Społeczne życie hipoteki podejmuje problematykę ważną w debacie dotyczącej uwarunkowań, przebiegu oraz następstw transformacji ustrojowej w Europie Środkowej i Wschodniej (ze szczególnym uwzględnieniem Polski), w obszarze kredytów hipotecznych oraz zadłużenia gospodarstw domowych. Książka ma szansę być istotnym głosem w naukach społecznych, a także w dyskusjach pozaakademickich, podejmowanych przez kredytobiorców, media, finansistów i polityków. Jest stymulującym przykładem socjologicznej krytyki rozwiązań systemowych dominujących w państwach realizujących neoliberalne polityki publiczne w sferze mieszkalnictwa. Wartość pracy podnosi znacząco powiązanie problematyki badanej na poziomie krajowym z poziomem transnarodowym. Jej zasadniczym wyróżnikiem jest sformułowanie i prezentacja perspektywy konkurencyjnej wobec dominującej wśród ekonomistów oraz bankowców koncepcji modernizacji ekonomicznej opartej na kapitale zagranicznym oraz regułach globalnej finansjalizacji.
Prof. dr hab. Krzysztof Jasiecki
Książka Mikołaja Lewickiego jest ważną publikacją z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy i najważniejszy jest taki, że w polskiej debacie naukowej dostajemy wreszcie szansę na zapoznanie się z gruntowną socjologiczną analizą zjawiska kredytu hipotecznego, uważanego – słusznie – za kluczowy czynnik strukturotwórczy współczesnych społeczeństw kapitalistycznych. Drugi zaś jest taki, że analiza ta jest wykonana w sposób kompetentny.
Dr Jan Czarzasty
dr Mikołaj Lewicki - socjolog, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego; jego główne zainteresowania to socjologia gospodarcza oraz socjologia kultury. Bada mechanizmy wartościowania na rynkach i konstruowania rynków, rozwoju społeczno-gospodarczego, opartego na tzw. poszerzonym polu kultury, kredyty hipoteczne i życie z hipoteką oraz procesy urbanizacyjne w Warszawie. Współautor monografii Przyszłość nie może się zacząć. Polski dyskurs transformacyjny w perspektywie teorii modernizacji i teorii czasu.
Twórczy, intelektualny ferment i badawczy boom w polskiej familiologii ostatnich lat musiały w końcu zaowocować taką pracą. (...) Największą wartością książki jest zebrany przez Sikorską „materiał dowodowy”. To z niego pochodzą choćby nowe metafory (np. dziecko dyktator, dziecko bestyjka, dziecko Maverick), które mają wszelkie szanse, by wejść do kanonu słów kluczy opisujących po nowemu proces socjalizacji. Co jednak istotniejsze od nowej metaforyki, w końcu ktoś opisał za pomocą przekonującego materiału badawczego opresyjność życia rodzinnego w Polsce i ciężką pracę emocjonalną, jaką się wykonuje w rodzinie (zarówno z perspektywy kobiet, jak i mężczyzn). Ktoś końcu zaprezentował badawczą argumentację na rzecz tezy o rodzinie jako katastrofie dla życia prywatnego (…). W końcu ktoś opisuje postbadawczo to specyficzne napięcie, jakie rodzi się w głowach rodziców rozdartych między wiarą w umysł dziecka jako tabula rasa a wychowawczą bezsilnością. W końcu ktoś opisuje dzisiejsze rodzicielskie strategie nadopiekuńczości.
Sikorska zderza to, co jest wyobrażeniem na temat norm w życiu rodzinnym i norm wychowawczych, z widocznymi jak na dłoni praktykami rodzicielskimi. To ewidentne nowe cegiełki dodane do gmachu wiedzy socjologicznej, a może i całej dziedziny nauk społecznych.
Z recenzji prof. dr. hab. Tomasza Szlendaka
Indywidualizacja jednostki powoduje, że rodzina zmienia swój kształt i staje się grupą negocjowalną, obieralną, zmultiplikowaną. (…) Obserwowane we współczesnych społeczeństwach epizodyczność i płynność, niestabilność oraz niepewność, denormalizacja ról społecznych czy szybkie tempo rozwoju nowych technologii, zwłaszcza technologii komunikacji medialnej, są wyzwaniem dla badaczy rzeczywistości. Zdaniem Sikorskiej, teorie praktyk oferują ramy metodologiczne dopasowane do analizowania współczesności.
Z recenzji dr hab. Marioli Bieńko
Podstawowym celem książki jest analiza i opis przemian socjologii rodziny jako subdyscypliny naukowej, rozwoju metodologii badania sfery życia rodzinnego, wreszcie przemian praktyk rodzinnych i rodzicielskich we współczesnej Polsce.
W części empirycznej autorka przeanalizowała: sposoby konstruowania definicji rodziny; społeczne otoczenie rodzin; aspekty opresyjności życia rodzinnego; normatywne oczekiwania dotyczące matek, ojców i dzieci w zestawieniu z codziennymi doświadczeniami i praktykami; strategie rodzicielskie; rolę urządzeń elektronicznych używanych przez dzieci w kształtowaniu relacji rodzice–dzieci; zróżnicowanie obowiązków i ról matek i ojców.
Małgorzata Sikorska, dr, pracuje w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się przede wszystkim socjologią życia rodzinnego oraz przemianami współczesnego społeczeństwa polskiego. Jest autorką książki Nowa matka, nowy ojciec, nowe dziecko – o nowym układzie sił w polskich rodzinach (2009). Wspólnie z Anną Giza wydała podręcznik akademicki Współczesne społeczeństwo polskie (2012).
