Moja droga do Iwaszkiewicza jest stroma i kręta. A właściwie to nie tyle droga, ile wtajemniczanie się poprzez uporczywą wędrówkę szlakiem jego miejsc, przyobiecanych mi niegdyś przez mądrego pedagoga, który zgodnie z zaleceniem Goethego traktował mnie tak, jak gdybym był tym, czym być powinienem, by doprowadzić mnie tam, dokąd miałem dojść.Kiedy w bardzo wczesnej młodości czytałem Dziennik Anny Dostojewskiej, irytowało mnie utrwalanie codziennych, drobnych zdarzeń. Z nastoletnią niecierpliwością szukałem ostatecznych rozstrzygnięć przeklętych problemów. Dzisiaj o jedno na pewno jestem bogatszy: o pewność, że umrę, niczego nie rozstrzygnąwszy. A jechać w odwiedziny trzeba, należy też uważać, żeby mleko nie wykipiało, wiedzieć, w którym sklepie chleb jest najtańszy, znać godziny odjazdów kolejki, pomyśleć o młodości, o dawnych podróżach. Bo może tylko to, co kruche i nietrwałe jest ostateczne. Trzeba także, by dotrzeć do miejsca, z którego wolno podjąć się oceny dorobku Iwaszkiewicza, znaleźć jakąś pracownię, gdzie można by wygłosić bodaj tylko pierwsze linijki monologu Fausta. Kiedy już bowiem wiadomo, że żadna nauka, żadna filozofia nie udzielą pewnych odpowiedzi na najważniejsze pytania pozostaje zwrócić się ku życiu. Bo głupia to myśl, która chełpi się niezależnością od ciała. Dla pisarza oznacza to jak najwięcej doświadczyć, trochę zrozumieć a owo trochę nie jest znakiem słabości, lenistwa czy rezygnacji, lecz dowodem rozpoznania własnych ograniczeń, oznacza zatem pokorę oraz z miłością opisać.
Tradycyjnie, często niemal automatycznie, językoznawstwo bywa oddzielane grubą kreską od nauki o literaturze; czasem nie rysuje się kreski, lecz kopie głęboki kanion. Na dnie takiej przepaści kłębią się i nawarstwiają sprzeczności oraz kontrowersje, zaś ponad otchłanią unoszą się okrzyki oburzenia: językoznawstwo i nauka o literaturze (a o poezji w szczególności) to dwie odrębne dziedziny ludzkich działań, z których każda ma swój własny przedmiot badań i każda rządzi się własnymi prawami. Przyziemną domeną językoznawcy są odmiany przez osoby i przypadki, zaś bliższą gwiazd domeną badacza prozy i poezji odmiany stylów, osobowości obdarzonych talentem twórców i sposoby użycia języka w celach wyższych niż zwykła codzienna komunikacja. Językoznawca opisuje, literaturoznawca interpretuje; pierwszy ocenia poprawność tekstu lub dyskursu (czyli zgodność z przyjętą normą), drugi oryginalność utworu (czyli odstępstwa od normy). Trzecia dramatis persona, czyli twórca, pisze teksty paraliterackie, literackie, poetyckie; z punktu widzenia badaczy języka i sposobów jego używania, a także teoretyków literatury, którzy okopują się na stanowiskach zakładanych na jednym lub drugim skraju przepaści, rola autora ogranicza się do roli dostawcy towaru, on sam zaś na ogół trzyma się z daleka od zawiłości teoretycznych meandrów.W analizach tekstów, a tekstów literackich w szczególności, pierwsze miejsce zajmuje tradycyjnie semantyka leksykalna, a więc znaczenia poszczególnych słów i większych partii dyskursu. Krytycy literaccy, teoretycy literatury i badacze przekładu zastanawiają się nad możliwościami schwytania i ujarzmienia tego, co im się wymyka: problemu wielości znaczeń, sieci pozajęzykowych odwołań, skomplikowanych mechanizmów i granic interpretacji. Gramatyka schodzi wtedy najczęściej na drugi plan jako domena pozbawionych polotu i wyobraźni