Reportaż o rewolucji meksykańskiej. Książka po raz pierwszy została wydana w 1927 roku nakładem Towarzystwa Wydawniczego „Rój". W swoich pierwszych reportażach Wańkowicz pokazał, że zależy mu na opisywaniu świata bez uprzedzeń. Obiektywizm i przedstawianie różnych punktów widzenia, stały się znakami rozpoznawczymi pisarstwa autora i były istotne w całej jego późniejszej twórczości. Wojciech Cejrowski napisał we wstępie do reportażu: „Ta książka [„W kościołach Meksyku”] jest... gęsta. Ponabijana słowami, faktami, myślami i obrazami jak ciasno zawiązany worek kasztanów. Bardzo gęsta. Nie ma w niej wodolejstwa, jest za to brawura w tekście. Coś jak nowoczesna telewizja z „nerwową” kamerą, zmiennymi planami i narracją rozbieganego nastolatka. A ponieważ jest taka nabita i gęsta, to wymaga skupionej uwagi. Nie da się jej czytać w tramwaju, bo albo przegapisz przystanek, albo to, co czytasz.”
Cztery zachodnie staruchy. Reportaż o duchach i szamanach Bartosza Jastrzębskiego i Jędrzeja Morawieckiego to kolejna znakomita książka autorów Krasnojarska zero, za który otrzymali prestiżową Nagrodę im. Beaty Pawlak. Tym razem Jastrzębski i Morawiecki wybrali się do Buriacji i Mongolii tropem szamanów, ale nie tych z tajgi, lecz miejskich.
Cztery zachodnie staruchy to reportaż o zderzeniu sacrum z profanum, świata dawnych wierzeń z przaśną, postsowiecką współczesnością, o Buriacji dziś, o Wschodzie, religijności i poszukiwaniu duchowości w azjatyckim mieście. A także o wędrówce w głąb własnego umysłu, o zdzieraniu masek nowoczesności i tradycji. O próbie zrozumienia prawdziwości doznania religijnego, o odmiennych stanach świadomości, magii, zaczarowaniu i pułapkach kolejnych iluzji. Pułapki te zastawiane są w codzienności: w Kolei Transsyberyjskiej, w stepie, na fabrycznych placach i poradzieckich osiedlach.
Reportażyści, ciekawi świata, uważni obserwatorzy, znakomicie opowiadają o rzeczywistości, której nie znamy. Wyraziście nakreślone sylwetki bohaterów, szamanek i szamanów, świetnie podpatrzone realia życia, sprawiają, że Cztery zachodnie staruchy czyta się jak dobrą powieść przygodową – jednym tchem.
Buriacka opowieść o duchach i szamanach to z całą pewnością jedna z ciekawszych i oryginalnych książek reporterskich ostatnich kilku lat.
Krew Bacy powstała na kanwie wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Autor opowiada o swojej nieporadnej, samotnej, czterodniowej wyprawie w Alpy, podczas której w desperackim stylu mozolnie zdobywał Mont Blanc. Wspinanie nie jest tu przyjemnością, to mordercza mitręga, w której nie ma ani odrobiny poezji i heroizmu. Jest za to walka o przetrwanie - opisana nie bez czarnego humoru. Są też spotykani na szlaku ludzie - ze swoimi dramatami, radościami i przywarami.
"Na skrzydłach jachtów" to opis kilku wypraw morskich, które w latach międzywojennych odbył Zaruski na pokładach jachtów „Jaskółka”, „Witeź” i „Junak”. Jednak nie o samą przyjemność morskiej włóczęgi mu chodziło. Głównym celem słynnego kapitana była popularyzacja w Polsce tego pięknego, acz wymagającego siły mięśni i ducha, sportu, aby rozkosz zeń płynąca stała się „własnością społeczeństwa lub przynajmniej tej jego części, która rwie się do czynu”. „Pragnąłem przykładem «Witezia» – pisze Zaruski – oderwać od brzegu tych, którzy kąpią się w morzu, pływają w kajakach albo na rybackich żaglówkach zawsze tuż-tuż, o sto metrów od brzegu, i pociągnąć ich samych albo przynajmniej ich dusze na pełne morze”. Tam, unosząc się na tytułowych skrzydłach jachtów, można poznać smak wielkiej przygody!
