"Co jest sensem życia?" - pyta siedmioletnia dziewczynka swojego ojca naukowca. "Nic" - słyszy w odpowiedzi.Lulu Miller przez lata szukała sposobu, by temu zaprzeczyć. Rozglądała się za duchowym przewodnikiem, który pomógłby jej opanować życiowy chaos. Wertując książki i przeglądając archiwa, trafiła na ważnego naukowca z przełomu XIX i XX wieku - Davida Starra Jordana. W trakcie swojej kariery akademickiej Jordan odkrył tysiące gatunków ryb, konserwował cenne okazy i je katalogował. Nawet gdy w 1906 roku trzęsienie ziemi zniszczyło całą jego kolekcję, nie stracił ducha i nie przestał dążyć do celu: uporządkowania rybiego świata.Chcąc się jednak dowiedzieć wszystkiego o Jordanie, autorka stopniowo odkrywa mroczne strony tej postaci - skandale, morderstwo, a także aktywne zaangażowanie badacza w rozwój eugeniki, teorii, która na wiele lat przed II wojną światową doprowadziła w Stanach Zjednoczonych do uwięzienia i przymusowej sterylizacji tysięcy ludzi.Dlaczego ryby nie istnieją to po części życiorys Davida Starra Jordana, po części pamiętnik Lulu Miller, a po części naukowa przygoda. Strona po stronie przechodzimy od biografii do kryminału, od hołdu dla ludzkich odkryć do zdumienia ludzkim okrucieństwem, by w wielkim finale dotrzeć do wyjaśnienia tytułu: opowieści o tym, jak natura w mistrzowski sposób zemściła się na badaczu, który uwierzył, że może nad nią zapanować.
"Ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze". To zdanie ze starej krakowskiej anegdoty doskonale oddaje trud pracy nad przekładem literackim. W raju, jak chętnie myślimy, wszyscy z pewnością mówili po polsku. Musimy się jednak pogodzić z tym, że ani Tomasz Mann nie był Polakiem, ani nawet Dostojewski nie pisał po naszemu. Aby zrozumieć znaczenie przekładu dla literatury wydawanej w Polsce, warto przeczytać, co o swojej pracy mówią uznani tłumacze Flauberta, Nabokova, Joyce'a, Woolf, Mrqueza, Coetzeego oraz wielu innych autorów. Przedzieranie się przez gąszcze językowych pułapek, oddanie ducha oryginału bez szkody dla języka ojczystego , "fałszywi przyjaciele" i prawdziwi wrogowie - to tylko kilka z wielu trudności związanych z pracą nad przekładem. Przejęzyczenie pokazuje nam, jak bardzo tłumacze się trudzą, by nas na nowo zaprowadzić do raju - raju literatury.O pracy nad przekładami fascynująco opowiadają: Ryszard Engelking, Jan Gondowicz, Magda Heydel, Andrzej Jagodziński, Jerzy Jarniewicz, Ireneusz Kania, Michał Kłobukowski, Małgorzata Łukasiewicz, Carlos Marrodn Casas, Piotr Sommer, Anna Wasilewska oraz Teresa Worowska.
