Książka Henry’ego Frasera, który w wieku 17 lat uległ tragicznemu wypadkowi i został na całe życie przykuty do wózka; obecnie artysty i mówcy motywacyjnego. My, ludzie, jesteśmy znacznie bardziej kruchymi istotami, niż nam się wydaje. Los skierował Henry’ego Frasera na przerażające tory, do czego nie mógł się on w żaden sposób przygotować. Musiał na nowo odnaleźć drogę do życia, które warte jest tego, by je przeżyć, a czyniąc to, pokazał, jak niezwykła wytrwałość, siła i mądrość go cechują. Henry przekracza własne granice – te fizyczne i te umysłowe – w każdy możliwy sposób przewyższając oczekiwania poprzez zbieranie funduszy na sprawy dla niego ważne, a przede wszystkim tworzenie sztuki, która z każdym rysunkiem i obrazem staje się doskonalsza.
z przedmowy J. K. Rowling
Henry Fraser miał 17 lat, kiedy w wyniku tragicznego wypadku w jednej chwili zmieniło się niemal wszystko. Sparaliżowany od szyi w dół, Henry pokonał niewyobra¬żalne trudności, by znów móc korzystać z życia i nauczyć się nowego sposobu funkcjonowania.
W swojej książce Henry pisze o tym, jak w wyzwaniach, które stawiało przed nim życie, zawsze odnajdywał jakiś dar; jak uczył się przyjmować i akceptować zły obrót spraw oraz doszukiwać się pozytywnych aspektów każdej sytuacji. Jego filozofia życiowa opiera się na założeniu, że każdy dzień może być dobry. Małe wielkie rzeczy przemówią do każdego, kto zmaga się z jakimikolwiek przeciwnościami losu.
Małe wielkie rzeczy to przepiękna opowieść o wdzięczności oraz sile tkwiącej w każdym z nas – sile, która pokona największe trudności.
Dziś Henry jest brytyjskim artystą malującym za pomocą ust i mówcą motywacyjnym. Jego pierwsza wystawa indywidualna Z dnia na dzień odbyła się w czerwcu 2016 roku. Namalowany przez niego obraz zamieszczono na okładce „The Scrum“, dodatku do magazynu „The Times“. Został umieszczony na 7 miejscu listy najbardziej wpływowych osób niepełnosprawnych żyjących w Wielkiej Brytanii w 2017 roku – Power 100.
Czytając, widzę ich, jak idą. Obaj szczupli, lecz Andrzej lekko przygarbiony. Jerzy radosny, Andrzej zamyślony. Jeżeli nastąpiło zerwanie, to już sobie w tym zagrobnym spacerze wszystko wyjaśnili.
Chciałbym ich tak zapamiętać. Obydwu. Odchodzących, lecz nie odeszłych. Szczęśliwych, obłąkanych poezją. Z projektami na kolejne dni. Z teczkami kolejnych numeru pisma. Już nie `Orientacji`, już nie `Integracji`, może - `Przypomnień`? Mieli rację ironiści: z takim zapałem i zdolnościa budzili ruch wokół poezji - tylko oni!
Prof. dr hab. Marian Kisiel
Potrzebujemy większej i głębszej zmiany: musimy uruchomić nasze marzenia, przypomnieć sobie, po co nam wspólne państwo i zacząć je razem budować. Chcę Polski, w której nikt nie jest pozostawiony w tyle. Polska jest przecież dobrem wspólnym - musimy ją zatem uzdrowić! Nie ma już czasu - trzeba zacząć pisać nowy rozdział. Zróbmy to razem. Jestem gotowy. Robert Biedroń Robert Biedroń - prezydent Słupska w latach 2014-2018. Były poseł, ekspert ONZ, członek Kongresu Władz Lokalnych i Regionalnych Rady Europy. Były wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych. Fundator Instytutu Myśli Demokratycznej - centrum badań i dialogu społecznego, wspierającego rozwój kraju i budowę Polski demokratycznej, sprawiedliwej i praworządnej, wcześniej założyciel Instytutu Podkarpackiego. We wrześniu 2018 roku ogłosił budowanie ruchu progresywnego ruchu politycznego. Miłośnik zwierząt, czytania i biegania.
Factfulness: nawyk wygłaszania opinii w oparciu o niepodważalne fakty. Kiedy ktoś zadaje nam proste pytania na temat światowych trendów – np. jaki procent światowej populacji żyje w biedzie; dlaczego liczba ludności na świecie rośnie; jaki procent dziewcząt kończy szkołę podstawową – zwykle udzielamy błędnych odpowiedzi. I to do tego stopnia, że szympans, który wybiera je losowo, uzyskuje lepszy wynik od nauczycieli, dziennikarzy, laureatów nagrody Nobla czy też bankierów inwestycyjnych. W książce Factfulness profesor zdrowia międzynarodowego i wykładowca konferencji TED, Hans Rosling, wraz z dwoma wieloletnimi współpracownikami, Anną i Olem, proponują nowe, choć dość radykalne wyjaśnienie tego zjawiska. Opisują dziesięć instynktów, które zakłócają nasz punkt widzenia – począwszy od tendencji do podziału świata na dwa obozy („my” i „oni”), poprzez sposób, w jaki odbieramy informacje medialne (w których dominuje strach), a kończąc na tym, jak postrzegamy postęp (zwykle zakładamy, że wszystko idzie ku gorszemu). Okazuje się, że nasz świat pomimo swoich niedoskonałości, znajduje się w znacznie lepszym stanie niż się spodziewamy. Nie oznacza to, iż prawdziwe zagrożenia nie istnieją. Jednak gdy nieustannie martwimy się o wszystko, zamiast skupiać się na faktach i na ich podstawie budować sobie obraz świata, możemy nie zauważyć tego, co naprawdę nam zagraża. Inspirująca i rewolucyjna, pełna interesujących anegdot i poruszających historii. Factfulness jest książką, którą należy przeczytać, ponieważ zmieni ona twój sposób postrzegania świata.
„Po co światu mnich” to wywiad rzeka z ojcem Michałem Zioło, trapistą, który szczerze opowiada o tym, co się dzieje za klasztornym murem. Nieczęsto tego typu publikacje pojawiają się na polskim rynku wydawniczym. Trapiści to zakon o bardzo surowej regule życia. Mają kilkadziesiąt klasztorów na całym świecie, w których mieszka obecnie ok. 1600 mnichów. Zakonnicy rozpoczynają każdy dzień modlitwą o godz. 3.30 rano, żyją w milczeniu, nie opuszczają klasztoru, zachowują całoroczny post, utrzymują się z tego, co zarobią własną pracą. Michał Zioło jest w zakonie trapistów od 1995 roku, mieszka we wspólnocie Aiguebelle w Południowej Francji, wcześniej był dominikaninem, cenionym duszpasterzem, rekolekcjonistą i autorem książek. W rozmowie z Katarzyną Kolską i Romanem Bieleckim opowiada o codziennym życiu mnichów, modlitwie, pracy, samotności, o radzeniu sobie z różnymi pokusami, z oderwaniem od świata, tęsknotą. Nie ucieka przed trudnymi pytaniami, nie unika odpowiedzi. Pokazuje jaką wartość ma życie mnisze, które współczesnemu człowiekowi może się wydawać zupełnie bezużyteczne.
W domu niewoli jest jednym z najwybitniejszych w polskiej i światowej literaturze świadectw stalinowskich zbrodni. Autorka opisuje swoją ciernistą drogę wojenną – od aresztowania w pierwszych miesiącach sowieckiej okupacji polskich kresów, poprzez przesłuchania, tułaczkę po stalinowskich więzieniach, wywózkę do okrytego czarną sławą łagru w Workucie, niełatwą drogę wiodącą przez radzieckie kołchozy aż po amnestię i drogę do Armii gen. Władysława Andersa. Autorka daje obraz swojego doświadczenia, ale także losów licznych towarzyszek niedoli, kobiet różnych narodowości, które w bestialskich warunkach potrafiły zachować człowieczeństwo lub poddały się upodleniu. Autorka maluje wstrząsający portret zniewolonych ludzi, a równocześnie obnaża niewyobrażalne okrucieństwo oprawców i ich metody. Dzieło Beaty Obertyńskiej, napisane przez historię, krzywdę i cierpienie kobiet, daje obraz nieludzkiego systemu sowieckiego więziennictwa, jaki przekazali również Gustaw Herling-Grudziński w Innym świecie czy Aleksander Sołżenicyn w Archipelagu Gułag.
