Najlepsza biznesowa książka roku 2020 według Financial Times.
Przeczytaj niepublikowaną dotąd historię powstania Instagrama i starcia jej idealistycznych twórców z agresywną polityką giganta – Facebooka.
W 2010 roku Kevin Systrom i Mike Krieger uruchomili fotograficzny serwis społecznościowy połączony z prostą aplikacją mobilną. W krótkim czasie Instagram stał się niezwykle popularny, również za sprawą celebrytów udostępniających na tej platformie mniej lub bardziej prywatne zdjęcia i filmy. Po niecałych dwóch latach firmę, w której zatrudniano wówczas zaledwie trzynaście osób, kupił Facebook, płacąc legendarną sumę miliarda dolarów.
Sarah Frier, reporterka agencji prasowej Bloomsberg News, ekspertka od mediów społecznościowych, odsłania przed nami tajemnice funkcjonowania Instagrama, prezentuje sylwetki jego założycieli oraz zdradza szczegóły dotyczące aktywności celebrytów i influencerów. Z jej książki dowiesz się ponadto, jak wygląda kultura startupowa w Dolinie Krzemowej i na czym polegała ingerencja Instagrama w wybory, a także poznasz kuluary rywalizacji mediów społecznościowych. Autorka przekonuje, że Instagram zmienił nasze spojrzenie na rzeczywistość, funkcjonowanie handlu, usług, rozrywki czy turystyki. Przewartościował podejście do rodzicielstwa, chirurgii plastycznej i urody, a co najbardziej zaskakujące, wpłynął na nasze zdrowie psychiczne. Czy tego chcemy, czy nie, świat wygląda teraz inaczej…
Fascynująca lektura dla każdego użytkownika aplikacji Instagrama, a także każdego influencera czy specjalisty od mediów społecznościowych.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Opowieść o miejscach, od których zależy więcej, niż nam się wydajeStrefy chaosu i punkty zapalne. Kraje niespełnionych marzeń i wielkich obietnic. W polskich mediach niewiele się o nich mówi, ale to właśnie tam dokonuje się zmiana, która wpłynie na naszą europejską rzeczywistość. Reportaże Wojciecha Jagielskiego zmuszają do porzucenia bezpiecznych stereotypów.Strona świata jest wyborem najciekawszych, aktualnych tekstów Wojciecha Jagielskiego z ostatnich lat, publikowanych na łamach Tygodnika Powszechnego.Mistrz reportażu, opowiadając o Bliskim Wschodzie, Afryce, Indiach i krajach Kaukazu, łączy niezwykłą wiedzę, dogłębną znajomość miejsc i charakterystyczny dla siebie styl. Z opowieści zwykłych ludzi i biografii władców tworzy barwny i spójny obraz współczesnego świata. Pozwala nam poznać i zrozumieć miejsca, w których rozstrzyga się kształt przyszłości.Wojciech Jagielski - dziennikarz i reporter. Zaczynał w latach 80. jako dziennikarz PAP, od 1991 do 2012 pracował w Gazecie Wyborczej. Obecnie związany z Tygodnikiem Powszechnym. Specjalizuje się w tematyce Afryki oraz Azji Środkowej i Kaukazu. Opublikował m.in.: Dobre miejsce do umierania, Modlitwę o deszcz (nominowaną do Nagrody Literackiej Nike), Wieże z kamienia, Wszystkie wojny Lary, Na wschód od zachodu.
Bohaterki książki „Alopecjanki. Historie łysych kobiet” to kobiety, którym „łysa głowa” nie przysłoniła życia. Choć łatwo nie było, stoczyły walkę ze swoimi demonami i wygrały. Spełniają się zawodowo, realizują swoje pasje, tworzą udane relacje. A przede wszystkim obalają stereotyp, według którego „kobieta musi mieć włosy”. Alopecia Areata, czyli łysienie plackowate, według danych organizacji The American Hair Loss Association z 2017 roku, dotyczy 2 proc. światowej populacji. Z roku na rok osób z łysą głową, w tym w dużej mierze kobiet, jest coraz więcej. Naukowcy i lekarze nie znają przyczyny tej choroby. Nie ma na nią jedynej skutecznej terapii. Bywa, że włosy odrastają, ale zdarza się, że nie wracają nigdy. Pozostaje „tylko”, a może „aż”, nauczyć się z tym żyć.