To nie był nikt wyjątkowy. Zwykły chłopak, zbyt słaby, by walczyć na froncie, więc trafił do KL Stutthof. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek kogoś zabił. Nie należał do NSDAP. Twierdził, że tylko stał na wieży wartowniczej, że nie wiedział, co się dzieje w krematoriach, a nawet że próbował pomagać więźniom. Ale czy sama praca w obozie nie czyniła go winnym?Przez dziesięciolecia niemieckie sądy odpowiadały: nie. W Republice Federalnej Niemiec skazano 6700 nazistów, najczęściej na krótkie wyroki lub grzywny. Tłumaczono, że naprawdę winni byli tylko ci, których już nie można osądzić, czyli przywódcy III Rzeszy. Cała reszta - mówiono - tylko wykonywała rozkazy. "Jeden przestępca i sześćdziesiąt milionów pomocników" - ironizował pewien profesor prawa.W swoim reportażu sądowym Tobias Buck przygląda się, jak i dlaczego ten sposób myślenia zaczął się zmieniać. Opowiada o procesach, w których po raz pierwszy pojawiło się pytanie o osobistą odpowiedzialność oskarżonych. I o kraju, który przez siedemdziesiąt lat uczył się uznawać własne winy.""Ostatni proces" ujawnia, jak niemieckie sądy pozwoliły setkom tysięcy zbrodniarzy wojennych uniknąć sprawiedliwości, aż przy życiu pozostało tylko kilkoro niskich rangą strażników obozowych, których można było postawić przed sądem." Philip Gourevitch
Unikatowa seria portretów prywatnych bibliotek autorstwa Mirosławy ŁomnickiejPo znakomitym przyjęciu pierwszej części Domowych bibliotek, zarówno ze strony czytelników, jak i krytyków, postanowiliśmy przygotować kontynuację. Okazało się, że temat prywatnych księgozbiorów i ich właścicieli poruszył wrażliwą strunę czytelnicy chcieli zajrzeć do kolejnych domów, poznać nowe historie, zobaczyć, jak książki kształtują ludzkie losy. Zapraszamy zatem ponownie do tej niezwykłej podróży po światach zamkniętych między okładkami pełnych pasji, refleksji i piękna codziennego obcowania z literaturą.Nie ma dwóch takich samych domowych bibliotek, bo nie ma dwóch takich samych dróg życia. Książki, które gromadzimy, wybieramy i zachowujemy, są jak odciski palców zdradzają nasze pasje i przemiany. Każda biblioteka odsłania inną osobowość, inne wrażliwości.Każdy z bohaterów tej publikacji opowiada o swoich książkowych zbiorach jak o ludziach, z którymi łączy go wieloletnia przyjaźń. Wszyscy oni potwierdzają jedną prawdę: kto ma bibliotekę, ten nigdy nie jest sam. Każda książka, nawet ta przypadkowa, zostawia w człowieku ślad czasem drobny, czasem decydujący o jego drodze. Książki nie tylko odbijają życie swoich właścicieli, ale też je współtworzą. Uczą myśleć, czynić dobro, zachwycać się światem.W tych prywatnych bibliotekach zapisane są biografie ludzi, którzy nie przestali pytać, szukać i czytać. A może właśnie dzięki temu wciąż potrafią się dziwić światu, słowu i samym sobie.W czasach, gdy tempo życia nie sprzyja skupieniu, a słowo drukowane coraz częściej przegrywa z obrazem, Domowe biblioteki przypominają, że czytanie to nie tylko nawyk, ale też forma wolności.
Po raz pierwszy Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii przyznano w 1969 roku, a ustanowiono ją w roku poprzednim. W ten sposób ekonomia znalazła się obok pięciu szczególnie ważnych obszarów ludzkiej aktywności co zwiększyło rangę wiedzy o gospodarce. Komitet Wyboru Nagrody w Dziedzinie Ekonomii działa w ramach Akademii, liczy aktualnie sześciu członków. W jej przypadku, inaczej niż w dziedzinach pozostałych, Nagroda nie jest finansowana przez Fundację Nobla, ale przez szwedzki bank centralny, Sveriges Riksbank (Szwedzki Bank Narodowy), który sfinansował ją po raz pierwszy w trzechsetną rocznicę swego istnienia.
Należy podkreślić, że Nagroda jest nadawana w obszarze nauk ekonomicznych,
a nie ekonomii. Oznacza to, że wyróżnienie może być nadawane osobom zajmującym się
problematyką znajdującą się na granicy ekonomii i innych dyscyplin. Noblistami zostali niejednokrotnie naukowcy, których dokonania mieściły się na gruncie nauk ekonomicznych, rozumianych w sposób bardzo rozległy.
Książka składa się z czterech części. Rozpoczyna ją przedstawienie genezy i zasad przyznawania Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych. W głównej części zostały omówione sylwetki, poglądy i rezultaty pracy naukowej laureatów nagrody (od 1969 do 2025 roku). W czwartej części Autor opisuje kierunki badań ekonomicznych reprezentowane przez laureatów nagrody.
