Ponad stuletni (w marcu 2021 skończył 101 lat) Benjamin Ferencz jest ostatnim żyjącym prokuratorem procesów norymberskich, w których osądzał dwudziestu dwóch czołowych nazistów. Słowa na pożegnanie to książka, która przedstawia historię życia Bena – typową historię od pucybuta do milionera. Ferencz urodził się w żydowskiej rodzinie w Transylwanii. Kiedy miał dziewięć miesięcy jego rodzice emigrowali do Ameryki, gdzie żyli w biedzie w jednej z nowojorskich dzielnic. Ben ciężko pracował, by to zmienić, aż wreszcie zdobył stypendium Harvard Law School. Każdy z dziewięciu rozdziałów tej książki zawiera lekcje o tym, jak wszyscy możemy najlepiej wykorzystać nasze życia we wszystkich jego obszarach.
Czego sto lat doświadczeń może nas nauczyć o ambicji, determinacji, odwadze, szczęściu czy miłości? Jak maksymalnie wykorzystać życie, które jest nam dane? Między innymi na te pytania odpowiedzi udzielił Benjamin Ferencz w wywiadzie przeprowadzanym przez dziennikarkę „The Guardian” – Nadii Khomami. Oto książka, która przedstawia historię jego nadzwyczajnego życia oraz prezentuje dziewięć życiowych lekcji, które teraz, z pokorą i imponującą afirmacją życia, przekazuje czytelnikom.
Benjamin Ferencz urodził się w 1920 roku. Jest absolwentem prawa Uniwersytetu Harvarda, a w roku 2014 otrzymał Medal Wolności tej uczelni (poprzednio uhonorowano nim Nelsona Mandelę). W 1947 roku był prokuratorem w procesach norymberskich, a potem kierował staraniom o zwrot zagrabionego mienia ocalałym z Holocaustu. Uczestniczył w negocjacjach niemiecko-izraelskich poświęconych reparacjom wojennym, a ponadto odegrał kluczową rolę w powołaniu Międzynarodowego Trybunału Karnego. Ma czworo dzieci z żoną Gertrude, swoją miłością z czasów szkoły średniej, która niestety zmarła w roku 2019. Bądźmy wdzięczni tak niezwykłemu człowiekowi, jakim jest Ben Ferencz. Opowiada o sobie z humorem, dystansem i prawdziwą mądrością. Osiągnięcie tak wiele jak on i to od tak skromnych początków przypomina bajkę. Cudownie, że tego typu historie czasem wydarzają się naprawdę. To lekcja dla każdego, kto uważa, że jeszcze nigdy nie było gorzej niż teraz i już nigdy nie będzie lepiej. Martin Freeman Nie potrafię wyliczyć wszystkich pochwał dla Benny’ego i tej niezwykłej książki. Jest ona obowiązkową lekturą dla każdego młodego człowieka, który poszukuje wskazówek na życie. Ben to najbardziej inspirujący i najpiękniejszy człowiek, o jakim miałam przywilej czytać. Heather Morris, autorka Tatuażysty z Auschwit
Niniejsza książka to próba przedstawienia czysto historycznego życiorysu Jezusa z Nazaretu, Jezusa człowieka, nie Chrystusa Zbawiciela. Autor nie dotyka teologii, która przyszła później i która jest mu obca; opowiada on tę historię raczej tak, jakby nic nie wiedział o światowych następstwach życia Jezusa, ponieważ i Jezus ani o nich wiedział, ani ku nim zmierzał.Obraz tego człowieka trudny jest do namalowania. Chodzi o opisanie męża, o którym do trzydziestego roku jego życia nie wiemy prawie nic, nie znamy nawet jego rysów, tego zwierciadła serca, a następnie na przestrzeni jakichś dwóch lat aż do jego przedwczesnej śmierci spotykamy tylko sprzeczności. Albowiem cztery jedyne dokumenty, a mianowicie ewangelie, przeczą sobie wzajemnie i spotykają się z przeczeniem nielicznych źródeł pozachrześcijańskich; a więc nawet ten skromniutki materiał, który po wyłączeniu powtórzeń liczy zaledwie jakieś pięćdziesiąt stron druku, trzeba poddać osobnej rewizji.Pewnego nie ma nic, prócz początku i końca, chrztu i procesu. Między tymi dwoma punktami mieści się wszystko, nieuporządkowane. Niemal wszystkie sprzeczności mieszczą się w poprzestawianiu opowiadań; ale gdy się je uporządkuje psychologicznie, to wszystko staje się logiczne. Dopiero wówczas zaczynamy rozumieć oba wielkie okresy życia Jezusowego: pokorny, radośnie nauczający i mesjanistyczny, samowiedny. Gdy w sposób naturalny jeden okres następuje po drugim, to charakter Jezusa zostaje wyzwolony ze swoich sprzeczności i wykazuje rozwój ludzki i prosty.
