W Nowej Zelandii zrobili sobie maoryskie tatuaże. W Japonii wpadli na aukcję tuńczyka. W Ugandzie szukali w dżungli goryli. W Kostaryce odwiedzili szamana. Na Hawajach pływali okrętem podwodnym. Wszystko z powodu uzależnienia. Ale to dobre uzależnienie – od podróży. Aleksandra i Jacek Pawliccy od lat każdy urlop wykorzystują na to, żeby odkrywać razem świat. W odwiedzanych miejscach wcale nie odpoczywają, tylko oglądają wszystko, co się da, fotografują i opisują.
„Siedem razy świat” to opowieści, których kluczem są: tatuaż, dżungla, sierociniec, plaża, ryby, szaman, przemiana.
Aleksandra i Jacek Pawliccy - dziennikarze tygodnika „Newsweek”, ona pisze o polityce, on o sprawach międzynarodowych. Ona jest autorką kilku książek (w tym „Ta straszna Środa” i „Stuhrowie. Historie rodzinne”). On prowadzi blog fotograficzny Jacek Pawlicki - Pictures (fotopawlicki.blogspot.com). Ich pierwszą wspólną książką o podróżach byli „Światoholicy”. Są małżeństwem z blisko trzydziestoletnim stażem.
Motocyklizm oznacza nie tylko motocyklową pasję czy styl życia. To przede wszystkim sposób widzenia świata. Indywidualny, daleki od sztampy i nudy. Taki, w którym słowo „wolność” ma nadrzędne znaczenie. To przeżywanie życia, z którego czerpie się garściami doświadczenie, radość i szczęście. Zarówno na oświetlonej słońcem prostej, jak i na smaganym deszczem zakręcie.
Ale nie dość tego, bo jak się okazuje, motocyklizm może pomóc w zrozumieniu wielu idei socjologii, psychologii, filozofii zen, taoizmu czy wreszcie mindfulness. Jest niezwykle pojemną metaforą naszej życiowej drogi.
Z tej książki dowiesz się, jak:
ćwiczyć codzienną uważność,
odzyskać życiową równowagę,
działa harmonia rozwoju,
pomaga zmiana perspektywy widzenia siebie w świecie,
skorzystać z idei taoizmu czy zen w codziennym życiu,
odzyskać utraconą wartość związku z naturą,
wejść na kolejny poziom ludzkiej egzystencji.
Lektura tej książki rzuca nowe światło na to, z czym borykamy się w naszym z˙yciu, czego doświadczamy i jaka? wiedze? czerpiemy z tych doświadczeń, by wzrastać!
Wywiad z Robertem Rutkowskim przeprowadzony przez Irenę A. Stanisławską. Terapeuta zdecydował się ku przestrodze powierzyć kawałek siebie czytelnikom. W swoim życiu sporo przeszedł. Doświadczył wielu sytuacji, które mogły go zniszczyć. Jednak tak się nie stało. A na dodatek udało mu się zostać szczęśliwym, spełnionym człowiekiem. [...] Nie ma poczucia misji, żeby ratować całą ludzkość, jednak jeśli choć jeden człowiek zmieni się dzięki jego historii, to uważa, że warto tę książkę napisać. Jemu też kiedyś pomogła czyjaś historia, dzięki której zrozumiał i poczuł, że zmiana jest możliwa. Sięgnął po narkotyki, mając 18 lat. Od razu wpadł w uzależnienie od heroiny. To był pierwszy narkotyk, jaki poznał jeden z najsilniejszych znanych narkotyków. Wziął z bezsilności, z rozpaczy, ale również z ciekawości. Bardzo doskwierało mu życie.Robert Rutkowski jest psychoterapeutą, wykładowcą i pedagogiem. Prowadzi sesje terapeutyczne dla osób mających problemy z uzależnieniami od substancji i zachowań, kryzysami zawodowymi lub rodzinnymi. Pomaga jako opiekun psychologiczny sportowcom zajmuje się motywacją, relaksacją oraz usprawnianiem skuteczności działania. Pomaga rodzinom mającym kłopoty ze swoimi dziećmi lub w relacjach między sobą.Irena A. Stanisławska jest dziennikarką. Jej publikacje ukazywały się m.in. w magazynach: Kino, Film, Film na świecie, Playboy, CKM, Komandos, Zdrowie, Kobieta i Życie, Poradnik domowy.