Kim jest brat Elia? To włoski zakonnik, wyjątkowo obdarowany przez Boga. Znany ze swoich mistycznych wizji, daru uzdrawiania i bilokacji, stygmatów, które otrzymuje – zwłaszcza podczas Triduum Paschalnego, przeżywając Mękę razem z Chrystusem.
Przeczytaj trzecią część biografii tego wielkiego stygmatyka – historię jego życia i doświadczeń wiary, niezwykłych spotkań z wiernymi, a także liczne świadectwa uzdrowień i cudów. Książka zawiera fotografie.
Polecamy również pozostałe książki poświęcone bratu Elii: Anioł ze stygmatami zatrzymał się w moim domu oraz Tajemnica światła. Brat Elia od Apostołów Bożych.
Autorka przedstawia dzieje modlitwy różańcowej oraz odkrywa tajemnice jej niezwykłej popularności na przestrzeni wieków. Jak powstała? Czy zawsze miała tę formę, którą dzisiaj znamy? W czym tkwi tajemnica tej modlitwy, która odmawiana jest każdego dnia na wszystkich kontynentach? Dlaczego ludzie tak odmiennych kultur i charakterów sięgają po paciorki i odmawiają słowa anielskiego pozdrowienia Maryi? Dlaczego Bóg tak wielkie obietnice złożył tym, którzy tej prostej modlitwie będą wierni?
Psychopaci to manipulatorzy. Osobnicy pozbawieni skrupułów. Niezdolni do skruchy.A co, gdyby się okazało, że z jednym z nich stanęliście na ślubnym kobiercu? Że osoba, z którą związaliście swoje życie, nigdy tak naprawdę nie istniała? Gdyby to wam przydarzyło się to, co przydarza się tylko innym?Jen kocha swojego męża Marco. Seksowny, zabawny, jest jej najlepszym przyjacielem. Jen czuje się przy nim jak prawdziwa księżniczka. Gdy na świat przychodzi ich dziecko, wydaje się, że cudowniej już być nie może. Trzy tygodnie później przez przypadek natrafia na mejl, którego nigdy miała nie przeczytać i który wywraca jej życie do góry nogami.Marco zarzeka się, że to zwykłe nieporozumienie, a Jen rozpaczliwie próbuje odbudować zaufanie do męża. Odkrywa jednak tyle kłamstw i dowodów niewierności, że nie mieści jej się to w głowie. Zamiast cieszyć się macierzyństwem, zdezorientowana i udręczona, resztkami sił próbuje dojść do prawdy. Obsesyjnie stara się znaleźć jakiś niezbity dowód, że to, co ją łączyło z Marco, nie jest tylko urojeniem, że nie popadła w obłęd. Stopniowo jej uparte i żmudne poszukiwania przynoszą szokujące, ale koniec końców wyzwalające odkrycie: Marco to podręcznikowy psychopata.Z raju do piekła to wstrząsająca i inspirująca opowieść o kobiecie, która znajduje w sobie zdumiewające pokłady siły, gdy wszystko, w co dotąd wierzyła, okazuje się ułudą.Jen Waite mieszka z córką w Maine. Zamierza ukończyć studia, by zostać dyplomowanym psychiatrą i pomagać osobom pragnącym wydostać się z toksycznych związków.
