Sumienne prowadzenie nawigacji podczas rejsu morskiego na jachcie żaglowym lub motorowym jest jedną z podstawowych zasad dobrej praktyki żeglarskiej. Wiedza i praktyka z zakresu nawigowania oraz umiejętność skutecznego korzystania z pomocy nawigacyjnych pozwalają na bezpieczne żeglowanie.Dziennik jachtowy jest jednym z elementów prowadzenia rzetelnej nawigacji. Pozwala sprawnie opisywać żeglugę, zmiany pogodowe, informacje meteorologiczne, stan techniczny jachtu i inne zdarzenia na jego pokładzie. Na stronach dziennika można szczegółowo opisać nawet 28 dni żeglugi lub kolejne dni paru krótszych rejsów.Dla mniej doświadczonych żeglarzy przygotowano Kompendium nawigatora, praktyczny przewodnik systematyzujący wiedzę oficera nawigacyjnego jachtu morskiego. Do Dziennika jachtowego dołączono druki (opinia z rejsu morskiego, karta rejsu morskiego, lista załogi), umożliwiające potwierdzenie stażu na rejsach morskich osobom ubiegającym się o wyższe patenty żeglarskie lub motorowodne.
Roman Markuszewicz (18941946) był wybitnym polskim neurologiem i psychiatrą, który w międzywojniu prowadził prywatną praktykę w Warszawie. W pamiętniku opisuje on, w jak cudowny sposób ocalał, wodząc Gestapo za nos w przesłuchaniach, w których kierując się donosem starano się ustalić jego żydowskie pochodzenie. Szczęśliwym dla niego zbiegiem okoliczności Niemcy nie znaleźli potwierdzających treść donosu dokumentów, on zaś im tego zadania bynajmniej nie ułatwił, podając się za etnicznego Polaka.Jakkolwiek ocalały tylko fragmenty pamiętnika, zawarte w nich sceny i sytuacje ukazują z niezwykłą naocznością ponure realia okupacyjnej rzeczywistości na ziemiach polskich. Autor przytacza liczne przykłady okrucieństwa Niemców, ale też i załamania się sąsiedzkich relacji polsko-żydowskich. Ukazuje, jak szerzy się donosicielstwo, szmalcownictwo oraz różne formy kolaboracji polskiej ludności z okupantem. Ale podaje też przykłady solidarności polsko-żydowskiej, wspomina o odwadze niektórych księży oraz o wyrokach Armii Krajowej na Polakach prześladujących Żydów. Nie jest to więc obraz czarno-biały. Pamiętnik Markuszewicza stanowi kolejny wymowny dokument z lat II wojny światowej i Zagłady, porażający realizmem opisu i wnikliwością analizy psychologicznej ludzkich zachowań.
Tytułowe piętnaście podróży trwa łącznie sześć lat (19401946). Bohaterka i zarazem autorka książki w chwili, gdy ją poznajemy jest siedmioletnią dziewczynką, która w tym wyjątkowo trudnym czasie traci dom, rodzinę, nazwisko aż wreszcie gubi też strach.Tytułowe piętnaście podróży trwa łącznie sześć lat (19401946). Czternaście spośród nich odbywa się w Polsce. Odległości bywają różne. Niekiedy bardzo niewielkie (dwa przystanki autobusem, dwudziestominutowy spacer), a czasem większe o wiele większe. W chwili, gdy ją poznajemy, podróżniczka ma siedem lat. Po drodze dziewczynka traci dom, rodzinę, nazwisko i włosy aż wreszcie gubi też strach.W tych trudnych latach dwie rzeczy pomagają bohaterce podczas podróży: kilka lekcji udzielonych przez rodziców i ogromne szczęście, które nigdy jej nie opuszcza.Jasia Reichardt autorka tekstów o sztuce i organizatorka wystaw. Urodziła się w Polsce, kształciła w Anglii i przez większość życia mieszka w Londynie. W latach 1963-1971 była zastępcą dyrektora londyńskiego Institute of Contemporary Arts (ICA), a w latach 1974-1976 dyrektorem Whitechapel Gallery. Napisała kilka książek o związkach sztuki z innymi dyscyplinami; publikowała także w wielu czasopismach na całym świecie. Wykładała m.in. w londyńskiej Architectural Association School of Architecture. W latach 1990-2014 wraz z Nickiem Wadleyem opracowała i skatalogowała Archiwum Themersonów, które obecnie znajduje się w Bibliotece Narodowej w Warszawie.