Rycheza Lotaryńska - żona Mieszka II i matka Kazimierza Odnowiciela, pierwsza polska królowa, przypomina postać ze średniowiecznej miniatury malowaną złotem, purpurą, bielą i czernią.Nielubiana przez polskich kronikarzy, dziejopisów i historyków, niedoceniana i prawie nieznana, była kobietą mądrą, dumną, przenikliwą i wyrastającą ponad czasy, w których żyła.Janina Lesiak po swojemu próbuje zdjąć z obrazu królowej Rychezy patynę minionego tysiąclecia i pokazać kobietę zaskakująco nowoczesną, wykształconą, samodzielną, rozumiejącą potrzebę pokojowego współistnienia w Europie, zjednoczenia narodów poprzez pokojową współpracę, kulturę i wzajemną tolerancję.Los jej nie oszczędzał; przeżyła zdradę, śmierć najbliższych, upokorzenie i lęk o życie swoje i dzieci. Nie poddała się i nie pozwoliła się obrażać ani lekceważyć. Zadbała o przyszłość syna i tak go wychowała, aby potrafił scalić i odbudować upadające państwo. Bez Rychezy byłoby to niemożliweDo końca życia tytułowała się Regina Poloniae. Najwyraźniej była z tego dumna.
"„Czym jest Oświecenie?” – pytał Immanuel Kant w słynnym tekście z 1784 roku. Ponad dwieście lat później autorzy i autorki tekstów zawartych w książce powracają do tego pytania, ale stawiają je inaczej: jako konkretną, polityczną kwestię dotycząca kształtu i perspektyw istnienia świata, w którym żyjemy.
Zewsząd słychać dziś pesymistyczny refren: kres oświeceniowej tradycji głoszą myśliciele przynależący do rozmaitych tradycji intelektualnych i utożsamiani z różnymi opcjami politycznymi. Do głosu dochodzą ponownie religijne fundamentalizmy, rośnie nieufność wobec nauki.
W kontrze do tego sposobu myślenia książka pokazuje Oświecenie jako epokę, która cały czas trwa: nie jako fantom, lecz jako żywa rama definiująca kształt naszej teraźniejszości, jako polityka krytycznego myślenia. Dziedzictwo oświeceniowe to nie balast, trup, którego należy reanimować lub dobić, lecz raczej coś jeszcze niezrealizowanego, ciągle niedopełnionego – coś, co dopiero nadchodzi.
Integralną częścią książki jest esej wizualny. Prace pochodzą z kolekcji Gabinetu Rycin BUW – pierwszej kolekcji grafiki w Polsce, założonej przez króla Stanisława Augusta. Prace historyczne uzupełnione są artystycznymi komentarzami współczesnych artystów, które powstały specjalnie na potrzeby wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 2018 roku i książki.
Autorzy i autorki tekstów w książce: Edwin Bendyk pisze o związkach postoświeceniowego paradygmatu z techniką i futurologią; Rafał Matyja zastanawia się, czy mamy dziś do czynienia z końcem oświeceniowej wyobraźni i co dziś pozostało z Oświecenia; Iwona Kurz pisze o kwestii niedokończonej emancypacji i powinnościach uniwersytetu; Agata Sikora analizuje panoptyczne i dystopijne dyskursy wewnątrz nowoczesności; Olga Stanisławska wychodzi od paradoksów związanych z pojęciem „rasy” w Oświeceniu i pisze o splocie problematyki rasizmu oraz płci w współczesnych dyskursach postkolonialnych; Adam Lipszyc tropi „akty oświecenia” w literaturze; Paweł Mościcki zastanawia się nad figurami współczesnego libertynizmu w literaturze francuskiej; Łukasz Ronduda i Tomasz Szerszeń wskazują, gdzie należy szukać źródeł polskiej nowoczesności i do jakich obrazów warto w tym poszukiwaniu się odwołać.
Artyści, których prace znajdują się w książce: Anna Boghiguian, Andrea Bowers, Vincenzo Brenna, Pablo Bronstein, Augustin Brunais, Jacques Callot, Olga Czernyszewa, Matthaeus Deisch, Camille Henrot, William Hogarth, Ewa Juszkiewicz, Nikita Kadan, Jan Chrystian Kamsetzer, Tadeusz Kościuszko, Jakub Kubicki, Zbigniew Libera, Friedrich Anton August Lohrmann, Goshka Macuga, Dominik Merlini, Johann Heinrich Müntz, Anna Niesterowicz, Nomadic State (Karolina Mełnicka, Stach Szumski), Jan Piotr Norblin, Ferdynand Pinck, Giovanni Battista Piranesi, Jean-Louis Prieur, Joanna Rajkowska, Roee Rosen, Efraim Shroeger, Franciszek Smuglewicz, Mikołaj Sobczak, Józef Wall, Stanisław Zawadzki, Szymon Bogumił Zug
--
O REDAKTORACH
Łukasz Ronduda – historyk sztuki, kurator Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, kurator wielu wystaw, reżyser filmów Performer i Serce miłości, autor książek Sztuka polska lat 70. Awangarda i Strategie subwersywne w sztukach medialnych, redaktor książek Kino-sztuka. Zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej i Warsztat formy filmowej.
