Ta kategoria dedykowana jest współczesnym czytelniczkom literatury kobiecej. Bardzo szeroki wybór romansów, kryminałów, powieści obyczajowe, poruszająca literatura kobieca, erotyki, harlequiny polskich i zagranicznych autorów. Każda lubiąca czytać kobieta znajdzie coś szczególnego dla siebie.
Polecamy literaturę Sergiusza Piaseckiego, Stanisława Srokowskiego, Diany Palmer czy w końcu Blanki Lipińskiej.
Henry wydaje książkę o Holokauście, w której stara się zmierzyć z tematem w nowy, niespotykany dotąd sposób. Jego powieść spotyka się z całkowitym niezrozumieniem i zniechęcony tym Henry rezygnuje z pisania. Nadal dostaje jednak listy od czytelników. Jeden z nich zawiera dziwną próbkę dramatyczną, dialog dwóch postaci na temat smaku i wyglądu gruszki. Henry składa autorowi wizytę. Okazuje się, że jest nim wypychacz zwierząt mieszkający w tym samym mieście. Nadesłana próbka jest częścią alegorycznej sztuki, której bohaterami są zwierzęta: oślica Beatrycze i małpa Wergili. Podczas kolejnych spotkań odbywających się w warsztacie wypełnionym wypchanymi zwierzętami Henry poznaje kolejne sceny. Ich atmosfera stopniowo gęstnieje. Postaciom, coraz bardziej zrezygnowanym i osamotnionym, zagraża bliżej nieokreślone niebezpieczeństwo, przed którym nie są w stanie się ustrzec...
Zobacz Zestaw Beatrycze i wergili + Życie Pi - razem taniej 15 %
"Żółte oczy prowadzą do domu" łącząc ironię Kundery z wnikliwą obserwację ludzkich zachowań, opowiadają historię o przyjaźni, tęsknocie i miłości ponad wszystko. Zabierając nas w podróż do barwnego świata Ameryki Południowej, pozwalają doświadczyć zderzenia dwóch kultur i dwóch pokoleń. Losy emigrantów i ich tęsknota za ojczyzną skłaniają do refleksji, czym jest dom i gdzie każdy z nas ma swoje miejsce na ziemi.
Jak je odnaleźć? Czy lekiem na nostalgię okaże się składanie papierowych żurawi orizuru?
Książka o tym, jak bardzo skomplikowane jest życie seksualne muzułmanina w Paryżu, szczególnie, gdy do wieku 40 lat zachował czystość, ma dominującą matkę i wielką chęć odkrycia cielesnych przyjemności. Życie seksualne muzułmanina w Paryżu (oryg. La Vie sexuelle d'un islamiste a Paris) jest piątą książką Leili Marouane, intrygująco skomponowaną opowieścią o imigracji, asymilacji i tożsamości. Autorka pewną ręką i z dużą ironią przedstawia historie migrantów, nieudaną integrację ze społeczeństwem, zderzenie kultur i religii. Bohaterem powieści jest człowiek sukcesu, jeden z tych, którym ""się udało"", przynajmniej z ekonomicznego punktu widzenia. Mohamed, z pochodzenia Algierczyk, gruba ryba paryskiej finansjery, próbuje na wszystkie możliwe sposoby wyjść z roli doskonałego muzułmanina (w oczach brata), idealnego syna (w oczach matki), i niewidzialnego mężczyzny (w oczach francuskich białych kobiet). Pisarka przeprowadza analizę życia młodych i bogatych muzułmanów (także kobiet) żyjących w Paryżu na pograniczu dwóch kultur, dążących do emancypacji. To powieść, która traktuje o seksualności męskiej w islamie, ale także o pozycji kobiet próbujących osiągnąć niezależność w nowej ojczyźnie. Książka doceniona została w Maroku i krajach sąsiednich, ale ocenzurowano ją w jej ojczystej Algierii.
Zgrzewka Pandory jest doskonale napisaną Mechaniczną pomarańczą polskiej proweniencji. Jej głównymi bohaterami są dwaj zaprzyjaźnieni, zwariowani studenci, których perypetie rozgrywają się w Lublinie, w atmosferze polskich przemian z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Ich życie to mieszanina nieustającej blagi i igrania z rzeczywistością, której przedstawicielami są nieokiełznani domorośli intelektualiści, studenci z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, chamscy erudyci, przyćmieni haszyszem punkowcy, żyjący mentalnie w erze big beatu, a także byli esbecy oraz podoficerowie WKU.