„Projekt: prawda” to pozycja, jakiej na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było. Książka ta jest kolażem, na który składają się miniatury Mariusza Szczygła z własnego i cudzego życia oraz powieść z 1959 roku „Portret z pamięci” zapomnianego dziś pisarza, Stanisława Stanucha.
Szczygieł stawia swego rodzaju pomnik tej przebrzmiałej, ale cenionej kiedyś powieści, porównywanej w latach 60. z dziełami Sartre’a czy Camusa. Jeszcze się nie zdarzyło – uważa pomysłodawca projektu – żeby autor, którego zafascynuje jakaś książka, postanowił wydrukować ją we własnej książce.
Bohater powieści Stanucha wyznaje: „Przyszło mi do głowy, że każdy rozsądny człowiek powinien dążyć do prawdy, starać się odkryć w swoim życiu jedną, bodaj najmniejszą prawdę. W przeciwnym razie życie jego wydawać się może zmarnowane”.
Mariusz Szczygieł – znany reporter, autor „Gottlandu” i „Zrób sobie raj”, przełożonych na 17 języków, laureat Europejskiej Nagrody Literackiej 2009 – twierdzi, że te słowa zainspirowały go do szukania cudzych prawd. Pomogło mu to przeżyć trudny dla niego rok: „Pisarz Stanisław Stanuch z Nowej Huty rzucił mi koło ratunkowe. Narzucił mi rygor”.
Reporter szuka prawdy w Grudziądzu, Supraślu, Warszawie, Londynie, Pradze, Paryżu, Nowym Jorku, w birmańskim Ngapali czy laotańskim Luang Prabang. Jej dostarczycielami są postaci znane jak Stańko, Kapuściński czy Osiatyński, ale i przygodnie poznani pasażerowie pociągów, goście knajp, taksówkarze czy bywalcy warszawskiej księgarni Wrzenie Świata.
„Projekt: prawda” składa się z trzech części. W pierwszej jest zapisem intymnych przeżyć autora, który chowa się przed światem „między malarstwem a muzyką”. Część druga to „Portret z pamięci” czyli książka w książce. Część trzecia jest „zapisem apetytu na życie”, a precyzyjniej ujmując: apetytu na ludzi. Reporter Szczygieł nie ma żadnych zahamowań, aby przypadkowo poznane osoby pytać o ich osobistą filozofię. Spotkani ludzie powierzają mu swoje życiowe odkrycia.
Ktoś uważa, że trzeba zawsze mówić „tak” rzeczom małym.
Ktoś, że albo można należeć do ludzi, którzy wyrzucają krzesła, albo do ludzi, którzy dają krzesłom nowe życie.
Ktoś, że nie wolno dać zasnąć ślimakowi, bo nie wolno dać zasnąć miłości.
Najnowsza książka Naomi Klein, nad którą autorka pracowała od 2010 roku, w sposób wyczerpujący, świadczący o głębokiej znajomości tematu, a zarazem przystępny przedstawia zagrożenia związane z globalnym ociepleniem i innymi zmianami klimatu, umieszczając je w szerokim kontekście politycznym, ekonomicznym i społecznym. Podobnie jak w Doktrynie szoku autorka ukazuje ciemną stronę puszczonego na żywioł neoliberalnego kapitalizmu krótko mówiąc, jak wolnorynkowy fundamentalizm przyczynił się do zanieczyszczeń atmosfery zagrażających całej ludzkości i jak blokuje próby naprawy istniejącej sytuacji. Klein przedstawia ważniejsze ruchy obrońców środowiska, ich mocne i słabe punkty (demaskuje np. współpracę niektórych z nich z wielkim biznesem, którego działania bynajmniej środowisku nie służą). Ostrzega przed konsekwencjami ingerowania w klimat za pomocą tzw. geoinżynierii czyli modyfikacji pogody poprzez np. wprowadzanie do atmosfery aerozoli siarczanowych. Trzeźwo opisując zagrożenia i zdając sobie sprawę z ogromu problemów, z jakimi będzie się wiązać zmiana dominującej mentalności wolnorynkowej, odejście od fetyszyzacji wzrostu i nawyków konsumpcyjnych, autorka nie maluje wyłącznie czarnego obrazu, ale pozwala dostrzec nadzieję w funkcjonujących już inicjatywach lokalnych, coraz powszechniejszym korzystaniu z energii odnawialnej i nowych oddolnych ruchach obrony środowiska.
