Getto tranzytowe w Izbicy nad Wieprzem, w którym uwięziono dwadzieścia jeden tysięcy ludzi, stało się piekłem na ziemi. Przeżyło je około czterdziestu osób. Pozostałych zamordowali Niemcy, przy współudziale wielu tamtejszych Polaków. Pewna rodzina zaznaczyła się szczególnie. Piotr, Józef, Stanisław i Zofia Rzeźnikowie. Po osiemdziesięciu latach autor, który w dzieciństwie spędzał w Izbicy wakacje, ferie i święta przypadkiem dowiedział się, że jedna z tych osób to jego dziadek, a pozostali to jego stryjeczni dziadkowie i stryjeczna babcia. Przez lata rodzina skutecznie okrywała swoją przeszłość zasłoną milczenia. Piotr Rzeźnik – zdrajca z Izbicy to historia zdrady ojczyzny, kolaboracji z hitlerowcami, szmalcownictwa i nietolerancji w typowej, tradycyjnej, polskiej rodzinie. Historia ta jest ważna szczególnie dzisiaj, gdy jako społeczeństwo w bólach mierzymy się z prawdą o Holocauście i winą za współudział w zbrodniach.
Wstrząsająca relacja dziecka - ofiary ojca-drapieżcy i obojętności matki.Międzynarodowy bestseller sprzedany w 1,5 mln egzemplarzy.Miłość mamy dawała mi poczucie bezpieczeństwa. Byłam pewna, że każe mu przestać. Ale nie kazała.Matka i córka. Nie widziały się od lat. Teraz Toni czuwa przy umierającej matce i czeka na prośbę o przebaczenie... Patrzy na matkę i widzi siebie - małą, śliczną Antoinette, dziewczynkę, którą była. I o której wspomnienie musiała ukryć głęboko w niepamięci. Żeby móc dalej żyć...Pierwsze lata życia Antoinette to idylla, z dystyngowaną matką i kochającą babcią.Ale wszystko się zmienia, kiedy tata wraca z wojska. Zaczyna się koszmar.Toni ma sześć lat, gdy po raz pierwszy tatuś całuje ją...Nie tak jak ojciec całuje córkę.- Tylko nie mów mamie - ostrzega - bo przestanie cię kochać.Jednak dziecko mówi mamie.A matka nie chce nawet o tym słyszeć...Od tej chwili Toni musi mieć z tatusiem wspólną ,,tajemnicę""... Przez osiem lat...A kiedy prawda wreszcie wychodzi na jaw, dziewczynka zostaje potępiona, wtrącona w otchłań depresji i autodestrukcji.Nadzieję i siłę musi znaleźć sama w sobie.Tylko nie mów mamie, tragiczna historia dzieciństwa, przebaczenia sobie samej i triumfu nad przeszłością, przypomina niewiarygodną wręcz powieść z najwyższej półki: napisaną pięknym językiem, przejmującą i wzruszającą.Wydana w 12 krajach, w Anglii i we Francji zajmowała przez wiele tygodni 1. miejsce na listach bestsellerów. Doczekała się kontynuacji Kiedy tata powraca.
Duszą Jurty Tatarskiej jest Dżenneta Bogdanowicz. Dzięki niej podążamy śladem fascynującej kultury, drogą Tatarów, którą przeszli od XVII wieku do czasów dzisiejszych. Zaczynamy rozumieć to co Tatarzy wiedzą od zawsze, że można żyć w zgodzie z innymi i kultywować swoje zwyczaje.
Dżenneta w książce „My Tatarzy” mówi o tym jak przez pokazywanie kultury kulinarnej zyskuje się przyjaciół i znajduje pole do niekończących się rozmów o otaczającym nas świecie.
Wyjątkowym smakiem w tej publikacji jest język. Pojawia się tu mnóstwo słów zakorzenionych w polskim słownictwie, a tak naprawdę zapomnianych, albo używanych sporadycznie np. Kipczak, azan, kryszonka, halva, dżajma, pierekaczewnik, pielemieni, trybuszok, Sabantuj.