Kiedy jeden z przyjaciół Bernda Heinricha poważnie zachorował, zapytał, czy Heinrich byłby gotów wyprawić mu „zielony pogrzeb” w swojej posiadłości w lasach Maine. To był impuls, który skłonił wybitnego biologa do rozważań nad zagadnieniem fascynującym go od dawna. Czym w świecie zwierząt jest śmierć? Jak różne gatunki traktują przechodzenie na drugą stronę? Czy poznanie procesów zachodzących w naturze może przynieść człowiekowi duchowe korzyści? Żeby odpowiedzieć na te pytania, Heinrich obserwował niesamowite zachowania istot, których ludzie na ogół nie dostrzegają, a jeśli już, to często odwracają się z obrzydzeniem. Efektem tych obserwacji jest wyjątkowa książka, w której opisał tak niezwykłe – z naszego punktu widzenia – zdarzenie jak pogrzeb myszy wyprawiony przez chrząszcze grabarze. Zbadał też sposoby porozumiewania się kruków, które są „naczelnymi grabarzami” w krainach północnych, „niezamierzoną współpracę” wilków i dużych kotów, lisów i łasic, bielików i kowalików, które pomagają jedne drugim żerować w najtrudniejszym zimowym okresie. Przyjrzał się też uważnie temu, gdzie i w jaki sposób odwieczną i doniosłą rolę padlinożerców i grabarzy odgrywają ludzie, umożliwiając tym samym nie przemianę prochu w proch, lecz przemianę życia w życie.
Na tropach skarbów i depozytów Trzeciej Rzeszy to książka wyjątkowa, zarówno pod względem zamieszczenia wielu dotąd niepublikowanych nigdzie zdjęć, jak i cytowania wielu nieznanych dotąd dokumentów przechowywanych w polskich oraz niemieckich archiwach. Nie brakuje tu perełek, np. wspomnień dawnych mieszkańców i polskich osadników, relacji świadków czy wypowiedzi osób zatrudnionych obecnie w polskich muzeach. Autorzy opisują nie tylko ukrywanie przez Niemców dokumentów i dzieł sztuki na Dolnym Śląsku, lecz również przedstawiają działania poszukiwawcze, zabezpieczające i rewindykacyjne w okresie powojennym. Z godną podziwu pasją prezentują efekty swych wieloletnich poszukiwań. Czytelnik dowie się z tej książki, jakie prowadzono poszukiwania na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku, co udało się odnaleźć, a co do dziś okrywa mgła tajemnicy. Autorzy stawiają szereg pytań o losy cennych eksponatów, które zostały wywiezione przez polskich urzędników, działających w imieniu bibliotek, muzeów, a nawet polskiego rządu! Nader interesujące są szczegółowe opisy działań inspektorów Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych. Ich działania do dziś budzą kontrowersje.