„Opowieści historyczne XVI wieku” to zbiór esejów opisujących złoty wiek Rzeczypospolitej, kiedy to Polska była potęgą polityczną, militarną i gospodarczą, jak również w dziedzinie nauk i poezji. Autor, zafascynowany epoką, opowiada o licznych konfliktach tamtych czasów, np. wojnach z zakonem krzyżackim czy walkach o koronę polską. Przytacza także smutną opowieść o końcu linii władców z dynastii Jagiellonów, osłodzoną jednakże sukcesem politycznym – powstaniem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W zbiorze znalazły się również opowieści o wybitnych postaciach tego okresu, m.in. o księdzu biskupie Janie Dantyszku, sekretarzu i ambasadorze króla Zygmunta Starego, oraz o wojewodzie płockim Feliksie Szreńskim. Oprócz faktów historycznych w książce nie brakuje opowieści o charakterystycznych dla owej epoki obyczajach, takich jak polowania czy zwyczaje kulinarne.
Podróż znaczy wolność, a najlepiej przekonać się o tym w samotnej podróży w najdalsze zakątki świata. Marzenę Filipczak ciągnie tam, gdzie nie ma powtarzalnych hoteli z folderów turystycznych, a każdy dzień nie jest ograniczony all inclusive. Ona chce zobaczyć to, co widać z okien zdezelowanego lokalnego autobusu lub małego hoteliku za ruchliwym bazarem. Podsłuchuje, o czym rozmawiają kliencie okolicznego baru i czym emocjonują się miejscowe dzieciaki. Śpi tam, gdzie miejscowi – czasem w pokoju pełnym karaluchów, a czasem w prywatnej wieżyczce na dachu hotelu z pięknym widokiem. Je to, co gospodarze - góry ryżu na liściu banana z sosami ze wspólnych miseczek, ostry dhal i dopiero co zdjęte z blachy czapati. To wszystko wędrując przez dżunglę, plantacje herbaty i tarasy ryżowe, zatrzymując się nad ciepłym oceanem, podziwiając ośnieżone szczyty i wsłuchując się w egzotyczne dźwięki wielkich miast. Autorka wraca po latach w te same miejsca – do Indii, Malezji, Tajlandii, Wietnamu i Kambodży – i sprawdza, jak zmieniło się życie mieszkańców. Mówi też o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży i odpowiada na pytania, które powstrzymują wiele osób od przeżycia przygody życia.
Dom gejsz to kontynuacja bestsellerowej książki Harem. Zaczyna się od wątku współczesnego nasza autorka jest już szczęśliwą posiadaczką małej fortuny ze sprzedaży Haremu. Wiedzie wygodny żywot w związku ze swoim chłopakiem, w pracy układa się jej doskonale, ale czegoś jej brakuje. Podrażniona żyłka poszukiwacza skarbów przeszłości nie daje jej spokoju. I wtedy dowiaduje się o istnieniu zaginionej części pamiętnika Sobiepana. Rusza więc ku nowej przygodzie, przez Chiny, Japonię i Afrykę.Ciekawy wątek w książce poświęcony jest Marysieńce i jej pierwszym spotkaniu z Janem III Sobieskim.
Zarzut uprawiania miłości lesbijskiej nie jest hańbiący miała powiedzieć w czasie procesu Zofia Sadowska, bohaterka jednego z najgłośniejszych skandali obyczajowych międzywojennej Warszawy. O ekscesach w gabinecie lekarskim na Mazowieckiej 7 powstały setki artykułów, dowcipów, karykatur i piosenek kabaretowych. Brukowce oskarżały Sadowską o organizowanie lesbijskich orgii, uwodzenie pacjentek i przyczynienie się do rozpadu kilku małżeństw, a nawet o doprowadzenie do dwóch zgonów. Czy lesbijka może być lekarką? to pytanie zadawali sobie sędziowie i członkowie izby lekarskiej.Panna doktór Sadowska pisali o niej dziennikarze. Pierwsza w Imperium Rosyjskim polska lekarka z doktoratem. Zaangażowana feministka, która poszła do Piłsudskiego upomnieć się o prawa wyborcze dla kobiet. Działaczka społeczna i naukowczyni. Ceniona przez pacjentów internistka. Niosła pomoc bieżeńcom w czasie pierwszej wojny światowej i poszkodowanym w powstaniu warszawskim. Właścicielka kopalni ropy naftowej i przedsiębiorczyni inwestująca w budowę osiedla w Gdyni. Automobilistka. Zawsze w męskiej marynarce, pod krawatem, w binoklach na nosie. Mówiono, że nie rozstaje się ze szpicrutą.Zofia Sadowska przez lata walczyła o dobre imię. Wojciech Szot odtwarza mechanizmy zaszczuwania lekarki przez prasę i przywraca jej miejsce w historii.Panna doktór Sadowska to opowieść o wymazywaniu niewygodnych biografii, ale przede wszystkim o odwadze i walce o godność.