Wraz z No Logo i Doktryną szoku nowa książka Klein stanowi trylogię, w której autorka stawia diagnozę kryzysów naszego świata a przy tym ukazuje drogi ich przezwyciężenia.
Cała Polska śledziła, jak popularna aktorka i dziennikarka Dominika Gwit, znana z Przepisu na życie, Na dobre i na złe, Singielki oraz Odważ(o)nych, walczyła z otyłością. Gdy ta tryskająca radością życia dziewczyna schudła ponad 50 kg, olśniła widzów swoją spektakularną przemianą. Media huczały, portale plotkarskie zaliczały tysiące odsłon, zaś złośliwi tylko czekali, aż dosięgnie ją efekt jo-jo. Teraz głos zabiera sama Dominika i opowiada historię, w której odnajdzie się każda osoba walcząca z cyferkami na wadze. Jej słowa pomogą również bliskim każdego grubaska zrozumieć jego wewnętrzne zmagania. Autorka wyznaje, co zmotywowało ją do zmian, w jaki sposób schudła i dlaczego, mimo że nie jest już szczupła, czuje, że osiągnęła swój cel? Wyznaje też, w jaki sposób osiągnęła zawodowy sukces, choć życie nie raz rzucało jej kłody pod nogi. Książka Gwit zachęca nie tylko do zmian w trybie życia, ale do zastanowienia się nad swoim zdrowiem, poczuciem własnej wartości i życiowymi celami
Islam staje się dla Europy coraz większym wyzwaniem. Czy nad Bazyliką św. Piotra w Rzymie zawiśnie czarna flaga kalifatu? Czy nasze dzieci będą podlegać prawu szarłatu? Tomasz R. Terlikowski w swojej najnowszej książce pokazuje, że wcale nie jest to wykluczone. Europa umiera, a jej miejsce może zająć Islam. Jeśli chrześcijanie nic nie zrobią, to wcześniej czy później tak się stanie. Aby temu przeciwdziałać musimy dobrze zrozumieć Islam, teologiczne go zinterpretować i przygotować się do nowych krucjat. Tylko w ten sposób można uratować chrześcijaństwo na Starym Kontynencie.
Światowy bestseller, jedna z najważniejszych książek 2015 roku „New York Timesa” Dla autora, neurochirurga, lekarska przysięga „nie szkodzić” to gorzka ironia, wszak operacje mózgu niosą poważne zagrożenia. Jak to jest być neurochirurgiem? Jakie to uczucie kroić mózg, źródło myśli, uczuć i inteligencji? Jak żyć z konsekwencjami operacji, która miała uratować życie, a wszystko poszło nie tak? Porywające wspomnienia.
"Dobrze się myśli literaturą to zbiór esejów" o praktykowaniu wiary w literaturę, rozumianą jako konieczność mówiącego człowieka. Ryszard Koziołek przekonuje, że ilekroć próbujemy coś wyjaśnić, porozumieć się z innym lub wyrazić własne emocje, jesteśmy skazani na literaturę. Czynimy to również bez lektury, ale – jak przekonuje autor – czytanie ulepsza nasze myślenie i mowę.
W myśleniu literaturą autor sięga do twórczości klasyków – jak Prus, Kraszewski, Sienkiewicz, Przybyszewska czy Mrożek – oraz pisarzy współczesnych – Springera, Stasiuka, Pilcha czy Karpowicza. Życiorysy są dla niego równie ważne, jak fikcje, jeśli tylko pozwalają myśli ruszyć z miejsca i ćwiczyć się w wyrażaniu i opowiadaniu świata.
