Poruszająca autobiograficzna opowieść Cecylii Kukuczki, żony Jerzego Kukuczki, najwybitniejszego polskiego himalaisty, drugiego zdobywcy Korony Himalajów, który zginął w 1989 roku na Lhotse. Historia miłości i wiary, że śmierć w górach przydarza się tylko innym, oraz tęsknoty, która nie chce wygasnąć. To również opowieść o drugiej, prywatnej stronie himalaizmu, o czekaniu, powrotach, codzienności, czułości i trosce. Ale też o poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: kim był człowiek, którego się kochało i nie znało jednocześnie? Na czym polega ta druga miłość, która go pochłonęła i zabrała? Jak żyć, zostając trzydziestokilkuletnią wdową? Jak wychować synów bez ojca, a jednocześnie w jego wszechobecnym cieniu? Odpowiedzi na te pytania składają się na unikalny portret Jerzego Kukuczki. Tym bliższy, że opowieść Cecylii przeplatają niepublikowane dotąd listy wysyłane do niej przez męża z „pionowego świata”. „Jerzego Kukuczkę, najwybitniejszego polskiego himalaistę, poznałam dopiero po jego śmierci. Nigdy nie chciał mnie zabrać ze sobą w Himalaje, chociaż go prosiłam. Chronił nas przed prawdą o pasji, której się oddał, bo prawdopodobnie nie chciał, byśmy drżeli o jego życie. I chyba rzeczywiście się nie bałam. Tak jak wszystkie żony himalaistów, którzy zginęli w górach, chciałam wierzyć, że skoro mówił, że do nas wróci, to wróci. Dokładnie tak powiedział, zanim wskoczył w Katowicach do pociągu do Warszawy: »Dbaj o synów. Ja wrócę«. Ale nie wrócił.” CECYLIA KUKUCZKA WSPÓŁWYDAWCA: Fundacja Wielki Człowiek PARTNERZY: MKiDN Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury Miasto Katowice Zadanie jest współfinansowane z budżetu Miasta Katowice AWF im. Jerzego Kukuczki w Katowicach
Zakulisowa opowieść o bohaterach kina akcji, którzy rządzili Hollywood w latach 80. i 90., oraz legendarnych filmach ― od Szklanej pułapki po Terminatora ― które uczyniły z nich gwiazdy.
Ta szalenie wciągająca podróż przez złotą erę kina akcji przedstawia pełną wybuchów relację Sylvestra Stallone’a i Arnolda Schwarzeneggera, od wrogości do przyjaźni na tle Ameryki Reagana i zimnej wojny. Ujawnia fascynujące, nieznane historie barwnych postaci, które pojawiły się po nich ― kopiących wysoko Chucka Norrisa i Jackiego Chana, gniewnych twardzieli Dolpha Lundgrena i Stevena Seagala oraz cichych awanturników Jean-Claude’a Van Damme’a i Bruce’a Willisa ― i stanowi kronikę powstania mitu niezwyciężonego bohatera akcji, który używał mięśni, sztuk walki lub broni, aby uratować świat. A także wyjaśnia, dlaczego po latach 90., pełnych chwały tych macho ― i wizji męskości, którą celebrowali ― zaczął on zanikać.
Bohaterowie ostatniej akcji, książka opierająca się na szczerych wywiadach z samymi gwiazdami kina akcji, a także ich współpracownikami, przyjaciółmi i wrogami, to bezkompromisowa relacja z okresu w historii Hollywood, kiedy zasięg sławy tych herosów, jak i poziom chaosu, jaki wywołali na ekranie i poza nim, nie miały granic.
O autorze:
Nick de Semlyen jest redaktorem Empire, największego na świecie magazynu filmowego. Jako dziennikarz filmowy pisał także dla Rolling Stone i Time Out. Organizował zjazdy obsady takich filmów, jak Zabójcza Broń, Goonies i Gremliny, był wożony po Szanghaju z dużą prędkością przez Jackiego Chana, odwiedził dom Jacka Nicholsona i przeprowadził wywiady ze wszystkimi, od Roberta De Niro po Davida Lyncha. Można go zobaczyć na ekranie przez dwie sekundy w filmie Jurassic World, gdy ochlapuje go wodny dinozaur.