Czy można się wyzwolić z marzeń? Na granicy Peru i Boliwii znajduje się jezioro o romantycznej nazwie Titicaca, a na nim wyspa. Przez wiele lat było to miejsce osadzania więźniów. Dziś jest symbolem uwięzienia dla głównej bohaterki powieści „Wyspa Księżyca”. Nora ma męża i wspaniałą córkę. Ma też pasję, której się oddaje. Jednak harmonię szczęśliwości burzą wspomnienia o egzotycznej miłości. „Wyspa Księżyca” to opowieść o wyborach, które przychodzi podejmować w życiu każdemu z nas. O słabościach kobiety i mężczyzny.
Marika Krajniewska ofiarowała nam powieść o Rosji, jakiej nie poznamy z pierwszych stron gazet.
To kraj samotnych kobiet. Mężczyzn wcześnie zabiera wódka lub wypadek. Bywa, że traci się też dzieci.
Bohaterki tej powieści, mieszkanki współczesnego Petersburga, połączył wspólny ból.
Czy będą potrafiły przekroczyć krąg cierpienia?
Anna Nasiłowska
Ta alegoryczna powieść pokazuje kunszt wytrawnego znawcy ludzkich zachowań. Zwierzęce figury bohaterów zdają się jeszcze doskonalej ogniskować to, co w każdym z nas śmieszne, i to, co trudne.
Niewidzialna staruszka, która podmienia tramwajowe tabliczki i metki w sklepach z odzieżą, drapieżna kotka, która czeka tylko aż zaśniesz, porzucone lalki, które lubią się stroić, poeci i damy przesiadujący w kawiarniach. Łóżko pachnące kobietą, wanna, w której się czai Dziad, stary kaszlak, brzozowa witka do bicia, wszechświat w lusterku, sterta nieużywanych włoskich butów. Przedmioty i ludzie, teraźniejszość i przeszłość, realność i niewidzialność mieszają się ze sobą, by stworzyć opowieści o przemijaniu. Autorzy przemycili w nich wiele pytań: Kiedy zaczyna się starość? Czy wtedy, kiedy stwierdzimy, że pewnych rzeczy już nie wypada robić, czy też wtedy, gdy ciało nam o tym wyraźnie zakomunikuje? Czy starość rzeczywiście pozbawia życie sensu? Czy rzeczywiście żyjemy w ""kraju nie dla starych ludzi"", czy może, myśląc o tym, co nieuniknione, pocieszymy się przewrotną piosenką Jeremiego Przybory ""Wesołe jest życie staruszka""? W tych opowiadaniach starość ma wiele odsłon: jest nostalgiczna, absurdalna, śmieszna, namiętna, nawet szalona. I ta starość ma sens; każda z autorek i autorów widzi w niej coś, co wzbogaca, a nie skazuje na banicję byle jakiej codzienności. Nie ma tu jednak nieznośnego hurraoptymizmu, natrętnego pocieszycielstwa, politycznej poprawności. Czytelnik dostaje coś cenniejszego, coś, co można nazwać czułą akceptacją czasu mijającego nieubłaganie. Jak w poemacie muzycznym Antoniego Vivaldiego Cztery pory roku. Ostatnia część, Zima, zamyka całość tonacją poważniejszą, ale nie mniej radosną niż części wcześniejsze. Tonacją poruszającej zadumy, spokojnej pieśni"" - Katarzyna Kubisiowska ""Główną bohaterką książki Wbrew naturze jest starość. Ta, której się boimy, i ta, o której zwykle staramy się nie myśleć - brzydka, niedołężna, schorowana czy samotna. Za sprawą 17 autorek i autorów starość powraca z wygnania, na jakie zesłała ją m.in. współczesna kultura masowa. Powraca, by zaprezentować całe swoje bogactwo - od złotych plamek na ciele po puste wgniecenie na poduszce..."" - Grażyna Latos, Genderstudies.pl
Stacja kolejowa w Delhi to morze ludzi, czekających długie godziny na swój pociąg. Rozłożeni z całym swoim dobytkiem na podłodze spędzają godziny na spokojnym oczekiwaniu. Stacja jest jak brzęczący ul wypełniony rozmowami tysięcy ludzi. Jedzą, konwersują, obserwują, śpią i czekają.
Re Jana, dziewczyna z Kanaanu, opuszcza wraz z ojcem swoją wioskę na mokradłach ? obydwoje ciągną na trzcinowych noszach sparaliżowaną matkę. Zafascynowały ich opowieści przygodnych wędrowców o ludzie budującym pośrodku pustyni wielki drewniany statek. To, co ukaże się ich oczom po przybyciu na miejsce, wyda im się rzeczywistością tak szaloną, że aż nie do pojęcia.
