„KOLEGA” to wywiad rzeka z aktorem, reżyserem teatralnym, współtwórcą i dyrektorem teatru Korez w Katowicach. Mirosław Neinert opowiada o swoim życiu, twórczej drodze do aktorstwa, doświadczeniach ze sceną - od czasu studenckich kabaretów, poprzez występy w kościołach w trakcie trwania stanu wojennego, estradę szalonych lat dziewięćdziesiątych, aż po własny teatr. To niezwykle barwne życie prawdziwego, artystycznego włóczykija, który jeżdżąc po całej Polsce, Europie i Stanach Zjednoczonych nabywał doświadczenia scenicznego, spotykając przy okazji na swojej drodze, niezwykłe postacie życia kulturalnego i politycznego: Lech Wałęsa, Zenon Laskowik, Roman Kostrzewski z zespołu KAT i mnóstwo, mnóstwo innych, mniej lub bardziej znanych ludzi, często – trzeba to przyznać - dość oryginalnych. Opowiada o swoich przygodach, przywołując niezliczoną ilość anegdot, przedziwnych historii, wspominając miejsca, które czasem wydają się być nierzeczywiste (na przykład stary grobowiec na cmentarzu, w którym mieszkał, goszczący go, ksiądz). Przy okazji odbywamy sentymentalną podróż po latach 70, 80 i 90 w Polsce, na Dolnym Śląsku i oczywiście ukochanym przez Mirka, Górnym Śląsku.
Teatr Korez jest jedną najważniejszych scen Górnego Śląska i jemu też poświęcona jest znaczna część rozmowy. Dowiemy się, jak powstał Teatr Korez, skąd wzięła się jego nazwa, gdzie były jego początki i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co stoi za jego niewątpliwym sukcesem? Będziemy mogli również przeczytać, co o bohaterze wywiadu i jego teatrze myślą też inni: Katarzyna Tlałka, Robert Talarczyk, Marta Klubowicz, Bogdan Kalus, Grażyna Bułka, Elżbieta Okupska, Zbigniew Rokita, Dariusz Stach, Piotr Bułka i Sergiusz Brożek.
Tomasz Kowalski, Ślązak, katowiczanin. Pisarz i felietonista. Autor powieści i opowiadań. Tym razem zajął się rozmową. Rozmową z przyjacielem. Jak powiedział: ”Znam te historie opowiadane prze Mirka, przy okazji moich niezliczonych wizyt u przyjaciela. I nagle dojrzała we mnie myśl, że trzeba się z nimi podzielić z tymi wszystkimi, którzy Mirosława Neinerta cenią i kochają, którzy cenią i kochają teatr Korez, bo zarówno ja, jak i Mirek, jesteśmy już coraz starsi, niestety.”
"Mirosław Neinert - dyrektor teatru, aktor, konferansjer, gawędziarz. Mężczyzna o wagnerowskim głosie i poczuciu humoru godnym Monty Pythona. Skoro mowa o Anglikach: dżentelmen doskonały.
A nade wszystko: człowiek życzliwy ludziom i światu. Artysta.
Śląsk wiele mu zawdzięcza."
Tadeusz Sławek
„Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć jak to się stało, że synek z Żagania, mieszkający dziś w Krakowie, stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci współczesnego Górnego Śląska, powinien koniecznie przeczytać tę książkę. Ale jest ona nie tylko opowieścią o Mirku Neinercie, właścicielu najbardziej urzekającego głosu w naszym regionie. Jest także ciekawą historią o świecie artystów, o PRL i wolnej Polsce, a także o Śląsku, śląskości i Ślązakach (tudzież, a jakże!, Ślązaczkach).”
dr hab. Marek Migalski, prof. UŚ
„Znam Mirka Neinerta osobiście, aczkolwiek dopiero po przeczytaniu tej książki, mogę powiedzieć, że znam go dogłębnie. Fantastyczna podróż po Śląsku mojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Jako aktorka i reżyserka teatralna, jestem także pełna podziwu dla drogi, jaką Mirek przebył, zanim stał się szacownym dyrektorem Teatru Korez. To wspaniały przewodnik dla młodych adeptów sztuki aktorskiej, pokazujący, że najważniejsza jest bezwarunkowa miłość do sceny. Że nie ma małych ról, małych scen i niewielkiej publiczności, jeśli tylko jest pragnienie grania.”