Fascynująca opowieść, wyjątkowy smak, koniecznie.
Zbiór artykułów i esejów poświęconych najnowszej historii teatru w Polsce. Autor jako performatyk zgodnie ze swoimi zainteresowaniami opisuje przedstawienia i zjawiska teatralne w kontekście wydarzeń społecznych i politycznych, uważa bowiem, że: konflikty teatralne dowodzą, że w ostatnich latach teatr w Polsce stał się szczególnym polem walki o kwestię tak fundamentalną jak wolność wypowiedzi artystycznej w sytuacji, gdy jej wytworzenie jest praktycznie możliwe wyłącznie za publiczne pieniądze, którymi dysponuje władza polityczna rządowa i samorządowa. Jako historyka teatru Kosińskiego interesują też przemiany kulturowe, które spowodowały radykalną zmianę konwencji teatralnej, języka, sposobu konstruowania wypowiedzi scenicznej i w związku z tym odmieniły także sposób odbioru i pozycję widzów. Zamiast teatru powołującego i umacniającego wspólnotę mamy dziś spektakle-spotkania: z własną pojedynczością, z nieusuwalną samotnością, z niedającą się delegować na cokolwiek i kogokolwiek odpowiedzialnością za swoje życie. To książka dla każdego czytelnika, nie tylko zainteresowanego szczególnie polskim teatrem. Emocjonalna i angażująca opowieść o najważniejszych dziś sprawach, z którymi mierzy lub powinien mierzyć się każdy.
Tomasz Nowicki podjął próbę przeprowadzenia wielokierunkowej analizy sposobu funkcjonowania ogrodu zoologicznego w przestrzeni społecznej doby późnej nowoczesności. Wykorzystanie przez autora zróżnicowanej i bogatej podbudowy teoretycznej, elementów studium historycznego oraz badania jakościowego przyniosło bardzo ciekawy rezultat. Zabawa w więzienie… wydaje się publikacją potencjalnie niezwykle interesującą przede wszystkim dla profesjonalnych badaczy i badaczek związanych z przynajmniej kilkoma dziedzinami humanistyki. Nowicki sięgnął bowiem po instrumenty interpretacyjne charakterystyczne zarówno dla antropologii, kulturoznawstwa, filozofii społecznej oraz psychologii, jak i, a może przede wszystkim, krytycznej pedagogiki o wyraźnie interdyscyplinarnych inspiracjach.
Spowiedź Opiekuna w sposób przewrotny, dla niektórych być może kontrowersyjny, lecz zawsze szczery do bólu, opowiada o meandrach pracy polskiego opiekuna (byłego dziennikarza) seniorów w Niemczech. Te prawdziwe historie są jednak tylko tłem, na kanwie którego autor dzieli się swoimi doświadczeniami i refleksjami z własnych, życiowych wzlotów i upadków, sukcesów i porażek, które wynikały z akceptacji lub odrzucenia jedynej pewnej rzeczy w życiu Zmiany, zarówno tej zaplanowanej, jak i niespodziewanej. To książka dla osób o otwartych sercach i umysłach.
Niezwykłe portreciki królów PRL-u!HimilsbachMiał ochrypły głos i cięty dowcip. Powtarzał, że alkohol pity z umiarem nie szkodzi. Włóczył się po Polsce, a potem po Nowym Świecie. Chwytał się różnych zawodów: był kamieniarzem, grabarzem, aktorem. Tym ostatnim na dłużej. Dziś powiedzielibyśmy, że żył życiem celebryty, lubił towarzystwo, bawił się, udzielał setek wywiadów. Ile jednak z tego, co sam o sobie mówił, wydarzyło się naprawdę? Czy może jego życie było barwniejsze, niż sobie wyobrażamy?MaklakiewiczMówił o sobie, że jest jak Polska Ludowa: pełen błędów i wypaczeń. Choć nie brakowało mu talentu, nigdy nie dostał wielkiej roli. Za to skromne grał po mistrzowsku. Jego inżynier Mamoń z Rejsu, Sierżant Knaps zCzerwonego i złotego, Don Roque Busqueros zRękopisu znalezionego w Saragossie przeszli do historii. Mimo to Maklak pozostaje najbardziej niedocenionym aktorem swojej epoki. Dlaczego?