Zderzenie dwu odmiennych kulturowo światów, epicka wizja przygotowań Noego do zapowiedzianego przez Boga potopu przedstawiona z punktu widzenia młodziutkiej outsiderki przydają powieści nadspodziewanej głębi i dramatyzmu.
Jest to książka niezwykła ? pełna pytań o sprawy ostateczne, jak choćby o sens boskiej decyzji i ludzkiej ofiary, a jednocześnie niezwykle plastycznie oddająca narastający klimat grozy przed zbliżającym się kataklizmem.
Zakazana miłość Re Jany i jednego z synów Noego, ich nieposłuszeństwo wobec przesądzonego zdawałoby się losu, urasta do rangi wielkiej metafory, aktualnej i w naszych czasach.
Kasia musi stawić czoła przeszłości, gdy okazuje się, że jej były narzeczony Filip chce naprawić wyrządzone wcześniej zło i przekonać ją, że znowu mogą być razem. Czas zweryfikował marzenia Hani i dziewczyna nie jest już pewna, czego naprawdę oczekuje od życia. Wróbel i Borys nadal wiodą kawalerski żywot, udając, że są z niego zadowoleni.
Tytułowy pies, leżący w naprędko usypanej mogile, wisi jak fatum nad bohaterami opowiadań.
Jeden z nich cofa się pamięcią do klatki bloku, w którym spędził dzieciństwo i odwiedza swoich dawnych sąsiadów: złośliwą czarownicę, kulawego recydywistę o wielkim sercu, złowrogą karlicę, meliniarkę handlującą wódką.... Kolejne opowiadania to historie o telefonie komórkowym, który jest pantofelkiem Kopciuszka, fajce do haszyszu i złodziejach, którzy obdarowują kolegów perfumami, butelce po oranżadzie, która przenosi 50 lat wstecz, nieznośnym bólu żołądka i aptekarce przypominającej bohaterkę filmu Almodovara oraz o dobrym dniu do umierania…
Cześć
W pogoni za białą spódniczką
Obiad inny niż zwykle
Duch oranżady
Spotkanie
Sierpniowa apokalipsa
Garage days
Mężczyzna na granicy wytrzymałości
Na swoim miejscu
Streszczenie
Stop
Dzień, w którym umrę
Książki Soni Raduńskiej dla wielu osób, zwłaszcza dla kobiet, stanowią ważny przełom w poznawaniu, rozumieniu i kochaniu siebie. Po Białych zeszytach (2005) oraz Kartkach z białego zeszytu (2008) nadchodzi pora na Solo, w którym autorka przełamuje tabu samotności.
SOLO to intymne zapiski dojrzałej kobiety, szczęśliwej w samotności i pomimo niej. Sensualny, poetycki głos człowieka, zaprzyjaźnionego ze sobą i z własnym życiem.
Aleksandra Tyl, pisarka, autorka Alei Bzów i Miłości wyczytanej z nut.
"Życiowa i mądra książka, z której płynie spokój i siła. Podążając za Sonią Raduńską, nie sposób nie docenić przecudnej zwyczajności, jaką przed nami roztacza, pokazując, jak niewiele trzeba, aby cieszyć się życiem."
Skerco to zbiór krótkich, niekiedy miniaturowych opowiadań, formą i nastrojem nawiązujących do typowego dla muzyki klasyczno-romantycznej gatunku o lekkim, na ogół pogodnym charakterze, jakim jest scherzo (po włosku: żart). Ten swego rodzaju żart, drobiazg, błahostka, osiąga jednak czasem kształt samodzielnej, dramatycznej wypowiedzi, bardzo osobistej, lirycznej i ekspresyjnej. Takiej właśnie jak w tekstach ze zbioru Skerco, w których ton powagi, intymnego wyznania, miesza się z przenikliwą obserwacją rzeczywistości, zaś drwina z przedstawionego świata ? w tym: świata literackich konwencji, kulturowych wzorców i mód ? przybiera niekiedy postać żarliwej obrony jego wartości i urody. Wszystkie te prozatorskie ?skerca? ? przybierające kształt anegdoty, lub wspomnienia, obyczajowej scenki, bądź też mini eseju, albo poetyckiej refleksji ? mogą być czytane osobno, niezależnie od siebie. Lecz układają się też w przemyślaną i spójną konstrukcję nasyconą emocjonalnie, na poły prywatną, pełną dystansu i autoironii, której głównym spoiwem jest żywy, bardzo współczesny, język ? wyczulony na słowo oraz jego paradoksy i fałsz.