Aleksandra Popławska – aktorka
„Spotkanie i rozmowa dwóch autochtonów, wiedzie mnie do wspomnień z dzieciństwa i wczesnej młodości, kiedy Katowice były jedyną metropolią jaką znałem. Przyjeżdżałem tam z Będzina. Lektura nie tylko sprzyja wspomnieniom, ale jest również historyczną lekcją z jej wydarzeniami i wielkimi bohaterami śląskiej ziemi. Spotkanie Neinerta z Kowalskim ze zwykłej pogawędki, staje się w wielu miejscach filozoficznym dyskursem, poruszającym istotne sprawy, wykraczające często poza działalność i historię Teatru Korez i jego założyciela Mirosława Neinerta, człowieka pełnego pasji, prawdziwego twórcy. Z tej wyprawy wychodzę przesiąknięty dymem cygar i tylko to mi się tutaj nie podoba. Reszta to sól ziemi czarnej”
Wojciech Kalarus – aktor
Nagroda Magellana 2022 w kategorii "książka reportażowa".
Mogłoby się wydawać, że nie ma kraju mniej związanego z dynamicznymi zmianami we współczesnym świecie, niż anonimowy Paragwaj. Tymczasem za każdym razem, gdy kupujemy przecenione mięso w supermarkecie, nasz obiad współfinansują Paragwajczycy i środowisko naturalne, które ich otacza. Książka "Sprzedani. Reportaże z peryferii" zabiera nas w podróż tematyczna po skutkach globalizacji.
Młody Lew Tołstoj ulegał magnetycznemu urokowi wojny i patriotycznym uniesieniom, choć było to przyciąganie trwożliwe i mroczne. Ale już śmierć bohaterów jego „Opowiadań sewastopolskich”, chociaż powodują nimi uczucia patriotyczne, nie jest podniosła i niczemu nie służy. Pisząc je, Tołstoj nie był jeszcze świadomym i zdeklarowanym pacyfistą. Musiały minąć lata, żeby już jako wielbiony autor „Wojny i pokoju” i „Anny Kareniny” ostatecznie zdefiniował własny światopogląd, odrzucił kategorie narodowe, etniczne i inne i zaczął szukać pierwiastka wspólnego – człowieczeństwa. „Do wojny doprowadza pragnienie pomyślności wyłącznie własnego narodu, a więc to, co zwykliśmy nazywać patriotyzmem – pisał po latach. – Dlatego, żeby położyć kres wojnom, trzeba najpierw położyć kres uczuciu patriotyzmu. A żeby skończyć z patriotyzmem, trzeba się przede wszystkim przekonać, że jest złem, a to właśnie zrobić jest najtrudniej”. Ten moralny i polityczny radykalizm Tołstoja, a przede wszystkim jego argumenty przeciwko patriotycznym uniesieniom okazują się w lekturze niepokojąco żywe i znajome. Jeśli więc sięgamy dzisiaj po eseje Tołstoja napisane przed stu dwudziestu przeszło laty, to w przekonaniu, że spostrzeżenia w nich zawarte są celne, a diagnozy wciąż aktualne i pomagają nam zrozumieć propagandowy patriotyczny żargon, którym jesteśmy dzisiaj karmieni. Okazuje się, że mimo z górą stulecia wciąż posługujemy się takimi samymi płaskimi sloganami o powinnościach patriotycznych, jesteśmy skłonni wierzyć w zabobony o patriotyzmie dobrym i złym, powtarzamy refreny o społeczeństwach (czy raczej narodach!) bohaterskich lub tchórzliwych z natury, zawsze szlachetnych albo niezmiennie podstępnych, deklarujemy szczególne umiłowanie ojczyzny jako ziemi wyjątkowej, najpiękniejszej w świecie. Wszystko to byłoby zabawne, gdyby nie było takie straszne. Niech ktoś wskaże chociaż jeden rozsądny powód dla patriotyzmu. Lew Tołstoj, styczeń 1894 Gdyby nie istniała nauka o patriotyzmie jako jakimś dobrym objawie, nigdy nie byłoby tylu ludzi nikczemnych. Lew Tołstoj, list do Mariana Zdziechowskiego, 10 września 1895 Z powodu cudzych ziem, do których Rosjanie nie mają żadnych praw, zagrabionych u prawowitych właścicieli i tak naprawdę do niczego Rosji niepotrzebnych, na dodatek