Autorzy książki zabierają nas w podróż po obecnej i historycznej Palestynie. Krążymy wraz z nimi ulicami Nablusu, Jerozolimy i Jafy. Natykając się na przeszkody i checkpointy, docieramy do rezerwatu przyrody Gamla na okupowanych Wzgórzach Golan i nad brzeg wysychającego Morza Martwego. Zwiedzamy nierzucające się w oczy mauzolea, szukamy śladów wymazanych z mapy wiosek, upamiętnień Nakby i grobów wielkich palestyńskich poetów - Mahmuda Darwisza i Raszida Husajna. Poruszając się po tej coraz bardziej ograniczonej dla Palestyńczyków przestrzeni, przemierzamy całe epoki - od czasów starożytnych po współczesność.Raja Shehadeh i Penny Johnson próbują odtworzyć utracone połączenia: "Niektóre z tych połączeń - piszą - zerwały się wieki temu, ale wciąż przypominają czasy, gdy w naszym regionie krzyżowały się szlaki pielgrzymów, poszukiwaczy przygód i kupców od Bagdadu i Stambułu po Hajfę i Akkę. Inne giną w wirze teraźniejszych spraw, takich jak choćby kategoryczna odmowa uznania Nakby przez Izrael. O dawniejszych czasach szepczą ruiny, na przykład pozostałości architektury bizantyjskiej w At-Tirze, dzielnicy naszego miasta, Ramallah, czy skomplikowane systemy nawadniające z epoki brązu i żelaza oraz piwnice do przechowywania wina odkryte przez archeologów na zboczu wzgórza w pobliżu wioski Dżib, której nazwę nosi dziś izraelski posterunek. Warstwy ludów i cywilizacji - warto pielęgnować pamięć o nich, a nie sprowadzać jej do jednej prostej historii".Ta piękna i melancholijna książka jest próbą ocalenia pamięci o miejscach i zamieszkujących je ludziach. Jest też gestem oporu wobec izraelskiej okupacji, która chce usunąć Palestyńczyków z ziemi między Rzeką a Morzem i wymazać ich historię.
Młócka to reportaże o rewolucji w świecie pracy. Potężne korporacje obiecują, że dzięki zmianom technologicznym wszyscy będziemy pracować lżej i krócej, a niektórzy z nas - już w wirtualnym metawersum. To jednak tylko połowa tej historii.Marek Szymaniak rozmawia z ludźmi, których pracę na naszych oczach zmienia technologia. Opisuje, jak menadżera zastępują aplikacje, pracowników w biurach pilnują systemy śledzące, a osiągane przez nich wyniki oceniają algorytmy. Zagląda do wielkich magazynów i na place budowy, gdzie coraz częściej wjeżdżają roboty. Omawia reformy w prawie i edukacji, które ledwo nadążają za technologicznymi nowinkami. Pokazuje pracę dzieci, które czasem nawet jeszcze przed swoimi narodzinami reklamują w mediach społecznościowych różne produkty.Autor szuka zalążków zmian, by zajrzeć w przyszłość nas wszystkich - do świata, w którym technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew.Wielkie przemiany zwykle łączą się z wielkimi kosztami. Czy tak będzie i w przypadku obecnej transformacji technologicznej? Czy kolejny raz nie będziemy chcieli dostrzec tych, których życiorysy wykolei postęp? Te pytania towarzyszyły mi w pracy nad "Młócką". Na szczęście to pytania otwarte, bo przyszłość jeszcze możemy zmienić.Autor
