Druga część książki „Kobiety Afryki, obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały", to zdecydowanie książka dla dorosłych. Autor nie szczędzi nam wrażeń i opisów drastycznych scen, nieznacznie tylko złagodzonych w dialogach dzięki empatii dyskutantów, znanych nam już z pierwszej części oraz stosowanych przez nich fachowych medycznych określeń. Odwiedzając szpitale odkrywamy przed Czytelnikiem świat młodocianych prostytutek; ich młody wiek szokuje, chociaż jest tak charakterystyczny dla Afryki. W szpitalach większych ośrodków uniwersyteckich zauważyć można oznaki wielkiego postępu: są instytuty badawcze, pojawia się dobra aparatura do badań diagnostycznych i naukowych. Czytelnik może zaobserwować również pierwsze rozpoznawalne objawy AIDS w Afryce.
Czysta fikcja-purnonsens czy reality-show?
I jedno, i drugie. Wiele z opisanych tu zdarzeń miało miejsce naprawdę, wiele zostało zmyślonych. Gdzie kończy się prawda, a zaczyna słodko-gorzka bajka o czasach wcale nie tak dawno minionych?
To wie tylko autor, z którego życia wzięte fakty stały się kanwą tej książki. Tak jak jeden z jej bohaterów (który?) w czasach głębokiego PRL-u wyjechał za ocean "za chlebem". I co dalej?
Dalej to już książka. Nasz bohater poznaje nowych przyjaciół i wspólnie postanawiają zbić na amerykańskiej ziemi majątek, zgodnie ze znanym porzekadłem - od pucybuta do milionera. Czy zgromadzili fortunę? A jeśli tak, to w jaki sposób? Czy wystarczyła ciężka praca, czy czasem los sprzyjał odważnym? I co tu (zapytamy po raz kolejny), u licha, jest prawdą?
Żeby poznać odpowiedzi przynajmniej na niektóre z tych pytań, trzeba koniecznie przeczytać tę zwariowaną opowieść o przygodach trzech młodych Polaków w emigracyjnym niegdyś raju - Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Możemy tylko dodać, że autor (który po dziś dzień mieszka w Orlando) jest bardzo bystrym i krytycznym obserwatorem. I, jak mówi - wiele to się tam nie zmieniło (poza nowoczesnymi gadżetami).
Miłośnicy opisów przyrody i pogłębionych analiz psychologicznych będą rozczarowani. Miłośnicy wartkiej akcji i dobrego humoru - zachwyceni. A ci, którzy lubią czytać między wierszami, znajdą dla siebie materiał do przemyśleń.
Historia architekta, który rzuca pracę i wyjeżdża w długą podróż rowerem do Azji. Marzenie o zdobyciu Tybetu okazuje się nierealne, gdy w czasie Olimpiady wybuchają tam zamieszki. Nie znając języka i obyczajów, zaczyna szukać sprawcy całego zamieszania, którym okazuje się być nazywany przez tuziemców tajemniczy byt o nazwie Dżongło. Bohater osiedla się w Chinach, by rozwiązać zagadkę Dżongła, ale po latach ponura prawda zmusza go do ucieczki. Kryjówką i miejscem rozwikłania zagadki staje się przewrotnie właśnie Tybet.
Opowiedziana w formie dynamicznej retrospektywy interesująca i jednocześnie zabawna historia, zainspirowana doświadczeniem autora, to w gruncie rzeczy satyra na współczesne społeczeństwo, w której Chiny są jedynie tłem dla przekazania głębszych refleksji o neurotycznej naturze współczesnego człowieka.
Patrycja Hurlak, aktorka znana m.in. z seriali „Klan”, „Blondynka” w audiobooku „Nawrócona wiedźma” opowiada o życiu aktora, reżysera; opowiada o swoim życiu przypominającym piekło; opowiada w końcu o swoim nawróceniu.
Komentarz z okładki płyty:
„Kiedy rok temu Patrycja Hurlak opowiedziała mi pokrótce o swoich niezwykłych przeżyciach, gorąco zachęcałam ją do tego, żeby spróbowała przelać je na papier w postaci scenariusza filmowego.