Opinie o Bohaterach ostatniej akcji:
“Żywa celebracja gwiazd kina akcji lat 80. ― Slya, Arniego i “mięśni z Brukseli” ― The Times
“Napędzana testosteronem oda do filmów akcji. Ma moc” ― Publishers Weekly
“Radosne święto kina akcji lat 80.” ― Telegraph
“Porywający, pełen anegdot hołd dla czasów kawalerii” ― Literary Review
“List miłosny Nicka de Semlyena do kina akcji z lat 80. i 90. jest jak te filmy: ma szybkie tempo, jest dowcipny i nieskrępowanie zabawny. Jego badania są skrupulatne, a analiza nienaganna, ale doskonale rozumie też, dlaczego te filmy były takie, jakie były: ponieważ dawały frajdę. I dokładnie tak samo jest z Bohaterami ostatniej akcji“ ― Jason Bailey, autor Fun City Cinema: New York City and the Movies That Made It
Książka Krzysztofa Homy jest syntetyczną relacją i analizą śladów obecności chrześcijan na terenie Achai w okresie od przybycia św. Pawła do Europy aż do ogłoszenia Edyktu Mediolańskiego w 313 roku. Autor podkreśla, że w porównaniu z pozostałymi częściami Imperium Romanum zachowało się niewiele świadectw związanych z rozwojem chrześcijaństwa na terenie Achai. Pomimo tego, albo właśnie dlatego, jest rzeczą uzasadnioną zastanowić się nad statusem i znaczeniem nielicznych śladów chrześcijańskich na tym terenie w pierwszych 260 latach istnienia chrześcijaństwa. W tym czasie doszło bowiem do zderzenia dwóch światów. W przestrzeni kultów religijnych i obyczajów świata pogańskiego oraz nurtów filozofii i literatury klasycznej zaczęły się pojawiać i rozwijać pierwsze elementy kultury chrześcijańskiej. Praca ta stanowi wartościowe osiągnięcie w domenie polskich badań nad początkami i rozwojem kultury chrześcijańskiej, dlatego bez wątpienia zainteresuje miłośników szeroko rozumianej starożytności chrześcijańskiej oraz zasługuje na opublikowanie. Dr hab. Anna Kucz, prof. UŚ Opracowanie Krzysztofa Homy podejmuje kwestię śladów kultury chrześcijańskiej w Achai na Peloponezie pomiędzy 50 a 313 rokiem po Chrystusie. Autor wybrał jako przedmiot i obszar badawczy krainę, która w porównaniu z innymi częściami Imperium Rzymskiego dostarcza nielicznych świadectw życia chrześcijan []. Mimo że, jak zaznacza autor, posiadamy niewiele bezpośrednich świadectw archeologicznych i pisanych dotyczących pierwszych chrześcijan, udało się mu opracować bardzo udaną i wartościową naukowo monografię, napisaną dobrym językiem precyzyjnym pod względem merytorycznym, a jednocześnie przystępną dla czytelnika-nieprofesjonalisty. Może ona stanowić także bardzo przydatny przewodnik dla turysty zainteresowanego poznaniem świata greckiego i tamtejszego chrześcijaństwa w trzech pierwszych wiekach po Chrystusie. Ks. prof. dr hab. Stanisław Nabywaniec
Ponad siedemdziesiąt tysięcy polskich dzieci objętych jest pieczą zastępczą. Mieszkają w domach dziecka i rodzinach zastępczych. Większość nie ma szans na znalezienie prawdziwego domu - są za duże, mają zbyt wiele problemów zdrowotnych, ich biologiczni rodzice nie zostali pozbawieni praw rodzicielskich. A nawet jeśli dojdzie do adopcji, nie zawsze jest to historia z happy endem. Rodzina adopcyjna mierzy się z wyzwaniami, które osobom z zewnątrz trudno sobie wyobrazić. Nie wszystkim udaje się ten ciężar udźwignąć.Marta Wroniszewska słucha historii adoptowanych dzieci - dziś już dorosłych - oraz rodziców