Pięć niezwykłych kobiet z czterech wielkich wpływowych rodów. Łączy je działalność społeczna, wrażliwość i osiągnięty sukces. Kim były? Warto poznać bliżej ich losy.Maria Sapieha (1910-2009), córka ministra Jerzego Zdziechowskiego, który w czasie wojny działał m.in. we francuskim ruchu oporu, została agentką alianckiego wywiadu. Była piękna, doskonale znała języki i niczego się nie bała.Maria ze Światopełk-Czetwertyńskich Tarnowska (1880-1965) już w 1918 roku zorganizowała szpital polowy Polskiego Czerwonego Krzyża finansowany z prywatnych darowizn. W 1939 roku objęła funkcję wiceprezesa, później prezesa PCK. Hrabina pomagała m.in. więźniom Pawiaka, często bywała w getcie warszawskim, była ostoją dla najbardziej pokrzywdzonych. W czasie Powstania Warszawskiego negocjowała z Niemcami wyjście ludności cywilnej z miasta.Zofia Tarnowska-Moss (1917-2009), w czasie wojny założyła w Kairze polski oddział Czerwonego Krzyża. Po pracy prowadziła intensywne życie towarzyskie. Poznała królową Faridę , króla Faruka i inne osoby z rodziny królewskiej. Śliczna, dowcipna, pełna wdzięku, roztaczała wokół siebie niezwykły urok.Helena Romer-Ochenkowska (1878-1947), pisarka, publicystka, dziennikarka, działaczka oświatowa. Zakładała nielegalne szkoły w zaborze rosyjskim. Pisała powieści, sztuki teatralne, prace publicystyczne.Karolina z Kraińskich Żurowska (1891-1980), ziemianka i przedsiębiorca. W 1927 roku rozpoczęła wraz z mężem produkcję samodziałów z wełny, uważanych za lepsze i tańsze od angielskich. Jej pledy podróżne były chwalone przez księcia i księżną Kentu, którzy odwiedzili sklep firmowy w Katowicach. Takich sklepów w Polsce było 13. Jej wyroby podbiły nie tylko rynek krajowy. Zdobyła wiele nagród na wystawach w Paryżu, Nowym Jorku i na Targach Poznańskich. W 1945 roku założyła Studio Artystyczne Samodział, potem firmę Leszczków Wytwórnia Tkanin Sp. z o.o. w Łowiczu. Po jej upaństwowieniu wyjechała do Szwecji.
Nieźle się zapowiadało to lekkie, pełne humoru wspomnienia Jana Suzina o początkach Telewizji Polskiej, ludziach, którzy ją tworzyli i czasach, w jakich się rozwijała. Autor opisuje pierwsze robione na żywo czarno-białe audycje emitowane z legendarnego studia na placu Powstańców i ich pełnych entuzjazmu twórców. Przywołuje największe telewizyjne postacie: Adama Hanuszkiewicza, Xymenę Zaniewską, Kalinę Jędrusik, Krystynę Loskę, Bogumiłę Wander, Edytę Wojtczak i wiele, wiele innych.Jan Suzin jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej lubianych polskich prezenterów i lektorów. Jego charakterystyczny niski, aksamitny głos przez lata towarzyszył milionom telewidzów. Autor trafił do TVP w 1955 r. z konkursu na spikera telewizyjnego. Przeszedł ostrą selekcję, m.in. udzielając Hanuszkiewiczowi, błyskotliwej odpowiedzi, gdy ten podczas egzaminu poprosił znienacka o wypełnienie dziury w programie. Mam dla państwa dobrą wiadomość zagaił wówczas ze spokojem Jan Suzin. Telewizja właśnie sprowadziła z Paryża całą serię filmów dla dorosłych, które już od jutra nadawane będą w późnych godzinach nocnych.Książka pełna jest faktów i ciekawych anegdot ilustrowanych archiwalnymi fotografiami i rysunkami autora. Będzie świetną lekturą dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć, jak robiło się prawdziwą telewizję.
Andrzej Janczyszyn, rzeźbiarz, designer, konstruktor i poeta. Przyjaciel kotów oraz miłośnik rowerów i starych samochodów. Wegetarianin.""Palindromy pogańskie"" są literacką syntezą doświadczeń Autora i pierwszą próbą zainteresowania nimi czytelników. Kwestie egzystencjalne, życie codzienne, relacje z ludźmi i z przyrodą wiersze te przedstawiają w zwięzłej formie, z humorem, bawiąc pomysłowością, refleksją i językiem (przykładem doskonałe, czytane także wspak palindromy).Dla czytelnika pozostaje przy tym rozległe pole do rozwinięcia własnych interpretacji i ukrytych niejednokrotnie wątków.Z całą pewnością mogę zaprosić do działającej na wyobraźnię i pobudzającej do przemyśleń lektury.Monika Bukowska
Pięć. Nieopowiedziane historie kobiet zamordowanych przez Kubę rozpruwacza
Wszyscy znamy legendę Kuby Rozpruwacza. Od ponad wieku domniemany, seryjny morderca kobiet jest przedmiotem badań historycznych, opracowań i analiz, a także bohaterem wielu książek, opowiadań, filmów, czy zwykłych strasznych historii opowiadanych sobie w nocy by się bać.