Pierwsza oficjalna biografia mistrza Formuły 1 Kimiego Räikkönena! Fascynujący portret człowieka, który wdarł się na szczyt niezwykłej dyscypliny sportowej, stając się jednym z najlepszych kierowców wyścigowych naszych czasów. Kimi Räikkönen, jakiego nie znamy to poruszająca i pełna humoru opowieść o kulisach wyścigów Formuły 1, rodzinie, miłości i ważnych wydarzeniach w życiu Kimiego Räikkönena. Książka zawiera unikalne, nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia z prywatnego archiwum kierowcy, a oprócz samego bohatera biografii głos w niej zabierają także jego bliscy, przyjaciele i koledzy z pracy. Wszystko to czyni tę książkę obowiązkową pozycją dla każdego, kto interesuje się sportem i motoryzacją.
Transplantologia jest dziedziną medycyny wciąż jeszcze budzącą wiele etycznych kontrowersji i sporów. Otacza ją też aura tajemniczości, a czasem grozy. Wystarczy wspomnieć film Michaela Crichtona Coma z 1978 roku eksploatujący „miejską legendę” o uśmiercaniu przez lekarzy zdrowych pacjentów w celu pobierania od nich narządów. W sposób groteskowo-humorystyczny odnosi się do transplantologii film Andrzeja Wajdy Przekładaniec z roku 1968.
Transplantolodzy cieszą się uznaniem społecznym i często – jak Zbigniew Religa u nas czy Christiaan Barnard na świecie – są również autorytetami moralnymi. Jednocześnie, jak pokazuje przykład sprawy „doktora G.”, łatwo wzbudzić społeczną nieufność wobec przeszczepów i transplantologów, a także nasilić odwołania do wspomnianej „miejskiej legendy”. Wpływ tej negatywnej otoczki wokół transplantologii może zminimalizować rzetelna edukacja obywateli, w tym również samych lekarzy. Jej podstawę stanowią prace naukowe wiarygodnie omawiające oprócz medycznych także etyczne i filozoficzne aspekty transplantologii. Publikacja autorstwa Piotra Nowaka, moim zdaniem, bez wątpienia należy do takich prac.
Fragment recenzji dra hab. Kazimierza Szewczyka,
emerytowanego profesora Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
Piotr Grzegorz Nowak – adiunkt w Zakładzie Badań nad Etyką Zawodową Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Bioetycznego. Przedmiotem jego zainteresowań badawczych są problemy etyczne związane z przeszczepianiem i alokacją narządów oraz inne zagadnienia z zakresu etyki stosowanej.
Myślisz że wegetarianizm i weganizm to nowa moda?Wymysł XXI wieku? A tu cię zaskoczę, być może zainspiruję.Już ponad 135 lat temu ludzie zastawiali się czy ich wybory sąetyczne, moralne.Czy ich decyzje mają wpływ na życie innych istot?Trzymasz w ręku reprint pierwszej w języku polskim książkio diecie roślinnej (ale też o etyce, psychologii, światopoglądzie ówczesnych, pierwszych wegetarian)Pierwsze towarzystwo jaroszów utworzyłosię r. 1847 w Manchester pod mianem TheVegeterian Society. Ruch acz powoli, leczstale się wzmaga. Obecnie, jak wyżej jużnadmieniłem, w każdym hrabstwie, w każdymwiększym mieście istnieją jarskie towarzystwa,Jaroszów z przekonania, choć nie należącychdo jakiegoś towarzystwa, liczyć można na dziesiątkitysięcy - czytamy w tekście.Ciekawi cię co jedli wegetarianie w dawnych czasach,gdy w sklepach nie było twoich, ulubionych paróweczek sojowych,pierożków z tofu i mleka roślinnego?Z czym zmagali się waleczni Jarosze, by przekonać ludzi do swoich racji:by zmiękczyć serca dam i dżentelmenów?Książka przeprowadzi cię przez zgłębiany temat od wielu lat.Poruszy religie, wierzenia i obrzędy.