adopcyjnych, rodzin zastępczych i dawnych wychowanków domów dziecka, zmagających się z codziennością, do której nikt ich nie przygotował. Rozmawia z osobami poszukującymi swoich biologicznych rodziców, matkami, które utraciły prawa rodzicielskie, wreszcie pracownikami instytucji i działaczami społecznymi. Osobiste dramaty przeplatają się z problemami niewydolnego systemu. I choć w tej historii jest wiele głosów, najdonośniej wybrzmiewa ten, którego zwykle nie słychać - głos dzieci."Marta Wroniszewska cierpliwie obiera adopcję i pieczę zastępczą z warstw potocznych wyobrażeń o "sierotach" oraz ich "wybawicielach". Ze społecznych fantazji o nieważności tego, co minęło, o nowych początkach i podziale na matki prawdziwe i nieprawdziwe. Tym, co znajdujemy po dotarciu do środka, nie jest jednak pustka, tylko gorzko-słodkie jądro. Twarde i zarazem doskonale niejednoznaczne. Nie jest to książka dla tych, którzy oczekują kojącej opowieści o tym, że miłość uleczy każdą ranę, a wszystko skończy się happy endem. Jest to książka dla tych, którzy - otwarci na wątpliwości i trudne pytania - będą również gotowi przyjąć zawartą w niej nadzieję." Anna Krawczak, Interdyscyplinarny Zespół Badań nad Dzieciństwem UW
"Młody człowieku, skąd pan tyle rzeczy wie o kobiecie?" - pytała Młynarskiego Kalina Jędrusik. Nikt nie był równie jak on wrażliwy na drgnienia kobiecej duszy. Kilkoma słowami potrafił nakreślić całą gamę emocji i doświadczeń: ambiwalencję romantycznych relacji, prozę i ciężar codziennego życia, żal starszej kobiety. Jego twórczość zaludniają wyraziste, sugestywne bohaterki: panna Krysia z turnusu trzeciego, prześliczna wiolonczelistka czy Mariola, w której temacie nie ma jasności.Wojciech Młynarski napisał 12 godzin z życia kobiety, a z herstorii jego tekstów Joanna Nojszewska przepytuje dwanaście artystek, które z nim współpracowały: Ewę Bem, Danutę Błażejczyk, Stanisławę Celińską, Małgorzatę Kożuchowską, Halinę Kunicką, Joannę Kurowską, Alicję Majewską, Joannę Szczepkowską, Joannę Trzepiecińską, Ewę Wiśniewską, Magdalenę Zawadzką i Katarzynę Żak. W ich wspomnieniach o Młynarskim znajdziemy szeroką paletę uczuć: szacunek, podziw, współczucie, tęsknotę, czułość, wdzięczność. To zapis rozwijających współprac i pięknych przyjaźni.Kobiety, które śpiewały Młynarskiego to wzruszający portret twórcy, który odcisnął ślad na życiu wielu osób, iskrzący się od anegdot portret życia artystycznego w czasach PRL-u, ale przede wszystkim hołd dla genialnych, wciąż żywych tekstów mistrza, które na stałe zadomowiły się w języku.
"Córy Państwowych Gospodarstw Rolnych" to nie tylko historia powojennej Polski. Autorka, historyk z wykształcenia, w ciekawy sposób przeplata losy swojej rodziny, sięgając kilku pokoleń wstecz z wydarzeniami historycznymi XX-wiecznej Polski. Poruszony w książce temat jak do tej pory był zaniedbywany, odrzucany lub postrzegany jako nieistotny. Maria Maknia, w swojej bardzo osobistej relacji tamtych czasów i wydarzeń, których częściowo była uczestnikiem, bardzo plastycznie ukazuje trud pracy w PGR-ach, zakres obowiązków, ale także siłę i wolę ludzi tam pracujących.Głównym zamiarem autorki jest zainteresowanie jak największej liczby ludzi tym, traktowanym po macoszemu, tematem oraz przywrócenie godności ludziom pracującym w PGR-ach.