Stał się elementem miejskiej kultury Londynu, śladami zabójcy prowadzone są wycieczki, a jego "cień" zobaczyć można w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud.
Hallie Rubenhold mówi: Kuba Rozpruwacz był tylko seryjnym, obrzydliwym mordercą. Nikim więcej.
W opozycji do mitologicznej wręcz postaci Rozpruwacza napisała książkę o jego ofiarach, a choć nie wiemy ile ich było na pewno, pięć z nich znamy z imienia: Polly, Annie, Elizabeth, Catherine i Mary-Jane. Pięć kobiet z różnych stron Londynu i Wielkiej Brytanii, o różnych historiach życiowych, pragnieniach, planach na przyszłość. Pisały ballady, prowadziły kawiarnie, żyły w starych, wiejskich posiadłościach… nigdy się nie spotkały, lecz w historii pozostaną zawsze razem, bo połączył je rok tragicznej śmierci – 1888 i domniemany zabójca, którego legenda obrosła w większą sławę, sławę o której one nie mogłyby nawet pomarzyć.
Hallie Rubenhold, która jest uznaną historyczką i twórczynią literatury faktu, napisała książkę właśnie o nich, o kobietach, które w powszechnej świadomości stały się jedynie ofiarami, dopełniającymi liczbę zabójstw Kuby Rozpruwacza, nad którymi nigdy nie pochyliła się historia. Autorka opowiada i zwraca im prawdziwe historie ich losów i ich śmierci, tworząc tym samym fascynujący portret różnorodnych bohaterek, a także mrocznego, wiktoriańskiego Londynu.
Książka zdobyła nagrodę Baillie Gifford, najbardziej prestiżową, brytyjską nagrodę dla autorów literatury faktu.
Maciej Hen, autor powieści takich jak ""Solfatara"" i ""Deutsch dla średnio zaawansowanych"", tym razem zwraca się ku swojej pasji muzycznej. Słuchaczem Beatlesów był od dziecka, pół wieku po rozpadzie zespołu manewruje wśród podobnych sobie fanatyków. Spotyka ludzi chorych na czwórkę z Liverpoolu, takich, którzy prowadzą dziesiątki zeszytów z danymi o zespole, chronologie muzyczne i filmowe, wreszcie bohaterów polskiej muzyki mocno zadłużonych od Beatlesów. Oprócz Lecha Janerki, muzyków (i menedżera!) zespołu Republika i kompozytorki Katarzyny Gaertner, spotkamy więc aktorkę Joannę Szczepkowską, niedawno zmarłego polityka Jana Lityńskiego czy pisarkę Sylwię Zientek. Laureaci ""Wielkiej gry"" z wiedzy o Beatlesach sąsiadują z nastolatkiem marzącym o karierze muzycznej, marynarzem, pracownikiem Telewizji Polskiej i fanami jeżdżącymi po świecie za prawie 79-letnim już Paulem McCartneyem.
Fabrice Hadjadj – nawrócony anarchista, już zapowiadając temat swojej książki przestrzega i uwodzi, budzi i niepokoi, by zostawić nas sam na sam z najintymniejszą nadzieją: Prawdę mówiąc, nie chodzi o ustalenie czegoś „pewnego i trwałego w nauce”. (Czym jest bowiem nauka, kochanie, skoro ostatecznie ludzki mózg czeka nie tyle poznanie prawdy, ile proces gnilny? Co jest pewne i trwałe, skoro wszystko na tym świecie jest ulotne jak mgła?) Właściwie wypadałoby zapytać, co zostaje, kiedy nie ma już nic… Chodzi zatem o wykrycie w moim niepewnym i nietrwałym sercu pewnej nieuleczalnej wady: naiwnej nadziei, że muzyka spotkań nigdy nie ucichnie. Użyłbym do tego celu bynajmniej nie hiperbolicznego i skrajnego zwątpienia, lecz raczej nie mniej skrajnego i hiperbolicznego oczarowania. O tak, choć raz w życiu chciałbym zastanowić się nad tym, co może być wieczne, wsłuchać się w głos tego raju, który nas wzywa, by nasze życie, jeśli nie biegnie we właściwym kierunku, zbłądziło należycie olśnione.
Czy odnajdziemy źródło wiedzy? Raczej źródło śpiewu. Czy będziemy stąpać po twardym gruncie? Raczej będziemy się potykać – lecz kondycja upadku, warto o tym pamiętać, jest taka sama jak kondycja wzlotu. W gruncie rzeczy moje pytanie jest następujące: jaka księga otwiera się głośniej od opadającej płyty nagrobnej? Na jaką poetyckość jest miejsce u wezgłowia umierającego? Co czeka nas po przekroczeniu
granicy, zza której nie da się wrócić, i czym jest koniec świata? Och! To nie będzie lektura ku pokrzepieniu serc, co to, to nie. Pozwoli ci jedynie umrzeć z nieco bardziej rozdziawioną gębą. (Fragment „Motywu”)
Życie zatrzymuje się wraz z przekroczeniem szpitalnego progu. Ustaje gonitwa spraw nie cierpiących zwłoki. Nagle okazuje się, że wszystko może poczekać. A co nie może, po prostu przemija. Przerwane plany, niedokończone zadania, a mimo to świat trwa dalej. Serce nadal bije. Czas w szpitalu nie spowalnia, raczej się dubluje. Jakby pierwszoplanowych aktorów usadzić na widowni. Oglądają samych siebie. Uwikłanych w dziesiątki działań, niedokończonych zadań, złożonych obietnic. Ile z nich miało sens? Ile warte było nerwów? Ile cokolwiek zmieniło? Ile okazało się trudem zadeptanym w bezsensownej krzątaninie? Czasem lekkomyślnie przehulanym w hazardowej grze o sukces, który okazuje się przegraną?