Tomasz Szerszeń – antropolog kultury, artysta, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN, redaktor pisma „Konteksty”, autor książek Podróżnicy bez mapy i paszportu, Wszystkie wojny świata i Architektura przetrwania, autor projektów artystycznych odnoszących się m.in. do pojęcia archiwum."
"Takie twarze miewali słynni oszuści. Dzięki tej twarzy może być każdym: w Witebsku Mesjaszem, w Leningradzie — profesorem. Kiedy przyjeżdża do Warszawy, miejscowym wyznawcom przypomina Mickiewicza. Kiedy umiera w Leningradzie, uczniowie widzą w nim Chrystusa. Przyjaciel robi ostatnią serię portretów. (Na pierwszym rysunku twarz jeszcze żyje. Na drugim jest martwa jak poduszka).
Kim jest bohater tej opowieści? Twórcą, prorokiem czy może wielkim mistyfikatorem? W książce Marcina Wichy spacer po wyimaginowanej wystawie prac Malewicza staje się pretekstem do opowieści o utopijnych projektach i niespełnionych marzeniach, o rosyjskiej rewolucji i naszej współczesności.
Eksponatami są tu obrazy, znaki interpunkcyjne, buraki cukrowe i ludzkie losy. Autor umyka muzealnej narracji, z uśmiechem i nie bez ironii podejmuje grę z konwencją artystycznej biografii, a jednocześnie, już całkiem serio, próbuje znaleźć język zdolny uchwycić istotę malarstwa - i daje przy tym niezwykły popis literackiego kunsztu.
Tego dnia sam chce być farbą. Czuć tę farbę na sobie. Chce się nią posmarować. Owinąć. Chce ją zobaczyć całym ciałem, bez użycia oczu. Nie chce być malarzem. Chce być obrazem. Kolorem. Wszystkimi kolorami. Najlepiej królem kolorów w kolorowej szacie. Chce mieć kolorowe skrzydła, zostawiać za sobą barwną smugę."
Himalaista i wizjoner, lider wypraw w góry najwyższe. Wprowadził polski himalaizm na światowe salony. Bez Zawady nie byłoby pierwszego zimowego wejścia na Everest i... nepalskiego na K2.Kim był Andrzej Zawada - człowiek, który rozpoczął zimowy wyścig na szczyty ośmiotysięczników?,,Jestem stworzony do rzeczy wielkich"" - pisał w latach pięćdziesiątych XX wieku. Studiował fizykę i marzył, by zapisać się w historii. Przypadkowy - jak by się wydawało - kontakt z Klubem Wysokogórskim przerodził się w wielką pasję i misję: wyrwać polski alpinizm z niemocy komunistycznego ustroju, otworzyć dla Polaków Himalaje. W 1971 roku poprowadził pierwszą polską wyprawę w Karakorum, która zdobyła dziewiczy, blisko ośmiotysięczny Kunyang Chhish. A potem wydarzyło się coś, co zadziwiło wszystkich. Wbrew opinii pierwszego zdobywcy Everestu, Edmunda Hillary'ego, że ,,zimą nie da się przeżyć powyżej 7000 m"", Andrzej Zawada i Tadeusz Piotrowski stanęli na wierzchołku Noszaka (7492 m n.p.m.). Od tej chwili historia alpinizmu miała być pisana od nowa. I była. Z zimowych wspinaczek Zawada postanowił zrobić lejtmotyw polskiej szkoły himalaizmu. Charyzmatyczny i przebojowy syn konsula RP i wnuk powstańca styczniowego zręcznie lawirował w PRL-owskiej rzeczywistości, próbując zdobyć uznanie dla własnych pomysłów, wówczas uznawanych za zupełnie szalone. Przełomowy okazał się rok 1980. Pod wodzą Zawady Polacy jako pierwsi stanęli zimą na ośmiotysięczniku i to od razu najwyższym - Mount Evereście. A potem na kolejnych, przez lata całkowicie monopolizując zimowe wspinaczki w Himalajach. Jeżeli alpinista pomyśli sobie, że zimą na Everest nie można wejść, to myśl taka nie daje mu spokoju, dopóki nie spróbuje. W człowieku zawsze był pęd poznawczy, prowokujący do stawiania pytań, po czym następowała próba odpowiedzi. To chyba leży u podstaw potęgi umysłu ludzkiego - twierdził Zawada.Wszechmogący to historia człowieka, bez którego nie byłoby sukcesów Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego, Macieja Berbeki i Jerzego Kukuczki, zimowego programu Artura Hajzera. Andrzej Zawada był tym, który tchnął w serca polskich himalaistów nadzieję i pokazał, jak być dumnym zarówno z siebie, jak i z ojczyzny. Piotr Trybalski - fotograf i biografista, autor bestsellerowych Ja, pustelnik (z Piotrem Pustelnikiem), Gdyby to nie był Everest... (z Leszkiem Cichym) i Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników stworzył książkę, której brakowało w polskiej literaturze górskiej - biografię legendarnego Lidera, osadzoną we frapujących realiach początku polskiego, powojennego alpinizmu.