Bezczelna, wzruszająca, niezwykła - rozmowa z Manuelą Gretkowską, naszą narodową libertynką. O miłosnych komplikacjach, slow life i fast sex, duchowości, narkotykach, a przede wszystkim o współczesnej Polsce. Manifest swobody myślenia i bycia wbrew wszystkiemu: cenzurze, hejtowi, banowaniu, przemilczaniu i wycinaniu. Książka antysarmacka, raczej nie dla katolików. Dla mnie najważniejsze jest to, by nie powtarzać cudzych myśli i dobrze napisać własne. A że komuś się nie spodoba? Jesteś panną na wydaniu i zalotnicy ci powiedzieli, że nie jesteś w ich targecie? Manuela Gretkowska Manuela Gretkowska - pisarka, autorka ponad dwudziestu książek tłumaczonych na wiele języków. W tym m.in powieści "Trans", "Agent", "Miłość po polsku", "Kobieta i mężczyźni", "Na linii świata", esejów: "Światowidz", "Silikon", dzienników: "Polka", "Obywatelka", "Europejka". Patrycja Pustkowiak - pisarka i dziennikarka, absolwentka socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutowała głośną powieścią "Nocne zwierzęta" (2013), która znalazła się w finale Nagrody Literackiej Nike i była nominowana do Nagrody Gdynia. W 2016 roku otrzymała Nagrodę im. Adama Włodka przyznawaną przez Fundację Wisławy Szymborskiej. W 2018 roku wydała drugą powieść "Maszkaron", a jej opowiadanie znalazło się w tomie "O psach".
Praca jest obszernym studium, w którym autor poddał wszechstronnej analizie złożoną antroponimię ludności ruskiej zamieszkałej na historycznych terenach wschodniej Lubelszczyzny, ściślej – na historycznym pograniczu polsko-ruskim. Autor zwraca uwagę za zróżnicowanie terytorialne nazewnictwa osobowego na tym obszarze, pozostające w związku z zasięgami dialektalnymi na badanym terytorium. Przy czym pogranicze zachodnio-wschodniosłowiańskie jest tu rozumiane w odniesieniach historycznych i rozpatrywane od początków wielokierunkowego, wieloetnicznego, wielokulturowego i wielojęzycznego osadnictwa (…). Ze szczególnym uznaniem należy odnotować dobór źródeł będących podstawą materiałową pracy; imponuje zarówno ich ilość, jak i jakość, a także „rozłożenie” w terenie i w czasie. Stanowią je dawne księgi metrykalne wielu parafii unickich z kilku wieków. Oryginalny materiał onomastyczny (antropologiczny) wyekscerpowany na ich podstawie i poddany wszechstronnej analizie daje możliwość nie tylko statystycznego opisu sytuacji w zakresie antroponimii w danych okresach i na danym terenie, ale pozwala uchwycić również tendencje rozwojowe i wszelkie zmiany w miejscowym imiennictwie na przestrzeni kilku wieków. Pozwala więc na uchwycenie dynamiki historycznych zmian, ich kierunków i przyczyn. Autor tę szansę, jaką dają źródła, wykorzystał, podejmując niekiedy stricte socjolingwistyczne interpretacje stwierdzanych na podstawie źródeł faktów zarówno ilościowych, jak i jakościowych.
Prof. dr. hab. Czesław Łapicz
Wzrastające zastosowanie środków obezwładniających przez służby mundurowe, a nawet przez osoby fizyczne, powinno skłaniać do refleksji, czy zjawisko to ma pozytywny wpływ na bezpieczeństwo obywateli i państwa. W jakim zakresie broń nieśmiercionośna ogranicza ryzyko śmierci? Wobec kogo jest ona używana i jaka jest jej skuteczność? Czy jej zastosowaniem przyniesie poprawę naszego bezpieczeństwa czy tez przeciwnie, stanie się ona narzędziem w rękach przestępców i terrorystów, stwarzających realne zagrożenie dla nas, przeciętnych obywateli? Jaka będzie rola broni nieśmiercionośnych w przyszłych konfliktach zbrojnych?Autor, udzielając odpowiedzi na powyższe pytania, podkreśla, że broń i środki nieśmiercionośne będą odgrywały coraz większą rolę w bezpieczeństwie, głównie dzięki dalszemu rozwojowi technologicznemu, ale także i naturalnemu dążeniu społeczeństw demokratycznych do deeskalacji przemocy we wszystkich dziedzinach życia ludzkiego. Mogą one jednak stać się także narzędziem agresji, dlatego poznanie ich możliwości i ograniczeń będzie kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i obywateli.
Po niemal pięciu dekadach wojny z narkotykami ugruntowane przekonanie o szkodliwości wszelkich substancji psychoaktywnych zaczyna rozpadać się pod naporem kolejnych dowodów naukowych.Badania pokazują, że psychodeliki mogą pomagać w leczeniu depresji, stresu pourazowego, uzależnień i lęku związanego z chorobami terminalnymi, ale również poprawiać jakość życia u osób, które nie mają żadnych dolegliwości. Doświadczenia mistyczne wywołane za pomocą tych substancji sprawiają, że z większym zrozumieniem podchodzimy do własnej osoby, innych ludzi i ekologii naszej planety. W odpowiednich warunkach prawie każdy może przeżyć tego rodzaju stany.Maciej Lorenc rozmawia z czołowymi ekspertami odpowiedzialnymi za renesans psychodeliczny i zgłębia wraz z nimi zagadnienia z różnych dziedzin - między innymi neuronauki, psychofarmakologii, psychologii, antropologii, religioznawstwa i polityki narkotykowej. Dzięki tej książce poszerzysz swoją perspektywę prawie jak po zażyciu LSD.