Dwa eseje autobiograficzne składające się na ten tom: Mężczyźni, którzy do mnie mówią oraz Dwa kufry i garnek to zaproszenie w prywatny wszechświat Anandy Devi wybitnej pisarki maurytyjskiej, autorki wstrząsających i pięknych opowieści (m. in. znane polskim czytelnikom: Zielone sari, Ewa ze swych zgliszcz). W tych intymnych i wolnych od wszelkich tabu tekstach Devi przygląda się sobie jako kobiecie osadzonej w pewnym układzie rodzinnym i społecznym, z jego rozmaitymi rolami, nakazami i zakazami. Równolegle mówi też o sobie jako artystce słowa: wskazuje źródła i konteksty swej twórczości, wymienia literackie fascynacje i inspiracje, snuje refleksje nad rolą pisarza we współczesnym świecie. Wszystko to składa się na wyjątkowy opis tworzonego konsekwentnie i suwerennie projektu życiopisania.
W tej książce opowiadam o kilku postaciach (m.in. Borgesie, Blecherze, Carson, Caravaggiu, Iwaszkiewiczu, Jesenskiej, Kafce, Perecu czy Weil), które za pośrednictwem sztuki próbowały albo zniknąć, albo zacząć wszystko od początku. Tym, co interesuje mnie najbardziej, jest powrót do stanu możności, w którym zwykłerzeczy okazują się wystarczające, a ich (nie)zwykłość wymyka się sądom i opiera wszelkim wyrokom. Grzegorz Jankowicz (ur. 1978) filozof literatury, eseista, redaktor, wydawca, krytyk i tłumacz. Od 2024 r. dyrektor Instytutu Książki. Autor kilku tomów eseistycznych, m.in. Blizny (2019), Życie w kuli. Parmigianino, Ashbery i sztuka przemiany (2020), Pojedynek wokół pustki (2024).
Marc Chagall. Jak zostałem malarzem - książka z ilustracjami Bimby Landmann Mały Mosze Szagał przyglądał się z zaciekawieniem dzielnicy żydowskiej Witebska, gdzie mieszkał: muzykantom, rabinom, kozom i kurom, a także dziadkowi, który wchodził na dach i chrupał tam marchewki. Jako dorosły malarz Marc Chagall wracał w pamięci do świata dzieciństwa. Pozwalał wspomnieniom, postaciom i miejscom ożywać na wielu swoich obrazach. Marc Chagall (1887-1985) - wybitny malarz, grafik, ilustrator. Jego prace zdobią muzea, galerie, świątynie i teatry na całym świecie. Mistrz koloru, poeta snów, doświadczony przez najtragiczniejsze wydarzenia XX wieku. Wypracował własny, rozpoznawalny styl, w którym świat wyobraźni przenika się z realnym. Bimba Landmann - ceniona włoska ilustratorka i autorka książek dla dzieci. Wydała ich dotychczas ponad 40, zostały przetłumaczone na 20 języków. Jej prace wystawiano w muzeach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Finlandii, Niemczech, Szwajcarii, Turcji, Japonii i Włoszech. Ilustracje jej autorstwa są wykorzystywane również przy produkcji filmów, przewodników interaktywnych oraz przedstawień teatralnych.
Klątwy, namiętności i zdrady. Prawdziwe historie najsłynniejszych klejnotów świata.
Evalyn MacLean nie potrafiła oprzeć się blaskowi diamentu Hope – kilka lat później jej małżeństwo się rozpadło, dzieci zmarły, a mąż trafił do szpitala psychiatrycznego.
Purpurowy Szafir z Delhi przez lata był ukrywany w siedmiu pudełkach – ten, kto je otworzył, miał sprowadzić na siebie nieszczęście.
Pochłonięty namiętną miłością król Francji zamówił dla swojej kochanki naszyjnik tak drogi, że nikt nie chciał go kupić – nie spodziewał się, że po latach spowoduje on wybuch rewolucji francuskiej.
Historie klejnotów, dla których ludzie byli gotowi kochać, zdradzać i zabijać. To właśnie one budziły namiętność Napoleona, Marii Antoniny czy królowej Wiktorii. Czy związane z nimi legendy są prawdziwe?