z powodu jakichś ciemnych interesów rozmaitych aferzystów chcących wzbogacić się w Korei na cudzych lasach, wydaje się miliony, to jest dużą część tego, co wypracował lud rosyjski, pakuje się w długi przyszłe pokolenia, odrywa od pracy najlepszych ludzi i bezdusznie skazuje na pewną śmierć dziesiątki tysięcy synów Rosji. Rzeź tych nieszczęśników już się rozpoczęła. Mało tego – wojnę prowadzą ludzie, którzy wywołali ją tak głupio i bezmyślnie, że – jak pisano w jednej z gazet – główne nadzieje na zwycięstwo Rosji opierają się na niewyczerpanych rezerwach ludzkich. Na to właśnie liczą ci, którzy wysyłają na śmierć dziesiątki tysięcy Rosjan. (…) Piesza szarańcza forsuje rzeki tak, że najniższe warstwy idą pod wodę tak długo, aż z topielców powstanie most, po którym przejdą ci z góry. Tak władza obchodzi się z ludem rosyjskim. I właśnie pierwsza dolna warstwa już zaczyna tonąć, pokazując drogę kolejnym tysiącom, które zginą tak samo. I co, czy obrońcy, dysponenci i podżegacze tego strasznego dzieła zaczynają rozumieć swój grzech, swoją zbrodnię? Absolutnie nie. Są najzupełniej pewni, że wypełniali i wypełniają swój obowiązek, i są dumni z tego, co robią. Fragment eseju „Przebudźcie się!” Do patriotyzmu, jak do miłości, nikogo nie można zmusić. Patriotyzm przymusowy jest bowiem naturalną ideologią dyktatur, jest to sposób na zniewalanie obywateli. O takim właśnie patriotyzmie przymusowym pisał wielki Lew Tołstoj, autor „Wojny i pokoju”. Pod adresem Rosji, swojej ojczyzny, formułował jasną refleksję: „Im państwo jest większe, tym gorszy i okrutniejszy jest jego patriotyzm i tym więcej zadaje ono cierpień, bo na cierpieniach zadawanych innym opiera się potęga państwa.
Zaprojektował Najlepszy Dom Świata i Najlepszą Przestrzeń Publiczną Europy. Zgarnął główną nagrodę na Światowym Festiwalu Architektury w Berlinie. Ale uważa, że najlepsze budynki jeszcze przed nim.
Robert Konieczny. Najbardziej znany polski architekt.
Studenci walą drzwiami i oknami na jego wykłady. Za granicą od lat zbiera laury, w kraju wielu kolegów po fachu uważa, że ma wielkie ego. Na architekturę poszedł, bo na studia nie miał lepszego pomysłu. Szybko okazało się, że z braku pomysłu na studia wyszedł pomysł na życie.
Nigdy nie chciał projektować tego, co Polacy lubią najbardziej, czyli domów z kolumienkami i czerwoną dachówką. Kiedy jego budynkami zachwycało się międzynarodowe jury, on siedział w nielegalnie zajmowanym nieogrzewanym biurze. Latami nie mógł finansowo stanąć na nogi, choć nieraz pracował z milionerami.
Konieczny architekturą oddycha i o architekturę walczy. Ta walka doprowadza go nieraz na skraj wytrzymałości. Fizycznej i psychicznej. Aby dopilnować jednego detalu potrafi przejechać pół Polski. Gdy odbiera telefon, najczęściej mówi: „Sorry, ale mamy ostatnio niezły hardkor”.
Kariera szefa KWK Promes to prawdziwa jazda bez trzymanki, która nie pasuje do nudnego stereotypu pracy architekta. Szaleństwo i chaos krętą drogą prowadzą jednak do wybitnych realizacji, których precyzja zdumiewa nie tylko ekspertów.
Jednakże za ścianami szkicowanymi przez Koniecznego stoją ludzie i ich prawdziwe historie. A bohater tej książki nie tylko potrafi genialnie projektować, ale również angażująco opowiadać o swojej pracy.
Jednak opowieści Koniecznego autorom nie wystarczyły. Ruszyli w Polskę – na Śląsk, pod Warszawę, do Szczecina, a także do Ostrawy – żeby spotkać się z jego klientami. Z ludźmi, którzy żyją lub pracują w zaprojektowanych przez niego budynkach.