Wychowany w pałacu potomek chłopów. Jako artysta narodził się już w wieku czterech lat, dzięki fortepianowi bez nóg i klawiatury. Uważa, że całe jego życie to seria przypadków. W końcu gdyby pewien reżyser nie włączył w odpowiednim momencie telewizora, prawdopodobnie nigdy nie zostałby aktorem.Zbigniew Zamachowski to dla jednych niezapomniany pan Wołodyjowski, dla innych fenomenalny Shrek. Pracował z największymi: Grzegorzewskim, Kieślowskim, Kutzem, Wajdą. Wisława Szymborska wystawiła mu jedną z najlepszych recenzji w jego życiu: Lubię jak pan gra, bo pan gra tak, jakby pan nie grał. I choć zagrał ponad trzysta ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych, dla niego najważniejsza jest wciąż muzyka, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło.W rozmowie z Beatą Nowicką wspomina dzieciństwo, czasy studenckie i początki kariery. Opowiada o przygodzie z prohibicją, o tym, jak Bogusław Linda uratował mu życie, a Wojciech Malajkat złożył protest przed mauzoleum Lenina. Odsłania często zaskakujące kulisy pracy na estradzie, w filmie i teatrze. Zdradza też, co czuje ojciec czwórki dzieci, które nie poszły w jego ślady, i uchyla kurtynę do świata miłości.To nie tylko wywiad ze świetnym aktorem, ale też opowieść o czterdziestu najlepszych latach historii polskiego kina i teatru. Lśni od anegdot, zabawnych historyjek, tajemnic. Zamachowski ma dar opowiadania filmowymi scenami, dzięki czemu czytelnik czuje się jak w filmie.
Trim, Kot kartografa to opowieść o wspólnej żegludze człowieka, kapitana Royal Navy Matthew Flindersa i jego najlepszego, czworonożnego przyjaciela. W 1801 roku Flinders wyruszył jako dowódca okrętu ""Investigator"" z misją sporządzenia mapy linii brzegowej Terra Australis, kontynentu nazwanego przez niego później Australią. W tej i następnej podróży towarzyszył mu Trim, kot okrętowy z HMS ""Investigator"", który chętnie zakradał się do kajuty kapitana, gdy wokół nich szalały burze, i nie omieszkał sprytnie wykorzystać swojego statusu mieszkańca kwater przeznaczonych dla oficerów. Jednocześnie, jak to zwykle bywa z kotami żyjącymi na pokładzie, nie stronił od zabaw, uwijał się wśród olinowania, wspinając się po wyblinkach, oraz przyłączał do marynarzy, gdy refowali żagle. W latach 1803-1809 uwięziony na Mauritiusie Flindres sporządził bogato ilustrowany manuskrypt, opisujący wspólne przygody człowieka i kota. Do rąk czytelników trafia współczesne wydanie, opatrzone mapami, rycinami z epoki, nowymi ilustracjami oraz zdjęciami kota, który wcielił się w postać legendarnego Trima.
Zbiór esejów na temat męskiego stylu, ubranych elegancko w formę podręcznika dla klas wyższych. W drugim uaktualnionym i znacznie poszerzonym wydaniu książki Gentleman. Mam zasady przeczytamy, dlaczego Churchill nosił różową bieliznę, czy Donald Trump podkleja swe krawaty taśmą, dlaczego Ninę Andrycz pochowano w futrze, a Marlena Dietrich nosiła spodnie zapięte na męską stronę.Poznamy opis manewrów z użyciem broni jądrowej na poligonie w Tocku, dowiemy się, co to jest Prince Albert piercing, na co pozwoliła Benowi Gurionowi królowa brytyjska, w jakim stroju trzeba iść do szefa na rozmowę o podwyżce, czym w przypadku brylantów różni się rybie oko od główki gwoździa, dlaczego za pokazywanie znaku Solidarności z odstawionym kciukiem można dostać trzy lata więzienia, jak wyglądały przyjęcia dla proletariackiej elity na jachcie Sea Cloud, oraz jakim kolorem atramentu podpisuje się szef MI6.Ta wyjątkowa publikacja odsłoni także kulisy powstania herbu Jana Pawła II oraz tajniki herbu uniwersytetu Yale, wyjaśni, skąd się wzięło esesmańskie godło na polskich karetkach pogotowia i jakich spinek do mankietów wymaga regulamin US Army. Powie również, jak czytać katalog Sotheby's, dlaczego Mosiężny Szczur jest tak ceniony wśród inżynierów, co to jest wiankowe, i na czym polega uszczerbienie herbu za pijaństwo.Sprawdzimy, czy w Polsce wolno się posługiwać tytułami szlacheckimi, wyjaśnimy, jak tytułować księcia Liechtensteinu, a jak angielskiego markiza, jak wręczać wizytówkę w Japonii, a jak w krajach arabskich.Koneserzy wyszukanych trunków mają okazję poznać wina mające nutę zużytych opon, dowiedzieć się, ile zgodnie z rozporządzeniem ministra Kalinowskiego okruchów korka może znaleźć się w butelce, kto musi pić wódkę w temperaturze 30C, dlaczego w Finlandii drink na cześć marszałka Mannerheima pije się z meniskiem górnym oraz kiedy sake pije