Klaus Schwab, światowej sławy ekonomista, założyciel i prezes Światowego Forum Ekonomicznego, uważa, że chociaż czwarta rewolucja przemysłowa pod względem skali, zakresu i złożoności jest odmienna od wszystkiego, z czym dotąd mieliśmy do czynienia, to ciągle jeszcze mamy szansę wpływać na jej przebieg.
Ta rewolucja, zdaniem Autora, w sposób zasadniczy zmieni nasz sposób życia i pracy. Charakterystyczne dla niej nowe technologie, łączące świat fizyczny, cyfrowy i biologiczny, wpłyną na wszystkie dyscypliny nauki i gospodarki, na branże przemysłowe i na rządy, rzucą wręcz wyzwanie samemu pojmowaniu człowieczeństwa.
Sztuczna inteligencja – w postaci superkomputerów, dronów i wirtualnych asystentów aż po druk 3D, sekwencjonowanie DNA, inteligentne termostaty, przenośne czujniki czy mniejsze od ziarnka piasku mikroczipy – już nas otacza. To jednak dopiero początek coraz pełniejszego wykorzystania choćby nanomateriałów czy drukarek 3D. A już myślimy o 4D i "inteligentnych fabrykach", w których systemy produkcji są koordynowane wirtualnie na skalę światową, czy o wszczepialnych mobilnych telefonach, wykonanych z biosyntetycznych materiałów.
Charakteryzując kluczowe technologie napędzające tę rewolucję, Schwab wskazuje na najważniejsze konsekwencje, także negatywne, jakie wynikać z tego mogą dla rządów, świata biznesu, społeczeństwa obywatelskiego oraz zwykłych ludzi. Przekonany, że stoimy wobec nieporównywalnego z niczym w historii doświadczenia, przedstawia śmiałe propozycje, jak za tymi zmianami nadążać i jak z nich właściwie korzystać, by zapewnić sobie i następnym pokoleniom lepszą przyszłość – taką, w której wynalazcy nie będą przekraczali granic etycznych, technologie będą raczej wspierały ludzi, zamiast ich zastępować, a postęp będzie służył społeczeństwu, a nie je niszczył. Aby to stało się możliwe, wszyscy muszą tego chcieć, przekonuje Klaus Schwab w swojej książce.
Intelektualna nośność "Czwartej rewolucji przemysłowej", jej klarowny język, logiczna i przejrzysta kompozycja czynią lekturę książki satysfakcjonującą dla wszystkich adresatów – zarówno dla ekonomistów, technokratów, menedżerów przemysłu, przedstawicieli biznesu, jak i dla nieprofesjonalnych czytelników, których ambicją jest pełniejsze rozumienie współczesnego świata i świadoma w nim obecność.
O autorze:
Profesor Klaus Schwab urodził się w 1938 r. w Ravensburgu (Niemcy). Jest założycielem i prezesem Światowego Forum Ekonomicznego, międzynarodowej organizacji na rzecz współpracy publiczno-prywatnej, która jest znana przede wszystkim ze swych dorocznych spotkań odbywających się w Davos. Forum, utworzone w 1971 r. jako fundacja non-profit, z siedzibą w Genewie, angażuje najwybitniejszych przywódców politycznych, biznesowych i społecznych w kształtowanie globalnej, regionalnej i przemysłowej agendy. Jest niezależną, bezstronną i niepowiązaną z żadnymi czynnikami organizacją. Zatrudnia ponad 600 osób w centrali w Genewie oraz biurach w Nowym Jorku, Pekinie i Tokio.
W roku 1998 profesor Schwab i jego żona Hilde utworzyli fundację swojego imienia na rzecz społecznej przedsiębiorczości. Jej celem jest wyszukiwanie, rozpoznawanie i upowszechnianie inicjatyw z zakresu przedsiębiorczości społecznej, które wydatnie przyczyniają się do poprawy jakości życia i które można wykorzystać na skalę globalną. Fundacja wspiera ponad 350 tego typu przedsiębiorców społecznych z całego świata.
Profesor Klaus Schwab otrzymał stopień doktora (summa cum laude) nauk ekonomicznych uniwersytetu we Fryburgu i nauk inżynierskich Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologii. Uzyskał też magisterium z administracji publicznej Kennedy School of Government uniwersytetu harvardzkiego. Został uhonorowany licznymi międzynarodowymi i krajowymi odznaczeniami.
