Inspirująca jak "NO LOGO" i poruszająca jak "Fast Food Nation", "Polityka karmienia piersią" ujawnia fundamentalne znaczenie karmienia niemowląt dla zdrowia publicznego w XXI wieku.
Co 30 sekund na świecie umiera dziecko, które zachorowało, ponieważ nie było karmione piersią, lecz otrzymywało z butelki mleko w proszku lub inny produkt, stwarzający ryzyko dla zdrowia.
W swojej świetnie udokumentowanej książce Gabrielle Palmer opisuje wyrafinowane techniki, które stosują wielkie korporacje w celu przekonania rodziców, by odwrócili się od karmienia piersią. Żądza zysku firm produkujących żywność dla niemowląt w sposób systematyczny podważa pewność siebie matek i ich wiarę w zdolność wykarmienia piersią swoich dzieci.
"Polityka karmienia piersią" prezentuje radykalnie nowe spojrzenie na sprawę, która dotyczy nie tylko matek, lecz wszystkich członków naszego społeczeństwa: mężczyzn i kobiet, rodziców i bezdzietnych, starych i młodych.
Jeśli myślicie, że w Nowym Jorku poczujecie się jak w domu, to czeka was zawód. Jeśli przybywacie do miasta, aby oddawać się swoim marzeniom, to się tu nie odnajdziecie. Znaleźć się tutaj - oto marzenie. Będąc już na miejscu, trzeba zachowywać czujność. Nowy Jork jest stolicą świata, bo każdemu obiecuje, że znajdzie tutaj to, czego szuka. 5400 wieżowców, prawie 170 języków i jedyne miasto w Stanach Zjednoczonych, w którym Amerykanie chodzą pieszo - Nowy Jork jest jedyny w swoim rodzaju. Ma największe wyrwy w drogach, najbardziej katastrofalne przerwy w dostawie prądu, najwyższe podatki miejskie i ceny wynajmu mieszkań, które doprowadzą was do łez. Jednocześnie odznacza się najsłynniejszym dworcem wielkomiejskim, najodważniejszymi rowerzystami, wciąż jeszcze zapierającą dech w piersi panoramą i niesamowitą wręcz różnorodnością ludzi. Verena Lueken ukazuje miasto, w którym świat znajduje się tuż za progiem, a nieodłącznym elementem codzienności są rzeczy, których nikt się nie spodziewa. Do teatru można tu pójść w szortach i kapciach, a mimo to obowiązujące tutaj zasady ubierania się są jeszcze bardziej konserwatywne niż gdziekolwiek indziej. Stara się zgłębić zamiłowanie nowojorczyków do wszystkiego, co się wiąże z numerami. Ich ambicję, żeby ze swojego miasta uczynić zieloną metropolię, z nadziemnymi parkami i strefami wyłączonymi z ruchu samochodowego, znajdującymi się w samym środku Manhattanu. Ich asertywność, którą wykazują się już podczas wsiadania do wagonów metra. Ich energię, dzięki której z każdego kryzysu wychodzą jeszcze silniejsi. I ich przekonanie, że do ich miasta należy przyszłość.
Autor publikuje poezje, opowiadania i powieści. W latach 60 - tych brał udział w ruchu "Provo", który wykreował miejsce dla kultury alternatywnej w Holandii.
Korwin prezentuje swoje najsłynniejsze tezy historyczne. Jeśli nie interesują cię propagandowo-ideologiczne konstrukcje musisz tę książkę przeczytać (290 stron!)W swoich felietonach Korwin-Mikke odnosi się do czasów I Rzeczpospolitej, naszych powstań narodowych,II Rzeczpospolitej (Czy Piłsudski rzeczywiście był bohaterem i kto bardziej wyzyskuje Polaków - III RP czy III Rzesza?). Oddzielnie omawia neandry narodowego socjalizmu. Książkę wieńczą felietony dotyczącePRL i okolic.
