W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
„A więc wojna…”, to propozycja krytycznego spojrzenia na nierzadko dobrze już znane zjawiska i problemy oraz sprowokowanie do dyskursu.
Dialogiczność to credo, które Jacek Chrobaczyński przyjmuje od samego początku w swej najnowszej pracy jako postawę badawczą. To wielka zaleta przygotowywanej publikacji. Książka to owoc „wielolecia” krakowskich badań autora prowadzonych także przed rokiem 1989 w warunkach politycznej cenzury. Równocześnie to książka, która narodziła się w czasie pandemii i została tą nieoczekiwaną sytuacją sprowokowana, co autor obszernie wyjaśnia we wstępie. Liczne odniesienia do tej nowej dla nas wszystkich kryzysowej sytuacji stanowią kolejną niezwykłą, w zestawieniu z „klasycznymi” studiami historycznymi, cechę książki.
Pandemia pobudziła badacza nie tylko do szerszej refleksji nad tytułową kwestią książki oraz do próby podsumowania swego dotychczasowego dorobku w tym zakresie, ale i do szeregu komentarzy odnoszących się do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. Towarzyszą one od początku do końca lekturze książki, a autor nie ukrywa swych krytycznych poglądów na temat rządzącego dziś w Polsce układu politycznego.
Z recenzji prof. zw. dr hab. Jacek Purchla
In this groundbreaking book, the outspoken and radical Israeli historian Ilan Pappe examines the most contested ideas concerning the origins and identity of the contemporary state of Israel. This has been updated with a new afterword on the 2023 invasion of Gaza.
1. Palestine was an Empty Land
2. The Jews were a people with out a land
3. Zionism is Judaism
4. Zionism is not Colonialism
5. The Palestinians Voluntarily Left their Homelands in 1948
6. The June 1967 War was a war of 'No Choice'
7. Israel is the only democracy in the Middle East
8. The Myths about the Oslo Agreement
9. The Lies we tell about Gaza
10. The two state solution is the only way forward
"Wspomnienia z martwego domu" to wybitna, a zarazem najbardziej osobista powieść Fiodora Dostojewskiego, w której opisał on życie w syberyjskim więzieniu. Pisarz m. in. za krytykę carskiej polityki został skazany na karę śmierci. Ostatecznie, car zmienił wyrok na więzienie i ciężkie roboty, a Dostojewski spędził cztery lata na katorżniczej pracy. Doświadczenia zebrane w tym okresie pozwoliły mu nakreślić poruszający obraz życia na zesłaniu. Ustami bohatera, Aleksandra Pietrowicza Gorianczykowa, skazanego za zabójstwo żony, pisarz przekazał w powieści prawdę o więziennych warunkach ciężkiej pracy, brutalności strażników, dramatycznej sytuacji więźniów, a także o skomplikowanych relacjach między nimi. Większość zesłańców pochodziła z chłopstwa, więc Gorianczykowa, który niegdyś był szlachcicem, otaczały wrogość i jeszcze głębsze osamotnienie niż pozostałych co okazało się równie dojmujące jak wszechobecna przemoc i katorżnicza praca.
September 1939. A city ruled by fear. A population brutalised by restrictions and reprisals. Amid the devastation, another hunter begins to prowl. What are a few more deaths amid scores of daily executions?
Former chief investigator Jan Kalisz lives a dangerous double life, forced to work with the occupiers as he gathers information for the fledgling Polish resistance. Even his family cannot be told his true allegiance.
When the niece of a Wehrmacht general is found terribly mutilated, Jan links the murder to other killings that are of less interest to his new overlords. Soon, he finds himself on the trail of a psychopathic killer known as The Artist. But, shunned as a Nazi collaborator, can he solve the case before another innocent girl is taken?
Helena Grossówna – jedna z najwybitniejszych gwiazd polskiego kina przedwojennego, zaangażowana w działalność konspiracyjną podczas II wojny światowej, uczestniczka powstania warszawskiego – jest bohaterką kolejnej książki Zbigniewa Grochowskiego, napisanej w ramach serii Wielkie Osobowości. Publikacja oparta na najnowszych ustaleniach w przystępny i ciekawy sposób przybliża postać znakomitej aktorki, piosenkarki i tancerki – „Helenki z Torunia”. Jest wartościowym źródłem informacji o jej życiu i filmach, w których grała.