W czerwcu 2007 roku odbyła się pionierska wyprawa Q'ero Expedition Peru 2007, której celem było dotarcie do siedzib indiańskiego plemienia Q'ero, zamieszkującego w najwyższych partiach peruwiańskich Andów.
Celem ekspedycji było fotograficzne i filmowe udokumentowanie dnia codziennego tej unikatowej wspólnoty oraz próba udzielenia odpowiedzi na pytanie: Dlaczego Indianie Ci żyją tak długo.
Nowa książka autorki bestsellerowych Rzeźników i lekarzy.Lindsey Fitzharris powraca w wielkim stylu z opowieścią o narodzinach chirurgii plastycznej.Wraz z pierwszym wystrzałem z karabinu maszynowego jedno stało się jasne: rozwój medycyny skapitulował wobec rozwoju techniki wojskowej. W czasie I wojny światowej ludzkość osiągnęła niespotykaną dotąd skuteczność w zabijaniu i okaleczaniu. Żołnierz w okopach był narażony nie tylko na grad kul, ale mógł też zostać zaatakowany miotaczem ognia, gazem bojowym albo zmiażdżony przez gąsienice czołgu. Pozostawały też tradycyjne metody: nabijane ćwiekami pałki okopowe i bagnety z ząbkowanym ostrzem.Żołnierze, którzy przetrwali tę rzeź, wracali do domów potwornie okaleczeni. Szczególnie dotkliwe okazały się obrażenia twarzy, które wykluczały ich z życia. Kobiety zrywały zaręczyny, dzieci bały się ojców, a zwykłe wyjście z domu stawało się problemem. I to właśnie tym ludziom w odzyskaniu dawnego życia postanowił pomóc lekarz z Nowej Zelandii Harold Gilles, pionier chirurgii plastycznej.Lindsey Fitzharris stworzyła poruszającą i wciągającą historię chirurga, który naprawiał twarze i dusze ludzi zrujnowane przez piekło okopów.Jedna z najlepszych książek roku "Guardiana"Finalista Kirkus Prize 2022Bestseller "New York Timesa"
KATARZYNA MAZUR - absolwentka filologii germańskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Od 24 lat z pasją i zamiłowaniem naucza języka niemieckiego. Mężatka, mama 11-letniej Zosi, właścicielka kota Borysa i suczki Poli. Fanka Starego Dobrego Małżeństwa, głosu Krzysztofa Krawczyka oraz niezwykłego talentu Piotra Rubika. Nie wyobraża sobie życia bez muzyki, dobrej książki i owoców. Romantyczka do granic możliwości.O tym, że potrafi całkiem nieźle przelać myśli na papier, dowiedziała się nieoczekiwanie w szkole średniej; ocena celująca z pierwszego ważnego wypracowania oraz bardzo dobra z matury z języka polskiego spowodowały refleksję, że faktycznie jest coś na rzeczyLeżący przed Państwem tomik wierszy jest efektem owej refleksji oraz owocem miłości autorki do słowa pisanego. Miłości odwzajemnionej, choć chwilami niełatwej. To wędrówka od szczęścia do samotności, od miłosnego uniesienia do poczucia beznadziejnej pustki, od rozdzierającego smutku do wyrywającego się z piersi śmiechu. To często bardzo intymna wędrówka.Wiersze sprawiają wrażenie bardzo osobistych. Czy takie są? Na to pytanie ich autorka odpowiada zawsze tajemniczym uśmiechem
Dlaczego koci katar może być śmiertelny? Kto jest królem anoreksji wśród zwierząt? Kim są pacjenci z pudełka? Odbierał poród alpaki, przebiegło po nim stado krów i został napadnięty przez królika. Łukasz Łebek, lekarz weterynarii i autor bloga Nie zadzieraj z weterynarzem, w fachowy, ale przystępny sposób przybliża tajniki swojej pracy. Opisuje rozmaite przypadki, z którymi zetknął się w swoim gabinecie ? od szczurów, chomików, szynszyli, przez psy, koty, a nawet udomowioną świnię czy gęś. Nie stroniąc od humoru, wyjaśnia, czego lepiej nie mówić weterynarzowi, dlaczego praca w terenie nie jest dla wszystkich i czym nie karmić naszych zwierząt, jeśli naprawdę je kochamy. Przybliża także ekonomiczny aspekt swojego zawodu oraz porusza trudne tematy eutanazji i radzenia sobie z odejściem czworonożnych przyjaciół. Dzięki tej książce lepiej zrozumiesz swoje zwierzę i jego lekarza!
