KATEGORIE [rozwiń]

Iza Maciejewska

Okładka książki Pociąg
nowość

39,90 zł 29,32 zł


zybko, ostro i z humorem Emocjonalny rollercoaster Ewa ma w życiu pecha. Atakuje on ją raz za razem, kąsając złośliwie i nie dając o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Jednak najboleśniejszy cios, który musi znieść, to śmierć dziecka. Córeczka Ewy ginie w pożarze dokładnie wtedy, gdy ona sama, nieświadoma niebezpieczeństwa, uprawia gorący seks ze swoim kochankiem. Pogrążoną w żałobie kobietę ścigają: tęsknota za dzieckiem, wyrzuty sumienia, i oszalały z rozpaczy oraz zazdrości, były mąż. Przed tym ostatnim chroni się w mieszkaniu Dominiki, jedynej przyjaciółki, która wyciągnęła do niej rękę w nieszczęściu. Niestety i ta przystań nie jest dla niej bezpieczna i tak oto Ewa stoi na kolejowym dworcu, myśląc tylko o tym, aby... Uciec. Wyjechać. Gdzieś. Gdziekolwiek. Pierwszym pociągiem, który wjedzie na stację. Tak się składa, że zmierza on w kierunku Krakowa. Wraz z Ewą w tym samym przedziale podróżują: przemiły starszy pan Stanisław oraz Michał - bezduszny komornik, człowiek twardy, nieustępliwy i zdeterminowany jak... jak to komornik. Ale w trakcie jazdy stanie się coś, co sprawi, że zawodowy chłód i bezduszność Michała znikną. Nie uprzedzajmy jednak faktów, bo póki co nasi pasażerowie nie mają pojęcia o tym, że właśnie wyruszają w drogę, która bynajmniej nie skończy się na krakowskim peronie. Drogę pełną zaskoczeń, uczuciowych huśtawek, nieprzewidzianych zwrotów akcji i namiętnego seksu. Ścieżkę wydarzeń na zmianę zabawnych i dramatycznych. A czasem i zabawnych i dramatycznych równocześnie. Prosimy wsiadać, zająć miejsca i mocno trzymać się foteli, bo popędzimy naprawdę szybko!!! O autorze Iza Maciejewska - z domu Sobierajska. Rocznik 84. Urodzona w czerwcu, na samym końcu. Podobno w bólach. Ma uczulenie na zimno, kurz i gotowanie. Nie została stworzona do porannego wstawania i jest klasycznym przykładem na to, że ustawianie siedmiu drzemek w telefonie niekoniecznie musi zakończyć się sukcesem. Uprawia czary fotografując i pisząc, bo jej zdaniem magia jest dostępna na odległość obiektywu i wyciągnięcie książki. Iza opisuje siebie jeszcze jednym, krótkim, ale dosadnym określeniem: "kobieta chaos". Czy trzeba coś tu jeszcze dodawać? Może tyle, że kocha pomidorową i pierogi oraz doskonale wie, czym jest spalony (i wcale nie chodzi o kotlet). Wbrew wszystkiemu, co wcześniej napisano, autorka książki to chodząca wrażliwość. Ściska ją w gardle, kiedy kierowca innego auta, w ramach podziękowania, mrugnie do niej światłami awaryjnymi. Mama Wojtka, który dzień w dzień testuje jej cierpliwość swoimi kosmicznymi pomysłami i tekstami.
  • Poprzednia

    • 1
  • Następna

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka