Kim był Szaweł, zanim stał się apostołem? Czym w istocie mógł być moment jego nawrócenia? Oto kolejna po To ja, Judasz nieoczywista biografia autorstwa Tomasza P. Terlikowskiego.Autor widzi Pawła z Tarsu nie jako postać graniczną, oddzielającą chrześcijaństwo od judaizmu. Przeciwnie - postrzega go jako ogniwo łączące dwie wielkie religie. Apostoł Paweł sam siebie opisywał bowiem jako faryzeusza i pobożnego żyda. Czy wobec tego był dla judaizmu tym, kim dla katolicyzmu stał się Marcin Luter - reformatorem, który wbrew własnym zamierzeniom położył fundamenty pod nową wspólnotę religijną?"Napisałem książkę o Szawle, by pokazać człowieka, który od wiary w Torę i posłuszeństwo przeszedł do wiary w miłość i łaskę" - wyznaje Terlikowski.Od dzieciństwa w wielokulturowym Tarsie (teren dzisiejszej Turcji), przez studia religijne w Jerozolimie i działalność apostolską aż po aresztowanie i męczeńską śmierć w Rzymie. Podobnie jak w biografii Judasza, tak i tutaj autor przegląda się w życiorysie postaci niejednoznacznej i ważnej dla historii chrześcijaństwa, a rozważania na jej temat pozwalają mu rozwijać i pogłębiać własną duchowość.
Absolutnie unikatowa publikacja naukowa, która opisuje dramatyczne losy słowiańskiej ludności we wczesnym średniowieczu, stojące za genezą powstania państwa polskiego. Obraz dziejów powstania Polski jako niezależnego państwa jest w znacznej mierze zafałszowany. W ich opisie nie podnosi się logicznego wniosku, jaki można wyciągnąć z rysującego się ze źródeł oglądu ówczesnej sytuacji, że państwo polskie powstało, by powstrzymać trwające na terenach słowiańszczyzny w okresie wczesnego średniowiecza gigantyczne polowanie na niewolników. Ten zapomniany handel żywym towarem prowadzili żydowscy kupcy, tzw. radanici, przy współpracy władców germańskich, ruskich i czeskich. Odbiorcą niewolników były zaś kraje islamskie leżące zarówno na zachód, jak i na wschód od Polski. Mało tego, by ukryć przykrą prawdę, że pierwszymi Żydami, jacy pojawili się na terenach polskich, byli handlarze niewolnikami, udział w tym handlu niektórzy autorzy zaczynają przypisywać także pierwszym Piastom, mimo braku jakiegokolwiek źródła na ten temat. Wystarczy wrzucić sobie w wyszukiwarkę hasło obozy koncentracyjne Piastów, by zobaczyć, jak ten fałsz, mający na celu zmazanie prawdziwego obrazu sytuacji historycznej, jest szeroko rozpowszechniony. W tym kontekście prezentujemy Państu pierwszą monografię na temat historii niewolnictwa Słowian autorstwa Tomasza Szkopka, który zgromadził wszystkie dostępne na ten temat informacje.
"Groch z powidłem" to książka, która nie porządkuje chaosu - ona go odsłania. Jest próbą literackiego zapisu przeżyć osoby chorej psychicznie, która mimo diagnozy pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie. Autorka świadomie rezygnuje z jednej, spójnej narracji. Zamiast niej pojawia się wielogłos: mieszają się style, gatunki i formy, tak jak mieszają się myśli, emocje i stany osoby zagubionej, próbującej nazwać samą siebie. Ten pozorny nieład nie jest błędem - jest kluczem. Oddaje wewnętrzny bałagan, niepewność, fragmentaryczność prawdy o sobie, którą można ujawnić tylko trochę, bo cała byłaby zbyt trudna, zbyt ciężka, może zbyt prawdziwa. To zapis intymny, momentami nieporadny, ale właśnie dlatego autentyczny. "Groch z powidłem" pokazuje, że choroba psychiczna nie odbiera głosu, wrażliwości ani ambicji. To książka o próbie zrozumienia siebie, o prawie do mówienia własnym językiem i o tym, że nawet w chaosie można odnaleźć sens, coś zbudować i bardzo dużo w życiu osiągnąć.
LOSY TRZECH POKOLEŃ KOBIET OSNUTE WOKÓŁ HISTORII PORUSZAJĄCEGO LISTU I PRÓB ODNALEZIENIA OSOBY, DO KTÓREJ MIAŁ DOTRZEĆ. INSPIROWANA PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI OPOWIEŚĆ O RÓŻNYCH FORMACH MIŁOŚCI MACIERZYŃSKIEJ I KOBIETACH, KTÓRE POŚWIĘCIŁY WIELE, BY ICH CÓRKI I WNUCZKI MIAŁY PRAWO WYBORU. Rok 2017. W antykwariacie, w którym pracuje, Angela Creighton znajduje stary list. Wyznanie kobiety skierowane do adoptowanej córki jest tak poruszające, że Angela postanawia odnaleźć adresatkę. Nie jest to jednak proste, bo opisane w liście wydarzenia miały miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej. Rok 1980. Nancy Mitchell wychodzi za mąż za mężczyznę, którego kocha. Jej szczęście burzy jednak odkrycie rodzinnej tajemnicy. To wtedy zaczyna działać w kanadyjskiej tajnej siatce pomagającej kobietom w ciąży, które nie mogą urodzić dziecka. Wystarczy, że zadzwonią i zapytają o Jane. Rok 1971. Ewelyn i Maggie trafiają do Domu Świętej Agnieszki, umieszczone tam przez własne rodziny. Obie są w ciąży, a ich dzieci mają trafić do adopcji. Połączone wspólnym cierpieniem zaprzyjaźniają się i każda z nich na swój sposób znajdzie wyjście z beznadziejnej sytuacji. Jedna napisze list do swojej córki. Kiedy ludzie pytają mnie: „A więc o czym jest twoja książka?”, w pierwszej chwili zawsze mam ochotę odpowiedzieć: „O aborcji”. Ale to nieprawda. „Szukając Jane” jest powieścią o macierzyństwie. O pragnieniu bycia matką, o niechęci do bycia matką i o wszystkich odcieniach szarości między jednym a drugim. - Heather Marshall (fragment posłowia) 27 tygodni na kanadyjskiej liście bestsellerów. Finalistka GoodReads Choice Award w dwóch kategoriach: powieść historyczna i debiut. Książka nagrodzona Awards for Debut and Historical Fiction 2023. Sprzedane prawa do ekranizacji telewizyjnej. Powieść oparta na prawdziwej historii feministycznego kolektywu o kryptonimie „Jane” – podziemnej organizacji aborcyjnej, która działała na początku lat 70. aż do momentu zalegalizowania aborcji. Autorka przybliża bulwersujące fakty z historii Kanady, której tematykę docenią z pewnością czytelnicy ceniący talent francuskiej noblistki Annie Ernaux oraz fani prozy Emmy Donoghue. „Szukając Jane” to przenikliwa, ważna i pięknie napisana powieść o wyborach, których wciąż dokonujemy i o ich trudnych do przewidzenia skutkach – a także nieustannie aktualne przypomnienie trudnej drogi, którą kobiety musiały przejść nie tak dawno temu. - Kristin Harmel, autorka bestsellera „Księga utraconych imion” Napisana z wrażliwością i współczuciem powieść o niszczycielskich konsekwencjach odmawiania kobietom autonomii w decydowaniu o ich własnych ciałach. - „Kirkus Reviews”
Weź coś nawiń. Każdy z nas jest stworzony do wielkich rzeczyWyobraź sobie życie, w którym spełniasz marzenia i realizujesz swoje celeNazywam się Piotr "Edzio" Bylina. Możesz mnie znać ze sceny freestyle'owej, kojarzyć z TikToka, YouTube'a, Instagrama albo skądinąd. Fakt, że sporo mnie w sieci i nie tylko... Dobra, coraz częściej słyszę, że wyskakuję z każdej lodówki. Ale uwierz nie zawsze tak było.Byłem zwyczajnym dzieciakiem z Gdańska. Miałem marzenie, ale jego realizacja wymagała przejścia dłuższej drogi, niż mogłoby sie wydawać, bo zaczynałem z pułapu osoby skazywanej na porażkę, niemającej predyspozycji do osiągnięcia sukcesu w wymarzonej dziedzinie, w której nie dawano mi żadnych szans. Mierzyłem sie z przeciwnościami w domu, w moim otoczeniu, wśród publiczności, konkurencji czy w internecie. Chociaż osiągałem sukcesy, to potem je zaprzepaszczałem, i wielokrotnie nosiłem sie z zamiarem porzucenia tej drogi. Upadałem, wstawałem i próbowałem ponownie. A także oczywiście robiłem to, co robią wszyscy obserwowałem innych, tych, którzy osiągali sukces, i zastanawiałem się, czego mi brakuje, by dołączyć do tego grona. Oni żyli przecież moim wymarzonym życiem. Tylko wiesz co? Każdy z nas jest stworzony do wielkich rzeczy.Mówię Ci to z perspektywy gościa, który zaliczył w życiu wszystkie etapy prowadzące do sukcesu i wie, jak go osiągnąć. Chciałbym przybliżyć Ci moją drogę i podpowiedzieć, co robić, by wyruszyć we własną podróż. Opowiem Ci o poczuciu sensu, celu, sprawczości. O uczuciu spełnienia i satysfakcji z własnych osiągnięć. O tym, że warto podjąć wyzwanie, odważyć się i zacząć realizować własne marzenia to o wiele fajniejsze niż siedzenie przed ekranem i patrzenie na tych, którzy się odważyli, wstali z kanapy i ze swojej pasji uczynili sposób na życie.To co, ruszamy?
Księga pamiątkowa przygotowana dla uhonorowania jubileuszu 80. urodzin zmarłego w 2025 roku Profesora Władysława Duczko.
Władysław Duczko, wybitny polski archeolog pracujący w Szwecji i w Polsce, zajmował się przede wszystkim dziejami i sztuką wczesnośredniowiecznej Skandynawii, Europy Środkowo-Wschodniej oraz Bizancjum. Prowadził badania wykopaliskowe w najważniejszych ośrodkach wczesnośredniowiecznej Szwecji (Birka, Stara Uppsala). Wykładał na Uniwersytecie Uppsalskim, był członkiem Birkakommité opracowującego i publikującego zabytki z Birki. Prowadził badania nad pochodzeniem srebra w przedmiotach ze skarbów wczesnośredniowiecznych znajdowanych na terenie Polski oraz nad technologiami wyrobu ozdób zachodniosłowiańskich ze skarbów polskich i skandynawskich. Był autorem licznych publikacji, w tym klasycznej pozycji „Ruś wikingów”.
Zainteresowania naukowe Profesora były szerokie, sięgały od Bizancjum i wczesnego średniowiecza również ku antropologii czy archeologii współczesności. Podobnie szeroki zakres obejmują teksty poświęcone jego pamięci, przygotowane przez kolegów i współpracowników.
Księga zawiera też obszerną biografię naukową prof. Duczko wraz z bibliografią jego prac oraz dwa niepublikowane teksty samego profesora (fragment wywiadu przeprowadzonego w 2023 roku z okazji siedemdziesięciolecia IAE PAN, z którym profesor był związany, i wykład wygłoszony przez niego w 2019 roku na Uniwersytecie Rzeszowskim). W krótkiej części wspomnieniowej rodzina, przyjaciele i uczniowie wspominają profesora nie tylko jako wybitnego naukowca i mentora, lecz także jako niezwykłego, pełnego ciepła człowieka, który żył pełnią życia.
******
In the circle of archaeology, history, anthropology… Professor Władysław Duczko in memoriam
A commemorative book, prepared to honor the 80th birthday of Professor Władysław Duczko, a distinguished Polish archaeologist working in Sweden and Poland, who passed away in 2025. The texts, authored by the professor's colleagues and associates, cover a wide range of his scholarly interests, from early medieval Scandinavia, the history of Central and Eastern Europe, and Byzantium, through the study of silver ornaments and treasures, to contemporary archaeology. The book also contains a comprehensive scholarly biography of Professor Duczko, along with a bibliography of his works, two unpublished texts by the professor himself, and some memories of him by family, friends and students.
Gdy słyszysz diagnozę: nowotwór, wszystko nagle zmienia znaczenie. Patrycja Bereznowska - rekordzistka świata w biegu 48-godzinnym - robi jednak coś, czego nikt się nie spodziewa. Zamiast się zatrzymać, postanawia stanąć na starcie jeszcze raz. Być może po raz ostatni.Ostatni bieg to poruszająca, prawdziwa historia o sile i kruchości człowieka. Odsłania kulisy ekstremalnych zawodów, pokazując nie tylko wzniosłość sportu, lecz także jego fizyczne okrucieństwo i związaną z nim dotkliwą samotność. To również głęboko osobista opowieść o dzieciństwie, relacjach, lękach i odwadze, która rodzi się w chwili kryzysu.Książka ta poruszy nie tylko fanów sportu, ale każdego, kto choć raz musiał zawalczyć o siebie. Bo czasem najważniejszy rekord to nie ten zapisany w tabelach - lecz ten, który pozwala wstać i biec dalej.
Nic nie jest oczywiste, gdy piłkarska fikcja miesza się z polską rzeczywistością…
Czy wiesz, jak to jest, gdy próbujesz prowadzić proste, szczęśliwe życie, a cały świat stara ci się to za wszelką cenę uniemożliwić? Roman Dzwonecki, zawodnik występującego w Superlidze Centrum, zmaga się z tym problemem od wielu lat. Bo w piłkarskiej szatni, w której co drugi zawodnik jest zamieszany w korupcję, trener nie ma żadnej kontroli nad piłkarzami, a hazard, alkohol i seks bez zobowiązań są na porządku dziennym, trudno pozostać normalnym.
Jak zareagujesz, kiedy twoje życie nagle zmieni kierunek o sto osiemdziesiąt stopni? Zamierzasz się poddać czy będziesz walczyć do samego końca? A może zrobisz z siebie szmatę?
Tomasz Łapiński to bez dwóch zdań jedna z najbardziej nieszablonowych postaci polskiego futbolu w ostatnich 30 latach. Z talentem nie tylko do piłki, ale też fotografii czy filmu. Tym razem napisał książkę, będącą wybuchową mieszanką własnych doświadczeń z boiska, zmysłu obserwacji oraz… fantazji.
Krzysztof Stanowski, Weszło
Nienawidziłem przeciwko niemu grać. Był najszybszym środkowym obrońcą, z którym kiedykolwiek się mierzyłem. Przemawiał na boisku, bo poza nim był typowym niemową. Nie miał czasu gadać – zajęty był paleniem papierosów i kręceniem wąsa. Cieszę się, że zdecydował się zabrać głos w książce. W końcu niejedno widział!
Wojciech Kowalczyk, Weszło, kumpel Łapy z boiska
Znacie zapach piłkarskiej szatni, jej specyficzny język? Znacie? To przeczytajcie. To nie jest „kolejna biografia kolejnego piłkarza”. To pełnokrwista fabuła powstała w głowie i spisana ręką byłego zawodnika. Zaorski, Smarzowski, Łapiński – tak mi się to układa. Połkniecie tę opowieść góra w 90 minut plus doliczony czas gry.
Tomasz Smokowski, Polsat Sport
Luźny kontaktWolf Haas, autor popularnej serii detektywistycznej, tym razem proponuje czytelnikom wyrafinowaną, lecz przystępną zabawę literacką: w lekkiej formie kryminału zawiera filozoficzną refleksję o naturze lektury, a także metaforyczną przypowieść o tym, jak poluzowują się nasze kontakty - z innymi, ze światem, z własnym ja.Oto Franz Escher (nazwisko znaczące), trzydziestoletni mówca pogrzebowy, czeka w swoim wiedeńskim mieszkaniu na elektryka, który ma naprawić tytułowy luźny kontakt. Dla zabicia czasu układa puzzle i zagłębia się w powieść o skruszonym mafiosie Eliu Russo. Ów bohater dostaje od współwięźnia książkę, której bohaterem jest niejaki Franz Escher, czekający w swoim mieszkaniu na elektryka i czytający powieść o Eliu Russo. Światy dwóch bohaterów nie biegną równolegle, lecz się zapętlają, tworząc opowieść, która zachwyca precyzją konstrukcji i błyskotliwą grą z konwencją."Luźny kontakt", będąc hołdem dla eksperymentów literackich Georges'a Pereca, Raymonda Queneau czy Itala Calvina, pozostaje przede wszystkim intrygującą i pełną humoru fabułą. Ta jedna z najoryginalnieszych książek 2025 roku w Niemczech i Austrii z miejsca stała się bestsellerem.
Matthias Bormuth prezentuje sylwetki niemieckich i europejskich intelektualistów, którzy w różnych sytuacjach politycznych znaleźli się na emigracji – faktycznej lub wewnętrznej. Historie opisywanych przez Bormutha postaci pokazują różne strategie emigracyjne oraz różne podejścia do emigracji w XX i na początku XXI wieku: Gottfried Benn i Felix Hartlaub w latach II wojny światowej zostali w Niemczech i pisali w do szuflady; Hans Scholl także został, lecz podjął intelektualną walkę z nazizmem. Tomasz Mann, który przebywał poza rodzinnym krajem od momentu przejęcia władzy przez Hitlera, krytykował „wewnętrznych emigrantów” i tylko na krótko wrócił po wojnie do podzielonych Niemiec.Erich Auerbach wyjechał do Stambułu, gdzie od 1942 roku badał motyw pasji w literaturze światowej. Dla Stefana Zweiga emigracja zakończyła się w Brazylii śmiercią samobójczą. Karl Popper, osiadły w Nowej Zelandii, od 1945 roku analizował wczesne formy myślenia totalitarnego. Polityczne konsekwencje takiego myślenia po rewolucji październikowej i w okresie zimnej wojny znakomicie zilustrowali Osip Mandelsztam i Gustaw Herling. Z kolei historyk idei Tony Judt i poeta Adam Zagajewski na początku XXI wieku podkreślali kosmopolityzm emigrantów, o którym już w czasie Holocaustu Hannah Arendt pisała w Nowym Jorku w odniesieniu do żydowskiego pariasa Franza Kafki.
Autorzy książki zabierają nas w podróż po obecnej i historycznej Palestynie. Krążymy wraz z nimi ulicami Nablusu, Jerozolimy i Jafy. Natykając się na przeszkody i checkpointy, docieramy do rezerwatu przyrody Gamla na okupowanych Wzgórzach Golan i nad brzeg wysychającego Morza Martwego. Zwiedzamy nierzucające się w oczy mauzolea, szukamy śladów wymazanych z mapy wiosek, upamiętnień Nakby i grobów wielkich palestyńskich poetów - Mahmuda Darwisza i Raszida Husajna. Poruszając się po tej coraz bardziej ograniczonej dla Palestyńczyków przestrzeni, przemierzamy całe epoki - od czasów starożytnych po współczesność.Raja Shehadeh i Penny Johnson próbują odtworzyć utracone połączenia: "Niektóre z tych połączeń - piszą - zerwały się wieki temu, ale wciąż przypominają czasy, gdy w naszym regionie krzyżowały się szlaki pielgrzymów, poszukiwaczy przygód i kupców od Bagdadu i Stambułu po Hajfę i Akkę. Inne giną w wirze teraźniejszych spraw, takich jak choćby kategoryczna odmowa uznania Nakby przez Izrael. O dawniejszych czasach szepczą ruiny, na przykład pozostałości architektury bizantyjskiej w At-Tirze, dzielnicy naszego miasta, Ramallah, czy skomplikowane systemy nawadniające z epoki brązu i żelaza oraz piwnice do przechowywania wina odkryte przez archeologów na zboczu wzgórza w pobliżu wioski Dżib, której nazwę nosi dziś izraelski posterunek. Warstwy ludów i cywilizacji - warto pielęgnować pamięć o nich, a nie sprowadzać jej do jednej prostej historii".Ta piękna i melancholijna książka jest próbą ocalenia pamięci o miejscach i zamieszkujących je ludziach. Jest też gestem oporu wobec izraelskiej okupacji, która chce usunąć Palestyńczyków z ziemi między Rzeką a Morzem i wymazać ich historię.
To nie jest książka o macierzyństwie rozumianym jako doświadczenie prywatne ani o rodzinie pojmowanej jako bezpieczna enklawa. To książka o wstydzie będącym narzędziem kontroli oraz o pracy, która nie ma nazwy, choć podtrzymuje całe życie społeczne.To także opowieść o rodzinie pozostawionej samej sobie przez państwo, za to doskonale obsługiwanej przez rynek. O ciele - rodzącym, karmiącym, zmęczonym, pozbawionym wzniosłości, za to uwikłanym w codzienną przemoc norm, estetyk i oczekiwań.Autorka opisuje macierzyństwo jako nieustanny występ - rozgrywający się w przychodniach, szkołach, na ulicy i w domach - podczas którego kobiety mają być jednocześnie czułe i wymagające, kompetentne i bez roszczeń, obecne, ale niewidzialne. Pokazuje, jak instytucje, język i obyczaj uczą je zarządzać emocjami, tłumić gniew i wstyd, żeby system mógł działać bez zakłóceń.Ostatecznie jednak Paulina Małochleb opowiada przede wszystkim o miłości - uczuciu, które przesłaniają grube warstwy zmęczenia i dla którego brakuje języka. Żeby się do niego dobrać, trzeba szukać w literaturze, w sztuce, we własnych wspomnieniach - aż napotka się małą spoconą dłoń. Dotyk, który zakotwicza.Paulina Małochleb otwiera egzystencję macierzyńskim kluczem. Szturcha mnie ta opowieść, trudno ją zapomnieć. Dźwiga ją język, muskularny i migotliwy, do podziwu.Zyta Rudzka
Karolina Lewestam chce nam opowiedzieć o wszystkich swoich matkach: o kobietach, które zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach; które na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ciuchy i inne możliwe życia; które trwały latami przy wszystkich potrzebujących opieki. O tych, które były dla niej wtedy "starymi babami" i którymi nigdy nie chciała zostać.Dziś, będąc w ich wieku, stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą i "starą babą". I czemu tak trudno się ponad nimi porozumieć.Osią opowieści czyni ubrania - zwornik kobiecych rozmów, rekwizyt tworzenia tożsamości i wehikuł wspomnień. W centrum uwagi stawia kobiece ciało, które z ciała dziewczyny staje się ciałem matki. Które niepostrzeżenie zaczyna być walutą i towarem, by nagle przestać być obiektem pożądania. Które zdaje się być niezwyciężone, a potem nieuchronnie zawodzi.W tej intymnej, pełnej absurdalnego humoru opowieści Lewestam staje obok Miry Marcinów, Elizy Kąckiej i Katarzyny Sobczuk. Poddaje własne życie literackiemu namysłowi, mierząc się z kulturowym obrazem kobiecej młodości i starości.
"Wszystko, co przechowuję w pamięci, wiruje wokół wydarzeń w moim życiu jak woda" - pisze Lidia Yuknavitch, czyniąc z tego żywiołu centralny punkt opowieści o swoim życiu. A nie było ono łatwe. Bo czy są słowa, które mogą oddać ból matki po utracie dziecka? Czy da się opisać dorastanie w domu przepełnionym gniewem ojca? I jak przedstawić lata autodestrukcji napędzanej alkoholem, narkotykami i seksem?Yuknavitch bez lęku i zahamowań prowadzi nas przez własne doświadczenia, nie ukrywając egzystencjalnych kryzysów i nie uciekając od intelektualnych rozważań. Ma wielu przewodników, którzy pozwolili jej przetrwać lata niepewności, uzależnień i niewyobrażalnego bólu - od Joanny d'Arc po Kathy Acker, od markiza de Sade po Kena Keseya. Yuknavitch nie boi się dosadności, opisując ludzkie ciało jako metaforę tego, co przeżyte. Autorka imponuje szczerością i bezkompromisowością, odwagą, by pomimo przeciwności iść dalej. W końcu Chronologia wody to również głos sprzeciwu wobec tyranii współczesnej kultury próbującej wmówić kobietom, jak powinny żyć."W "Chronologii wody" leżałam jak w Morzu Martwym. Unosiłam się na ciepłej wodzie. Ale sól drażniła delikatniejsze miejsca i każde otarcie skóry. Taka jest ta opowieść. Nie umiałam, ale i nie chciałam z niej wychodzić. Bo Lidia Yuknavitch opowiedziała nam siebie tak, jakby pisanie było częścią jej ciała, ciała byłej pływaczki. A Kaja Gucio znakomicie to ciało przetłumaczyła. Dzięki temu "Chronologia wody" to coś więcej niż książka - to nasłuchiwanie oddechu drugiego człowieka." Mira Marcinów""Chronologię wody" Lidii Yuknavitch przeczytałem od deski do deski kilkanaście razy. Nadal ją czytam i pewnie do końca życia będę do niej wracał - po inspirację, pomysły i z czystego podziwu. To niezwykła książka." Chuck Palahniuk""Chronologia wody" to brutalna bomba, piękna i prawdziwa pieśń miłosna, bogata narracyjnie i emocjonalnie żywa, chwilami miłosierna, a czasem całkowicie bezlitosna. Każda jej strona odmieniła mnie raz na zawsze. Będę ją wszystkim polecać latami. Na taką książkę czekałam całe życie." Cheryl Strayed"Błyskotliwa, pełna lśniącego piękna "Chronologia wody" Lidii Yuknavitch przeszywa serca czytelników na wylot. Te zaczerpnięte z życia historie porażają z ogromną mocą. Wyzwalają wściekłość, strach, poczucie wolności i radość - w odważnym głosie autorki wyraża się człowieczeństwo. Nie sposób się od tej książki oderwać." Diana Abu-Jaber"To nie jest opowieść o uzależnieniu, przemocy i miłości, to triumfalne i bezkompromisowe spojrzenie na życie, które rozkwita dzięki mocy słowa pisanego." "Publishers Weekly""[Yuknavitch] mam we krwi i wiedziałam o tym, zanim ją poznałam. [] kręcę film na podstawie jej książki, zamierzam skończyć scenariusz i znaleźć świetną aktorkę - chcę napisać dla niej najlepszą rolę kobiecą. Napiszę rolę, której sama bardzo pragnę, ale której nie zagram." Kristen Stewart
Młócka to reportaże o rewolucji w świecie pracy. Potężne korporacje obiecują, że dzięki zmianom technologicznym wszyscy będziemy pracować lżej i krócej, a niektórzy z nas - już w wirtualnym metawersum. To jednak tylko połowa tej historii.Marek Szymaniak rozmawia z ludźmi, których pracę na naszych oczach zmienia technologia. Opisuje, jak menadżera zastępują aplikacje, pracowników w biurach pilnują systemy śledzące, a osiągane przez nich wyniki oceniają algorytmy. Zagląda do wielkich magazynów i na place budowy, gdzie coraz częściej wjeżdżają roboty. Omawia reformy w prawie i edukacji, które ledwo nadążają za technologicznymi nowinkami. Pokazuje pracę dzieci, które czasem nawet jeszcze przed swoimi narodzinami reklamują w mediach społecznościowych różne produkty.Autor szuka zalążków zmian, by zajrzeć w przyszłość nas wszystkich - do świata, w którym technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew.Wielkie przemiany zwykle łączą się z wielkimi kosztami. Czy tak będzie i w przypadku obecnej transformacji technologicznej? Czy kolejny raz nie będziemy chcieli dostrzec tych, których życiorysy wykolei postęp? Te pytania towarzyszyły mi w pracy nad "Młócką". Na szczęście to pytania otwarte, bo przyszłość jeszcze możemy zmienić.Autor
Triest: port na styku Śródziemnomorza z Europą Środkową, sierota po monarchii austro-węgierskiej; niegdyś tygiel kulturowy, dziś miasto osobne. Kluczy do odczytania Triestu jest wiele, ale Jan Morris odnalazła własną drogę do tego, by go poznać i pokochać.Autorka opowiada o swojej intensywnej, trwającej od lat czterdziestych XX wieku relacji z miastem, łącząc melancholijne wspomnienia podróżniczki z pasją badaczki historii. Pisze o sukcesach i upadkach Triestu, o rozgrywających się tu konfliktach. Pokazuje zapyziałe uliczki i piękne place, zabiera nas do starych kawiarni i na mola, które kiedyś odwiedzał James Joyce. Przybliża postać Itala Sveva i innych literatów związanych z tym miastem.Jej Triest to stolica państwa Nigdzie, miasto idealne dla samotników i wyrzutków - dla wszystkich tych, którzy nie znajdują swojego miejsca na żadnej istniejącej mapie."Jan Morris wymyśliła swój własny sposób pisania o miastach, łączący historię, fantazję i portret psychologiczny miejsca. Była prawdziwą pisarką wędrowną." "The Guardian""Nie sądzę, aby istniał twórca, który dorównywałby Jan Morris pod względem spokoju i siły charakteru." Paul Theroux
Anna Kowalczyk znów to robi! Opowiada nam zupełnie nowe dzieje Polski, o których szkolne podręczniki nawet się nie zająkną. To historia z perspektywy tej drugiej, brakującej połowy jej twórczyń i uczestniczek.Kiedy uznano kobiety za "słabą płeć"? Jak macierzyństwo, miłość i seks ewoluowały na przestrzeni wieków? Jak zmieniały się nasze domy, styl życia i sposoby spędzania czasu oraz dlaczego przemoc częściej spotyka właśnie kobiety?Autorka, snując nieznane losy znanych bohaterek, w oparciu o najnowsze badania, odpowiada na pytania, których historia zwykle nawet nie zadaje. Bo zaplecze dziejów skrywa jeszcze wiele tajemnic, a pod powierzchnią zdarzeń działo się niemniej niż na ich powierzchni.Gabriela Zapolska - pierwsza polska naturalistka, "pornografka", pogromczyni emancypantek, czy może niespełniona matka, która nigdy nie wybaczyła światu? Maria Jadwiga Strumff - od dziecka żyjąca w poczuciu odmienności, jako masażystka odkryła intensywne doznania erotyczne, które bez cienia wstydu opisze jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce. Zofia Nałkowska - w literaturze występowała przeciwko męskiej dominacji i przemocy. W życiu prywatnym stała się jej ofiarą. Barbara Brukalska - architektka, która zaprojektowała królestwo każdej kobiety... kuchnię funkcjonalną i wreszcie Lucyna Ćwierczakiewiczowa, która nauczyła Polskę gotować."Anna Kowalczyk w sposób niezwykle wciągający wyłuskuje ze społecznej amnezji godne pamięci kobiety i objaśnia, dlaczego wysiłek większości naszych przodkiń nigdy nie zdobył należnego uznania.Miłośniczki i miłośnicy historii oraz herstorii, szykujcie się na ważną i świetną lekturę! Mam nadzieję, że zaowocuje ona nowymi patronkami naszych ulic, pomnikami i erratami w szkolnych podręcznikach."Joanna Kuciel-Frydryszak"Bardzo na tę książkę czekałam! Anna Kowalczyk tym razem zabiera nas w podróż do świata rzadko odwiedzanego przez wielką historię. Nie sposób zrozumieć, jakie są kulisy wielowiekowej nieobecności kobiet w sferze publicznej ani skala i znaczenie ich rzeczywistego wkładu w nasze dzieje bez przyjrzenia się sferze prywatności i cielesności.To niewygodna i poruszająca lektura, która wymaga uważności. Otwiera oczy i na długo zostaje w głowie. Przypomina, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a prawa kobiet jeszcze długo nie będą oczywistością.To nie jest książka tylko o kobietach. To książka o świecie, który przez wieki opowiadano tylko z jednej perspektywy. Polecam ją wszystkim, którzy chcą zrozumieć, jak bardzo nasze współczesne wybory są splecione z doświadczeniami poprzednich pokoleń. I dlaczego ta historia wciąż się pisze. Również naszymi decyzjami."Martyna Wojciechowska
Świat jest bardziej martwy niż żywy.Na Ziemi żyje obecnie nieco ponad osiem miliardów ludzi, którzy depczą po prochach poprzednich pokoleń."Śmierciologia" to podróż przez ludzką fascynację śmiercią - od pradawnych rytuałów i pochówków, przez rozwój medycyny i anatomii, aż po współczesne pytania o granice życia.Uczestniczymy w szczegółowej autopsji, przyglądamy się kolejnym etapom rozkładu zwłok, bierzemy udział w kremacji. Trafiamy na wyspy, gdzie ludzie wierzą, że rozpadające się ciała nadal żyją. Zaglądamy do trumien, w których pogrzebano żywych ludzi. Obserwujemy cmentarne robactwo oraz nekroflorę. U boku naukowców analizujemy zapisy EEG, które być może każą zweryfikować definicję śmierci. Czy dotąd mieliśmy o niej mylne wyobrażenie? Czym tak naprawdę są doświadczenia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną?Ta podróż to jednak znacznie więcej. Poznamy wspaniałe dzieła sztuki oraz okoliczności zgonów słynnych ludzi. Będziemy uczestniczyć w śledztwach dotyczących morderstw oraz samobójstw.Ta książka o śmierci odmieni wasze życie. Przynosi odpowiedzi na najtrudniejsze pytania."Max Czornyj podchodzi (prawie śmiertelnie) poważnie do tematu śmierci, tabuizowanego w przestrzeni medialnej i literackiej. Znakomite historie o naszej śmiertelności doprawia sztuką, anegdotą, naukowymi ciekawostkami i przesądami. Mało kto tak pięknie i zabawnie potrafi opowiadać o przygodach Kostuchy w świecie (jeszcze) żywych".Renata Kuryłowicz (Renata z Worka Kości)
