siążka Joanny Brejeckiej-Pamungkas jest nieocenioną pomocą dla wszystkich rodziców w zdrowym wychowaniu swoich dzieci od pierwszych dni życia aż do okresu dorosłości. Piękne, ilustrowane wydanie z wieloma cennymi wskazówkami, poradami i historiami. W dzieciństwie zaczyna się wszystko. To, jakim dorosłym będzie twoje dziecko, waży się już teraz! Ta książka to pozycja obowiązkowa w pomocy zachowania zdrowia twoich dzieci. Dziecko naturalnie zdrowe. Domowe sposoby na dolegliwości wieku dziecięcego to książka, która zachwyca od pierwszych stron. Jako biotechnolog i dietetyk od lat pracująca z dziećmi z zaburzeniami neurorozwojowymi, z ogromną wdzięcznością i podziwem obserwuję, jak Joanna Brejecka-Pamungkas łączy w tej publikacji naukową rzetelność z ciepłem, prostotą i uważnością. To nie jest kolejny poradnik o zdrowiu – to przewodnik po świadomym rodzicielstwie, który pokazuje, jak ogromny wpływ mają codzienne wybory, dieta, emocje i kontakt z naturą na odporność i rozwój dziecka. Książka napisana jest z wyjątkowym wyczuciem i szacunkiem dla rodzica – nie moralizuje, lecz zaprasza do zrozumienia ciała i emocji dziecka. Jako specjalistka, doceniam też, że każda rada ma sens biologiczny, a jednocześnie jest możliwa do wdrożenia w codziennym życiu. To pozycja, do której chce się wracać. Zrodzona z doświadczenia i miłości do dzieci – inspiruje, porządkuje i uzdrawia.
Autor, z wykształcenie dr architekt, z zamiłowania historyk filozofii, przedstawia opowieść wielowarstwową, pełną zagadek i mrocznych tajemnic, osadzoną w wyimaginowanym niemieckim księstewku. Warstwę zewnętrzną tworzy diaboliczna intryga, ujęta z różnych perspektyw przez trzech pamiętnikarzy. Stopniowo odsłania się gra pełna mylnych tropów i zakłamań, przypominając skomplikowaną partię szachów. Pod nurtem sensacyjnej fabuły kryją się wątki filozoficzne, w tym wizje świata: Platona, Buddy, Chrystusa i Lucyfera. W najgłębszej, parabolicznej warstwie utworu, wybrzmiewa pytanie o przyczyny najtragiczniejszego w dziejach świata upadku, jakim jest rozgrywająca się na naszych oczach agonia cywilizacji antyczno-chrześcijańskiej. Czy proces ten jest wynikiem praw historii, przypadku bądź błędu ewolucyjnego? Czy raczej planu realizowanego w intencji czystego zła, w celu kultowym, ezoterycznym, niewytłumaczalnym w porządku doczesności?