Skrawki Wiesława Szymańskiego są wyimkami tutejszego życia, tutejszego świata i myślenia sprzed dziesięciu laty. Białostockiego, podlaskiego, przygranicznego. Ich specjalnością są zapisy tamtej codzienności oraz nostalgiczne rozdarcie autora, poruszającego się pomiędzy poczuciem „moja chata z kraja”, a pragnieniem obecności uniwersalnej – uwznioślenie peryferiów i skazanie na nie. Stąd pochodzi szczególny klimat książki: jedną nogą w mieście, drugą na wsi! Jedną nogą w literaturze, w radio, w życiu publicznym, w Warszawce, drugą – w granicznej rzece Świsłoczy, w mgłach, jesieniach, zimach, w rąbaniu drewna, naprawianiu wiejskiego domu. W życiu, które nie potrzebuje komentarza ani słów. Zauroczenie miejskowiejskim przekładańcem.
Krzysztof Gedroyć
Rupieć to opowieść o próbie uwolnienia się od toksycznych zależności. Zależności od ojca, który wypacza biografię głównego bohatera, i od dominujących ideologii unieważniających jednostkowe przeżycie. Te dwa wpływy przeplatają się, wzmacniają wzajemnie. Być może ucieczka przed nimi jest niemożliwa. Być może dojrzałość polega na tym, żeby zaakceptować, że zawsze będzie tkwiło w nas coś cudzego, coś brudnego. I że to coś jest bardziej nami niż my sami.
Sati sprzedaje wodę sodową w podupadającym prowincjonalnym kinie na południu Indii. Źle opłacany i zawsze zmęczony szuka ucieczki od przygnębiającej rzeczywistości w marihuanie i towarzystwie kolegów – wrażliwych i zdesperowanych chłopców, którzy na przemian wspierają się i gnębią. Ich życie toczy się na marginesie świata filmu, drastycznie kontrastując z blichtrem tamilskiego kina.
Głęboka przyjaźń z jednym z chłopców utrzymuje Satiego przy życiu do momentu, gdy za sprawą nieoczekiwanych zdarzeń jego niepewna codzienność nie pogrąży się w całkowitym chaosie.
Antologia opowiadań w wyborze Justyny Sobolewskiej i Agnieszki Wolny Hamkało.
Zadając autorom temat ?mężczyzna? i szukając "męskich" opowiadań twórcy antologii liczyli nie na efekt satyryczny, ale literacki. Ciekawiło ich, jak autorzy opowiedzą swoje historie, jakich mężczyzn skonstruują. Liczyli na różnorodność, dlatego zostawione zostały opowiadania dawne z nowymi. Wyłoniła się ciekawa mozaika portretów. Tytuł antologii "Projekt mężczyzna" nie ma kojarzyć się z obrazem mężczyzny idealnego, mężczyzny nowych czasów, wirtualnym tworem, który powinien zaistnieć. Ten "projekt" jest właśnie ucieczką przed "obrazem współczesnego mężczyzny", który byłby stereotypem. Książka ta to po prostu zbiór zajmujących historii, choć nie można zauważyć, ze przeważają w nich ciemne barwy.
Osiemnaście opowiadań Mariki Krajniewskiej, autorki świetnej powieści "Za zakrętem", to czułe relacje o brutalności świata i o bólu istnienia. W tle wielu tych opowieści słychać echa - raz doniosłe, innym razem wyciszone - dwudziestowiecznej historii rosyjskiej i sowieckiej: do dziś dotkliwe, nie pozwalające, mimo upływu czasu, zapomnieć. Niemal wszyscy bohaterowie to ludzie zranieni, naznaczeni piętnem trudnej pamięci krzywd i nieprawości. Ich przeżycia i doświadczenia, spisywane z poczuciem taktu i z dystansem, jaki narzuca forma literacka, ewokują pytania o możliwość pogodzenia się z losem.
Leszek Szaruga
- Wiesz? Mój brat to bardzo czuły człowiek. To wielkie nieszczęście, że nie może mieć rodziny i własnych dzieci. Mówię ci, jak on kocha te maleństwa - Celina rozczula się, a oczy jej błyszczą od łez. - No cóż, nie będzie biedakowi dane. Taki mężczyzna bez kobiety, dzieci to ni pies, ni wydra - powtarza opinię księdza na temat powołania. Zaczynam jej się bacznie przyglądać, bo niby czemu ma służyć ta ckliwa opowieść o niespełnieniu człowieka, który powinien być spełniony...
Fragment
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?