesamowitej przyrody, niezwykłej historii i specyficznego charakteru jej mieszkańców.
O autorce:
Michaela Haas (ur. 1970 r., Erding - Niemcy) jest reporterką, wykładowcą i konsultantką. Uzyskała tytuł doktorski w zakresie studiów azjatyckich. Wykłada na University of California w Santa Barbara, na University of the West oraz w amerykańskich i europejskich centrach badawczych. Od szesnastego roku życia pracuje jako dziennikarka i reporterka dla znaczących europejskich dzienników, magazynów oraz stacji telewizyjnych. Założyła
i prowadzi „HAAS live!”, międzynarodową firmę coachingową specjalizującą się
w doradzaniu mediom oraz w szkoleniach z zakresu treningu uważności. Od ponad 20 lat praktykuje buddyzm. W pracy pisarskiej łączy dar opowiadania z wiedzą naukową oraz duchową głębią. Dzieli czas między Malibu w Kalifornii i Monachium.
Z okładki:
Generał, która była w irackiej niewoli; nastolatka, która nie odczuwa bólu; biznesmen, który umierał na raka; specjalistka od zachowań zwierząt, która walczy z autyzmem i atakami paniki; muzyk, który w Auschwitz grał w orkiestrze jazzowej. Co łączy bohaterów tych niezwykłych opowieści? Wszyscy potrafili wykorzystać dramatyczne wydarzenia do rozwoju, do odkrywania w sobie zdumiewających pokładów odporności i witalności.
W „Niezniszczalnych” – książce, która już stała się międzynarodowym bestsellerem – Michaela Haas opowiada o takich ludziach. Dowodzi, że najbardziej nawet dramatyczne zdarzenia kryją w sobie niezwykłe potencjały: rozwoju, dojrzewania, przemiany, przekraczania własnych granic.
Michaela Haas wie, o czym mówi. Sama po wielu miesiącach z trudem podniosła się
z choroby, ale musiała pogodzić się z licznymi ograniczeniami. One jednak pozwoliły jej odkryć w sobie możliwości, których istnienia nawet nie podejrzewała. Michaela Haas nie wątpi, że każdy z nas je ma. I pokazuje, jak do nich dotrzeć i jak je wykorzystać dla własnego dobra.
Fragmenty:
Aby zrozumieć zagadkę rozwoju pourazowego, spotykam się z Richardem Tedeschim
i Lawrencem Calhounem, naukowcami, którzy ukuli ten termin. (…)
Tedeschi i Calhoun nie stworzyli wymyślnej teorii, żeby potem próbować ją udowodnić badaniami; było odwrotnie. Konsultowali się z osobami, które przeżyły traumę, na początku
z osieroconymi rodzicami, potem z ludźmi, którzy stracili bliskich, lub zostali poważnie zranieni, a także z osobami, które przeżyły raka, z weteranami i z więźniami. Ludzie stale dzielili się zaskakującym spostrzeżeniem: nie byli szczęśliwi z powodu tego, co im się przydarzyło, ale, jednocześnie, czuli, że wyciągnęli cenne lekcje z tego doświadczenia i lekcje te w końcu zmieniły ich życie na lepsze. Stali się lepszymi rodzicami, partnerami
i wrażliwszymi przyjaciółmi; odkryli nowy cel w życiu.
Jeden z pacjentów powiedział: „Cieszy mnie to, że jestem sparaliżowany”.
„Naprawdę?”, z niedowierzaniem zapytał Tedeschi. Zorientował się, że natrafił na coś znaczącego. Jeden po drugim, pacjenci mówili, że na początku byli załamani, jednak później uświadomili sobie, że teraz odczuwają zadowolenie: „Jestem lepszą osobą niż wcześniej. Nie sądzę, że żyłabym w ten lepszy sposób, gdyby mi się to nie wydarzyło, więc biorąc wszystko pod uwagę, było to dla mnie korzystne”.
Jak doszli do takiego myślenia? Zaburzenie psychiczne czy ekspresja człowieczeństwa?
Już jako mały chłopiec, dorastający na wsi w Shropshire, Dave Goulson pasjonował się wszelkimi formami życia, począwszy od własnej domowej menażerii egzotycznych zwierzaków, a skończywszy na poronionych eksperymentach z taksydermią. Ale najbardziej ze wszystkiego fascynowały go trzmiele: duże, krępe i pokryte gęstym futerkiem pszczoły. Tak, pszczoły. Mniej agresywne od innych przedstawicieli gatunku i równie potrzebne środowisku.
Goulsona zaciekawiły trzmiele paskowane, które dawniej powszechnie widywano na mokradłach Kentu, a które obecnie w Wielkiej Brytanii wyginęły całkowicie. Na szczęście nadal żyją w naturalnym środowisku Nowej Zelandii, jako potomstwo kilku królowych, sprowadzonych tam w XIX wieku.
Żądła rządzą to historia uporczywych starań Goulsona o reintrodukowanie tego gatunku w ich macierzystym kraju, ale także jego pasjonujących badań nad tymi zadziwiającymi stworzeniami i ich historią. Autor w bardzo emocjonalny sposób przedstawia też katastrofalne skutki, jakie intensyfikacja rolnictwa spowodowała wśród populacji trzmieli i przestrzega przed dalszymi potencjalnymi zagrożeniami.