"Położony niedaleko Skórcza las Zajączek był w latach II wojny światowej jednym z większych miejsc kaźni na Kociewiu. We wrześniu 1939 r. Niemcy rozpoczęli tam masowe zabójstwa Polaków i Żydów. W ramach akcji "Tannenberg" wymierzonej w przedstawicieli szeroko pojętej inteligencji mordowali osoby, które w latach przedwojennych pozostawały z nimi w konflikcie, oraz wszystkich tych, których uznali za zagrożenie dla swoich rządów. Zbrodnie popełniano też ze względów ekonomicznych, umożliwiały one bowiem bezprawne przejmowanie polskich i żydowskich majątków. Eksterminacji poddawano także osoby z zaburzeniami psychicznymi i upośledzone fizycznie. Las Zajączek stał się miejscem kaźni dla pensjonariuszy Domu Ubogich w Skórczu, objętych akcją "T-4". Niemcy zastosowali wobec nich kryterium "użyteczności" - tych, którzy nie byli w stanie pracować fizycznie, skazano na śmierć. Mordy te stanowią element zbrodni pomorskiej 1939. Zakończenie terroru pierwszych miesięcy okupacji nie oznaczało zaprzestania zbrodni dokonywanych w lesie Zajączek. W 1944 r. Niemcy mordowali tam osoby oskarżone o czynny i bierny udział w pomorskiej partyzantce. Wówczas w zabójstwa zaangażowano funkcjonariuszy różnych niemieckich formacji policyjnych, w tym żandarmerii i komand pościgowych (Jagdkommandos). Według najnowszych ustaleń w okresie II wojny światowej z rąk niemieckiego okupanta zginęły tam co najmniej 143 osoby. Niniejsza publikacja to pierwsza próba pełnego opisania wydarzeń, które miały miejsce w lesie Zajączek w latach 1939-1945. Dodatkowy jej walor stanowi wykorzystanie dotychczas nieopracowanych dokumentów z archiwów polskich i niemieckich. "
"Witajcie w świecie asów" - pisze Angela Chen, rozpoczynając intrygującą opowieść o rozterkach i problemach ludzi, którzy nie odczuwają popędu seksualnego. Swoje własne doświadczenia uzupełniła rozmowami z niemal setką osób, które podobnie jak ona identyfikują się jako aseksualne. Niektóre z nich czują obrzydzenie na myśl o seksie, inne regularnie współżyją z partnerem, by budować więź emocjonalną, jeszcze inne szukają ekstremalnych doznań erotycznych. Łączy je trudność związana z tym, jak wyjaśnić komuś z zewnątrz brak pociągu seksualnego. A często także ulga, jaką poczuły, gdy zrozumiały, że są aseksualne i mogą "tak po prostu" nie uprawiać seksu: że nie tracą ważnego doświadczenia, nie są oziębłe, zahamowane ani konserwatywne. I że ich wartość wcale nie musi być związana z aktywnością seksualną.Asy to wielowarstwowa opowieść o współczesnej seksualności i budowaniu intymności na innych zasadach. Książka Angeli Chen pozwala zakwestionować wszystko, co do tej pory traktowaliśmy jako pewnik, i spojrzeć ze świeżej perspektywy na erotykę i pożądanie w społeczeństwie, w którym seks przeniknął już niemal do każdej dziedziny życia."Angela Chen otwiera dyskusję na temat tego, jakie miejsce zajmuje aseksualność w świecie, który pożądanie i seks stawia na liście priorytetów i gwarantów udanego związku. Jej książka zaskakuje przenikliwością obserwacji, z którymi warto się zmierzyć. Wszyscy możemy na tym skorzystać - jako jednostki i jako społeczeństwo." Katarzyna Koczułap, @kasia_coztymseksem"Ta znakomita książka podważa wiele ugruntowanych poglądów na seks i pożądanie. Każdy powinien ją przeczytać." "The Independent"""Asy" to doskonały punkt wyjścia do rozbrajania szkodliwych narracji dotyczących seksualności i wyobrażania sobie więzi międzyludzkich jako doświadczenia szerszego, bardziej równościowego, radośniejszego i wolnego od przymusu." "Washington Post"""Asy" to taktowne i przemyślane połączenie reportażu, eseju o kulturze i osobistej opowieści, a autorce udaje się uchwycić niełatwy balans między opisem faktów i emocjami. Najbardziej rzuca się w oczy szczerość Chen, urywki intymnej autorefleksji pojawiające się na marginesie głównego toku argumentacji." "The New York Times""Autorka przenikliwie, inteligentnie i zarazem życzliwie opisuje różne wizje wyzwolonego seksualnie społeczeństwa, które mogłyby się urzeczywistnić, gdybyśmy tylko stali się uważniejsi. Nie dość, że potrafi to sobie wyobrazić, to jeszcze wręcz domaga się świata, w którym każdy człowiek mógłby funkcjonować na własnych zasadach, a wszelkie sposoby wyrażania orientacji i pożądania byłyby równie proste - jednakowo akceptowane, nieskomplikowane, głębokie, a także zrozumiałe i brane za dobrą monetę - co wyznanie: "Jesteś moją osobą"." "Women's Review of Books"