Pro memoria T.3: 1953-1956, Stefan Wyszyński, red. Iwona CzarcińskaKolejny, trzeci już tom prymasowskich pro memoria obejmuje trzy lata (25 września 1953 ? 28 października 1956). Wydawać się może, że w życiu 80-letniego człowieka to niezbyt długi okres. Ale lata uwięzienia kardynała, o których mowa w tym tomie, były istotne dla dalszego życia i posługi Prymasa Tysiąclecia i, jak wynika z lektury tekstu, ważne dla narodu i Kościoła katolickiego w Polsce po II wojnie światowej.Zarówno więzienne pro memoria kard. Stefana Wyszyńskiego, jak i teksty napisane przez niego w czasie odosobnienia ukazują go jako człowieka, który mimo zła, jakie go spotkało i jakiego doznał Kościół, ani przez chwilę nie przestaje wierzyć, że Bóg go prowadzi.Notatki księdza prymasa z okresu aresztowania, które prezentujemy w tomie trzecim, w zasadniczym kształcie ukazały się w książce Zapiski więzienne. Kardynał Wyszyński osobiście współpracował z redakcją w przygotowaniu tej pozycji do druku. Nie było to jednak wydanie krytyczne, nie zostało opatrzone przypisami. Autor wyraził zgodę na połączenie tekstu pro memoria z fragmentami zapisków duchowych z tzw. Kalendarzyka łaski. Zapiski więzienne wyszły dopiero po śmierci księdza prymasa. W tamtym czasie mogły ukazać się tylko poza Polską. Zostały opublikowane w Paryżu w 1982 r. przez wydawnictwo księży pallotynów ditions du Dialoque, Societ d?ditions Internationales, w serii ?Znaki Czasu? nr 42.W okresie stanu wojennego książka ukazała się w Polsce w drugim obiegu i była jedną z najpoczytniejszych pozycji. Nie sposób dzisiaj stwierdzić, ile miała wydań, ani w jakim nakładzie się ukazała. Wszystkie wydania były przedrukiem edycji francuskiej. Zapiski więzienne zostały również przetłumaczona na wiele języków obcych.
Reporter New York Times, Dave Itzkoff, stworzył fascynujący portret Robina Williamsa - jednego z najbardziej uwielbianych i jak się okazało, niezrozumianych artystów amerykańskich.
Robin Williams był wyjątkowo utalentowanym aktorem filmowym, teatralnym i dubingowym. Znany i podziwiany za występy zarówno w komediowych stand upach, jak i w bijących rekordy popularności na całym świecie filmach fabularnych. Jego kariera zaczęła się przełomową rolą w serialu “Mork & Mindy”. Serca widzów na całym świecie skradł występami w takich produkcjach, jak chociażby “Stowarzyszenie umarłych poetów”, “Pani Dubtfire”, czy “Good Morning Vietnam”. Rola w “Buntowniku z Wyboru” przyniosła mu Oscara. Choć był postrzegany przez kinomanów jako jeden z bardziej radosnych ludzi świata, popełnił samobójstwo.
Dave Itzkoff w rewelacyjnej biografii, pokazuje zarówno komiczny blask Williamsa, jak i skrzętnie zamaskowaną głęboką studnię sprzecznych emocji i zwątpienia. Kreśli pełnokrwisty portret człowieka, który silnie walczył z uzależnieniem i depresją, odkrywając nieznane dotąd fakty z jego życia. Aktor, poza depresją i uzależnieniem alkoholowym, zmagał się także z postępującymi parkinsonem, czy demencją. Ze swoich problemów często robił tematy występów tragikomicznych.
Autor książki czerpiąc z ponad setki oryginalnych wywiadów z rodziną, przyjaciółmi i współpracownikami Williamsa, a także z obszernych badań archiwalnych, stworzył biografię będącą świeżym i oryginalnym spojrzeniem na człowieka, którego twórczość poruszała miliony ludzi na całym świecie
Zebrane w jednym tomie klasyczne już opowiadania wybitnego taternika przed- i powojennego, Wawrzyńca Żuławskiego. Odkrywają przed czytelnikami sedno taternictwa i miłości do gór. Wskrzeszają lata, które odeszły w niepamięć. Pierwsze przejścia tatrzańskich ścian zimą i latem, pełne poświęcenia akcje ratunkowe, samotne włóczęgi wśród skalnych szczytów, schroniska z rodzinną atmosferą, braterstwo liny… Po lekturze opowiadań Żuławskiego chciałoby się, żeby te czasy wróciły.