Ana Trigo, pisarka i znawczyni sztuki odkrywa przed nami sekrety piękna, które uzależnia – i tych, którzy uwierzyli, że mogą je posiąść.
W prezentowanej publikacji autorka, analizując przyczyny upadku Afgańskiej Armii Narodowej, kwestionuje uniwersalność modelu reformy sektora bezpieczeństwa (SSR) i demaskuje pułapki zewnętrznej ingerencji. Pokazuje, jak ignorowanie lokalnych uwarunkowań, brak odpowiedzialności i korupcja niweczą wysiłki stabilizacyjne. Autorka nie unika trudnych pytań: jak budować efektywne instytucje bezpieczeństwa w państwie doświadczonym konfliktem? Jak zapewnić local ownership wprowadzanych reform? Jak skutecznie przeciwdziałać korupcji i zbudować zaufanie społeczne?Like a Phoenix from the Ashes? The Afghan Armed Forces in the Concept of Security Sector Reforms in 2001-2014In the presented publication, the author, analysing the causes of the fall of the Afghan National Army, questions the universality of the security sector reform (SSR) model and exposes the pitfalls of external interference. She demonstrates how ignoring local conditions, the lack of accountability and corruption are undermining stabilization efforts. The author does not avoid difficult questions: how to build effective security institutions in a country experienced by conflict? How to ensure local ownership of the introduced reforms? How to counteract corruption and build social trust effectively?
Wiele wskazuje na to, że rok 2026 można uznać za rok kończący Epokę Masonerii. Wielkie problemy masonerii zaczęły się już na przełomie XX i XXI wieku. Masoneria odchodzi, ale jej owoce będą jeszcze długo trwać Część I W mackach masonerii charakter, środki i cele masonerii w tym omówienie ponad 20 organizacji Pomocników Szatana na Ziemi Cześć II Zwycięstwa masonerii ponad 50 sukcesów Część III Porażki masonerii ponad 10 przegranych Część IV Co nam jeszcze grozi ze strony masonerii? Czy ratując skórę masoneria będzie organizować w Europie krwawe rewolucje? A może czeka nas kolejna, tym razem naprawdę zabójcza, pandemia? Czy najlepszym rozwiązaniem, z punktu widzenia masonerii, jest wielka wojna?
„Proste równoległe przez chwilę niebezpiecznie się zbliżyły. Momenty przełomowe losu przeszły niezauważone. Atmosfera, którą się nasiąka, przeciwko której się buntuje; punkt wyjścia, prowadzące w całkiem różne strony”
Co by było, gdyby? Gdyby Wittgenstein zdążył spotkać się z Traklem, zanim ten przedawkował? Gdyby Adolf Hitler dostał się do wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych? Gdyby Rilke w przeddzień pierwszej wojny światowej nie wyjechał z Paryża?
Anna Arno opisuje spotkania i przeoczenia, sytuacje potencjalne, w których bliskość stała się przepaścią. Z literackim sznytem eseistki i precyzją historyczki prowadzi czytelnika do szkoły w Linzu, szpitala garnizonowego w Krakowie czy majątku Lwa Tołstoja w Jasnej Polanie. Zaplata losy bohaterów, którzy mogli lub pragnęli się spotkać, a jednak się rozminęli.
Esej Arno to portret czasów, gdy w cieniu rodzących się totalitaryzmów kiełkują nowa wrażliwość, filozofia i sztuka. To także medytacja o milczeniu, losie i niemożliwości jego pokonania.
"KOMANDOR PODPORUCZNIK" (Bartosz Rutkowski w rozmowie z red. Katarzyną Supeł-Zaboklicką) jest książką, którą czyta się z zapartym tchem i której się nie zapomina. To ujmująca szczerością opowieść o wdzięczności, wolności i życiu 3.0, o skokach ze spadochronu, nurkowaniu, czytaniu i grach planszowych, o uzależnieniach i genie pomagania, o miłości, rodzinie i przyjaciołach. O "Drużynie Pierścienia", codzienności w fundacji, dumie, żebraniu, dawaniu nadziei i pragnieniu, by nie zepsuć życia. O nauce odpowiedzialności, wierności zobowiązaniom i o wierze.Jeśli chcesz zobaczyć, jak radzić sobie w życiu i być wsparciem dla słabszych, to przeczytaj tę historię - zachęca red. Katarzyna Supeł - Zaboklicka. Bartek nieustannie szuka antidotum na powrót do normalnego życia dla tych, którzy dawno już stracili nadzieję. Nie poddaje się, działa, podejmuje decyzje ciężkiego kalibru.
