Reportaż o rewolucji meksykańskiej. Książka po raz pierwszy została wydana w 1927 roku nakładem Towarzystwa Wydawniczego „Rój". W swoich pierwszych reportażach Wańkowicz pokazał, że zależy mu na opisywaniu świata bez uprzedzeń. Obiektywizm i przedstawianie różnych punktów widzenia, stały się znakami rozpoznawczymi pisarstwa autora i były istotne w całej jego późniejszej twórczości. Wojciech Cejrowski napisał we wstępie do reportażu: „Ta książka [„W kościołach Meksyku”] jest... gęsta. Ponabijana słowami, faktami, myślami i obrazami jak ciasno zawiązany worek kasztanów. Bardzo gęsta. Nie ma w niej wodolejstwa, jest za to brawura w tekście. Coś jak nowoczesna telewizja z „nerwową” kamerą, zmiennymi planami i narracją rozbieganego nastolatka. A ponieważ jest taka nabita i gęsta, to wymaga skupionej uwagi. Nie da się jej czytać w tramwaju, bo albo przegapisz przystanek, albo to, co czytasz.”
Cztery zachodnie staruchy. Reportaż o duchach i szamanach Bartosza Jastrzębskiego i Jędrzeja Morawieckiego to kolejna znakomita książka autorów Krasnojarska zero, za który otrzymali prestiżową Nagrodę im. Beaty Pawlak. Tym razem Jastrzębski i Morawiecki wybrali się do Buriacji i Mongolii tropem szamanów, ale nie tych z tajgi, lecz miejskich.
Cztery zachodnie staruchy to reportaż o zderzeniu sacrum z profanum, świata dawnych wierzeń z przaśną, postsowiecką współczesnością, o Buriacji dziś, o Wschodzie, religijności i poszukiwaniu duchowości w azjatyckim mieście. A także o wędrówce w głąb własnego umysłu, o zdzieraniu masek nowoczesności i tradycji. O próbie zrozumienia prawdziwości doznania religijnego, o odmiennych stanach świadomości, magii, zaczarowaniu i pułapkach kolejnych iluzji. Pułapki te zastawiane są w codzienności: w Kolei Transsyberyjskiej, w stepie, na fabrycznych placach i poradzieckich osiedlach.
Reportażyści, ciekawi świata, uważni obserwatorzy, znakomicie opowiadają o rzeczywistości, której nie znamy. Wyraziście nakreślone sylwetki bohaterów, szamanek i szamanów, świetnie podpatrzone realia życia, sprawiają, że Cztery zachodnie staruchy czyta się jak dobrą powieść przygodową – jednym tchem.
Buriacka opowieść o duchach i szamanach to z całą pewnością jedna z ciekawszych i oryginalnych książek reporterskich ostatnich kilku lat.
Krew Bacy powstała na kanwie wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Autor opowiada o swojej nieporadnej, samotnej, czterodniowej wyprawie w Alpy, podczas której w desperackim stylu mozolnie zdobywał Mont Blanc. Wspinanie nie jest tu przyjemnością, to mordercza mitręga, w której nie ma ani odrobiny poezji i heroizmu. Jest za to walka o przetrwanie - opisana nie bez czarnego humoru. Są też spotykani na szlaku ludzie - ze swoimi dramatami, radościami i przywarami.
Kiedy jeden z przyjaciół Bernda Heinricha poważnie zachorował, zapytał, czy Heinrich byłby gotów wyprawić mu „zielony pogrzeb” w swojej posiadłości w lasach Maine. To był impuls, który skłonił wybitnego biologa do rozważań nad zagadnieniem fascynującym go od dawna. Czym w świecie zwierząt jest śmierć? Jak różne gatunki traktują przechodzenie na drugą stronę? Czy poznanie procesów zachodzących w naturze może przynieść człowiekowi duchowe korzyści? Żeby odpowiedzieć na te pytania, Heinrich obserwował niesamowite zachowania istot, których ludzie na ogół nie dostrzegają, a jeśli już, to często odwracają się z obrzydzeniem. Efektem tych obserwacji jest wyjątkowa książka, w której opisał tak niezwykłe – z naszego punktu widzenia – zdarzenie jak pogrzeb myszy wyprawiony przez chrząszcze grabarze. Zbadał też sposoby porozumiewania się kruków, które są „naczelnymi grabarzami” w krainach północnych, „niezamierzoną współpracę” wilków i dużych kotów, lisów i łasic, bielików i kowalików, które pomagają jedne drugim żerować w najtrudniejszym zimowym okresie. Przyjrzał się też uważnie temu, gdzie i w jaki sposób odwieczną i doniosłą rolę padlinożerców i grabarzy odgrywają ludzie, umożliwiając tym samym nie przemianę prochu w proch, lecz przemianę życia w życie.
"Na skrzydłach jachtów" to opis kilku wypraw morskich, które w latach międzywojennych odbył Zaruski na pokładach jachtów „Jaskółka”, „Witeź” i „Junak”. Jednak nie o samą przyjemność morskiej włóczęgi mu chodziło. Głównym celem słynnego kapitana była popularyzacja w Polsce tego pięknego, acz wymagającego siły mięśni i ducha, sportu, aby rozkosz zeń płynąca stała się „własnością społeczeństwa lub przynajmniej tej jego części, która rwie się do czynu”. „Pragnąłem przykładem «Witezia» – pisze Zaruski – oderwać od brzegu tych, którzy kąpią się w morzu, pływają w kajakach albo na rybackich żaglówkach zawsze tuż-tuż, o sto metrów od brzegu, i pociągnąć ich samych albo przynajmniej ich dusze na pełne morze”. Tam, unosząc się na tytułowych skrzydłach jachtów, można poznać smak wielkiej przygody!
Borwin Bandelow, światowej sławy psychoterapeuta, zdaje się potwierdzać tezę, że niewiele dzieli geniusza od szaleńca. Właśnie pod tym kątem analizuje gwiazdy – ikony naszych czasów, które zawładnęły masową wyobraźnią, czasem płacąc za to niewspółmiernie wysoką cenę. Wśród omawianych przezeń zaburzeń, na które cierpią opisywani celebryci, są narcyzm, borderline i seksoholizm, a także fobie, uzależnienia i perwersje. Poznajemy je nie na anonimowych przypadkach pana X czy Z, tylko na przykładzie Marilyn Monroe, Klausa Kinskiego, Michaela Jacksona, Jenis Joplin, Elvisa Presleya i innych. Wszystkie szczegóły z życia gwiazd pochodzą z ich autoryzowanych biografii. Ta pasjonująca książka zaintryguje nie tylko psychiatrów i terapeutów, ale również szerokie grono czytelników.
Minimalizm to asceza i obsesja liczenia przedmiotów? Autorka stanowczo rozprawia się z tym stereotypem. Na podstawie osobistych doświadczeń i obserwacji opowiada o przeszkodach, jakie można napotkać w procesie upraszczania życia, oraz o sposobach ich pokonania. Szuka przyczyn obecnego konsumpcyjnego szaleństwa oraz chciwości dóbr i przeżyć.
Twierdzi, że można żyć prościej i wolniej, nie mając poczucia straty i wyrzeczenia, a wręcz przeciwnie, czerpiąc z życia więcej radości. Pokazuje, że minimalizm może być przydatnym narzędziem nawet dla tych osób, którym wydaje się on tylko sezonową modą. Dzięki niemu można uwolnić przestrzeń, nauczyć się oszczędności, uporządkować swoje otoczenie, lepiej gospodarować czasem. I na dodatek świetnie się przy tym bawić!
Rozmowy niecodzienne to książka o codziennym życiu przeżywanym w niecodzienny sposób, w którym sam Chrystus jest pokarmem zaspokajającym wszelki głód i pragnienie. O swojej wierze, modlitwie, relacji z Bogiem i duchowej walce w sposób zadziwiająco szczery i nienarzucający się, opowiadają duchowni, dziennikarze, reżyserzy, aktorzy, a także ludzie, których być może nigdy nie zobaczymy na pierwszych stronach gazet, a których świadectwo tchnie świeżością żywej wiary. Pośród setek artykułów i reportaży, codziennie informujących nas o tragicznych wydarzeniach czy kłótniach polityków, zebrane w książce wywiady pokazują ludzi świadomych tego, kim są i dla kogo żyją, bo swoje życie budują na Chrystusie. Książka ta to fascynująca duchowa podróż przez ludzkie myśli, wartości, pragnienia.
Mamy nadzieję, że lektura książki pomoże wielu Czytelnikom przeżywać codzienne życie w niecodzienny sposób – w głębokiej i przenikniętej miłością relacji z Bogiem oraz drugim człowiekiem.
Na tropach skarbów i depozytów Trzeciej Rzeszy to książka wyjątkowa, zarówno pod względem zamieszczenia wielu dotąd niepublikowanych nigdzie zdjęć, jak i cytowania wielu nieznanych dotąd dokumentów przechowywanych w polskich oraz niemieckich archiwach. Nie brakuje tu perełek, np. wspomnień dawnych mieszkańców i polskich osadników, relacji świadków czy wypowiedzi osób zatrudnionych obecnie w polskich muzeach. Autorzy opisują nie tylko ukrywanie przez Niemców dokumentów i dzieł sztuki na Dolnym Śląsku, lecz również przedstawiają działania poszukiwawcze, zabezpieczające i rewindykacyjne w okresie powojennym. Z godną podziwu pasją prezentują efekty swych wieloletnich poszukiwań. Czytelnik dowie się z tej książki, jakie prowadzono poszukiwania na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku, co udało się odnaleźć, a co do dziś okrywa mgła tajemnicy. Autorzy stawiają szereg pytań o losy cennych eksponatów, które zostały wywiezione przez polskich urzędników, działających w imieniu bibliotek, muzeów, a nawet polskiego rządu! Nader interesujące są szczegółowe opisy działań inspektorów Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych. Ich działania do dziś budzą kontrowersje.
Seria książek pt: SŁUŻBY SPECJALNE. WYDZIAŁ V - pisanych przez dziennikarzy śledczych oraz byłych asów polskiego wywiadu współpracujących z agentami innych rządów - wprowadza nas w tajemniczy świat, którym rządzi odwaga, oraz władza i pieniądze. Autor, Artem Replay, w kolejnej książce pt: Świadek. przenosi nas w świat polityków, dyplomatów, przekupnych policjantów i sędziów. Poznajemy życie mafii i gangsterów na usługach nie tylko bogatych elit, ale także służb specjalnych. Zabójstwa, tortury, podsłuchy, zdrady i cel, który uświęca środki by dopaść winnego, to świat, w którym przyszło działać agentce polskich służb specjalnych Karen - pseudonim Strzała. Karen - miła, inteligentna i urocza dziewczyna, jako siedemnastolatka przeżywa wielki dramat. Zostaje brutalnie zgwałcona. Wtedy też przyszła agentka dostrzega u swojego oprawcy wytatuowanego u nasady szyi skorpiona. Zapamięta go na zawsze! Po tragedii dziewczyna przeprowadza się do swojego wuja, emerytowanego funkcjonariusza MSW. Tam odkrywa dokument, z którego wynika, że jej wujek był twórcą elitarnej grupy Alfa - specjalnej komórki Wydziału V - zajmującego się techniką operacyjną. Grupa Alfa zajmuje się do dziś werbowaniem agentów, szantażem, szukaniem haków, zakładaniem nielegalnych podsłuchów, wreszcie likwidacją osób zagrażających bezpieczeństwu państwa. Karen, dorastając w duchu zemsty, zostaje agentką służb specjalnych, jednocześnie bezwzględną pięknością, która jako agent Strzała wyznaczana jest przez przełożonych do najtrudniejszych, brutalnych i podstępnych zadań. Jej głównym celem życia jest jednak to, by dopaść swojego oprawcę-gwałciciela. Ten jednak w międzyczasie stał się świadkiem koronnym... Czy go odnajdzie? Przeczytajcie sami, zwłaszcza że agentka Karen musi odbić z rąk ekstremistów porwanego chłopca, siedmioletniego Alana.
