Nowa książka Jaromira Brejdaka, zatytułowana Max Scheler między innymi, stanowi kolejny ważny etap jego badań nad myślą niemieckiego filozofa. Autor z godną podziwu konsekwencją rozwija swoje rozważania nad myślą Schelera, tym razem podporządkowując je zastosowanej w pracy metodzie (…).
Centralnym punktem (…) staje się więc możliwość wglądu w wybrane zagadnienia twórczości Schelera, w taki sposób, aby za pomocą Innych możliwie najpełniej zajaśniało to, co w myśli głównego bohatera dotąd pozostawało nie do końca rozświetlone. Taka metoda jest podstawą tworzenia nowych możliwości interpretacyjnych pozwalających zobaczyć twórczość Schelera w nowym świetle; czyni to interpretacje Brejdaka intrygującą częścią jego, prowadzonych na własny oryginalny sposób, zmagań z twórczością nieco zapomnianego myśliciela.
prof. Krzysztof Mech, Uniwersytet Jagielloński
Max Scheler między Innymi to próba rekonstrukcji wpływu Schelerowskiej myśli na tytułowych Innych, otwierająca przestrzeń rozmowy prowadzonej z Schelerem zarówno w czasie rzeczywistym, jak i wyimaginowanym. Uczestnikami tego dialogu byli Edyta Stein, Victor Frankl, Helmuth Plessner, a także Edmund Husserl, Martin Heidegger, Dietrich Bonhoeffer, Charles Taylor czy Niklas Luhmann. Na gruncie polskim obfity filozoficzny plon dialogu z Schelerem wydała jego koncepcja solidarności, mająca swoich dyskutantów w osobach Józefa Tischnera i Karola Wojtyły. Znajdziemy tu również przykłady dialogu wewnętrznego Schelera z fascynującymi go rozmówcami, jak Fryderyk Nietzsche czy Mistrz Eckhart. Ostatni, najdłuższy rozdział monografii zamyka wyimaginowany dialog pomiędzy Schelerem a psychologiem rozwoju Michaelem Tomasello. Jest on dowodem na aktualność myśli Maxa Schelera, którego tezy dotyczące intencjonalności zbiorowej po latach znajdują empiryczne potwierdzenie w badaniach psychologii rozwoju.
Jaromir Brejdak – profesor filozofii, absolwent Politechniki Wrocławskiej, doktor filozofii Uniwersytetu Ludwiga-Maximiliana w Monachium (Philosophia crucis. Heideggers Beschäftigung mit dem Apostel Paulus, Frankfurt 1996). Habilitacja w IFiS PAN na podstawie rozprawy Odcienie obecności. Próba analizy fenomenu, Kraków 2007. Inne publikacje książkowe: Słowo i czas. Problem rozumienia Innego w hermeneutyce i teorii systemu, Szczecin 2004; Cierń w ciele. Myśl Apostoła Pawła w filozofii współczesnej, Kraków 2010; Ewangelia Zaratustry, Warszawa 2014; The Thorn in the Flesh. The Thought of Apostle Paul in Modern Philosophy, Zürich 2017; Zrozumieć Innego. Próba rozumienia Innego w fenomenologii, hermeneutyce, filozofii dialogi i teorii systemu, Kraków 2020.
Współtwórca Szczecińskich Dni Kultury Żydowskiej Adlojada.
Na dźwięk słowa "buddyzm" nasze skojarzenia często biegną w kierunku ascetycznych mnichów, wyrzekających się doczesności na ścieżce duchowego samodoskonalenia. Z kolei tantra to duchowość zakotwiczona w materii ? przyjemność i pożądanie zajmują w niej ważne miejsce. Nie bez powodu wielu ludziom tantra kojarzy się przede wszystkim z seksualnością, choć to bardzo upraszczający i spłycający zagadnienie stereotyp. Życiowe przyjemności mogą być bramą do oświecenia, o ile przekroczymy ją umiejętnie. Seks może ? ale nie musi ? być częścią tej drogi.
Niezależnie od tego, kim jesteś, jaką religię wyznajesz, jaki zawód wykonujesz, z kim jesteś w relacji i jakie są twoje talenty, masz możliwość całkowitej realizacji swojego ludzkiego życia ? piszą autorzy we wstępie do książki, będącej wprowadzeniem do buddyjskiej tantry.
