Słowianie wierzyli, że bogowie sterują kosmosem i naturą, żywiołami takimi jak światło, woda, ogień, odpowiadają za rytm dobowy i zmieniające się pory roku. Autor szeroko opisuje poszczególnych bogów: jak ich przedstawiano w źródłach pisanych i w sztuce, jakie mieli cechy i atrybuty, jak wyglądał ich kult w różnych odłamach Słowiańszczyzny. Sporo miejsca poświęcono demonom i istotom mitycznym, takim jak wilkołaki, wampiry i strzygi.Tomasz Kosiński, autor książek "Rodowód Słowian", "Słowiańskie skarby", Runy słowiańskie", wydaje w Bellonie kolejną publikację pt. "Bogowie Słowian". Przedstawia w niej panteon słowiańskich bogów, bóstw i bohaterów-herosów, zarówno z ziem polskich, jak i Pomorza, Połabia, Czech, Rusi i Bałkanów.
O czym jest ta książka?
O cudach! O czułości Nieba, o nadziei, tęsknocie i drobinkach łez... To książka – droga do miłości i spełnienia marzeń, do pokoju serca, do światła, obfitości, zaufania. Książka, która pokazuje, jak zmienia się świat wartości bohaterki pod wpływem spotkania Pana Jezusa i jak zmienia się ona sama. Wreszcie książka, która uchyla zakładkę nieba, żebyśmy mogli zobaczyć, jak bardzo jesteśmy przez Pana Boga kochani i jak musimy być uważni, aby dostrzegać znaki…
To druga część mojej niebiańskiej trylogii w skład której wchodzą: Bóg daje znaki (Wyd. KOS) – książka, która jest sprawdzonym przepisem, co zrobić, żeby marzenia się spełniły i zawiera przekazy oraz Peonie od Boga i Pocałunek Nieba, książka przedstawiająca cuda w życiu bohaterki, które zapierają dech w piersiach i wydarzyły się naprawdę”.
Kinga Plisko
Zebrane w tym tomie teksty stanowią swoistą tybetańską poezję filozoficzną (trzy z nich po raz pierwszy przełożono na europejski język). Od wieków były używane przez praktykujących, którzy medytowali na długich odosobnieniach. Stanowiły dla nich wsparcie i pomoc w trudnych chwilach bardzo zaawansowanych, wieloletnich praktyk medytacyjnych, wymagających nie tylko hartu ducha, ale i hartu ciała, albowiem wykonywane były w skrajnych warunkach himalajskich jaskiń i ośrodków odosobnieniowych. Ukazują zarówno rozterki przyszłych mistrzów buddyjskich towarzyszące walce o rozpoznanie natury umysłu, jak i sposoby ich przezwyciężania poprzez pogłębioną refleksję nad sobą i nad znaczeniem buddyjskiej praktyki. Ich autorów zalicza się do największych mistrzów buddyjskich Tybetu: V Szamar Könczog Jänlag (1525–1583), Karma Czagme (1613–1678), XIII Karmapa Düdül Dordźe (1700–1797), Dźamgön Kongtrül Lodrö Thaje (1813–1899) i XVI Karmapa Rangdźung Rigpi Dordźe (1924–1981). Ich teksty pozwalają zajrzeć do jaskini tybetańskiego jogina, a może nawet do jego umysłu…
Monografia Jacka Surzyna składa się z dwóch zasadniczych części: drugą jej część stanowi pierwszy polski przekład Prologu do oksfordzkiego komentarza Jana Dunsa Szkota do Sentencji Piotra Lombarda, znanego jako Ordinatio, natomiast część pierwszą stanowi autorskie opracowanie dotyczące samego tłumaczonego tekstu Dunsa Szkota jego historycznego kontekstu i znaczenia, jego struktury i problematyki. Na tej podstawie Autor przeprowadza analizę metateoretycznego stanowiska Dunsa Szkota, to jest jego rozumienia teologii jako nauki. Pomysł łącznego wydania polskiego przekładu tekstu źródłowego i sporządzonego przez tłumacza kompetentnego opracowania wydaje się dobrze uzasadniony i zdecydowanie wart wsparcia, zwłaszcza jeśli zważyć, jak niewielka część dzieła Doktora Subtelnego doczekała się wydania w polskim przekładzie i jak skromna wciąż jest dostępna po polsku literatura przedmiotu. Dlatego udostępnienie polskiemu czytelnikowi wiedzy z pierwszej ręki na ten temat należy przyjąć