"Okręt liniowy Archangielsk (eks-Royal Sovereign) Nr 265" autorstwa Jana Radziemskiego to szczegółowe opracowanie poświęcone jednemu z najbardziej niezwykłych pancerników II wojny światowej jedynemu okrętowi liniowemu tego konfliktu, który służył pod dwiema banderami. Publikacja ukazała się jako 265 tom cenionej serii "Typy Broni i Uzbrojenia", znanej z rzetelnych monografii sprzętu wojskowego. Autor przedstawia genezę budowy okrętu jako HMS Royal Sovereign jednego z pięciu pancerników typu R który wszedł do służby w Royal Navy w 1916 roku. Przez 28 lat eksploatacji pod brytyjską banderą jednostka nie przeszła gruntownej modernizacji, co miało istotny wpływ na jej możliwości bojowe w czasie II wojny światowej. W 1944 roku okręt został przekazany czasowo marynarce wojennej ZSRR i przemianowany na Archangielsk. W trakcie przejścia do Zatoki Kolskiej w osłonie konwoju JW-59 uniknął storpedowania przez niemiecki okręt podwodny. Przez kolejne lata służył na północnych wodach, po czym został zwrócony Wielkiej Brytanii i wkrótce trafił na złom. Książka szczegółowo omawia konstrukcję pancernika, jego uzbrojenie artyleryjskie, wyposażenie techniczne oraz przebieg służby bojowej zarówno w Royal Navy, jak i w marynarce ZSRR. Publikację wzbogaca bogaty materiał ilustracyjny: 79 fotografii, 2 tabele, 3 rysunki oraz 3 komplety barwnych rzutów (z boku i z góry), co czyni ją wartościową pozycją dla miłośników historii marynarki wojennej i modelarzy.
W książce przedstawiono historię powstania, konstrukcję, wyposażenie i uzbrojenie pancernika Marat, który w latach 1922-1941 uchodził za symbol potęgi morskiej Związku Radzieckiego. Był najczęściej opisywanym i filmowanym okrętem Kraju Rad. W swej 40-letniej, bogatej w wydarzenia służbie przeżył cztery wojny, ale tylko w jednej z nich – wojnie domowej – użył artylerii głównej w boju z nawodnymi okrętami przeciwnika. W pozostałych wojnach odgrywał bardziej rolę monitora niż okrętu liniowego ostrzeliwując głównie cele brzegowe I tocząc boje kontrbateryjne. Na koniec, w 1941 roku, uległ niszczącej sile bombowców nurkujących Luftwaffe. Od tego momentu figurował jako pancernik już tylko na papierze. Jeszcze odgryzał się Niemcom w obronie Leningradu z pozostałej artylerii. Choć zabrzmi to absurdalnie, po wojnie rozważano jego odbudowę jako okrętu liniowego. Ten chybiony pomysł nie został zrealizowany i wrak – bo raczej tym był w ostatnim okresie służby – trafił na złom. Publikacje uzupełnia 70 fotografie, 9 tabel z danymi takt.-techn. i in., 3 rysunki oraz 3 zestawy sylwetek barwnych omawianego typów okrętu.
Książka autorstwa Jana Radziemskiego przedstawia fascynującą historię pancernika Noworosyjsk, który przed II wojną światową służył we włoskiej marynarce wojennej jako Giulio Cesare. Po zakończeniu działań wojennych został przekazany Związkowi Radzieckiemu w ramach reparacji wojennych, gdzie rozpoczął nowy etap służby pod sowiecką banderą. Autor w przystępny i rzeczowy sposób omawia losy okrętu od momentu jego powstania aż po tajemniczą katastrofę w 1955 roku w porcie w Sewastopolu, która do dziś budzi wiele kontrowersji i pytań. Publikacja wzbogacona jest licznymi ilustracjami, rysunkami technicznymi i archiwalnymi zdjęciami. To doskonała propozycja dla pasjonatów historii militarnej, modelarzy oraz wszystkich zainteresowanych dziejami morskiej techniki wojennej XX wieku.
W tomiku opisano genezę, proces projektowania, przebieg budowy, zamieszczono opis techniczny i informacje o przebiegu służby atomowych krążowników podwodnych proj. 949/949A. Te podwodne kolosy są zaliczane do największych okrętów podwodnych świata. Określano je groźnym mianem „zabójców lotniskowców”. Marynarze nazywali je „batonami” z powodu dość niezwykłego kształtu kadłuba. W tomiku czytelnik znajdzie też krótki opis katastrofy jednego z okrętów serii – krążownika podwodnego K-141 Kursk, który zatonął 12 sierpnia 2000 r. na Morzu Barentsa.