językoznawców. A przecież cytując sztandarowy slogan twórcy gramatyki kognitywnej, amerykańskiego językoznawcy Ronalda Langackera gramatyka symbolizuje treść. I wymaga wyobraźni.W poniższych rozważaniach postaram się na tyle na ile jest to możliwe abstrahować od semantyki leksykalnej, czyli znaczeń słów, fraz i zdań, skupiając się w zamian na Langackerowskiej gramatyce będącej symbolem treści; jednym słowem, szukać odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób sensy gramatyki łączą się z sensami słów, tworząc spójną całość wiersza. Bo, parafrazując Andrzeja Stasiuka, to nie musi być tak jak z odbiorem literatury przez niezbyt przygotowanych. Czytają czasowniki i rzeczowniki, podmioty i orzeczenia.Bo weźmy, na przykład, poezję. Badacz języka z pewnością może powiedzieć coś interesującego na temat wiersza, przyglądając mu się niejako z pozycji materiałoznawcy, a badacz literatury może wzbogacić językoznawczą analizę, wtajemniczając językoznawcę w tajniki własnego warsztatu. Jeśli połączą siły, być może się okaże, że autor wiersza, nieświadom pełni własnej sprawczej mocy, używa języka dokładnie tak, jak chciałby mu to doradzić językoznawca. I może da się sprawić, że gramatyka poezji ukaże się nam jako poezja gramatyki.
Marysieńka Sobieska: wiek nie do końca ustalony, pochodzenie niepewne, wykształcenie przeciętne, inteligencja powyżej normy, spryt zaskakujący, temperament chłodny, uroda zniewalająca, ambicja niezmierzona, znak zodiaku Rak, królowa Polski od roku 1774 do 1796. Ukochana małżonka Jachniczka, czyli króla Jana III Sobieskiego. Pani na Wilanowie. Nimfa, Róża, Bukiet, Esencja, Astrea czyli jedyne serca i duszy kochanie, kobieta o dwóch skrzydłach: purpurowym, miłosnym i pulsującym erotyzmem, oraz ciemnym: niejasnym i nieposkromionym w pragnieniu zaszczytów, hołdów i taburetu w Wersalu.Janina Lesiak próbuje pokazać Marię Kazimierę po swojemu, czyli szukając w jej losach radości i smutków bliskich każdej kobiecie i pomagając królowej namalować autoportret, który przybliży ją współczesnym czytelnikom. Autorka ma nadzieję, że Marysieńka Sobieska, tak wiernie i gorąco kochana przez niepospolitego mężczyznę i władcę, dołączy do orszaku wyjątkowych władczyń, o których trzeba pamiętać.
W pierwszej i jedynej autobiografii Elton John, właściwie Reginald Dwight, ujawnia prawdę o swoim niezwykłym życiu. To szczera, zabawna, ale i wzruszająca historia charyzmatycznego artysty.Elton wraca myślami do trudnego dzieciństwa, które spędził na przedmieściach Londynu, i pierwszych porażek w branży muzycznej. Wspomina szalone trasy koncertowe, na których występował już jako supergwiazda w najbardziej odlotowych strojach. Nie unika też trudnego tematu walki ze swoimi uzależnieniami. Opowiada o przyjaźniach: z Johnem Lennonem, Georgem Michaelem i Freddiem Mercurym, a także o założeniu fundacji walczącej z AIDS i zaangażowaniu się w jej działalność. Otwarcie pisze o poszukiwaniu swojej seksualności, o ślubie z długoletnim partnerem Davidem Furnishem oraz o tym, jak został ojcem.Trzymasz w rękach barwną i pełną pokory opowieść o muzyce, związkach, pasjach i błędach.Wyrusz w intymną podróż z ikoną muzyki pop.
Co myślisz o Iranie? obala mity i stereotypy. To pełna magii podróż do świata Orientu: smaków, zapachów i dźwięków.
To poszukiwanie prawdy o zwykłych ludziach i ich codziennym życiu w granicach Islamskiej Republiki Iranu.