Z jego pracownikami i z urzędnikami, dla których jego pomysły są często początkiem prawnej ekwilibrystyki. – Niektóre z tych historii są śmieszne. Niektóre bolesne. Za niektóre wstydzę się do dziś. Ale gdy godziłem się na swój udział w tej książce, wiedziałem, że albo robię to na całego, albo wcale. I że to będzie jazda po bandzie – mówi Konieczny.
KONIECZNY. NA STYK to zbiór reportaży o ludziach, relacjach, miejscach i budynkach. O potrzebie bezpieczeństwa,
o ambicjach, potknięciach, mierzeniu się z systemem, o zawiści i środowiskowych niesnaskach. O tworzeniu czegoś, czego nikt jeszcze nigdy nie stworzył. O pasji i o posuniętym czasami do ekstremum dążeniu do doskonałości.
Takiej książki o architekturze jeszcze w Polsce nie było.
Książka dostępna w twardej i miękkiej oprawie oraz jako e-book.
O autorach:
Piotr Kozanecki
Rocznik 1983. Dziennikarz Onetu od 2007 do 2022 roku. Od 2023 roku w TVN24.pl. Regularnie opisuje polską architekturę i przestrzeń publiczną. Dwukrotny laureat Nagrody Dziennikarzy Małopolski. Przewodnik beskidzki, górołaz, pasjonat książek. Mieszka w Krakowie.
Bartosz Paturej
Rocznik 1987. Politolog, dziennikarz, ekspert branży mediów. Od 2013 do 2023 roku redaktor, dziennikarz i menedżer w Onecie, od maja 2023 roku związany z Deutsche Welle. Laureat Nagrody Dziennikarzy Małopolski (2017).
W niniejszym tomie znajdziemy artykuły ukazujące dzieje kobiet z ludu przez pryzmat miejsc, ról i aktywności, które przypadły im w udziale w różnych epokach i okolicznościach historycznych. Autorzy […] przyglądają się statusowi kobiet w średniowieczu oraz ścieżkom, na które wstępowały one w okresie rewolucji przemysłowej – jako migrantki, robotnice, służące, nauczycielki czy pracownice seksualne. Dotykają kwestii płci kulturowej, pisząc o kształtowania się takich form kobiecej tożsamości jak nowożytna czarownica i kobieta nieheteronormatywna, XIX-wieczna chłopka i nowoczesna dziewczyna.
fragment wstępu Większość większej połowy
Seria „Ludowa Historia Polski” ma stanowić przyczynek do odzyskania zapomnianych dziejów zwykłych ludzi. Chcemy w niej przedstawiać najciekawsze prace na temat tych, którzy nie kwalifikowali się do narodu Sarmatów, choć byli prawdziwą solą ziem dawnej Rzeczypospolitej. Będą to zatem książki o chłopach pańszczyźnianych, miejskiej biedocie, ludziach luźnych, a wreszcie proletariacie.
Przemysław Wielgosz, redaktor merytoryczny serii
"Ku*wa też człowiek". Tymi słowami rozpoczyna swoją debiutancką książkę Aleksandra "Kola" Kluczyk - działaczka, współprowadząca podkast "Dwie dupy o dupie" i aktualnie jeden z najgłośniejszych głosów na rzecz osób pracujących seksualnie w Polsce.W swojej książce w niezwykle szczery i czasem do bólu brutalny sposób opowiada o dorastaniu jako dziecko alkoholików, zmaganiami z własnymi uzależnieniami, doświadczeniami w pracy seksualnej i stygmą, której doświadczyła, m. in. jako full serwis eskort.Niech żyją ku*wy nie jest próbą przekonywania, tłumaczenia czy usprawiedliwiania pracy seksualnej. Autorka ukazuje czytelnikowi realia życia osób z sektora usług seksualnych, opowiada o zagrożeniach i problemach, z którymi muszą się mierzyć i próbuje pokazać, jak mogłaby wyglądać ich praca, wykonywana na własnych warunkach.