Veronika Tkanka i Robert Tkanka, twórcy Centrum Medytacji i Rozwoju Tkanka, mają za sobą tysiące godzin praktyki, a jako trenerzy i nauczyciele ? bogate doświadczenie w prowadzeniu warsztatów, kursów i zajęć indywidualnych. Napisana przez nich książka, oprócz tego, że jest doskonałym teoretycznym wprowadzeniem w świat tantryzmu buddyjskiego, ma bezcenny aspekt praktyczny. Autorzy zawarli w niej wiele ćwiczeń, dzięki którym można otworzyć się na magię dnia codziennego, lepiej zrozumieć ludzi i rzeczywistość, wreszcie aktywnie i świadomie wpłynąć na swoje życie ? kreować je i przeżywać.
Wolność stanowiła podstawową troskę epikurejczyków. Osiąga się ją zawsze przez uwolnienie się od strachu przed śmiercią, od bogów. Przeżywanie życia w ciągłej obawie o nie, życia zatrutego myślą o innym życiu, w którym będziemy rozliczani za życie, jakie prowadziliśmy tu, na ziemi, to przejaw braku rozsądku, nadpobudliwość wyobraźni.
Z życia potrzeba trwale usuwać wszelkie lęki i godzić się na to, co ono samo przynosi, ceniąc przede wszystkim rzeczy piękne, przyjemne i nietrwałe. Motto znad bramy ogrodów epikurejskich głosiło, że najwyższym dobrem człowieka są przyjemności, niekoniecznie zresztą zmysłowe. Dopiero przyjemności ważne z punktu widzenia ducha ludzkiego potrafią zesłać spokój i trwałe zadowolenie.
Przyjemnie jest więc nieść pomoc innym, obdarowywać ich przyjaźnią, bez wnikania w intencje tego, który przyjaźń świadczy i kto ją odbiera. Przyjemnie jest wreszcie napić się wina z przyjaciółmi, w blasku zachodzącego słońca, nad brzegiem Morza Tyrreńskiego, u stóp Wezuwiusza.
Odwiecznym pragnieniem człowieka jest to, by odróżnić się od reszty bytów ożywionych, a jednocześnie wynieść nad nie i usankcjonować w ten sposób swoją uprzywilejowaną pozycję. Różnica gatunkowa musiała zostać wsparta?? argumentacją natury metafizycznej, ideowej czy dyskursywnej. Zgłębianie fenomenu tego, co ludzkie, wymaga transdyscyplinarnej i wielowątkowej dyskusji nad pojęciem istoty i natury ludzkiej w rozmaitych orientacjach z zakresu antropologii filozoficznej czy teologii, nakłada obowiązek uwzględnienia podwójnej, cielesno-duchowej struktury bytowej jednostki ludzkiej i zapytania, jak odnoszą się do tego nie tylko nauki humanistyczne, ale także medycyna czy prawo; wreszcie – oparte być musi na osadzeniu człowieka w szerszym kontekście relacji do tego, co nie-ludzkie, a tym samym podjęciu próby wyznaczenia jego granic, zarówno ontologiczno-bytowych, jak i symboliczno-ideowych – takiemu zadaniu starali się sprostać Autorki i Autorzy tekstów zebranych w niniejszym tomie.
W monografii przedstawiane i analizowane wyzwania tożsamościowe zawarte w Tomaszu Mrocznym Maurice’a Blanchota oraz Ksiedze niepokoju Fernanda Pessoi w kontekście problemów filozoficznych podejmowanych m.in. przez Davida Hume’a, Immanuela Kanta, Martina Heideggera, a przede wszystkim w perspektywie – zaprezentowanej przez autora w kilkudziesięciu tekstach – estetyczno-filozoficznej koncepcji „uobecniania indyferencji”. Książka stanowi trzeci tom cyklu Wobec indyferencji. O możliwości konstytuowania całości poindyferencjalnej. W tomie drugim – Epiktet, Stirner, Hume na ścieżkach indyferencji (aspekt wyzwań tożsamościowych – część pierwsza) – badaniom poddane zostały wyzwania tożsamościowe powiązane z aktami „antycypacji indyferencji”, a trzeci rozszerza zakres badań na akty „retrospekcji indyferencji”.
Miłość jest sztuką, której można się nauczyć.O SZTUCE MIŁOŚCI nie prezentuje ani teorii osobowości ani teorii popędów. Książka ta ma być przede wszystkim doradcą pomocnym w rozważaniach kwestii jak żyć.Miłość, jak ją rozumie Fromm, to nie tyle uczucie, ile sposób zaangażowania wobec społeczeństwa w dialogu, jakim jest działania publiczne, praca oraz twórczość. Związek erotyczny, miłość dziecka, miłość braterska czy rodzicielska, przyjaźń - byłyby to w tym rozumieniu przypadki o szczególnych barwach i znacznej intensywności uczuciowej, przypadki owego nieustającego porywu.Tak rozumiejąc miłość, Fromm zapewnia, że jest ona sztuką, której można się nauczyć.