In 1960, when he was almost sixty years old, John Steinbeck set out to rediscover his native land. He felt that he might have lost touch with its sights, sounds and the essence of its people.
Accompanied only by his dog, Charley, he travelled all across the United States in a pick-up truck. His journey took him through almost forty states, and he saw things that made him proud, angry, sympathetic and elated.
All that he saw and experienced is described with remarkable honesty and insight.
Travels with Herodotus records how Kapuscinski set out on his first forays – to India, China and Africa – with the great Greek historian constantly in his pocket. He sees Louis Armstrong in Khartoum, visits Dar-es-Salaam, arrives in Algiers in time for a coup when nothing seems to happen (but he sees the Mediterranean for the first time). At every encounter with a new culture, Kapuscinski plunges in, curious and observant, thirsting to understand its history, its thought, its people. And he reads Herodotus so much that he often feels he is embarking on two journeys – the first his assignment as a reporter, the second following Herodotus’ expeditions.
Shah of Shahs depicts the final years of the Shah in Iran, and is a compelling meditation on the nature of revolution and the devastating results of fear. Here, Kapuscinski describes the tyrannical monarch, who, despite his cruel oppression of the Iranian people, sees himself as the father of a nation, who can turn a backward country into a great power - a vain hope that proves a complete failure. Yet even as Iran becomes a 'behemoth of riches' and as the Shah lives like a European billionaire, its people live in a climate of fear, terrorised by the secret police. Told with intense power and feeling, Kapuscinski portrays the inevitable build-up to revolution - a cataclysmic upheaval that delivered Iran into the rule of the Ayatollah Khomeini.
Książka JAK PROUST MOŻE ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE to niekonwencjonalne studium poświęcone cyklowi powieściowemu W poszukiwaniu straconego czasu. Zafascynowany postacią Marcela Prousta de Botton proponuje, by dzieło francuskiego pisarza odczytywać jak zbiór praktycznych, uniwersalnych wskazówek, dzięki którym możemy lepiej określać swe życiowe priorytety, położyć kres roztrwanianiu czasu, czerpać więcej z przyjaźni i miłości oraz nauczyć się doceniać piękno spraw codziennych.
Zagadka źródeł Amazonki od dawna była przedmiotem niekończących się spekulacji. Temat wywołał też dużo niezdrowej atmosfery w rodzimych kręgach. Autor, którego teza miejsca narodzin wielkiej rzeki została oficjalnie potwierdzona w Peru, demaskuje kulisy tych matactw.
Książka długo oczekiwana. Pozwoli zobaczyć inny obraz inny niż to, co pokazują media w kraju trudu, wysiłku i poświęcenia polskich żołnierzy. Tylko oni wiedzą, ile ich to naprawdę kosztowało. Mają swój udział w historii Polski, co autor plastycznie pokazał w książce. Waldemar Skrzypczak, generał broni rezerwy Książka jest niesamowita. Zawsze chciałem wydać taki tekst. Nie pamiętam równie szczerego, a przy tym bezstronnego i sprawiedliwego reportażu. Relacja Marcina Ogdowskiego jest szczególnie ważna, bo dotyczy naszego udziału w misji w Afganistanie (tak, naszego, bo my wszyscy, cały naród, wysłaliśmy tam polskich żołnierzy). Ogdowski opisuje niełatwą rzeczywistość afgańskiej wojny. Intryguje nieszablonowym spojrzeniem na konflikt, dostrzega człowieka pod mundurem, burką, turbanem i nie pozostawia czytelnika obojętnym. Znajduje zrozumienie dla każdego, choć obnaża wiele ludzkich słabości. Jest przyjacielem naszych żołnierzy, wśród których przebywał i o których pisze jak o braciach. Delikatność i zrozumienie, np. w opisie sytuacji żonmisjonarzy"", kontrastuje z brutalną prawdą o konsekwencjach wojny. Uczestniczył w patrolach, w których otarł się o śmierć, ale nie chełpi się doświadczeniami komandosa. Opowiada o strachu, nadziei, przyjaźni, a my poznajemy prawdziwego faceta, który sposobem bycia i swoją relacją zyskuje szacunek i podziw czytelnika. Prawdziwe Mocne Dziennikarstwo. Sławek Brudny, wydawca
Nigdy nie lubiłem gotować, a w szczególności na jachtach, gdzie kuchnia podskakuje na fali, w ciasnym pomieszczeniu śmierdzi i słona woda kapie na głowę z pokładu. Szybko zorientowałem się, że jedyną osobą na pokładzie, która nie musi gotować, jest zgodnie z polską tradycją KAPITAN.