Arkady Radosław Fiedler (ur. 23.03.1945 r.) - geograf i nauczyciel z wykształcenia, podróżnik i muzeolog z zamiłowania, współtwórca i współwłaściciel Muzeum-Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera oraz Ogrodu Kultur i Tolerancji w Puszczykowie pod Poznaniem (www.fiedler.pl), poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji, współautor wydawnictw National Geographic: ,,Między niebem a piekłem"", ,,Wyprawy na koniec świata"" oraz ,,Świat na talerzu"", autor książek: ,,Barwny świat Arkadego Fiedlera"", ,,Wabiła nas Afryka Zachodnia"", ,,Najpiękniejszy ogród świata"", ,,Majowie. Reaktywacja"" - zabiera Czytelnika na wyprawę do Peru śladami starych kultur andyjskich.Uczestniczyć i podziwiać - tego uczył mnie Ojciec - pisze autor w ,,Chwale Andów"". Wierny tej nauce przemierza pustynne oraz górzyste peruwiańskie szlaki, aby osobiście obejrzeć, dotknąć, poczuć to, co zostało z prekolumbijskich czasów. Zwiedza znane miejsca - Cuzco i Nazca - ale również takie, gdzie turyści nie zaglądają - Eten, Pichinjoto, Ollantaytambo. I opowiada Czytelnikowi, co widzi, co czuje, jakie obrazy przeszłości tworzy wyobraźnia natchniona andyjskimi widokami. Piękna to opowieść! O świątyniach i twierdzach budowanych przez inkaskich artystów kamieniarzy ze skał bez użycia odrobiny nawet spoiwa, o akwedukcie Mochików, który z przeraźliwie jałowej pustyni, gdzie nawet karalucha nie uświadczy, uczynił uprawne pola, o ziemniaku, którego czterdzieści(!) odmian, bez laboratoriów i pracowni badawczych, prekolumbijscy rolnicy wyhodowali w kraterach Moray. A także o tym, co się stało, że te wspaniałe andyjskie kultury upadły.
Z Warszawy do Równika jest zapisem pierwszej wyprawy Józefa Siemiradzkiego do Ameryki Południowej, odbytej w latach 1882-83. Siemiradzki wraz ze swym kompanem, zoologiem Janem Sztolcmanem odwiedzili Ekwador, gdzie założyli bazę w Guayaquil. Stamtąd eksplorowali Andy, które stały się pasją Siemiradzkiego. W Ekwadorze spotkali również słynnego polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego. Zarówno Siemiradzki, jak i Sztolcman, zaliczani są do najbardziej zasłużonych badaczy Ameryki Południowej. Pamiątką po ich wspólnej pierwszej wyprawie jest właśnie ta książka.
Podróż dookoła świata trwa dalej. Z Nowej Zelandii na ,,najbardziej samotną i najbardziej tajemniczą"" wyspę świata - Wyspę Wielkanocną. Spełnia się marzenie Autorki wypowiedziane w książce ,,Pół świata z plecakiem i mężem"" - żeby zobaczyć posąg moai na własne oczy, żeby go ,,dotknąć, poczuć, powąchać, obejść dookoła, obtańcować i uściskać"". Teraz ma okazję uściskać dziesiątki takich posągów. Z wyspy na stały ląd, czyli do Chile. Jazda na południe, po której Autorka dochodzi do wniosku, że... rosyjskie pociągi są lepsze od południowoamerykańskich autobusów. Zimna Patagonia - pampa, lodowce, zatykające dech w piersiach skalne iglice. Koniec świata, czyli Ziemia Ognista. Dalej się nie da, więc z powrotem na północ. Paragwaj i wodospady Iguazú. Boliwia - solnisko Salar de Uyuní, najwyżej położony stadion na świecie, doświadczenie na własnej skórze, co to takiego soroche. Jezioro Titicaca i pływające trzcinowe wyspy Uros. Peru i obowiązkowe Machu Picchu. Plantacje bananów w Ekwadorze, starówka w Quito, wreszcie powrót do Polski. Ale że pozostał niedosyt Ameryki, to przy najbliższej okazji - do Meksyku i na Kubę. A dokąd następnym razem?