Czasami ceną za zaufanie do drugiego człowieka jest życie Buhuslav Bušta – z zawodu krawiec, Oskar Felkl – żandarm, Karel Čurda – spadochroniarz; z wyboru zdrajcy, konfidenci, kolaboranci. Prowadzili działalność wspierającą III Rzeszę na terenie Czech i Moraw. Donosili na sąsiadów, znajomych, uczestników ruchu oporu, również ludzi, od których otrzymali pomoc i wsparcie. W zamian za współpracę z okupantem dostali mieszkania, pieniądze, przedmioty skonfiskowane aresztowanym, czasami zapłatą była butelka alkoholu lub paczka papierosów. Zdradzeni rodacy trafiali do więzień, obozów, wielu z nich poniosło śmierć. Po wojnie Bušta, Felkl i Čurda próbowali uniknąć kary, a schwytani nie okazywali skruchy, nie przepraszali. Autor, wybitny czeski dziennikarz i pisarz, nie osądza ludzi ani historii, raczej próbuje zrozumieć motywy działania tych trzech osób. Jak reaguje człowiek w sytuacjach granicznych? Jakie skutki przynosi współpraca z wrogiem? Ślady głównych bohaterów książki Miloša Doležala do dziś są znaczące i krwawe, a na pytanie, czy możemy oceniać tych ludzi, musimy odpowiedzieć sobie sami. Licząca sobie ponad dwieście stron książka wybrzmiewa raczej jako eksperyment niż jako samodzielne dzieło. Jest to jednak eksperyment mocny i istotny. Tak, tacy też byliśmy. Aleš Palán, Aktuálně.cz Przy lekturze opowiadań dokumentalnych Miloša Doležala mogą nam się przypomnieć nie tylko obserwacje Hannah Arendt, ale także eksperymenty psychologów Stanleya Milgrama i Philipa Zimbarda. Być może każdy z nas może się stać zdrajcą albo bohaterem, wszystko zależy przede wszystkim od okoliczności. Cmentarz w dzielnicy Ďáblice (Praga) mógłby nam o tym wiele opowiedzieć. Novinky.cz Doležalowi chodzi o sprawiedliwość i o zasklepienie się pęknięć w naszej pamięci historycznej. Jan Lukavec, „Respekt” W swojej nowej książce pisarz i publicysta Miloš Doležal spojrzał „w oczy” kilku czeskim donosicielom z czasów II wojny światowej. Daniel Mukner, art.ceskatelevize.cz Miloš Doležal jest czeskim poetą, dziennikarzem, redaktorem radiowym i pisarzem. Jego wiersze, opowiadania i felietony tłumaczone były na wiele języków, ukazały się również po polsku. W swojej działalności literackiej i radiowej powraca do tematów związanych z okresem II wojny światowej i czasami komunistycznymi. Doležal w książce Krawiec, żandarm i spadochroniarz prowadzi nas śladem bohaterów swoich opowiadań, opierając się na zeznaniach świadków, zachowanych dokumentach i materiałach archiwalnych.
Drugi po "Dłoniach czasu" (WUW 2019) tom esejów Andrzeja Gronczewskiego charakteryzuje osobiste, zaskakująco nowatorskie i nowoczesne spojrzenie na literaturę oraz towarzyszące jej konteksty: sztuki piękne, muzykę, historię, życie społeczne, a także przyrodę, której Autor poświęca wiele miejsca. Andrzej Gronczewski problematyzuje twórczość Jarosława Iwaszkiewicza, którego "Dzienniki" stanowią kluczowy dla "Ciemnych ścieżek…" tekst kultury.
„Widziadła – świadectwa zza światów”- to reporterska podróż do nawiedzonych miejsc oraz domów, które zasiedliły zjawy. To relacje świadków
o pojawiających się tam widmach, widziadłach, duchach oraz demonach. Janusz Szostak odwiedził kilkadziesiąt takich miejsc, zmierzając śladem niewyjaśnionych zdarzeń oraz zjawisk paranormalnych. Rozmawiał z osobami, które zetknęły się ze zjawami bądź były świadkami zdarzeń, które nie sposób wyjaśnić. Odwiedził ludzi, w których domach zadomowiły się zjawy, z którymi przyszło im walczyć. Opowiada też o klątwach, które stały się przyczynami tragedii. W tej książce znajdziecie także rozmowy z osobami, które na co dzień mają kontakty z duchami: jasnowidzami, mediami, egzorcystami, oraz hipnoterapeutą. Oni także opowiedzą o swoich doświadczeniach z duchami, i o tym, jak ich się pozbyć.