Celem rozprawy jest analiza i ocena koncepcji emocji Leona Petrażyckiego, jednego z najwybitniejszych polskich naukowców przełomu XIX i XX wieku. Refleksja nad emocjami była mu potrzebna do wytłumaczenia natury prawa. Jego ambicje były jednak większe chciał wyjaśnić emocje w ogóle, czemu miało służyć naukowe opracowanie psychologicznej teorii tych zjawisk.Projekt Petrażyckiego został w prezentowanej książce ujęty w szerszej perspektywie historyczno-filozoficznej i psychologicznej, jak również w kontekście teorii prawa.W rozdziale pierwszym autor omawia wybrane poglądy na temat emocji w historii filozofii. Rozdział ten stanowi niezbędne tło dalszych rozważań i dostarcza odpowiedniego materiału do oceny projektu Petrażyckiego.W rozdziale drugim badacz przedstawia motywacje badawcze Petrażyckiego i jego założenia metodologiczne, które zawierają uniwersalne postulaty odnoszące się do wszystkich nauk. Dotyczą one poprawnego tworzenia pojęć, twierdzeń i teorii naukowych. Ta część obejmuje też odpowiednie metody badania zjawisk psychicznych, w tym emocji.W rozdziale trzecim autor analizuje różne propozycje klasyfikacji zjawisk psychicznych, krytyczne uwagi Petrażyckiego odnośnie do tych podziałów oraz jego własną propozycję klasyfikacji. Dzieli on wszystkie zjawiska psychiczne na dwie główne klasy: 1) zjawiska dwustronne, bierno-czynne, do których należą impulsje/emocje oraz 2) zjawiska jednostronne; te ostatnie dzielą się na dodatkowe podklasy: a) jednostronnie bierne (przeżycia poznawcze i przeżycia uczuciowe) oraz b) jednostronnie czynne (przeżycia woli).W rozdziale czwartym Dąbrowski osadza teorię Petrażyckiego we współczesnej psychologii emocji, a częściowo też neuropsychologii. Zdaniem badacza emocje pełnią ważną funkcję ewolucyjną przystosowują organizm do warunków życia. Stanowią też pierwotną podstawę rozwoju psychiki. Emocje wpływają na przebieg procesów neurofizjologicznych i różne formy myślenia. Najbardziej specyficzną cechą tak rozumianych emocji jest jednak motywacja emocje motywują do działania.W ostatnim rozdziale piątym autor ukazuje związek między emocjami i prawem. Według Petrażyckiego źródłem prawa i moralności jest psychika człowieka. Wśród norm etycznych wyróżnił Petrażycki normy moralne i normy prawne. Te pierwsze mają charakter zobowiązujący, podczas gdy normy prawne charakter zobowiązujący i uprawniający (imperatywno-atrybutywny).
Książka towarzysząca wystawie o tym samym tytule to pionierska publikacja zawierająca dziesięć esejów, których autorzy podejmują wątki dotyczące estetyki teatru lalek, jego uwikłania w politykę, związków teatru lalek z fotografią, fenomenu i potencjału lalki, teatru lalek dla dorosłych, pedagogicznych aspektów lalkowych scen, ale też historii lalkowego filmu animowanego czy muzyki w teatrze i filmie lalkowym. Jej walorem jest interdyscyplinarne podejście do dziedziny spychanej dotychczas na obrzeża historii teatru. Wśród autorów znaleźli się zarówno historycy sztuki, kulturoznawcy, antropolodzy, jak i praktycy teatru lalkowego. Książka jest bogato ilustrowana 3 znalazły się w niej archiwalne fotografie ze spektakli czy filmów lalkowych, projekty scenografii i lalek. Całości dopełnia wykonana przez Łukasza Rusznicę i Krystiana Lipca fotograficzna dokumentacja wybranych lalek pokazywanych na wystawie.
Praktyczny poradnik dla kandydatów biorących udział w wyborach samorządowych i parlamentarnych.
Jak przeprowadzić skuteczną kampanię wyborczą, przy wykorzystaniu sprawdzonych technik oraz klasycznych i nowoczesnych kanałów komunikacji z wyborcami?Odpowiedź znajdziesz w książce "Marketing polityczny. Jak wygrać wybory?", której autorem jest Robert Stępowski, uznany ekspert z zakresu marketingu terytorialnego i politycznego, doradca i szkoleniowiec.Zero teorii. Tylko praktyczne podpowiedzi i rady jak krok po kroku:- przygotować się do kampanii wyborczej;- zorganizować sztab wyborczy;- budować i komunikować markę osobistą kandydata;- przygotować program i materiały wyborcze;- komunikować się z wyborcami przy użyciu mediów społecznościowych (co, jak i kiedy publikować oraz w jaki sposób reagować na komentarze);- zarządzać kryzysem wizerunkowym i łagodzić jego skutki;- przygotować się do debaty wyborczej i współpracować z dziennikarzami;- wykorzystywać najważniejsze i najskuteczniejsze w kampanii wyborczej techniki manipulacji.Książka ta skierowana jest do kandydatów od szczebla ogólnopolskiego:kandydatów do Parlamentu Europejskiego i krajowego, po lokalny samorząd (kandydatów na radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów), a także dla wszystkich, którzy w praktyczny sposób są zaangażowani w prowadzenie kampanii wyborczej.