Magda była młoda i utalentowana. Gdy dostała stypendium prestiżowego Towson University w Baltimore w Stanach Zjednoczonych, gdzie miała studiować reżyserię, świat i kariera wydawały się stać przed nią otworem...Pół roku później Magda leżała w szpitalu nie mając części czaszki, która w wyniku wypadku drogowego została ścięta jak maczetą. Lekarz mówił wprost, że można próbować, ale i tak nic nie da się zrobić. W czasie operacji, chcąc ustabilizować wysokie ciśnienie śródczaszkowe, usunął między innymi cały ośrodek mowy. Magda zapadła w śpiączkę.W tym samy czasie jej mama, ale także siostry zakonne Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia z Łagiewnik, częstochowscy paulini oraz wielu innych, czasami anonimowych ludzi modliło się za wstawiennictwem siostry Faustyny, chcą uprosić Boże Miłosierdzie o życie dla dziewczyny.Dziś Magda mieszka w Krakowie. Chodzi, mówi w kilku językach obcych, gra na pianinie. Trudno się zorientować, że przeżyła tak ciężki wypadek, że jeszcze kilka lat temu poruszała się na wózku, miała nie mówić i nigdy nie odzyskać władzy w rękach. Stał się prawdziwy cud!,,Cuda siostry Faustyny"" to świadectwo tej i wielu innych historii opowiadających o niemożliwych racjonalnie uzdrowieniach za wstawiennictwem siostry Faustyny, a także o Bożym Miłosierdziu, do którego wychwalanie święta zakonnica nawoływała przez całe życie.
Szóstego lipca 1906 roku baron Gustaf Mannerheim wsiadł w Petersburgu do nocnego pociągu i wyruszył z powierzoną mu przez cara Mikołaja II misją zebrania materiałów wywiadowczych o przeprowadzanych przez dynastię Qing radykalnych reformach. Mannerheim, jeden z ostatnich tajnych agentów cara, skrupulatnie udokumentował niemal wszystkie oblicza modernizacji Chin, od reformy oświaty i inwestycji zagranicznych po walkę Tybetu o niepodległość.
Szóstego lipca 2006 roku pisarz Eric Enno Tamm wsiada do takiego samego pociągu, rozpoczynając podróż śladami Mannerheima. Choć nie dostaje chińskiej wizy, znajduje sposób na przedostanie się do Państwa Środka i przemierza Jedwabny Szlak tą samą trasą, co Mannerheim, odkrywając zarówno niezwykłe podobieństwa, jak i ogromne różnice między Chinami sprzed stu lat a dzisiejszymi.
Wnikliwe spojrzenie na przeszłość Chin każe autorowi stawiać niepokojące pytania o przyszłość tego kraju. Jak napisał Konfucjusz, „Studiuj przeszłość, jeśli chcesz przepowiedzieć przyszłość” i to właśnie czyni Tamm w książce Koń, który skacze przez chmury.
„Podążając śladami barona Carla Gustafa Mannerheima, ostatniego carskiego szpiega biorącego udział w tak zwanej Wielkiej Grze, Tamm stworzył dzieło o ogromnym rozmachu. Łączy w nim relację z długiej i żmudnej podróży – 9 miesięcy i 17 tysięcy kilometrów z Petersburga przez Wyżynę Tybetańską i pustynię Gobi do Pekinu – z wątkiem historycznym, ujawniając tajniki misji szpiegowskiej na nieznanych terytoriach na początku XX wieku. Jest to wyprawa do samej duszy Państwa Środka i korzeni współczesnych Chin. Tamm w swojej relacji, obfitującej w opisy niebanalnych postaci, surowych warunków geograficznych i historycznych niespodzianek, jawi się jako nieustraszony łowca przygód, świetny pisarz i wnikliwy historyk. Wspaniała książka”.
Wade Davis
„Złożona, ambitna opowieść o pełnej przygód podróży przez współczesną Azję Środkową […] naprawdę genialna.”
„Kirkus Reviews”
Książkę uzupełnia interaktywna strona horsethatleaps.com , która dokumentuje dwie pełne przygód podróże po Jedwabnym Szlaku, dawną i współczesną, i jest opowieścią ku przestrodze poświęconą niesamowitemu rozwojowi Chin.
Sejm Żydów litewskich (waad litewski) był centralną reprezentacją żydowską na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Działał przez prawie półtora wieku (1623-1764), a jego aktywność dotyczyła wszystkich sfer życia społeczeństwa żydowskiego. Podejmował szeroko zakrojone działania na rzecz ogółu Żydów litewskich na sejmach i sejmikach szlacheckich, na dworze królewskim, w sądach nieżydowskich, na dworach magnackich. Książka pokazuje nie tylko działalność samej instytucji, ale i różnorodne procesy i zjawiska zachodzące wewnątrz społeczeństwa żydowskiego, a także funkcjonowanie Żydów jako odrębnej grupy stanowej, kierującej się poczuciem wspólnoty ponadlokalnej.