Im jesteśmy starsi, tym coraz częściej powracamy myślami do dni wczesnej młodości. Szczególnie do lat dzieciństwa i miejsca urodzenia. Chcemy poznać prawdę o naszych pradziadkach, dziadkach i pozostałej rodzinie, lecz nie zawsze nam się to udaje, bo czynimy to za późno. Osoby, które dysponowały wiedzą, bo odeszły z tego świata. Dokumenty, zdjęcia i inne pamiątki zostały zagubione lub zniszczone. W ostateczności zdani jesteśmy na siebie i na to, co nam pozostało w skromnej pamięci. Jesteśmy zawiedzeni, że nie posiadamy tej wiedzy i nie pomyśleliśmy o tym wtedy, kiedy był na to czas. Ja również, gdy przystąpiłem do pisania "Wspomnień z tamtych lat", popełniłem ten błąd. Mogę liczyć na własną pamięć oraz pamiątki i zbiory, które ocalały i służą mi do zamierzonych celów. Osoby, które mogły mi coś opowiedzieć, już nie żyją. Moim zamierzeniem i obowiązkiem do spełnienia jest opisać losy mojej rodziny, a zwłaszcza ukochanej Mamy. Biorę to za punkt honoru. Zdaję sobie z tego sprawę, że nie jest to proste i łatwe. Lecz to, co się stało i co przeżyli rodzice oraz my, dzieci, powinno być uwiecznione i opisane ku przestrodze obecnych i następnych pokoleń.Taty nie pamiętam, miałem zaledwie roczek, gdy został zabrany przez NKWD i rozstrzelany w Ostaszkowie. Mama została zesłana z czwórką małych dzieci na sześć lat katorgi na stepach Sybiru. Pracowała bardzo ciężko od rana do późnego wieczora w polu przy różnych pracach za przysłowiowy kawałek chleba. Taka była zapłata. Ludzie z przemęczenia i głodu oraz z powodu panujących chorób wymierali całymi rodzinami. Nie było lekarstw ani żadnej pomocy medycznej. Zapewne wiara, modlitwa i chęć przeżycia trzymały w nadziei na lepsze jutro. To, że przeżyliśmy i powróciliśmy do kraju w komplecie, jest zasługą mojej ukochanej Mamy. Była dobrym człowiekiem, wspaniałą Mamą i wierną żoną. Nigdy nie wyszła powtórnie za mąż, mimo że miała wielu adoratorów. Czekała cały czas z nadzieją i wytęsknieniem na powrót Taty. Czyniła poszukiwania przez PCK oraz inne instytucje, lecz bezskutecznie. Odeszła z tego świata w przekonaniu, że mąż żyje.Prawda okazała się inna i bardziej okrutna. Nigdy już stamtąd nie powrócił. To co mogłem dla niej uczynić po śmierci, to pobraną i poświęconą ziemię z Miednoje, miejsca zbrodni dokonanej na Tacie, złożyłem na grobie i dokonałem symbolicznego pochówku i napisu na płycie nagrobnej. Wspomnienia dedykuję moim rodzicom, a szczególnie mojej Mamie i innym Matkom, które spotkał podobny los.
