O, jaka piękna jest nasza religia! Zamiast zacieśniać serca, jak sądzi świat, wznosi je i uzdalnia do kochania, kochania miłością omal nieskończoną, sięgającą poza to śmiertelne życie!
Zawsze, cokolwiek Bóg mi zsyłał, podobało mi się tak bardzo, że gdybym miała wybierać, wybrałabym właśnie to, nawet jeśli otrzymane rzeczy wydawałyby mi się mniej dobre i mniej ładne niż te, które otrzymali inni.
Jak słodko pomagać Jezusowi naszymi drobnymi ofiarami, pomagać Mu w zbawianiu dusz, które odkupił za cenę swojej Krwi i które oczekują na naszą pomoc.
Pracujmy razem dla zbawienia dusz!
Prosi was o to
Mała Teresa
Przejmująca opowieść o życiu świętej Tereski od Dzieciątka Jezus ukazująca w ciepły, prosty i niepozbawiony humoru sposób drogę do świętości małej dziewczynki z Normandii, która od najmłodszych lat obdarzona była wielką wrażliwością religijną i marzyła o powołaniu zakonnym. Książkę tę można z powodzeniem polecić zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Najlepsze efekty przyniosłaby wspólna lektura w gronie rodzinnym.
Za zakrętem dzieje się wiele.Zakrętem życia także jest choroba.Ta książka to przede wszystkim zapisy istotnych rozmów z ludźmi,którzy trafili do tego domu Gościny Serca św. Teresy od Dzieciątka Jezusw Katowicach-Janowie. Spróbujmy zatem uchylić drzwiZdanie, które przychodziło mi do głowy podczas czytania tej książki, to: Spotkałam człowieka! A chodzi mi przede wszystkim o stosunek doktor Joli do ludzi, do każdej napotkanej osoby... Wiem, że nie ma takiej godziny, w której ten niezwykły lekarz nie wsiadłby do samochodu, nie ruszył na ratunek, nie bacząc na porę, znikające kilometry i własne samopoczucie. Bo hospicjum dla doktor Joli i ludzi, z którymi współpracuje, to nie tylko praca, miejsce, lecz przede wszystkim sposób życia. Wewnętrzna postawa: Miłosierdzie w najszerszym tego słowa znaczeniu (a tylko ono jest w stanie uratować zagubiony dziś świat).Antonina Krzysztoń wokalistka, poetka, kompozytorkaKiedy rozmyślam nad rozmowami z książki Za zakrętem, przychodzą mi na myśl słowa z dziewiątego rozdziału Łukaszowej Ewangelii: Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,24). To nie jest rada dla rozważnych, szukających bezpiecznej inwestycji. Zachowanie życia nie jest tu najwyższą wartością. Jezus zwraca uwagę słuchaczy, że pytanie zostało źle sformułowane, a na błędne pytanie nie można dać poprawnej odpowiedzi. Sens tego pouczenia jest jasny i brzmi: Nie martwcie się o zachowanie życia, szukajcie wartości wyższych.Te wywiady są trudne i użyteczne. Dobrze, że takie są.Prof. Maciej Bieniasz
Maria jest nastolatką, gdy jej chłopak żąda „dowodu miłości”. Trzydziestosekundowe doznanie niesie tragiczne konsekwencje. Wiele lat później kobieta trafia na terapię grupową, gdzie odsłania kulisy swojej traumy. To, co do tej pory wydawało się „tylko” tragedią, okazuje się przedsionkiem piekła. Piekła kobiet.
Wiktor to agresywny i pewny siebie mężczyzna. Na skutek bójki z policjantami trafia do aresztu, a następnie do ośrodka terapeutycznego. Tam odkrywa, że dotykające go problemy są konsekwencjami wyborów, których dokonał. A raczej: konsekwencjami odebrania wyboru kobietom.
„30 sekund” to powieść stanowiąca zapis doświadczeń współczesnych polskich kobiet. W książce pojawiają się autentyczne fragmenty listów od tych, które zapragnęły opowiedzieć światu swoje historie. Historie, które wydarzyły się naprawdę.