się w skrzynkach.Jasne będą dla nas okoliczności pochówku w kawiarce i polski wzór tartanu, dowiemy się więcej o pluskwach w pałacu Potockich w Jałcie i o sztućcach w rezydencji Prezydenta RP. Zaznajomimy się z historią hot doga oraz niektórych hymnów i pozdrowień, zastanowimy się, jak rozplanować rezydencję, jaki wybrać fortepian i stół bilardowy. Dowiemy się, dlaczego kamerdynerzy zarabiają nawet 220 tys. euro rocznie, i na czym polega różnica pomiędzy tegestologią a filematologią.To miał być krótki opis, ale takich stron z ciekawostkami jest w Podręczniku dla klas wyższych znacznie więcej aż 560! Całość tego jedynego w swoim rodzaju poradnika została wzbogacona obszernym zbiorem pieczołowicie wyselekcjonowanych przez Autora fotografii. Dzięki temu publikacja Adama Granville'a, zaprojektowana przez profesora Władysława Plutę, to po prostu niezwykła książka!
Autorzy proponują czytelnikom opowieść o mało znanej Afryce Zachodniej (Ghana, Togo, Benin).W książce przeczytamy o wielu interesujących rzeczach, m.in. o tańczących pogrzebach w Ghanie, mieszance różnych religii (voodoo, juju i innych Europejczyk ma odmienne pojęcie o tych religiach), o istniejącym do dziś królestwie Ashanti (Ghana) i dawnym królestwie państwa Dahomey z legendarnymi amazonkami, o dżungli prawie tak tajemniczej jak ta z Amazonii, zagubionych w górach na północy świątyniach, itd. Autorzy zwrócili baczną uwagę na afrykańskie kobiety, które nie mają przecież łatwego życia (np. tak zwane wiedźmy). Afryka Zachodnia to kraina pełna tajemnic, gdzie historia przeplata się z rzeczywistością. W dzisiejszej Ghanie, Togo, Beninie nadal żyją królowie, potomkowie dawnych, krwawych władców. Fetysze strzegą glinianych domostw, a ludzie w potrzebie zwracają się do duchów.
"Świat codziennie zalewa nas półprawdami, fake newsami i wiadomościami wyssanymi z palca. Jeśli więc coś wydaje ci się zbyt piękne, by mogło być prawdziwe, lub zbyt wydumane, aby się dało w to wierzyć, to prawdopodobnie takie właśnie jest. Żyjemy w czasach, w których rządzi dezinformacja. Politycy z wyrachowania zatajają przed nami ważne fakty. Media mówią nam tylko to, co im się opłaca. Reklamodawcy śledzą nasze potrzeby i schlebiają naszym gustom, wiedząc, że bezmyślnie kupimy ich produkty. Wystarczy kilka sztuczek perswazyjnych i retorycznych… i już po nas. Teraz, gdy bzdety – tytułowy bullshit – zdominowały przestrzeń publiczną, musimy na nowo nauczyć się sztuki krytycznego myślenia. Jako społeczeństwo przyjmujemy za pewnik wiele niesprawdzonych informacji. Nie rozumiemy, czym jest bullshit i jakie spełnia funkcje. Brakuje nam świadomości, jak funkcjonuje mechanizm rozpowszechniania kłamstw i fake newsów. Aby zatrzymać ten proces, trzeba wiedzieć, na czym on dokładnie polega, i nie bać się powiedzieć w odpowiednim momencie: „To nieprawda”. W książce Bullshit i inne fake newsy profesorowie Carl Bergstrom i Jevin West dzielą się z czytelnikami zestawem narzędzi do analizowania i obiektywnej oceny danych. Nie potrzebujesz dużej wiedzy, aby odróżniać prawdę od mitu. Opierając się na statystyce i modelach biologii obliczeniowej, Bergstrom i West uczą, jak orientować się w plątaninie danych, rozróżniają korelację i przyczynowość oraz badają podatność nauki na współczesne bzdury. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. "
To nie jest książka o odchudzaniu. Ani poradnik o zdrowym stylu życia. Ani też pocieszająca proza o odnalezieniu siebie. To bezwzględnie szczera historia o zmaganiach z otyłością i napiętnowaniem. Pamiętnik o traumie. O prześladowaniu i bolesnym odzyskiwaniu własnego ciała. I o wielkim tryumfie.Olśniewająca [], zdyscyplinowana intelektualnie i głęboko poruszająca.The New York Times Book ReviewSurowa, mocna proza Gay wyznacza kierunki. Autorka mierzy się z całymi dekadami wstydu i nienawiści w stosunku do siebie, odzyskując własne ciało, którego nigdy nie powinna była utracić.Entertainment WeeklyNiezniszczalna, niesforna, nieskrępowana Roxano Gay. Żyj swoim życiem. Wszyscy jesteśmy lepsi, gdy robisz to w ten sam zaciekle uczciwy sposób, w jaki napisałaś tę książkę.The Los Angeles TimesRoxane Gay jest aktywistką, krytyczką, publicystką jedną z najważniejszych współczesnych pisarek amerykańskich, autorką m.in. esejów Bad Feminist i opowiadań Histeryczki. Mieszka w Lafayette w stanie Indiana, a czasem w Los Angeles.Jej bestsellerowy pamiętnik Głód ukazuje się w Polsce po raz pierwszy.