z zadowoleniem i życzyć tak Autorowi książki, jak Wydawcy kontynuacji tego dobrego i ważnego dzieła. Dr hab. Jan Kiełbasa, prof. UJ Z pewnością Jacek Surzyn jako historyk filozofii w pracy analitycznej i translatorskiej wykazuje należycie rozwinięte i zespolone z sobą (rzec można, że dziś coraz bardziej unikatowe i trudne do wypracowania) sprawności filozoficzne, historyczne i filologiczne, dzięki czemu zdecydowanie wychodzi poza granice werbalizmu w rozumieniu i wyjaśnianiu źródeł. Warta przytoczenia w tym miejscu jest przestroga Konstantego Michalskiego, jednego z mistrzów analizy i przekładu tekstów średniowiecznych: Praca ciągła nad dokumentami i tekstem może tak dalece zaważyć nad umysłem badacza, że straci zmysł do wielkich pytań i form ujmowania. A jednak dopiero w formułowaniu zagadnień i ich rozwiązywaniu rozpoczyna się filozoficzne myślenie. W pracy nad tekstem Jana Dunsa Szkota i w analizach jego filozoficznego dziedzictwa Jacek Surzyn wykazuje ten wysoce pożądany zmysł do wielkich pytań i form ujmowania, a w jego dociekaniach znajduje swój wyraz owo filozoficzne myślenie. Autorowi analiz i przekładu oraz Wydawnictwu należy życzyć, aby publikacja książki przyczyniła się do zintensyfikowania debaty nad dziedzictwem intelektualnym Jana Dunsa Szkota. Dr hab. Marek Rembierz, prof. UŚ
Od zakończenia II Soboru Watykańskiego upłynęło już blisko 60 lat, a przecież całe bogactwo teologiczne myśli soborowej i dynamika reformatorska tego wydarzenia nie zostały wciąż przez Kościół w pełni przyswojone. Dziś, w obliczu kryzysów, z jakimi borykają się Kościół i świat, przemyślenie na nowo soborowego przesłania jest wymogiem czasu - i to zadanie spełnia niniejszy tom.Zebrane tu teksty posiadają podobną strukturę: wychodzą od zarysowania historii redakcji danego dokumentu, następnie dokonują prezentacji jego treści, wskazują na główne linie posoborowej recepcji oraz szkicują możliwe drogi przyszłej interpretacji i rozwoju. Taki układ wyraźnie wskazuje na aspiracje niniejszego komentarza, które przekraczają miałkie i bezowocne wspominanie. Prawdziwa interpretacja nigdy nie petryfikuje tekstu, nigdy nie zamyka go w nim samym, ale podejmuje się trudnego zadania rzutowania tekstu historycznego w teraźniejszość i przyszłość. Ze wstępu Ks. Piotra Roszaka i Ks. Roberta J. Woźniaka
„Moja droga do Boga” to opowieść kobiety, która jako młoda dziewczyna szukała swej drogi poprzez próbowanie wszystkiego, co oferuje ten świat. Wydarzenia w jej życiu doprowadziły ją do tego, że żyła w wielkiej ciemności i była totalnie oddzielona od Boga. On jednak cały czas walczył o nią i po latach dotknął jej serca w niesamowity sposób.Historia ta pokazuje nam, jak Bóg chroni każdego z nas i wyciąga z najgorszego bagna po to, aby uratować nas przed zatraceniem i jeziorem ognistym.
Autor prowadzi czytelnika przez Rok Liturgiczny w niezwykłej refleksji i zadumie nad wybranym fragmentami Pisma Świętego, którymi posługuje się liturgia w danym dniu. Rozważania te są swoistą katechezą. Ponad trzydzieści jeden lat kapłaństwa i doświadczenie zdobyte w świadczeniu opieki duszpasterskiej różnym społecznościom z wielu środowisk i grup etnicznych nadają inny klimat tym rozważaniom, niestandardowy. Łączą się w nich i przeplatają konteksty biblijne, historyczne, patrystyczne, homiletyczne i w końcu praktyka życia codziennością. Książka pogłębia wiarę a dzięki bardzo zrozumiałym rozważaniom na temat Słowa Bożego otwierają serce na Dobro, Piękno i Prawdę. Autor, niemal przy każdym z nich podkreśla potrzebę zaufania Panu; Jezu, ufam Tobie zawsze powinno być refrenem życia każdego wierzącego człowieka.