Kim była nieszczęśliwa dziewczyna z portretów Wyspiańskiego? Dlaczego większość mitycznych postaci na obrazach Malczewskiego ma twarz jednej i tej samej kobiety o niepokojącej urodzie? Kto stał za desperackim czynem młodego Podkowińskiego, kiedy ten zdecydował się pociąć nożem swoje najsłynniejsze płótno?Na te i inne pytania odpowiada w swojej najnowszej książce Iwona Kienzler, zabierając czytelników w krainę polskiego malarstwa. Autorka przekonuje, że za kobietami ze znanych polskich obrazów kryją się często dramatyczne, ale zawsze ciekawe i warte poznania historie. To właśnie Polkom widniejącym na najsłynniejszych płótnach Matejki, Wyspiańskiego, Malczewskiego czy Styki, znanych nawet tym, którzy nie są entuzjastami sztuki, poświecona jest tak książka. Publikację wzbogacają kolorowe reprodukcje opisywanych obrazów. To ciekawa pozycja nie tylko dla wielbicieli malarstwa.Boskie, natchnione, przeklęte Przekonaj się, kto na nas zerka ze znanych polskich płócien.
Błyszcząca superforteca B-29 stała gotowa do startu. (...) Rick z Bobem lubili patrzeć na te olbrzymy o rozpiętości skrzydeł większej niż niejeden most, dygocące jak rozjuszony byk przed walką. Miało to w sobie coś z hazardu, coś z wielkiej gry. Wiadomo było, że wszystkie pasy startowe północnego lotniska na wyspie Tinian są za krótkie dla tych przeciążonych paliwem i bombami kolosów. Margines bezpieczeństwa równał się zeru fragment książki. Powieść Alianci, czytana na antenie Radia Wolna Europa w znakomitej interpretacji Andrzeja Chomińskiego, wzbudziła olbrzymie zainteresowanie ówczesnych słuchaczy. Akcja książki rozgrywa się w roku 1945. Amerykańscy lotnicy, członkowie załogi bombowca B-29, podczas lotu zwiadowczego nad Japonią zostają ostrzelani przez artylerię przeciwlotniczą. Lądują awaryjnie na terytorium ZSRR. Wydawać by się mogło, że są bezpieczni na ziemiach sojusznika, jednak rzeczywistość okazuje się przerażająco odmienna Książka Alianci Jarosława Abramowa-Newerlego to nie tylko świetna literatura sensacyjna, którą po prostu dobrze się czyta, ale oparta na faktach i doskonałej wiedzy na temat dawnego Związku Radzieckiego studium historyczne. Pozwala zrozumieć Rosjan, ich tęsknotę za dawnym totalitarnym imperium i uwarunkowania stojące za próbami budowy CCCP 2.0: z farmami trolli internetowych, wojną propagandową, zielonymi ludzikami i służbami specjalnymi likwidującymi nieposłusznych obywateli gen. dyw. dr Roman Polko, były Dowódca Wojskowej Formacji Specjalnej GROM Abramow-Newerly, kiedyś współtwórca STS-u, znany dramaturg, zaskoczył jednak wszystkich. Jego domeną była dotąd delikatna ironia, przesycona dobrotliwym sentymentem, opowiadał raczej o ludziach kruchych i wrażliwych, obdarzonych subtelnym życiem wewnętrznym. A tu nagle męska proza, sensacyjny wigor, silne emocje Krzysztof Mętrak, Express Wieczorny, 1991. Autentyczne przygody siedmioosobowej załogi, która ugrzęzła w radzieckiej tiurmie, stanowią kanwę powieści... Napisana jest z profesjonalnym znawstwem szczegółów, żywą akcją, świetnymi dialogami. Nie straciła również na wartości, rzeczywiście pokazuje Rosję, jakiej Amerykanie w czasie drugiej wojny nie znali. Okrutną ziemię, na której trafiają się wspaniali ludzie Dariusz Fikus, Rzeczpospolita, 1991.