Świat jest bardziej martwy niż żywy.Na Ziemi żyje obecnie nieco ponad osiem miliardów ludzi, którzy depczą po prochach poprzednich pokoleń."Śmierciologia" to podróż przez ludzką fascynację śmiercią - od pradawnych rytuałów i pochówków, przez rozwój medycyny i anatomii, aż po współczesne pytania o granice życia.Uczestniczymy w szczegółowej autopsji, przyglądamy się kolejnym etapom rozkładu zwłok, bierzemy udział w kremacji. Trafiamy na wyspy, gdzie ludzie wierzą, że rozpadające się ciała nadal żyją. Zaglądamy do trumien, w których pogrzebano żywych ludzi. Obserwujemy cmentarne robactwo oraz nekroflorę. U boku naukowców analizujemy zapisy EEG, które być może każą zweryfikować definicję śmierci. Czy dotąd mieliśmy o niej mylne wyobrażenie? Czym tak naprawdę są doświadczenia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną?Ta podróż to jednak znacznie więcej. Poznamy wspaniałe dzieła sztuki oraz okoliczności zgonów słynnych ludzi. Będziemy uczestniczyć w śledztwach dotyczących morderstw oraz samobójstw.Ta książka o śmierci odmieni wasze życie. Przynosi odpowiedzi na najtrudniejsze pytania."Max Czornyj podchodzi (prawie śmiertelnie) poważnie do tematu śmierci, tabuizowanego w przestrzeni medialnej i literackiej. Znakomite historie o naszej śmiertelności doprawia sztuką, anegdotą, naukowymi ciekawostkami i przesądami. Mało kto tak pięknie i zabawnie potrafi opowiadać o przygodach Kostuchy w świecie (jeszcze) żywych".Renata Kuryłowicz (Renata z Worka Kości)
Anna Kowalczyk znów to robi! Opowiada nam zupełnie nowe dzieje Polski, o których szkolne podręczniki nawet się nie zająkną. To historia z perspektywy tej drugiej, brakującej połowy jej twórczyń i uczestniczek.Kiedy uznano kobiety za "słabą płeć"? Jak macierzyństwo, miłość i seks ewoluowały na przestrzeni wieków? Jak zmieniały się nasze domy, styl życia i sposoby spędzania czasu oraz dlaczego przemoc częściej spotyka właśnie kobiety?Autorka, snując nieznane losy znanych bohaterek, w oparciu o najnowsze badania, odpowiada na pytania, których historia zwykle nawet nie zadaje. Bo zaplecze dziejów skrywa jeszcze wiele tajemnic, a pod powierzchnią zdarzeń działo się niemniej niż na ich powierzchni.Gabriela Zapolska - pierwsza polska naturalistka, "pornografka", pogromczyni emancypantek, czy może niespełniona matka, która nigdy nie wybaczyła światu? Maria Jadwiga Strumff - od dziecka żyjąca w poczuciu odmienności, jako masażystka odkryła intensywne doznania erotyczne, które bez cienia wstydu opisze jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce. Zofia Nałkowska - w literaturze występowała przeciwko męskiej dominacji i przemocy. W życiu prywatnym stała się jej ofiarą. Barbara Brukalska - architektka, która zaprojektowała królestwo każdej kobiety... kuchnię funkcjonalną i wreszcie Lucyna Ćwierczakiewiczowa, która nauczyła Polskę gotować."Anna Kowalczyk w sposób niezwykle wciągający wyłuskuje ze społecznej amnezji godne pamięci kobiety i objaśnia, dlaczego wysiłek większości naszych przodkiń nigdy nie zdobył należnego uznania.Miłośniczki i miłośnicy historii oraz herstorii, szykujcie się na ważną i świetną lekturę! Mam nadzieję, że zaowocuje ona nowymi patronkami naszych ulic, pomnikami i erratami w szkolnych podręcznikach."Joanna Kuciel-Frydryszak"Bardzo na tę książkę czekałam! Anna Kowalczyk tym razem zabiera nas w podróż do świata rzadko odwiedzanego przez wielką historię. Nie sposób zrozumieć, jakie są kulisy wielowiekowej nieobecności kobiet w sferze publicznej ani skala i znaczenie ich rzeczywistego wkładu w nasze dzieje bez przyjrzenia