Hebrajsko-polski przekład interlinearny Tory, pierwszej części Biblii Hebrajskiej, na której opierają się dwa pozostałe zbiory, czyli Prorocy i Pisma, ułatwia samodzielne korzystanie z tekstu świętego, a także jego głębsze i pełniejsze zrozumienie. Wszystkie istniejące tłumaczenia, w większym czy mniejszym stopniu, stanowią interpretację oryginału, co widać w różnicach, jakie zachodzą między poszczególnymi przekładami. Czytelnik biblijnych ksiąg świętych często staje wobec pytania, jak brzmi tekst oryginalny i co naprawdę znaczy. Chociaż przekład interlinearny nie przyniesie odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania, a nawet podsunie nowe, wcześniej nieprzeczuwane, jednak pogłębi perspektywy badawcze i dostarczy ogromnej satysfakcji możliwej dzięki bezpośredniemu zetknięciu się z tekstem oryginalnym. Kody gramatyczne, transliteracja oraz kody Stronga i Baumgartnera znacznie ułatwiają studia biblijne i teologiczne oraz sprzyjają rozpoznaniu wieloznaczeniowości tekstu hebrajskiego, nierzadko niemożliwej do wiernego oddania w języku polskim. Ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski Honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Biblistów Polskich
Biblii się nie czyta, Biblię się spożywa. Żeby się w niej rozsmakować, nie wystarczy przebiec oczami tekst. Są fragmenty, które trzeba rozgryźć, przełknąć i przetrawić. Jak widzę i słyszę, Biblię częściej się traktuje dzisiaj jako źródło pobożnych memów, niż superkaloryczną strawę duchową. Dlatego pozwoliłem sobie wziąć na warsztat kilkadziesiąt fragmentów, zdań a nawet pojedynczych słów i przyjrzeć się im wzrokiem nieco bardziej przenikliwym. Zaznaczyć jednak muszę, że mój warsztat nie ma charakteru naukowego. Jestem po części dziennikarzem, w jakimś stopniu publicystą, gonię za sensacją, a być może nawet poklaskiem. Zamieszczone tutaj teksty publikowałem na ściankach mediów społecznościowych i w świecie wirtualnym. Proszę więc potraktować rzecz całą, nie jak podręcznik, ale jako fakt-book - książkę mniej lub bardziej przypadkowo zestawionych faktów, po lekturze których Czytelnik choć z rzadka pomyśli "aha!" i z przyzwyczajenia zacznie szukać buttona z bladym napisem "Lubię to".
Często sądzi się, że dyskusja o modelu kapłana to wymysł naszych czasów. Absolutnie nie, Proszę Państwa. Czytając teksty Ojców Kościoła zawarte w tym tomie zdaje nam się, że bierzemy udział we współczesnej dyskusji nt. księży i ich posługi, tyle że czasami wypowiedzianej nieco staroświeckim językiem. Mówią oni o świętości, ale i grzechach kapłanów, o aktywnej pracy duszpasterskiej i kontemplacji, o konieczności czytania Pisma św. i rozmyślań codziennych, o dobrym przygotowywaniu się do kazań. Krytykują księży i biskupów "ekonomów", którzy nie mają czasu dla swoich wiernych i wołają o kapłanów - ludzi modlitwy, o ojców a nie urzędników, o kapłanów z powołania a nie rzemieślników.... A to wszystko mówią ludzie głębko zaangażowani w życie Kościoła. To mówią syryjczycy, grecy, łacinnicy żyjący często ponad półtora tysiąca lat temu. Jeśli św. Augustyn "zmywa głowę" pasterzom, którzy karmią samych siebie a nie owce, to Jan Chryzostom ze zdumieniem pisze o wielkości kapłaństwa, jakby przewidując słowa ks. Jana Twardowskiego: "własnego kapłaństwa się boję, własnego kapłaństwa się lękam. I przed kapłaństwem w proch padam i przed kapłaństwem uklękam". Autor wyboru pisze we wstępie: "Sam wiem, jak wiele zawdzięczam lekturze tych tekstów i jak wiele skorzystałem z przygotowywania tego tomu". Z pewnością to samo powiedzą Czytelnicy po przeczytaniu książki.