Cukrzyca jest problemem, który dotyka ponad 400 milionów osób na całym świecie, jednak nowoczesna medycyna pozwala obecnie na przezwyciężenie wielu trudności, z którymi kojarzy się ta choroba. Książka ukazuje 20 postaci, które mimo cukrzycy prowadziły i prowadzą aktywne życie zawodowe. Są politykami, aktorami, pisarzami, dziennikarzami - wśród nich znajdują się Tom Hanks, Elizabeth Taylor, Kornel Makuszyński, Sharon Stone, a ich biografie są dowodem, że cukrzyca nie stanowi bariery w osiąganiu sukcesu.
Kulisy słynnych śledztw.Jak domyśliła się, że znaleziona w rzece czaszka to dowód w nierozwiązanym śledztwie?W jaki sposób zdobywała zaufanie informatorów?Jak przekonała seryjnego mordercę do ujawnienia nieznanej milicji zbrodni?Już jako dwudziestoośmiolatka prowadziła najbardziej skomplikowane dochodzenia. Powierzono jej śledztwo w sprawie Mariusza Trynkiewicza i seryjnego mordercy Henryka Morusia.Badała sprawy łapówek branych przez lekarzy i tajemniczej śmierci prezesa NIK-u.W środku nocy jeździła na miejsca zbrodni, przesłuchiwała morderców, oglądała ciała ofiar.Wielokrotnie jej grożono, zastraszano. Niemal wszystkie sprawy, w których oskarżała, zakończyły się wyrokiem skazującym.Prokurator Małgorzata Ronc w rozmowie z dziennikarką Polityki, Joanną Podgórską, opowiada o kulisach słynnych śledztw i o tym, co musiała poświęcić, by odnieść sukces odnaleźć się w męskim świecie przestępców, milicjantów i donosicieli.Historia niezwykłej kobiety, jej siły i determinacji, które pozwoliły przetrwać w świecie zła i zbrodni
Fuerteventura należy do archipelagu Wysp Kanaryjskich. W starożytności i średniowieczu mieszkali tu Guanczowie, tajemniczy lud, którego kultura nie przetrwała najazdu kolonizatorów. Zatrzymywali się tu konkwistadorzy w drodze do obu Ameryk, do brzegu przybijali piraci. Od zawsze była miejscem wygnania. W 1924 został na nią zesłany poeta i filozof Miguel de Unamuno. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku swoje małe królestwo stworzył tutaj Niemiec Gustaw Winter, chętnie goszczący nazistów; legenda głosi, że ukrywał ich także po 1945 roku. Później reżim generała Franco urządził na wyspie kolonię karną dla homoseksualistów. Dziś Fuerteventurę odwiedzają turyści z całego świata, którym przedstawiana jest jako wakacyjny raj, choć z rajskością w istocie niewiele ma wspólnego.Wyspy to miejsca szczególne. Ich mieszkańcy inaczej patrzą na życie, śmierć, na przeszłość i przyszłość. Otoczeni przez wodę, która jest równocześnie gwarantem przetrwania i źródłem zagrożeń, żyją w wiecznym rozdarciu pomiędzy tym, co trwałe, a tym, co ulotne. Kasper Bajon wybrał Fuerteventurę na swój dom. Poznał jej nieoczywistą historię, zmierzył się z duchami przeszłości, doświadczył udręk teraźniejszości. Jego książka to nie kompendium wiedzy o wyspie, raczej zaproszenie do wspólnego snucia opowieści o zamierzchłym świecie.