Anna Michałowska-Mycielska jest pracownikiem Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się historią i kulturą Żydów w dawnej Rzeczypospolitej. Opublikowała książki: "Między demokracją a oligarchią. Władze gmin żydowskich w Poznaniu i Swarzędzu (od połowy XVII do końca XVIII wieku)", Warszawa 2000; "Gminy żydowskiew dawnej Rzeczypospolitej. Wybór tekstów źródłowych", Warszawa 2003; "Pinkas kahału swarzędzkiego (1734-1830)", Warszawa 2005; "Sejmy i sejmiki koronne wobec Żydów. Wybór tekstów źródłowych", Warszawa 2006; "The Jewish Community. Authority and Social Control in Poznań and Swarzędz 1650-1793", Wrocław 2008.
W książce "Papież Polak" autor odsłania kulisy pracy reportera TVP podczas trzech pierwszych pielgrzymek papieskich do Polski. Zdradza sekrety realizacji swoich filmów dokumentujących życie i pontyfikat Jana Pawła II. Wspomina także rozmowy, które przeprowadził z papieżem, w tym tę najważniejszą na pokładzie samolotu PLL Lot na wysokości 10 tysięcy metrów. Ujawnia też, o czym generał Jaruzelski rozmawiał w cztery oczy z Ojcem Świętym podczas wizyty w Watykanie.
Zbiór opowiadań i reportaży z całej sześćdziesięcioletniej kariery żeglarskiej Krzysztofa Baranowskiego ukazujące historię tej dziedziny poprzez pryzmat przeżyć Autora.
"Tajemnica Graala. Śledztwo w sprawie Świętego Kielicha" to kolejna książka Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia z cyklu dziennikarskich dochodzeń tropami najważniejszych relikwii chrześcijaństwa. W trzecim tomie autorzy postanowili odnaleźć najbardziej poszukiwany przedmiot w dziejach świata, czyli Świętego Graala, a więc Kielich, którego miał użyć Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy ustanawiał Eucharystię. Autorzy wyruszyli śladami owej relikwii, która wiodła od Jerozolimy, poprzez Rzym, do Hiszpanii. Na Półwyspie Iberyjskim dotarli do wielu tajemniczych miejsc, w których Kielich ukrywany był przez muzułmańskimi najeźdźcami. W Pirenejach zwiedzali niedostępne górskie klasztory, które dawały początek średniowiecznym opowieściom o Graalu i Rycerzach Okrągłego Stołu. Spotykali się z historykami, dzięki którym mogli zrekonstruować dzieje Świętego Kielicha ze wszystkimi perypetiami. Rozmawiali również z archeologami, którzy badali ów przedmiot, potwierdzając jego pochodzenie z ziem Bliskiego Wschodu i z czasów Jezusa. Dotarli też do wyników wielu badań na ten temat. W efekcie doszli do wniosku, że naczynie z jerozolimskiego Wieczernika znajduje się dziś w katedrze w Walencji. Wynikiem ich podróży do Europie i wielomiesięcznego śledztwa stała się niemal 300-stronicowa, bogato ilustrowana książka reporterska "Tajemnica Graala" – pierwsze na świecie tak obficie udokumentowane kompendium wiedzy na temat Kielicha z Ostatniej Wieczerzy. To publikacja oddzielająca rzeczywistość od mitów i legend oraz prezentująca prawdziwe dzieje Świętego Graala.
Inspirująca jak "NO LOGO" i poruszająca jak "Fast Food Nation", "Polityka karmienia piersią" ujawnia fundamentalne znaczenie karmienia niemowląt dla zdrowia publicznego w XXI wieku.