Suttanipāta to najobszerniejszy i bodaj najstarszy korpus pism starobuddyjskich. Uchodzi za jeden z najważniejszych tekstów buddyzmu. O jego wadze przesądza kilka okoliczności: bogactwo zawartych w nim treści filozoficznych, religijnych, etycznych, a także obserwacji socjologicznych i antropologicznych, wreszcie – mądrościowych sentencji; zbiór zawiera wszystkie najistotniejsze idee i wątki doktrynalne buddyzmu szkoły therawadinów, który przez wielu badaczy uważany jest za najbliższy hipotetycznej „pierwotnej Nauce” Siddharthy Gautamy.
Budda całą swoją doktrynę wywodzi z doświadczenia. Nie ma tu nakazu brania czegokolwiek na wiarę. Odkrywa pewną naukę, która jest wieczna. Nie powołuje się przy tym na objawienie, co odróżnia go od hinduizmu, gdzie jest śruti, „to, co usłyszałem”, a więc objawienie. Objawienie jest we wszystkich innych religiach: jakiś tam bóg objawia nową doktrynę i każe w nią wierzyć. Tu tego nie ma. Ta doktryna wyrasta z doświadczenia, z genialnej obserwacji świata.
Uważność może nam dać odwagę.Większość z nas, nawet gdy przeżywa radość, odczuwa jednocześnie głęboki lęk. Lękamy się końca szczęśliwej chwili, niezaspokojenia naszych potrzeb, utraty przedmiotów miłości czy poczucia bezpieczeństwa. W niniejszej książce nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla Thich Nhat Hanh objaśnia, jak możemy rozpoznać nasz lęk i przekształcić go, odnajdując drogę do prawdziwego szczęścia i wolności.Posługując się osobistymi anegdotami z długiego i barwnego życia, jak również własnym doświadczeniem mnicha buddyjskiego, Thich Nhat Hanh uczy, w jaki sposób praktyczne techniki uważności są w stanie nam pomóc. Pokazuje, jak możemy zakorzenić się w chwili obecnej i znaleźć w sobie odwagę skonfrontowania się z tym, co nas przeraża, abyśmy mogli panować nad własnym lękiem i cieszyć się życiem.
Książka ks. dr. hab. Tomasza Kraja podejmuje niełatwe zadanie ukazania spójnego poglądu na świat i sposób jego poznania, który pozwalałby na podejmowanie właściwych decyzji moralnych. Cenne jest ukazanie filozoficznych źródeł nowożytnego subiektywizmu, które w istocie polegają na błędnym odczytaniu poglądów świętego Tomasza z Akwinu i nieuzasadnionym odrzucaniu scholastycznej mądrości, błędnie potraktowanej jako przejaw średniowiecznego obskurantyzmu.prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCapStudium porusza bardzo ważne i aktualne zagadnienie pluralizmu etycznego. Jest próbą odpowiedzi na pytania dotyczące spójności poglądów etycznych w ramach jednej społeczności w odniesieniu do tej samej sytuacji moralnej. Ks. Kraj ma świadomość roli poznania metafizycznego w postępowaniu moralnym człowieka, a zwłaszcza prawdy rzeczy, co trafnie prezentuje w przygotowanej publikacji.ks. dr hab. Andrzej Pryba, prof. UAMTomasz Kraj - prezbiter archidiecezji krakowskiej, doktor habilitowany teologii, wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Kierownik Katedry Bioetyki Teologicznej. Obszar jego zainteresowań naukowych poza zagadnieniami teologii moralnej fundamentalnej stanowi bioetyka z perspektywy teologicznej, a w niej zwłaszcza problemy moralne związane z rozwojem genetyki. Autor . rozprawy Granice genetycznego ulepszania człowieka (Kraków 2010).
Czy człowiek, który porzucił świat, może go zmienić? Historia pewnego libańskiego mnicha coraz mocniej świadczy, że największych rzeczy dokonują ci, którzy wiernie trwają przy Bogu. Nawet jeśli w ciągu swojego życia są dla świata niedostrzegalni.