„Od 1993 roku doświadczamy kolejnych tragicznych wydarzeń, które są wypadkową panującego patriarchatu, «kompromisu» aborcyjnego, rządów Kościoła, przemocy domowej i ogólnego przyzwolenia na dyskryminację, gwałty, molestowanie. Dla przykładu przez cztery ostatnie lata żaden lubelski szpital nie przeprowadził choćby jednej legalnej aborcji. Za to w ciągu kilku miesięcy znaleziono jedenaścioro noworodków na śmietniku. Gdzie tu logika?” Sylwia Kubryńska
Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile.
Gdy okazuje się, że Gizelle jest ciężko chora, Lauren zabiera ją w ostatnią wspólną podróż. To ma być pasmo atrakcji i przyjemności, ale Lauren dobrze wie, że spełnieniem marzeń każdego psa jest po prostu miłość człowieka.
W XV wieku żyła niezwykła dziewczyna, Nawojka. Jej historia zaczęła się w starym dworze w Płomianach w dniu, w którym zniszczyła cenną, rodzinną pamiątkę.Po tym wydarzenia potoczyły się swoją koleją. A dokąd? Po szczęście. Tylko czy można je osiągnąć, wywracając swoje życie do góry nogami?
Jest 11 lipca 1897 roku. Trzej członkowie wyprawy odlatują wypełnionym wodorem balonem w stronę bieguna północnego. Trzydzieści trzy lata później zupełnym przypadkiem inna wyprawa natrafia na resztki ich ostatniego obozowiska na lodowcowej wyspie. W gęsto zapisanych dziennikach można przeczytać, że po kilku dniach w balonie musieli awaryjnie lądować pośrodku wielkiej kry i jak przez kolejne miesiące próbowali wrócić na stały ląd. Trzech mężczyzn o minimalnej wiedzy na temat Arktyki znalazło się w środku koszmaru.Przez niemal sto lat badacze Arktyki, dziennikarze i lekarze próbowali rozwiązać zagadkę: co tak naprawdę wydarzyło się na wyspie? Co spowodowało śmierć trzech członków ekspedycji? Mieli przecież dużo pożywienia, ciepłe ubrania, skrzynie z amunicją i broń.Bea Uusma, lekarka i pisarka, przekopuje archiwa i kolejne warstwy zamarzniętej ziemi w obszarach polarnych. Po kilku latach badań, dzięki paru znaleziskom, może wyeliminować kilka wcześniejszych teorii na temat śmierci mężczyzn. Udaje jej się uzbierać pieniądze, żeby zejść na ląd na Wyspie Białej. Prawda okaże się zaskakująca.Ekspedycja pełna kolorowych zdjęć, map, wykresów, skanów oryginalnych notatek to fascynująca podróż w czasie do niebezpiecznych rejonów Arktyki.Mari Beatrice Bea Uusma (ur. 1966), szwedzka pisarka, ilustratorka oraz lekarz. Uusma urodziła się i wychowała w Liding. W 1999 roku napisała i zilustrowała książkę dla dzieci o amerykańskim astronaucie Michaelu Collinsie. W połowie lat dziewięćdziesiątych zainteresowała ją Wyprawa balonowa Andrego z 1897 roku i postanowiła się dowiedzieć, co stało się z członkami ekspedycji. Badania te doprowadziły do napisania książki Ekspedycja, za którą w 2013 roku została wyróżniona prestiżową nagrodą Augustpriset. Przez kilka lat pracowała jako ilustrator, po czym zdała na medycynę, a dziś pracuje jako lekarz w Sztokholmie. Mówi, że jej wiedza medyczna okazała się niezwykle przydatna podczas pisania.
Oto kilka interesujących rekomendacji książki:
„Nam muzykom zdaje się, że najtrudniejszą rzeczą jaką nam przyjdzie robić będzie przetrwanie w pełnych rekinów wodach przemysłu muzycznego. Potem okazuje się, że są rzeczy trudniejsze, ale i piękniejsze: Bóg obdarza nas dziećmi. Potem odkrywa się najgorszy z możliwych scenariuszy: musisz walczyć z diabelskimi rekinami, jeździć po świecie i wychowywać dziecko – wszystko w tym samym czasie. Dodaj do tego narkotyki, rozwód, kilka milionów dolarów, a będziesz szczęśliwcem, jeśli ujdziesz z życiem. Ale co z dzieckiem? Brian zrobił coś, o czym rzadko da się usłyszeć: porzucił swoją kapelę, porzucił narkotyki i wychował swą córkę sam. Brzmi jak bajka? Cóż, właśnie wtedy robi się niedobrze. Z SZEROKO OTWARTYMI OCZAMI to książka surowa i szczera – trzeba to przeczytać”.