"Nie mam żalu do nikogo", do żadnej "niebogi", a nawet do siebie samego. Byłem absolutnie lojalny wobec postanowień podejmowanych przez Matkę i – dopóki żył – Ojca. Jak rozumiem, nie chodziło im tylko o oszczędzenie mi bękarckiego losu: uszczypliwości, wyzwisk i manifestowania wobec mnie wyższości, w czym specjalizuje się spora część bliźnich. Moi nowi rodzice pragnęli, bym miał normalne, rodzinne dzieciństwo, a następnie tyle jeszcze, ile się da, spokoju osobistego. (…)
Myślę, że tymi samymi intencjami, co moi przybrani rodzice, powodowała się też moja bio-matka. W jej wypadku mogło jeszcze dochodzić pragnienie uniknięcia przykrego – również za sprawą bliźnich – losu "panny z dzieckiem". Nie mam o to do niej żalu; w dużym stopniu dzieliłbym z nią taki los. Przeciwnie: również i do niej żywię głęboki szacunek i szczerą wdzięczność za to, że powierzyła mnie rodzinie o niepospolitych walorach i ujmującym uroku.
„Babi Jar” Anatola Kuzniecowa to powieść-dokument. Zawiera autentyczną relację chłopca, przed którego oczyma przesuwają się wstrząsające obrazy z okupacji Kijowa i słynnego obozu zagłady w Babim Jarze. To jedna z najważniejszych książek rosyjskojęzycznych o wojnie. Autor w swoją narrację o okupowanym Kijowie włącza też relacje innych ludzi, w tym tych, którym w cudowny niemal sposób udało się uciec z tego miejsca zagłady. Pisze o skomplikowanych stosunkach rosyjsko-ukraińsko-niemieckich. O zafascynowaniu Ukraińców Niemcami i chęci współpracy z nimi. O bezwzględności Rosjan, którzy opuszczając Kijów pozostawili w budynkach centrum miasta miny, nie zważając na straty ludności cywilnej. Pisze też o antysemityzmie części Ukraińców. Kijów lat okupacji widziany oczami dwunastoletniego chłopca, który musiał codziennie zarabiać na swój chleb, uczestnicząc w zorganizowanym handlu drugiego obiegu organizowanym przez ludzi współpracujących nierzadko z okupantem niemieckim. Książka pod względem literackim nie ustępuje największym współczesnym pisarzom rosyjskim, takim jak Sołżenicyn czy Pasternak. To arcydzieło literatury rosyjskiej po raz pierwszy ukazuje się w Polsce bez cenzury.
Wyrusz w fascynującą podróż przez życie trenerskiej legendy! W środowisku budzi szacunek. Stacje telewizyjne ustawiają się w kolejce po trzy zdania komentarza do każdej wiadomości ze świata futbolu. Jego głos eksperta zna prawie każdy telewidz. Wydaje się nie do zastąpienia, ale był przeważnie obcym, który nie pasował do układanki w naszej piłce. Za inteligentny i za uczciwy. Do tego niepijący alkoholu. Ktoś taki był i jest z definicji podejrzany. Bez wahania zabierał głos w różnych gremiach, zawsze gdy nie zgadzał się z jakąś tezą. Nie kalkulował, co mu się opłaci. Do dziś jest romantykiem futbolu. Do bólu logicznym. Rzadko mówiono o nim w towarzystwie per Andrzej. Raczej Strejlau. Z dodatkiem ON. Dziwne nazwisko dziwnego faceta Teraz, po trzech ćwiartkach wieku spędzonych przy piłce, przyszedł czas rozliczenia. Rodzinne losy, kulisy sukcesów drużyny Kazimierza Górskiego, korupcja w futbolu i podłoże konfliktu z Jackiem Gmochem nie tylko o tym opowiada z charakterystyczną dla siebie swadą. To czyta się tak, jakby się słuchało kolejnego komentowanego przez niego meczu!
Mądrość przychodzi z wiekiem
Oni najlepiej rozumieją, że życie czasem się komplikuje. Gdy popełniamy błąd, stają przy nas. Osoby starsze to nieocenieni doradcy. Upływający czas zabrał im młodość, lecz dał mądrość.
Ta jedyna w swoim rodzaju książka powstała dzięki pomysłowi Franciszka. Papież zaprosił ludzi starszych, by tak jak on podzielili się własnym doświadczeniem. Constance Caruso, która przez lata myślała, że nie ma niczego, co mogłaby dać innym, przekonuje, że nie warto wciąż analizować niepowodzeń, ale brać je za dobrą monetę. Trzeba kochać, mówi Maria Śmiałowska – jedna z trojga polskich bohaterów tej książki – bo patrząc z perspektywy czasu, żałuje się tylko braku miłości. Wiara we własne siły i cierpliwe podążanie za wewnętrznym przekonaniem przynosi efekt, podkreśla Martin Scorsese – reżyser, który odniósł światowy sukces.
Każda z tych kilkudziesięciu historii została napisana przez życie. Zawarta w nich mądrość daje siłę do odważnego mierzenia się z każdym dniem.
Franciszek potrafi dzielić się mądrością czasu. Pokazał to w książce Dzieci piszą listy, papież Franciszek odpowiada, która w Polsce stała się bestsellerem. Teraz wspólnie ze swoimi przyjaciółmi udowadnia, że starość jest piękna i może wesprzeć młodość w jej szaleństwach, radościach i porażkach.
Stawiasz sobie ważne pytania?
Otwórz tę książkę!
Jest pełna dobrych podpowiedzi.
W nowej, niezwykle brawurowej książce Stanisław Michalkiewicz wchodzi na szczyty publicystycznego mistrzostwa. Pokazuje to, co w polskiej polityce szokuje najbardziej. I to w swoim niepowtarzalnym i niedoścignionym stylu. Te teksty powinien znać na pamięć każdy Polak!Fragmenty esejów:Dzień Judaizmu polega na tym, iż duchowieństwo Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce włącza się w propagowanie judaizmu, a więc zupełnie innej religii, a także żydowskiego przemysłu rozrywkowego.Trudno mówić o jakichś dniach judaizmu. Bardziej pasowałaby do nich nazwa dni judaszyzmu - choćby z tego względu, że Pan Jezus ponownie jest wtedy sprzedawany - z tą różnicą, że tym razem chyba za cenę znacznie wyższą od 30 srebrników.Program repolonizacji, będący w istocie programem renacjonalizacji gospodarki, nie pozostawia wątpliwości, że długofalowym celem Prawa i Sprawiedliwości jest przywrócenie w Polsce ustroju socjalistycznego, tyle że bez Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.Program 500+ jest sprzeczny z ideą wolności, bo w sposób trwały uzależnia obywateli od państwa, w dodatku zmuszając ich do popierania programu zwiększania dochodów budżetowych ponieważ realizacja tego programu wymaga utrzymania wysokiego, a nawet rosnącego budżetu.
Pełna wątków autotematycznych Zimna Anna stanowi powieść drogi, czy może raczej wędrówki, ze sporą dozą refleksji nad kondycją współczesnego świata. To także zapis walki głównego bohatera z kapryśną górą, przeciwnościami losu, samym sobą – organizmem, umysłem i uczuciami. Liryczna egzotyka przeplata się tu sprawną prozą z blokowiskową poetyką, a fabuła czasem przywodzi na myśl rasowy thriller. Autor doprawia tę smakowitą całość dobrym alkoholem i muzyką. W efekcie Czytelnik otrzymuje wyborny, idealnie schłodzony andyjskim mrozem drink…
Wartość materiału zebranego przezGretę Gober wynika nie tylko z konsekwentności i ukierunkowania badań, ale także z faktu, iż były one prowadzone w instytucji medialnej, do której nie jest łatwo przeniknąć. Jak się okazuje, fakt, że przedmiotem badania była polska telewizja publiczna, wcale nie ułatwiał autorce tego zadania. Zaprezentowane w książce analizy oraz obserwacje pokazują, iż struktura tej instytucji pozostaje hermetyczna i hierarchiczna, bez względu na przypisany jej status i funkcje, także te związane z realizacją polityki równościowej.prof. Małgorzata RadkiewiczAutorka ukazuje kwestie męskiej hegemonii w instytucji medialnej w perspektywie diachronicznej, posiłkując się rozmaitymi memuarami i dokumentami