Tadeusz i Wojciech Kossakowie, synowie znanego malarza Juliusza, byli bliźniakami. Ożenili się z pannami Kisielnickimi, kuzynkami. Tadeusz i Anna byli rodzicami znanej pisarki: Zofii Kossak-Szczuckiej-Szatkowskiej. Wojciech i Maria wydali na świat poetkę: Lilkę (Marię Pawlikowską-Jasnorzewską), satyryczkę: Madzię (Magdalenę Samozwaniec) i malarza: Jerzego Kossaka. Jak to się stało, że domy podobnych do siebie jak dwie krople wody braci, które prowadziły tak podobne do siebie kobiety, prawie siostry – były odległe, jak dwa różne światy? W 1908 roku Wojciech Kossak w krakowskiej pracowni zaczął malować portret Zofii z Lewentalów, żony Ferdynanda Hoesicka – literata i wydawcy. Historia jednego z najgłośniejszych i najdłuższych romansów artysty jest punktem wyjścia opowieści barwnej i pełnej namiętności, snutej na tle niespokojnego czasu przełomu wieków i XX-lecia międzywojennego, kiedy świat się kończył i jedni popełniali samobójstwa, inni szukali nowych doznań. W „Wachlarzu” pojawiają się m.in. Wojciech i Maria Kossakowie, zakochana Lilka (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) i jej siostra Magdalena (Samozwaniec), tym razem w roli nie tylko satyryczki, ale także i matki Reksi (Teresy Starzewskiej), której wojenne i powojenne dzieje dotąd owiane były aurą tajemniczości. „Wachlarz” odpowiada również na pytanie o losy modelki i przyjaciółki Wojciecha Kossaka, Zofii z Lewentalów Hoesickowej i jej rodziny.
To niezwykła, poruszająca biografia Alicji Lenczewskiej szczecińskiej nauczycielki i mistyczki naszych czasów, której duchowe doświadczenia wciąż inspirują tysiące osób w Polsce i za granicą. Książka Ewy Czaczkowskiej to coś więcej niż klasyczna opowieść o życiu to wnikliwa, rzetelnie udokumentowana i jednocześnie głęboko duchowa historia kobiety, która pozwoliła Bogu prowadzić się daleko w głąb serca. Autorka znana z bestsellerowych biografii św. Faustyny, kard. Stefana Wyszyńskiego i bł. ks. Jerzego Popiełuszki odsłania przed czytelnikiem nowe, niepublikowane wcześniej fakty, rozmowy oraz świadectwa osób, które znały Alicję Lenczewską osobiście. Dzięki warsztatowi historyka i talentowi literackiemu Ewa Czaczkowska tworzy opowieść wiarygodną, dynamiczną i pełną emocji. To duchowa biografia, która łączy dokument z doświadczeniem mistycznym. Kim była Alicja Lenczewska? Zwyczajną kobietą nauczycielką, osobą świecką, żyjącą w realiach PRL-u i współczesnej Polski. A jednocześnie osobą obdarzoną niezwykłą łaską dialogu z Jezusem. Jej zapiski duchowe, znane dziś z publikacji takich jak Świadectwo czy Słowo pouczenia, stały się dla wielu drogowskazem na drodze modlitwy, nawrócenia i pogłębienia relacji z Bogiem. Książka ukazuje proces dojrzewania duchowego od ludzkiej samotności i zmagania z codziennością, po głęboką komunię z Chrystusem. To opowieść o tym, jak Bóg przemienia cierpienie w światło, a zwykłe życie w przestrzeń świętości. Czytelnik odkrywa, że mistyka nie jest zarezerwowana dla klasztorów, lecz może rozkwitać w zwyczajnej codzienności. Publikacja prowadzi przez najważniejsze etapy życia Alicji Lenczewskiej, ukazując kontekst historyczny, środowisko Szczecina, relacje rodzinne i duchowe kierownictwo. Jednocześnie odsłania głębię jej doświadczeń mistycznych, pokazując, jak jej przesłanie wpisuje się w nurt współczesnej duchowości katolickiej, nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego oraz wezwania do osobistego nawrócenia. To książka dla osób szukających odpowiedzi na pytania o sens cierpienia, samotność, modlitwę, powołanie świeckich w Kościele oraz realność działania Boga tu i teraz.Dodatkowym walorem książki jest kolorowa wkładka ze zdjęciami, która przybliża postać bohaterki i pozwala lepiej zrozumieć realia jej życia. To lektura, która wstrząsa sercem i prowokuje do refleksji. Po jej przeczytaniu trudno wrócić do dawnego sposobu myślenia. To nie tylko opowieść o niezwykłej kobiecie to zaproszenie do osobistego spotkania z Bogiem i odkrycia, że On naprawdę pamięta o każdym z nas.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?