Serce – najgłębsza tajemnica, dom duszy, esencja życia i źródło sił duchowych. Przez tysiące lat pozostawało niedostępne dla medyków zarówno ze względu na kulturowe i religijne tabu, jak i ze względów praktycznych: skoro pacjent miał pozostać żywy, serce nie mogło przestać bić – a jak operować organ pozostający w ciągłym ruchu?
Thomas Morris, ceniony dziennikarz BBC, relacjonując jedenaście przełomowych operacji, opowiada historię kardiochirurgii – dzieje porażek i triumfów, brawury, zazdrości i rywalizacji.
Od 1872 roku i zabiegu wyjęcia igły wbitej przypadkiem w pierś londyńskiego blacharza, poprzez historyczną operację usunięcia odłamka szrapnela z serca żołnierza rannego w Normandii, po hodowlę organów w bioreaktorze i protezy z drukarki 3D – opowiadana przez Thomasa Morrisa historia ludzkiego geniuszu nie jest zamknięta, a ludzkie serce wciąż kryje tajemnice i co najmniej kilka przełomów w kardiochirurgii jest jeszcze przed nami.
Przyprawiające o zawrót głowy dzieje chirurgii serca są równie ważne jak rozwój fizyki jądrowej, komputerów czy rakiet. Thomas Morris nareszcie opowiedział tę historię, jak należy – „Sunday Times”
Czytając Sprawy sercowe, czytelnik dosłownie zagląda chirurgom przez ramię, więc czasami jest to lektura dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach.
Teksty zgromadzone w nieniejszym tomie przybliżają sylwetki poszczególnych autorek piszących na przestrzeni ostatniego stulecia, dokonując ponownego mapowania polskiej historii poezji i przywracając należną w niej rolę twórczości kobiet. Tym samym, opisując „osobne” dokonania literackie, poszukują pokrewieństw i powiązań między poetkami, śledzą wspólne im tematy i tendencje, pytają o tradycję tej poezji. Nie chodzi jednak o budowanie nowego kanonu, lecz o refleksję nad formami czy formułami obecności poetek w historii polskiej literatury. Autorki i autorzy szkiców znajdują kulturowe oraz metodologiczne zaplecze dla języka, który pozwoli im na snucie opowieści o poetkach niedostosowanych do tradycyjnych historycznoliterackich ram, diagnozując jednocześnie przyczyny tego niedopasowania. Swoje miejsce w różnych, nieraz nieoczywistych konfiguracjach, zyskuje w ten sposób kilkadziesiąt poetek, od autorek młodopolskich po debiutujące po obecnym stuleciu.
„Autorzy pomieszczonych w książce szkiców stanęli w obliczu pytania: czy istnieje własna poezja kobiet i jakie jest jej miejsce na mapie polskiej literatury XX i XXI wieku. Monografia Formy (nie)obecności… przynosi uzupełnienie białych plam w historii twórczości lirycznej, a zebrane w niej studia, analizy i interpretacje nie tylko rekonstruują i rewidują przebieg procesu historycznoliterackiego, ale także przewartościowują pokutujące przez lata ustalenia. To ważna i odkrywcza książka odsłaniająca niedostrzegane zazwyczaj oblicze poezji kobiet”.
prof. UŚ dr hab. Joanna Dembińska-Pawelec
Pomniki w Rzeczypospolitej, miały i mają duże znaczenie. Szczególnie we Lwowie, niegdysiejszej niezaprzeczalnej stolicy cywilizacyjnej nieistniejącego państwa. Autor zaprasza do zatrzymania się przy kilku nowych i ocałych pomnikach, często funkcjonujących jedynie w lwowskiej pamięci.
() bohaterowie tej książki nie mieszczą się w ściśle określonej wizji lewicowości czy socjalizmu. Byli ludźmi lewicy rzecznikami socjalizmu, bo sami przypisywali sobie takie intuicje ideowe, nierzadko syntetyzując własną lewicowość z postępowością, demokratyzmem czy też radykalizmem. Nie inaczej jest z chrześcijaństwem. Nie tyle był to dla nich system religijny, styl myślenia religijnego, ile źródło motywacji (). Tworząc programy, wizje, wysuwając mniej lub bardziej konkretne dezyderaty (polityczne, społeczne, ekonomiczne) czerpali pełnymi garściami z Ewangelii, nauczania Chrystusa i Apostołów. Bliższa im była wizja chrześcijaństwa pierwotnego, niezinstytucjonalizowanego, w ich przekonaniu czystego i nieskażonego naturalną słabością człowieka (także duchownych). Zwłaszcza w epoce romantyzmu synteza religii z myślą polityczną była sprzężeniem naturalnym, a chrześcijańska motywacja dążeń socjalistycznych była niemal powszechna ()Ze wstępu
Bohaterów tej książki dzieliło wiele: czasy i miejsce, w których formułowali swoje programy, metody działania, intuicje ideowe, zainteresowania i wykształcenie, odmienna umysłowość, pogląd na charakter walki politycznej i społecznej, postawy światopoglądowe, stałość w poglądach i ich ewolucja (...). Dzieliło ich również doświadczenie i droga życiowa (...). Ideowe dziedzictwo tej formacji intelektualnej dojrzewało i ewoluowało, przeradzając się w różne konteksty polityczne, zdeterminowane klęskami kolejnych powstań i zrywów narodowowyzwoleńczych, wieloletnim emigracyjnym tułactwem, zsyłkami, represjami zaborców, czasami brakiem perspektyw na wybicie się na niepodległość, innym razem gorliwą wiarą w jej rychłe odzyskanie. (…) choć reprezentowali oni dwa pokolenia Polski porozbiorowej, inny typ umysłowości i wrażliwości, łączyła ich negacja istniejących stosunków społecznych i politycznych, sprzeciw wobec niesprawiedliwości, dysproporcji społecznych i powszechnej biedy, chęć zmiany relacji międzyludzkich w imię zasad etyki chrześcijańskiej, miłości bliźniego, ewangelicznego braterstwa (różnie pojmowanego), równości i wolności. Łączyła ich również gorliwa wiara w Boga i przekonanie, że w niedalekiej przyszłości ziści się ich marzenie o wolniej, demokratycznej i sprawiedliwej Polsce. Te składniki czyniły z odrębnych jednostek wspólnotę — odrębną formację intelektualną chrześcijańskiej, demokratycznej i postępowej lewicy.
Ze Wstępu
Zaprezentowana w książce T. Sikorskiego formacja intelektualna, choć dostrzeżona w II Rzeczypospolitej, w okresie PRL została potraktowana według marksistowskiego ?klucza?. I jeśli nawet przypominano takie postacie, jak ks. Piotr Ściegienny, Edward Dembowski, Ludwik Królikowski, Henryk Kamieński, to dydaktyczna (także naukowa) nowomowa, ograniczała pole w zakresie rzetelnej analizy ich poglądów. Dopiero w latach 70. XX w., w chwili narodzin demokratycznej opozycji, poglądy formacji radykalnej lewicy chrześcijańskiej stały się inspiracją dla takich ugrupowań jak Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacja Polski Niepodległej czy Ruch Młodej Polski. Językiem sprawiedliwości społecznej, braterstwa, ewangelicznej miłości bliźniego posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, a bezpośrednie zapożyczenia z nauki ewangelicznej znalazły się w oficjalnych dokumentach i publicystyce ?Solidarności?. Jest swoistym paradoksem, że po 1989 r. o lewicy chrześcijańskiej niemal zupełnie zapomniano, także w badaniach naukowych.Z Recenzji prof. dr. hab. Adama Wątora