Z recenzji wydawniczej prof. Krzysztofa Mikulskiego,
dyrektora Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu,
prezesa Polskiego Towarzystwa Historycznego, prezesa Towarzystwa Miłośników
Torunia, doktora honoris causa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
i Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie
Fabuła ostatniego tomu serii "Wojna i życie" i cyklu "Meandry losu" obejmuje okres od X 1943 do VI 1944, a włączając Epilog, do V 1948 roku. Narracja w części bazuje na historii walk lewicowej i sowieckiej partyzantki z Niemcami w lasach lipskich i janowskich. W tomie trzecim autor opowiada o dramatycznych losach rodziny Łynów z Setna, Eliana Wiernika, Jensa Schwarzwalda, Anny Kowalskiej i Nataszy Wiedimowej. Kto zginie, a kto przeżyje do "wyzwolenia" ziem wschodniego Mazowsza i Lubelszczyzny przez Czerwoną Armię? Gdzie los rzuci głównego bohatera? W tym tomie zapadają ostateczne rozstrzygnięcia. Autor, nieustannie podtrzymując wartką narrację i napięcie, wynikające z zaskakujących zwrotów akcji, sprawia, że Czytelnik (-czka) nie może oderwać się od lektury. Chapeau bas dla autora za pomysł tej wciągającej Czytelnika (-czkę) powieściowej serii. Można ja polecić z pełnym przekonaniem.
"W sfingowanym przez reżim Envera Hodży procesie – prowadzonym przy drzwiach zamkniętych i bez obrońców – na podstawie zeznań fałszywych świadków orzeczono kary śmierci dla Fadila Kokomaniego, Vangjela Lezho i Xhelala Koprencki. Dziewiętnastu pozostałych więźniów otrzymało kary od szesnastu do dwudziestu trzech lat więzienia. Drugi wyrok dokumentuje te wydarzenia w komunistycznej Albanii chronologicznie – od końca 1978 roku do maja 1979. Fatos Lubonja opowiada je z perspektywy uczestnika procesu. Książka jest zapisem odwagi i rozsądku, tchórzostwa i podłości, rozpaczy i nadziei. Nic tutaj nie zostało zmyślone, podkolorowane czy dodane. Prawdziwe są realia i prawdziwi protagoniści występujący pod własnymi nazwiskami: dwudziestu dwóch aresztowanych więźniów, śledczy, prokuratorzy i sędziowie, donosiciele i fałszywi świadkowie. Autentyczne są zeznania świadków, akt oskarżenia i wyroki. Prawdziwe są napięcie i niepewność, zdrada i kłamstwo, solidarność i współczucie. Prawdziwy jest także strach przed śmiercią." - Dorota Horodyska
Historia ta przenosi nas do XI wieku, kiedy to król Anglii i Danii Kanut zwany Wielkim, doprowadził do skrytobójczego mordu na swoim rywalu Edmundzie Żelaznobokim, z dynastii Wessex. Jego synów zaś – Edwarda i Edmunda – odesłał do Szwecji z tajnym poleceniem, by chłopców zamordowano. Tak się jednak nie stało, a obaj królewicze wyruszyli w wielką i tajemniczą podróż do Europy wschodniej – na Ruś najpierw, a potem na Węgry. Jak skończyła się ich epopeja?
Tego dowiecie się już z treści książki. Oto jej fragmenty:
Dla wszystkich, którzy chcieli poznać przepowiednie na nowy rok 1013, astrologowie, wróżbici, nekromanci oraz rzesza mniej konwencjonalnych przepowiadaczy przyszłości w królestwie Wesseksu nie miała do zaoferowania niczego poza proroctwami zguby. Wszystkie znaki były złe, a przepowiednie przerażające. Nawet najbardziej wiarygodni obserwatorzy nieba przewidywali jedynie śmierć i zniszczenie.
Mimo to, w miarę upływu czasu, król Etherled (o urągliwym przydomku „Bezradny”) zaczął spoglądać w przyszłość z nadzieją. Wprawdzie w tym roku Pańskim (jak zresztą bywało od dwóch stuleci) langskipy* wikingów pojawiały się u wybrzeży Anglii, by łupić, grabić i palić bezbronne osiedla, to rozwinięto jednak nową strategię walki z tymi najeźdźcami. Thorkell Wysoki ze swoją drużyną 3000 Jomswikingów zostali przekupieni zawrotną sumą 48 000 funtów w srebrze i zostali przyjęci na służbę Anglii jako najemnicy.
* Długie okręty wikingów.
Śmierć Edmunda wstrząsnęła krajem. Nawet w tamtych czasach, gdy ludzie często umierali nagle i gwałtownie, nieoczekiwana śmierć króla spowodowała wysyp plotek i insynuacji. Był młody, zdrowy i o niezwykle mocnej budowie, zgodnie ze swoim przydomkiem Żelaznoboki. Był również człowiekiem zdecydowanym i bojowo nastawionym, zawsze w awangardzie walki z Kanutem, o nieokiełznanej energii. Potrafił rządzić, gromadzić armię, ścigać wroga po całej Anglii i zachęcać do oporu jej mieszkańców.