Niełatwego wybrałem sobie bohatera! Syn prostego kowala zdawałoby się, a proszę – przodkowie z Helwecji, choćby i żaden dokument rodzinny ni słowa o tym nie wspominał. Furda dokumenty! Najważniejsza jest intuicja, wyobraźnia nikomu innemu nie dana, a raczej – nie pobrana, bo i nikt jej nie chciał, woląc akademicką stratę czasu, talentu. By się samozgubić! No i ten Czwarty Rozbiór Polski, jakby mało było caratu, komunizmu czy socjalizmu narodowego. On, Stach z Sarmatów, tych przybyłych wprost z Zermatt, osady u stóp Matterhornu ułożonej, coby ziemię rodną znaleźć, patriota tej lechickiej ziemi, od wieków niewolonej przez Watykan… Uff! Jak pogodzić tyle niekonsekwencji z geniuszem…?! Geniuszem artysty, tu bodaj najkonkretniej ukazującym się poprzez manowce, w które się zagrzebał osaczony Historią, ale – po pierwsze – zniewolony swym ubóstwem, nie pozwalającym stać się Rzeźbiarzem pełną gębą. Tylko projekty, projekty – jedynie miniatury widzianych przez niego monumentów… Klęskę Szukalskiego zwalić na czas, nazwać go na przykład niesprzyjającym artystom...? Za łatwe, a poza tym nie chodzi o nazwanie. Nazwanie niczego nie wyjaśnia, jest tylko nazwaniem. Niełatwy bohater opisywany w czasach tak samo trudnych jak czasy, w których żył bohater ów, do którego się oto przymierzam. Stach z Warty. Ze Wstępu
Nie wszystkie rewolucje zaczynają się od krzyku. Niektóre rodzą się w ciszy akademickich gabinetów. Ziarno zostało zasiane dawno temu – dziś to już las. Ta książka to próba wyjaśnienia, jak pewne idee potrafią przetrwać klęskę, przegrupować się i wrócić silniejsze niż kiedykolwiek – już nie pod sztandarem sierpa i młota, lecz w tęczowych barwach nowoczesności. Opowiada o wojnie, której nie zauważysz, jeśli będziesz patrzeć tylko tam, gdzie każą Ci patrzeć media. To wojna o Twoje dziecko, Twoją wolność, Twoje sumienie – to wojna prowadzona z uśmiechem, z bajką Disneya i z hasłem „tolerancji” na ustach. Autor, twórca bestsellerowego Manifestu Antykomunistycznego, obnaża hipokryzję lewicowych ideologii, manipulacje mediów i instytucji oraz zagrożenia dla wolności słowa. Potępia mechanizmy i demaskuje tych, którzy wykorzystują szczytne hasła jako tarczę dla forsowania niebezpiecznych doktryn. Mierzy się z pytaniem: czy dzisiejsza wojna kulturowa to naprawdę walka o prawa jednostki – czy może cyniczna gra, której stawką jest totalna kontrola nad społeczeństwem? To wezwanie do oporu przeciwko rewolucji, która niszczy tradycyjne wartości, rodzinę i tożsamość narodową. To próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego w imię równości godzimy się na cenzurę, a w imię wolności – na tresurę.
Oddajemy w Państwa ręce magiczną opowieść osadzoną w klimacie surrealistyczno-bunuelowskim. Jej główny bohater, Tobiasz Szpett, to jedna z najosobliwszych postaci literackich. Ten zalękniony, cierpiący na syndrom lichości, dziedzic bajońskiej fortuny, chce przekuć swą małość w szlachetyną miłość do narcystycznej nimfomanki. W tym związku postanawia być dobrym ponad granice godności, prawdy i bólu. Z czasem w jego sennych rojeniach pojawia się mały Ślepy Książę, który w niczym nie przypomina szlachetnego książątka z opowieści Antoine’a de Saint-Exupérego. Ten mściwy mieszkaniec podświadomości Szpetta wystawia mu straszny rachunek za fałsz jaki popełniał przedkładając dobro nad upokarzającą go prawdę. Przed spełnieniem okrutnych, nakazów Księcia, Tobiasz Szpett ucieka w stworzony przez siebie najniezwyklejszy z labiryntów, by zaistnieć w zmienionej, wersji mitu minotauryjskiego.
Autor, z wykształcenia dr architekt, z zamiłowania historyk filozofii, podobnie jak w dwóch wcześniejszych książkach – Upadłym Księciu i Katechizmie antykultury – przesyca prezentowaną opowieść elementami psychologii, symboli i metafizyki.
Co się z nami dzieje? Dlaczego tak łatwo dajemy sobą manipulować, dajemy się okłamywać i wykorzystywać; działać wbrew własnym interesom osobistym i narodowym?
Po co i dlaczego tak łatwo sprzeniewierzamy się własnym wartościom, zmieniamy (porzucamy) nasze poglądy i postawy, godzimy się na utratę godności, ograniczenie wolności i niezależności? Z czego to wszystko się bierze?