Więcej niż teatr to autobiografia Ewy Wójciak artystki, buntowniczki, działaczki opozycyjnej w czasie PRL, członkini Teatru Ósmego Dnia. To właśnie teatr wypełnił jej całe życie, a ludzie, z którymi go tworzyła, stali się jej najważniejszymi towarzyszami. Wraz z kolejnymi częściami książki śledzimy drogę Ewy Wójciak od dzieciństwa po dojrzałość, od Poznania przez Meksyk, Włochy, Moskwę po Borje, gdzie mieszka obecnie. Niezależnie od okresu politycznego stawała ona w obronie prawdy, krytycznie przyglądała się rzeczywistości, nie ulegała presji społecznej, głośno wypowiadała swoje zdanie, żyła zgodnie ze swoimi przekonaniami. Więcej niż teatr jest także historią Teatru Ósmego Dnia opowiadaną z perspektywy osoby, która działa w nim od lat 70. XX wieku do dzisiaj. Książka udowadnia, że Teatr od początku był nie tylko grupą artystyczną, ale zespołem ludzi o podobnych ideałach, którzy wspólnie walczyli za pomocą sztuki, podróżowali, przyjaźnili się i kochali. Więcej niż teatr to również dokumentacja zmieniającej się sytuacji historycznej oraz dowód na to, że w tym zmiennym świecie można pozostać sobą.
Tytus Chałubiński mieszkał przy ul. Chałubińskiego, ale przy zbiegu tej ulicy z ul. Zamoyskiego i oficjalny adres tej parceli przypisany jest do ul. Zamoyskiego. Władysław Zamoyski mieszkał w Kuźnicach, przez pewien czas w dzisiejszej Księżówce przy al. Przewodników Tatrzańskich, która przedtem nazywała się Daszyńskiego, jeszcze przedtem Mościckiego. Mościcki mieszkał w Kościelisku. Opodal Księżówki jest willa Fortunka, stojąca przy ul. Karłowicza i Karłowicz tam rzeczywiście mieszkał, ale Fortunka ma oficjalny adres przy sąsiednich Bulwarach Słowackiego. Słowacki nigdy w Zakopanem nie był, ale Sienkiewicz chciał, by sprowadzone do Polski prochy wieszcza spoczęły w Tatrach. Sienkiewicz maw Zakopanem swoją ulicę i nawet kiedyś niedaleko niej mieszkał, tyle że teraz to miejsce należy do ul. Gimnazjalnej. Nie ma tam teraz żadnego gimnazjum, ale było, a teraz jest przy Słonecznej. Słońce było w Zakopanem w zeszły piątek. Ma w Zakopanem ulicę również Kasprowicz, który nawet mieszkał przy ul. Kasprowicza, ale w Poroninie. Przy dzisiejszej ul. Kasprowicza w Zakopanem mieszkał Piłsudski, który nigdy nie mieszkał przy ul. Piłsudskiego, ale przez jakiś czas obok, przy Krupówkach. Stanisław Witkiewicz mieszkał przez chwilę w okolicach ul.Witkiewicza - przy dzisiejszej ul. Curzydły (który mieszkał przy Krupówkach),ale głównie mieszkał przy ul. Tetmajera. Przy której jest muzeum Makuszyńskiego.Obok jest ul. Makuszyńskiego, przy której mieszka prof. Andrzej Parczewski, który jeszcze nie ma w Zakopanem swojej ulicy. Ale jeśli będzie miał, to z pewnością trochę obok. Nawet ulica Kościelna nie jest bynajmniej tą, przy której jest kościół, bo kościół jest też trochę obok.