ANTONY FLEW całe dorosłe życie poświęcił na dowodzenie, że Bóg nie istnieje. Wytyczał nowe standardy w podważaniu prawdziwości chrześcijaństwa i wszystkich innych religii. Dopiero na starość odkrył, jak bardzo się mylił. I posługując się argumentacją czysto racjonalną, bez odwołania do objawienia odkrył, że Bóg istnieje. Książka Flew jest opowieścią o tej drodze. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia Boga, jeśli Twoja wiara się kruszy, przeczytaj tę książkę. Znajdziesz tu dowód na to, że racjonalne myślenie prowadzi nas
nieuchronnie do wiary w Boga.
Autor obdarzył nas jasno i atrakcyjnie napisaną książką, w której opowiada o powrocie do wiary w Boga i która świadczy o godnej podziwu otwartości na nowe argumenty racjonalne.
RICHARD SWINBURNE, autor The Existence of God
Fascynująca i świetnie napisana relacja o tym, jak filozof odkrył inteligentny zamysł w świecie i stał się teistą. Książka ta wywoła równie żywą dyskusję jak wcześniejsze pisma ateistyczne Flewa.
JOHN HICK, profesor University of Birmingham
ANTONY FLEW (ur. 1923 w Londynie), angielski filozof. W 1950 roku ogłosił słynną rozprawę Teologia a falsyfikacja, która na długie lata określiła program dociekań myślicieli ateistycznych i była najczęściej
wznawianą publikacją filozoficzną w drugiej połowie XX wieku. Autor ponad trzydziestu książek, m. in. God and Philosophy, The Presumption of Atheism i How to Think Straight. Przez dwadzieścia lat wykładał filozofię na Uniwersytecie Keele, uczył także na uniwersytetach w Oksfordzie, Aberdeen i Reading.
W książce podjęto rozważania z zakresu antropologii ekonomicznej i antropologii codzienności. Na podstawie niepublikowanych materiałów źródłowych prywatnych zeszytów z rachunkami domowymi prowadzonych przez wiele lat przez trzy kobiety o różnej sytuacji zawodowej i rodzinnej, w nieco odmiennych warunkach kulturowych autorka dokonała interesującej antropologicznej analizy aktywności polskich gospodyń w czasach powojennych i w okresie potransformacyjnym, po 1989 roku. W monografii omówiła codzienne praktyki dotyczące prowadzenia gospodarstw domowych, rodzaju najczęściej kupowanych towarów i usług, nawyków żywieniowych i konsumpcyjnych, sposobów zamieszkiwania, zasad dbałości o ciało i higienę, form spędzania czasu wolnego, a także światopoglądu, religijności, stosunku do polskiej tradycji kulturowej.Publikacja jest adresowana do badaczy życia społecznego antropologów, socjologów, ekonomistów i kulturoznawców. Może być również atrakcyjną lekturą dla szerszego grona czytelników, którzy szukają niekonwencjonalnej i drobiazgowej refleksji nad polską codziennością ostatnich sześćdziesięciu lat.
Monografia „Języki słowiańskie w kontekstach kultur dawnych i współczesnych” jest piątą publikacją z cyklu opracowań przygotowanych w Instytucie Języka Polskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w ramach projektu „Synchronia i diachronia – zbliżenia i dialogi”. Tom powstał dzięki współpracy badaczy z kilku polskich i zagranicznych ośrodków naukowych oraz akademickich, którzy dostrzegli potrzebę opisania najnowszych zmian zachodzących w językach słowiańskich pod wpływem przemian cywilizacyjno-kulturowych. W swoich badaniach językoznawcy koncentrują się na zagadnieniach leksykalnych, w szczególności na frazeologii utrwalającej różne aspekty życia danej społeczności. Zawarte w monografii studia w pełni potwierdzają tezę, że leksykalna płaszczyzna języka jest najbardziej czuła na zmiany i przeobrażenia w rzeczywistości pozajęzykowej. Wartością publikacji jest pokazanie zarówno ogólnych mechanizmów językowych, jak i zaprezentowanie konkretnych przykładów odzwierciedlania przez słownictwo kultury materialnej i duchowej społeczeństwa. W pierwszej części tomu czytelnik odnajdzie studia poświęcone zjawiskom językowym obserwowanym w języku polskim i czeskim w różnych okresach historycznych oraz współcześnie. W części drugiej zapozna się z zagadnieniami języka i kultury w szerszej perspektywie, obejmującej problematykę przekładu i zjawiska językowe charakterystyczne dla obszarów przygranicznych oraz wielokulturowych.
Autorzy i redaktorzy tomu żywią nadzieję, że monografia przyczyni się do popularyzacji wiedzy o językach słowiańskich i stanie się inspiracją do podejmowania nowych tematów badawczych.
„Czym jest duchowość? Jeszcze sto lat temu rzadko zadawano sobie to pytanie. Sam termin zaczął być częściej używany dopiero w połowie XX wieku. Od tego czasu jego popularność rośnie”. Tak zaczyna swoją książkę Historia duchowości chrześcijańskiej James A. Wiseman OSB. Zdania te streszczają powszechne obecnie zainteresowanie duchowością, dające się stwierdzić choćby na podstawie wielości tytułów publikacji naukowych praktycznie ze wszystkich dziedzin humanistyki oraz porównywalnej ? jeśli nawet nie większej ? liczby tytułów publikacji popularnonaukowych. Wszystkie te teksty łączy jedno: pojęcie duchowości dawno opuściło dyskurs chrześcijaństwa, co więcej – często także dyskurs religii.