Najpierw było słychać groźne pomruki: chodziły wieści, że powstaje film, który zniszczy Kościół. Potem dochodziły szczegóły, o ateiznie reżysera z Jedlicza (mojego rodaka). O filmie robiło się coraz głośniej. Świetnie przygotowanie PR; i w końcu wielki dzień: Trąby Jerychońskie zagrzmiały, by obalić znienawidzony Kościół i obalić kler zniszczyć podelca - jak wołał Voltaire: film wyświetlono, owacja trwała ponoć 11 minut, publiczność przyznała nagrodę, jury nie. A potem zaczął się triumfalny pochód przez Polskę miejsca w kinach zajęte i kasa płynie obficie, bo jest dorzynanie kleru i Kościoła, na które pilnie spieszy lud, żądny krwi! I podobnie jak niegdyś, w czasie igrzysk w Rzymie, im więcej poleje się krwi, im więcej padnie gladiatorów, tym większe powodzenie igrzysk cyrkowych, i tego, kto je organizował, i tego, kto je opłacał.Trzeba przyznać, że reżyser wybitny, aktorzy świetni, film zrobiony dobrze i profesjonalnie. Można by się spodziewać, że tacy ludzie zrobią film świetny. Zawiodła treść. Bo temat jest istotnie fascynujący analiza tak ważnej grupy społecznej, jaką jest kler oraz ludzi, jakimi są duchowni. To jednak zawiodło: ale ani reżyser ani scenograf nie wykazali się nadmiarem inteligencji. To nie analiza, lecz pełny zestaw stereotypów i banałów na temat kleru, powtarzanych od wieków i w dodatku skondensowany na kilku osobach. Kler stanowi największe w Polsce zestawienie stereotypów i plotek o polskim klerze i polskim Kościele.Jakiż naród - jakiż stan, -Wiekże jaki z czystym czołemKrzyknąć może: Jam aniołem!Jam nie zadał innym ran![1].Te słowa Krasińskiego charakteryzują każdą grupę społeczną. Żadna nie jest aniołem, ale i nie ma takiej, która by nie zadała innym ran i cierpień. Ale też nie ma takiej, która zadawałaby jedynie zło. Można by powiedzieć, że nie ma grupy, która by nie zrobiła czegoś dobrego, komuś nie pomogła, nie uleczyła ran. I w żadnym wypadku, nie wolno, jakakolwiek by to była grupa, traktować jej jako zbiór podłych kanalii. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym by stwierdzić, że i kler i Kościół zrobiły i robi dużo dobra w Polsce. Film pokazuje tylko zło, a gdzie dobro?Niniejsza książka, opracowana w sytuacji, jaką stworzył film ""Kler"", który uprościł i zbanalizował życie kleru, nie mówiąc o ciężkich oskarżeniach przeciw niemu skierowanym, jest kolejnym już wydaniem. Opowiadania zawarte w niej, nie mają za cel przekonywać o świętości kleru, a jedynie opowiedzieć o zwyczajnym życiu i zwyczajnych jego sprawach tak bardzo innych, niż ponura perspektywa ""Kleru"". Nie jest to dzieło apologetyczne. Nie jest to ksiązka o charakterze polemicznym, choć wstęp do niej takowym jest, i nie mogło być inaczej. Książkę chciałbym polecić wszystkim fanom Kleru, choć czytając zapisy fanatycznej nienawiści i rozżarcia w internecie, boję się, że jej nie tkną ale może jednak wezmą ją do ręki ludzie, szukający rozwiązania problemów, przez film postawionych.
Przyjaciele mówią na niego Chito. Tym zdrobnieniem posługuje się na swoim koncie na Twitterze. Nie zmieniła tego nawet nominacja kardynalska w 2012 r.Louis Antoni Tagle wyróżnia się wśród purpuratów naturalnym stylem bycia. Sam odpowiada na maile, nie unika kontaktu z ludźmi. Cechuje go nie tylko szeroki uśmiech i otwartość, lecz także błyskotliwy umysł, znakomite wykształcenie i doskonała znajomość współczesnego świata. Jest wybitnym mówcą, co roku głosi rekolekcje w różnych zakątkach globu. Od kilku lat wymienia się go w gronie kandydatów na przyszłego papieża.Skąd bierze się fenomen jego popularności?Dlaczego jest tak chętnie słuchany w Polsce?Czy azjatycki kardynał może zmienić oblicze Kościoła w Europie?W pierwszym książkowym wywiadzie kard. Tagle opowiada o swoim życiu i wizji przyszłości Kościoła. Łącząc prostotę i głębię myśli, dzieli się radosnym przeżywaniem wiary, która pozwala stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności.Pokazuje, że o Kościele i Bogu można mówić w sposób zrozumiały dla każdego człowieka.Rozmowa została uzupełniona o zapis słynnych rekolekcji, które kard. Tagle wygłosił w łódzkiej archikatedrze w towarzystwie abp. Grzegorza Rysia.