się sferze prywatności i cielesności.To niewygodna i poruszająca lektura, która wymaga uważności. Otwiera oczy i na długo zostaje w głowie. Przypomina, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a prawa kobiet jeszcze długo nie będą oczywistością.To nie jest książka tylko o kobietach. To książka o świecie, który przez wieki opowiadano tylko z jednej perspektywy. Polecam ją wszystkim, którzy chcą zrozumieć, jak bardzo nasze współczesne wybory są splecione z doświadczeniami poprzednich pokoleń. I dlaczego ta historia wciąż się pisze. Również naszymi decyzjami."Martyna Wojciechowska
W co wierzymy, gdy nikt nie patrzy
Przez rok poznawałam świat nowej duchowości, by sprawdzić, co naprawdę kryje się pod obietnicami poznania sensu, zyskania sprawczości i „zmiany życia”, które zalewają Instagram i nasze głowy. Siadałam w kręgach kobiet, brałam udział w szamańskich ceremoniach, ustawieniach hellingerowskich i kursach manifestacji. Rozmawiałam z duchowymi przewodnikami z internetu i z ludźmi, którzy im zaufali. Widziałam ulgę, ekstremalne emocje, poczucie wspólnoty, ale manipulację udającą wsparcie i duchowość opakowaną jak towar.
To strefa cieni. Wejście do tego świata czasem naprawdę pomaga: daje język do opisu cierpienia i chwilowe ukojenie. Innym razem balansuje na granicy psychologii i magii albo bezceremonialnie ją przekracza. A po drugiej stronie zamiast odpowiedzialności pojawia się „energia”, realne problemy przykrywa zaś obietnica, że Wszechświat zdecyduje za nas.
Sprawdzałam to wszystko na własnej skórze. Przyglądałam się wierze w radykalne wybaczanie, w wysokie wibracje i działanie technik, które szybko i bezboleśnie mają naprawić nam życie. I zadawałam sobie pytanie: kto tak naprawdę zyskuje na sprzedaży nadziei.
To książka o głodzie sensu w świecie wypalenia i lęku.
O nadziei, która czasem ratuje, i o tej, na której się zarabia.
O duchowości, która nie zawsze jest niewinna, i o tym, że czasami naprawdę dzieje się magia.
Napisano o nim dotąd niemało, nie bez powodu, bowiem Sergiusz Piasecki, to twórca szczególnej miary. Jest obecnie nie tylko docenianym pisarzem, jak mało kto, twórcą w pełni zasługującym na szlachetne miano pisarza polskości. Polskości we wszystkich jej wymiarach. Ponadto, co istotne, podejmujący w sposób właściwy, nader istotne wątki zmagań ze wschodnim sąsiadem Polaków, jak mało kto znającym rosyjską i sowiecką przestrzeń kulturową. Jednak droga do wielkości nie była łatwa, a bywało, wręcz ekstremalnie trudna. Piasecki, z powodu swojej działalności patriotycznej oraz bezkompromisowej postawy politycznej, od 1945 r., przez długie powojenne lata podlegał w Polsce komunistycznej restrykcjom cenzorskim. Jego twórczość literacka była bowiem w komunistycznym kraju nad Wisłą przemilczana i zakazana, a konsekwentna postawa ideowego antykomunisty, nie akceptującego ówczesnej polskiej rzeczywistości, stawiała go na marginesie marksistowsko-polskiej kultury (swoistej antykultury). Także współcześnie środowiska lewicowo-liberalne, kreujące w przestrzeni kulturowej „poprawność polityczną”, chętnie wymazałyby z narodowej spuścizny kulturowej jego dokonania. Był bez wątpienia Polakiem przez dziesięciolecia stygmatyzowanym, marginalizowanym i przemilczanym, a jego twórczość deprecjonowano.