Przejmujący opis psychozy maniakalno-depresyjnej napisany przez lekarza dotkniętego tą chorobą.Profesor Kay Redfield Jamison jest psychologiem, terapeutą i jednym z największych autorytetów w zakresie problematyki związanej z psychozą maniakalno-depresyjną. Doświadczyła tej choroby również osobiście. Przez cały okres swojej kariery akademickiej cierpiała z powodu tych samych niezwykłych wyżów psychicznych i katastrofalnych depresji, co wielu jej pacjentów. Niespokojny umysł jest pamiętnikiem pełnym odwagi, poczucia humoru i mądrości, w którym autorka opisuje psychozę maniakalno-depresyjną z dwóch punktów widzenia, lekarza i pacjenta, ujawniając zarówno lęk związany z tą chorobą, jak i jej okrutną zwodniczość. To książka dla tych, którzy cierpią na zaburzenia nastroju, a także dla tych, którzy chcą zrozumieć doświadczenia depresji i manii.Kamień milowy w historii opisów psychozy maniakalno-depresyjnej."British Medical Journal"Pełen wyobraźni, przemyślany i daleki od apologii portret szaleństwa, wybitny ze względu na osobisty opis kruchości i braku logiki ludzkiego umysłu, jego możliwości przetrwania i powrotu do zdrowia."Scotland on Sunday"Barwny i zajmujący opis życia, miłości i doświadczeń kobiety - terapeuty, nauczyciela akademickiego i pacjenta, przynoszący wiele wiedzy, inspiracji oraz natchnienia dotkniętym przez psychozę maniakalno-depresyjną, a także tym, którzy chcą poznać jej naturę."British Medical Journal"
Dlaczego Stary Kontynent popełnia samobójstwo? Spadająca stopa urodzin, masowa imigracja oraz pielęgnowanie braku zaufania do siebie i nienawiści do własnych wartości składają się na to, że Europejczycy nie potrafią wystąpić we własnej obronie ani oprzeć się kompleksowym przemianom swojego społeczeństwa, które w końcu doprowadzą do jego unicestwienia. Książka Murraya jest nie tylko analizą realiów demograficznych i politycznych, ale również bardzo osobistą relacją naocznego świadka autodestrukcji kontynentu. Przedziwna śmierć Europy zawiera reportaże z podróży po całym kontynencie, o miejscach, do których migranci przybywają i do których ostatecznie trafiają, a także tych, które ich nie akceptują. Na każdym etapie Murray cofa się o krok, aby objąć spojrzeniem szersze kwestie, które mogą doprowadzić do upadku kontynentu europejskiego, od atmosfery masowych ataków terrorystycznych po stopniową erozję naszych wolności. Autor podejmuje takie tematy jak rozczarowująca porażka multikulturalizmu, wolta Angeli Merkel w kwestii migracji, brak repatriacji i zachodnia fiksacja na punkcie poczucia winy. Murray jeździ do Berlina, Paryża, Skandynawii, na Lampedusę i do Grecji, wszędzie odkrywając chorobę, która toczy europejską kulturę od środka, a także słuchając historii ludzi, którzy przybyli z dalekich krajów do Europy. „Jest to niezwykle ważna książka, której treść powinni poznać wszyscy ludzie mający wpływ na bieg wydarzeń w tym krytycznym dla historii Europy okresie”. Sir Roger Scruton Jeden z największych bestsellerów literatury faktu w Europie tego rok.
Książka Paula Tillicha Chrześcijaństwo i spotkanie religii świata, zawiera cztery prelekcje o tym samym tytule, wygłoszone jesienią 1961 r. w Low Memorial Library Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, w ramach Wykładów Bamptona. Filozof przedstawia w nich kilka punktów widzenia istotnych dla zrozumienia relacji chrześcijaństwa z pozostałymi wielkimi religiami świata, takimi jak judaizm, islam, buddyzm czy hinduizm, jako religiami właściwymi. A także z quasi-religiami, do których zalicza sekularyzm, nacjonalizm, faszyzm, komunizm, czy socjalizm. Teologa zajmuje więc uniwersalistyczny charakter chrześcijaństwa, konfrontującego się z wieloma kulturami, religiami i ideologiami. Natomiast Wstęp tłumacza, Jacka Aleksandra Prokopskiego, to egzystencjalna refleksja nad tym, co minione, zwłaszcza nad wspólnymi korzeniami cywilizacji monoteistycznej wywodzącej się od Abrahama. Polski filozof kreuje także szerszą, uwspółcześnioną eschatologiczno-polityczną wizję dziejów świata. Zaś filozoficzno-teologiczna struktura eseju daje mu możliwość krytycznego