Zamiast scenariusza dostajemy do ręki, póki co, niezwykły wywiad, świadectwo religijnego nawrócenia.
Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, paradoksalnie tym większym, że sama jestem odległa od spraw wiary, a nawet, co jest rzadkością w moim pokoleniu, nie jestem ochrzczona. Ale opowieść Patrycji Hurlak, choć jest przez to dla mnie niejako egzotyczna, zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim Patrycja jest w niej szczera w przyznaniu się do tego, co w swoim życiu uznaje za złe, jak i w opisie trudnej drogi, na końcu której jest ona dzisiejsza, głęboko wierząca i żyjąca w zgodzie z wyznawaną wiarą i jej zasadami.
Rzadko kogo stać na tak szczere opowiedzenie o sobie, o sprawach tak intymnych i trudnych".
Ilona Łepkowksa
producent i scenarzystka filmowa i telewizyjna
Jeśli uznać Micka Jaggera za oblicze The Rolling Stones, to Keith Richards zawsze był duszą i sercem zespołu oraz jego muzycznym napędem.
W 1992 roku renomowana biografia pióra Victora Bockrisa jako pierwsza oddała hołd kluczowej roli Richardsa w legendarnej karierze Stonesów. A teraz – ponad 50 lat od założenia zespołu oraz z okazji zbliżających się 72. urodzin Richardsa – niniejsza książka została po raz drugi gruntownie uaktualniona przez autora, oferując świeże spojrzenie z perspektywy ponad już dwóch kolejnych dekad na tę imponującą opowieść o najbardziej niewiarygodnym człowieku rocka.
Znalazły się tu niezbite fakty na temat:
• potyczek Richardsa ze swoimi demonami – kobietami i narkotykami – oraz opartych na miłości i nienawiści relacji z Jaggerem,
• jego zmagań z heroiną i statusu gwiazdy rocka, której w latach 70. najczęściej wróżono pewną śmierć,
• jego prawie niewyobrażalnego odrodzenia w roli ojca rodziny w latach 80.,
• brutalnie szczerej autobiografii Keitha pt. „Życie”, która dowiodła, że za fasadą buntownika kryje się elokwentny, myślący człowiek o niemałej inteligencji, a także wyborny erudyta bluesa.
Książce Bockrisa dodają pikanterii wymowne fragmenty wywiadów i błyskotliwe wejrzenia w naturę człowieka stanowiącego dynamo zespołu, który zdaje się trwać bez końca. Opiewa ona także jedyny stały element w bohatersko chaotycznym życiu Keitha Richardsa: jego całkowite, niegasnące uwielbienie dla muzyki.
To opowieść o cierpieniu i zbytku z udziałem całej plejady gwiazd – od Marlona Brando po Toma Waitsa, od Grama Parsonsa po Chucka Berry’ego. Śledzi ona losy Richardsa od skromnego dzieciństwa w powojennej Anglii do ostatecznego triumfu w postaci licznych światowych tras koncertowych Stonesów.
„Tę biografię Keitha Richardsa [można postrzegać] jako coś w rodzaju monstrualnej metafory, monstrualnej paraboli i monstrualnej – a może i mamuciej – alegorii. Niektórzy krytycy powiedzą więc: »Wydaje mi się, że mowa tu o Charliem Parkerze«, a inni z kolei: »Mam wrażenie, że chodzi o Jezusa Chrystusa«”.
– Terry Southern
VICTOR BOCKRIS – poeta oraz autor wywiadów i literatury faktu – pisze o bohaterach XX-wiecznej kultury już od 34 lat. Spod jego pióra wyszły między innymi obszerne biografie Patti Smith, Johna Cale’a i Lou Reeda.