Miasto jest dwuznaczne. Nie jest tylko miejscem harmonii, schronienia. Jest również miejscem strachu. Żywimy nadzieję, że zostawimy go za bramą miasta, za drzwiami naszego domu. Następnie jednak odkrywamy, że znajdzie on zawsze sposób, by przeniknąć do wewnątrz. Jak gdyby na tym właśnie polegało przekleństwo naszych miast.
W znanej i lubianej przez młodych czytelników serii o wybitnych ludziach tym razem opowieść o Stefanie Wyszyńskim, Prymasie Tysiąclecia. Jego życie pokazane jest na tle historii Polski, na której losy biskup, a potem kardynał Wyszyński miał bardzo duży wpływ. Jan Paweł II w czasie inauguracji pontyfikatu, zwracając się do kardynała Wyszyńskiego, mówił, że nie byłoby papieża Polaka, gdyby nie było jego heroicznej wiary, która nie cofa się przed cierpieniem i więzieniem, oraz jego zawierzenia Matce Bożej. On sam mówił o sobie: Nie bałem się wielkich, rozumiałem małych, szanowałem jednych i drugich. Beatyfikacja kardynała Wyszyńskiego, która miała się odbyć w tym roku 7 czerwca, została przesunięta z powodu pandemii.
Żyjemy w dziwnych i niepewnych czasach, które z pewnością przyniosą jedno:przyszłość inną od tej, jaką wyobrażaliśmy sobie dotychczas. Przesunięcie opiniipublicznej, praktyki środowisk lewicowych, zwiększanie kontroli państwowej,wojna kulturowa to zmartwienia, które leżą na sercu każdego prawicowca. W tymGrzegorza Brauna który nie omieszkał wyraziście przedstawić swojego stanowiskana najważniejsze obecnie tematy społeczno-kulturowo-polityczne.Książka jestzapisem serii rozmów z Tomaszem Sommerem, przeprowadzonych w czasie pandemiiroku 2020 oraz transkrypcji wystąpień posła na Sejm RP.
Dlaczego Europa tak zdecydowanie broni swoich granic? Dlaczego w ludziach, którzy uciekają przed wojną, przemocą i biedą, widzi tak wielkie zagrożenie? Dlaczego nawet dobra wola jednostek jest ograniczana przez prawo i struktury polityczne?
Europa nie jest gotowa na przyjęcie uchodźców. Przez wieki przygotowywała się przecież do czegoś przeciwnego – panowania nad obcym. Widać to nie tylko w porządku prawnym, ale i w takich kategoriach myślenia jak państwo narodowe, dom czy prawa człowieka, które w gruncie rzeczy są prawami obywatela. Człowiek, który nie jest obywatelem, staje się niewidoczny.
Pojawienie się uchodźców to szansa, by zastanowić się, dlaczego Europa – tak dumna z własnej otwartości – jest na Innego tak bardzo zamknięta. Uchodźcy każą zadać pytanie o sens domu, zamieszkiwania, gościnności i sąsiadowania. To nie tylko pytanie etyczne, ale też wyzwanie dla myślenia. Być może otwarcie granic to okazja, by przemyśleć wszystko od nowa i odkryć najgłębsze powody zamknięcia? Niewykluczone bowiem, że Europa jest iluzją, mającą zakryć jedno z najbardziej fundamentalnych i niepokojących doświadczeń człowieka: nieusuwalną bezdomność.
Roland Barthes (1915–1980), wszechstronny francuski interpretator kultury, w Mitologiach, jednej z pierwszych swoich książek (1957) zebrał komentarze do bieżącej rzeczywistości, pisane w latach 1954–1956. Tropi tam „mity codzienności”, jakie nieustannie produkuje „mieszczańska” społeczność. Obserwuje zjawiska ze sceny politycznej, artystycznej, literackiej, komentuje zdarzenia z dziedziny sportu, religii, kulinariów, gospodarstwa domowego. Ich trudno uchwytną rzeczywistość „pogłębia” ironiczno-sarkastyczną perspektywą wysokiej teorii. Mitolog, „łowca mitów”, wychwytuje ich mistyfikacje, pasożytnicze przesłanianie jednych znaczeń innymi, ich ideologemy, ucieczkę w fałszywą naturę. Mitolog Barthes, trzeba przy tym pamiętać, zwyczajem ówczesnych francuskich intelektualistów czyni to też z krytycznej, klasowej perspektywy. Obserwacje i interpretacje powszedniego życia zawarte w części pierwszej (Mitologie) systematyzuje semiologiczna część druga (Mit dzisiaj): nasza rzeczywistość nieustannie „obraca się w mit” w specyficznym sensie tego pojęcia. Dla autora mit nie jest jakąś fundamentalną opowieścią, lecz nową jednostką sensu nadbudowaną nad zwykłymi znaczeniami – może być rzeczą, fotografią, tekstem. Jest „mową” w jej najszerszym sensie „przekazu”. Od tego wczesnego rozpoznania mityczności naszego życia był już tylko krok do postrukturalistyczych symulaków, imitacji i irrealności. W tym sensie Mitologie są kanonem historii humanistyki II połowy XX wieku, a zarazem błyskotliwie, czasem anegdotycznie ukazaną panoramą współczesnej codzienności.