Wśród publikacji naukowych brak jest kompleksowego spojrzenia na duchowość przez język. Praca ta stanowi próbę wstępnego zarysowania i zastosowania dostępnego dla szerszego grona humanistów podejścia pozwalającego wydobyć najistotniejsze elementy danej duchowości na drodze wieloaspektowej obserwacji tekstów, w których jest ona przedstawiona. Jest to zarazem próba nakłonienia do pochylenia się nad tekstem i uwzględnienia danych językowych w pewien bardziej systematyczny sposób, który w opinii autorki jest dostępny dla humanisty.
Metoda obserwacji tekstów opiera się na modelu badania lingwistycznego. Sam model usytuowany jest jednak na drugim miejscu w kompozycji pracy, właśnie ze względu na to, że celem autorki jest przede wszystkim ukazanie możliwości praktycznego zastosowania zawartej w nim propozycji, a nie szczegółowe przedstawienie argumentacji ściśle lingwistycznej. Tym jest również uwarunkowana pewna dysproporcja między „teorią” a „praktyką” – między częścią przedstawiającą lingwistyczny model badania i opisu języka duchowości (część druga) a rozdziałami zawierającymi wyniki obserwacji duchowości dokonanych przez pryzmat tego modelu (część pierwsza).
W większości współczesnych nawiązań do chłopskiego dziedzictwa powraca przekonanie o szczególnej roli wiejskiego pochodzenia w kształtowaniu polskiej mentalności, a nawet o jego formacyjnym charakterze – chłopska kondycja bywa często postrzegana jako podstawa społecznych wyobrażeń, powszechnych postaw i preferowanych stylów życia, gustów, nawyków, upodobań. Z tak określonej genealogii zbiorowej mają wynikać określone konsekwencje kulturowo-obyczajowe. Jako przykład można by wskazać choćby uprzywilejowanie pewnych sposobów uczestniczenia w dyskursie – orientacja na konkretne doświadczenie i anegdotyczną jednostkowość przypadków zamiast refleksji systemowej; deklaratywny solidaryzm społeczny, retoryka „zgody” i skłonność do eufemizowania i tabuizowania rzeczywistych podziałów; specyficzna dynamika sporów politycznych, bliższa różnicom środowiskowym niż stricte ideologicznym.
Następną kwestią, wskazywaną w rozlicznych omówieniach, byłaby powszechna formuła religijności, o charakterze obrzędowo-kolektywnym, zdominowana przez relacje hierarchiczne i „pastoralny” autorytet kościelnych instytucji (miałyby o tym świadczyć popularne formy współczesnego kultu, zrodzone z ducha ludowej pobożności, reprezentowane choćby przez swoisty folklor jasnogórski, licheński bądź wadowicki). I wreszcie, przejawy postchłopskiej mentalności bywają też dostrzegane w sposobach organizowania parcelowanej i prywatyzowanej przestrzeni publicznej, z silnym akcentowaniem wyznaczników terytorialności (postrzeganych jako współczesna mutacja „sporów o miedzę”) – od sporów sąsiedzkich, poprzez anarchiczność i swoisty „woluntaryzm zabudowy”, popularność ogródków działkowych, aż po zwyczaj grodzenia trawników i osiedli.
Grzegorz Grochowski
Kamyk Puzyny
Utopia urzeczywistniona
Jolanta Kowalska
Gdyby Instytut Teatralny nie istniał, trzeba byłoby go wymyślić. Dziś już trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie polskiego teatru bez tej instytucji, która – za sprawą swoich dalekosiężnych projektów – zarządza jego historią, życiem codziennym i wytycza szlaki na przyszłość.
Największy wynalazek ludzkości
Rozmowa z Dorotą Buchwald
Rozmowa z dyrektorką Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie, laureatką tegorocznej Nagrody im. Konstantego Puzyny.
Po bandzie
Dziwne wędrówki autorytetów
Marek Beylin
Wiedźmin i Mordory
Strachy na Lachy
Natalia Lemann
Ziemowit Szczerek w swojej twórczości namiętnie poddaje egzorcyzmom koncepcję tożsamości narodowej, dekonstruuje wszelkie przejawy nacjonalizmu. Wyciąga narodowego upiora, przystrojonego w nader wymyślne, ciągle to nowe szaty, na widok dzienny i pozwala mu podrygiwać w opętańczym chocholim tańcu.
Wiedźmin – Turbolechita
Ziemowit Szczerek
Nadchodzi Wiedźmin wyczekiwany od pokoleń mesjasz, zbawiciel, superbohater, w którego żyłach płynie polska i słowiańska krew. To w nim są pokładane wszystkie nadzieje, a on jako jedyny wędrując przez krainy istniejące i nieistniejące, spotykający na swojej drodze prawdziwe monstra, osobliwe figury, wynaturzone postaci ma zrobić wreszcie porządek.
Oczywiście, że obsesja
Rozmowa z Ziemowitem Szczerkiem
Nazywa się Geralt. Wiedźmin Geralt
Kamil M. Śmiałkowski
Wiedźmin. Najbardziej rozpoznawana na świecie polska marka kulturalna. A może rozrywkowa. A może tego się już w dwudziestym pierwszym wieku nie da rozdzielić? Wiedźmin Geralt, postać stworzona w opowiadaniu Andrzeja Sapkowskiego opublikowanym w 1986 roku to dziś wielki kulturowy fenomen – bohater już nie tylko prozy, ale także gier komputerowych, komiksów, filmu kinowego, musicalu, seriali telewizyjnych.