Youssef Makhlouf urodził się około 1828 roku w Libanie w rodzinie prostych i pobożnych chrześcijan. W wieku 23 lat uciekł z domu i wstąpił do klasztoru, przyjmując zakonne imię Charbel. Cuda wypraszane za jego wstawiennictwem potwierdzały jego świętość. Papież Paweł VI kanonizował go 9 października 1977 roku.
Książka przybliża nie tylko dzieje życia św. Charbela, ale także jego duchowość i przesłanie. Swoją codzienność opierał przede wszystkim na modlitwie. Żył w nieustannym dialogu z Miłością, której pozwalał się przemieniać. Asceza pomagała mu wyzbyć się tego, co mogło stanąć między nim a Bogiem i zabrać mu prawdziwą wolność. Jego życie dotąd przynosi owoce. W książce można odnaleźć świadectwa osób, które za przyczyną św. Charbela odzyskały zdrowie duszy i ciała. Dla wielu stał się patronem w przeciwnościach. Mimo że od jego śmierci minęło tak wiele lat, św. Charbel nadal prowadzi innych do Boga. Przez miłość.
Dorota Mazur OV (Dziewica Konsekrowana) jest z wykształcenia teologiem, historykiem Kościoła i dziennikarką, autorką licznych książek, m.in.: „Przygotowanie do aktu zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi według św. Ludwika Marii Grignion de Montfort”, „S. Leonia Nastał. Kontemplacja niemowlęctwa duchowego Jezusa. Życie, przesłanie, modlitwy” i „Matka Elżbieta Róża Czacka. Życie, duchowość, modlitwy”. Współpracowała m.in. z „Posłańcem Ducha Świętego”, „Głosem Karmelu”, „Egzorcystą”, „Wzrastaniem”, „Czasem Serca”, Aleteia.pl i kwartalnikiem „eSPe”. Posiada licencjat kościelny i absolutorium studiów doktoranckich z teologii na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie.
Poruszające świadectwo głębokiej wiary, wytrwałej modlitwy i młodzieńczego entuzjazmu, który przyciąga do Jezusa tłumy ludzi pragnących prawdziwej odnowy życia.Zaskakująca opowieść o Bogu, który uzdrawia, umacnia i spełnia marzenia. Zapraszamy czytelników do fascynującej lektury wywiadu z pełnym pasji człowiekiem, który zamarzył, by w jego małym mieście wydarzyły się cuda znane z Dziejów Apostolskich. Historia niestrudzonego dążenia Marcina Zielińskiego do spełnienia marzenia o osobistym doświadczeniu mocy Ducha Świętego to jednak nie sensacyjny materiał dla świata mediów, choć i on zafascynował się niezwykłą posługą lidera małej wspólnoty modlitewnej ze Skierniewic. To przede wszystkim poruszające świadectwo głębokiej wiary, wytrwałej modlitwy i młodzieńczego entuzjazmu, który przyciąga do Jezusa tłumy ludzi pragnących prawdziwej odnowy życia. Wsłuchaj się w słowa Marcina i odkryj przepełniony modlitwą świat, w którym każdego dnia możesz oczekiwać bliskości Boga, mającego realny wpływ zarówno na Twoje życie, jak i na życie innych. Jest to świat, w którym wszystko jest możliwe, ponieważ przemierzasz go z Bogiem, który jest wszechmogący. Z tej porywającej rozmowy dowiesz się nie tylko, jak spełnić marzenia, lecz również: co zrobić, by doświadczyć cudu dlaczego potrzebujesz trwania w uwielbieniu jakie jest znaczenie cierpienia w życiu chrześcijanina czy każdy może zostać uzdrowiony jak utrzymać dary, które ofiarowuje nam Bóg czego można się nauczyć od braci innych wyznań jaką rolę w życiu charyzmatyka odgrywa Maryja a także... czy piłka nożna może pomóc w drodze do zbawienia Marcin Zieliński lider skierniewickiej Wspólnoty Uwielbienia Głos Pana, znany ze swego zaangażowania w posługę uzdrawiania i głoszenia Słowa Bożego. Z Dobrą Nowiną o Bogu, który pragnie zbawić każdego człowieka, dotarł już do setek miejsc w Polsce i za granicą. Prywatnie absolwent AWF, zafascynowany piłką nożną.