In dubio pro libertateCzym naprawdę jest prawo? Skąd bierze się jego moc? I jaka rola w dzisiejszym świecie przypada państwu, społeczeństwu oraz jednostce?„Czas i uznanie” to prawno-filozoficzny esej, który odpowiada na te pytania i przywraca znaczenie podstawowym pojęciom prawniczym takim jak wolność, sprawiedliwość czy słuszność.Autor stawia śmiałą, lecz jasno uzasadnioną tezę: dyskusję o sensie prawa i porządku społecznego można sprowadzić do dwóch fundamentalnych pojęć: czasu oraz uznania. Z tej perspektywy analizuje rolę konstytucji, naturę demokracji, istotę odpowiedzialności oraz granice władzy. Pokazuje, że porządek społeczny nie opiera się wyłącznie na przepisach, lecz przede wszystkim na uznaniu zasad wynikających z natury człowieka.Niniejsza publikacja to ważny głos w dyskusji o roli państwa w życiu obywateli, definicji wolności oraz sensie i istocie prawa we współczesnym świecie.
Kontrowersyjny, mocny, brutalny i wulgarny świat policji przedstawiony przez byłego policjanta,który nie ukrywa niczego i bez pardonu pokazuje prawdziwe oblicze Polskiej Policji.Autor w bezpośredni i bezpardonowy sposób ujawnia kulisy tego jak przyszły policjant, przyszły komendant dostaje się na szkołę policji w Szczytnie, a to dzięki protekcji rodzinnej i koneksjom. Nie mniej szokujący jest obraz tego co dzieje się w Wyższej Szkole Policji, choć Kościesza oparł je na wydarzeniach z różnych szkół i miejsc, między innymi z Legionowa, Słupska, Katowic i także ze Szczytna.To nie są wydarzenia sprzed 30-20 lat, to się wciąż dzieje w tej firmie - jak nazywa policję autor i jego koledzy. Seks, alkohol, kolesiostwo, mobbing i łapownictwo - to wszystko, a nawet więcej Kościesza przedstawia w swej książce."Folwark komendanta. Początki" to fabularyzowana literatura faktu, w której otrzymujemy mocną, skondensowaną dawkę prawdy. Jak sam autor mówi, to 80% tego co napisane, reszta to zmienione nazwiska, inne miejsca, inne okoliczności, ale wydarzenia, historie zawarte w tej publikacji są takie same, są prawdziwe, choć zwykłemu człowiekowi wydają się nie do pojęcia! Bohaterowie tej książki, ci dobrzy i ci źli, doskonale się tutaj odnajdują.
Mała historia znikania. Opowieść o Rzeceto literacka wędrówka wzdłuż wysychającej rzeki i jednocześnie w głąb pamięci, krajobrazu oraz relacji człowieka z przyrodą.Daniel Petryczkiewicz przez kilka lat towarzyszy Małej - niepozornej podwarszawskiej rzece - obserwując jej stopniowe zanikanie: osuszanie doliny, regulacje, grodzenia i dewastację. Idąc jej korytem, także wtedy, gdy nie ma w nim już wody, opowiada historię miejsca, ludzi, zwierząt i roślin, ale przede wszystkim stawia pytanie o to, czym/kim jest rzeka - i czy może przestać istnieć. Być może źródłem prawdziwej nadziei jest świadome doświadczanie nieuniknionej straty?To książka na styku reportażu, eseju filozoficznego i osobistego dziennika drogi. Historia o wodzie jako żywej istocie, o przemocy przestarzałego prawa i infrastruktury, o pamięci krajobrazu i o potrzebie nowej opowieści - takiej, która pozwoli nam myśleć i czuć razem z rzeką, zamiast z nią walczyć.To także manifest czułej uwagi, solidarności z całą naturą (od chruścików przez mokradła aż po gwiazdy) i sprzeciwu wobec świata, w którym to, co małe i kruche, znika bez świadków. Lektura, która płynie prosto do serca, budzi nadzieję i skłania do działania.