Nikki Sixx, Motley Crüe and Sixx:A.M.
„Nigdy nie poznałem kogoś takiego jak Brian. Nigdy. On jest tym, co mógłbym nazwać ludzkim wcieleniem enigmy – wielką zagadką. Nie chodzi o to, że on chce taki być. Świat heavy metalu ma swój własny image. Seks, dragi i rock &roll. I Brian, można powiedzieć, uosabia ten image. To jednak nasz własny mylny odbiór. Brian to do szpiku kości miły, dostępny, kochając człowiek, który przyjął miłość Jezusa i to zmieniło jego świat. Kiedy przeczytasz jego historię, może i Twój świat ulegnie zmianie”.
ScottHamilton, Złoty medalista olimpijski w jeździe figurowej na lodzie
„Są tacy, którzy nigdy nie opuszczają domu, nie wiedzą co kryje się za płotem. Są też tacy, którzy opuszczają dom kiedy tylko nadarza się sposobność i desperacko ruszają za zmianami, znikając z oczu. Są też ludzie, którzy potrzebują odejść z domu, by zrozumieć, że go potrzebują i nawzajem. Brian właśnie do nich należy. Jego droga prowadziła go z dala od domu, jednak powrócił tam, gdzie był potrzebny. Jako fan, cieszę się z tego powrotu”.
CoreyTaylor, autor i wokalista zespołów Slipknot i Stone Sour
Jeżeli planujesz założyć własną firmę, studiujesz nauki ekonomiczne, zarządzanie, prawo, marketing czy podobne kierunki, lub jesteś menedżerem w korporacji to dobrze zainwestowałeś, sięgając po tę książkę.
W odróżnieniu od wielu podobnych pozycji poradnikowych nie będę zanudzać teoretycznymi wywodami, nie będę przytaczać paragrafów i ustaw. Procedury urzędowe, wykłady profesorskie itp. pozostawmy na boku. Postaram się pokazać szereg zdarzeń i faktów zaczerpniętych z realiów biznesowego życia. Czysta praktyka, przykłady i wnioski. Taka treść, jak sądzę, pozwoli nam ugruntować pewne kanony postępowania, pewne prawidła, którymi przedsiębiorcy winni się kierować.
W codziennej pracy jestem doradcą i konsultantem biznesowym. Z racji mojego dość długiego, jak na polskie warunki, działania w prywatnym biznesie częstokroć spotykam się z prośbami, aby w pigułce przedstawić podstawy prowadzenia małej własnej firmy, zwykle usługowej.
Wykorzystując własne doświadczenia, zdarzenia, które wystąpiły w moich przedsiębiorstwach, ale również zaczerpnę z obserwacji cudzych zmagań, postaram się odpowiedzieć na pytanie, które często słyszę od moich klientów: „Chyba chcę prowadzić własny biznes. Nie mam pomysłu i nic nie wiem. Jak to zrobić?”
***
Krzysztof Olbrycht (ur. 1960) - przedsiębiorca, doradca, rolnik - plantator roślin energetycznych. Autor kilkudziesięciu publikacji o podatkach i przedsiębiorczości. Zdobywał doświadczenie w radach nadzorczych i zarządach kilkunastu spółek. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (zarządzanie) oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (finanse).
***
"Gorąco polecam książkę Krzysztofa Olbrychta pt. "Fortuny czar". Jako przedsiębiorca z dwudziestoletnim doświadczeniem chcę zaznaczyć, ze po jej przeczytaniu nauczyłem się o wiele więcej iż mogłem spodziewać się po bardzo intrygującym tytule."
- Paweł Nowak, październik 2016
Nie jestem kobietą z tej książki. Co najwyżej ją przypominam, tak jak może ją przypominać jakakolwiek kobieta naszych czasów, która żyje w pojedynkę, pracuje i myśli. Właśnie po to, żeby każda kobieta mogła się w niej rozpoznać, nie wyposażyłam jej w twarz, imię, adres, wiek […]. Nie formułuję żadnego przesłania, nie próbuję nawet rozwiązać problemów. Nie na tym polega zadanie pisarza. A poza tym, jakże bym mogła formułować jakieś przesłanie w książce będącej apoteozą wątpienia? Bohaterkę dręczą tysiące znaków zapytania, za każdym razem, kiedy jest przekonana o jednym, twierdzi również coś wręcz przeciwnego […].