sporządzonymi przez telewizyjnych bossów (nigdy nie miałem wysokiego mniemania o zarządcach i władcach telewizyjnego świata, ale czasem, przyznaję, podczas lektury ich wynurzeń włos się na głowie jeżył), a przesuwając się po osi czasu, cytuje (niekiedy przejmujące) głosy respondentów uwikłanych dziś w dziennikarstwo telewizyjne. Ta panoramiczność spojrzenia pozwala wzajemnie oświetlać się przeszłości i współczesności. A zarazem dowodzi, że jeśli mowa o dziennikarskich rolach społecznych, tak wiele się nie zmieniło.prof. Mariusz CzubajGreta Gober doktor nauk humanistycznych (w dyscyplinie kulturoznawstwo). Feministka, badaczka mediów, matka. W latach 20052009 była zawodowo związana z telewizją publiczną. Od tamtej pory naukowo zajmuje się badaniem mediów i działa na rzecz eliminacji dyskryminacji ze względu na płeć w mediach. Jako stażystka w Departamencie Mediów Rady Europy wspierała zespół ekspercki zajmujący się równością kobiet i mężczyzn w mediach. Stypendystka Fulbrighta. Badania naukowe prowadziła m.in. w Centrum Badań Genderowych na Uniwersytecie w Oslo, w Departamencie Gender i Studiów Kobiecych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, w Departamencie Mediów na Uniwersytecie Sztokholmskim. Członkini zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenie Kobiet w Radiu i Telewizji (IAWRT) oraz członkini Globalnego Sojuszu na Rzecz Równości w Mediach (GAMAG). Założycielka i w latach 20122018 liderka Hollaback! Polska inicjatywy będącej częścią międzynarodowego ruchu na rzecz przeciwdziałania molestowaniu w przestrzeni publicznej.
Przeliczeni. Tajemnice galerii handlowych, jako pierwsza na polskim rynku wydawniczym pozycja dotykająca istnienia galerii handlowych, to ponura, a miejscami przerażająca prawda o kulisach działania centrów handlowych. To książka o ludzkich dramatach, o podeptanych nadziejach, o bezprawnym niszczeniu rodzin, ale też swego rodzaju poradnik dla tych, którzy nie widzą już możliwości wyjścia z kryzysu.
Autor przybliża w niej mało znane pojęcie retailu, systemu, dzięki któremu w polskich miastach niczym grzyby po deszczu wyrosły galerie handlowe. Jest to książka dla każdego – dla konsumentów, jak i najemców, jak również dla prawników i wreszcie samych właścicieli galerii i ludzi nimi zarządzających.
Pamięć i ład jest wyjątkowym zbiorem esejów Pawła Hertza wybranych przez Marka Zagańczyka („Zeszyty Literackie”) kuratora archiwum i spuścizny Pawła Hertza. Jak pisze autor wyboru w posłowiu: „Szkice Hertza są zaproszeniem przesłanym do czytelników, abyśmy mogli razem z nim przyglądać się ludziom, literaturze, malarstwu, wejść w świat fascynujący i dziś już wyjątkowo osobny. Hertz nie narzuca swoich myśli, notuje jedynie zdania o tym, co go rzeczywiście ciekawi, co głęboko przeżył, tak jakby chciał zapisać je dla siebie i zostawić do cichej lektury. I ta książka takiej lektury wymaga. Czasami prowokuje do niezgody, ale najczęściej otwiera widoki na rzeczy i ludzi nieznane, albo oglądane z innej perspektywy”. Paweł Hertz (1918-2001) – pisarz, poeta, tłumacz i wydawca, przez wiele lat związany z Państwowym Instytutem Wydawniczym – jedna z najważniejszych postaci polskiej kultury i humanistyki XX wieku. Autor przeszło dziesięciu tomów poetyckich i ponad 15 eseistycznych. Tłumaczył m.in. twórczość Lwa Tołstoja, Iwana Turgieniewa, Anatola France’a, Marcela Prousta, Jacoba Burckhardta, Hugo von Hofmannsthala; redakcyjnie opracowywał dzieła wybrane m.in. Aleksandra Puszkina, Fiodora Dostojewskiego, Zygmunta Kraińskiego, czy Juliusza Słowackiego.
Książka Pamięć i ład, ukazująca się w setną rocznicę urodzin pisarza, jest pierwszą książką z planowanej czterotomowej edycji dzieł wybranych Pawła Hertza.