Szósty tom ,,Tamtego Lwowa"" ukazał się po raz pierwszy w 1994 roku. We wstępie Witold Szolginia pisał: Szósty i ostatni tom ,,Tamtego Lwowa"" zatytułowałem niezbyt pomysłowo i nie za bardzo powabnie - po prostu ROZMAITOŚCI. Ten wybitny i uwielbiany przez tysiące czytelników piewca Lwowa pomylił się w tym zdaniu aż dwa razy. Szósty tom nie był ostatni, ukazały się bowiem jeszcze dwa kolejne, zamykając opowieść o tamtym Lwowie w ośmioksięgu. A podtytuł Rozmaitości niezwykle trafnie współgra z treścią książki. Każda z pięciu poprzednich części była poświęcona osobnym zagadnieniom, m.in. lwowskim krajobrazom, parkom, ulicom, placom, świątyniom, słynnym budynkom, pomnikom, a także mieszkańcom Lwowa, ich obyczajom, świątecznemu i codziennemu życiu. W Rozmaitościach, w siedmiu rozdziałach, autor sięgnął do tych wszystkich tematów, które nie pojawiły się w poprzednich książkach, i do tych wątków, które chciał uzupełnić.W obszernym rozdziale Arcylwowianie, będącym swojego rodzaju pocztem wybranych najwybitniejszych lwowian dwudziestego stulecia, znajdziemy opis przyjaźni autora z Janem Parandowskim, przypomnienie zapomnianej już prawie zupełnie postaci Janusza Witwickiego - autora słynnej Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa, a także sylwetki Henryka Zbierzchowskiego, Mariana Hemara, Stefana Banacha, Rudolfa Weigla i Waldemara Markowskiego. Niezwykle interesujący jest rozdział o ,,Lwowskiej Fali"", znakomitej audycji dawnej Lwowskiej Rozgłośni Polskiego Radia. W kolejnych rozdziałach autor m.in. wspomina lwowskich Żydów, udaje się na słynne Targi Wschodnie, przedstawia wielką historię rodziny Baczewskich - producentów wyśmienitych alkoholi, opisuje nawet konie i psy, które towarzyszyły lwowianom.W obecnym wydaniu skorygowano zauważone omyłki i nieścisłości merytoryczne oraz dodano informacje, których autor nie mógł znać w czasie, gdy pisał ten tom. Tekst wzbogacono o przypisy i indeks osób. W książce jest ponad 150 ilustracji - dołożono kilkadziesiąt nowych, niektóre są publikowane po raz pierwszy.
W czasach poprzedzających upowszechnienie się Internetu, a także obecnie, gdy dostęp do niego jest z różnych względów trudny lub niemożliwy, radio było, jesti będzie jego odpowiednikiem: najszybszym i tanim źródłem informacji, a także rozwijającym wyobraźnię i poszerzającym horyzonty kulturotwórczym, dźwiękowym oknem na świat.Niniejsza książka jest próbą zwięzłego, a zarazem krytycznego przedstawienia historii polskiej radiowej myśli technicznej, radia i radiofonii w Polsce w latach 1918-1989. Opowiada ich dzieje kolejno w II Rzeczpospolitej, podczas II wojny światowej i w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przez pryzmat opowieści o radiu, radioodbiornikach i ich producentach oraz o ludziach, którzy z pasją,niekiedy z poświęceniem, a nawet z narażaniem własnego życia, je tworzyli.Są to bogato ilustrowane małe i duże, mniej lub bardziej znane historie o tym,jak słowem i dźwiękiem radio i radiofonia przyczyniały się do umocnienia ducha Niepodległej w okresie jej odbudowy oraz do jego podtrzymania, gdy znów musiała walczyć o swój byt.Radio to nie tylko jednokierunkowe przesyłanie treści. To także niezastąpione nawet w dobie dzisiejszej technologii cyfrowej narzędzie komunikacji dwustronnej.Z tego względu osobne miejsce poświęcono dwóm obszarom, w których polskamyśl techniczna zapisała szczególnie ciekawe karty: radiołączności na morzui w górach, środowiskach bardzo trudnych i wymagających.