Był taki świat... ukazuje życie polskich ziemian w Prusach Wschodnich, odciętych w 1920 roku kordonem od Polski. Świat dworów i dworków będących ostoją polskości, zasłużonych dla kraju rodów, działających w tyglu zawiłych relacji polsko-niemieckich. Taka była kraina dzieciństwa Haliny Donimirskiej-Szyrmerowej, która przywołuje w swoich wspomnieniach obrazy tamtych czasów i miejsc. Dalsza część opowieści to lata okupacji hitlerowskiej, kiedy polskie ziemiaństwo poddano planowanemu zniszczeniu, to pełne nadziei dni walki w Powstaniu Warszawskim, sowieckie „wyzwolenie” i wreszcie powojenne czasy powrotu do „małej ojczyzny”. Historia bowiem zatoczyła koło i po wojnie autorka wróciła do byłych Prus Wschodnich – na Warmię, by z ocalałymi ziomkami zacząć wszystko od nowa. I choć wkrótce nastała szara epoka PRL-u, jej życie płynęło zgodnie z rodzinnymi tradycjami. Wraz z innymi zaangażowała się w odbudowę Pomorza, Warmii i Mazur, o których wolność i polskość walczyli przodkowie. Autorka, odtwarzając swój rodzinny świat, ukazuje zarazem szerszą perspektywę. W mnogości okresów XX stulecia i różnorodności regionów, w których spędziła swoje życie, tkwi źródło bogactwa jej przeżyć, obserwacji i wspomnień. Moja książka jest hołdem dla tych wszystkich, których dane mi było spotkać na mojej drodze, a którzy poświęcili czas, mienie, zdrowie, a często i życie, Polsce, zwłaszcza dla polskości mej rodzinnej Ziemi Malborskiej. Autorka
Nieautoryzowana biografia jednej z najbardziej znanych postaci kulinarnego świata"Napisana bez zbędnego upiększania historia burzliwego życia. Bardziej bezwzględna niż wszystko, co o Bourdainie czytaliśmy wcześniej. Leerhsen nie pisze jej jednak po to, by zdyskredytować lub krytykować swojego bohatera. Jego podziw dla Bourdaina jest wyraźnie widoczny. Trudno jednak powiedzieć, czy Bourdainowi spodobałaby się ta książka. Tak czy inaczej, podejrzewam, że podziwiałby odwagę autora".The New York TimesSamobójcza śmierć Anthony'ego Bourdaina w czerwcu 2018 roku wstrząsnęła jego fanami na całym świecie. Kucharz, podróżnik i gwiazdor programów telewizyjnych wydawał się mieć wszystko: wymarzoną pracę, pieniądze i międzynarodową sławę. Rzeczywistość była jednak bardziej skomplikowana.Ta książka to wyjątkowy portret nieoczywistej postaci, jaką był Bourdain. Dziennikarz Charles Leerhsen zagłębia się w najciemniejsze zakamarki jego życia. Opisuje dzieciństwo i młodość kucharza, jego błyskotliwą karierę oraz burzliwy związek z włoską aktorką Asią Argento. Nie unika kontrowersyjnych tematów, takich jak romanse, kontakty z prostytutkami, skłonność do alkoholu i narkotyków. Cytuje pamiętniki, notatki oraz prywatne wiadomości gwiazdora, które rzucają nowe światło na ostatnie chwile jego życia i mogą kłaść się cieniem na obraz, jaki fani Bourdaina mają wyrobiony na podstawie jego medialnej obecności.
Publikacja przybliża sylwetkę profesora Andrzeja Koźmińskiego, a jednocześnie jest portretem inteligenckiej warszawskiej rodziny profesorskiej, której korzenie sięgają kresów Rzeczypospolitej. Poznajemy uczonego o proeuropejskim, kosmopolitycznym nastawieniu, nauczyciela akademickiego prezentującego pozytywistyczną etykę pracy i oświeceniowy krytycyzm, zafascynowanego nowymi technologiami lidera, wrażliwego poetę i kolekcjonera sztuki. W jego opowieści biograficznej nie brakuje opisów sukcesów, ale i porażek, przykładów ograniczeń, jakie przyszło mu pokonywać w drodze do realizacji marzenia o własnej szkole naukowej i o uczelni biznesowej europejskiej klasy.
******
Dreaming About a School
An intimate look at the life of Professor Andrzej Koźmiński and at the same time a portrait of a family of Professors hailing from the Warsaw intelligentsia, whose roots trace back to the Eastern Frontier of the Polish-Lithuanian Commonwealth. We get to know a scholar of an international, cosmopolitan orientation, a university teacher representing a positivist work ethic and Enlightenment-derived criticism, a leader fascinated by new technologies, a sensitive poet and an art collector. His biography abounds in stories of success but also failure as well as of the obstacles he had to overcome on his way to realizing the dream about his own university, a business school meeting European standards.