To pierwsze kompleksowe omówienie pisarstwa Burroughsa w języku polskim naświetlające konteksty właściwe dla poszczególnych jego dzieł (Beat Generation, pisarstwo eksperymentalne) oraz aspekty recepcji książek pisarza w jego czasach i obecnie. Autorzy dużo uwagi poświęcili działalności Burroughsa na gruncie sztuk nieliterackich oraz jego wpływowi na kulturę współczesną. Książka przeznaczona zarówno dla odbiorców akademickich (literaturoznawcy, studenci kierunków anglistycznych i amerykanistycznych), jak i dla szerokiego grona czytelników zainteresowanych literaturą amerykańską.William Seward Burroughs II, pisarz, malarz, buntownik, wizjoner, narkoman, zabójca, urodził się w 1914 roku w Saint Louis w stanie Missouri w rodzinie spadkobierców wynalazcy maszyny do liczenia, po którym nosił imiona i nazwisko. Zaczął pisać w latach 40. za namową przyjaciół, m.in. Allena Ginsberga. Jego pierwsza powieść, "Ćpun", została dobrze przyjęta. Najważniejsza publikacja książkowa Burroughsa, "Nagi lunch", szybko zyskała status dzieła kultowego, zakazanego. Dla jednych obrzydliwa, dla innych, na przykład Paula Bowlesa, bawiąca do łez. Jest to zbiór szkiców i skeczy. Ich bohaterowie to często osoby, które Burroughs poznał w Tangerze, gdzie spędził kilka lat, ciesząc się swobodą tamtejszych obyczajów i zapamiętale pisząc. Odwiedzali go przyjaciele, znani już wówczas pod grupowym mianem bitników, i pomagali w złożeniu w całość tekstu Nagiego lunchu. Lata 60. Burroughs spędził w Londynie, eksperymentując z technikami kompozycji kolażowych - słownych, wizualnych i dźwiękowych. Tam powstała trylogia "Nova" oraz powieść "The Wild Boys", w której nie ma żadnych postaci kobiecych. W następnej dekadzie przebywał w Nowym Jorku i przyjmował hołdy od młodych fascynatów jego twórczości i osoby. Pojawiał się w filmach, teledyskach, telewizyjnych programach komediowych oraz nagrywał płyty z muzykami rockowymi. Znudzony wielkomiejskim targowiskiem próżności, wyjechał na wieś, do Lawrence w stanie Kansas. Tam mieszkał ze swoimi kotami i wiernym sekretarzem aż do śmierci w roku 1997. W Kansas powstały ostatnie jego powieści, "The Place of Dead Roads" i "Western Lands", wiele obrazów, dziennik z relacjami ze snów, a także libretto do opery Roberta Wilsona "The Black Rider" z muzyką Toma Waitsa. Jest to adaptacja opery "Wolny strzelec", w której młody myśliwy, zwiedziony przez diabła, zabija swoją narzeczoną. W młodości Burroughs zastrzelił swoją żonę, Joan Vollmer, podczas zabawy w Wilhelma Tella. Jak potem twierdził - zwiedziony przez diabła.The volume is the first comprehensive presentation of William Burroughs's writing in Polish. It discusses contexts relevant for his major works (the Beat Generation, experimental literature) as well as some key aspects of the reception of his books at the time of their publication and now. A lot of attention has been devoted to Burroughs's non-literary artistic activities and his influence on contemporary culture. The volume is addressed to academic as well as general readers who are interested in American literature.
W tej biografii Bruno Schulz nie rodzi się i nie umiera. Nie jest pisarzem ani artystą, ale przedstawia się nam jako uczeń i nauczyciel. Poznajemy go w najzwyklejszych sytuacjach. Uczy się podstaw języka ukraińskiego. Zakłada dobrze skrojony mundurek szkolny. Wybiera temat wypracowania maturalnego. (Czy bardziej interesowała go legenda Napoleona czy biografia Mickiewicza? Raczej nie „potęga pracy”). Podobnie jak inni artyści obejmuje posadę nauczyciela rysunków. Zostaje zwolniony. (Na krótko). Na zajęcia z robót ręcznych zapewnia gwoździe i zawiasy. Choruje na depresję. (Jaki wpływ na to mają warunki pracy?) Kupuje los na loterii, chcąc wreszcie uwolnić się od szkoły. Zawodu nauczyciela jednak nigdy nie porzuca. Szkoła zapewnia mu stabilizację, lecz uniemożliwia pisanie.