Ich oszczędności wyparowały po kryzysie w 2008 roku lub z powodu różnych życiowych wypadków. Zamiast przejść na zasłużoną emeryturę, żegnają się z wygodnym życiem przedstawicieli klasy średniej, które wiedli dotąd. Sprzedają domy, bo nie mogą ich już utrzymać, przesiadają się do kamperów, przyczep, vanów czy pikapów i ruszają w drogę. Jeżdżą od stanu do stanu w poszukiwaniu dorywczej pracy – na kempingach, przy zbiorach owoców i warzyw, w centrach logistycznych Amazona. Dla wielu firm to pracownicy doskonali. Są wytrwali, odpowiedzialni, doświadczeni, bardzo zdeterminowani. Przywożą ze sobą cały swój dobytek, zmieniając postoje przyczep w efemeryczne miasteczka robotnicze, które pustoszeją, kiedy kończy się praca. Nigdzie nie zostają wystarczająco długo, żeby stworzyć związek zawodowy. Niektórzy uważają ich za bezdomnych, ale koczownicy nowej ery nie lubią tej łatki. Mówią o sobie: bezmiejscowi. Twierdzą, że wyrwali się z niewoli czynszów, świadomie wypisali z zepsutego, demoralizującego systemu. Wielu nauczyło się cieszyć nową wolnością. Nawiązują przyjaźnie, dzielą się doświadczeniami, pomagają sobie nawzajem. Czas zapiąć pasy! Dzięki Jessice Bruder możemy dołączyć do nomadów i wyruszyć na włóczęgę po innej Ameryce. „Workamperzy, wędrowni robotnicy, rozproszone plemię. Krzywdzeni i poniżani, wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, a mimo to dumni i pełni nadziei, że kiedyś przestaną być obywatelami „Ameryki, o której wszyscy zapomnieli”. Reportaż Bruder to nie tylko opowieść o współczesnych nomadach, ale też o niewolniczej pracy, Amazonie, końcu ery emerytur, nierównościach i nowej walce klas. Przejmująca i niezbędna.” Grzegorz Wysocki, „Gazeta Wyborcza” „Na początku XX wieku ludzie jeździli w poszukiwaniu pracy koleją i nocowali w obozowiskach. Dziś, jak opisuje Bruder, powstała nowa grupa pracowników nomadów – to starsi ludzie, którzy przemieszczają się kamperami od jednego magazynu Amazona do drugiego, gdy tylko pojawi się nowa oferta krótkoterminowej pracy. Dużo rzeczy budzi tu niepokój – począwszy od niskich płac i wyczerpującej pracy fizycznej po ciągłą niepewność. Ale o dziwo kraina Nomadland daje też swoim mieszkańcom tak bardzo potrzebne poczucie wspólnoty, koleżeństwa i dreszcz przygody, które sprawiają, że tę książkę czyta się z radością.” Barbara Ehrenreich „Ci, którzy myśleli, że kryzys finansowy z 2008 roku jest już dawno za nami, muszą poznać bohaterów książki Bruder – poruszającej, pięknej, wyrazistej i niepokojącej (a czasem gorzko zabawnej). „Nomadland” jest zarówno świadectwem pomysłowości i szczodrości ofiar naszej na poły współczesnej, na poły średniowiecznej gospodarki, jak i opisem brutalności, która doprowadziła ich do obecnej sytuacji. Czy naprawdę najbogatszy kraj na ziemi może zrobić tylko tyle dla tych, którzy zrobili dla niego tak wiele?” Rebecca Solnit „To książka ukazująca przepaść między tym, jaka Ameryka chce być, a tym, jaka jest naprawdę.” „The New Yorker” „Kemping jako dom, gdy nie ma już gdzie mieszkać, kamper nie na wakacje, ale żeby przetrwać: to początki nowej dystopii. „Nomadland” to błyskotliwy przewodnik po szlakach nowej gospodarki, a jednocześnie serdeczna i pełna złowróżbnych znaków opowieść drogi.” Ted Conover „Odkrywczy reportaż biorący na celownik spłukanych Amerykanów, którzy po kryzysie zdecydowali się na życie w drodze. Jedyne, co mają, to gotowość do nieustannego ruchu.” „The Los Angeles Review of Books” „Głęboko ludzka i bardzo niepokojąca. Bruder zabiera czytelnika w wyprawę po coraz bardziej nierównej, niestabilnej i niepewnej przyszłości Ameryki. Ta podróż otwiera oczy.” „The Nation” „Wnikliwe i uważne spojrzenie Bruder nadaje godność pracowników, których wielu nazwałoby „jednorazowymi”.” „Providence Journal”
Tu nie ma moralności, tu jest czysty interes mówi Andrzej Gryżewski, seksuolog i psychoterapeuta.Niektórzy pogardliwie nazywają je żetoniarami, bo za żetony, czyli wirtualną monetę, pokażą dosłownie wszystko. Dostępne są na jeden klik. Zwykłe kobiety. Czyjeś córki, żony, matki, sąsiadki, koleżanki. Jedne ubrane, inne w maskach zakrywających twarze, jeszcze inne topless lub nago. Za wirtualną walutę zrealizują każdą fantazję klienta byle tylko utrzymać jego uwagę dłużej.Piotr Zieliński w swoim reportażu o pracownicach seksualnych daje nam dostęp do świata fantazji, namiętności i podniet tysięcy Polaków. Towarzyszymy camgirls, gdy te siadają przed kamerkami. Czujemy ich emocje, poznajemy motywacje. Zaczynamy rozumieć, dlaczego mężczyźni korzystają z ich usług. Dowiadujemy się, co na temat tego zjawiska mają do powiedzenia seksuolodzy i terapeuci. A na koniec musimy rozstrzygnąć, czy to dziewczyny z trudnych środowisk, dla których sex kamerki to jedyne źródło zarobku, czy wyzwolone kobiety, które traktują pracę seksualną tylko jako pracę i dają mężczyznom zrozumienie zamiast posądzać ich o perwersje.Piotr Zieliński dziennikarz z kilkunastoletnim doświadczeniem, absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Polskiej Szkoły Reportażu. Przez wiele lat związany z telewizją TVN i programem Dzień dobry TVN, w którym jako wydawca zajmował się tematami społecznymi. Jego artykuły, wywiady i reportaże publikowały takie media jak Gazeta Wyborcza, Newsweek Polska, Press, Forbes Women, Onet.pl, WP.pl.