Dlaczego myślenie ekonomiczne psuje gospodarkę, politykę i społeczeństwo?Jak utorowało drogę do władzy populistom po obu stronach oceanu?Jak to się stało, że politycy zaczęli traktować obywateli jak klientów i doprowadzili do pogłębienia nierówności społecznych?Ta książka nie jest krytyką kapitalizmu, lecz bezrefleksyjnego kultu systemu, który wyjałowił świat z wartości. Myślenie ekonomiczne wypacza sens istnienia korporacji, prowadzi do zastoju. Psuje politykę i prawo, które przestają służyć społeczeństwu. Kiedyś idee wielkich ekonomistów pomagały budować potęgę świata zachodniego. Dzisiejsze myślenie ekonomiczne jest pułapką.Jacek Giedrojć jest założycielem Warsaw Equity Group, firmy inwestycyjnej która od początku lat 90. wspiera własnym kapitałem rozwój polskich przedsiębiorstw. Jest doktorem nauk społecznych oraz absolwentem studiów MBA na uniwersytecie Harvarda. Jego poprzednia książka nosi tytuł Competition, coordination, social order (2017). W czasie wolnym podróżuje, gra w golfa, żegluje i nurkuje.
Niezwykła książka oparta na korespondencji dwojga przyjaciół i sąsiadów: Karola Szymanowskiego i Natalii Dawydow.To historia dwóch biografii, splątanych, przyciągających się i odpychających zarazem. Jak nie wpaść w banał, pisząc o książce do bólu niebanalnej. Czym ona jest? ?Vie romance? rzuconą na barwne i złowrogie tło epoki? Dramatem psychologicznym, napisanym klarownym i pięknym językiem? Subtelną opowieścią o losach ludzi, tak bardzo niezwykłych? Jest tym wszystkim ? zapewne ? po trochu. Jest w niej także zmienność perspektyw, elegancja i żywość stylu, więc czyta się ją z prawdziwym zainteresowaniem i podziwem, zważywszy na ogrom literatury przedmiotu, przez którą autorka musiała się przekopać. [fragm. posłowia Józefa Opalskiego]
Obszerna monografia opisująca życie i twórczość włoskiego kompozytora jest owocem wielkiej fascynacji autorki muzyką „boskiego Claudia”. Jest rodzajem swoistego hołdu złożonego genialnemu twórcy i jego niezwykłej sztuce. Dzieła Monteverdiego przedstawione są w szerokim kontekście kultury epoki, jej myśli filozoficznej i literatury, ale też specyficznej atmosfery włoskich dworów. Obowiązkowa lektura dla fascynatów muzyki dawnej.
Feliks Nowowiejski jako autor ""nieoficjalnego"", jak chcą niektórzy, lub ""drugiego"", jak utrzymują inni, hymnu państwowego - Roty do słów Marii Konopnickiej - niezwykle głęboko wrósł w świadomość kilku pokoleń Polaków, ustępując pod tym względem pola bodaj tylko Fryderykowi Chopinowi i Stanisławowi Moniuszce. Po śmierci na długie lata znalazł się w głębokim cieniu Karola Szymanowskiego oraz jego licznych zwolenników i następców. Co gorsza, przypięto Nowowiejskiemu łatkę najgorszą z możliwych, a właściwie nieprawdziwą: epigona późnego romantyzmu, twórcy, który spod uroku tej nie wiedzieć czemu silnie dyskredytowanej epoki nigdy nie zdołał się wyzwolić.Niniejsza książka stanowi pierwszą próbę przewartościowania wizerunku muzyki tego kompozytora i zarazem pierwszą próbę omówienia najważniejszych dzieł autora Roty.