Rodzimowiercy, czyli niesamowita Słowiańszczyzna
Ewa Narożniak
Może być pewnym zaskoczeniem, że w Polsce i na świecie co najmniej od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku rozwijają się całkiem dynamicznie religie pogańskie czy neopogańskie, zwane czasem religiami naturalnymi. Niezależnie od tego, czy mowa tu o neopogaństwie racjonalistycznym, okultystycznym, nacjonalistycznym czy postmodernistycznym, pewne jest, że zjawisko to zwraca uwagę nie tylko religioznawców i badaczy kultury, ale cieszy sie także szerszym zainteresowaniem, o czym najlepiej świadczy towarzysząca mu publicystyka.
Autoportret z martwym bocianem
Jakub Papuczys i Katarzyna Waligóra
Wróg ludu i Wesele – dwa spektakle z ważnymi rolami Juliusza Chrząstowskiego unikają głębokiego diagnozowania rzeczywistych politycznych dylematów, uciekają w dyskurs wspólnotowej troski, grają na poczuciu naiwnego zjednoczenia i są porażająco skuteczne w sposobie komunikowania się z widzami. Krytycy i widzowie powszechnie uznają zawarte w nich monologi Chrząstowskiego za głosy niosące ważne przesłanie, a miarą sukcesu jest stopień identyfikacji z padającymi ze sceny treściami.
Wynurzenia
Architektura
Pedro Pereira
Austria: kawałek przeszłości
Co nam dał Thomas Bernhard?
Agata Barełkowska-Wittchen, Jacek St. Buras, Sława Lisiecka
Rozmowa o przekładach i polskiej recepcji twórczości austriackiego pisarza.
Pan Karl (Der Herr Karl)
Helmut Qualtinger i Carl Merz
Przełożył Jacek St. Buras
Napisany w 1961 roku i wyemitowany w austriackiej telewizji monodram jest jednym z pierwszych austriackich tekstów dramatycznych poświęconych rozliczeniom wojennego zaangażowania Austriaków w nazizm. W przyjętej tu strukturze narracyjnej główny bohater, zamiast ukrywać swoją przeszłość, z dumą opowiada o wojennych przeżyciach i czynach, kreując się na człowieka sprytnego, któremu udało się oszukać historię. Z czasem absurd proponowanej przez niego logiki zaczyna budzić coraz silniejszy gniew odbiorcy, a w latach powojennych przyjmowany był z tą większa irytacją, że wielu Austriaków odnalazło w tej opowieści własne historie.
Człowiek swoich czasów
Monika Wąsik
Retoryka wyzwisk pod adresem artystów kalających własne gniazdo ma w Austrii długą tradycję. O wiele dłuższą niż przywykliśmy o tym myśleć, wspominając premiery dramatów Thomasa Bernharda i wyrzucanie przez rozwścieczonych patriotów gnojówki przed budynkiem Burgtheater. Literackie strategie poruszenia narodowego sumienia, będące pogwałceniem społecznej umowy milczenia o zbrodniach nazizmu i mniej lub bardziej spektakularne reakcje przeciwko tym praktykom, już nieco dziś spowszechniały.
Przed wschodem słońca (Vor Sonnenaufgang)
Ewald Palmetshofer
Przełożyła Iwona Uberman
W pierwszej chwili wszystko wygląda wspaniale: firma Egona Krausego prosperuje, zięć Hoffmann prowadzi ją z sukcesem, starsza córka Martha oczekuje potomka, a młodsza Helene przyjeżdża z miasta, aby razem z rodziną uczcić narodziny dziecka. Pojawia się też nagle Loth, przyjaciel Thomasa z młodości. Ale prawda jest inna: Egon Krause jest alkoholikiem, Martha cierpi na depresję, Helene ma same długi, zaś Hoffmann i Loth widzą, że dzieli ich ideologiczna przepaść, gdyż Hoffmann przeszedł z lewicowego idealizmu na pozycję skrajnej prawicy. Palmetshofer przygląda się uważnie współczesności wykorzystując historię sprzed 130 lat: w oparciu o noszący ten sam tytuł dramat Gerhadta Hauptmanna opowiada o pułapkach dobrobytu, zagrożeniach dla demokratycznego systemu i braku porozumienia między bliskimi sobie ludźmi. I także o ciosach losu, które tak jak dawniej się zdarzają.