Odpowiedzi na te fundamentalne pytania udziela prof. dr hab. Gabriel Łasiński – prakseolog specjalizujący się w teorii sportu, prakseologicznej teorii działania, komunikacji interpersonalnej i wystąpieniach publicznych, który przez 25 lat zarządzał własną firmą szkoleniową „Akademia Prezentacji”. Autor licznych artykułów i książek z tego zakresu, m.in. Sztuka prezentacji, Rozwiązywanie problemów w organizacji. Moderacje w praktyce, Sprawne działania indywidualne i zespołowe. Ujęcie prakseologiczno-systemowe, Perswazyjne komunikowanie się. Teoria i Praktyka. Wieloletni kierownik Katedry Sportu, a następnie Katedry Komunikacji i Zarządzania w Sporcie, w Akademii Wychowania Fizycznego im. Polskich Olimpijczyków we Wrocławiu; organizator setek sympozjów, konferencji i seminariów.
W niniejszej książce autor w publicystyczny sposób łączy wywód dedukcyjny z interpretacją poszczególnych przypadków zarówno analitycznych, jak i syntetyzujących, tworząc oryginalną rozprawę o stanie współczesnego polskiego społeczeństwa napisaną z pozycji umiarkowanego konserwatysty, ale przede wszystkim refleksyjnego praktyka.
Książka, którą trzymasz w ręku zmieni twoje spojrzenie na przyszłość świata. Jak będzie on wyglądał za 50 lat? Czy Europa ma szansę być czymś więcej niż tylko opustoszałym domem starców? Czy Polacy jako naród przetrwają? Które narody prześcigną wkrótce Chiny i Indie w liczbie ludności? A które są na najlepszej drodze do… wyginięcia? Przed którym kontynentem pojawia się demograficzna szansa? Jakie rodzi to konsekwencje polityczne, gospodarcze, społeczne, kulturowe i religijne, czyli jak zmiany demograficzne zmienią światową geopolitykę i jak demografia determinować będzie nasze życie w przyszłości.
Autor – pasjonat liczb i danych, zabiera nas w demograficzną podróż dookoła świata i – analizując te procesy – ukazuje jak będzie wyglądał świat za 20, 50 a nawet 100 lat. Prezentuje narody mające przed sobą przyszłość, i te, które jej nie mają. Tak popularna dziś geopolityka w swoich rozważaniach nie bierze pod uwagę tego czynnika, tymczasem siła poszczególnych narodów i państw, będzie zależeć w największym stopniu od… czynnika ludzkiego.
Słuchając codziennych komunikatów, które straszą przeludnieniem, brakiem żywności i wody pitnej, kończeniem się zasobów naturalnych, trudno uwierzyć w zbliżającą się katastrofę demograficzną. Tymczasem… liczby nie kłamią. I książka Depopulacja udowadnia to ponad wszelką wątpliwość.
Grzegorz Osiński (1967-2022) – fizyk kwantowy, informatyk i kognitywista, w swojej ostatniej przed śmiercią publikacji skierowanej do jak najszerszego grona odbiorców, w przystępny sposób pisze o zagrożeniach jakie płyną ze świata sztucznej inteligencji, wszechobecnych algorytmów i coraz bardziej dominującej roli korporacji BIG TECH.
Ile o nas naprawdę wiedzą BIG TECHY? Czy wiedzą o nas więcej niż nasi najbliżsi? A jeśli tak, to co z tą wiedzą robią lub zamierzają zrobić w przyszłości? Czy chodzi tylko o kwestie reklamowe, czy może również – lub przede wszystkim – o globalne zarządzanie całymi społeczeństwami, kontrolę nastrojów społecznych, oczekiwań, potrzeb, czy wreszcie wyborów politycznych? A może jeszcze o krok dalej, czyli do stworzenia naszych „cyfrowych bliźniaków” zgodnie z tym, co od lat ogłaszają transhumaniści?