Eseje Ryszarda Koziołka to także głos w sprawie przywrócenia literaturze należnego jej miejsca, które ostatnimi czasy osłabiły media wizualne. Autor udowadnia, że dla człowieka nie ma lepszego programu symulacyjnego do trenowania wyobraźni, mowy i myślenia niż literatura.
"Nie mam żadnych wątpliwości: nikt nie czyta dziś w Polsce literatury tak wnikliwie i tak namiętnie jak Ryszard Koziołek. Prowokujący erudyta, zadziorny eseista, zaskakujący intelektualista. Pisze, jak mało kto. Trochę przesadza z tym pozytywizmem, ale "nobody’s perfect"." Michał Paweł Markowski
Otchłań cywilizacyjnego pęknięcia, który odsłania ta książka, nie może pozostawić jej czytelnika obojętnym. Autorka precyzyjnie pokazuje, jak to pękniecie jest od lat poszerzane żyletką rajfurów pokomunistycznej władzy, ale też jak wpisane jest głęboko w projekt liberalnej nowoczesności, jak dewastuje pojęcia rodziny, patriotyzmu, tradycji. Pisana na chłodno, ta książka brzmi jak „ostatni krzyk”: krzyk przestrogi przed przepaścią, której żaden most już nie połączy.
prof. Andrzej Nowak
Dlaczego my, Polacy, tak bardzo jesteśmy podzielni? Dlaczego w Polsce toczy się tak zacięty spór? Autorka pokazuje, że nie jest to spór doraźny, partyjny, czy tylko medialny. Dzisiejsze podziały i kontrowersje mają korzenie historyczne. Chodzi w nich o sprawy zasadnicze, o wartości fundamentalne. Jest to książka o polskiej tożsamości i jej ścisłym związku z religią, z katolicyzmem, a także książka o współczesnej kulturze i współczesnym barbarzyństwie, ukazująca uniwersalny charakter polskiego sporu. To lektura, którą gorąco zalecam tym wszystkim, którzy chcą być świadomymi obywatelami i Polakami.
prof. Zdzisław Krasnodębski
Kim jest siostra Jolanta Glapka? W Indiach pracowała z Matką Teresą i wędrowała po górach Kaszmiru (chociaż ukradziono jej plecak i dokumenty). W Polsce wraz z biskupem Janem Chrapkiem tworzyła od podstaw katolickie media elektroniczne (mimo oporu wielu środowisk). Wychowana przez ojca komunistę ateistę wstąpiła do zakonu (jednak dopiero po trzydziestce). Jako wykształcony psycholog przez wiele lat pomagała narkomanom pokonać uzależnienie. Uznała jednak, że to za mało, dlatego założyła fundację, która pozwala im wrócić do społeczeństwa przez rozwijanie ich pasji. Obecnie, niemal nie mając pieniędzy, buduje dla nich dom w podwarszawskim Legionowie.
W książce tej mówi o ludziach, z którymi pracuje, którzy są dla niej ważni. Mówi o pracy, o swoich pasjach. I dopiero z tych opowieści, gdy się zacznie je postrzegać i czytać nieco między wierszami, dostrzegamy ją samą: postać o gigantycznej wrażliwości, wielkiej pasji życia, otwartości na ludzi i na to, co przyniesie każdy kolejny dzień.
Oparta na faktach opowieść o współczesnym Arsenie Lupin. Bruno Sulak - złoczyńca-dżentelmen - żył naprawdę. Na początku lat 80. dwudziestego wieku był najbardziej poszukiwanym człowiekiem we Francji. W innych okolicznościach mógłby zostać najlepszym francuskim gliną, ale przypadek sprawił, że został przestępcą i jednocześnie najbardziej fascynującą postacią swoich czasów. Philippe Jaenada pieczołowicie odtwarza losy Sulaka i jego ewolucję jako gangstera. Nie szczędzi czytelnikom anegdot i szerokiego tła historyczno-społecznego, a bohaterowi wyrazów sympatii (a może nawet uznania) dla jego bezkrwawych i pełnych fantazji poczynań.