Gdy własna rodzina staje się śmiertelnym wrogiem. Nourig Apfeld ma siedem lat, kiedy wraz z rodziną przybywa z Syrii do Niemiec. Wkrótce potem jej siostra Waffa zaczyna się buntować przeciwko twardym zasadom muzułmańskich rodziców. Za dążenie do wolności płaci życiem: w 1993 roku ginie zamordowana przez własną rodzinę. Nourig ze strachu, że grozi jej taki sam los, ucieka z domu. Po latach dogania ją przeszłość. Policja zmusza Nourig do złożenia zeznań, obiecując jej nowe życie w ramach programu ochrony świadków. Po skazaniu ojca władze nie dotrzymują obietnicy. Nourig znów ucieka przed zemstą rodziny. Nourig Apfeld urodziła się w Syrii w 1972 roku, w 1979 roku przyjechała do Niemiec. Mieszka dziś w jednym z wielkich niemieckich miast i studiuje psychologię.
Dom na niebie - Corbett Sara, Lindhout Amanda
Amanda Lindhout w dzieciństwie uciekała od życia naznaczonego przemocą w świat wyobraźni. Przeglądając strony "National Geographic", marzyła o podróżach do egzotycznych miejsc. Po latach postanowiła zrozumieć świat i nadać swemu życiu sens. Za zaoszczędzone pieniądze przewędrowała z plecakiem Amerykę Łacińską, Laos, Bangladesz i Indie, a potem, z każdą przygodą nabierając odwagi, pojechała do Sudanu, Syrii i Pakistanu. W Afganistanie i Iraku, krajach rozdartych wojną, pracowała jako początkująca reporterka telewizyjna. W sierpniu 2008 roku pojechała do Somalii - "najbardziej niebezpiecznego miejsca na ziemi". Czwartego dnia została uprowadzona przez grupę zamaskowanych mężczyzn. Amanda spędziła w niewoli 460 dni. Przeszła na islam, żeby ocalić życie, podjęła też próbę ucieczki. Przetrwała dzięki odwadze i nadziei. W chwilach głębokiej rozpaczy odwiedzała powstały w wyobraźni Dom na Niebie, położony wysoko ponad światem kobiety przetrzymywanej w kompletnych ciemnościach, skutej łańcuchami i poddawanej torturom.
'Jedna z najbardziej niezwykłych książek, jakie czytałam. Poruszająca, dręcząca, pełna nadziei, przynosząca wyzwolenie i głęboko prawdziwa. To opowieść o człowieczeństwie i braku człowieczeństwa. Książka piękna, wstrząsająca, heroiczna - jak krzyk niezgody na zniewolenie i skłaniające do pokory wezwanie do modlitwy.' Elizabeth Gilbert, autorka Jedz, módl się, kochaj.
Amanda Lindhout
Amanda Lindhout jest założycielką The Global Enrichment Foundation, organizacji non-profit, która wspiera zrównoważony rozwój, inicjatywy edukacyjne oraz pomoc humanitarną w Somalii i Kenii. Więcej informacji na stronach: amandalindhout.com oraz globalenrichmentfoundation.com
Sara Corbett
Sara Corbett pisze dla "The New York Magazine". Teksty jej autorstwa ukazywały się także w "National Geographic", "Elle", "Outside", "O, The Oprah Magazine" "Esquire" i "Mother Jones".
Fragment książki.
'W myślach budowałam schody. Na ich końcu wyobrażałam sobie pokoje. Przestronne, wysokie pomieszczenia z dużymi oknami i z chłodną bryzą wiejącą zza okien. Wyobrażałam sobie pokój, z którego otwiera się jasny widok na następny pokój, aż wreszcie powstawał dom; z korytarzami i następnymi schodami. Zbudowałam wiele domów, jeden po drugim, aż powstało z nich miasto - spokojne, lśniące w słońcu blisko oceanu tak jak Vancouver. Umieszczałam tam siebie i żyłam pod szeroko otwartym niebem mojego umysłu. Zawierałam przyjaźnie, czytałam książki, biegałam ścieżką wśród bujnej zieleni parków ciągnących się wzdłuż nabrzeża. Jadłam naleśniki ociekające syropem i kąpałam się, a potem obserwowałam, jak słońce prześwieca między drzewami. To nie była tęsknota i to nie było szaleństwo. To było wytchnienie. Pozwalało mi przeżyć.'
Bezskutecznie staracie się o dziecko?