Czy jesteśmy już jako całe społeczeństwa cyfrowymi niewolnikami nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Czy jest jakieś wyjście z tej pułapki, w której znalazł się cały świat?
Ciąg dalszy świetnie przyjętej przez czytelników książki o historycznych dziejach Polski napisanej przez pryzmat szlaków handlowych, rodzącego się na przełomie XVI i XVII wieku światowego systemu finansowego i interesów geopolitycznych. W tym tomie Jakub Wozinski pochyla się nad czasami prowadzącymi do całkowitego zniknięcia Polski ze światowych map przedstawiając zupełnie nowatorskie tezy przyczyn upadku "Hiszpanii północy", jak określana była swego czasu I Rzeczypospolita.
Dodatkowo, autor na tle dziejów upadającej Rzeczypospolitej udowadnia, że Zachód od kilku wieków jako główną metodę osiągania gospodarczego wzrostu stosuje zabieg, który sprowadza się do żerowania na niewiedzy mas oraz nieustannym psuciu siły nabywczej pieniądza kosztem innych narodów.
Zapraszamy w fascynującą podróż historyczną szlakiem nieznanych faktów i interesów finansowych, które - jak udowadnia autor - miały większe znaczenie dla ustawień na geopolitycznej szachownicy niż niejedna stoczona bitwa i niejedna wywołana przez bankierów wojna.
* * *
Czy brytyjski system finansowy nie miał zaledwie marginalnego wpływu na losy naszej ojczyzny? Odpowiedź (...) jest zdecydowanie przecząca. To, co działo się na rynkach finansowych i towarowych najpierw Amsterdamu, a następnie Londynu, wyznaczało zasadniczy charakter naszej rodzimej gospodarki przez ostatnich kilka wieków. Dopiero odnosząc dzieje naszego kraju do interesów gospodarczych Wielkiej Brytanii i całego obozu protestanckiego, jesteśmy w stanie znaleźć właściwą odpowiedź na pytanie, dlaczego Polska nie zaznała Wielkiego Wzbogacenia, lecz pozostaje do dziś krajem wiecznie aspirującym do grona najbardziej zamożnych. Skupienie przez Brytyjczyków w swoich rękach tak wielkiej siły politycznej oraz uzyskanie tak wielkich atutów geopolitycznych wymagało wszak wcześniejszego pogrążenia i osłabienia wielu innych krajów, które mogłyby im w realizacji tego dzieła zagrozić. Do Wielkiej Dywergencji nie doszłoby nigdy bez "wielkiej marginalizacji" potęg kontynentalnych Eurazji, w tym oczywiście Rzeczypospolitej.
Fragment Wstępu
* * *
Wojska holenderskie nie postawiły praktycznie nigdy stopy na polskiej ziemi, ale holenderskie dotacje, pomoc technologiczna, zabiegi dyplomatyczne na obcych dworach oraz sprzedawane zbrojenia były prawdziwym fundamentem nieszczęść wojennych, które spotkały Polskę w XVII w. Holandia w sposób cyniczny eksploatowała Polskę tak długo, jak było to dla niej korzystne i nie dopuszczała do powstania polskiej, katolickiej floty zdolnej we współpracy z Hiszpanią czy też innymi krajami habsburskimi zagrozić jej pozycji na światowych morzach. (...) Holendrzy dokonali wstępnego, "zerowego" rozbioru Polski niszcząc jej podstawy gospodarcze. Dzieła upadku mogły w ten sposób dopełnić w kolejnym stuleciu sąsiednie mocarstwa.