Dla tych oto przyziemnych pobudek zostałem kapitanem
kapitan - kuk
jachtowym w dość młodym wieku. I jak na ironię losu mój pierwszy wielki rejs dookoła Ameryki Południowej odbyłem na jachcie „Śmiały” w charakterze kucharza, bo tylko tak mogłem zabrać się na wyprawę. Ta niezwykła pozycja kuka, który jest równocześnie kompetentnym kapitanem pozwoliła poczynić szereg ciekawych obserwacji i o tym jest książka „Kapitan kuk”.
Pierwsze Transatlantyckie Regat Samotnych Żeglarzy (The Observer Singlehanded Transatlantic Race) zgromadziły na starcie w roku 1960 pięciu zawodników. Cztery lata później startowało już piętnastu, a w roku 1968 trzydziestu pięciu. W następnym roku Polski Związek Żeglarski otrzymał od Krzysztofa Baranowskiego propozycję udziału w tych regatach polskiego żeglarza. Projekt dotyczył wszystkich polskich kapitanów jachtowych, którzy chcieliby wziąć udział, ale zgłosiło się tylko 15, w tym jedna kobieta - Teresa Remiszewska. W efekcie wieloetapowych eliminacji (zdrowie, kondycja, umiejętności żeglarskie) wygrał Baranowski, ale w regatach wystartowała również sponsorowana przez Marynarkę Wojenną Teresa Remiszewska na jachcie Komodor i Zbigniew Puchalski na własnym jachcie Miranda. W międzynarodowym światku żeglarskim zawrzało, gdyż był to pierwszy występ żeglarzy spoza żelaznej kurtyny wzmocniony jeszcze udziałem Richarda Konkolskiego z Czechosłowacji na jachcie Nike.
Krzysztof Baranowski, znany jako Kapitan, żegluje samotnie (dwa razy dookoła świata) i z licznymi załogami (głównie młodzieżowymi).
Ma za sobą ćwierć miliona mil morskich przepływanych na różnych akwenach. Autor koncepcji i animator dwóch projektów budowy żaglowców (Pogoria i Fryderyk Chopin), twórca Szkoły pod Żaglami, pisze o swojej życiowej pasji w artykułach, książkach i podręcznikach, których łączny nakład przekroczył milion egzemplarzy.
Zapiski żony alkoholika obrazujące proces współuzależnienia od choroby alkoholowej osoby bliskiej. Szczęśliwa rodzina, miłość, głęboka więź, zrozumienie, które stopniowo niszczy alkohol. Bohaterka od prób usprawiedliwienia męża, przez lęk o jego zdrowie i próby nakłonienia go do podjęcia leczenia oraz walkę o byt rodziny dochodzi do świadomości, że sama, choć niepijąca, także jest ofiarą choroby alkoholowej, i podejmuje terapię. Książka, która wielu osobom może przynieść przebudzenie i nadzieję.
Patronat medialny: granice.pl, Niebieska Linia
Życie można przeżyć na różne sposoby – radośnie, nie przejmując się niczym, smakując każdą mijającą chwilę lub też rozważnie, jakby każdy dzień miał być ostatnim dniem naszego życia. Chcemy być szczęśliwi, ale czy potrafimy znaleźć szczęście w tym, co nas otacza, w naszej codzienności, pośród trudnych wyborów, jakich zmuszeni jesteśmy dokonywać? Sami siebie pytamy, jak żyć, by odnaleźć w sobie spokój ducha i niezmąconą radość, ale nie my pierwsi zadajemy takie pytania. Na przestrzeni wieków wskazówek szukano u teologów i filozofów. U progu XXI wieku Tadeusz Gadacz – filozof, śladem dawnych nauczycieli mądrości, uczy siebie i nas, trudnej sztuki życia.