To odkrywanie skarbów perskiej kultury – irańskich miast, meczetów i bazarów; tradycji – wspólnych spotkań przy daktylach i herbacie z cynamonem; a także zwyczajów – ślubnych, rodzinnych i wielu innych.
Wciągająca i błyskotliwa opowieść, która otwiera czytelnikom bramy do bogactwa irańskiej różnorodności, ale przede wszystkim do irańskich domów, serc i dusz.
Paweł KOWALSKI – miłośnik podróżowania, pasjonat kultur i grup etnicznych krajów Azji. Adorator górskich wędrówek. Zapaleniec fotografii i chwytania życia w kadry. Debiutujący autor na rynku książki, choć pisanie o podróżach nie jest mu obce (m.in. publikacje w magazynach górskich). Odbył dwie roczne podróże do Azji. Docierając wyłącznie drogą lądową z Poznania do Singapuru, przemierzając legendarny Jedwabny Szlak i zagłębiając się w codzienność zwykłych ludzi spotkanych w drodze, poznał wiele krajów tego kontynentu. Podczas trzech miesięcy spędzonych w Iranie odwiedził ponad pięćdziesiąt miejscowych domów i rodzin.
Ciężka choroba nowotworowa żony stała się najważniejszym projektem i wyzwaniem w życiu autora. Książka koncentruje się na ""zarządzaniu"" terapią, kontaktami z lekarzami, stresem i nadzieją.""Trzy miesiące po odejściu mojej żony, Manueli, spotkałem się z przyjacielem lekarzem, z którym konsultowałem wszystkie trudne decyzje od momentu, gdy dowiedzieliśmy się o jej chorobie. Powiedział mi: 'Powinieneś o tym napisać. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego wsparcia, tylu prób rozwiązania problemów dotyczących terapii. Przedstaw swój prywatny punkt widzenia, pokaż ludziom, jak można sobie radzić w beznadziejnej na pierwszy rzut oka sytuacji. Jest mnóstwo książek pokazujących chorobę z punktu widzenia pacjenta, a niewiele takich, które przedstawiają perspektywę bliskiej osoby'.Nie podam w tej książce dokładnego przepisu na życie z chorobą ani recepty dla każdego przypadku, ale pokuszę się o udzielenie kilku porad, bo wydaje mi się, że wiem, jak wspierać osobę, która choruje na raka. I podpowiem, jak dać jej nadzieję, komfort życia, szanse na wykorzystanie możliwości dzisiejszej medycyny. W tym sensie, moja książka jest o wsparciu.""
Andrzej Z. ,,Słowik", to legendarna postać polskiego świat przestępczego. Uznawany za najbardziej niebezpiecznego spośród liderów ,,Pruszkowa", jednocześnie uchodził za jednego z najbardziej inteligentnych członków tej grupy. Andrzej Z. to skarbnica wiedzy o polskim świecie przestępczym, gdyż był na samym jego szczycie.
To jeden z nielicznych bossów ,,Pruszkowa", który nie udzielał jakichkolwiek wypowiedzi dziennikarzom. Zawsze unikał rozgłosu medialnego. Po raz pierwszy zgodził się na szczerą rozmowę z Januszem Szostakiem, która stanowi oś tej książki. O ,,Słowiku" opowiadają też inni. Ta książka rzuca także nowe światło na wiele niewyjaśnionych przestępstw i zbrodni popełnionych w Polsce w ostatnim dwudziestoleciu.
To prawdziwa historia jednej z najsłynniejszych postaci ,,Pruszkowa".
“Sabo się zatrzymał” to prywatny dziennik żałoby, raport z rozpaczy rozpisany na kilkadziesiąt trzymających w napięciu miniesejów o rzeczach, zjawiskach i zdarzeniach związanych z człowiekiem umierającym. To zapis uczuć mężczyzny, który powoli tracąc żonę, musi przyjąć jej śmierć i jednocześnie nie pozwolić, żeby rozpadł się otaczający go świat. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak funkcjonować „potem”, z pęknięciem w poprzek jaźni, które nijak nie chce zasklepić się blizną, a które trzeba w końcu zagadać, zasypać, zasłonić dobrze zorganizowaną codziennością, czymkolwiek, byle nie popaść w obłęd.Oto Horvat pisze o chorobie i umieraniu, ale ? paradoksalnie ? także o pogoni za życiem, w pełni odczuwanym dopiero w obliczu śmierci.Powieść “Sabo się zatrzymał” została przełożona na kilka języków, w Serbii doczekała się trzech wydań, przyniosła autorowi nagrody Biljana Jovanović i Mirko Kovač i znalazła się w ścisłym finale prestiżowej nagrody czasopisma „NIN” (2015).Oto Horvat (1967, Nowy Sad) ? poeta, prozaik i tłumacz (z węgierskiego, włoskiego i niemieckiego). Studiował hungarystykę w Nowym Sadzie, germanistykę w Erlangen i w Berlinie. Autor siedmiu książek poetyckich: “Gde nestaje šuma” (1987, Gdzie znika las; nagroda za najlepszy debiut), “Zgrušavanje” (1990, Krzepnięcie), “Gorki listovi” (1990, Gorzkie liście), “Fotografije” (1996, Fotografie), “Dozvola za boravak” (2002, Pozwolenie na pobyt), “Putovati u Olmo” (2008, Jechać do Olmo), “Izabrane & nove pesme” (2009, Wiersze wybrane i nowe) i powieści “Sabo je stao” (2014, Sabo się zatrzymał), a także zbioru opowiadań “Kao Celanovi ljubavnici” (2016, Jak Celanowscy kochankowie). Jako tłumacz poezji opublikował tomy Jánosa Pilinszkyego (Krater, 1992), Ottó Fenyvesiego (Anđeo haosa, 2009) i Hansa Magnusa Enzensbergera (Poslednji pozdrav astronautima, 2010).
Kiedy w roku 632 naszej ery Mahomet umierał w ramionach swojej młodej żony A`iszy, zaczęło się jego drugie życie: życie w legendzie. Wprawdzie było to życie dalekie od jakiejkolwiek prawdy historycznej, to jednak nie przestaje ono poruszać wyobraźni Zachodu. Chrześcijaństwo przez długi czas widziało w osobie Mahometa oszusta, fałszywego proroka, wręcz Antychrysta. [...] Ta "czarna legenda" - jak powiada Anne-Marie Delcambre - jest skrajnie sprzeczna z inną legendą, którą można by określić jako "złotą", tworzoną w krajach islamu przez wieki w ramach tradycji proroka. [...] Między obiema legendami mieści się niezagospodarowana strefa: Mahometa jako postaci literackiej. Ta postać, która nie jest ani dobra ani zła, ani dogmatyczna, ani sarkastyczna, zróżnicowana w zależności od tekstu, pozwalająca autorom dać upust wyobraźni... Fragment Wprowadzenia Nedim Grsel to turecki pisarz urodzony w 1976 r. Za swój zbiór opowiadań "Lato bez końca" uhonorowany został najważniejszą nagrodą literacką w Turcji - Nagrodą Akademii Języka Tureckiego. W 2008 r. za inne jego dzieło, "Córki Allaha", władze tureckie oficjalnie oskarżyły go o bluźnierstwo. Sąd uniewinnił Grsela. Obecnie pisarz mieszka we Francji, gdzie wykłada współczesną literaturę turecką na Sorbonie, jest również dyrektorem badawczym ds. literatury tureckiej w CNRS.
Choć dziś w Polsce nazwisko Ewy Frysztak niewiele mówi, za granicą jej plakaty stanowią gratkę dla kolekcjonerów. Z rozmowy z Januszem Górskim wyłania się portret nieprzeciętnej kobiety: mistrzyni okładek PIW-u, eleganckiej damy w naszyjniku z pereł, klnącej jak szewc, a przy tym osoby twórczej i niezależnej. Jej barwnym życiem (trzech mężów, stolik w Kameralnej obok stolika Marka Hłaski, przyjaźnie z najwybitniejszymi polskimi grafikami) można by obdzielić kilka biografii.Najważniejsze są jednak jej prace, zwłaszcza tworzone od lat pięćdziesiątych okładki książek ? to rysowane zamaszystym gestem, z werwą i rozmachem, to znów skonstruowane z imponującą dyscypliną. Twórczość Ewy Frysztak jest odpowiedzią na docierające do PRL-u echa modernistycznego projektowania, bardzo charakterystyczną, pomysłową ? i aż do dzisiaj zapomnianą. Ponad dwieście reprodukcji z jednej strony przybliża czytelnikowi wizualną atmosferę świata polskiej książki sprzed kilku dekad, a z drugiej stanowi świadectwo wyjątkowego talentu.