Czy można w godzinę wprowadzić kogoś w tematykę teologii ciała Jana Pawła II? Wydaje się to karkołomne, a jednak Jason Evert to zrobił. Unikając konfrontacyjnego tonu, skupił się na pięknie ludzkiej cielesności i seksualności. Zwięźle i klarownie przedstawił nauczanie zawarte w ponad stu środowych katechezach – które stanowiły owoc rozważań Karola Wojtyły z czasów, gdy był jeszcze polskim kardynałem – i osadził je w kontekście kulturowym współczesności.
Rozważania modlitwy różańcowej oparte na doświadczeniach i przemyśleniach wyjątkowego kapłana i mistyka. Ksiądz Dolindo Ruotolo urodził się w wigilię uroczystości Matki Bożej Różańcowej, nieprzypadkowo więc różaniec stał się najbliższą jego sercu modlitwą. Znany milionom wiernych akt zawierzenia Jezu, Ty się tym zajmij zazwyczaj nie stanowił dla niego oddzielnej modlitwy, lecz integralną część różańca, który odmawiał wielokrotnie w ciągu dnia. Przekonywał, że właśnie przez serce Maryi najszybciej dotrzeć można do Jej Syna. Sam zwracał się do Niej jak do mamy, czule prosząc Ją o pomoc w najbardziej dramatycznych chwilach, których w jego naznaczonym cierpieniem życiu nie brakowało. W spokojnym odmawianiu kolejnych dziesiątek różańca i w głębokim namyśle nad tajemnicami życia Chrystusa widział też ratunek dla pogrążonych w hałasie i zamęcie współczesnego świata rodzin. Oparte na doświadczeniach i przemyśleniach tego wyjątkowego kapłana i mistyka rozważania modlitwy różańcowej to znakomita inspiracja do tego, by każdego dnia na chwilę oderwać się od trosk i zgiełku codzienności i w prawdziwym spokoju serca za pośrednictwem Maryi oddać swoje myśli Jezusowi.
W historii chrześcijaństwa mamy kilka dzieł literackich, które pochodzą ze środowisk monastycznych, czytane są powszechnie do dzisiaj, i szczególnie silnie wpłynęły na ukształtowanie się naszej duchowości, gdyż dały wyraz ludzkiej tęsknocie za Bogiem. Najstarsze z nich to Księga starców i narosła wokół niej literatura egipskiej pustyni. Dalej, Wyznania św. Augustyna; zaliczam je do literatury monastycznej, gdyż autor był wedle ówczesnych pojęć mnichem, chociaż w mieście; założył nawet wspólnotę, napisał dla niej regułę, i jak większość Ojców Kościoła został biskupem z mnicha właśnie. Następna jest Reguła św. Benedykta; jej nauka, ale przede wszystkim jej praktyka w niezliczonych wspólnotach, kształtowała życie chrześcijańskie (jak pisze Rowan Williams) przez sam fakt, że ukształtowała mnóstwo osobowości, które z kolei kształtowały społeczeństwo. Czwarta jest księga O naśladowaniu Chrystusa.
Najwcześniejsze rękopiśmienne kopie Naśladowania pochodzą z Włoch i oczywiście nie są przez kopistów wyraźnie datowane. Ponieważ jednak cechy pisma i szczegóły wykonania pozwalają datować średniowieczne rękopisy z dużą dokładnością, jest pewne, że najstarsza zachowana kopia (podkreślmy: kopia już, nie pierwopis autorski), sporządzona w Vercelli i tam do dziś przechowywana, powstała między rokiem 1280 a 1330. Nie później. Otóż nawet koniec tego przedziału czasowego to jeszcze równe pół wieku przed przyjściem na świat Tomasza a Kempis (1380-1471), któremu na północny wschód od Alp przypisuje się do dzisiaj autorstwo tej księgi; a blisko sto lat przed jego dojrzałą działalnością pisarską.