Lekarz powiedział wam, że nie ma innej rady, jak tylko metoda in vitro?
A jeśli nie chcecie jej stosować?
Czy to znaczy, że nie macie już żadnych szans?
Nie wszystko stracone
Jest jeszcze naprotechnologia. To metoda naturalnego poczęcia. Bez skutków ubocznych, przyjazna, nieinwazyjna, skuteczna. Jej twórcą jest amerykański lekarz, prof. Thomas Hilgers. Wieloletnia praktyka lekarska profesora Hilgersa i wielu innych lekarzy ginekologów dowiodła, że większość rzekomo bezpłodnych par jest źle diagnozowana. Naprotechnologia jest metodą szukania prawdziwych przyczyn niepłodności, daje parze szansę na rzeczywiste leczenie, a następnie na poczęcie dziecka w sposób naturalny.
Kiedy naprotechnologia daje świetne wyniki a w jakich przypadkach zawodzi?
Na czym właściwie polega?
Co to jest cykl naprotechnologiczny?
Dlaczego warto stosować naprotechnologię, nawet jeśli kobieta nie ma problemów z płodnością?
O niemal wszystkim dowiecie się z tej książki. Resztę powiedzą wam specjaliści - instruktorzy i lekarze praktykujący naprotechnologię - których dane kontaktowe znajdziecie na końcu publikacji.
Powodzenia!
Wstrząsająca biograficzna opowieść o Charlesie Mansonie, odpowiedzialnym za mord na Sharon Tate, żonie Romana Polańskiego. Jak unikającemu mydła analfabecie o wzroście 163 centymetrów udało się stać nowym wcieleniem Chrystusa, który mówił: „Zabij dla mnie, zgiń dla mnie”? Jak cwaniak, którego z Hitlerem łączył paskudny charakter, kompleks niskiego wzrostu i atawistyczny strach przed silniejszymi samcami innych ras mógł tać się jedną z ikon lat 60.? Trzy członkinie jego sekty, Susan Atkins, Patricia Krenwinkel i Leslie Van Houten najpierw zaszokowały Amerykę okrutnymi morderstwami w domach Romana Polańskiego i małżeństwa LaBianca. A następnie ekscentrycznym zachowaniem, demonstracyjnie kpiąc ze swoich ofiar i radośnie zmierzając do celi śmierci. Na czole rozżarzoną szpilką wypisały sobie X na znak, że wypisują się ze świata tak zwanych tradycyjnych wartości. Kim był człowiek, który pchnął je ku zbrodni? Autor bestsellerowych biografii Jeff Guinn odkrył nieznane fakty z życia Mansona, a także nowe szczegóły zbrodni na Sharon Tate. Stworzył jednocześnie porywającą opowieść o zbrodni i o brutalnym końcu raju dzieci-kwiatów.
Porywający kryminał bez fikcji. Jeśli pieniądze, to duże pieniądze. Jeśli dom, to willa pod gotycką wieżą – taką, jak z horrorów. Jeśli miłość, to do bólu. Jeśli obłęd, to do utraty siebie. Jeśli śmierć, to niewyobrażalnie okrutna. Życie Krzysztofa i Doroty Mrugałów było snem o wielkim bogactwie, który szybko zmienił się w koszmar. Kiedy Krzysztof umierał, w rękach trzymał kominiarkę zdartą z głowy swojego zabójcy. Być może był jeszcze w stanie spojrzeć mu w oczy. Być może go poznał. Morderca miał tego świadomość. Właśnie dlatego użył pistoletu z tłumikiem. O zlecenie zabójstwa oskarżona została żona Krzysztofa. Ale to nie sąd nie wydał w tej sprawie wyrok. Wydał go tabloid. I był to wyrok śmierci. Córkom Krzysztofa i Doroty pozostało już tylko jedno: zemsta.
Jak to się stało, że wielka gwiazda lat 90 tych i początku XXI wieku jest dziś bezdomną artystką? Właścicielka Fryderyka i Platynowej Płyty, od lat błąka się po świecie. Fiolka Najdenowicz to jeden z najwybitniejszych głosów sceny polskiej, który zapadł się pod ziemię. Co się stało, że porównywana do BJORK artystka zniknęła z naszego horyzontu? Czy to sprawa ślepego losu, czy też własnego wyboru?