In 2008, Evan Spiegel, Reggie Brown, and Bobby Murphy made a photo app called Snapchat. Just two years later, Facebook wanted to buy Snapchat for $3 billion. This is the story of how Snapchat grew from a university student's idea into a multibillion-dollar company.
Penguin Readers is a series of popular classics, exciting contemporary fiction, and thought-provoking non-fiction written for learners of English as a foreign language. Beautifully illustrated and carefully adapted, the series introduces language learners around the world to the bestselling authors and most compelling content from Penguin Random House. The eight levels of Penguin Readers follow the Common European Framework and include language activities that help readers to develop key skills.
How to Turn Down a Billion Dollars: The Snapchat Story, a Level 2 Reader, is A1+ in the CEFR framework. Sentences contain a maximum of two clauses, introducing the future tenses will and going to, present continuous for future meaning, and comparatives and superlatives. It is well supported by illustrations, which appear on most pages.
W Jaskini Obłazowej w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej odkryto ludzkie kości i bumerang wykonany z ciosu mamuta. Znalezisko to liczy około trzydziestu tysięcy lat, moglibyśmy więc ogłosić światu, że najstarszym bumerangiem na świecie rzucał Polak. Problem w tym, że Polska jako państwo liczy sobie niewiele ponad tysiąc lat, a i do tej tezy wielu historyków miałoby zastrzeżenia. Niemniej jest to historyczny bagaż, którego nie można lekceważyć. Co tak naprawdę łączy Polaków, na czym opiera się narodowa tożsamość i skąd się wzięła? Te pytania stawia sobie Tomasz Ulanowski, sięgając w przeszłość znacznie dalej niż do symbolicznego roku 966.
Autor rekonstruuje nasz rodowód na podstawie najnowszych badań. Przepytuje paleontologów, archeologów, historyków, genetyków, antropologów i językoznawców, dzięki którym wkraczamy do świata zagadek i tajemnic sprzed tysięcy lat. Niestety odpowiedzi nie są jednoznaczne. Pewne jest tylko jedno: wszyscy jesteśmy dziećmi ewolucji, która toczy się nieprzerwanie od czterech miliardów lat, a każdy Polak to mieszaniec, potomek wiecznego tułacza, który wyszedł z Afryki i zrządzeniem losu znalazł się właśnie tu.
„Interesowały mnie odpowiedzi na pytania: Skąd przyszliśmy? Gdzie jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Zupełnie nie chciałem napisać książki o tym, że na naszą biologiczną naturę nakładamy różne kulturowe maski, które przejmują albo przynajmniej próbują przejąć nad nami kontrolę i mówią nam, jak mamy żyć. Myślę sobie jednak, że o tym tak naprawdę jest ta książka.” Tomasz Ulanowski
Wśród lektur na temat autyzmu szczególne miejsce zajmują książki napisane przez rodziców. Na polskim rynku wydawniczym wciąż jest to bardzo rzadki rodzaj publikacji, a ma on ogromną wartość. Z tym większym zadowoleniem należy więc przyjąć książkę Anny Niklewskiej: poruszającą, szczerą, piękną opowieść matki o życiu i rozwoju Oli, dorosłej już dzisiaj kobiety z autyzmem. Jest to historia poszukiwania drogi do własnego dziecka, coraz lepszego rozumienia jego potrzeb oraz budowania silnej, opartej na zaufaniu i bliskości więzi. (fragment recenzji prof. dr hab. Ewy Pisuli)
These are the stories of some of the women who changed our world. Read about the women who fought to be equal to men, and learn about the things that women have done in education, science, sport and politics.