Goulson pisze: „zacząłem badać trzmiele dlatego, że mnie fascynują, zachowują się w tajemniczy i interesujący sposób, a poza tym są rozkoszne”. Żądła rządzą warto przeczytać z tych samych powodów
Dave Goulson (ur. 1965) – brytyjski biolog, działacz ruchu na rzecz ochrony przyrody i profesor biologii (zajmuje się ewolucją, zachowaniem zwierząt i środowiskiem) na uniwersytecie w Sussex. Specjalizuje się w ekologii i ochronie trzmieli. Rozpoczął karierę naukową w 1995 roku w Southampton jako wykładowca biologii. Tam zainicjował poważne badania nad życiem trzmieli. W 2006 roku został profesorem i przeniósł się na uniwersytet w Stirling. W 2010 roku Rada do Spraw Biotechnologii i Nauk Biologicznych (BBSRC) przyznała mu tytuł Innowatora Roku. W 2015 roku trafił na listę „Bohaterów Ochrony Przyrody” stworzoną przez „BBC Wildlife Magazine”. Jest laureatem wielu nagród za wkład w ochronę przyrody i autorem ponad 230 artykułów oraz czterech książek popularnonaukowych.
Goulson założył organizację charytatywną The Bumblebee Conservation Trust, ponieważ doskonale zdawał sobie sprawę, że zbyt wiele wyników badań dociera wyłącznie do innych naukowców, nie zaś do szerszej publiczności. „Można w nieskończoność publikować odkrycia w znakomitych czasopismach, ale czyta je tylko garstka specjalistów. Niewiele da się w ten sposób zmienić na świecie”.
Najbardziej zaskakujące wydarzenie literackie ostatnich lat.
Bestseller „New York Timesa”. Międzynarodowy fenomen.
„To jest moje życie. Nie chcę innego”.
James Rebanks powrócił z wielkiego miasta na wieś, aby pracować na farmie, którą jego rodzina prowadzi od sześciuset lat. Z dala od zgiełku wiedzie proste życie w Krainie Jezior, gdzie ludzie od wieków hodują owce. Jego wybór stał się inspiracją dla milionów zabieganych, uzależnionych od smartfonów i poszukujących spokoju ludzi. Rebanks opowiedział im o świecie, w którym najważniejsze wartości wciąż mają sens, a relacje między jego mieszkańcami pozostały autentyczne, choć nie zawsze są łatwe.
Książka Rebanksa to poruszająca historia człowieka, który wbrew trendom odnalazł spełnienie w prostocie życia i pokorze wobec natury. Opowieść o związku z rodzinną tradycją, wyjątkowym regionem oraz z naturą, która wyznacza rytm życia mieszkańców.
Życie pasterza szczerością i wrażliwością autora podbiło serca milionów czytelników i zachwyciło najbardziej wymagających krytyków. Stało się wydarzeniem literackim w Wielkiej Brytanii i USA oraz bestsellerem w Niemczech, Hiszpanii i Norwegii.
Urzekająca książka Jamesa Rebanksa (…) to opowieść o tradycji, znaczeniu korzeni i poczuciu przynależności w erze upływającej pod znakiem mobilności i autokreacji. Autor opisuje sposób życia niezmieniony od wieków, który całkowicie kontrastuje z otaczającą nas rzeczywistością, podporządkowaną zasadzie nieustannej zmiany. Książka Rebanksa to świadectwo ponad sześciusetletniej historii jego rodziny, rozgrywającej się na tle wzgórz, wsi i pastwisk w północnoangielskiej Krainie Jezior.
Michiko Kakutani, „The New York Times”
Książka oparta na faktach. Powstała, aby pokazać, że nic nie jest czarno-białe. Stawia pytania, skąd bierze się agresja i czy jest bariera między nami i bohaterkami nakreślonych portretów.
Pomysł napisania „Polskich morderczyń” zrodził się kilka lat temu, gdy jej autorka, Katarzyna Bonda, pracowała jako sprawozdawca sądowy w jednym z ogólnopolskich dzienników. Przed warszawskim sądem toczyło się właśnie kilka procesów kobiet oskarżonych o zabójstwo.
Media wykreowały ich wizerunek – złych, zdegenerowanych, bezlitosnych bestii w ludzkiej, często pięknej, skórze. Pochodzą z różnych domów, zabiły z różnych motywów, mają odmienne osobowości, wiek i wygląd.
Autorka, szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania – Jak to możliwe, że te kobiety wzięły udział w tak brutalnych zbrodniach, same zabiły albo wszystko ze szczegółami zaplanowały, a do wykonania morderstwa posłużyły się rękami mężczyzn? Jakie są? Dlaczego? Skąd wzięła się ich agresja? – przeprowadziła w ciągu dwóch lat wiele kilkugodzinnych wywiadów z każdą z bohaterek książki.
Zbrodnia podzieliła ich życie na dwie części. I tak też autorka starała się pokazać morderczynie. Nie chce ich usprawiedliwiać, wybielać, udowadniać, że nie ma w nich zła. Postanowiła dać prawo wypowiedzi każdej z nich. Wiele z tych kobiet po raz pierwszy udzieliło wywiadu, którego odmawiały dziennikarzom latami. Mówią o różnych aspektach życia kobiety: miłości, macierzyństwie, pieniądzach, marzeniach, śmierci... Ich zbrodnie zaś poznajemy z rozdziałów sporządzonych na podstawie akt sądowych, które autorka przeczytała i posiłkując się nimi – wszystkie historie starała się opisać rzetelnie i bez emocji.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?