Alchemia, psychodelia i buddyzm w artystycznej enklawie na Górnym ŚląskuEzoteryczna historia polskiej inteligencjiCo to jest Śnialnia? To miejsce, w którym się śni, i przestrzeń, gdzie sny się urzeczywistnia. Ich sen był snem o wolności.Malarze Urszula Broll, Antoni Halor, Zygmunt Stuchlik, Andrzej Urbanowicz i Henryk Waniek wymknęli się do Śnialni z realiów PRL-u. W latach sześćdziesiątych XX wieku stworzyli przy ulicy Piastowskiej 1 w Katowicach legendarną Pracownię, która przetrwała sześć dekad. Najpierw kusiła duchowością, a po 1989 roku - ekscesem, testując granice odzyskanej wolności.W kręgu oddziaływania Pracowni znalazły się ważne dla polskiej kultury postacie, m.in.: Zdzisław Beksiński, Henryk Mikołaj Górecki, Jerzy Illg, Ryszard Krynicki, Mieczysław Litwiński, Jarosław Markiewicz, Jacek Ostaszewski, Tadeusz Sławek, Olga Tokarczuk czy Ingmar Villqist.Rafał Księżyk powraca z polifoniczną, osadzoną w śląskich realiach opowieścią o tym, co wydawało się eskapizmem, a zmieniło rzeczywistość. W Pracowni publikowano jedne z pierwszych w Polsce Ludowej samizdatów, stąd wyruszano w pionierskie psychodeliczne tripy, tutaj zaczął się polski buddyzm zen. Rozwinęła się wrażliwość, która pozwoliła spojrzeć na Śląsk i na Polskę w nowy sposób.Rafał Księżyk jest współautorem bestsellerowych biografii artystów: Tomasza Stańki, Roberta Brylewskiego, Tymona Tymańskiego, Kazika Staszewskiego, Marcina Świetlickiego i Muńka Staszczyka oraz autorem książek 23 cięcia dla Williama S. Burroughsa, Wywracanie kultury. O dandysach, hipsterach i mutantach, Dzika rzecz. Polska muzyka i transformacja 1989-1993.
Życie Ody to nic innego jak przeplatające się epizody szaleństwa bez konsekwencji i depresji prowadzącej jedynie do upadku. To wszystko pod płachtą, ukryte i schowane przez światem. Bo wstyd... Uśmiech na twarzy, radość, spełnienie, akceptacja i świadomość w kontrze do naiwności, lekkomyślności, kłamstw i autoagresji. Pragnienie stabilności, bezpieczeństwa oraz akceptacji i obecności. Tego desperacko szuka by móc "dobrze żyć". Często jednak doszukuje się tego na siłę, nawet w sytuacjach gdzie nie ma na to najmniejszych szans. Cała powieść została zainspirowana życiem zwykłej dziewczyny posiadającej pasje i marzenia, oraz spory bagaż doświadczeń. Dziewczyny która trochę mocniej czuje, intensywniej przeżywa, głośniej się śmieje i częściej płacze. Życie z zaburzeniami psychicznymi - ChAD - choroba afektywno dwubiegunowa - nie jest łatwe, bez względu na to czy sami tego doświadczamy czy też jesteśmy w otoczeniu takiej osoby. Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Każdy ma prawo czuć, przeżywać i doświadczać. To dopiero początek. Do przebycia pozostało jeszcze wiele drogi, na końcu której czeka upragnione "dobre życie".Nazywajmy to prostymi słowami...
Książka ta jest owocem kilku pobytów na Bliskim Wschodzie, a ukazana na jej kartach opowieść stanowi jedynie fragment szerszego obrazu wydarzeń rozgrywających się w tym regionie. Nie zamierzam ukazywać ani heroicznej i bohaterskiej walki żołnierzy izraelskich z bojownikami palestyńskimi, ani nie predestynuję też do rangi autora pomnikowego opracowania historycznego na temat tej – bądź co bądź – epizodycznej bitwy w całym długim konflikcie izraelsko-arabskim i izraelsko-palestyńskim. Opracowanie to może być oczywiście postrzegane jako jednostronne, jednak należy brać pod uwagę pewne czynniki obiektywne. Najistotniejszym jest dostęp do wiarygodnych materiałów źródłowych. W toku prowadzonych przeze mnie kwerend archiwalnych, muzealnych oraz bibliotecznych i bibliograficznych okazało sie?, z˙e o ile tego rodzaju zasoby izraelskie są ograniczone, to palestyńskich w zasadzie nie ma. Te, które są, podobnie zresztą jak i jordańskie, są nacechowane wyłącznie propagandą. Arabskojęzyczna literatura poruszająca zagadnienia wojskowe i polityczne lat 1967 i 1968 jest wprawdzie spora, jednak nie przedstawia większej wartości poznawczej – zbyt wiele w niej przekłamań, gdyż dominujący w niej ton to albo ukazywanie krzywdy, albo nieco irracjonalna apoteoza armii arabskich i sił palestyńskich...