Nawozy sztuczne
Hajle
Tadeusz Nyczek
Varia
Konteksty: sytuacjonizm
Ida Ślęzak
Nowe sztuki:
Paweł Mossakowski Córeczki
Christian Lollike Familien der kunne tale om alt
Z afisza
Buntujmy się!Frdric Gros wzywa nas do nieposłuszeństwa. Autor zagłębia się w myśl filozoficzną Foucaulta, Montaigne'a, Kartezjusza czy Kanta, cytuje Dostojewskiego, św. Łukasza i św. Mateusza. Sięga głęboko w historię, do antyku i omawia postać Antygony, która jest zarazem symbolem nieposłuszeństwa wobec Kreona i posłuszeństwa wobec podstawowego porządku rodziny. Pisze o Thoreau, który odmawiał płacenia podatków.Frdric Gros omawia także aktualne wydarzenia, które jego zdaniem wskazują na rodzenie się nowych form nieposłuszeństwa: demaskatorzy (sprawa Snowdena), zbiorowe protesty (Okupuj Wall Street, parasolowa rewolucja w Hongkongu).Potwory istnieją, ale jest ich niewiele, choć spośród nich sporo jest naprawdę niebezpiecznych; te, które są bardziej niebezpieczne to zwykli ludzie, urzędnicy służby cywilnej, gotowi wierzyć i słuchać bez dyskusji.Cytat z Primo Levi'ego przywołany w tej książce jest punktem wyjścia do rozważań w obliczu tej potwornej zagadki polityki, jaką jest nasza zdolność do zgody na to, co nieakceptowane, do znoszenia narastającej nieprzyzwoitości świata. Żeby zrozumieć, dlaczego jesteśmy posłuszni, trzeba najpierw umieć od siebie odróżnić podległość, konformizm, zgodę, zobowiązanie, podporządkowanie Dopiero wtedy będziemy mogli zrozumieć rozmaitość form nieposłuszeństwa: bunt, powstanie, obywatelskie nieposłuszeństwo, dysydentyzm obywatelski.Ambicją tej książki jest podważenie, demistyfikacja wszelkich racji zdających się przemawiać za posłuszeństwem i pokazanie, że u źródeł podmiotowości politycznej leży właśnie zdolność do nieposłuszeństwa. Chociaż teorie wychowania długo głosiły, że człowieczeństwo rodzi się w człowieku dzięki posłuszeństwu nieposłuszeństwo oznaczało zaś, że górę wzięła w nim anarchiczna dzikość historia XX wieku dostarcza nam przeciwnych przykładów: posłusznych potworów. Wystarczy przypomnieć sobie proces Eichmanna albo doświadczenia Milgrama. Czy w tych okolicznościach nieposłuszeństwo nie jest jedynym sposobem wymyślenia człowieczeństwa od nowa?
Praca jest swoistym kompendium wiedzy na temat istoty i badań zjawisk określanych mianem patologii społecznych. (…) Stanowi cenną pozycję w polskim piśmiennictwie geograficznym. Autor ujmuje problem patologii społecznej w sposób szeroki i wyczerpujący. Podejmuje próbę nie tylko zestawienia różnych perspektyw i ujęć badawczych, lecz także uporządkowania tego rozległego materiału.
dr hab. Iwona Sagan, prof. UG
Książka Tomasza Witesa wprowadza nowy wymiar teoretyczny i w tym sensie jest oryginalna i wnosi istotne wartości do rozwoju geografii. (…) Podjęty w niej problem patologii społecznej ma istotne znaczenie dla teorii i metodologii geografii, ma także znaczenie praktyczne. Autor postanowił osadzić problem zarówno w ujęciach obecnie już historycznych, jak i współcześnie dominujących.
dr hab. Stanisław Mordwa, prof. UŁ
Tomasz Wites – geograf, pracownik Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Geograficznego. Specjalizuje się w geografii człowieka. Autor książki Wyludnianie Syberii i rosyjskiego Dalekiego Wschodu (2007), stypendysta tygodnika „Polityka”, Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, laureat wielu innych nagród.
Uwaga! Nowe wydanie w miękkiej oprawie.
Profesor Bogdan Wojciszke, psycholog o światowej renomie, napisał podręcznik do psychologii społecznej, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Książka obejmuje wszystkie klasyczne zagadnienia składające się na tę dyscyplinę oraz zagadnienia relatywnie nowe, takie jak kwestie różnic płci, nowych mediów, miłości i władzy. Napisana jasnym i barwnym językiem skupia się na prawidłowościach rządzących ludzką psychiką i postępowaniem. Pokazuje, w jak fascynujący sposób psychologia społeczna odpowiada na pytanie, kim jest człowiek i na czym polega jego społeczna natura. W dydaktyce akademickiej Psychologia społeczna zastąpi wcześniejszy, również bestsellerowy, podręcznik Profesora Człowiek wśród ludzi.
”Dlaczego, patrząc na dokładnie to samo, różni ludzie widują coś zupełnie innego? Ile czasu trzeba, aby zorientować się, jaki jest inny człowiek? Po co ludziom świadomość samego siebie, bez której inne gatunki świetnie sobie radzą od milionów lat? Dlaczego ludzie robią to, co robią, choć bywa to bardzo dziwne? Dlaczego w pięć sekund robimy coś, czego potem żałujemy przez pięć lat? Kiedy i dlaczego ulegamy wpływom innych, a kiedy pozostajemy niezłomni? Kiedy i dlaczego pomagamy innym ludziom, nierzadko tym samym, którym szkodzimy? Dlaczego kochamy, nienawidzimy, współczujemy lub przeżywamy brzydką uciechę z cudzego nieszczęścia? Od czego zależy szczęście, czym kobiety i mężczyźni się różnią i dlaczego chcą od siebie nawzajem czegoś innego? Dlaczego ludzie (czasami) dążą do władzy i co się z nimi dzieje, kiedy już ją osiągną?
Próbuję odpowiedzieć na te i podobne pytania przedstawiając w 20 rozdziałach wiedzę zgromadzoną przez psychologię społeczną na temat różnych kwestii szczegółowych„.
fragment Wprowadzenia
BOGDAN WOJCISZKE - profesor psychologii, dziekan sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, fellow (z wyboru) Association of Psychological Science, członek korespondent PAN. Jego zainteresowania badawcze obejmują zagadnienia psychologii społecznej - spostrzeganie i ocenianie ludzi, oceny moralne, dynamika bliskich związków uczuciowych, kultura narzekania, następstwa sprawowania władzy i treść poglądów na świat społeczny. Jest autorem 10 książek (m.in. Procesy oceniania ludzi, Psychologia miłości, Sprawczość i wspólnotowość) i ponad 120 artykułów, z których wiele ukazało się w najbardziej cenionych czasopismach międzynarodowych. Wypromował 24 doktorów.