„Gdyby Pan Bóg dzisiaj wygnał Ewę z raju, rzuciłby na nią przekleństwo: Będziesz dzieci rodziła jako prządka!”. Te słowa pochodzą z artykułu Marii Przedborskiej „Robotnica łódzka w świetle faktów i wspomnień” zamieszczonego w „Głosie Porannym” z 1938 roku, ale przekleństwo to unosi się nad wszystkimi bohaterkami tej książki i wszystkimi kobietami, które pracowały w łódzkich fabrykach.
Szły do pracy, kiedy miały po kilkanaście lat, i od tego momentu rytm ich życia wyznaczał tykający zegarek, w takt którego prządka musiała chodzić „jak koń w kieracie”, a całość żywota dzieliła się na trzy etapy: fabrykę, szpital, cmentarz. Nisko opłacane, wykorzystywane przez majstrów i właścicieli, przedwcześnie postarzałe. Dola łódzkich włókniarek stała się jednak siłą napędową zmian. Praca kobiet spowodowała przewrót, wymuszając wprowadzanie nowych przepisów i wywołując rewolucję obyczajową.
Do tej pory jednak nikt nie próbował dowiedzieć się, kim były, skąd przybywały i dlaczego zostawały w mieście, w którym wcale nie odnajdywały szczęścia. Marta Madejska próbuje zrozumieć nie tylko swoje bohaterki, ale także „miasto bez historii”. Z pytań o przeszłość zrodziła się opowieść o „fabrycznych dziewczynach”, bez których nie byłoby wielkich fortun, okazałych łódzkich pałaców ani odbudowanego łódzkiego przemysłu po II wojnie światowej. Zmieniali się właściciele fabryk, zmieniał się klimat polityczny, zmieniały się dekoracje, ale jedno pozostawało bez zmian – nadludzki wysiłek tysięcy kobiet.
Fascynująca relacja z życia polskiej rodziny, której nie załamują dwie wojny światowe, dramatyczne ucieczki, przesiedlenia, komunistyczne prześladowania i utrata majątku. Helena Mycielska, urodzona w 1906, przeżyła niemal 103 lata i jest świadkiem XX wieku. Razem z mężem wychowuje piątkę dzieci, które pozostaną wierne hasłu Bóg, Honor i Ojczyzna. Jej pamiętnik nie jest chronologiczną opowieścią, lecz zbiorem krótkich form, impresji, minireportaży. Przed nami przewija się korowód postaci nie tylko bliskiej rodziny, znanych polityków czy arystokratów, ale też służących, guwernantek i żebraków. Dzięki swojej wyjątkowej pamięci do nazwisk i zdarzeń, autorka ocaliła ich od całkowitego zapomnienia. Jej impresyjny, migawkowy styl przypomina błyski flesza, które na moment wydobywają z mroków przeszłości konkretne sceny, utrwalone w pamięci najpierw dziecka, potem panny, żony, matki i w końcu babki i prababki. Wspomnienia te stanowią cenne świadectwo historyczne. Styl pisarski autorki sprawia, że czyta się je jednym tchem.Pośród klęsk i zwycięstw hrabiny Heleny Mycielskiej to dzieło mogące śmiało dołączyć do pomnikowych wspomnień polskich arystokratek: księżnej Lubomirskiej i księżnej Sapieżyny. Walorów książka posiada co niemiara, a najważniejszym chyba jest podkreślana przez syna i redaktora w jednej osobie niesamowita pamięć Heleny Mycielskiej, która nasyca jej wspomnienia olbrzymią liczbą szczegółów, dzięki czemu mamy nieprzeparte wrażenie bezpośredniego obcowania z historią. Tego metafizycznego wręcz uczucia doznałem zresztą w czasie mego spotkania z Panią Hrabiną, gdy wspominała swe spotkanie z ułanem Beliny, który zaszedł do dworu w Białaczowie w 1914 r.Tomasz PanfilElity polskie wyniszczone przez historię zostawiły stosunkowo nieliczne świadectwa naszej dramatycznej historii. W panoramie dzieł pamiętnikarskich opisujących polski wiek dwudziesty, pisma hrabiny Mycielskiej uderzają klarownym stylem, wielkodusznością sądów. Są świadectwem najlepszych tradycji klasy, którą reprezentuje Autorka.Krzysztof ZanussiKsiążka dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?