Według Polskiej Akademii Nauk niemal połowie z dwustu pięćdziesięciu pięciu średnich miast w Polsce grozi społeczno-ekonomiczna zapaść. Wyludnienie, upadający przemysł, bezrobocie, problemy mieszkaniowe, utrudniony dostęp do ochrony zdrowia, smog, układy polityczne, coraz starsi mieszkańcy.Marek Szymaniak próbuje ustalić, co jest przyczyną tak fatalnej sytuacji, a o szczerą odpowiedź prosi tych, którym kryzys zagraża najbardziej. Podczas podróży po Polsce spotyka się z mieszkańcami i miejskimi aktywistami, rozmawia z samorządowcami, a oficjalne statystyki zestawia z rzeczywistością. Nie boi się stawiać trudnych pytań, nie ocenia, ale nie zadowala się też ogólnikowymi diagnozami oderwanymi od lokalnych problemów. Szukając odpowiedzi, uważnie wsłuchuje się w głosy tych, którzy wyjechali, jak również tych, którzy pomimo ciężkiej sytuacji postanowili zostać. Z reporterską wnikliwością opisuje zastaną rzeczywistość, tworząc realistyczny portret Polski mniejszych miast i ich mieszkańców."Szymaniak wreszcie daje głos Polsce mniejszych miast: piętnasto-, trzydziesto-, czterdziestotysięcznych. Bez takich książek politycy i warszawscy publicyści byliby jak dzieci we mgle." Grzegorz Sroczyński, Gazeta pl
Bandyta z duszą artysty, zawodowe podrywaczki, opasane dynamitem Czarne Wdowy, Nocne Wilki - obrońcy świętej Rusi na motorach, oligarchowie rewolucjoniści, modelki o skłonnościach samobójczych, niedoszły reżyser, który z wyżyn Kremla pociąga za sznurki w politycznym teatrze lalek: witajcie w surrealistycznym sercu Rosji w XXI wieku, w jądrze dziwności.W kraju, który obejmuje dziewięć stref czasowych i zajmuje jedną szóstą powierzchni lądów, gdzie odcięte od świata wioski, w których ludzie wciąż czerpią wodę z drewnianych studni, współistnieją z mieniącymi się błękitnym szkłem i stalą wieżowcami nowej Moskwy, jedyną spajającą siłę stanowi telewizja. To ona jest najważniejszym narzędziem nowego typu autorytaryzmu, dużo subtelniejszego niż jego dwudziestowieczne odmiany."To wciągająca i niepokojąca relacja z ponurej postsowieckiej Rosji." "Washington Post""Chwilami przerażająca, ale równocześnie przekonująca, ta książka odsłania rzeczywistość ukrytą pod dziwaczną fasadą młodzieńczego, żywotnego i pełnego blasku kraju." "Publishers Weekly""Fascynująca, bardzo aktualna książka. [...] Pomerantsev jest jednym z najbardziej wnikliwych, zabawnych i obdarzonych fantazją komentatorów piszących o współczesnej Rosji, a jego książka - podobnie jak Rosja - jest w równym stopniu przerażająca, co uwodzicielska." "The Times""Peter Pomerantsev, jeden z najbłyskotliwszych obserwatorów putinowskiej Rosji, opisuje obsesję tego kraju na punkcie iluzji i przepychu, ale też niebezpieczny, pozbawiony moralności rdzeń, który kryje się pod powierzchnią. Jądro dziwności to elektryzująca, przerażająca książka." Anne Applebaum