Pisali dla niej Grzegorz Ciechowski i Lech Janerka, komponował Leszek Biolik z Republiki, koncertowała nie tylko w Polsce. Wydała kilka płyt, pojawiła się gościnnie na kilkunastu, rozchwytywanych na pniu. Jej wyjątkowy głos zapadał w pamięć, a styl oparty na bałkańskich klimatach robił wrażenie. Była uczestnikiem i świadkiem nowej epoki na scenie muzycznej, uczestniczką barwnego życia. W jej autobiograficznej opowieści przewija się wielu twórców, których podziwiamy do dziś. „Głośny śmiech” to wspaniała relacja z życia pełnego wzlotów i upadków, bez tajemnic, bez ironii, ale z wielkim humorem i dystansem do świata. Można się z niej wiele nauczyć, ale przede wszystkim zajrzeć za pozbawione jupiterów kulisy sławy.
Jan Subart (właśc. Stanisław Strasburger) jest pisarzem i menadżerem kultury. Zajmuje się zagadnieniami wielokulturowości, migracji i pamięci zbiorowej. Debiut Subarta „Handlarz wspomnień“ ukazał się również w Libanie i jest pierwszą od dziesięcioleci powieścią polskojęzyczną w przekładzie arabskim. Autor mieszka na przemian w Kolonii, Bejrucie i w Warszawie. Posługuje się również pseudonimem Jonasz Ryba.
Spis treści
Przedmowa
Leksykon coachów polskich
Leksykon trenerów polskich
Leksykon mówców polskich
Leksykon firm coachingowych/szkoleniowych/doradczych
Leksykon organizacji/uczelni/szkół/stowarzyszeń/klubów branżowych
Indeks tematyczny wg specjalizacji, branży lub typu
Indeks alfabetyczny
Indeks alfabetyczny wg miejsca zamieszkania / siedziby firmy
Indeks alfabetyczny wg obszaru świadczonych usług
Indeks reklamodawców
Indeks osób zamieszczonych na okładce
Pracują dla mnie pieniądze i nie są to moje pieniądze. Pożyczył mi bank. Być może ten, w którym trzymacie swoje oszczędności. Bank płaci Wam za to około 5÷6% rocznie ja płacę za nie około 8÷13% obracam nimi i otrzymuję jakieś 100% lub lepiej po odliczeniu wszystkich kosztów w stosunku rocznym. Dodam, że mam sporo czasu dla siebie, a do pracy przychodzę na godzinę 8 z minutami tylko dlatego że muszę odwieźć córkę do szkoły, kończę około 15.00 bo muszę odebrać syna z przedszkola. Gdyby nie to mógłbym właściwie zostać w domu lub przyjść do biura np. na 12.00. Nie skończyłem żadnej prestiżowej uczelni ekonomicznej, a moje formalne wykształcenie zamknęło się maturą w szkole wieczorowej dla pracujących pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rozpoczynałem wprawdzie dwa razy studia raz na ekonomii, a drugi raz na teologii, ale po roku uznawałem za każdym razem,że to nie jest to, „co tygrysy lubią najbardziej”. Moją przygodę z biznesem rozpocząłem prawie 10 lat temuod długopisu, kartki papieru i starego FSO 1500, od tego czasu stworzyłem kilka biznesów, wszystkie do dzisiaj przynosząmi dochód, przy którym nie muszę pracować, zostałem udziałowcem dwu spółek, dość dobrze rokujących na przyszłość posiadam kilkadziesiąt mieszkań na wynajem i kilka nieruchomości komercyjnych, w różnych konfiguracjach własności. Przez te dziesięć lat popełniłem wiele błędów, jednak to nie one są najważniejsze. Pochlebiam sobie, że udało mi się z błędów wyciągnąć lekcje dla siebie. To pozwoliło mi znaleźć siętu gdzie teraz jestem, mimo że nie jestem nikim szczególnym,a raczej nieszczególnym.