Nie jemu jednemu zresztą przypisuje się je mylnie. Usiłowano przez wieki przyznać to dzieło przynajmniej kilku mistykom, zwłaszcza z epoki późnego średniowiecza, ale także paru innym autorom, patrystycznym lub scholastycznym. Ktoś przypisał je św. Augustynowi, nie rozumiejąc, że taki namiętny protest przeciwko traktowaniu Boga jako tematu absolutnie by nie był uzasadniony w epoce patrystycznej; inni typowali któregoś z mistyków niderlandzkich XIV-XV wieku; inni obstawali do niedawna przy autorstwie Jana Gersona (Jean Charlier de Gerson, 1363-1429), nie biorąc pod uwagę, że ten scholastyk, profesor Sorbony, absolutnie by nie mógł napisać, że go nie obchodzą szkolne spory o rodzaje i gatunki. Od daty pierwodruku dzieła (ok. 1472) zjawił się jeszcze jeden kandydat, kiedy to drukarz-wydawca z Augsburga, Gunter Zainer, znalazł i wydał rękopis, w którym na początku czytamy wyraźnie do dzisiaj (gdyż się zachował), że te cztery traktaty zebrał (collegit) kanonik Tomasz z Kempen (1380-1471?). Zainer zachwycił się tekstem, ale kolofon przeczytał nieuważnie i podał Tomasza jako autora, nie zaś kopistę. I to do dziś powtarzają tak wydawcy, jak i ci uczeni, którzy próbują osadzić książkę w XIV-wiecznej tzw. devotio moderna. O czym za chwilę. A kopiowanie książek uprawiali wówczas nawet profesorowie uniwersytetu, jak widzimy na przykładzie św. Jana Kantego. To był przecież główny sposób ich nabywania.
W wypadku Jana Gersona teza była o tyle usprawiedliwiona, że aż 22 rękopisy włoskie i 5 innych (dużo, jak na średniowieczne zwyczaje) podaje nazwisko autora; i brzmi tam ono: Joannes Gersenus. Otóż, Gersonus czy Gersenus, różnicę zauważyć trudno, a we Francji lepiej znano i pamiętano profesora Sorbony niż wcześniejszego o całe stulecie (i w dodatku cudzoziemca zza Alp) Giovanniego Gerseno, opata z Vercelli. To samo zresztą dotyczy historyków polskich. Mimo to jednak w ciągu wieków wielu autorów, także francuskich, od Mabillona po nasze czasy, poprawnie podaje autorstwo księgi... / Małgorzata Borkowska OSB, autorka przekładu
Relacje ze spraw prowadzonych przez małżeństwo Warrenów Uważasz, że duchy są zwykle odpowiedzialne za nawiedzenia starych i opuszczonych domów? Nic nie wiesz o świecie duchów. Myślisz, że laleczki są słodkie i niewinne? Historia opętanej lalki Annabelle zmusi cię do tego, żeby zastanowić się nad tym raz jeszcze. Straszą cię dziwne hałasy, trzaskanie drzwiami i niepokojące dźwięki? Naprawdę przerazi cię historia o poltergeiście z Enfield. Książka Demonolodzy, która przez wiele tygodni znajdowała się na liście bestsellerów „New York Timesa”, ujawnia zdumiewające mechanizmy, które kryją się za wydarzeniami nadprzyrodzonymi i wyjaśnia, dlaczego opętanie czy nawiedzenie może spotkać każdego z nas. To wstrząsające archiwum Warrenów, wybitnych amerykańskich demonologów, tropicieli zjawisk mrożących krew w żyłach, jest dowodem na to, jak niewiele wiemy o świecie duchowym. Opisane tu wydarzenia stały się inspiracją dla twórców filmów Obecność i Obecność 2. Edward i Lorraine Warren – wybitni specjaliści w zakresie demonologii, nawiedzeń, opętań, egzorcyzmów. Z ich doświadczenia korzystał między innymi Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych (Ed był jedynym świeckim demonologiem uznawanym przez Watykan). Wspólnie przebadali tysiące niesamowitych przypadków nawiedzeń i prowadzili najgłośniejsze śledztwa dotyczące opętań, m. in. Amityville (1976), nawiedzenie domu rodziny Snedekerów w Southington (1986-88, na podstawie tych wydarzeń powstał film Udręczeni), Perronów w Harrisville (1970, film Obecność) czy Smurlów w Pittston (1985-1987, film Nawiedzony dom). Po śmierci Eda w 2006 roku, jego żona kontynuuje ich wspólne dzieło. „Moje przygotowanie do roli opierało się przede wszystkim na książce Demonolodzy. Historie tam opisane przeraziły mnie. Do szpiku kości”. Vera Farmiga, aktorka nominowana do Oskara, odtwórczyni roli Lorraine Warren w filmie Obecność.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?