Artyści niesforni. Bez definicji. Wolni tak bardzo, że dawali wolność innym.Choć władza ludowa pragnęła kontrolować także środowiska twórcze, niektórzy ówcześni artyści i celebryci wymykali się systemowym ograniczeniom.Miron Białoszewski pisał utwory, których prawie nikt nie rozumiał, ale i tak każdy chciał obejrzeć spektakl w jego Teatrze Osobnym. Performer Andrzej Partum chadzał własnymi ścieżkami i przerywał koncerty, by wąchać sobie stopy. Członkowie Pomarańczowej Alternatywy, podając się za krasnoludki, organizowali pomysłowe happeningi ośmieszające absurdy codzienności i stosunki panujące nad Wisłą. Małgorzata Spychalska, córka marszałka Polski, uczestniczyła w szalonym życiu warszawskiej bohemy i mocno dała się we znaki pracownikom Ambasady Polskiej w Paryżu. A niezwykle tolerancyjny, kultowy Klub Utopia oferował zabawę na najwyższym poziomie i wprowadzał gości w nowe czasy.Sławomir Koper, autor ponad 20 książek o PRL-u, po raz kolejny przypomina, że ta epoka wcale nie była szara
Poznaj prawdę, której nie zobaczysz na Instagramie. The Secret DJ to książka, która zburzy twoje wyobrażenie o świecie muzyki elektronicznej. Autor odsłania to, co przemysł muzyczny od lat stara się ukryć.Narkotyki, uzależnienia i brutalna rzeczywistość za kulisami sceny, która nie ma nic wspólnego z błyszczącym światem, jaki znamy z mediów. Ta książka to nieocenzurowany, bezkompromisowy wgląd w ciemne strony DJ-skiego życia i klubowego lifestyle'u.***Światowej sławy DJ z ponad 30-letnim doświadczeniem, obserwował kulturę klubową od świtu acid house'u do zmierzchu EDM. Grał i dla tysięcy fanów w superklubach na Ibizie, i w bocznych salkach lokalnych pubów. Jego doświadczenia są przestrogą - uzależniającym i szokująco szczerym opisem świata ukrytego za kabiną DJ-a.Do bólu szczere wyznanie jednego z czołowych DJ-ów sceny klubowej, które zarówno cię rozbawi, jak i przerazi.***Błyskotliwe i słusznie ironiczne obserwacje autora odsłaniają kulisy sceny klubowej I POKAZUJĄ JĄ TAKĄ, jaką jest, czyli często bardziej mroczną, niż wszyscy wokół myślą.Co nie znaczy, że mniej intrygującą, pełną niuansów i zależności. "Co dzieje się w klubie, zostaje w klubie" - ta zasada nie obowiązuje w książce The Secret DJ.Hubert Grupa, redaktor naczelny Muno plOpowiedziana z reporterskim wyczuciem detalu i komicznym talentem do slapsticku. To najbardziej szczera relacja, jaką przeczytasz o życiu zawodowego DJ-a.BILL BREWSTER, brytyjski DJ,współautor książkiLast Night a DJ Saved My Life
Wcześniej Autorka dala się poznać jako prozatorka, w tym też biografistka. Jej seria książek o Grażynie Bacewicz spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. W Fundacji Światło Literatury dała się tez poznać jako eseistka, w 2021 roku ukazał się jej tom eseistyczny Wieloświaty. Teraz powraca z podobną formą. Nowa książka eseistyczna Joanny Sendłak nie zawodzi. Jej refleksje dotyczące świata w którym żyjemy spotykają się z naszymi obserwacjami, ale autorka organizuje je w często ironiczne formy literackie. Są to krótkie, ale każdorazowo zamknięte etiudy. Obserwacje to silna strona Autorki, równie jak inteligentne przesłania, które są wynikiem jej wrażliwości na zmiany w świecie, często niestety na gorsze. Oto fragment z jej książki, niejako komentarz do tych mini-esejów: Gdy obserwuję świat z perspektywy swojego wnętrza widzę jak teraźniejszość płynie ku przyszłości i spada w przeszłość jak strumień. Stąpam ostrożnie, żeby nie wzburzyć kurzu myśli.