Miastoprojektanci. Łódzcy architekci w czasach PRL-u to historia wybranych architektów, tytułowych miastoprojektantów. Po zakończeniu II wojny światowej przybywali do miasta z różnych stron kraju, aby budować drugą Łódź. Stanowili barwną mozaikę postaci, które ukształtowały różne okoliczności, ośrodki i uczelnie. Razem tworzyli nowoczesne oblicze miasta włókniarzy, które marzyło o tym, by zrzucić z siebie odium ośrodka przemysłowego i stać się pełnoprawną metropolią.W kolejnych rozdziałach przedstawione zostały sylwetki projektantów i zespołów projektowych, które wywarły niezaprzeczalny wpływ na kształt łódzkiej architektury: Heleny i Jerzego Kurmanowiczów, Janusza Wyżnikiewicza, Aleksandra Zwierko, Krystyny Krygier, Pracowni nr 3 (Krystyna Greger, Zdzisław Lipski, Andrzej Owczarek, Jakub Wujek), Bolesława Kardaszewskiego oraz Jerzego Samujłło.
Wojciech Dzieduszycki, Wybór pism
Wybór pism jednego z najciekawszych galicyjskich myślicieli konserwatywnych, związanego ze środowiskiem Podolaków. W tomie znalazły się jego rozważania na temat m.in. konserwatyzmu, socjalizmu i komunizmu, odrodzenia i reformacji, powstania styczniowego. Przedstawione są także opinie Dzieduszyckiego w sprawie polityki polskiej w monarchii habsburskiej, a także analizy stanu, w jakim znajdowały się na przełomie XIX i XX w. Austro-Węgry. Konserwatywny myśliciel ukazywał na tym tle kryzys parlamentaryzmu, wskazując na jego przejawy także w innych państwach. Wybór uwzględnia również artykuły Dzieduszyckiego o polityce rosyjskiej, niemieckiej i francuskiej. W swym pisarstwie politycznym łączył on analizę aktualnie toczących się wydarzeń z gruntowną refleksją nad korzeniami tendencji, które do nich doprowadziły i z prognozami przyszłości. Był bowiem jednym z najbardziej wszechstronnie ujmujących rzeczywistość polskich myślicieli okresu, w którym pisanie o polityce wykraczało znacznie poza bieżącą perspektywę.
Legenda Złotej Jedenastki to opowieść o czasach okrutnego terroru i kilkunastu piłkarzach, którzy swoją fenomenalną grą podbili świat. Ferenc Puskas przechodzi do Realu Madryt. Sandor Kocsis i Zoltan Czibor zostają gwiazdorami Barcelony, a o Józsefa Bozsika walczy AC Milan.To opowieść o wpływie polityki na sport i sportu na społeczeństwo oraz historię. To również odpowiedź na pytanie, czy jeden przegrany mecz może wznieść iskrę rewolucji?W książce znajdują się wywiady z uczestnikami tych dramatycznych wydarzeń - zawodnikamiZłotej Jedenastki, trenerami, a także dziennikarzami. Pomagają oni czytelnikowi znaleźć odpowiedź na pytanie, jak najlepsza drużyna na świecie mogła przegrać tylko dwa mecze w ciągu czterech lat. w tym ten najważniejszy - finał mistrzostw świata. Wprowadzają nas w świat legend i mitów Złotej Jedenastki.
Posada państwowa dobra pensja wypłacana na czas, stosunkowo niska odpowiedzialność, dość wąski zakres obowiązków, a w wielu przypadkach możliwość dodatkowego, nieopodatkowanego zarobku to marzenie prawie każdego z nas.Wydaje się zatem, że gdyby wszyscy pracowali na posadach państwowych osiągnęlibyśmy pełnię szczęścia.W wydanej w 1944 roku książce Biurokracja Ludwig von Mises udowadnia, że stanie się coś wręcz zupełnie przeciwnego. Socjalizm, czyli powszechne zatrudnienie na etacie prowadzi bowiem do katastrofy, i to w dwóch wymiarach. Równocześnie atakuje jednostki i całe społeczeństwo. Jednostki stają się coraz bardziej bierne i niesamodzielne, a społeczeństwo coraz mniej produktywne.Historia potwierdziła, że Mises miał rację. W Unii Europejskiej jak hydra rozrasta się biurokracja, coraz bardziej krępująca swych poddanych kajdanami przepisów, które jak zwykle w teorii mają zapewnić bezpieczeństwo i dobrobyt, a jak zwykle w praktyce prowadzą do niedostatku zasobów.Książkę Misesa wieńczy wniosek: Istnieje tylko jedna dostępna broń przeciw całemu temu szaleństwu: jest nią rozum. Po prostu potrzebny jest nam zdrowy rozsądek, by uchronić człowieka przed staniem się ofiarą złudnych fantazji i pustych haseł. No cóż, miejmy nadzieję, że Mises się nie myli i w końcu kiedyś dojdzie do triumfu rozumu nad emocjami.