Nowe wydanie wzbogacono niepublikowanymi zdjęciami z archiwum Żuławskiego oraz fotografiami znanego tatrzańskiego fotografa, Jana Sunderlanda. Zostało również opracowane tak, by współczesny czytelnik nie miał problemów ze zrozumieniem elementów z poprzedniej epoki.
Każdy dzień ks. Jarosława Cieleckiego wypełnia pasja głoszenia Ewangelii. Jego parafią jest samochód, a przewodnikiem – św. Szarbel. Uczył się od prawdziwych mistrzów: był bliskim współpracownikiem słynnego świadka Fatimy, bp. Pawła Hnilicy i przyjacielem o. Gabriele’a Amortha. Dzięki pracy w Watykanie był blisko św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, których codzienne przeżywanie wiary wywarło na niego wielki wpływ.
W szczerej rozmowie opowiada Tomaszowi P. Terlikowskiemu o dwudziestu pięciu latach kapłańskiego życia, w trakcie których Bóg nieustannie zaskakiwał go pomysłowością. To historie cudów i niezwykłych zdarzeń nierzadko z pogranicza życia i śmierci. To opowieść człowieka, który codziennie pyta: „Jezu, co dzisiaj dla mnie przygotowałeś?”.
W pędzie ku zniszczeniu świata
Historia przyspiesza, prowadząc nas do ostatecznej katastrofy. Tylko wtedy, gdy to zrozumiemy, możemy spróbować uniknąć całkowitego zniszczenia.
Taką tezę stawia René Girard, wizjoner, jeden z największych europejskich myślicieli, dyskutując z Benoîtem Chantre’em nad niedokończonym dziełem Clausewitza O wojnie. Koniec jest bliski. Dotąd jednak byliśmy ślepi na to, co faktycznie do niego prowadzi.
Głównym tematem książki, jak ujmuje to sam Girard, jest realna możliwość końca Europy, świata Zachodu i świata jako całości. Na przyjęcie tych słów znakomicie przygotowuje szkic o. Jana Andrzeja Kłoczowskiego, pokazujący rewolucyjny charakter myśli francuskiego antropologa oraz inspirujący do dyskusji. Jak pisze autor wstępu: Może jeszcze porozmawiamy, zanim czas się skończy? Na razie warto poczytać.
To najbardziej przejmująca, najbardziej bolesna z książek Girarda.
Taka, która nie pozostawia żadnych złudzeń co do natury człowieczeństwa i kształtowanego przez nas świata. Świata opartego na naśladowczej przemocy, spętanego przez zło. Słowa Girarda, pochylonego z całą możliwą interpretacyjną – więc moralną – czujnością nad dziełem Clausewitza, są kamienne, są twarde. prof. Zbigniew Mikołejko
René Girard (1923-2015) – francuski filozof, antropolog kultury, twórca teorii mimetycznej. Napisał m.in. Sacrum i przemoc, Kozioł ofiarny, Początki kultury, Achever Clausewitz.
Roberto Saviano po raz kolejny penetruje rzeczywistość, która od zawsze stanowi centrum jego zainteresowania, i umieszcza w niej swoich fikcyjnych bohaterów, oddając czytelnikom do rąk przejmującą opowieść o przemocy i bezsilności, okrucieństwie i niewinności.
Słowo paranza ma związek z morzem. Zwykło się nim nazywać łodzie, z których łowi się nocą ryby, wabiąc je silnym sztucznym światłem. Chłopcy z Forcelli, niesławnej dzielnicy Neapolu, podobnie jak paranze na morzu, przemierzają miasto, polując na ludzi i znacząc teren. Jednocześnie jednak, omamieni złudnym blaskiem pieniędzy i władzy, sami są jak ryby, które raz złapane w sieć, trzepoczą się w niej, jeszcze pełne życia, ale już bliskie śmierci.
„Z przejmującą szczerością, która cechuje prawdziwych pisarzy, Saviano opowiada historię o zawziętym i smutnym sercu Neapolu”. Elena Ferrante
Dziesięciu chłopców pędzi na skuterach pod prąd wąskimi uliczkami Neapolu. Zamierzają podporządkować sobie miasto. Mają po piętnaście lat, normalne rodziny i niewinne ksywy: Maharadża, Śnięta Ryba, Ząbek, Lollipop, Dron. Noszą markowe buty, tatuują sobie na skórze imiona dziewcząt.