Od hakera do miliardera
W chwili pisania tej książki liczba aktywnych użytkowników Twittera sięgała 300 milionów. Serwis ten stał się narzędziem wykorzystywanym do walki z opresyjnymi rządami na Środkowym Wschodzie, marketingowym wsparciem przedsiębiorstw oraz ogólnoświatowym salonem dyskusyjnym. Z Twittera korzystają dziś wielcy tego świata, łącznie z papieżem i prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie, jednak kulisy tego potężnego medium społecznościowego to temat na niezły film sensacyjny. Nick Bilton, dziennikarz „New York Timesa”, z zacięciem reportera śledczego przebił się przez stosy firmowych dokumentów i tysiące godzin wywiadów. Dokopał się też do archiwalnych wpisów na serwisach społecznościowych, o których dawno zapomnieli nawet ich twórcy. Znalazł tam fascynującą opowieść o zdradzonych przyjaźniach, walkach o wpływy oraz gorzkim konflikcie (z pieniędzmi, sławą i kontrolą nad firmą w tle). Jego sensacyjna książka jest nie tylko wciągającą opowieścią o czterech bezkompromisowych hakerach, ale również przenikliwym dokumentem, podsumowującym historię nowych mediów. Aż chce się o tym tweetnąć!
Rosja słynie z wódki, która nie tylko zajmuje centralne miejsce w życiu wielu Rosjan, ale również ma ogromne znaczenie dla zrozumienia rosyjskiej historii i polityki. Mark Schrad przekonuje, że alkoholizm w Rosji nie jest uwarunkowany genetycznie, a wynika z autokratycznego systemu politycznego, który przez wieki używał wódki jako narzędzia kierowania państwem.
Autor, posługując się trudno dostępnymi dokumentami i przytaczając ciekawe anegdoty, pokazuje, jak wódka od stuleci była wykorzystywana w polityce. Z jednej strony miała uszczęśliwiać, z drugiej ułatwiała kontrolowanie społeczeństwa oraz manipulowanie nim, a także zapewniała niemałe wpływy do państwowej kasy. Schrad przedstawia różne hipotezy dotyczące pochodzenia tego trunku i opisuje badania Wiliama Pochlebkina, który próbował dociec, kto pierwszy zaczął destylację wódki (Polacy czy Rosjanie), i zginął w tajemniczych okolicznościach. Autor szczegółowo omawia stosunek rosyjskich carów - od Iwana Groźnego do Mikołaja II - do problemu nadużywania alkoholu. Wyjaśnia również katastrofalne skutki prohibicji wprowadzonej przez Mikołaja II.
„Snując zaskakującą narrację o alkoholowej powodzi, Imperium wódki na nowo opowiada historię państwa rosyjskiego, gdzie kolejne autokratyczne reżimy używają alkoholu do odurzania dworzan, pacyfikowania mas, podsycania swoich imperialnych ambicji i zapełniania skarbca".
David Courtwright, autor książki Forces of Habit. Drugs and the Making of the Modern World
„W swej imponującej interpretacji Mark Schrad porusza niebo i ziemię, odkrywając, jak w Rosji wódka nierozerwalnie związała się z rządami oraz jak tragiczne są tego skutki dla rosyjskiego społeczeństwa".
Mark Beissinger, Uniwersytet Princeton, autor książki Nationalist Mobilization
and the Collapse of the Soviet State
W książce zaprezentowano portrety Stanisława Konarskiego, zakonnika pijara, znaczącego statysty XVIII stulecia. Ze względu na swe zasługi bywał on w ciągu minionych 250 lat niejednokrotnie uwieczniany z wykorzystaniem technik: rysunkowych, malarskich, graficznych czy rzeźbiarskich. Nigdy dotąd nie próbowano jednak zebrać tych podobizn i przebadać jako określonego zbioru. Obfitość konterfektów powinna umożliwiać poznanie wizerunku duchownego, ale wraz z narastającą liczbą przedstawień obraz jego fizjonomii i sylwetki zdaje się zacierać. Zamiast przybliżenia, raczej się oddala, pozostawiając rozmaite wątpliwości.