Penguin Readers is a series of popular classics, exciting contemporary fiction, and thought-provoking non-fiction written for learners of English as a foreign language. Beautifully illustrated and carefully adapted, the series introduces language learners around the world to the bestselling authors and most compelling content from Penguin Random House. The eight levels of Penguin Readers follow the Common European Framework and include language activities that help readers to develop key skills.
Women Who Changed the World, a Level 4 Reader, is A2+ in the CEFR framework. The text is made up of sentences with up to three clauses, introducing more complex uses of present perfect simple, passives, phrasal verbs and simple relative clauses. It is well supported by illustrations, which appear regularly.
George Eastman's career developed in a particularly American way. The founder of Kodak progressed from a delivery boy to one of the most important industrialists in American history, and a crucial innovator in photographic history.
Eastman died in 1932, and left his house to the University of Rochester. Since 1949 the site has operated as an international museum of photography and film, and today holds the largest collection of its kind in the world, containing over 400,000 images and negatives-among them the work of such masters as Alfred Stieglitz, Edward Steichen, and Ansel Adams.
Home also to 23,000 cinema films, five million film stills, one of the most important silent film collections, technical equipment and a library with 40,000 books on photography and film, the George Eastman House is a pilgrimage site for researchers, photographers, and collectors from all over the world. This volume curates the most impressive images from the collection in chronological order to offer an incomparable overview of photographic history.
W imieniu własnym oraz Księgarni Akademickiej przedkładam wąskiej publiczności swoją pierwszą edycję Dzieł zebranych. Pragnę od razu zaznaczyć, że przedsięwzięcie budziło u mnie liczne dylematy moralne. Przypomniało bowiem o złożonej swego czasu przysiędze doktorskiej, z której zapamiętałem dosyć przykre zobowiązanie praktyczne: ,,nie będziesz działał dla zysku ani dla próżnej chwały"". Było ono potwierdzone słowami: spondeo ac polliceor, pochodzącymi z epoki kopistów. Ni mniej, ni więcej przysięga ta nakłada na doktora (profesora chyba też) obowiązek okiełznania demona megalomanii, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i prestiżowej; nie jestem pewny, czy również pożądania towarzyskiej atrakcyjności. Książeczka składa się z 21 miniatur eseistycznych zaprezentowanych jako 21 tomów Dzieł Zebranych Piotra Bartuli. Od początku zatem mamy do czynienia z wielowarstwową ironią, co natychmiast odstraszy czytelników pozbawionych poczucia humoru. Tak naprawdę nie są to wszakże ,,miniatury eseistyczne"", lecz raczej niezwykle wyrafinowane i erudycyjne humoreski filozoficzne, które przynoszą ożywczy powiew inspiracji i dostarczą niejednej przyjemności intelektualnej tym studentom i nauczycielom filozofii, którzy traktują swój temat jako część klasycznej humanistyki, a nie jako drętwy i martwy przedmiot akademicki.Prof. Paweł Kłoczowski
Nowa książka autora bestsellera Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko.
Tym razem przeczytacie o Prawdzie– a raczej o wszystkich genialnych sposobach wciskania kitu, jakie ludzkość wymyśliła przez wieki...
Żyjemy w wieku „postprawdy”. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zawraca sobie głowy prawdziwością swoich słów (rekord pobił dzięki szczególnie intensywnemu tsunami bredni, kiedy w ciągu 120 minut wygłosił 125 fałszywych stwierdzeń, czyli więcej niż jedno na minutę!). Płaskoziemcy i antyszczepionkowcy już nie wierzą ekspertom. Internet zmienił nasze codzienne życie w dezinformacyjne pole bitwy.
Ale czy „złoty wiek“ prawdy rzeczywiście kiedykolwiek istniał? Czy naprawdę ludzie kiedyś nie kłamali? Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bzdur. I rzuca sarkastyczne spojrzenie na przekonanie, że kłamstwo w debacie publicznej pojawiło się wczoraj. Z właściwym sobie humorem pokazuje, że zawsze mieliśmy tendencję do zmyślania i że dzisiejsza fakenewsowa histeria jest tylko najświeższą wersją starej dobrej umiejętności ludzi do rozsiewania kłamstw gdziekolwiek się da.