Moim celem było zebranie wszystkich argumentów, które spotkałem u proewolucyjnych autorów tomistycznych. Być może w przyszłości pojawią się jeszcze nowe. Niemniej myślę, że na te podstawowe, które wysuwają katoliccy autorzy już od przeszło stu lat, Czytelnik znajdzie odpowiedź w tej publikacji. Ponadto z tego, co mi wiadomo, jest to pierwsza próba całościowego podejścia do zagadnienia Tomasz a ewolucja z pozycji biblijnych i klasycznie chrześcijańskich. Zatem moim celem jest udzielenie wyczerpującej, choć syntetycznej odpowiedzi katolickim badaczom promującym tezę, jakoby naukę Tomasza (wraz z klasyczną metafizyką) można było uzgodnić z teorią makroewolucji biologicznej. Opisany przeze mnie kontekst współczesnej debaty na temat św. Tomasza i ewolucji dotyczy myśli zachodniej, zwłaszcza amerykańskiej. W Polsce temat nie budzi takich emocji, ponieważ rozwój myśli kościelnej poszedł u nas nieco innym torem. W Polsce, tak jak i w całym Kościele, na przełomie XIX i XX wieku dominowała myśl neotomistyczna. Ponieważ tendencje modernistyczne nigdy nie były u nas zbyt silne, tomistyczny model łatwo zdominował życie intelektualne Kościoła i przetrwał aż do okresu powojennego. Później wojujący ateizm komunistyczny programowo usuwał teologię z uniwersytetów. Jeżeli jakaś forma chrześcijańskiej filozofii mogła w ogóle być brana pod uwagę na świeckich uczelniach, to z pewnością nie była to filozofia tomistyczna. Marksistom z natury rzeczy bliżej było do heterodoksyjnych filozofii modernistycznych niż klasycznej nauki katolickiej. Ewolucjonizm w wersji darwinistycznej był promowany jako część tak zwanego światopoglądu naukowego, który stanowił jeden z kluczowych elementów walki z religią. To zaś zadziałało na katolickie kręgi trochę jak szczepionka, to znaczy uświadomiło badaczom, że ewolucjonizm jest bardziej ideologią niż nauką, oraz uodporniło część myślicieli na wpływy darwinistycznej propagandy. Nie znaczy to, że nie było prób łączenia myśli katolickiej z ewolucją. Teistyczny ewolucjonizm miał w Polsce swoich prominentnych zwolenników nawet jeszcze przed epoką Życińskiego i Hellera. Byli to na przykład tak znani profesorowie, jak Włodzimierz Sedlak czy Kazimierz Kłósak. Jednak w Polsce ewolucjoniści zasadniczo związali się z teologicznym modernizmem. Tomiści natomiast pozostali na tradycyjnych pozycjach obrony chrześcijaństwa z pozycji klasycznej metafizyki (widać to chociażby w pracach Krąpca). Co prawda konflikt tomistów i modernistów w Polsce miał wiele innych płaszczyzn, a spór o ewolucję z pewnością nie był jego głównym przejawem, niemniej ten właśnie konflikt oraz skojarzenie ewolucjonizmu z marksizmem i modernizmem spowodowało, że tomiści nigdy nie podjęli poważnych prób pojednania myśli tomistycznej z teorią makroewolucji biologicznej. Stąd właśnie w polskim kontekście intelektualnym problem jednania Tomasza i ewolucji nie musi być całkiem zrozumiały. W dobie globalizacji myśli i idei wydaje się, że obecna publikacja ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Wprawdzie naiwnością byłoby myślenie, że również u nas dokona się szeroka odnowa i powrót do myśli tomistycznej w Kościele, tak jak stało się to w USA . Z drugiej jednak strony brak dobrej filozofii zazwyczaj prowadzi do rozwoju filozofii słabej. Natura abhorret vacuum. Przejawem tego jest dominacja teistycznego ewolucjonizmu również w Polsce. Dlatego książka ta ma na polskim rynku wartość podwójną pokazuje, dlaczego Tomasza nie da się pogodzić z ewolucją, ale także w jaki sposób można dokonać odnowy myśli katolickiej poprzez powrót do tradycyjnej nauki o stworzeniu, której znakomity wyraz odnajdujemy właśnie w nauce średniowiecznego Doktora. Zachęcam zatem do uważnej lektury.
Młyny sprawiedliwości mielą powoli – prawdopodobnie każdy zna to powiedzenie dotyczące sposobu działania prawa. Szczególnie ciekawe jest w nim jednak nie to, co przysłowie wprost stwierdza, ale co milcząco zakłada. Przyjmuje ono, że sprawiedliwość można porównać do młyna wykonującego kołowy, zdałoby się jałowy, ruch, w wyniku którego powstaje jednak treść nowa jak mąka sypiąca się spod młyńskich żaren, czyli rozstrzygnięcie prawnego zagadnienia.
Książka jest próbą uchwycenia tego, jak kołowy ruch prawa może być rozumiany. Jej przedmiotem jest pojęcie refleksyjności prawa, a obszarem poszukiwań – teoria społeczna. Badając kolejne koncepcje z tej dziedziny, autor odsłania przy okazji, na czym polegają związki między teorią a praktyką prawną. Jak się okazuje, również one mają charakter refleksyjny, rodząc potrzebę nieustannej wędrówki od teorii do praktyki i z powrotem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?