Cel podejmowanych badań był więc następujący: zgromadzić jak najszerszy zasób zachowanych portretów Konarskiego, następnie poddać je analizie, pozwalającej wskazać dzieła oryginalne, pierwsze, które powstały za jego życia lub krótko po śmierci, a tworzone były przez artystów, mających okazję poznać go osobiście. To właśnie te prace winny stanowić podstawę do refleksji nad rzeczywistym wyglądem pijara, przy niezbędnym w tym przypadku uwzględnieniu rozmaitych konwencji portretowych, wykazujących niekiedy skrajnie odmienne dążenia, w kierunku bądź to weryzmu, bądź to idealizacji modela.
Natomiast wszystkie późniejsze podobizny Konarskiego, których autorzy mogli polegać już wyłącznie na konterfektach pozostawionych przez poprzedników, należało rozważyć właśnie jako problem naśladowania określonych wzorów, dróg ich przejmowania i sposobów powielania. Wzorów odtwarzanych ze zróżnicowaną wnikliwością i z różnym stopniem artystycznych uzdolnień, co niejednokrotnie prowadziło do coraz większych uogólnień, przekształcających portret indywidualny w wyzbyty wierności i dosłowności wizerunek „uniwersalny” – zakonnika doskonałego, pełnego wiary i wiedzy, ucieleśniającego najwyższe wartości.
"Masz mało czasu, trzeba dać świadectwo..."
Zbigniew Herbert
Cztery opowiadania składające się na niniejszy tom tworzą zadziwiający i niezwykle delikatnie kreślący ludzką tragedię "kwadryptyk historyczny" losów kresowych Polaków. Absurdalność zła, "totalność" bezprawia w cywilizacyjnym zderzeniu z "normalną codziennością" wywołują pytanie o wytrzymałość ludzkiej wiary w Opatrzność Bożą nad nimi. Po zbrodniach wojennych z września i października 1939 r., po zimowych deportacjach i zbrodni katyńskiej na 26 tys. oficerów z wiosny 1940 r., zbrodnia na więźniach z Berezwecza i Nikołajewa podczas ewakuacji z więzień latem 1941 r., stanowi zamknięcie "tryptyku zbrodni" sowieckich na Polakach z pierwszego okresu wojny.
Eugeniusz Łastowski - urodził się w 1919 r. we wsi Myszki na Wileńszczyźnie. Zdał maturę w 1939 r. w Gimnazjum i Liceum im. Zygmunta Augusta w Wilnie. Czasy wojny spędził na Wileńszczyźnie. Po wojnie pracował jako podkomisarz ziemski w Węgorzewie, w 1947 r. za udzielenie pomocy Akowcowi z Kresów został aresztowany i skazany na 3 lata więzienia w Ełku. Po wyjściu na wolność zamieszkał na Ziemiach Zachodnich, gdzie pracował jako klasyfikator gruntów na ternie woj. lubuskiego. Autor powieści pt. "Szumiały lasy" oraz szeregu publikacji w różnych czasopismach, m.in.: w londyńskim "Orle Białym" i "Frondzie".?
K jak Kościół, N jak Niebo, P jak Prokop, T jak TVN...
Alfabet Szymona Hołowni to książka o znanym i lubianym dziennikarzu, konferansjerze, współprowadzącym programy „Mam talent!” i „Mamy Cię!”, założycielu Fundacji Kasisi i Fundacji Dobra Fabryka, człowieku, który sam o sobie mówi: „Nie jestem rzecznikiem Kościoła katolickiego w Polsce. Jestem katolikiem, który o pewnych sprawach myśli w ten czy inny sposób, ale zakłada, przyjmuje – i ma z tym pełen luz – że wielu innych ludzi, również katolików, może myśleć zupełnie inaczej, i zupełnie inaczej świat widzieć”.
Ta, ubrana w przejrzystą formę alfabetu książka, autorstwa dwóch młodych dziennikarek, to prawdziwa gratka dla fanów Szymona Hołowni – człowieka - inspiracji.