Arkady Radosław Fiedler (ur. 23.03.1945 r.) - geograf i nauczyciel z wykształcenia, podróżnik i muzeolog z zamiłowania, współtwórca i współwłaściciel Muzeum-Pracowni Literackiej Arkadego Fiedlera oraz Ogrodu Kultur i Tolerancji w Puszczykowie pod Poznaniem (www.fiedler.pl), poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji, współautor wydawnictw National Geographic: ,,Między niebem a piekłem"", ,,Wyprawy na koniec świata"" oraz ,,Świat na talerzu"", autor książek: ,,Barwny świat Arkadego Fiedlera"", ,,Wabiła nas Afryka Zachodnia"", ,,Najpiękniejszy ogród świata"", ,,Majowie. Reaktywacja"" - zabiera Czytelnika na wyprawę do Peru śladami starych kultur andyjskich.Uczestniczyć i podziwiać - tego uczył mnie Ojciec - pisze autor w ,,Chwale Andów"". Wierny tej nauce przemierza pustynne oraz górzyste peruwiańskie szlaki, aby osobiście obejrzeć, dotknąć, poczuć to, co zostało z prekolumbijskich czasów. Zwiedza znane miejsca - Cuzco i Nazca - ale również takie, gdzie turyści nie zaglądają - Eten, Pichinjoto, Ollantaytambo. I opowiada Czytelnikowi, co widzi, co czuje, jakie obrazy przeszłości tworzy wyobraźnia natchniona andyjskimi widokami. Piękna to opowieść! O świątyniach i twierdzach budowanych przez inkaskich artystów kamieniarzy ze skał bez użycia odrobiny nawet spoiwa, o akwedukcie Mochików, który z przeraźliwie jałowej pustyni, gdzie nawet karalucha nie uświadczy, uczynił uprawne pola, o ziemniaku, którego czterdzieści(!) odmian, bez laboratoriów i pracowni badawczych, prekolumbijscy rolnicy wyhodowali w kraterach Moray. A także o tym, co się stało, że te wspaniałe andyjskie kultury upadły.
"Wedle mojego rozumienia judaizmu z żydowskiej perspektywy wiara nie jest najważniejsza. Ważniejsze są ludzkie zachowania. Wiara bywa chwiejna, bunt przeciw Bogu jest częścią relacji z Bogiem. Deklarowany ateizm nie określa – i tym bardziej nie skreśla – człowieka. Najważniejsze, by pozostał człowiekiem porządnym. Kryterium jest to, jak się zachowuje. Owszem, wedle tradycji, ma sprostać i wymaganiom moralnym, i rytualnym: Żydów obowiązuje nie 10, ale 613 przykazań. (Wiele z nich nie jest jednak aktualnych, bo mówi np. o królu lub Świątyni). Ale życie jest bardziej skomplikowane".
Indie w ,,Pastwisku świętych byków"" to nie tylko obraz wielkiego terytorialnie i duchowo kraju, to także metafora współczesnej ludzkiej egzystencji, bo czyż nie mieścimy w sobie, jako ludzie, tych wszystkich wielkości i małości, jakie w Indiach dostrzegł autor? Tę książkę powinno się przeczytać choćby dlatego, że warto czasem szczerze pogadać z samym sobą. W masce Kogoś Innego, kogoś, kto zwiedza, za Mroziewiczem, Indie, jest łatwiej. Łatwiej o .... Prawdę. Także o prawdę o sobie.
,,Bałkany - terror kultury"" to autorski wybór dokonany specjalnie dla Wydawnictwa Czarne z dorobku Ivana Čolovicia z lat 1997-2004.Ivan Čolović, wybitny serbski intelektualista, w znakomitym tomie esejów pisze nie tylko o dramacie serbskiego postkomunizmu, gdzie marksizm-leninizm zastąpiła koszmarna mieszanka populizmu z nacjonalizmem etnicznym wzbogaconym o religię narodową. Na przykładzie serbskim szkicuje obraz zagrożenia wspólnego nam wszystkim: Serbom i Rosjanom, Chorwatom i Słowakom, Węgrom i Rumunom, Polakom i Albańczykom. Nie jest to więc choroba jedynie serbska. Wirus zarazy antydemokratycznej tkwi we wszystkich naszych organizmach duchowych. Dlatego tę książkę powinien przeczytać każdy polski inteligent, który chce żyć w wolnej Polsce i w demokratycznej Europie.Adam MichnikBezlitosna analiza roli, jaką w podsycaniu wojen na Bałkanach odegrali intelektualiści i tworzona przez nich kultura. Čolović skupia się w niej na swej ojczystej Serbii, nie sposób jednak odłożyć tej książki z przyjemnym poczuciem różnicy, która nas dzieli od bałkańskiego barbarzyństwa. Z treści omawianych przez Čolovicia wyziera karykatura aż nadto znajomej gęby naszego własnego zadufania. Ku refleksji i przestrodze.Konstanty Gebert
Jerzy Prokopiuk to znany religioznawca, filozof, psycholog, gnostyk, antropozof. Jest on również tłumaczem dzieł znanych wielkich filozofów m.in. Junga, Freuda, Webera i popularyzatorem literatury humanistycznej, głównie ezoterycznej, religioznawczej, filozoficznej i psychologicznej. Napisał niemal pięćset esejów, artykułów i wywiadów publikowanych w periodykach naukowych i w prasie kulturalnej. W swoim dorobku ma również kilkadziesiąt wystąpień radiowych i telewizyjnych, setki odczytów i wykładów. Jest także autorem wielu książek, a wśród nich: „Dusza ludzka oś człowieka”, „Jestem Heretykiem”, „Herezja znaczy wolność”, „Matrix czyli okultystyczny bróg”.