Spojrzenie w głąb mrocznej twórczości Aleksandry Waliszewskiej i sztuki, która ją ukształtowała.
Aleksandra Waliszewska tworzy gęste narracyjnie, nasączone licznymi nawiązaniami do historii sztuki obrazy olejne, gwasze i pastele. Jej wizualne uniwersum wypełniają niepokojące, apokaliptyczne sceny. Spotkamy tu czarty, wampiry, opętane dziewczęta, spragnione krwi upiory, rycerzy (ale płci żeńskiej) na koniach – i dużo kotów. Specyficznie słowiańskie historie o upiorze (żywym trupie) mają tu swój ciąg dalszy, co pozwala widzieć Waliszewską jako artystyczną i konceptualną potomkinię sztuki przednowoczesnej i prac symbolistów późnego XIX i wczesnego XX wieku, pochodzących z regionów nordyckich, bałtyckich i wschodnioeuropejskich. Scenerią jej prac są tutejsze mokradła, mroczne leśne ostępy, zagubione autostrady, ponure przedmieścia.
Sztuka Waliszewskiej wychodzi jednak daleko poza muzealny kontekst.
Artystka udostępnia swoje prace na Instagramie, jej profil obserwuje ponad 100 tysięcy osób. Rosnącą międzynarodową publiczność urzekają jej figuratywne, zanurzone w historii sztuki opowieści. Dzięki social mediom trafiają do popkultury: na okładki płyt i książek Nicka Cave'a, Chicaloyoh, Pan Total i wielu zespołów noise’owych, a także na t-shirty, tatuaże, porcelanę.
Na bogato ilustrowane Opowieści okrutne składa się odkrywcza, brawurowa interpretacja sztuki Waliszewskiej przedstawiona w eseju Alison M. Gingeras i Natalii Sielewicz oraz reprodukcje osiemdziesięciu prac artystki zestawionych z ponad pięćdziesięcioma obrazami i rzeźbami historycznymi, m.in. Wojtkiewicza, Biegasa, Čiurlionisa. Rewizjonistyczne spojrzenie na symbolizm przez pryzmat sztuki Wschodu i Północy Europy (a nie dominujących postaci artystów francuskich czy austriackich), pozwala wprowadzić do tego bogatego i nadal zbyt mało zbadanego pola kultury wizualnej szeroką publiczność
Kultowa biografia Leo Messiego dla dzieci w zupełnie nowym wydaniuMiał 10 lat, kiedy przestał rosnąć i usłyszał, że nie ma szans na bycie zawodowym sportowcem. Dziś jest najwybitniejszym piłkarzem XXI wieku. Uratowały go talent i medycyna, ale także determinacja rodziców oraz FC Barcelona, dla której w wieku 13 lat opuścił Argentynę i rodzinny dom. Czy był to koniec problemów?MESSI to wzruszająca opowieść o sile woli, pasji i niepoddawaniu się przeciwnościom. Oraz o tym, że coś, co wygląda na koniec marzeń, może okazać się tych marzeń... początkiem.Wydana w 10 krajach książka Yvette Żółtowskiej-Darskiej od razu stała się bestsellerem. Dziś, w nowej wersji - z nieznanymi polskiemu czytelnikowi zdjęciami, w nowej szacie graficznej i z dodatkowymi rozdziałami o FC Barcelonie, PSG, Interze Miami oraz upragnionym mistrzostwie świata - to książka, którą każdy młody fan futbolu powinien mieć w swojej kolekcji.To wszystko WYDARZYŁO SIĘ NAPRAWDĘ.BIOGRAMYvette Żółtowska-Darska - autorka bestsellerowych biografii sportowców dla młodzieży oraz książki Oni są super! 40 historii o ludziach, którzy znaleźli pomysł na siebie. Jej piłkarskie biografie wydano w 10 krajach, a w Polsce sprzedano ich już blisko pół miliona egzemplarzy. Pierwsza książka, Messi. Mały chłopiec, który stał się wielkim piłkarzem, została Najlepszą Dziecięcą Książką Roku 2014 w konkursie "Przecinek i Kropka" Empiku i była nominowana do nagrody Polskiej Sekcji IBBY. Razem z dwoma kolejnymi, Ibrą i Lewym, znajduje się też na Złotej Liście Fundacji "ABCXXI Cała Polska Czyta Dzieciom". Warszawianka od urodzenia. Absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Mama 18-letniego syna. To on zainspirował ją do pisania książek o piłkarzach. Nim została pisarką, była wieloletnią szefową kanału TVN Style oraz dyrektorem reklamy polskiej edycji "ELLE". Ma dwa mopsy: Czopka i Dudżona.