Biografia wybitnej brytyjskiej podróżniczki Gertrude Bell
Jeśli komuś się wydaje, że eksploracja i bohaterskie wyprawy to wyłącznie przywilej mężczyzn, głęboko się myli. Potwierdza to Gertrude Bell – wybitna brytyjska podróżniczka, archeolog, pisarka, doradca polityczny, orientalistka, a przy okazji i szpieg na Bliskim Wschodzie w okresie osmańskiego zmierzchu. Funkcjonariusze administracji brytyjskiej, generałowie czy dyplomaci nie kryli irytacji i wrogości, mówiąc o niej: „maskulinizowany obieżyświat”, „ględząca, kręcąca pupą koturnowa baba” czy „mała istota z płaską piersią, którą zwą kobietą”. Jej powszechnie nieakceptowany styl życia przełamywał ówczesne kanony i ograniczenia kulturowe, przecierając szlaki dzisiejszym paniom. Nie raz pisałem, że żywię głęboki podziw dla tej dzielnej przedstawicielki płci pięknej.
Dzięki filmowi Wernera Herzoga Królowa pustyni z Nicole Kidman w roli głównej oraz biografii autorstwa Georginy Howell świat poznał szerzej niezwykle burzliwe życie tej globtroterki wyprzedzającej swoją epokę.
Jacek Pałkiewicz
Dzięki tej książce poznacie piękną historię, która doprowadziła Biało-Czerwonych na francuskie boiska.
Czy przed eliminacjami do Euro 2016, kiedy przegraliśmy ze Słowacją i Szkocją, a zremisowaliśmy z Irlandią, ktokolwiek myślał, że podczas eliminacji po raz pierwszy w historii wygramy z Niemcami? Może tylko trener, Adam Nawałka. Ta książka pokazuje, jak rodziła się drużyna, jak z każdym kolejnym meczem nasi piłkarze dawali radość milionom polskich kibiców.
„Zarządzanie porażką jest bardzo trudne, ale zwycięstwem jeszcze trudniejsze. Nie grozi nam choroba sukcesu. Od jutra myślimy przede wszystkim o Euro 2016” – stwierdził Zbigniew Boniek po zakończeniu eliminacji.
„Żeby nie było zbyt pięknie, muszę przyznać, że ta drużyna dalej ma spore rezerwy. A ja muszę wiedzieć wszystko przed meczem” – uzupełnił Nawałka.
W książce: wypowiedzi piłkarzy, mecze eliminacyjne, sparingi, sylwetki wszystkich piłkarzy, statystyki.
Agata Włodek po 20 latach pracy w hotelarstwie i turystyce spełnia swoje marzenie zwiedzania świata.
O wyprawie do Australii w 2014 roku opowiedziała nam w pierwszej swojej książce Podróż marzeń. Brunetka w Australii.
W 2015 roku ścieżki zaprowadziły ją niespodziewanie do Indii Południowo-Wschodnich.
Kim Philby podwójny agent, czarujący intelektualista i bezwzględny oszust w jednej osobie zdradzał Rosjanom szczegóły wszystkich najważniejszych tajnych operacji prowadzonych przez aliantów w pierwszych latach zimnej wojny. W okresie bezpośrednio po II wojnie światowej Philby, Nicholas Elliott i James Jesus Angleton należeli do grona wschodzących gwiazd na firmamencie brytyjskich i amerykańskich tajnych służb, osób, które miały dostęp do wszelkiego rodzaju tajemnic. Elliott i Angleton żyli w przekonaniu, że znają Philby'ego jak nikt inny po czym ze zdumieniem odkryli, że nie mieli pojęcia, kim był naprawdę.Oto opowieść o lojalności, zaufaniu i zdradzie, przynależności klasowej i sumieniu, o wykuwaniu się wyjątkowej męskiej przyjaźni i jej niszczeniu.Ben Macintyre, mając dostęp do niedawno odtajnionych i nigdy wcześniej niepublikowanych dokumentów MI5, ujawnia szczegóły tego, co należy uznać za ostatnią wielką tajemnicę zimnej wojny.