Byłem SB-kiem, byłem Świadkiem, Opisałem:
Niniejsza książka nie jest dokumentalnym zapisem faktów ani ich interpretacją. To tylko literacka fikcja w formie powie¬ści sensacyjnej. Może nie aż tak ciekawej, pełnej pościgów, wystrzałów i intelektualnych pojedynków asów wywiadu, jednakże pokazującej instytucjonalną rzeczywistość, gene¬rującą określony sposób pojmowania świata i ludzi, którzy nie potrafili się przed nim obronić. Świat służb nie wygląda tak, jak opisują go w telewizji generałowie. Jest o wiele mniej ciekawy i o wiele bardziej okrutny dla swoich mieszkańców.
/Piotr Wroński/
Okoliczności zamordowania przez funkcjonariuszy SB ks. Jerzego Popiełuszki, kuchnia pracy operacyjnej, lokale kontaktowe, współpracownicy, relacje ze służbami byłego ZSRR.
Wartka i dobrze napisana powieść z kluczem.
Oddajemy do rąk czytelników powieść wyjątkową. Nie tylko dlatego, że „Spisek założycielski” jest wartką i dobrze napisaną powieścią z kluczem. I nie tylko dlatego, że opowiada o okolicznościach zamordowania przez funkcjonariuszy SB księdza Jerzego Popiełuszki. Ale dlatego, że po raz pierwszy na rynku wydawniczym, pojawia się powieść napisana przez byłego oficera komunistycznych służb specjalnych, w której autor obarcza odpowiedzialnością za tę zbrodnię najważniejszych przywódców PRL oraz dokonuje ciekawiej, oryginalniej i własnej interpretacji motywów oraz celów jakimi się kierowali wyrażając aprobatę na bestialski mord na kapelanie „Solidarności”.
Autor demaskuje cynizm i zbrodniczość tworu państwo-podobnego jakim był PRL oraz dokonuje rozrachunku własnego w nim udziału. Ujawnia kuchnię pracy operacyjnej SB oraz stopień infiltracji SB przez KGB. Obnaża cynizm i bezduszność świata bezpieki. To novum.
Bez względu na rodzące się podejrzenia o nieszczerość bądź nawet o cynizm autora, stwierdzić należy, iż niewielu oficerów SB zdecydowało się na podobną ocenę swoich wyborów zawodowych.
Na końcu książki znajdziemy zdjęcia różnych obiektów w Warszawie, w których mieściły się mieszkania operacyjne, skrzynki kontaktowe, punkty obserwacji, mieszkania konspiracyjne. Oprócz nich szkic miejsca zatrzymania księdza Jerzego Popiełuszki przez „nieznanych sprawców”, zdjęcia z rekonstrukcji ukrycia zwłok księdza Jerzego Popiełuszki oraz mapkę miejsca pracy i działania bohatera powieści.
Powieść „Spisek założycielski” jest jedną z kilku przygotowywanych do druku publikacji autorstwa byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, zdecydowanych na opisanie prawdziwych dziejów aparatu przemocy, którym poświecili większość swego zawodowego życia.
O autorze:
Piotr Wroński (prawdziwe nazwisko), ur. 1957 r. Absolwent Polonistyki UW i wieloletni funkcjonariusz aparatu represji państwa komunistycznego. Do SB wstąpił w okresie obowiązywania stanu wojennego. Początkowo służył w Biurze Techniki, po czym został zwerbowany do wywiadu komunistycznego i podjął służbę w osławionym Wydziale XI Departamentu I SB MSW zajmującym się zwalczaniem dywersji ideologicznej. Aktywnie uczestniczył w operacjach mających na celu przejęcie kontroli nad organizacjami podziemia solidarnościowego w kraju i za granicą. Po rozwiązaniu SB, został przyjęty do UOP, pracował m. in. na kierunku rosyjskim. Od 2002 r. w Agencji Wywiadu. Przez 6 lat przebywał na placówce w Londynie. Z agencji odszedł w 2013 r. w stopniu pułkownika. Jest emerytowanym funkcjonariuszem wywiadu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?