Dlaczego kobiety decydują się wstąpić do zakonu, gdzie składają śluby posłuszeństwa, ubóstwa i czystości? O wszystko muszą pytać matkę przełożoną, nie dysponują pieniędzmi (nawet tymi, które same zarabiają), rezygnują z relacji romantycznych i seksualnych. Czym podszyta jest ich motywacja? Czy żałują czasem tej decyzji?Justyna Dżbik-Kluge - jak sama o sobie mówi: ateistka z dwójką nieochrzczonych dzieci, w małżeństwie bez ślubu kościelnego - zagląda za mury żeńskich klasztorów. Rozmawia z zakonnicami i z byłą siostrą zakonną. Sprawdza, ile jest prawdy w naszych wyobrażeniach o życiu sióstr. Zadaje trudne pytania o nadużycia, pieniądze i władzę; o to, jak się odnajdują w instytucji zdominowanej przez mężczyzn. Czy ślubując posłuszeństwo, mogą żyć po swojemu? Co łączy je z kobietami, które nie wybrały tak rygorystycznego życia?Ta książka jest jak dziennik z wyprawy do innego świata. Autorka próbuje zrozumieć wybory sióstr, problemy, z którymi się zmagają, ich życie w zhierarchizowanym systemie, w którym łatwo jest czasem stracić z oczu człowieka.
Uwielbiane i wyczekiwane przez słuchaczy Radia Wnet cotygodniowe Kroniki paryskie redaktora Piotra Witta wracają do Państwa ponownie w formie książki z osobiście wybranymi przez Autora najciekawszymi jego zdaniem kronikami, które określa mianem „powieści w odcinkach”. We Wstępie do Kronik paryskich drugich Autor pisze:
Doświadczyliśmy w ostatnich czasach – my – mieszkańcy naszej nudnej gałki – gwałtu niewidzianego od lat. Zmuszono nas do przyjmowania preparatów o niesprawdzonych skutkach, pod karą wyłączenia z życia społecznego i ograniczenia wolności; lekarzom po raz pierwszy w historii nakazano złamanie przysięgi Hipokratesa i zabroniono leczenia. Do łoża chorej Europy zamiast medycyny powołano politykę. Terapia okazała się bardziej szkodliwa w skutkach od choroby. Efekty poznajemy dopiero dzisiaj, dzień po dniu. Akcja afery covidowej nie znalazła jeszcze swojego epilogu i los głównych bohaterów dramatu nie jest na razie przesądzony.(…)
Powracając do początku licznych afer naszego świata możemy, jak Herkules Poirot w epilogu powieści, w obecności wszystkich dramatis personae prześledzić ponownie krok po kroku kolejne wydarzenia i odkryć coś, co wcześniej umknęło naszej uwagi i co rzuca nowe światło na zagadkowe z pozoru katastrofy.
Żyjemy wśród tajemnic. Niejasne są zamiary prezydenta Putina wobec Ukrainy, nie bardzo klarowne stosunki europejsko-amerykańskie i amerykańsko-chińskie..., niewiadoma przyszłość energetyczna ludzkości, a to tylko niektóre z wielkich zagadek naszego świata. Pośrodku tej niejasności stoimy my – Polacy wystawieni na ciężkie próby. Dlaczego nas to spotyka?