To nieletni przestępcy świadomi, że nie mają przyszłości. Nie boją się więzienia ani śmierci, bo uznali, że jedyna ich szansa to postawić życie na jedną kartę, i to jak najwcześniej. Wiedzą, że „pieniądze mają ci, którzy je sobie biorą, nie ci, co czekają aż ktoś im je da”, wyruszają więc w miasto na swoich skuterach, by zdobyć pieniądze i, przede wszystkim, władzę.
Książka opowiada o tym, jak młodociany gang powiązany z kamorrą, paranza – jak w dialekcie neapolitańskim nazywa się takie grupy ogniowe, pod dowództwem swego nastoletniego Nicolasa Fiorilla, zdobywa sobie pozycję w kryminalnej hierarchii miasta. Strzelać uczą się na dachach domów, celując do anten satelitarnych z kałasznikowów i pistoletów półautomatycznych. Potem schodzą na ulice i sieją strach z wysokości siodełek swoich skuterów. Stopniowo obejmują kontrolę nad całymi dzielnicami, wygrywając rywalizację z innymi gangami i dogadując się ze starymi bossami, którzy najlepsze czasy mają już za sobą.
Najmłodsza Polka z Koroną Ziemi!
Wszystko zaczęło się w 2011 roku - Miłka Raulin, mając już na koncie zdobyty Mont Blanc, postanowiła wspiąć się na wszystkie najwyższe wierzchołki kontynentów. Tak powstał projekt "Siła marzeń - Korona Ziemi", który Miłka realizowała konsekwentnie przez siedem lat. 22 maja 2018 roku ukończyła swój plan, gdy stanęła na szczycie Mount Everestu.
Ta książka jest opowieścią o długiej wyprawie po marzenia - wyprawie realizowanej z perspektywy matki pracującej na pełnym etacie. Mówi o tym, jak zaczął się ten "wysokogórski romans" i jak wykonać z powodzeniem szalony projekt, dysponując jedynie dwudziestoma sześcioma dniami urlopu. Pasja do przygód i dalekich wypraw przeplata się w książce z trudnościami życia codziennego. Przeczytacie więc także o górskich kłopotach i lekcjach z nich płynących. O podejmowaniu życiowych decyzji, samotnym macierzyństwie, utracie pracy. O drugiej stronie medalu i rachunku, jaki trzeba zapłacić, podejmując każde wyzwanie.
Przed wszystkim jednak jest to książka o wielkiej sile marzeń - o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, nie do spełnienia i że zawsze warto mimo przeciwności dążyć do wymarzonego celu!
"Gorąco wierzę, że moja historia przekona Was do tego, byście odkrywali swoją Siłę Marzeń i już dziś rozpoczęli podróż do upragnionego celu, nie mając wprawdzie w plecaku czasu i gotówki, ale niosąc w nim wielkie chęci i wiarę. Wiarę, że się uda! Świat jest bowiem ogromny i hojny. Zadba o to, by niczego Wam nie zabrakło, i podeśle wszystko, czego potrzebujecie, pod warunkiem że tak właśnie będziecie o nim myśleć."
Miłka
O autorze
Miłka Raulin jest szczęśliwą mama dwunastoletniego Jeremiego. Z wykształcenia i zawodu jest magistrem inżynierem trakcji elektrycznej. Z zamiłowania podróżniczką, miłośniczką wspinaczki wysokogórskiej i szybownictwa. Projekt „Siła marzeń – Korona Ziemi” realizowała konsekwentnie przez siedem lat. Po zdobyciu Everestu Miłka Raulin jest obecnie najmłodszą i jednocześnie dziesiątą Polką oraz pierwszą Gdynianką i Kaszubką, która zdobyła najwyższe szczyty wszystkich kontynentów.