Książka, która wyrosła z niedosytu.Jej bohaterowie to jeden z najwybitniejszych, rozpoznawalnych na całym świecie polskich reżyserów filmowych Krzysztof Kieślowski i jego przyjaciel, najbliższy współpracownik oraz autor scenariuszy do najgłośniejszych filmów adwokat Krzysztof Piesiewicz.Już ich pierwsze spotkanie nosi znamiona legendy zostało zaaranżowane przez wybitną polską reportażystkę Hannę Krall. Spotkanie twórców okazało się przełomowe dla każdego z nich dzięki niemu kino Kieślowskiego obrało nowy kierunek, a Piesiewicz obok czynnego trwania na urzędzie adwokata stał się wybitnym scenarzystą filmowym. W rozmowie z Mikołajem Jazdonem Piesiewicz przybliża prywatną sylwetkę reżysera i ujawnia szczegółowe okoliczności powstania scenariuszy jego najwybitniejszych filmów. Opowiada o przyjacielu przez pryzmat jego filmowej biografii i wspólnych prac nad scenariuszami. Kreśli rozległe społeczne tło, przywołuje polityczne i historyczne konteksty interpretacyjne, tłumaczy, co i jak wpłynęło na ostateczny filmowy kształt Dekalogu i innych filmowych arcydzieł, które do dziś okazują się w swojej wymowie uniwersalne i aktualne dla widzów na całym świecie.Relacja Krzysztofa Piesiewicza to również fascynująca historia wzajemnego przenikania się opresyjnej rzeczywistości stanu wojennego, artystycznej warstwy fabularnej i niepowtarzalnych momentów pracy w zawodzie adwokata, którą mecenas traktował jak misję i źródło inspiracji scenariuszowych jednocześnie. Mówi również o filmach, które w planach miał reżyser i o tych, na które pomysły zostały utrącone w zarodku przez cenzurę. Tłumaczy warstwę symboliczną, rozbiera filmy na poszczególne sceny i ujęcia, koryguje wypaczenia interpretacyjne. Jest to również dyskusja o wartościach, etyce, meandrach historii i o tym, jak kinowy scenariusz potrafi niespodziewanie zrealizować się w rzeczywistości. To także bezcenna opowieść o niepowtarzalnej przyjaźni artystów o skrajnej wrażliwości, których zbliżyły do siebie pozorny przypadek i trudna historia.Unikalna, intymna i niezwykle ważna rozmowa, która będzie skarbnicą wiedzy dla filmowców, scenarzystów, miłośników kina Krzysztofa Kieślowskiego i dla wszystkich, którzy wysoko cenią sobie dwa słowa: nie wiem, a pytania każdego dnia mnożą bez końca.Książka zawiera również fotografie pochodzące z prywatnych archiwów i planów filmowych.
W 2005 roku kilkutysięczna Parada Równości przeszła ulicami Warszawy mimo zakazu ówczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego. Przez kolejne lata temat mniejszości seksualnych nie schodził z medialnych nagłówków, znane postacie robiły coming outy, wrastała świadomość społeczna na temat dyskryminacji osób LGBT, Marsze Równości odbywały się niemal w całej Polsce, a do Sejmu wybrano nieheteronormatywnych posłów i posłanki. W ostatnim czasie skrót LGBT prawicowi politycy próbują skojarzyć z niejasną ideologią, warto więc oddać głos samym zainteresowanym i zapytać o ich codzienne życie i rodzinę, ale też homofobię z którą się stykają, stosunek do polityki, miłości i seksu.Z zebranych w książce wywiadów wyłania się obraz najważniejszych tematów społeczności LGBT ostatnich 15 lat. Szczerze o swoim życiu mówi zarówno sołtyska Grzebieniska, jak i wielkomiejska draq queen. Są rozmowy z osobami znanymi z pierwszych stron gazet, od Roberta Biedronia, przez Sylwię Chutnik, Jacka Dehnela, aż po Margot. Częścią tej społeczności są też takie osoby jak matka lesbijki Agnieszka Holland, czy sojuszniczka Maria Peszek. To w tych opowieściach zawarte są nie tylko narracje o społecznych procesach, ale przede wszystkim doświadczenie życia w Polsce ostatnich lat są ludzie, nie ideologia.
Ile dla Ciebie warte jest ludzkie życie?
Świat zażądał od nas odpowiedzi na pytania: Po której stronie stoisz? Czym jest dla ciebie życie? Ksiądz Tomasz Kancelarczyk od wielu lat zdecydowanie występuje w obronie każdego ludzkiego istnienia. W rozmowie z Małgorzatą Terlikowską opowiada o prowadzonej od lat walce o nienarodzone dzieci. Dzieli się historiami osób, które zamierzały dokonać aborcji. Podaje też konkretne rozwiązania, dzięki którym każdy z nas może uratować ludzkie życie. Jak podkreśla – choć ta droga jest niełatwa, to dla jednego uratowanego życia warto stale nią podążać.
ks. Tomasz Kancelarczyk – pomysłodawca i prezes Fundacji Małych Stópek oraz współorganizator szczecińskiego Marszu dla Życia. Propagator duchowej adopcji dziecka poczętego. Od wielu lat pomaga kobietom, które stoją przed dramatyczną decyzją o aborcji.