Gdybym miał określić swoje życie dwoma słowami, byłyby to góra i dolina. Do dziś mam w pamięci żywy obraz naszego nauczyciela ze szkoły podstawowej w Ahornach, opowiadającego o najwyższej górze świata lub jak z bratem, siedząc w izbie przed radiem, śledzimy całymi dniami wejście trzech saksońskich alpinistów na Große Zinne. Nawet nie śmiałem marzyć, że sam stanę kiedyś na szczycie Mount Everestu, nie mówiąc już o innych najwyższych górach globu. A co dopiero, że będzie dane mi pisać historię alpinizmu, najpierw jako partner wspinaczkowy Reinholda Messnera aż do jego czternastego ośmiotysięcznika, a potem na własną rękę: jako autor najszybszego wejścia na Mount Everest, zjazdów na nartach z wierzchołków Nanga Parbat i Mount Everestu czy wytyczenia nowej drogi na Jasembie.
Rekordy, prędkość, konkurencja: wszystko to wpływało przez długi czas na moje życie. [...] Ten swoisty wyścig jest dla nas, alpinistów, błogosławieństwem i przekleństwem zarazem. Zbyt wielu partnerów od liny straciło życie w górach, wśród nich bliscy przyjaciele. Gdy na twoich oczach ginie kumpel, nic nie jest już jak dawniej. Dziś wiem, że lepiej w miarę szybko wrócić na górę związaną z nieszczęściem. A jednak musiało upłynąć ponad 25 lat od fatalnej w skutkach wyprawy, nim mogłem pojawić się ponownie pod Manaslu. Powrót na „Górę Ducha”, którą długo postrzegałem jako wroga, pozwolił mi pogodzić się z tragedią z 1991 roku, kiedy to najpierw Carlo Großrubatscher w pobliżu naszego namiotu odpadł z niewyjaśnionych przyczyn od ściany i zginął. Chwilę później mój najlepszy przyjaciel, Friedl Mutschlechner, gdy stał obok mnie, został śmiertelnie rażony piorunem. Z perspektywy lat myślę, że może popełniliśmy błąd, nie zawracając zawczasu. Tyle że błędy są, niestety, składową alpinizmu.
Hans Kammerlander, Prolog
Jako pierwszy człowiek zjechał na nartach z Mount Everestu i zdobył prawie wszystkie ośmiotysięczniki. Hans Kammerlander świętował imponujące sukcesy na najwyższych szczytach świata, jednocześnie przyjmując gorzkie razy od losu. Wraz z dziennikarzami Vereną Duregger i Mariem Viglem robi bilans swojego życia. W rozmowach opowiada nie tylko o górskich rekordach, wypowiada się również na tematy, które zajmują go prywatnie: mówi o szczerości i egoizmie, przyjaźniach i nieodwracalnych błędach. Wspomina, jak zmieniły go narodziny córki i czego oczekuje od przyszłości.
Autobiografia z atmosferą, że kroić nożem - rzadko kiedy mamy okazję zbliżyć się do Hansa tak, jak tu.
„ALPS Magazin”
O autorach
Hans Kammerlander - rocznik 1956, alpinista ekstremalny, przewodnik górski i instruktor narciarski. Wytyczył równo pięćdziesiąt dróg i dokonał sześćdziesięciu solowych przejść w Alpach. Zdobywca najwyższych szczytów świata, w tym dwunastu ośmiotysięczników. Opublikował z sukcesem wiele książek, m.in. Bergsüchtig i Seven Second Summits. Wraz z Geraldem Salminą zrealizował film Manaslu – Berg der Seelen. Hans Kammerlander mieszka w Ahornach w Tyrolu Południowym. www.kammerlander.com
Verena Duregger - rocznik 1980, była redaktorka monachijskiej gazety „Abendzeitung”. Od 2010 roku pracuje jako wolna dziennikarka i autorka. Ostatnio ukazała się jej książka Die Pusterer Buben. Eine Südtiroler Heimatgeschichte. Mieszka nieopodal Bruneck w Tyrolu Południowym.
Mario Vigl - rocznik 1969, autor i doradca, mieszka nieopodal Monachium. Po epizodach m.in. w magazynie gazety „Süddeutsche Zeitung” i miesięczniku „Playboy” kierownik mediów korporacyjnych w Grupie Allianz Niemcy, odpowiedzialny za magazyn konsumencki „1890”. Laureat przyznawanej przez Związek Niemieckich Wydawców Prasy nagrody Theodor-Wolff-Preis.