Piotr Marczyński to ceniony lekarz, ma już na swoim koncie dwie interesujące insiderskie powieści o polskiej służbie zdrowia, o satysfakcjach i rozczarowaniach, jakie przeżywają lekarze, a także o odpowiedzialności, która na nich ciąży. Teraz przeszedł na drugą stronę bariery i opowiedział historię człowieka, który zderza się ze służbą zdrowia jako pacjent, ocenia ją z zewnątrz, jak każdy, kto potrzebuje pomocy medycznej. I spotyka się z zapracowanymi profesjonalistami, dla których jest przypadkiem, jednym z setek, i nie rozumie tego, bo jego przypadek jest dla niego jedyny, najważniejszy, a często przerażający. Bohater powieści, kiedy słyszy fachową, na chłodno stawianą przez profesora diagnozę, myśli: Chciałbym, żeby mnie uspokoił, poklepał po plecach, powiedział: Jacek, spoko, zdrowy jesteś i nie histeryzuj. No właśnie z jednej strony ci, którzy wiedzą, z drugiej wystraszony człowiek, który zapadł na groźną chorobę i robi wszystko, by ratować zdrowie i życie, poddaje się opiece medycznej, ale też nie do końca wierzy medycynie: miota się przerażony, nasłuchuje porad znajomych, biegnie do bioterapeuty, zaczyna inaczej myśleć o swoim życiu, zawężać jego horyzont Podrywa się napędzany nadzieją i popada w depresję. To powieść o tym, co może spotkać każdego. Leszek Bugajski
To obszerne dzieło Bertranda Russella (18721970), jednego z najwybitniejszych filozofów angielskich XX wieku, walnie przyczyniło się do przyznania mu Nagrody Nobla (1950), choć jednocześnie należy do najbardziej kontrowersyjnych ujęć historii filozofii. Russell, wszechstronny intelektualista, który wczesną karierę poświęcił matematyce, napisał ""Dzieje"" w czasie II wojny światowej, kiedy przebywał w USA i wygłaszał w Filadelfii odczyty dla dość różnorodnego audytorium. Na ich kanwie wyrosła rzecz wysoce nieakademicka. Autor nie stroni w nim od radykalnych opinii, z jednymi klasykami poważnie dyskutuje, innych wyśmiewa, a czytelnik otrzymuje rozległą panoramę myśli filozoficznej wraz z jej historycznym kontekstem społeczno-politycznym tak bardzo rozbudowanym, że proporcje tradycyjnego podręcznika ulegają zachwianiu i sam autor nazywa swoje podejście raczej historią społeczną. To szerokie tło jednak, dystans i sceptycyzm, świeżość spojrzenia i przenikliwa argumentacja będą dla czytelnika lepszym wprowadzeniem do filozofii niż niejedno rzeczowe, lecz drętwe kompendium. ""Dzieje"" to polemiczne ujęcie pewnej filozoficznej kultury, początkowo zdominowanej przez scholastykę, a potem, w czasach nowożytnych, przez naukę. Autor nie ukrywa tu swoich sympatii ani antypatii, czytelnicy i recenzenci również ich nie ukrywali, jedni potępiając go lub ganiąc za wybiórczość i dezinterpretacje (George Steiner), inni (Albert Einstein) chwaląc, a Stanisław Lem gotów był zabrać ""Dzieje"" Russella na bezludną wyspę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?