Tak mówiła Oriana Fallaci z okazji wydania Listu do nienarodzonego dziecka, monologu kobiety, która oczekuje dziecka i uważa macierzyństwo nie za obowiązek, lecz za osobisty i odpowiedzialny wybór. Nie rezygnując z typowego dla siebie namiętnego tonu, autorka stawia pytania własnemu sumieniu, mierząc się z fundamentem kobiecej kondycji. Czy wystarczy pragnąć dziecka, żeby zmusić go do istnienia? Czy słusznie jest poświęcić gotowe już życie na rzecz życia, którego jeszcze nie ma? Książka idzie dalej niż dylematy dyskusji nad aborcją, zwróciła na siebie uwagę czytelników na całym świecie i jest dzisiaj uważana za klasyczną pozycję literacką.
Marzenia, batalie, wielkie miłości w niewydanych dotąd listach legendarnej dziennikarki.
„Pisanie jest dziwacznym procesem twórczym. Obsesją, rodzajem szaleństwa, ale tak właśnie jest”.
Korespondencja zebrana w książce Strach jest grzechem stanowi świadectwo życia kobiety, która zaznała takich samych udręk, jak inni. Kobiety rozdartej między pragnieniem niezależności a potrzebą znalezienia oparcia w innych, między przyjemnością, jaką daje pasjonująca praca, a lękiem, że obowiązki zawodowe pochłoną czas prywatny. Te listy są również nadzwyczajną lekcją sztuki pisania nawet wtedy, gdy zawierają tylko prośby o książki albo gdy jest w nich mowa o puszkach sardynek.
Oriana Fallaci nienawidziła pisania listów, bo kradły jej cenny czas niezbędny do pracy nad książkami. A jednak nikt bardziej od niej nie związał swojego nazwiska z epistolografią. Od czasów dziennikarskiego debiutu prowadziła intensywną korespondencję, publiczną i prywatną, z ważnymi politykami, ludźmi kultury, publicystami, od Andreottiego do Nenniego, od Ingrid Bergman do Shirley McLaine, od Henry’ego Kissingera do Fidela Castro. Za każdym razem list poprzedzały trzy, cztery brudnopisy, niemal zawsze podpisane, ponieważ pragnęła mieć jasne wyobrażenie o tym, co zobaczy jej rozmówca, kiedy otworzy kopertę. Brudnopisy przechowywała, aby zostawić jakiś ślad wymiany listów. Dzięki nadzwyczaj starannej archiwizacji prywatnych zapisków, spośród setek listów pisanych do przyjaciół i kolegów, rodziny i polityków, wybrano te najbardziej znaczące, które pozwoliły opowiedzieć życie Fallaci za pośrednictwem jej żywego głosu.
Oriana Fallaci (1929-2006), urodzona we Florencji, „jeden z najbardziej czytanych i kochanych autorów na świecie”, jak określił ją rektor Columbia College of Chicago, który przyznał jej doktorat honoris causa w dziedzinie literatury. Przeprowadziła wywiady z wielkimi tego świata i jako korespondentka wojenna śledziła najważniejsze konflikty naszych czasów, od Wietnamu po Bliski Wschód. Jej książki, tłumaczone są na całym świecie. W Polsce ukazały się m.in.: Penelopa na wojnie, Wściekłość i duma, Siła rozumu, Wywiad z samą sobą: Apokalipsa, Wywiad z historią, Wywiad z władzą, Inszallah, Podróż po Ameryce, List do nienarodzonego dziecka.
Urodził się w 1901 roku w Ołońcu na północy Imperium Rosyjskiego w Karelii. Polski nie było wtedy na mapach. Jednak mama Ludwika i tata Julian bardzo dbali, by Witold i jego rodzeństwo pamiętali, że są Polakami, i nie dali się wynarodowić. Gdy Witek podrósł i poszedł do szkoły w Wilnie, wstąpił też do drużyny skautów – przygotowywał się do walki z zaborcą, pilnie uczył się taktyki wojskowej, czytania map, hartował ciało i ćwiczył siłę woli. Wkładał w to całe serce.
Witold Pilecki zawsze powtarzał, że "jak coś robisz, rób dobrze".