spojrzenia na chrześcijaństwo pośród wielości dróg zbawienia. Nie sposób więc ominąć rodzących się podczas lektury egzystencjalnych kontrowersji, jak również pytań o tajemnicę ludzkiej egzystencji, pewność wiary, wybór religijnej drogi, o Biblię, kondycję Kościoła, szatańskie iluzje. Nie mówiąc już o tym, że książkę Tillicha, podobnie jak Wstęp Prokopskiego, cechuje rzadko spotykana religijna odwaga, szczególnie w świecie intelektualnym, gdzie występuje całe mnóstwo światopoglądowego kłamstwa i manipulacji. Książka ta powinna więc dotrzeć do każdego, kto ma otwarty umysł i pragnie zrozumieć niezwykle ważny, bo religijny i ideologiczny aspekt obecnej sytuacji na świecie. Wreszcie powinna sprowokować do krytycznego myślenia nie tylko w odniesieniu do relacji chrześcijaństwa z religiami świata, lecz przede wszystkim odnośnie do własnej natury, do nas samych, tutaj i teraz. Marcin Hintz
Akademik to była pierwsza, prawdziwa szkoła życia. Mimo wielu niedogodności życia codziennego bardzo dobrze wspominam lata w nim spędzone. Zawdzięczam to moim współmieszkańcom. Z niektórymi z nich miałem lub mam kontakt do dziś. Innych nigdy więcej nie spotkałem już po skończeniu studiów i nie zawsze tego żałuję. Wszyscy zasługują jednak na wspomnienie, chociaż niektórzy na odrębną uwagę ze względu na swą oryginalność. Podobnie wspominam też personel akademika, w tym jego administrację oraz portierów i sprzątaczki. To samo dotyczy pań zatrudnionych w studenckich stołówkach oraz bibliotekach, a także w studenckiej spółdzielni pracy „Puchatek”.
Fragment Wstępu
Gratuluję wielkich wyników naszym sportowcom. Nasze panie zdobyły srebrne medale igrzysk olimpijskich – drugi i trzeci w historii naszego miasta. Wpisały się w najpiękniejsze karty historii Torunia. W ubiegłym roku odbyła się też najważniejsza jak dotąd impreza, halowe mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce. Dziękuję i gratuluję nie tylko sportowcom, ale także tym, którzy są nieraz w cieniu – trenerom, rehabilitantom, działaczom, sponsorom i lokalnym mediom.
Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia
Jestem dumna z tego, że jestem z Torunia. Tutaj się urodziłam, tutaj zawsze dobrze się czuję i cieszę się, że mogę osiągać sukcesy w jego barwach.
Katarzyna Zillmann, srebrna medalistka igrzysk olimpijskich z 2021 roku
A ja zazdroszczę Kasi, bo nie jestem z Torunia. Reprezentowałam już w karierze różne miasta, ale tutaj jest mi najlepiej.
Jolanta Ogar-Hill, srebrna medalista igrzysk olimpijskich z 2021 roku
Sport potrafi uszczęśliwiać, dlatego cieszę się, że w Toruniu, mojej Małej Ojczyźnie, służę jego mieszkańcom, w tym sportowcom, trenerom, kibicom i działaczom. Dla mnie, mieszkanki grodu Kopernika, to zaszczyt. Dlatego moim marzeniem było utrwalenie osiągnięć toruńskich sportowców w książce napisanej w tak ciekawej formie, która podkreśla ich WIELKOŚĆ.
Mariola Soczyńska, Dyrektor Wydziału Sportu i Rekreacji Urzędu Miasta Torunia
W dwudziestoleciu międzywojennym sławna była paryska galeria sztuki „Au Sacre du Printemps”, w której wystawiali swoje dzieła między innymi Pablo Picasso, surrealiści, Kiki z Montparnassu, a spośród wybitnych fotografów André Kertész i Berenice Abbott. Tam także odbywały się odczyty i spotkania literackie, podczas których występował Filippo Marinetti, „papież futuryzmu”. Właścicielem galerii był Jan Śliwiński vel Hans Effenberger (1884–1950), zasłużona a mało znana postać z historii kultury minionego wieku. A przecież promocja nowoczesnej sztuki, muzyki i literatury nie była jedyną domeną jego działalności. Miał w swej historii życia epizod w Legionach Polskich, prowadził kabaret w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie oraz popularyzował polskie dziedzictwo kulturowe podczas pobytu na Wyspach Brytyjskich w okresie drugiej wojny i krótko po niej. Wędrowanie śladami bohatera tej biografii może być interesującym doświadczeniem dla każdego, kto chciałby poznać życie niebanalnego człowieka i jego czasy, zamykające się prawie w całości w pierwszej połowie XX wieku. Jan Śliwiński należał do „pokolenia trzech epok”: na każdej z nich odcisnął swoje indywidualne piętno jako krytyk i bibliofil, kompozytor i śpiewak, literat i tłumacz oraz mecenas artystów i animator imprez kulturalnych.