Szwedzi kochają przyrodę i są dumni, że natura od dekad odwzajemnia ich szacunek i oddanie. Jednym z miejsc, które miało odzwierciedlać to harmonijne współżycie, było Kolmrden, największy ogród zoologiczny w krajach skandynawskich.Wilki były wizytówką ogrodu, a program Bliski Kontakt z Wilkiem przyciągał rocznie tysiące osób chcących stanąć oko w oko z oswojonymi drapieżnikami. Wśród odwiedzających pojawiały się najbardziej znane osoby ze świata mediów, sportu i polityki, a spragnieni wrażeń turyści zasypywali media społecznościowe sympatycznymi zdjęciami z wilczego wybiegu. Dlatego gdy w czerwcu 2012 roku wilki z Kolmrden zagryzły swoją opiekunkę Karolinę, kraj był w szoku.Lars Berge poznał wszystkie okoliczności wypadku, lecz im więcej wiedział, tym trudniej było mu odpowiedzieć na pytanie: co poszło nie tak? Jak to możliwe, że w sercu najnowocześniejszego kraju na świecie stado oswojonych z obecnością ludzi wilków zaatakowało i zabiło człowieka? Co zawiodło? Procedury bezpieczeństwa czy wciąż niewystarczająca wiedza? A może pycha i chciwość wzięły górę nad rozsądkiem? Bez względu na odpowiedzi porozumienie człowieka ze zwierzęciem zostało zerwane. A może tak naprawdę nigdy go nie było?Nikt nie zrobiłby tego lepiej niż Lars Berge błyskotliwy reporter, intelektualista i dziennikarz. Dobry wilk to niezwykle wciągający reportaż o przerażającym wydarzeniu w szwedzkim zoo. Po Tidholm, Svenska DagbladetLars Berge bez reszty poświęcił się pracy nad tą książką. W rezultacie otrzymujemy świetnie napisany reportaż, który głęboko analizuje tragiczny wypadek w szwedzkim zoo oraz jego przyczyny. Torgny Nordin, Gteborgs-PostenDobry wilk spodoba się wszystkim zainteresowanym relacjami ludzi z dziką przyrodą. Amanda Svensson, SydsvenskanDoskonale napisana książka Bergego nie powinna po przeczytaniu wrócić na półkę. Dobry wilk wymaga dalszej dyskusji na temat przyszłości ogrodów zoologicznych i ich dotychczasowego funkcjonowania. sa Linderborg, AftonbladetFascynujący reportaż psychologiczny, który doskonale wyjaśnia, w jaki sposób inteligentni ludzie, skuszeni potencjalnym sukcesem finansowym, mogą pozostać ślepi na prawdę. Mattias Gransson, Filter
Kolejna książka autora bestsellera Skandynawski rajJapończycy, Koreańczycy i Chińczycy nie tylko ze sobą sąsiadują, ale też należą do jednej wielkiej konfucjańskiej rodziny. W sferze kulturowej łączy ich bardzo wiele, a przyjazne stosunki mogą im przynieść mnóstwo korzyści. Dlaczego wiec pałają do siebie taką nienawiścią?Michael Booth, dziennikarz i autor wielu bestsellerów, rusza w podróż po Azji Wschodniej, by zbadać przyczyny wzajemnej wrogości trzech azjatyckich tygrysów. Okazuje się, że wszystko może być źródłem konfliktu: przynależność terytorialna wysp, wojenna historia, kontrowersyjne pomniki, eskalacja zbrojeń, a nawet zła dekoracja deseru.Japonia, Chiny i Korea to barwna, sugestywna i niezwykle zabawna książka, będąca połączeniem relacji z podróży z zarysem historii i polityki tamtego regionu. Dwa tygrysy nie mogą mieszkać na tej samej górze mówi wschodnie przysłowie. I okazuje się, że jest w nim sporo prawdy.Polityka historyczna jest w Azji Wschodniej najsilniejszą bronią masowego rażenia. Nie trzeba nowoczesnych rakiet, żeby trzymać się w szachu. Nienawiść do sąsiadów można włączać i wyłączać, jeżeli rządy tego potrzebują. Booth rzuca światło na ten skomplikowany, zerojedynkowy świat.Rafał Tomański, autor kanału Środek od środka (TikTok/YouTube/podcast), były korespondent Polskiej Agencji Prasowej w PekinieMichael Booth uhonorowany wieloma nagrodami autor siedmiu bestsellerowych książek z gatunku literatury faktu, a także dziennikarz prasowy i radiowy. W Polsce ukazało się kilka jego książek, w tym Skandynawski raj. O ludziach prawie idealnych.Booth regularnie publikuje w The Guardian, The Independent, The Times, The Telegraph, w magazynie podróżniczym Cond Nast Traveller i innych czasopismach o zasięgu globalnym. Jest korespondentem magazynu Monocle oraz radia Monocle 24, często podróżuje też po krajach nordyckich z cyklami pogadanek i wykładów. Jako dziennikarz zajmuje się tematyką krajów skandynawskich i Azji Wschodniej oraz pisze teksty o gotowaniu i podróżach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?