Dlatego odważnie stanął do walki o niepodległość Polski w czasie pierwszej wojny światowej i podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Nie wahał się także wtedy, gdy ojczyzna potrzebowała go po raz kolejny – na pięknej karej klaczy Bajce ruszył na czele kawalerzystów bronić Polski przez wrogami w 1939 roku, a potem dobrowolnie został więźniem Oświęcimia – niemieckiego obozu śmierci. Choć było mu ciężko i ponosił porażki, walczył do końca.
Z tej książki dowiesz się, jak żył i o co walczył rotmistrz Witold Pilecki. Kim byli jego przodkowie? Jak spędzał wakacje u dziadków w Sukurczach? Co robił w Wilnie? Jaką tajną misje otrzymał od dowódców Armii Krajowej? W jaki sposób stał się bohaterem narodowym?
Wśród jego utworów wielką poczytnością cieszyły się znakomite eseje filozoficzno-przyrodnicze, w których dowiódł talentu wnikliwego obserwatora przyrody i umiejętności fascynującego jej opisywania. Dziś prezentujemy jego Inteligencję kwiatów.
Ciekawe jest zauważyć, ze po latach wracamy do identycznych obserwacji jak właśnie Maeterlinck, który pisze o swojej książce tak: Szkic mój nie ma zgoła aspiracji stania się podręcznikiem. Jedynie pragnę zwrócić uwagę na kilka interesujących rzeczy, jakie dzieją się tuż obok nas, w tym samym świecie, gdzie uważamy się z taką pychą za istoty uprzywilejowane. (…) Geniusz ziemi, będący prawdopodobnie zarazem geniuszem całego świata, zachowuje się w walce o byt podobnie do człowieka. Stosuje te same metody i posługuje się tą samą logiką. Osiąga cel środkami, jakich się imamy, idzie po omacku, waha się, zawraca, zaczyna po kilka razy jedno, dodaje szczegóły, eliminuje je, poznaje i naprawia błędy. Słowem, robi wszystko, co my byśmy robi na jego miejscu.
Poetycka elegancja stylu, filozoficzna głębia przekazu i ogromna wiedza przyrodnicza zawarta w Ukrytym życiu lasu zaprowadziły Haskella aż do finału Nagrody Pulitzera. Jego książka, obsypana nagrodami, ukazała się w wielu krajach na całym świecie. Przyjrzeć się z bliska maleńkim cudom natury, wsłuchać się w pieśń powstałą z pojedynczych dźwięków przyrody, wniknąć w las… Zapalony biolog David Haskell z wyczuciem i niezwykłym zamiłowaniem opowiada o dzikim lesie, a dokładniej o maleńkim jego wycinku, któremu cierpliwe przypatrywał się przez cały rok. W zebranych przez niego obserwacjach jak w soczewce ujawnia się złożona sieć procesów zachodzących w przyrodzie w kolejnych porach roku. Salamandra przemykająca po liściu, pierwszy wiosenny kwiat, traszka, świetliki, porosty i mchy – oto mikrokosmos pełen nieoczekiwanych tajemnic, las w swoich zadziwiających przejawach, a w tle pobrzmiewające pytanie o miejsce człowieka w świecie natury.
W latach 1946–1960 ze wsi do miasta przeniósł się co trzeci młody człowiek. Część z nich zasiliła rzesze niewykwalifikowanych pracowników fizycznych, dla wielu jednak przeprowadzka wiązała się z błyskawicznym awansem społecznym: zostali pracownikami administracji publicznej, zasilili kadry pedagogiczne czy wojskowe. "Każdy został człowiekiem" jest zapisem doświadczeń młodych ludzi urodzonych na wsi, których na początku lat 50. porwał urok nowej Polski. To swoista kronika ich sukcesów i porażek związanych ze zdobywaniem wykształcenia i świadomości politycznej, ze zmianą środowiska i ucieczką do miast w poszukiwaniu własnego miejsca w socjalistycznej rzeczywistości.
Punktem wyjścia tej niezwykłej reporterskiej opowieści jest monumentalne, dziewięciotomowe wydanie pamiętników młodzieży wiejskiej opatrzone wspólnym tytułem Młode pokolenie wsi Polski Ludowej, nadesłanych na konkurs ogłoszony w 1961 roku przez Związek Młodzieży Wiejskiej, Komitet Badań nad Kulturą Współczesną i Zakład Socjologii Wsi PAN oraz Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. Autor odnalazł inne dokumenty oraz krewnych ówczesnych aktywistów, poszerzając subiektywny i ocenzurowany obraz przedstawiony w konkursowych pracach o bezcenne źródła „z pierwszej ręki”.