Było zatem naturalne i usprawiedliwione, że zarówno wtedy, jak i w kolejnych stuleciach ludzie zadawali sobie pytanie: komu zależało na jego śmierci? Motyw zbrodni, o ile była to zbrodnia, może być łatwo odkryty przez odpowiedź na pytanie „cui bono?”. Prowadzi ono, niczym różdżka w ręku utalentowanego radiestety, wprost do Kanuta.
Edmund był jedyną osobą dzielącą Kanuta od przejęcia władzy nad całą Anglią. Jedno życie było przeszkodą dla realizacji marzeń o podboju i potędze. Co więcej, Kanut nie troszczył się zbytnio o delikatność swoich metod, a bezwzględny zamiar pozbycia się wszystkich potencjalnych pretendentów do korony Anglii, który ujawnił się w miesiącach następujących po śmierci Edmunda, odkrył jego prawdziwe oblicze.
Leon Cahun, pisarz, dyplomata i szpieg jest autorem całkowicie polskiemu czytelnikowi nieznanym. Żył w epoce, kiedy kształtować się zaczynała architektura nowoczesnej Europy, a on – francuski Żyd z Alzacji – postawił w tym nowym rozdaniu politycznym na konia bardzo rączego. Popierał politykę III Republiki, ta zaś popierała aspiracje Turków oraz ich przywódcy Kemala Paszy. Leon Cahun większość swych powieści poświęcił ludom Azji oraz ich wpływowi na kulturę, politykę i cywilizację europejską. Poprzez indywidualne losy bohaterów wielkiej armii mongolskiej, stara się pokazać głębokie zmiany jakie wiek XIII przyniósł przestrzeniom Euroazji. Jest wielkim znawcą szczegółu, topograficznego, ekonomicznego, wojskowego, a także dobrym psychologiem. Jego sympatia jest wyraźnie po stronie ludów azjatyckich, co zauważyć można w głębokich kreacjach głównych bohaterów. Nie wynika ona z sentymentów bynajmniej, ale z kalkulacji politycznej Francji i oddanych jej obywateli pełniących jawne i tajne misje. Leon Cahun był wytrawnym badaczem archiwaliów, pracował przez długi czas w Biblioteque Mazarin, potem podróżował po Bliskim Wschodzie i stał się ekspertem od tego regionu. Dwie z jego powieści opowiadają o najeździe Mongołów na Europę. Jedna o życiu w korpusie janczarów, a kolejna o wyprawach morskich żeglarzy fenickich. Były ulubionym autorem Kemala Paszy, który rozkazał, by w Stambule postawiono mu pomnik. Przypominamy tego autora dziś właśnie, kiedy głos i dynamika ludów Azji, znów odbijają się echem w Europie. Czy potrafimy je zrozumieć, tak jak rozumiał je Leon Cahun – wytrawny polityczny gracz i przebiegły francuski agent?
Oto przed Państwem długo wyczekiwana książka brytyjskiego autora węgierskiego pochodzenia – Gabriela Ronaya. „Anglik tatarskiego chana” to owoc wieloletnich trudów badawczych, kwerend i poszukiwań archiwalnych, analiz ikonograficznych połączonych niezwykle subtelną intuicją autora. Autor zapoznaje nas z postaciami, które – choć całkowicie nam nieznane – wywarły wielki wpływ na losy Europy XIII wieku. Nikt nie wie przecież o tym, że najważniejszym dyplomatą dworu wielkiego chana i najważniejszym przewodnikiem armii mongolskiej wkraczającej do Europy, był były angielski duchowny i templariusz. Postać ta, wspominana w wielu publikacjach, jest owiana mgłą tajemnicy tak gęstą, że tylko ktoś naprawdę pewny swoich metod i racji, a także bardzo odważny mógł spróbować ową mgłę rozwiać. No i wskazać personalnie kim był Anglik, który znalazł się wśród Mongołów i rozpoczął tam służbę, której efektem były katastrofy spadające na Europę jedna po drugiej. Żaden z autorów, poza Gabrielem Ronayem nie dokonał personalnej identyfikacji tego człowieka i nie udowodnił przekonująco, że racja jest po jego stronie. Autor książki kreśli przed naszymi oczami ogromną panoramę epoki, czytelnik ma wrażenie, że porwany jakaś wielką siłą szybuje nad kontynentem oglądając, w zmieniającej się stale skali, postaci i wydarzenia przez nie inicjowane. Raz znajduje się wysoko i obserwuje sunące po kanale La Manche okręty, dobijające do francuskich brzegów, raz obniża lot i zagląda wprost do okien warownych zamków, tajnych kancelarii, klasztornych refektarzy. Potem znów wzbija się wysoko, by ujrzeć ogromne armie chana koncentrujące się zimą nad granicą Polski i Węgier, a znów zniżywszy lot zobaczyć wielką jurtę, w której Mongołowie, Chińczycy, Turcy i on – Anglik tatarskiego chana – uzgadniają polityczne i militarne strategie mające zgubić Europę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?