Ze Wstępu
Bohater tej książki to Europejczyk i Polak o skomplikowanych losach, rozległej własnej aktywności twórczej, a jednocześnie wpływający na aktywność innych artystów: muzyków, śpiewaków, malarzy, poetów. Napisałem Europejczyk, bo życie i rozległa aktywność Jana Śliwińskiego-Effenbergera przebiegała we Wiedniu, Pradze, Berlinie, Paryżu, Londynie, Warszawie. Napisałem Polak, bo gdy bohater tej psychobiografii odkrywa w sobie polski rodowód, wstępuje do Legionów i walczy z bolszewikami.
Z recenzji prof. dra hab. Czesława S. Nosala
Gnała ich ciekawość świata, pociągały i fascynowały zamorskie krainy. Swoje przeżycia przekazali nam w swoich zapiskach i relacjach z podróży.
„Od Syberii po koralowe wyspy Oceanii” to antologia tekstów dziesięciu najbardziej znanych polskich podróżników z okresu międzywojennego. Wśród nich znaleźli się: Arkady Fiedler, Wacław Korabiewicz, Kazimierz Nowak, Antoni Ferdynand Ossendowski i Mariusz Zaruski oraz kobiety: Maria Czaplicka, Jadwiga Toeplitz-Mrozowska, Michalina Isaakowa. Autorka dodała do oryginalnych tekstów tło historyczne, życiorysy poszczególnych bohaterów oraz przedstawiła trudności, z jakimi przyszło im się borykać.
Należeli do różnych środowisk. Byli wśród nich geografowie, geolodzy, przyrodnicy, antropolodzy i etnografowie, pisarze i artyści, nieustraszeni alpiniści, polarnicy i żeglarze. Wyruszali na Daleką Północ i na wody Oceanu Arktycznego, do Indii i do przepojonego duchem buddyzmu Tybetu, do Mongolii potomków Czyngis-chana i na Czarny Ląd Buszmenów, Hotentotów i białych kolonizatorów. Wspinali się na najwyższe szczyty Andów, Pamiru i Ruwenzori, zapuszczali w najdziksze rewiry Amazonii, Quebecu i Parany, przemierzali piaski Sahary i badali tajemnice dawnych cywilizacji doliny Jeniseju.
Reportaż pióra Czesława Konecznego, syna znanego historyka i historiozofa Feliksa Konecznego. Tekst napisał i opublikował po swoim pobycie na Łużycach w 1913 r. na łamach „Świata Słowiańskiego” – pisma, które upominało się o prawa najmniejszego z narodów słowiańskich zmagającego się od wieków z nawałą niemczyzny.
Poprzez chrzest Mieszka I i jego poddanych Polska została włączona w społeczność chrześcijańską, a wiara w Chrystusa towarzyszyła polskim dziejom na przestrzeni wieków. Na tej długiej i krętej drodze przewodnikami narodu byli święci – zarówno wyniesieni na ołtarze, jak i pozostali, o których mało kto dziś już pamięta. Profesor Feliks Koneczny w swym monumentalnym dziele prowadzi czytelników przez wieki polskiej historii ukazując, że jedną z fundamentalnych cech polskości jest wprowadzanie etyki chrześcijańskiej w życie narodu.
Żyjemy w czasach urynkowienia służby zdrowia przez wielkie koncerny farmaceutyczne (Big Pharma). Powstało wiele chorób i epidemii, a w odpowiedzi na nie pojawiły się nowe leki i szczepionki. Nowe terapie nie mają nieraz udowodnionego działania, a niosą ze sobą skutki uboczne. Lekarze stają się często tylko przedstawicielami wielkich firm. Jak koncerny farmaceutyczne zawyżają ceny leków Alergie pokarmowe wyolbrzymiany problem? Czy wszyscy mamy depresję? O oszustwie koncernów medycznych Zmieniające się ustalenia w sprawie kwasów omega-3 Jak wielki kapitał wspiera zmianę płci u dzieci Nowe normy ciśnienia krwi w interesie firm farmaceutycznych? Wielkie oszustwo tzw. złego cholesterolu Otyłość epidemia choroby, którą odkryto w 2013 r. Nietolerancja laktozy kolejna fałszywa epidemia? Jak przegłosowano, że homoseksualizm nie jest chorobą Jak przyjęto definicję śmierci mózgu? Przerażające fakty Skuteczne terapie, które nie są stosowane Prawdziwy powód zapaści służby zdrowia Polska ma jeden z najbardziej restrykcyjnych systemów szczepień
Spisane dzieje ludzkości sięgają zaledwie pięciu tysięcy lat wstecz, a historia tego, co dopiero przed nami, może objąć jeszcze całe milenia… albo zakończyć się jutro. Od wyborów dokonanych przez nas zależy, czy nasze wnuki będą żyć w szczęściu i dobrobycie, a zasoby naszej planety nie wyczerpią się u kresu ich życia.