ZNANI CHARYZMATYCY O POLSKIM KOŚCIELE
Rzeczywistość charyzmatyczna zawsze budziła wiele pytań. Kim są ludzie posługujący charyzmatami? Czy ruchy charyzmatyczne ulegają protestantyzacji? Czy to prawda, że przed polskim Kościołem stoi prorocza misja?
Sięgnij po rozmowy z ludźmi pełnymi pasji, nieustannie wsłuchanymi w szept Ducha Świętego. Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym to trzecia część bestsellerowej serii wywiadów Co Duch Święty mówi do Kościoła w Polsce? Sylwii Palki, dziennikarki i autorki książek, z osobami związanymi ze środowiskiem odnowy charyzmatycznej.
„Trzymajmy się razem!” Wierzę, że to jest coś, co Duch Święty mówił i mówi do Kościoła.
Michał Nikodem
Tu podnosi się ręce, a tam nie. I to ma być miernik obecności Ducha Świętego. To bardzo ubogie. Zbyt powierzchowne.
Bogna Młynarz ZDCh
Odkryłem, że w Dziejach Apostolskich jest napisane, że apostołowie odważnie głosili słowo, a Bóg potwierdzał ich głoszenie znakami i cudami. To właściwa kolejność; najpierw odważne głoszenie słowa, a potem czekanie, co z tym fantem zrobi sam Bóg.
Marcin Jakimowicz
Książka Daniiła Andriejewa jest niezwykłym dziełem w piśmiennictwie rosyjskim XX wieku, łączącym tradycję literatury filozoficznej, religijno-mistycznej i ezoterycznej. Historyczna panorama dziejów świata pokazuje wizję przyszłości, budowaną na uniwersalnych wartościach i dotychczasowych osiągnięciach kultury oraz imperatywach szlachetnych czynów i dobrych wyborów człowieka. Dzieło zaskakuje oryginalnością poszukiwań formalno-estetycznych. Pokazuje, jak istotną funkcję książka i literatura mają do spełnienia w komunikacji społecznej w czasach, kiedy tak ważne jest porozumienie ludzi, podejmowanie inicjatyw i działań na rzecz tworzenia powszechnego ładu, braterskiej wspólnoty, budowanej na zgodnej współpracy wszystkich „religii wyższego rzędu” i ludzi dobrej woli. Tę wspólnotę Andriejew nazywa „interreligią” lub „panreligią” i porównuje do kwiatu róży, w której wszystkie płatki tworzą jeden piękny kwiat. Płatkami kwiatu Róży Świata miałyby być pozostające w harmonijnej zgodzie różne religie i kultury. Niezwykła opowieść napisana w więziennym zamknięciu stalinowskiej Rosji, uratowana przez żonę i wydana po raz pierwszy w Rosji wiele lat po śmierci pisarza.
„Moja nowa ulubiona książka wszech czasów”.
Bill Gates
Każdy, kto sądzi, że świat się kończy, powinien na nowo przemyśleć sprawę: ludzie żyją dłużej, są coraz zdrowsi, bardziej wolni i szczęśliwi, a chociaż świat stoi przed obliczem poważnych problemów, rozwiązania kryją się w oświeceniowym ideale stosowania rozumu i nauki.
Czy świat naprawdę się rozpada? Czy ideał postępu się zdezaktualizował? W tej błyskotliwie napisanej ocenie kondycji ludzkiej w trzecim tysiącleciu psycholog poznawczy i intelektualista Steven Pinker nakłania nas, abyśmy się nie koncentrowali na krzykliwych nagłówkach i proroctwach zagłady, które wydobywają z nas najgorsze skrzywienia poznawcze. Zamiast tego radzi skupić się na faktach: na siedemdziesięciu pięciu zdumiewiających wykresach Pinker pokazuje, że życie, zdrowie, dostatek, bezpieczeństwo, pokój, wiedza i szczęście wzrastają nie tylko na Zachodzie, lecz na całym świecie. Motorem tego postępu nie jest jakaś kosmiczna czy mistyczna siła. Jest on dobrodziejstwem Oświecenia: przekonania, że wiedza może się przyczynić do poprawy ludzkiego losu.