PRZERAŻAJĄCA HISTORIA OPĘTANEGO SZALEŃSTWEM PSEUDONAUKOWCAHISTORIA JOSEFA MENGELEGO, OSŁAWIONEGO ANIOŁA ŚMIERCI Z AUSCHWITZ.Wydarzenia w tej książce są oparte na faktach. Prawda bywa bardziej przerażająca od najwymyślniejszej fikcji.Josef Mengele był nie tylko zbrodniarzem, ale również opętanym szaleństwem pseudonaukowcem, który więźniów obozów koncentracyjnych wykorzystywał jako żywy materiał do swych chorych badań.Umyślne zarażanie wirusami, zszywanie tułowi kilku osób, operacje bez znieczulenia i wyrywanie płodów. To nie upiorne science-fiction, a prawdziwa historia. Do tego jedynie jej niewielka część. Ta książka opisuje znacznie więcej. Będziecie przerażeni tym, do czego zdolny jest człowiek.
Małgorzata Szejnert to jedna z najwybitniejszych polskich pisarek. Mistrzyni reportażu, nauczycielka pokoleń reporterów i reporterek. Autorka niezwykle mi bliska. I wiem dlaczego – kiedy twórcy zaczynają pukać do drzwi świata, to on zazwyczaj niechętnie je otwiera. Wrażliwości Małgorzaty jednak nie mógł i wciąż nie może się oprzeć. Drzwi otwierają się szeroko, reporterka wchodzi bez wahania, a to, co stamtąd nam przynosi, nikogo nie pozostawia obojętnym.
OLGA TOKARCZUK
Mistrzowskie reportaże z PRL
Teresa Lubomirska zakłada szpital położniczy, a Maria Łopatkowa liczy, że turnusy wczasowe połączą osierocone dzieci z parami pragnącymi adopcji.
Sławomir Fiutkowski wstaje o 3.50, żeby dojechać do pracy w narzędziowni Zakładów Mechanicznych „Ursus”.
Pan K., plastyk-rzemieślnik, ozdabia swą łódzką willę półtora tysiącem białych tralek i płaci za to wysoką cenę – w podatkach i szyderstwach.
Teksty, o których mówiła cała Polska.
Sprawy i tematy, o których trzeba pamiętać.
„Chwila przed podróżą” to pierwszy tak obszerny wybór tekstów jednej z najwybitniejszych polskich reporterek. Niezwykła kronika ludzkich losów układająca się w wielowymiarowy obraz Polski Ludowej. Lśni tutaj niezwykły talent Szejnert, imponuje jej wrażliwość społeczna, przekonanie o znaczeniu drobnych sytuacji i żywy kontakt z bohaterami.
„Pisanie reportażu wymaga w Polsce Ludowej uważności na szczegół, cierpliwości, umiejętności czekania na odpowiednie zdanie, szacunku dla odrębności języka rozmówców. […] Teksty reporterki Szejnert nie odbierają przeszłości sensu ani znaczenia, ale zdejmują z niej warstwę uproszczeń”.
Ze wstępu Magdaleny Grzebałkowskiej
ŚLADAMI KOBIET,
KTÓRE RZĄDZIŁY STAROŻYTNYM EGIPTEM
Kleopatrę VII starożytni rzymscy poeci oraz dostojnicy nazywali prostytutką. Imię Hatszepsut kazał skuć ze ścian świątyń i posągów jej pasierb. Dziewiętnastowieczni odkrywcy cywilizacji znad Nilu nie byli w stanie zaakceptować wielkich osiągnięć tej królowej, więc zakłamywali jej życiorys. Uczynili z niej uzurpatorkę i ladacznicę. Nefertiti usunięto z historii wraz z jej heretyckim mężem – Achenatonem. Ślady Neferusobek, Teje, Nefertari i Tauseret po prostu zatarł czas.
Po ponad trzech tysiącach lat ich mumie się budzą, a dusze – ka – wychodzą wreszcie z zaświatów na światło dzienne, by upomnieć się o podziw i należyty szacunek.