"Każdy został człowiekiem" to pierwsza publikacja na temat tworzenia się świadomego klasowo pokolenia „okresu błędów i wypaczeń”, pokolenia, które mozolnie budowało od podstaw nowe powojenne państwo. To znakomity literacki przyczynek do toczącej się od lat dyskusji o chłopskim pochodzeniu w hierarchii społecznej. To także opowieść o pokoleniu naszych rodziców i dziadków, którzy jako pierwsza generacja w historii Polski zyskali szansę wyrwania się do „lepszego świata”.
Dowiedz się, jak życie uczynić sztuką.Pytanie jest proste, ale zasadnicze: co dodałeś do tego świata?Wybór krótkich utworów Jonathana Carrolla jest swoistą mapą po światach wyobraźni pisarza. Składają się na niego fragmenty autobiografii, spostrzeżenia na temat związków międzyludzkich i chwytane na gorąco codzienne zdarzenia. Bez względu na to, czy autor mówi o miłości, książkach, psach czy jedzeniu, zawsze odsłania przed nami kawałek siebie, zawsze jest otwarty na magiczne chwile, które przynosi życie.
Drugi tom (tom pierwszy 2016 r.) bardzo rozszerzonego wyboru dzienników Sándora Máraiego (1900–1989), jednego z najwybitniejszych dwudziestowiecznych pisarzy węgierskich. Pisanie dziennika autor Wyznań patrycjusza rozpoczął w 1943 roku i kontynuował aż do samobójczej śmierci w 1989. W „Czytelniku” ukazał się dotychczas jednotomowy wybór z tego niezwykle obszernego diariusza. Publikowany obecnie tom, obejmujący lata 1949–1956, stanowi drugą część nowej, pięciotomowej edycji. Dziennik Máraiego to dzieło intelektualisty, który w swoich notatkach zawarł refleksję nad światem, przemyślenia z lektur, ocenę socjologiczną i moralną współczesnych społeczeństw, namysł nad kondycją ludzką. Głębia myśli, bezwarunkowa uczciwość w ocenianiu otoczenia i siebie samego, błyskotliwość sformułowań, ironia i finezyjny dowcip – wszystko to nie pozwala oderwać się od lektury tej niezwykłej książki.
„Eksperyment Utopia” to prawdziwa opowieść o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby upadła nasza cywilizacja. To historia pewnej idei, która niepostrzeżenie wymyka się spod kontroli.
Twórca eksperymentu i jednocześnie jego ofiara, Dylan Evans, to ceniony brytyjski naukowiec i wykładowca akademicki, dziennikarz, filozof z doktoratem London School of Economics, w końcu – ekspert od sztucznej inteligencji. Jest autorem wielu książek naukowych z pogranicza antropologii społecznej, filozofii nauki i psychologii.
„Nie wierzyliśmy, że świat naprawdę się skończy. Przynajmniej na początku eksperymentu. To miała być jedynie symulacja. Naszym celem było dowiedzieć się, jak mogłoby wyglądać życie, gdyby nasza cywilizacja się zawaliła. Mieliśmy to sprawdzić, zachowując się tak, jakby to już się stało. Miał to być rodzaj wspólnego opowiadania historii, rozbudowana gra RPG. Był to bardzo mglisty plan, ale w tamtym czasie pomysł wydawał mi się bardzo przekonujący. Teraz, dwa lata później, był już tylko absurdalny.”
(fragment)
„Prawdziwym tematem książki są urojenia i depresja. Nawet jej struktura jest ciekawa: zamiast zaczynać od początku, od optymizmu i nadziei, Evans od razu wprowadza nas w świat szpitala psychiatrycznego, gdzie trafia złamany własnym postapokaliptycznym projektem.” – „The Guardian”
Wspomnienia z przeżycia, to jest z tego, jak przeżyła swoje, własne, osobiste wyzwania oraz z przeżywania historii spotkanych, wysłuchanych...
Ludzka, osobista prawda wciąga faktami i dramatami, a nade wszystko wrażliwością Pani Anny, bez której nie byłoby słuchania i opowiadania.