PIOTR WITT
Historyk sztuki, eseista, pisarz, publicysta. Od początku lat 80. ubiegłego wieku mieszka w Paryżu. W Polsce prowadził dział sztuki dawnej w czasopiśmie „Sztuka” (1974–1981). Opublikował kilkadziesiąt esejów o sztuce XVII-XX w. Komentator polityczny Radia Wolna Europa od lat 80. do końca istnienia rozgłośni. Autor Vierge de Czestochowa en tant qu’une idée politique (Matka Boska Częstochowska jako idea polityczna, 1989), Hôtel de Monaco – Ambassade de Pologne (2005), Przedpiekle sławy. Rzecz o Chopinie (2010, 2015 – z przedmową Rafała Blechacza), Komu przeszkadza Polska (Prohibita, 2021). Współpracownik Radia Wnet, gdzie komentuje bieżące wydarzenia. Autor comiesięcznych felietonów w „Kurierze Wnet”.
To książka o miłości między psami i ich ludźmi. Zawiera trzynaście rozmów o wyjątkowych relacjach, które często przekraczają utarte schematy i międzygatunkowe podziały.
W opowiedzianych historiach psy pojawiają się jako długo wyczekiwani towarzysze
albo zgotowane przez los niespodzianki.
Czasem to rasowce z przejściami, a czasem kundelki gotowe dostosować się do każdej nowej sytuacji – zawsze jednak dają radość, bliskość, ciepło.
I zmieniają życie swoich ludzkich domowników na lepsze.
Zawarte w książce opowieści przybliżają tajemnice codziennego życia znanych ludzi kultury i ich – często nie mniej rozpoznawalnych – psich towarzyszy.
Znajdują się w niej różne modele współżycia – od wielodzietnych rodzin z Tatr po samotnych spacerowiczów z Pola Mokotowskiego. Choć wyrażane na wiele odmiennych sposobów, wszystkim wspólna jest pragnienie, by dobrze razem żyć.
Nikt nie był w stanie go przekupić, bo pieniądze robił sobie sam. Król fałszerzy, więzienna arystokracja. Najlepszy z najlepszych. Potrafi podrobić wszystko. Nawet amerykański Secret Service podziwiał jego dolary. Inteligentny, oczytany i dowcipny, zdolny malarz, zarażający pogodą ducha.Po raz pierwszy zdecydował się opowiedzieć całą swoją historię i podobno jej nie sfałszował. Setki godzin nagrań, rozmowy w więzieniu i na wolności. Zaufanie.To jego historia, jego prawda, jego ballada.Zdzisław Nęcka, genialny polski fałszerz, nazywany "Królem Fałszerzy" i "Matejką z Monte". Wielokrotny recydywista, który przesiedział w więzieniach w całej Polsce ponad czterdzieści lat. Podrabiał banknoty, przeróżne dokumenty, biżuterię. Podobno jest w stanie podrobić wszystko, a fałszywki, które wyszły spod jego ręki były nie do odróżnienia dla fachowców. Podczas długich wyroków malował freski w więziennych kaplicach. Robił kopie obrazu Moneta "Plaża w Pourville" dla stacji telewizyjnej i dwukrotnie namalował kopie "Bitwę pod Grunwaldem". Na wolności przyjaźnił się z artystami i gangsterami, żyjąc na styku półświatka i bohemy. Człowiek o wielkim talencie, który kiepsko wykorzystał.W fascynującej reporterskiej biografii Magda Omilianowicz prześwietla życie Zdzisława N. na wylot, tropiąc fałszerskie sztuczki, przekręty, oszustwa, związki, wychowywanie córki między jedną odsiadką a drugą. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak pokierował swoim losem, że ponad połowę życia spędził za kratami. Kim jest? Współczesnym alchemikiem czy pospolitym przestępcą?MAGDA OMILIANOWICZ- dziennikarka, autorka setek artykułów i piętnastu książek reporterskich i podróżniczych. W tym bestsellerowej książki "Bestia. Studium zła", "Fajbus 997 przypadków z życia", "Mistrzynie kamuflażu Jak piją Polki". Jej artykuły ukazywały się m.in.: w prasie polskiej, nowojorskim "Kurierze Plus" i holenderskim "Reve". Wydała w Polsce książkę francuskiego pisarza, podróżnika i awanturnika Cizii Zyke - "Tuan" i zrealizowała kilka telewizyjnych reportaży. W 2017 roku została uhonorowana Nagrodą Prezydenta Miasta Koszalina w dziedzinie kultury.