Ta książka to jest potęga. Potęga nie w gadaniu, a w działaniu. Potęga wiary, potęga życia. Maleńkiego życia. Każdego życia. Czytałem. Śmiałem się i płakałem. Polecam gorąco.
Przemysław Babiarz, dziennikarz
Ksiądz Tomasz Kancelarczyk zna życie i odważnie czyni dobro tam, gdzie go zabrakło. Nie ma miłości bez obecności. Miłość wyraża się w konkretach. Rozmowa z ks. Tomaszem to kopalnia inspiracji do tego, aby żyć pełnią życia i ofiarować innym swój czas i siły. To opis ochrony życia w praktyce. Po przeczytaniu tej książki chce się żyć i działać!
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawniczka, psycholog, działaczka pro-life
Czasem mam wrażenie, że ludzi zajmuje głównie rozpamiętywanie przeszłości lub snucie planów na przyszłość. Jedni drugim składają obietnice bez pokrycia. Ksiądz Kancelarczyk pyta: Czego potrzebujesz? Tu i teraz. Nie warunkuje niczym swojej pomocy, nie obiecuje, tylko działa w teraźniejszości. Mocno stąpa po ziemi, ale wydeptuje drogę do nieba. Drogę, na której widnieją ślady małych stópek.
Dominika Chorosińska, posłanka
Książka chwyta za serducho! Sami jesteśmy rodzicami. Kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży, baliśmy się podjąć tego trudu. Nie zdążyliśmy z badaniami genetycznymi, więc pozostało nam zawierzyć zdrowie Ignasia Bogu. I ufać. Po urodzeniu odkryliśmy, że przekazanie życia jest trudne, a jednocześnie nie do opisania piękne.
Zuzia i Michał PAX Bukowscy, BÓGowscy
Rozalia uświadomiła sobie, że ona ludzi bardzo kocha, szczerze, bez obłudy. I rzeczywiście: bliźnim służyła chętnie i bardzo się cieszyła, gdy mogła im w czymkolwiek pomóc. Do chorych podchodziła z nastawieniem apostolskim, starając się dobrocią i życzliwą zachętą sprowadzić tych biednych ludzi ze złej drogi, wpłynąć na ich szczere i trwałe nawrócenie. Do pacjentów na sali sprowadzała w porę kapłana. Podczas jej dyżurów przez prawie 20 lat żaden nie umarł bez sakramentów świętych. Słowem i żarliwą modlitwą dążyła do ich szczerego pojednania się z Bogiem. Poruszająca historia Rozalii Celakówny (1901-1944) - pielęgniarki i mistyczki, która nie wahała się poświęcić swojego życia służbie chorym na oddziale dermatologicznym w krakowskim szpitalu św. Łazarza. Pragnęła być klaryską, jednak dla pacjentów zrezygnowała z powołania zakonnego, widząc w tym wolę Bożą. Wizje religijne, których doświadczała, pomagały jej osiągnąć wyjątkową bliskość z Chrystusem. Odpowiadając na Jego wolę, została apostołką Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.ks. Władysław Antoni Kubik SJ (ur. 1931) - profesor nauk teologicznych, założyciel i kierownik Instytutu Kultury Religijnej oraz Sekcji Pedagogiki Religijnej na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego w Krakowie. Pierwszy rektor Akademii Ignatianum. Od 1962 pracował w centrum katechetycznym przygotowującym podręczniki do nauki religii dla uczniów i podręczniki metodyczne dla katechetów. Autor wielu rozpraw naukowych, głównie z zakresu katechetyki i pedagogiki. Od 2007 wicepostulator procesu beatyfikacyjnego Rozalii Celakówny.
Życie tam, w getcie, w pojedynkę było niemożliwe. Bez tego nie można było przeżyć i zostać człowiekiem. Zawsze trzeba było mieć kogoś do pary w tym sensie, że trzeba było mieć przy sobie drugiego człowieka, który myśli tak samo, który jest w ciebie tak samo wciągnięty, jak ty w niego. Dla którego zrobisz wszystko, a on dla ciebie. I to jest miłość"" - pisał Marek Edelman, jeden z dowódców powstania w getcie warszawskim. W rozmowie z Paulą Sawicką przywołuje najintymniejsze chwile z życia swoich przyjaciół, znajomych, niekiedy zupełnie obcych ludzi. Wypływa z nich uniwersalne przesłanie: to uczucie pokonuje wszystko, pozwala na szczęście, wyzwala od strachu, także przed śmiercią.I była miłość w getcie, historia opowiedziana prosto i bez patosu, w przejmujący sposób dotyka jądra człowieczeństwa.