Są trzy Egipty:
Pierwszy ? turystyczny, ze słońcem i nadmorskimi kurortami, czarem raf koralowych, magią pustyni i cudami zabytków faraońskich od Aleksandrii po Abu Simbel.
Drugi ? oficjalny, muzułmański, z tysiącem minaretów w Kairze i czternastowiekową historią islamu przenikającego wszystkie dziedziny życia kraju nad Nilem.
I trzeci ? skrywany. Wystarczy jednak zboczyć nieco z głównych ulic, a wypełza zewsząd. Egipt zapuszczonych domów, przeludnionych zaułków pełnych dzieci, śmieci, biedy i frustracji. Ale w te rejony turysta dwutygodniowy raczej się nie zapuszcza.
Ludzie gniją tam, zamiast żyć. Często bez dostępu do wody i elektryczności, bez środków do życia i żadnych perspektyw. To ognisko głębokiego przywiązania do religii i wszechmocy tradycji w życiu społeczeństwa; źródło ekstremistycznych poglądów i kipiącego gniewu z wszędobylskim sloganem na murach: islam lekarstwem na wszystko! I więcej: w dzielnicach biedy sponad hałd śmieci wyglądają też krzyże?
Dwa pierwsze Egipty są dobrze znane z filmów, książek i autopsji. I dlatego nie o nich, lecz o tym ostatnim Egipcie, kamuflowanym ? bo biednym i często chrześcijańskim ? chciałbym opowiedzieć.
Ze wstępu autora
W globalnej wiosce, jaką jest dzisiejszy świat, są miejsca, gdzie żyją izolowane społeczności, które nie utrzymują stałych kontaktów ze społeczeństwami narodowymi. Są też grupy, które kontakt taki nawiązały całkiem niedawno. Obszary zajmowane przez te społeczności to „peryferia peryferii”, a zamieszkujący je ludzie nie mają pojęcia o podziale świata na centra i peryferie, o mechanizmach setek lat podbojów i kolonizacji, które doprowadziły do tego, że ich ziemia stała się częścią terenów państw narodowych. O sytuacji takich właśnie grup traktuje Yamashta czyli Ten Który Prawie Umarł.
Magdalena Krysińska-Kałużna analizuje w książce zachodzące współcześnie w Amazonii procesy kontaktu kulturowego. Skupia się na dwóch podstawowych problemach wpływających na przetrwanie kulturowe społeczeństw indiańskich zamieszkujących ten region: roli agentów kontaktu w ukierunkowaniu procesów akulturacyjnych oraz możliwości kontrolowania własnych terytoriów przez grupy znajdujące się we „wczesnej fazie kontaktu”. Problem prawa do ziemi i rzeczywistego jej posiadania przez grupy tubylcze analizuje w powiązaniu z procesami globalizacyjnymi, rolą państwa, ogromnych podmiotów gospodarczych i organizacji pozarządowych. Przedstawianymi w książce agentami kontaktu są misjonarze, nauczyciele, agenci rządowi, garimpeiros, antropologowie, a nawet Indianie.
Autorka jest etnologiem. Prowadziła badania terenowe w Amazonii i w Meksyku. Jest absolwentką Instytutu Etnologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W tym samym Instytucie obroniła pracę doktorską poświęconą kontaktowi kulturowemu w Amazonii.
Stéphane Hessel - dyplomata, pisarz, bojownik francuskiego Ruchu Oporu.