Fragment rozdziału: Katastrofy rządów Jana Kazimierza
Kościół katolicki przeżywa olbrzymi kryzys wewnętrzny. W obliczu rewolucji kulturowej, prowadzonej przez marksistów, ustępuje pola na wielu płaszczyznach. Zastosowanie przez wrogów chrześcijaństwa zupełnie nowej strategii, tzw. długiego marszu przez instytucje, okazało się, niestety, zabójczo skuteczne. Świat zachodni został w zasadzie zdechrystianizowany, a Kościół skutecznie wyparto ze sfery publicznej. Do jego wnętrza wdarło się wiele błędnych nauk i przekonań. Nawet niektórzy duchowni ulegli marksistowskiemu myśleniu.
Kryzys wewnętrzny narastał i wybuchł z całą siłą, gdy Benedykt XVI podjął decyzję o abdykacji. Zastąpił go argentyński kardynał Jorge Maria Bergoglio, który jako papież Franciszek radykalnie zerwał z linią swoich poprzedników i okazał się rewolucjonistą ciepło wypowiadającym się o marksizmie.
Książka przedstawia historię wzajemnych relacji między katolikami a marksistami. Przedstawiony został marsz tych drugich przez instytucje Kościoła katolickiego i wiele innych sposobów oraz metod, za pomocą których toczona jest obecnie walka z katolicyzmem i wartościami chrześcijańskimi. Czytelnik będzie mógł się także dowiedzieć, w jaki sposób Kościół katolicki przeciwstawiał się tej bezbożnej ideologii w przeszłości. Celem książki jest pokazanie źródeł obecnego kryzysu w Kościele oraz ostatecznego celu, do którego dążą marksiści.
Profesor Feliks Koneczny (1862-1949) jest naszym polskim Arystotelesem. Nikt nie wniósł tak wiele dobrego do rozumienia historii, życia społecznego, polityki, prawa, cywilizacji i kultury - jak On. Zawsze gotowy poznawać prawdę i wierny jej do końca, łączył studia historyczne z głębią realistycznych dociekań filozoficznych. (...)
Lektura Praw dziejowych, choć nie jest łatwa dla współczesnego człowieka, może pomóc mu realizować własne życie celowo, a przez to czynić je normalnym, dobrym, prawdziwym oraz pięknym, może także ostatecznie dopomóc w budowie życia społecznego bez błędów i głupoty, bo "bezsilne jest zło w życiu zbiorowym, dopóki nie urządzi z siebie imitacji dobra, ażeby móc wyłudzić współpracę obywateli pragnących dobra. [...] Nigdy źle niczego nie utworzą bez pomocy dobrych, więc odkąd (dobrzy -) wycofają się z przedsionków zła, zło musi upaść."
dr hab. Paweł Skrzydlewski, prof. PWSZ Chełm
Fragment książki
Czyż to nie przeciwne rozsądkowi – zapytuję się w listopadzie 1943 roku – żeby zaczynać nową książkę, nie wiedząc, gdzie wypadnie szukać noclegu na najbliższą noc, w ciągłej niepewności i o wodę, ogień i dach nad głową? W czasie, gdy dekalog zawieszono, a wszelką własność prywatną faktycznie zniesiono, kiedy w formy prawne stroi się samo tylko bezprawie? A rękopisy, przechodząc z kryjówki do kryjówki, mogą się znaleźć niespodzianie gdzieś w takim miejscu, o którym sam autor nigdy się nie dowie? Oczywiście, że rozpoczynanie niniejszej książki jest przeciwne rozsądkowi, lecz rozum składa się nie z samego tylko rozsądku. A czyż nawet da się żyć samym tylko rozsądkiem? Z reguły trzeba się nim wprawdzie kierować, ale czasem pewne zboczenie może nawet być obowiązkiem. Książka zaś staje się jakby via maior nad autorem, albowiem stanowi prostą konsekwencję, następstwo i wynik poprzednich mych prac.
Ciąg dalszy pięknej sagi rodzinnej autorstwa Jadwigi Czechowicz. Po bestsellerowym debiucie Kresów i bezkresów autorka opisała losy rodziny Olsiewiczów po śmierci głównego bohatera, Józefa.