Publikacja ta jest zbiorem wyjątkowych esejów Jerzego Prokopiuka. Ich treść stanowi swoisty testament Autora, który upublicznia i przekazuje do naszej świadomości. Jest podsumowaniem jego dotychczasowego życia i doświadczenia, rozważaniem nad wolnością i zniewoleniem. Wyjaśnia czym jest gnoza, gnostycyzm i neognoza oraz przedstawia własną wizję świata i człowieka. Przez pryzmat wielu filozofów szeroko omawia pojęcie i rozumienie Boga, miłości i człowieczeństwa.
Autor zadaje także trudne, niekiedy niewygodne pytania z pogranicza nauki i religii, i udziela na nie niezwykle błyskotliwe i rozszerzające horyzonty odpowiedzi. Udaje mu się zaskakująco połączyć reinkarnację z chrześcijaństwem i wskazać zagrożenia, jakie mogą wynikać z nieodpowiedniego i pozbawionego zasad moralnych rozwoju naszej cywilizacji. Tłumaczy pojęcie renesansu pogaństwa i ujawnia nowe znaczenie neopoganina w kulturze i filozofii współczesnego człowieka.
Wkrocz na drogę do prawdy i wolności.
Polacy nie jedzą. Polacy ,,zakanszają"" - mówi Jerzy Krzywik Kaźmierczyk i zabiera nas w barwną podróż po dawnych łódzkich lokalach, serwujących wymyślne potrawy i zaspokajających przemożną chęć sfrustrowanego czy szczęśliwego Polaka do picia i ,,zakanszania"" właśnie. Autor, który na własnym podniebieniu doświadczył działania zakładów zbiorowego żywienia, jak nazywano wówczas lokale gastronomiczne, wspomina gospody, restauracje, bary - te popularne i te mniej znane. Gdzie szukać śladów dziada, pradziada, który zerwał się z babcinej smyczy? Może w ,,Café Mocca"" pije kawę w towarzystwie znanych artystów, w ,,Turystycznej"" delektuje się plackami ziemniaczanymi i kieliszkiem wódeczki, w ,,Delfinie"" prowadzi dysputy przy łososiu królewskim, turbocie i kergulenie czy w ,,Słoniu"" popija brizol z pieczarkami stoma gramami wódki i podziwia... malarskie próby Władysława Strzemińskiego. A być może uczestniczy w balu mlecznym w ,,Klubie Dziennikarza"", podczas którego łodzianie przypadkowo odkryli... malibu, topi smutki w bufecie na Dworcu Fabrycznym, mknie ,,czarną drogą"", wyjątkowo cenioną ,,w męskim świecie obowiązku nieustającego sprawdzania swoich sił witalnych"", czy jest na szlaku spragnionych i zmęczonych, który wytyczały kolejne szynkwasy na ulicy Kilińskiego.Przeliczy się jednak ten, kto liczy na podróż sentymentalną. Lorneta z meduzą to opowieść pieprzna, zakrapiana licznymi anegdotami, przyprawiającymi o lekki zawrót głowy. Intrygująca tytułem, prowokująca do wędrówek rozkołysanym krokiem... Jej lekturę ubarwią Wam rysunki znanego łódzkiego rysownika - Dariusza Romanowicza, a na końcowych stronach książki znajdziecie fotografie ponad dwudziestu punktów na ówczesnej gastronomicznej mapie Łodzi.