Urodził się w 1917 roku w Berlinie w rodzinie żydowskiej – jego ojcem był Franz Hessel, pisarz i tłumacz, matką Helena Grund. Od 1925 roku mieszkał we Francji, później został jej obywatelem, w 1939 roku rozpoczął studia w École Normale Supérieure. Zmobilizowany, wziął udział w „dziwnej wojnie". Nie godząc się na kolaborację, w 1941 roku dotarł do Londynu, by przyłączyć się do Wolnej Francji generała de Gaulle'a. Wysłany z misją do Francji, został aresztowany i zesłany do Buchenwaldu i Dory. Torturowany przez Gestapo, dwukrotnie ucieka, by w końcu trafić do amerykańskich sojuszników.
Po wojnie Stéphane Hessel został ambasadorem Francji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, jest współautorem Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Niewielka książka Czas oburzenia! to wezwanie do buntu przeciwko złu dzisiejszego świata: niesprawiedliwości, zagrożeniu dla pokoju, władzy pieniądza. Wywołała ogromny rezonans – w samej Francji sprzedano jej półtora miliona egzemplarzy.
Mamy bogatą ofertę. Wszystkie pokoje z łazienką, czajnikiem i szklankami. Telewizor można wypożyczyć, mamy też basen i to bez żadnych dodatkowych opłat, a do tego sprzątanie co drugi dzień. A przez obóz? Omijali nas i będą omijać! Kto chce na urlopie te wszystkie historie słyszeć? Psychiczne obciążenie to nie to, czego szukają turyści.
Jak to jest prowadzić pensjonat dla wczasowiczów przy ulicy Obozowej? Być sprzątaczką w byłym obozie koncentracyjnym? Księdzem w parafii sąsiadującej z miejscem Zagłady?
16 reportaży opowiada o złożonych relacjach i niedookreślonych przestrzeniach pomiędzy byłym KL Stutthof (dziś Muzeum), a miejscowością Sztutowo, starającą się przyciągać turystów nad bałtyckie plaże. O tym, co i jak się pamięta, o czym i dlaczego się zapomina. O pamięci nie tylko Zagłady, ale także wysiedleń i przesiedleń, PGR-ów i transformacji. O prawie do zmiany. O życiu.
O książce
Grażyna i Jacek Obrąpalscy zamieszkali w kostarykańskim Atenas w 2007 roku, opuścili je w 2010. Kupili działkę, zbudowali dom, założyli i pielęgnowali ogród. Zaprzyjaźnili się z sąsiadami. W nowych realiach uczyli się życia skutecznego. Nie tylko podziwiali Kordyliery z tarasu swego domu, ale też na śmierć i życie walczyli z prawami tropikalnej natury, wpadali w pułapki codzienności, doświadczyli, czym w praktyce jest pura vida.
Relacja Obrąpalskiej jest opowieścią bez złudzeń. Przedstawiając również migawki z wyjazdów do Nikaragui i Panamy, autorka posługuje się wyrazistą kreską, odkrywa wzajemne związki między sąsiadami – polityczne, ekonomiczne, kulturowe. Pisze jak ktoś, kto wie, że nie tak blisko do raju.
„Przystanek Kostaryka” to pierwsza pozycja wydawnictwa JanKa z serii książek-relacji, pisanych nie przez podróżników czy reporterów, lecz przez ludzi, którzy próbują żyć jak tubylcy, doświadczyć tego, co opisują.
Autorka o książce:
To jest książka o podróży, która stała się książką o przyjaźni. Nie o zaliczaniu krajów, chociaż zobaczyłam ich sporo. Lecz o tym, jak my zmieniamy świat i jak świat zmienia nas. Nie ma już naszego domu w Kostaryce, ale są w niej ciągle nasi przyjaciele. I to do nich wracam.
Grażyna Martenka-Obrąpalska urodziła się w Szczecinie,
przeważającą większość życie spędziła, podróżując po świecie.
Absolwentka Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Wydała dwa tomy wierszy, jedną powieść, sporo drobiazgów literackich.
Obecnie mieszka w USA, w Północnej Karolinie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?