Świadectwo Andrzeja Duffeka o wypadku, pobycie w zaświatach, powrocie do życia i wielkiej mocy modlitwy
Andrzej Duffek to gdański przedsiębiorca, opozycjonista działający w latach osiemdziesiątych w Federacji Młodzieży Walczącej i oddany kibic Lechii Gdańsk. W 2003 roku uległ poważnemu wypadkowi. Mimo sprawnego działania ratowników i lekarzy na blisko dwa miesiące zapadł w śpiączkę, podczas której sztucznie podtrzymywano jego funkcje życiowe. Odbył wówczas podróż, która absolutnie zmieniła jego życie, spojrzenie na ludzi i ten świat.
Książka i dołączony do niej film dokumentalny to jego opowieść o doświadczeniach po tamtej stronie życia, o wielkiej radości nieba, ale także o potwornym dotknięciu piekła. Świadectwo Andrzeja Duffeka to poruszająca lektura o decydującym znaczeniu naszych intencji, wyborów i czynów, o wielkiej sile modlitwy najbliższych i przyjaciół. To także świadectwo o ofierze życia jego brata Tadeusza Duffeka, dzięki któremu Andrzej mógł wrócić do życia na tym świecie.
Oprócz świadectwa samego Andrzeja Duffeka, swoimi przeżyciami związanymi z jego wypadkiem i walką o powrót do życia dzielą się też najbliżsi - żona Andrzeja, jego siostra, przyjaciel oraz ks. Jarosław Wąsowicz, duszpasterz kibiców, wraz z którym Andrzej zrealizował wielkie marzenie i duchowy testament jego brata, Tadeusza - coroczną pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę.
Dołączony film DVD: Siła modlitwy, reż. Jarosław Mańka, czas trwania 56 min.
Mija pięć lat od śmierci arcybiskupa Józefa Życińskiego. Oddajemy do rąk Czytelników książkę, która nie jest ani biografią, ani monografią. Jest to esej o chrześcijaninie i biskupie, który przeżywał Kościół jako Wieczernik otwarty na wszystkie strony świata. Autor książki ksiądz prof. Alfred Wierzbicki – bliski współpracownik Arcybiskupa Józefa Życińskiego – w niezwykle subtelny sposób wspomina Arcybiskupa, nawiązuje do rozmów, które z nim prowadził, wraca do jego książek, zastanawia się nad wpływem, jaki wywarł – i nadal wywiera – w tak wielu środowiskach, dla których stał się autorytetem. A wszystko to, by ukazać piękno Kościoła i obudzić nie tylko żywą pamięć o śp. Arcybiskupie Józefie, ale przede wszystkim zainspirować do podobnego ewangelicznego działania.
Dyskont słów to książka która w pewnym sensie napisała się sama. Jeśli w tym stwierdzeniu jest przesada, to tylko niewielka. To książka o porywającej przygodzie, jaką są nowe technologie i gwałtowna zmiana technologiczna i komunikacyjna, oraz o języku nowych mediów. Zmiany są tak szybkie, że czasami można mieć obawy, czy jeszcze wiemy, o czym mówimy i czy się rozumiemy. Słownik uzupełniają szkice pisane w latach 2006-2013. Nie są one wzorem chłodnego akademickiego dystansu, gdyż dotyczą gorących spraw.
Autentyczna historia pobytu autora w Astrachaniu w latach 1992-94, zakończonego próbą przemycenia trzech ton kawioru do Polski. Sensacyjna opowieść o tym, jak skomplikowana i ryzykowna operacja doprowadziła do bezpośredniej konfrontacji z potężną machiną służb specjalnych i rosyjsko-czeczeńską mafią. A w tle ówczesna Rosja, ale ukazana nie jako upadające wówczas mocarstwo, a jako naród. Prawdziwi ludzie z krwi i kości, ze specyficzną dla tej części świata mentalnością, o której tak naprawdę niewiele wiemy, z odmienną, niebanalną filozofią życia oraz całą gamą niekonwencjonalnych sposobów na przetrwanie w trudnej, wręcz brutalnej rzeczywistości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?