Cyfryzacja wszystkiego jest wszechobecna. Jako „cyfrowi ludzie” żyjemy w czasach czwartej rewolucji. Pierwszą było powstanie człowieka, drugą rozwój cywilizacyjny, a trzecią globalizacja handlu. Czwarta rewolucja to cyfryzacja. Technologie cyfrowe całkowicie zmieniły jak się komunikujemy, pracujemy, kupujemy i sprzedajemy oraz spędzamy czas wolny. Największe zmiany dokonały się i nadal dokonują w gospodarce. Cyfryzacja zmusza firmy do tworzenia i błyskawicznego wdrażania innowacyjnych modeli biznesowych. Internet całkowicie zmienił relacje firm z klientami. Sztuczna inteligencja, na dobre i złe, na trwałe wdarła się do świata biznesu. A to dopiero początek czwartej rewolucji, „naszej rewolucji cyfrowych ludzi”.
Tak twierdzi autor książki, Chris Skinner, założyciel europejskiej sieci profesjonalistów w dziedzinie finansów o nazwie the Financial Services Club, komentator gospodarczy BBC News, Sky News oraz Bloomberga, autor głośnych książek o wpływie cyfryzacji na sektor bankowy i finansowy, mówca publiczny i konsultant porównywany pod względem wpływu na decyzje firm z takimi sławami jak Gary Hamel czy Michael Porter. W swojej najnowszej książce Skinner dużo miejsca poświęca m.in. eksplozji firm typu FinTech. Ponieważ Skinner wiele czasu spędza w Azji, w książce znajduje się kapitalne studium przypadku chińskiej firmy FinTech o nazwie Ant Financial należącej do Grupy Alibaba. Ta powstała w 2014 r. firma jest obecnie wyceniana na 150 mld dolarów!
Czwarta rewolucja umożliwia błyskawiczne tworzenie bogactwa, ale równie szybko potrafi zniszczyć tradycyjne firmy. Skutki tych procesów są dla nas wszystkich coraz bardziej i coraz szybciej odczuwalne. „Cyfrowi ludzie” nie mają gdzie się schować przed skutkami cyfrowej rewolucji. Jedyne co mogą zrobić, to się dostosować. Książka opisuje, jak mogą to zrobić.
Lech Mucha, chirurg z wieloletnim stażem, w tej zupełnie niezwykłej książce postanowił podzielić się z czytelnikami opowieściami z pierwszej linii frontu codziennej walki o życie i zdrowie pacjentów. Walkę tę toczy nie w luksusowych salach operacyjnych, znanych z popularnych seriali, lecz naprawdę w warunkach pola bitwy, bo w zwykłym szpitalu powiatowym. Mimo takich niefilmowych realiów historie, które opowiada, z pewnością mogłyby się stać scenariuszem zarówno na trzymający w napięciu thriller, wzruszający film obyczajowy, jak i znakomitą komedię.
Chirurdzy to jednak nie tylko zbiór świetnie napisanych opowieści i przezabawnych anegdot. Każdy rozdział autor kończy zestawem ciekawostek z historii medycyny, a także fachowych wskazówek, jak poradzić sobie z sytuacjami zagrażającymi zdrowiu i życiu, śmiesznymi tylko wtedy, gdy mają szczęśliwe zakończenie.
Książka – którą przekazujemy w ręce czytelników z przekonaniem, że jej lektura będzie naprawdę wciągająca – to również piękne świadectwo wiary i budzącej szacunek postawy lekarza, który otrzymany od Boga talent dzięki swej ciężkiej pracy codziennie pomnaża, z poświęceniem wprowadzając w życie słowa z ewangelii św. Mateusza: „I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych”.
Lech Mucha – absolwent Śląskiej Akademii Medycznej, specjalista chirurgii ogólnej. Doświadczenie zawodowe zdobywał w szpitalach w Zabrzu, Pyskowicach i Bytomiu. Poza salą operacyjną motocyklista, bloger i publicysta dwutygodnika „Polska Niepodległa”. Od 25 lat szczęśliwy mąż, a także ojciec dwójki dorosłych już dzieci.
Książka jest zapisem losów polskich dzieci, które w czasie II wojny światowej padły ofiarą zaplanowanej już w 1938 roku przez Reichsführera-SS Heinricha Himmlera akcji rabunku i bezwzględnej germanizacji.