Książka Ryszarda Kleszcza jest zbiorem artykułów, z których większość była już wcześniej publikowana. Artykuły te nie stanowią jednak swoistego filozoficznego jarmarku różności, lecz składają się na spójną całość, w której autor od ogólnych rozważań metodologicznych dotyczących krytycyzmu i granic poznania naukowego przechodzi do ustaleń metafilozoficznych w sprawie statusu i natury myślenia filozoficznego. Dopełnieniem tych dociekań są uwagi o pojęciu Boga i jego atrybutach, odgrywających kluczową rolę w teistycznym wyjaśnianiu świata. Autor umiejętnie łączy typowo analityczne uprawianie filozofii z próbami syntetycznego myślenia. Stanowiska, których broni, są umiarkowane i wyważone, dalekie od dogmatycznej dezynwoltury, charakterystycznej dla filozofii analitycznej w wydaniu scjentystycznym.Tadeusz Szubka (Uniwersytet Szczeciński)Dla kogoś, kto obcuje ze współczesną literaturą filozoficzną, także tą analityczną, lektura książki Ryszarda Kleszcza będzie jak łyk czystego powietrza w coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku. Podejmuje on bowiem problemy ważne i czyni to w sposób klarowny, precyzyjny, nie epatując czytelników zbędnymi formalizmami, zawiłościami czy niepotrzebnymi dygresjami. W jego pisarstwie jest zarazem wzbudzająca szacunek dostojność i budzący zaufanie autokrytycyzm powiązany z wszechstronnością oraz szerokością spojrzenia na podejmowane kwestie.Piotr Gutowski (Katolicki Uniwersytet Lubelski)
Celem niniejszej książki jest przeprowadzenie analizy pojęcia uznania i zrekonstruowanie różnych konceptualizacji badanego pojęcia dokonywanych przez Axela Honnetha. W toku rozważań autor identyfikuje wewnętrzne niejasności teorii uznania oraz wskazuje najważniejsze punkty ewolucji myśli Honnetha.Jako zaplecze analityczne wykorzystano pojęcia indywidualizacji i uniwersalizacji opracowane przez Marka Jana Siemka zastosowane do usystematyzowania teorii Honnetha oraz przedstawienia propozycji rozstrzygnięć w punktach problemowych teorii. W książce wyróżniono cztery podstawowe konteksty użycia pojęcia uznania. Odnoszą się one do czterech poziomów struktury społecznej, w obrębie których Honneth dokonuje refleksji (poziom subiektywny, poziom intersubiektywnych relacji, poziom instytucjonalny i poziom wartości). Przeprowadzone badania wskazują na występowanie sprzężenia zwrotnego pomiędzy tymi poziomami.Dokonane analizy umożliwiają finalnie przedstawienie syntetycznej charakterystyki różnych poziomów struktury społecznej, w ramach których stosuje się pojęcie uznania w filozofii Axela Honnetha. Skonfrontowanie ze sobą, dotąd rozproszonych w różnych publikacjach, tez dotyczących pojęcia uznania pozwoliło na dokładniejsze oddzielenie tez deskryptywnych teorii od jej tez normatywnych. Co jednak najważniejsze, analizy zawarte w tej książce pozwalają na bardziej świadome operowanie pojęciem uznania w różnych kontekstach rzeczywistości społecznej pozwalają zwiększyć skuteczność i dynamikę inicjowanych przez nas samych, w naszych codziennych działaniach, przemian społecznych.
W książce omówiony został niewielki ruch gnostyczny działający w III Rzeczpospolitej, który prowadzi aktywną działalność popularyzatorską. Warto przeanalizować działania Różokrzyżowców, ponieważ reprezentowane przez nich idee w kwestiach teologicznych i filozoficznych są bardzo interesujące. Faktem jest również, iż tematyka związana z Różokrzyżowcami budzi wśród pewnej części społeczeństwa wiele emocji, wynikających z obaw związanych z pojawieniem się nowych, nieznanych ogółowi idei. Zarzuca się również Różokrzyżowcom działalność o charakterze „tajnym”, mającym na celu wpływanie w sposób nieformalny, dyskretny na kształtowanie stosunków społecznych, politycznych czy religijnych. Istnieje jeszcze jeden, ważny dla Autora, powód podjęcia badań – biorąc pod uwagę ilość różnego rodzaju ruchów religijnych w III Rzeczpospolitej, uznał, że należy, w sposób kronikarski, „zachować pamięć” o działalności jednego z nich. Ma to wymiar związany nie tylko z aspektem religijnym, ale również najnowszą historią Polski.