Ciekawą konstrukcją jest Biełgorod, ostatni okręt serii. Zbudowany na bazie kadłuba proj. 949A, zamiast pocisków rakietowych Granit jednostka przenosi bezzałogowe pojazdy podwodne (drony) wyposażone w głowice nuklearne.
Tomik zawiera 69 barwnych zdjęć, 7 rysunków i sylwetek bocznych, 2 tabele i 3 rzuty barwen okrętu.
W tomiku opisano historię projektowania, budowy i eksploatacji krążowników rakietowych typu Bierkut, często określanych w literaturze jako nieoczekiwane lub przypadkowe. Projektowane początkowo jako okręty przeznaczone do zwalczania atomowych okrętów podwodnych, zostały ostatecznie ukończone jako jednostki uderzeniowe, choć klasyfikowano je jako okręty plot.-pop. Z powodu niegotowości nowoczesnych systemów przeciwlotniczego Sztorm i przeciwpodwodnego Mietiel, uzbrojono je w stare systemy Wołna i P-35. Od 1977 r. klasyfikowane jako krążowniki rakietowe. Wchodziły w skład Floty Północnej i Floty Oceanu Spokojnego. Pełniły służbę bojową na wszystkich oceanach i Morzu Śródziemnym, śledząc głównie amerykańskie lotniskowce. Ich kariera dobiegła kresu na początku lat 90. XX w., wraz z rozpadem Związku Sowieckiego. Tekst uzupełnia: 50 zdjęć, 8 tabel, 5 rysunków i 4 barwne rzuty okrętów z boku i z góry.
W tomiku przedstawiono historię powstania, opis konstrukcji, uzbrojenie, przeprowadzone modernizacje i losy radzieckich krążownikow rakietowych proj. 58 typ Groznyj. Okręty te zbudowano w połowie lat 60. XX wieku. Poczatkowo miały to być duże niszczyciele, ale dzięki przypadkowi stały się pierwszymi radzieckimi krążownikami rakietowymi z prawdziwego zdarzenia. Były przeznaczone głównie do walki z lotniskowcami przeciwnika, dlatego ich główne uzbrojenie stanowiły rakiety przeciwokrętowe dalekiego zasięgu. Okręty miały oryginalną, niespotykaną wcześniej w sowieckiej flocie, architekturę z wydłużonym półbakiem, piramidalnymi masztami i charakterystycznymi cylindrycznymi wyrzutniami rakiet. Przy niewielkiej wyporności dysponowały sporym potencjałem ofensywnym oraz defensywnym. Pomimo modernizacji omawiane krążowniki jednak szybko się zestarzały. Zwalczanie lotniskowców przerastało ich możliwości. Poza tym dysponowały ograniczonym zasięgiem i małą autonomicznością. Miały słabe uzbrojenie do zwalczania okrętów podwodnych i nie dysponowały śmigłowcem pokładowym. Tekst jest zilustrowany 52 zdjęciami, 3 rys., 4 tabelami, 4 zestawami rzutów z boku i z góry oraz 4 barwnymi przykladami kamuflażu okrętu.
W tomiku przedstawiono historię powstania, opis konstrukcji, uzbrojenie, przeprowadzone modernizacje i losy sowieckich/rosyjskich atomowych krążownikow rakietowych proj. 1144. (krypt. Orłan). Okrętów tego typu zbudowano w Związku Radzieckim cztery, a obecnie w służbie pozostaja dwa: Piotr Wielikij oraz Admirał Nachimow. Są to obecnie nie licząc od lat remontowanego i aktualnie przeznaczonego do oddania na złom lotniskowca Admirał Kuzniecow największe okręty nawodne Marynarki Wojennej Rosji. Bhyły to jedyne sowieckie okręty o napędzie atomowym. Długotrwały okres budowy (1974-1998) sprawił, że każdy z czterech okrętów różnił się od pozostałych uzbrojeniem i wyposażeniem elektronicznym. Te prawdziwe monstra, o wyporności pełnej 24 500 t, były przeznaczone do zwalczania amerykańskich lotniskowcow i strategicznych okrętów podwodnych. Wysokie koszty ograniczyły serię do czterech jednostek. Kosztowna i niezbyt profesjonalna eksploatacja spowodowały ich stosunkowowo szybkie wycofanie z linii. Tekst jest zilustrowany 56 zdjęciami, 3 rys., 13 tabelami, 2 zestawami rzutów z boku i z góry oraz 2 barwnymi przykladami kamuflażu okrętu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?