Każda kobieta była kiedyś małą dziewczynką. A każda mała dziewczynka piastuje w swoim sercu najskrytsze marzenia. Marzy o porwaniu w wir romansu, o odegraniu niezastąpionej roli w wielkiej przygodzie, o roli Pięknej w czyjejś historii. Te pragnienia są czymś więcej niż dziecięcą zabawą. Stanowią sekret kobiecego serca. A jednak - ile znasz kobiet, które znalazły takie życie? W miarę upływu lat serce kobiety zostaje zepchnięte na bok, zranione, pogrzebane. Ona sama nie znajduje żadnego innego romansu niż te z powieści, żadnej przygody oprócz tych w telewizji, i szczerze wątpi, czy kiedykolwiek będzie Piękną w jakiej bądź historii. Większoś kobiet dochodzi do wniosku, że musi się zadowolić sprawnością w wykonywaniu obowiązków, także domowych, w załatwianiu natłoku spraw, starając się stać kobietami, jakimi "powinny" być, ale często czują, że zawodzą. Smutne, iż nazbyt wiele przesłań kierowanych pod adresem chrześcijańskich kobiet jeszcze zwiększa presję. "Zrób tych dziesięć rzeczy, a uznamy cię za kobietę pobożną". Efekty nie są dobre dla kobiecej duszy. Ale serce kobiety ciągle tam jest. Czasem gdy ogląda film, czasem nocą przed bladym świtem, jej serce znów dochodzi do głosu. Ogarnia ją przemożne pragnienie życia, jakie jej było przeznaczone - życia, o jakim marzyła jako mała dziewczynka. Przesłanie Urzekającej jest takie: twoje serce znaczy więcej niż cokolwiek innego w stworzonym świecie. Pragnienia, jakie miałaś, będąc małą dziewczynką, i tęsknoty, które nadal nurtują twoje serce - mówią ci o życiu, do jakiego Bóg cię stworzył. On teraz oferuje ci przyjście w roli Bohatera twojej historii, żeby ocalić twoje serce i przywrócić cię do życia jako istotę pełną żarliwej energii i kobiecości. Kobietę naprawdę urzekającą. To, co Dzikie serce uczyniło dla mężczyzn, Urzekająca uczyni dla ciebie.
Z Warszawy do Równika jest zapisem pierwszej wyprawy Józefa Siemiradzkiego do Ameryki Południowej, odbytej w latach 1882-83. Siemiradzki wraz ze swym kompanem, zoologiem Janem Sztolcmanem odwiedzili Ekwador, gdzie założyli bazę w Guayaquil. Stamtąd eksplorowali Andy, które stały się pasją Siemiradzkiego. W Ekwadorze spotkali również słynnego polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego. Zarówno Siemiradzki, jak i Sztolcman, zaliczani są do najbardziej zasłużonych badaczy Ameryki Południowej. Pamiątką po ich wspólnej pierwszej wyprawie jest właśnie ta książka.
Ojciec Pio zapisał się głęboko w mojej pamięci - pamiętam ten dzień w 1948 roku, gdy wieczorem kwietniowego dnia, jako student Angelicum przyjechałem do San Giovanni Rotondo, żeby zobaczyć Ojca Pio i uczestniczyć w Jego Mszy Świętej i, jeśli to możliwe, żeby się u Niego wyspowiadać.
I właśnie wtedy było mi dane po raz pierwszy widzieć na własne oczy człowieka, którego sława świętości roznosiła się po świecie. I wtedy mogłem z Nim zamienić kilka słów, mogłem nazajutrz uczestniczyć we Mszy Świętej, która trwała długo i w czasie której widziało się na Jego twarzy, że On głęboko cierpi.
Jan Paweł II, 5 IV 2002 roku.
Książka jest próbą podzielenia się doświadczeniem zdobytym w czasie życiowych zmagań. Znajdziesz w niej odpowiedzi na pytania o powołanie, modlitwę, spowiedź i o inne elementy życia chrześcijańskiego. Niech to będzie dla ciebie świadectwo dwóch elektryków, którzy nie lubią marazmu życiowego i starają się wykorzystać każdą sekundę życia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?