Aborcja była, jest i będzie. Porywająca historia odwiecznej gorączki wokół aborcji i głosy kobiet, które się na nią zdecydowały. Przez stulecia o aborcji decydowali głównie mężczyźni, tak jest do dziś. Katarzyna Wężyk oddaje głos kobietom, które usunęły ciążę. Ich szczere opowieści obnażają zafałszowanie aborcyjnej rzeczywistości w Polsce. Autorka pyta, dlaczego zdecydowały się na zabieg. Jak go zrobiły, w kraju z tak restrykcyjnym prawem, tak bardzo piętnującym przerywanie ciąży. I jak się wtedy czuły. Historie Polek zestawia z opowieściami Amerykanek stojących po obydwu stronach barykady. Wężyk przygląda się również historii aborcji: jak kobiety radziły sobie w czasach, gdy mogły liczyć tylko na zioła i akuszerki, a za zabieg groziły surowe kary. Sprawdza, jak aborcja stawała się narzędziem władzy nad rozrodczością, cwanym wytrychem dla podejrzanych praktyk politycznych, przedmiotem językowych manipulacji i kondensatorem złych emocji. A także tworzy nieoczywiste świadectwo, tego, jak dziś ,,wkurwione"" kobiety wychodzą na ulice w obronie swoich praw. Po przeczytaniu tej książki rodzi się pytanie: czy ideologie wykorzystywane by uzasadnić zakaz aborcji przed wiekami różnią się od tych używanych dziś przez ludzi, którzy chcą odebrać kobietom prawo do decydowania o swoim ciele i życiu.
Dla czytelników, których poruszył Dziennik Anne Frank oraz Tatuażysta z Auschwitz
Gdy w 1939 roku Hitler zaatakował Holandię, Edith van Hessen była uczennicą znanego holenderskiego gimnazjum. Była także Żydówką. W tym samym miesiącu, w którym zaczęła ukrywać się Anne Frank, Edith wysłano do odważnej protestanckiej rodziny, gdzie zamieszkała pod przybranym nazwiskiem i przeżyła, udając nie-Żydówkę. Jedną trzecią ukrywających się holenderskich Żydów Niemcy odkryli i zamordowali; w ten sposób zginęła większość członków rodziny Edith.
Jej pamiętnik powstał w oparciu o zapiski z dzienników, które prowadziła jako nastolatka w okupowanej Holandii, listów z okresu wojny i wspomnień dorosłej ocalałej. Historia Edith, w której autorka relacjonuje wydarzenia z czasów wojny i opowiada o tym, co wtedy czuła, jest afirmacją życia, miłości i wyjątkowej odwagi.
Trzyma w napięciu jak Dziennik Anne Frank, wstrząsający, pouczający, zdumiewa potęgą odwagi.
„The Guardian”
Historia Edith, wspomnienia dziewczynki podobnej do Anne Frank, której – w odróżnieniu od Anne - udało się przeżyć, jeszcze dobitniej przedstawia minione czasy grozy, choć nie jest opowieścią grozy. Zła i smutku w niej nie brak, lecz przyćmiewa je dobroć, śmiałość i hart ducha.
Roy Blount Jr.
Budząca grozę Opowieść o niewyjaśnionym do dziś fenomenie znanym jako Wiedźma BellówW latach 1817-21 w Robertson County w stanie Tennessee, w domu Bellów, miały miejsce paranormalne manifestacje niewidzialnej istoty. Okazało się, że rodzinę nawiedza duch nazwany z uwagi na pewne lokalne skojarzenia wiedźmą.Początkowo wizyty objawiały się niewyjaśnionymi odgłosami. Potem doszły szepty, głosy dobiegające ze ścian, śpiewy, zaczęły się poruszać przedmioty. Z czasem manifestacje przybierały coraz gwałtowniejsze formy; dla jednych były jedynie budzącą grozę ciekawostką, dla innych udręką. W efekcie doprowadziły do tragicznego finału śmierci Johna Bella.Niewidzialna istota objawiała się na różne sposoby. Przemawiała, dialogowała, przytaczała wyimki z Pisma Świętego i modlitw, poprawiała kaznodziejów. Cytowała także kazania wygłaszane nawet w odległych miejscowościach, na dodatek w tym samym czasie. Donosiła o tym, co dzieje się w okolicznych domach, miała wgląd w myśli i zamierzenia domowników i ich gości.Oprócz multilokacji miała wygłaszać przepowiednie i przemieszczać się z niewyobrażalną prędkością. Zwodziła słuchaczy co do swej natury i istoty. Wprowadzała w domu Bellów chaos i wabiła niepożądane tłumy ciekawskich gości.Opracowanie Ingrama to obszerny, analityczny komentarz do pamiętnikarskiego zapisu Richarda Williama Bella Nasz rodzinny kłopot. Wspomnienia te, spisane w 1846 roku, przeleżały w archiwach rodzinnych do śmierci wszystkich członków rodziny Bellów pamiętających wizytę wiedźmy i zostały po raz pierwszy opublikowane właśnie w tej książce.Martin Van Buren Ingram urodził się 20 czerwca 1832 roku w pobliżu Guthrie w stanie Kentucky. Jako okaleczony weteran amerykańskiej wojny domowej, zaczął wydawać lokalną gazetę i na dobre związał się z przemysłem prasowym, dopóki pozwalało mu na to zdrowie. Wydana w 1894 roku Wiedźma przyniosła mu sporą popularność. M.V. Ingram zmarł w październiku 1909 roku.