Co 30 sekund na świecie umiera dziecko, które zachorowało, ponieważ nie było karmione piersią, lecz otrzymywało z butelki mleko w proszku lub inny produkt, stwarzający ryzyko dla zdrowia.
W swojej świetnie udokumentowanej książce Gabrielle Palmer opisuje wyrafinowane techniki, które stosują wielkie korporacje w celu przekonania rodziców, by odwrócili się od karmienia piersią. Żądza zysku firm produkujących żywność dla niemowląt w sposób systematyczny podważa pewność siebie matek i ich wiarę w zdolność wykarmienia piersią swoich dzieci.
"Polityka karmienia piersią" prezentuje radykalnie nowe spojrzenie na sprawę, która dotyczy nie tylko matek, lecz wszystkich członków naszego społeczeństwa: mężczyzn i kobiet, rodziców i bezdzietnych, starych i młodych.
Jeśli myślicie, że w Nowym Jorku poczujecie się jak w domu, to czeka was zawód. Jeśli przybywacie do miasta, aby oddawać się swoim marzeniom, to się tu nie odnajdziecie. Znaleźć się tutaj - oto marzenie. Będąc już na miejscu, trzeba zachowywać czujność. Nowy Jork jest stolicą świata, bo każdemu obiecuje, że znajdzie tutaj to, czego szuka. 5400 wieżowców, prawie 170 języków i jedyne miasto w Stanach Zjednoczonych, w którym Amerykanie chodzą pieszo - Nowy Jork jest jedyny w swoim rodzaju. Ma największe wyrwy w drogach, najbardziej katastrofalne przerwy w dostawie prądu, najwyższe podatki miejskie i ceny wynajmu mieszkań, które doprowadzą was do łez. Jednocześnie odznacza się najsłynniejszym dworcem wielkomiejskim, najodważniejszymi rowerzystami, wciąż jeszcze zapierającą dech w piersi panoramą i niesamowitą wręcz różnorodnością ludzi. Verena Lueken ukazuje miasto, w którym świat znajduje się tuż za progiem, a nieodłącznym elementem codzienności są rzeczy, których nikt się nie spodziewa. Do teatru można tu pójść w szortach i kapciach, a mimo to obowiązujące tutaj zasady ubierania się są jeszcze bardziej konserwatywne niż gdziekolwiek indziej. Stara się zgłębić zamiłowanie nowojorczyków do wszystkiego, co się wiąże z numerami. Ich ambicję, żeby ze swojego miasta uczynić zieloną metropolię, z nadziemnymi parkami i strefami wyłączonymi z ruchu samochodowego, znajdującymi się w samym środku Manhattanu. Ich asertywność, którą wykazują się już podczas wsiadania do wagonów metra. Ich energię, dzięki której z każdego kryzysu wychodzą jeszcze silniejsi. I ich przekonanie, że do ich miasta należy przyszłość.
Autor publikuje poezje, opowiadania i powieści. W latach 60 - tych brał udział w ruchu "Provo", który wykreował miejsce dla kultury alternatywnej w Holandii.
Korwin prezentuje swoje najsłynniejsze tezy historyczne. Jeśli nie interesują cię propagandowo-ideologiczne konstrukcje musisz tę książkę przeczytać (290 stron!)W swoich felietonach Korwin-Mikke odnosi się do czasów I Rzeczpospolitej, naszych powstań narodowych,II Rzeczpospolitej (Czy Piłsudski rzeczywiście był bohaterem i kto bardziej wyzyskuje Polaków - III RP czy III Rzesza?). Oddzielnie omawia neandry narodowego socjalizmu. Książkę wieńczą felietony dotyczącePRL i okolic.
In 1960, when he was almost sixty years old, John Steinbeck set out to rediscover his native land. He felt that he might have lost touch with its sights, sounds and the essence of its people.
Accompanied only by his dog, Charley, he travelled all across the United States in a pick-up truck. His journey took him through almost forty states, and he saw things that made him proud, angry, sympathetic and elated.
All that he saw and experienced is described with remarkable honesty and insight.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?