Publikacja dofinansowana przez Uniwersytet Gdański.
Publikacja ukazała się przy wsparciu Instytutu Książki w ramach programu wydawniczego Inne Tradycje.
Niektóre historie same proszą, by je opowiedzieć"Krótka historia miłosna" to zapis życia ocalałego w pamięci - osobisty, szczery i głęboko poruszający.Autor prowadzi czytelnika od dzieciństwa w Warszawie, przez przesiedlenie na wieś tuż przed powstaniem, aż po lata dorastania w małym pomorskim miasteczku. To właśnie tam - w realiach stalinowskiego PRL-u - przeżył pierwsze miłości i rozczarowania, a także zetknął się z brutalną codziennością.Wspomnienia Jerzego układają się w obraz życia na styku historii - tej wielkiej i tej prywatnej. To książka o przemijaniu, niechcianych miejscach, stających się niepostrzeżenie najważniejszymi w naszym życiu, oraz uczuciach, które - choć ulotne - pozostają w pamięci na zawsze.
Książka Krystyny Żywulskiej jest wstrząsającym świadectwem, przedstawiającym dzień po dniu pełne udręczenia życie w obozie zagłady. Mimo upływu lat, zapotrzebowanie czytelników na relację spisaną przez naocznego świadka i ofiarę holokaustu, jest wciąż ogromne. Autorka przeżyła miesiące głodu w warszawskim getcie, a następnie od roku 1943 pobyt kolejno w obozach Auschwitz i Birkenau aż po ucieczkę z marszu śmierci: w czasie likwidacji obozu. Pozostawiona przez nią osobę zajmującą się literaturą zawodowo relacja, jest nie tylko pierwszym (1946), ale i jednym z najbardziej przemawiających do wyobraźni świadectw czasu komór gazowych. Specjaliści Muzeum Oświęcimskiego dopomogli w przygotowaniu wielu przydatnych wyjaśnień, które pomagają lepiej zrozumieć funkcjonowanie obozu zagłady. Niniejsze, najnowsze wydanie książki jest pierwszym wolnym od cięć PRL-owskiej cenzury, a co więcej czytelnik znajdzie tam informacje o treści cenzorskich poprawek oryginału. Wydanie wzbogaca 45 zdjęć - pozyskanych z archiwów Muzeum Auschwitz-Birkenau, muzeum holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego - dokumentujących proces grabieży, udręczenia i zagłady, dokonywany przez nazistowską machinę na więźniach obozu. Jednocześnie z wydaniem w języku polskim, książka ukazuje się po angielsku, niemiecku, rosyjsku i francusku.
"Pięć czy sześć lat temu tak mi się zaczęło pisanie tej książki:Kiedy smrek padnie pod ciosem halnego, z wykrotu podnosi się węźlisko wonnych korzeni, a korzenie trzymają głazy, żwir błotem zlepiony, kępy trawy i zielska, bo tak to zrosło. I tu wszystko, co zapisane o sprawach Akademii, zrosło się z moim życiem, z życiem rodziny i przyjaciół. Chcę pisać bez szyfrów. Czy uda się to pisać bez zawracania głowy drobiazgami z własnego życiorysu? Nie chcę żadnej biografii. Jak jednak te kamyczki wydrzeć z pazurów korzeni? I tu mi się nasuwa pomysł, przed którym nie umiem się obronić, wygarnięcia już tu, na wstępie, jakiejś skróconej wersji mojej młodości życia mojego według zachowanych notatek. Wysypać taką biografię i dać z tym spokój. I co potem? Potem będę się martwił.Przyjechałem, siedemnastoletni maturzysta z Lublina i Wrocław wydał mi się czymś oczywistym. Przeżyłem wojnę, stalinizm, rozwód rodziców, gimnazjum męskie zmienione na ateistyczne TPD nr 1.Byłem naiwny, nieśmiały i nieustraszony."Piotr Wojciechowski
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?