Pinker analizuje źródła sceptycyzmu i strachu. Czy ludzie są ze swej istoty irracjonalni? Czy do ugruntowania moralności potrzebujemy religii? Czy nowoczesność wpędziła nas w samotność i skłonności samobójcze? Czy żyjemy w „epoce postprawdy”? W „epoce terroru”? Czy wszystko się zawali w apokalipsie wojny jądrowej, niedoboru zasobów, zmian klimatycznych i zerwanej z uwięzi sztucznej inteligencji?
Z intelektualną głębią i literacką swadą Steven Pinker przedstawia argumenty za rozumem, nauką i humanizmem: ideałami, których potrzebujemy, aby zmierzyć się z naszymi problemami i podtrzymać postęp ludzkości.
Na polskiej scenie publicznej nadchodzi przełom. Miejsce ogłaszanych niegdyś podziałów postkomunistycznego i postsolidarnościowego zajmuje dziś podział międzypokoleniowy. Pokolenie Okrągłego Stołu wypaliło się. Jednocześnie po raz pierwszy od XVIII wieku dorosło pokolenie, które urodziło się i ukształtowało we własnym, suwerennym państwie.
Ta książka jest dla wszystkich, którzy chcieliby zrozumieć
– Dlaczego upadek polskiego państwa jest zmorą współczesnej polityki?
– Dlaczego spór międzypokoleniowy jest głębszy, niż podziały partyjne?
– Co czeka nas po wypaleniu się postkomunistycznego mitu Zachodu?
– Jakie znaczenie ma degeneracja etosu opozycji antykomunistycznej?
– Dlaczego ani Powstanie Warszawskie, ani Solidarność nie są adekwatnymi wzorami postępowania w czasach pokoju?
O książce napisali:
„To wyraźny liberalny głos, podkreślający znaczenie pierwszego pokolenia wolnych Polaków, którzy nie lękają się widma klęski”.
prof. Norman Davies
„Sposób, w jaki autor przeprowadza rozrachunek z dziedzictwem wieloletniej niewoli narodowej w myśleniu współczesnych Polaków, zasługuje na baczną uwagę każdego ambitnego czytelnika”.
prof. Karol Modzelewski
„Szkoła klasztorna” to olśniewający literacki debiut (1968) Barbary Frischmuth.
Autobiograficzna relacja autorki, przez cztery lata uczennicy katolickiej szkoły dla dziewcząt w Gmunden jest opowieścią o autorytarnym wychowaniu w opresyjnej instytucji, którego celem jest pozbawienie uczennic wszelkiej indywidualności,
elementarnej wolności myślenia, odczuwania i działania.
Szkoła i internat prowadzone przez siostry zakonne to miejsce totalnej kontroli, surowych reguł i dyscypliny. To świat zakazów i ograniczeń, ciasny i odizolowany od rzeczywistości na zewnątrz. W szkole klasztornej tępi się wszelką indywidualność, narzucając prymat konfesyjnej wspólnoty i bezwzględnego podporządkowania się jej wymogom. Tępi się także nawiązywanie wszelkich bliższych związków między dziewczynkami, ich potrzebę bliskości i sympatii, niepokoje wieku dojrzewania i seksualność.
Generał brygady Bolesław Frej Bolesław Frej (18731950) pochodził z dalekich kresów przedrozbiorowej Rzeczpospolitej. był jednym z wielu generałów Wojska Polskiego wywodzących się z grona oficerów dawnej armii rosyjskiej. Urodził się w rodzinie katolickiej i stale podkreślał swoje przywiązanie do polskości. W latach I wojny światowej przeszedł do Brygady Strzelców Polskich, polskiej formacji wojskowej w ramach armii rosyjskiej. Po demobilizacji I Korpusu gen. Dowbor-Muśnickiego, wstąpił do odradzającego się wojska polskiego. Wziął udział w wojnie z bolszewikami w latach 19191920. W późniejszym okresie był m.in. komendantem miasta w Dęblinie. W 1927 r. przeszedł w stan spoczynku. Pod koniec II wojny światowej został poważnie ranny (stracił nogę). Pod koniec lat czterdziestych zwrócił się o wsparcie do nowej władzy, ale żadnej pomocy nie uzyskał. Schorowany zmarł w szpitalu w Garwolinie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?