Jedyny w swoim rodzaju, unikatowy dziennik więźnia na bieżąco opisujący i ilustrujący codzienność niemieckiego obozu koncentracyjnego.Aldo Carpi artysta, profesor malarstwa spędził w obozach blisko półtora roku. Strażnicy uczynili sobie z niego malarza na zlecenie.Jednocześnie dzięki temu zyskał on możliwość stworzenia wyjątkowego dokumentu czasu zniewolenia. Pisał go i rysował z dnia na dzień, w obliczu nieustającego terroru i groźby śmierci.Każde zawarte na kartach dziennika słowo, każdy obraz wydarte zostały śmierci i obozowej katordze. Całość stanowi rozpaczliwy głos człowieka, któremu chciano odebrać prawo do życia. Z tych zapisków poznajemy piekło życia w miejscu przeznaczonym do umierania. Niezwykłe rysunki dokumentujące codzienność chwilami przemawiają dobitniej od słówJest to również piękne świadectwo tego, że nawet w piekle można pozostać człowiekiem i nie sprzeniewierzyć się wyznawanym wartościom: miłości, przyjaźni i solidarności, choćby nawet oprawcy uznali je za przestępstwo. To zarazem ostrzeżenie i zachęta do obrony ze wszystkich sił przed tymi, którzy chcą zniszczyć prawdę, depcząc prawa i godność człowieka..Aldo Carpi (1886-1973) artysta malarz, profesor i dziekan Akademii Sztuk Pięknych Brera. Podczas I wojny światowej służył w armii włoskiej. Aresztowany przez SS na półtora roku trafił do obozów koncentracyjnych w Mauthausen i Gusen. Uwolniony powrócił do Mediolanu i został ponownie dziekanem Akademii Brera. Zajmował się m.in. sztuką sakralną, tworząc freski, witraże i mozaiki. W 1956 roku otrzymał złoty medal zasłużonego obywatela Mediolanu i nagrodę państwową za twórczość i zasługi kulturalne. W 1971 roku, opublikował Dziennik z Gusen, który w niecały rok doczekał się aż czterech wydań. W 1972 roku zmarła jego żona Maria, z którą przeżył 55 lat i doczekałsześciorga dzieci.
Bywaleczieleni to ciekawie napisana książka o życiu jednego z największych polskich poetów. Autor przedstawia korzenie rodzinne, w tym nieznane fakty, oparte o najnowszy stan wiedzy, przytacza wiele nowych informacji, prostuje błędy. Dotarł do ciekawych dokumentów, odnalazł zapomniane teksty poety.
W książce podążamy śladem życia Leśmiana, poznajemy pradziadka poety, Antoniego Eisenbauma, księgarskie dokonania rodziny Lesmanów, perypetie Lewina Seliga, pradziadka i założyciela wytwórni fajansu w Iłży.
Piotr Łopuszański obala wiele nieprawdziwych opowieści o Leśmianie i jego bliskich, cytuje dokumenty, nekrologi, listy, wspomnienia. Bolesław Leśmian pokazany jest jako człowiek o wybitnym umyśle i wielkim talencie poetyckim, a zarazem jako marzyciel, nie radzący sobie z problemami codzienności.
Bogaty zestaw ilustracji, w tym wielu wcześniej nie drukowanych, dopełnia tę nową publikację „Iskier”.
Wznowienie książki, która rozpoczęła serię reporterską! Cudowna Piotra Nesterowicza została nominowana do do Nagrody Literackiej Nike 2015 oraz Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2015, a także zdobyła Nagrodę Literacką Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego.
Jadwiga miała czternaście lat, gdy ukazała jej się na łące Matka Boska. Był 1965 rok, władze walczyły z ludową religijnością pod hasłem: Kościół do kruchty. Na łąkę przybywali pielgrzymi z całej Polski, a milicja siłą rozganiała nielegalne zgromadzenie. Wierni pili „cudowną” wodę ze źródełka, a sanepid ich przymusowo hospitalizował z powodu podejrzenia duru brzusznego.
Wkrótce mieszkańcy Zabłudowa zwątpili w objawienie dziewczynki. Mieli jej za złe, że zabłudowski cud jest za mało cudowny, że nie postawiono na łące kościoła, że w czasie innych objawień Matka Boska powiedziała więcej niż u nich.
Dzięki zachowanym raportom SB Piotr Nesterowicz relacjonuje historię „cudu zabłudowskiego” minuta po minucie. Rozmawia również z ponad sześćdziesięcioletnią Jadwigą. Kobieta do dzisiaj powtarza zdanie, które usłyszała od Maryi, gdy miała czternaście lat.
Niesamowita historia. Z Matką Boską, szczególnie jeśli stoją za nią Polacy, żadna władza nie wygra – Krzysztof Varga
Dlaczego nie ja napisałem tę książkę? – Mariusz Szczygieł
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?