Pod ścianą domu, na starej ławie siedziała zamyślona Paulina. Pochowała w minionym tygodniu swojego ukochanego męża Józefa, teraz musi nauczyć się żyć bez niego. W sercu czuła opustoszałe miejsce, a w nim ogromną boleść. Bolała tęsknota, bolał brak obecności fizycznej i tylko miłość do męża dawała jej możliwość życia z nadzieją na spotkanie w przyszłości… na spotkanie w niebie.
Fragment książki
Jadwiga Czechowicz (z domu Zarzecka) przyszła na świat w 1953 roku w Zielonej Górze, od 40 lat mieszka w Łańcucie. Autorka jest wnuczką głównego bohatera książki, Józefa Olsiewicza, a wydana w 2016 roku książka Kresy i bezkresy podbiła serca czytelników stając się literackim bestsellerem. Debiutancka książka była czytana w 2017 roku w odcinkach na antenie Radia Maryja. Mimo ciężkiej choroby po trzech latach od wydania pierwszej części, autorce udało się dokończyć prace nad kontynuacją losów rodziny Olsiewiczów.
O średniowiecznych krucjatach napisano wiele książek, w których aż roi się od jawnych i celowych kłamstw, mniej lub bardziej świadomych przeinaczeń oraz uprzedzeń, kompletnie nie oddających ducha idei krucjatowej, wreszcie zawierających tezy i konkluzje, które służą jedynie jako amunicja przeciwnikom Kościoła.
Książka, którą oddajemy do rąk czytelników, ma przyczynić się do odrzucenia usankcjonowanych polityczną poprawnością krucjatowych paradygmatów (katolicy najeżdżali i masowo mordowali, katolicy pod groźbą śmierci nawracali innowierców, katolicy łupili wszystko i wszystkich, rycerze to byli zwykli bandyci, krucjaty to po prostu masowe ludobójstwo ze strony chrześcijan, itp., itd.). Czym były zatem naprawdę krucjaty? Jaki był ich prawdziwy cel? Dlaczego nie można ich uznać za katolicką agresję?Po lekturze książki Bartosza Ćwira poznasz odpowiedzi na powyższe, idące pod prąd obecnym prądom intelektualnym, pytania.
Gliwicka nekropolia od lat gości nie tylko zmarłych. Tajemniczy mężczyzna znany wszystkim jedynie jako Łazarz uczynił z niej swój dom. Kim jest: nędzarzem czy zapomnianym filozofem, żebrakiem czy złamanym przez wojnę bohaterem? Jaki mroczny sekret skrywa jego życiorys? Co sprawiło, że zamieszkał w mieście umarłych?
Miasto umarłych to książka o zwykłych ludziach, którzy - wtłoczeni w młyn wojny, okupacji i powojennego terroru - chcą, na przekór wszystkim i wszystkiemu, normalnie żyć. Autor łączy realizm w opisie ponurej codzienności lat czterdziestych z mistycyzmem i tajemnicą. Przedstawia losy bohaterów, które nikogo nie pozostawią obojętnym.
Kto kieruje ludzkimi żywotami? Jaka jest cena paktu z diabłem? I wreszcie: czy miłość może usprawiedliwić wszystko?
Sebastian Reńca, rocznik 1976. Jako prozaik debiutował w 2009 r. powieścią Ślady. Napisał również dwa zbiory opowiadań, Wiktoria o działaczach opozycji antykomunistycznej z lat 80. XX wieku oraz Spowiedź Parfena. Opowiadania katyńskie. W 2012 roku ukazała jego książka Skrzypek. Jeden z pokolenia niepokornych. Powieści Z cienia i Niewidzialni były nominowane do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza. Pisze też słuchowiska radiowe.