Imponujące kłamstwa i kłamcy, których aż chce się szanować!
Od Wielkiej Mistyfikacji Księżycowej (kiedy nowojorska gazeta „Sun” wzbudziła sensację, publikując cykl artykułów o sławnym astronomie sir Herschelu, który odkrył na Księżycu zaawansowaną cywilizację), przez humbug o wannach, po grasującego w Croydon seryjnego zabójcę kotów – wiele z tego, co czytaliśmy o wydarzeniach dziejących się na świecie, było totalną bzdurą.
Przed wami nieprawdopodobne opowieści o mitycznych krainach i badaczach niekoniecznie będących w miejscach, o których pisali. Albo historie o manipulacjach na wielką skalę dzięki rozpowszechnianiu teorii spiskowych lub o nieudanych próbach tuszowania katastrof czy o propagandzie z czasów wojny – czyli cała niecna sztuka politycznej ściemy!
Przeczytajcie o maniach, lękach i zbiorowych histeriach prowadzących do wiary w absurdalne rzeczy – jak widmowe statki powietrzne czy niezwykle rozpowszechnione przekonanie, że ktoś próbuje kraść mężczyznom penisy – które przekładają się czasem na zupełnie rzeczywiste tragedie… na przykład powodują polowania na czarownice.
Okazuje się, że jeśli chodzi o życie w prawdzie, to sami jesteśmy swoim największym wrogiem.
Ta książka opowiada o tym, jak ludzkość przez stulecia oszukiwała samą siebie.
Stawia też istotne pytanie: Czy istnieje szansa, byśmy w przyszłości zdecydowali się porzucić kłamstwo?
Poruszająca, mądra lektura. Dla każdego, bez względu na światopogląd.Zapis rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, ostatnim przywódcą powstania w getcie warszawskim. Rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny. Edelman zapytany o wiarę powiedział, że Boga wymyślili sobie ludzie jako pewnego rodzaju protezę jak jest ciężko, to człowiek próbuje się wspierać myślą o Bogu, sprawiedliwości.Autorzy pytają o sens i wartość wszystkich przykazań, wspólnie z Edelmanem analizując je w trudnych i niejednoznacznych kontekstach. Dając przykłady ze swego życia, Edelman tłumaczy, co, dlaczego i kiedy jest najważniejsze.
Kto odnalazł ukryty przez niemieckich nazistów krakowski ołtarz mariacki w podziemnym bunkrze w Norymberdze? Jakie prowadziły do niego tropy? Jaka była rola polskiego eksperta Karola Estreichera? Dlaczego ołtarzem interesował się generał Eisenhower? Jaki dramat spotkał amerykańskich konwojentów ołtarza? Odpowiedzi na te pytania kryły europejskie i amerykańskie archiwa. Zostały zapisane na kartach raportów wojskowych, prywatnych listów i oficjalnych dokumentów, utrwalone na taśmie filmowej i kliszy fotograficznej, zapamiętane przez świadków wydarzeń. Z tego ogromu materiałów wyłoniła się historia pełna pasji i niezłomnej wiary w tryumf sprawiedliwości nad zbrodnią i sztuki nad niegodziwością. Agata Wolska – niezależna badaczka, wiceprezes do spraw merytorycznych Fundacji im. Zofii i Jana Włodków. Do 2018 roku wieloletnia kierownik Archiwum i Zbiorów Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej oraz Fundacji Lanckorońskich. W swoich badaniach koncentruje się na historii oraz kontekstach grabieży i restytucji dzieł kultury. W ramach współpracy Fundacji im. Zofii i Jana Włodków z Instytutem Historii Sztuki UJ organizuje cykl interdyscyplinarnych wykładów poświęconych problemom badań proweniencyjnych. Otrzymała tytuł magistra historii sztuki oraz doktorat z historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?