Reporter i dokumentalista Tomasz Bonek wyrusza w fascynującą podróż przez starożytny i współczesny Egipt, by tropić ślady kobiet rządzących imperium nad Nilem. Przewodnikami w tej wyprawie są archeolodzy, którzy odkrywając świat nie tylko egipskich królów, lecz także władczyń oraz bogiń, przywracają do życia wymazane królowe.
To reportaż o tym, że dla władzy można zrobić wszystko. O wielkich kobietach, które wreszcie odzyskują należne im miejsce w historii. O królowych, które nigdy nie powinny były zostać zapomniane.
Co Zorro z Saragossy może robić zamiast palenia papierosów? Dlaczego Hanna pije sama, a Marii zamiast masażu kamieniem zrobiono kolonoskopię?Odpowiedzi czekają w środku tej książki - w 102 limerykach, które są w zamierzeniu lekturą lekką, przewrotną i niosącą osobliwą pociechę. Bo jaką ulgę może przynieść opowieść o Janie z miejscowości Zgoda, który dostał w twarz kartonem i workiem z bilonem, albo o dziadku z San Diego, który znał dzień i godzinę swojej śmierci? Otóż całkiem sporą: skoro takie historie przydarzyły się im, to czytelnikowi mogą, lecz nie muszą.Prawda jednak jest taka, że ta książka powstała głównie dlatego, że Eryk lubi pisać limeryki, a Malina uwielbia rysować. A jeśli Ty, Drogi Czytelniku, zanurzając się w lekturze, uśmiechniesz się szczerze, a czasem zamyślisz nad specyfiką ludzkiej kondycji - tym lepiej. I właśnie tego Ci życzymy.
Niewielki kraj z wielkimi ambicjami - imperium portugalskie istniało najdłużej spośród europejskich potęg kolonialnych i rozciągało się od Gwinei Bissau do Timoru Wschodniego, od Japonii do Amazonii. Zapoczątkowane przez Henryka Żeglarza wyprawy zainicjowały powstanie pierwszego globalnego mocarstwa.Erika Fatland, antropolożka i reportażystka, zabiera czytelników w pełną przygód podróż śladami odkrywców, handlarzy, zdobywców, kolonizatorów i misjonarzy. Szlak dawnego imperium portugalskiego prowadzi przez trzy oceany, pustynie i lasy deszczowe, położone na uboczu wioski i tętniące życiem metropolie na czterech kontynentach. Po drodze poznajemy nie tylko śmiałków gotowych wyruszyć w nieznane, ale także bojowników o wolność, cesarzy, włóczęgów i rdzenną ludność. Jakie ślady pozostawili po sobie Portugalczycy? Jakie piętno odcisnęli na podbitych lądach?Wielokrotnie nagradzana autorkaSowietstanów,Granicyi Szczytówprezentuje kolejną wspaniałą i porywającą relację zarówno z podróży śladami kolonialnej obecności Portugalczyków, jak i wyprawy w przeszłość i teraźniejszość. Jej barwna opowieść pozwala naszkicować mapę byłego imperium i spojrzeć na nie jednocześnie z kilku perspektyw: stolicy i kolonii, przeszłości i teraźniejszości, odkrywcy i podbitego.
Słowa Strefa Gazy kojarzą się dziś niemal wyłącznie z terrorem i wojną. Jednak dzieje tego regionu są znacznie bogatsze: przez stulecia Gaza była ważnym ośrodkiem życia monastycznego, kultury i nauki, a obecność chrześcijan trwa tam nieprzerwanie od dwóch tysięcy lat. Książka odkrywa tę mało znaną, niezwykle barwną historię; autor sięga do licznych źródeł i prezentuje miejsca, które stanowią widoczne świadectwo tamtejszej chrześcijańskiej obecności. To opowieść zarówno o dawnym dziedzictwie, jak i o dzisiejszej, wciąż żywej wspólnocie, która zmaga się z dramatem współczesnego konfliktu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?