Z pudeł pamięci to teksty Profesora Pawła Taranczewskiego powstałe i zebrane na przestrzeni lat. Czternaście rozdziałów poruszających refleksji i wspomnień. Teksty można podzielić na kilka działów tematycznych: wspomnienia osobiste, refleksje o sztuce – dawnej i aktualnej, ważne postaci. To, co je łączy, to obecna w całym zbiorze myśl przewodnia – introspekcja i autorefleksja – o stawaniu się i byciu malarzem.
Teksty zawarte w antologii zatrzymują w kadrze to, co bezcenne. Przefiltrowane przez Autora wspomnienia i zapiski pozostawiają czytelnika z poczuciem nostalgii. I jest też coś jeszcze – szlachetność i czystość intencji malarskich Autora, które za tymi rozdziałami stoją.
Proste i zarazem wyrafinowane pejzaże Pawła Taranczewskiego, to obrazy przy których można medytować. Zestawienia barw, brzmiące i wibrujące, dają oku i umysłowi spełnienie. To wszystko, co w retrospekcjach zostało zapisane i wyznane, sformułowane jako intencje i dążenia, jest w twórczości malarskiej Profesora w pełni obecne.
Dr hab. Kinga Nowak, prof. ASP
Bardzo dobrze, że Profesor Paweł Taranczewski zdecydował się opublikować w jednym tomie teksty napisane w ciągu ostatnich lat. Powstała w ten sposób książka nie tylko pełna kolorów filozoficzno-estetycznych, ale także bogatych treści historycznych i biograficznych. Teksty wydobyte z historii ukazują żywą i bardzo ciekawą myśl filozoficzną, podejmują podstawowe, a jednocześnie ważne zagadnienia z historii sztuki, jej rozumienia, patrzenia na obraz i koncepcje malarstwa, ale także przedstawiają aktualne zagadnienia, trafnie oceniając zdarzenia i sytuacje współczesnego świata. Opublikowane razem, staną się dostępne szerszemu gronu czytelników, ale też bez wątpienia ubogacą szeroko rozumianą myśl filozoficzną i estetyczną.
Trafne ujęcie bardzo ważnych i aktualnych zagadnień z zakresu malarstwa i obrazu, przemyśleń filozoficznych i artystycznych, sprawia, że książka posiada szczególne walory poznawcze i niewątpliwie przyczyni się nie tylko do lepszego zrozumienia twórczości Pawła Taranczewskiego, ale także wskaże na ważność podejmowanych przez niego problemów i będzie stanowić wskazania do dalszych badań i namysłu nad malarstwem, historią sztuki, filozofią i szeroko rozumianą kulturą.
Dr hab. Marek Urban CSsR, prof. UPJPII
Mieszkający u schyłku życia na Teneryfie autor wspomina swą młodość. Siadając przed komputerem, postanawia spisać najistotniejsze obrazy z tamtych lat mające wpływ na jego życie. Odwiedziny jego najlepszego przyjaciela z tego okresu jeszcze bardziej utwierdzają go w tym przedsięwzięciu.Autor we wspomnieniach skupia się głównie na grupowym wyjeździe pociągiem z Krakowa do Sofii przez Związek Radziecki i Rumunię w 1979 roku jako wydarzeniu, które zaważyło na jego dalszych losach.Odkrywa też przed czytelnikiem okoliczności swego tajemniczego zniknięcia z Polski po stanie wojennym, kulisy życia zawodowego w Niemczech oraz tło odwiedzin kraju po długiej nieobecności aż do osiedlenia się na Teneryfie.Wspomina również epizody z życia trzech małżeństw w pewien sposób ze sobą powiązanych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?