Uprowadzane przemocą i często z użyciem podstępu były kierowane na badania, a następnie do specjalnych ośrodków. Tam niszczono ich oryginalne metryki urodzenia i zastępowano je nowymi, zmieniano nazwiska na niemieckie, a także dokonywano wstępnej germanizacji.
Selekcji dokonywali niemieccy lekarze. Mierzyli rozstaw oczu i wielkość nosa, badali kształt czaszki. Sprawdzali, czy cechy fizyczne i osobowe kwalifikują je do „rasy panów”. Dzieci, które nie spełniały oczekiwań, były odsyłane lub „likwidowane”.
Zacierano wszelkie ślady pochodzenia. Nazistowscy urzędnicy czynili to tak skutecznie, że dziesiątki tysięcy ofiar zbrodniczej polityki nigdy nie odkryły swojej prawdziwej tożsamości.
Według szacunków, w czasie okupacji około 200 tys. polskich dzieci padło ofiarą tej akcji, uznanej przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za zbrodnię ludobójstwa. Z tej liczby udało się odnaleźć po wojnie zaledwie 30 tys. osób. Również konferencja UNESCO z 1948 w Szwajcarii uznała proceder rabunku i eksterminacji dzieci za zbrodnię przeciwko ludzkości.
Dzieci, które przeżyły, opowiadają po latach swoje historie: jak odkrywały prawdę? jaki to miało wpływ na ich dorosłe życie? Czy odnalazły swoje rodziny? Książka porusza wiele nieznanych dotąd wątków, jak choćby losy zrabowanych dzieci polskich robotnic wywiezionych do Niemiec. Pozwala tez spojrzeć na poszczególne opowieści z perspektywy psychologicznej i historycznej.
Jaś ma pięć lat, gdy wybucha wojna. Zostaje uznany za „rasowego” i staje się Niemcem. Najpierw Johannem Dobermannem, potem Hansem Gluckiem.
(...)
Z Maksem w domu jest 60-70 dzieci. Wszystkie polskie. Ale nikt po polsku nie mówi. Jest zakaz. Chłopiec wierzy, że jest Niemcem. Mówi po niemiecku, chodzi do niemieckiej szkoły, śpiewa niemiecki hymn.
- fragmenty książki
WYDANIE SPECJALNE Z ILUSTRACJAMI AUTORKI
I jak się czuję? Jak się czuję? Jakby ktoś mnie wysmarował błotem i smołą i wrzucił na dno studni.
Taka karma – kto zadzierał z rzeczywistością i od niej uciekał, ten potem musi zapłacić. Jestem przerażona, bo domyślałam się, że to ucieczka przed samotnością, a teraz samotność kładzie się przede mną, rozściela się i pokazuje, i dokazuje.
/fragment/
Bohaterka Małgorzaty Halber jest naga. Pisze bez krygowania się, bez masek, z bolesną, brutalną szczerością.
Chciałem sięgnąć po kielicha, przeczytałem parę stron i mi przeszło.
Łukasz Orbitowski
Ta książka jest blisko nas, czy tego chcemy czy nie. Bo to nie jest historia o alkoholu, ale o zdzieraniu warstw, żeby przedrzeć się do siebie.
To relacja bardzo intymna, a jednocześnie czujny zapis tego, jak pijanym krajem jest Polska, jak wiele zmienia odstawienie, w jaki niepokój wprowadza innych i z jakim niezrozumieniem się spotyka. Po tej książce inaczej patrzę na osoby, które rozwiązują krzyżówki.
Anna Cieplak
Małgorzata Halber bez wytchnienia zadaje pytanie: czemu nikt – rodzice, szkoła – nas tego nie uczą? Dlaczego tak trudno mówić o emocjach, przyznawać się do nich, skąd ten wszechogarniający wstyd? Autorka zastosowała w swojej książce magiczną metodę: postawiła na radykalną odwagę i szczerość, przez co czytając Najgorszego…, trudno mi było uciec przed poczuciem, że to też książka o mnie. Podziwiam Małgosię za tę odwagę i jestem jej za nią wdzięczna.
Anna Smolar
Książka Roku wg czytelników portalu Lubimyczytac.pl
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?