Jakub Wozinski wykonał wspaniałą pracę, pokazując historię dziejów kapitalizmu. Jest to swego rodzaju opowieść o losach kapitalizmu w jego różnych formach i okresach. Autor w błyskotliwy sposób opisuje kształtowanie się i funkcjonowanie kapitalizmu państwowego i wolnorynkowego na przestrzeni dziejów. Wykorzystując szeroką perspektywę, w książce scharakteryzowano polityczne, ekonomiczne i społeczne zmiany determinujące powstawanie systemów kapitalistycznych oraz ich, często niejednoznaczne losy. Najwięcej miejsca autor poświęca ogromnej oraz czasami decydującej roli systemów finansowych i banków w historii kapitalizmu. To wspaniała charakterystyka kolejnych generacji kapitalizmu.
Jakub Wozinski napisał książkę będącą współczesnym ujęciem klasycznej historii. Jego encyklopedyczna erudycja została połączona z lekkością, a momentami również z dowcipnością, niełatwą przy takim temacie. Książka jest w dużym stopniu wyjątkowa - zawiera przenikliwe spojrzenie na detale, precyzyjne sformułowanie i dostrzeganie istoty problemu oraz wyostrzony instynkt na wnioski. Godna podziwu i zachwycająca lektura.
Dr hab. Robert Ciborowski, rektor Uniwersytetu w Białymstoku
Jakub Wozinski ukazuje historię kapitalizmu i jego istotę z perspektywy dziejów pieniądza, bankowości i szeroko rozumianych finansów. Udało mu się w tej stosunkowo krótkiej książce zawrzeć ciekawy opis tysiącletnich dziejów kapitalizmu. Ta wartko napisana książka pełna jest faktów historycznych, z mnóstwem ciekawych dygresji, oryginalnych spostrzeżeń i zaskakujących interpretacji znanych wydarzeń historycznych. Jakub Wozinski przyznaje, że jego książka jest formą buntu wobec interpretacji historii finansów zaproponowanej przez jednego z najbardziej znanych historyków rozwoju gospodarczego Nialla Fergusona. Moim zdaniem udało mu się to, ale by móc w pełni to ocenić zachęcam do przeczytania Dziejów kapitalizmu.
Prof. dr hab. Witold Kwaśnicki, Uniwersytet Wrocławski
Polecam. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy szaleństwo socjalizmu znowu zaczyna kiełkować w niektórych głowach i gabinetach. Książka tym bardziej warta uwagi, że niewiele jest prac traktujących historię od tej strony. Większość w całości koncentruje się na historii politycznej. Dzieje kapitalizmu pozwalają poszerzyć perspektywę.
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców
Piękna pod każdym względem powieść przedstawia losy Polaków pod zaborem rosyjskim na Wileńszczyźnie od upadku Powstania Styczniowego aż do życia w wolnej Polsce po odzyskaniu niepodległości.
Książka zawiera opis losów Józefa Olsiewicza (1870-1936), zaś równocześnie, na tle jego perypetii życiowych, ukazana jest panorama życia Polaków od czasów popowstaniowych aż po Wielki Kryzys lat 30. XX wieku, z takimi zjawiskami owego czasu, jak: emigracja Polaków za ocean, walka o katolickość, odzyskanie niepodległości, wreszcie pobożność, zwyczaje i - codzienne życie. Dodatkowo, książka dokładnie oddaje topografię Wileńszczyzny przełomu XIX i XX wieku. Pisząc o życiu prostych ludzi, autorka opisała wytrwałą i nieugiętą walkę Narodu Polskiego o wolność i niepodległość. Całą książkę i losy jej bohatera przenika duch, który można podsumować słowami, będącymi wyznaniem wiary naszych ówczesnych Rodaków: "Bóg, Honor, Ojczyzna".
Wracajmy, choćby przez lekturę tej powieści, do Polski zawsze wiernej Bogu i Ewangelii, która tam, na porośniętych lasem zakolach Wilii, głęboko ukryta, a jednak żywa właśnie dzięki takim jak powieściowy Józef Olsiewicz, przecież na nas czeka.