William MacAskill, oksfordzki filozof, którego myśl zawarta w niniejszej książce jest inspiracją dla najbardziej wpływowych osób na świecie, zapoznaje czytelników z longtermizmem – koncepcją, zgodnie z którą priorytetem moralnym naszych czasów powinno być działanie na rzecz jak najlepszej przyszłości ludzi.
Jednak jeśli chcemy, aby nasza cywilizacja przetrwała, nie wystarczy, że będziemy pracować nad cofnięciem zmian klimatycznych czy powstrzymaniem kolejnej pandemii. Wyzwania, jakie stoją przed nami, to także przygotowanie przyszłych pokoleń do życia na planecie, na której będzie królować inteligencja sztuczna, a nie biologiczna, koroną stworzenia zaś będą byty cyfrowe, a nie ludzie. Musimy mieć pewność, że nasza cywilizacja podniesie się po każdym upadku i zadbać o jej technologiczny i moralny rozwój, a w tym celu być gotowi na każde poświęcenie.
21 października 1966 roku młodą nauczycielkę z przedmieść Londynu wyrwało ze snu silne przeczucie, że wkrótce wydarzy się coś strasznego. Godzinę później w walijskim Aberfan doszło do tragedii - na górnicze miasteczko osunęła się część hałdy węglowej, zabijając ponad sto czterdzieści osób, w większości dzieci. Wśród lekarzy, którzy pojawili się na miejscu, był psychiatra John Barker.To on - dla jednych szarlatan, dla innych innowator łączący naukowe podejście z otwartością na ezoterykę - wpadł na pomysł niecodziennego badania: postanowił zebrać świadectwa osób, które w jakiś sposób przeczuły tragedię. By je odnaleźć, założył we współpracy z dziennikiem "The Evening Standard" Biuro Przeczuć, które z czasem przekształciło się w bazę danych zawierającą sny i wizje, mające posłużyć jako ostrzeżenia.Sam Knight brawurowo opisuje historię Barkera, jego współpracowników i podopiecznych - "żywych sejsmografów", "ludzkich sensorów katastrof". Biuro Przeczuć to również fascynująca opowieść o meandrach nauki i tajemnicza podróż do najbardziej niepokojących zakątków ludzkiego umysłu."Olśniewająca lektura. Intrygująca i przesycona aurą tajemniczości. "Biuro Przeczuć" opowiada o grupie śmiałków, którzy w latach sześćdziesiątych usiłowali zrozumieć najbardziej nieprzeniknione kwestie związane z ludzką egzystencją. Sam Knight spokojnie i racjonalnie, z doskonałym wyczuciem tempa opowiada o tym niesłychanym projekcie skupionym na ludziach, którzy wydają się zdolni do przewidywania przyszłości - ze szczególnym uwzględnieniem nadchodzących katastrof. To reportaż, która wciąga i niepokoi - wybornie napisany i bardzo wnikliwy." Patrick Radden Keefe"Sam Knight w "Biurze Przeczuć" dzięki niezwykłej wnikliwości i talentowi literackiemu porywa czytelników i zabiera ich w fascynującą i dogłębnie przemyślaną podróż po ukrytych zakamarkach ludzkiej świadomości. Przygotujcie się na zdumiewające odkrycia niemal na każdej stronie." Robert Kolker"Treściwa, smakowita, zabawna historia z nutą melancholii []. Obserwacje Knighta są trafne i przenikliwe [], autor analizuje zgromadzony materiał od strony neurobiologii, rozważa naturę efektu placebo, a także rolę oczekiwań i samospełniających się przepowiedni []. To świeży i wyrazisty reportaż." Dwight Garner, "New York Times""Dająca do myślenia książka oparta na wnikliwych badaniach []. Knight sonduje przestrzeń między przypadkowością a niezgłębioną tajemnicą zjawisk paranormalnych." National Public Radio"Elegancka i nieco ekscentryczna książka Knighta lśni jak żywe srebro. Autor nie marnuje słów i sprawnie zanurza się w tradycje myślenia o ludzkiej percepcji zdarzeń, czasie, strachu i śmierci." "New York Times Book Review"
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?