"LeoPolka" jest tomem wspomnieniowym Marii Woś (z domu Cząstka) urodzonej w marcu 1934 roku we Lwowie, z którego w czerwcu roku 1946 ekspatriowano ją do zrujnowanego Wrocławia, gdzie w roku 1955, po czteroletnich studiach na tamtejszym uniwersytecie, ukończyła polonistykę. Ogromnie zasłużona dziennikarka Radia Wrocław dopiero teraz ujawnia skalę swego talentu. Ta autobiografia jest książką literacko wyjątkową, a historycznie bezcennym źródłem wiedzy o przeszłości. Jej lektura wywołuje wzruszenie i trwogę.
Jedyna "autoryzowana" biografia twórcy Śródziemia, która przybliża czytelnikomniezwykłą osobowość oraz przedstawia bogactwo informacji o życiu i pracy pisarzaNiewielu pisarzy w historii wywarło taki wpływ na czytelników jak J.R.R. Tolkien, któregoimponująca powieść Władca Pierścieni przekroczyła ograniczenia czasu, wieku i narodowości,stając się lekturą obowiązkową dla milionów ludzi. Nawet obecnie, wiele lat po śmierci Tolkiena,przychodzą na adres wydawcy listy do niego, pełne pytań o jego życie, o to, jak to się stało, żezaczął pisać o hobbitach, czarodziejach, krasnoludach i elfach. Dla wielu czytelników Tolkien nieumarł. Niniejsza biografia przynosi odpowiedzi na ich pytania oraz podsuwa możliwe rozwiązaniainnych kwestii.Humphrey Carpenter był przyjacielem synów i córki Tolkiena, którzy udzielili mu zgody nanapisanie biografii ojca oraz udostępnili mu dokumenty, listy i fotografie, a także podzielili się znim swoimi wspomnieniami. Carpenter przedstawia życie Tolkiena od jego wczesnegodzieciństwa w Afryce Południowej poprzez samotne lata po śmierci obojga rodziców zakończonejego małżeństwem, spokojne lata sukcesów akademickich w roli wybitnego oksfordzkiegoprofesora i czasy niespodziewanego powszechnego uznania, które zmieniło jego życie."Chociaż biografia ta ukazała się przed większością pośmiertnie wydanych tekstów Tolkienazredagowanych przez jego syna Christophera, zupełnie nie straciła na aktualności, pasjonującoopowiadając o życiu pisarza".T.A. Shippey, autor książki J.R.R. Tolkien. Pisarz stulecia
Monografia jest kolejnym tomem podejmującym bardzo istotną z perspektywy politologicznej analizę problemu demokracji i znaczenia obywatela dla jej konsolidacji oraz przezwyciężania kryzysów. O ile w dostępnych na rynku księgarskim publikacjach bardzo często podnoszony jest jeden z wymiarów opisanych w książce – albo dotyczący kryzysów demokracji, albo jej normatywnego ujęcia – o tyle w prezentowanej monografii analizie poddano wątki podejmujące oba obszary badań. Co więcej, autorka określa perspektywy możliwych kierunków rozwoju sytuacji kryzysowych i pokryzysowych w reżimie demokratycznym. Jednak tym, co odróżnia tę publikację od innych, jest fakt ujęcia problemu w perspektywie politycznych kompetencji obywatelskich. (...) jest to jedna z ważniejszych monografii podejmujących problem poziomu politycznych kompetencji obywatelskich i ich znaczenia dla przezwyciężania kryzysów demokracji.
Z recenzji prof. dr. hab. Konstantego A. Wojtaszczyka
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?