Ta książka posiada dwa ogromne walory w jednym: jest to powieść na wskroś arcypolska i zarazem na wskroś arcykatolicka, a przy tym niezwykle prawdziwa i pięknie napisana. Gorąco ją polecam.
Paweł Toboła-Pertkiewicz, Wydawca
Genialny Bastiat powraca w nieznanych polskiemu czytelnikowi pamfletach. Jeszcze raz z niezwykłą siłą argumentu, logiką wywodu, finezją myśli, w swoim niepowtarzalnym stylu, udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem, wyższość swobody handlowej nad protekcjonizmem, własności prywatnej nad kolektywną, czyli de facto niczyją, wreszcie: wyższość sprawiedliwości nad sprawiedliwością społeczną.W zbiorze zatytułowanym Pamflety znajdą się niepublikowane dotąd nigdy w języku polskim znakomite teksty wielkiego publicysty ekonomicznego.1. Własność a rabunek2. Matura i socjalizm3. Utopista4. Własność a prawo stanowione5. Sprawiedliwość a braterstwo6. Rabunek a prawo
Czytaj...Jakub Wozinski w SzczecinieJakub Wozinski odwiedzi kolejne miasto w ramach promocji książki To NIE musi być państwowe.Czytaj...Zobacz wszystkie aktualnościKontaktRecenzjeWydawnictwoDo pobraniaZapowiedziKsiążkiHomePolonia restituta12345Frederic Bastiat - Co widać i czego nie widać - Frederic BastiatAutor: Frederic BastiatISBN: 978-83-61344-30-8Rok wydania 2012Il.stron:OprawaFormat: EPUB, MOWICena detaliczna: 12.00Nasza cena: 12.00Dostępność: dostępnaNajsłynniejszy esej genialnego francuskiego pisarza i ekonomisty nareszcie dostępny również w formie ebooka.Spis treści:1. Rozbita szyba2. Demobilizacja armii3. Podatki4. Teatr i sztuki współczesne5. Roboty publiczne6. Pośrednicy7. Restrykcje8. Maszyny9. Kredyt10. Algieria11. Oszczędzanie i luksus12. Prawo do pracy, prawo do zysku
Pasjonująca intelektualnie i podnosząca na duchu rozmowa Tomasza Kolanka z ks. prof. Piotrem Roszakiem o współczesnych herezjach, kondycji nauki i chrześcijańskiej nadziei... Choć z kościelnego języka na kazaniach czy katechezach znikł termin „herezja”, wskazujący etymologicznie na „podział”, oddzielenie od pnia wiary, to warto sobie uświadomić, aby nie być naiwnym, że zdarzają się takie sytuacje, wypaczenia wiary, manipulowanie nią. Nie wszyscy są tego samego ducha. Trzeba się uwrażliwić na herezje, nie bać się ich tak nazywać, bo choć dla niektórych cnotą jest wątpienie czy wymyślanie coraz to nowszych herezji, to jednak to nie rozwija wiary. Nie można tego gloryfikować jako przejawów wolności, której prawdziwym wyrazem jest pogłębianie wiary, a nie jej modyfikowanie.
Co widać i czego nie widać to krótka opowieść o tym, co najważniejsze w ekonomii. Okazuje się, że nie trzeba czytać opasłych podręczników, aby zrozumieć istotę procesu gospodarowania i jego konsekwencji. Książka, którą trzymacie w ręku to swoisty elementarz. Napisana jasnym i klarownym wywodem, z niezwykłą pasją i żelazną logiką, a przy tym pełnym humoru językiem, pozwala dostrzec w ekonomii to, czego większość nie dostrzega lub dostrzec nie chce. Zmusza do myślenia. To jedna z tych książek, które czyta się przez całe życie i za każdym razem odkrywa się w niej coś nowego, inspirującego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?