Jacek Siepsiak SJ
To książka o tym, jak dobrze mieć wspaniałą rodzinę, a przede wszystkim rodziców. Jakie to wielkie szczęście. Bo właśnie rodzice kształtują to, jacy jesteśmy, jacy będziemy, wpływają na to, jaki mamy charakter, upodobania, gust, w jakim środowisku się obracamy.
Pogadaliśmy jak stary z młodym, jak uczestnik pochodów pierwszomajowych z bywalcem Ikei i McDonalda.
Gadaliśmy o pierwszych prywatkach – adapter Bambino, pocztówki dźwiękowe z bazaru Różyckiego i cudem zdobyte płyty zachodnich wykonawców kontra era płyt CD i jakości HD. Gadaliśmy o samochodach, podróżach, ciuchach i pracy.
Te porównania są zaskakujące i czasem bardzo zabawne. Wyrastaliśmy w różnych epokach. W czasach PRL-u, wielkich zmian i zupełnie nowej Polski. Jaki był świat wtedy, a jak wygląda dziś? Przeżyliśmy całą epokę rozwoju technologii, od telefonów z tarczą i zdemolowanych budek telefonicznych po smartfony i tablety.
Pierwszy raz mogliśmy usiąść przy stole i opowiedzieć o tym, jacy byliśmy, jaką drogę przeszliśmy. Szczerze, w cztery oczy i bez żadnej ściemy. W tej książce piękne jest to, że jest do bólu prawdziwa i do bólu nasza. Dała nam też okazję do zbliżenia się, bo mężczyznom nie jest łatwo gadać o uczuciach. Właściwie stała się pretekstem do tego, żebyśmy wreszcie usiedli i pogadali jak facet z facetem, jak ojciec z synem.
Zygmunt Chajzer – ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie oraz Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat był dziennikarzem radiowej Jedynki, gospodarzem „Sygnałów dnia”, „Lata z Radiem” i „Czterech pór roku”, obecnie w Radiu Pogoda. W TVP1 prowadził „Wiadomości” i poranny program „Kawa czy herbata”. Był gospodarzem teleturniejów i programów rozrywkowych: „Idź na całość”, „Na zawsze razem”, „Grasz czy nie grasz”, „Gwiezdny cyrk”, „Moment prawdy” (Polsat), TeleGra”, „Chwila prawdy” i „Ananasy z mojej klasy” (TVN). Brał udział w programach „Gwiazdy tańczą na lodzie” i „Taniec z gwiazdami”. Jest zdobywcą dwóch Telekamer w kategorii „Rozrywka”. Od młodości grywa w siatkówkę. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za pracę w radiu.
Filip Chajzer – pracę dziennikarza zaczynał w „Super Expressie”, „Życiu Warszawy” i „Newsweeku”. Pracował w radiowej Trójce i Czwórce oraz Radiu Złote Przeboje. Był reporterem serwisu informacyjnego „Stolica” w TVN Warszawa. Od 2011 roku pracuje jako reporter w „Dzień Dobry TVN”. Prowadzi programy „Mali Giganci”, „Jak to się stało?”. Nagrodzony Wiktorem w kategorii „Odkrycie Roku 2013”. Doceniony przez jury MediaTorów statuetką w kategorii AkumulaTor. Obwołany osobowością roku 2014 przez czytelników magazynu Plejada.
„Święty i błazen” - to niepowtarzalna w swej szczerości rozmowa z ojcem Janem Górą przeprowadzona przez Jana Grzegorczyka, autora bestsellerowego cyklu o przypadkach księdza Grosera. Spowiedź dominikańskiego wizjonera przerywana jest wypowiedziami świadków jego życia. Człowiek, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy młodzieży dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników.
Góra był żywiołem, który budując swój wielki teatr, ranił i sam był. Jego „nielegalne” metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. „Zostawcie go, to co robi, jest Boże!”, usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go „niebiański immunitet”?
Góra miał potężne wsparcie w Janie Pawle II. Po śmierci Papieża postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po „21:37” . Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: „Jeden taki musi być”.
„Święty i błazen - Amen” to książka sprzed trzech lat, do której Jan Grzegorczyk dołożył kilkadziesiąt stron opisujących ostatnie miesiące życia oraz śmierć legendarnego dominikanina. Pozycja bogato ilustrowana, zawiera także nowe nieznane fotografie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?