Opis stanowi fragment wstępu
Świat byłby lepszym miejscem, gdyby wszyscy przeczytali tę książkę.
— Richard Dawkins
W dzisiejszym klimacie politycznym, prowadzenie rozsądnych konwersa¬cji z kimś, kto ma całkowicie odmienną opinię wydaje się niemal niemoż¬liwe. Kłótnie w sieci, w szkole, w biurze, w urzędzie – a nawet te przy rodzinnym stole – coraz częściej prowadzą do wzajemnego obrażania i za¬wstydzania, co niweczy szanse na porozumienie. W efekcie wszyscy mają zszargane nerwy. A nikt nie zostaje przekonany.
Boghossian i Linsday w klarowny i praktyczny sposób, przedstawiają sku¬teczne techniki komunikacji, które można zastosować niezależnie od tego, czy rozmowa dotyczy ocieplenia klimatu, religii, imigrantów, gen¬der, podatków, prawa do posiadania broni, czy też jakiegokolwiek innego tematu. Uczą subtelnej sztuki perswazji. Pokazują, jak radzić sobie z upar¬tym rozmówcą czy radykałem. Podpowiadają, jak argumentować i prze¬konywać oraz jakich błędów unikać. To książka dla wszystkich, którzy są zwolennikami dialogu, ale nie chcą przegrywać.
Książka skupia się na zagadnieniu epistemologii fizyki.
"W książce zamieszczono 17 artykułów z fizyki klasycznej i nierelatywistycznej teorii kwantowej. Dla pełnego zrozumienia treści niektórych artykułów konieczna jest znajomość zasad analizy matematycznej z równaniami różniczkowymi zwyczajnymi i cząstkowymi."
Praca skupia się na twórczości Dietricha von Hildebranda i interpretuje je, zwracając szczególną uwagę na idee modernistyczne.
"Publikacja ukazuje złożoność zjawiska modernizmu oraz dowodzi, że problematyka z nim związana łączy się ściśle z rozumieniem "najbardziej podstawowych pojęć i zagadnień, takich jak np. pochodzenie religii, możliwości poznania Boga, Objawienia, dogmatu, prawdy". Autor dobrze wychwycił i ocenił reakcję na kryzys modernistyczny zarówno ze strony Magisterium Kościoła, jak i przez poszczególnych jego członków i niejako "oddolnie". Wskazał również, w jakim znaczeniu D. von Hildebrand krytykował pewne idee modernistyczne obecne po Soborze Watykańskim II. Autor przedstawił, w jaki sposób niemiecki filozof podejmował rolę Tradycji i liturgii w przekazie prawdy objawionej oraz jaki jest według niego autorytet Kościoła i rola dogmatów w tym przekazie."
Z recenzji ks. dr. hab. Pawła Borto, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Strumień świadomości niesie twoje wspomnienia. Pozwól mu płynąć.Czym jest rzeczywistość? Gdzie przebiega granica pomiędzy tym, co realne, a tym, co wyobrażone? I czy ta granica na pewno istnieje? Bohaterowie opowiadań Stanisława Beniowskiego nieustannie poszukują odpowiedzi na pytania, które wciągają ich w uniwersum wspomnień, majaków i snutych niespiesznie refleksji. W surrealistycznym świecie wykreowanym przez autora historia opowiedziana jest za pomocą strumienia świadomości, a oniryczny klimat sprzyja rozbudzeniu wszystkich zmysłów. Ten literacki wehikuł czasu ma moc przenoszenia w tajemniczą przestrzeń, gdzie pojęcia Dobra, Piękna i Miłości wciąż są pisane wielką literą.
Stoicyzm nie objaśnia świata ani ludzkiej natury. Zamiast tego pomaga w radzeniu sobie z codziennymi trudami życia. Dzięki temu stał się nie tyle zbiorem mądrości, ile raczej ponadczasowym zestawem praktycznych ćwiczeń, recept na redukowanie strachu, pokonywanie destrukcyjnych, wyniszczających myśli i opieranie się pokusom. Stoicyzm wielokrotnie udowadniał swoją przydatność w ciężkich chwilach ? i tak jest po dziś dzień. Musi jednak być studiowany i praktykowany. Nikt nie nauczył się stoicyzmu po jednokrotnym przeczytaniu czegokolwiek: praktykować trzeba codziennie.Oto nieoceniona pomoc na Twojej ścieżce rozwoju, doskonalenia się w logicznym myśleniu i poszerzania wiedzy - drugie, znacznie uzupełnione wydanie dziennika, który ma Ci posłużyć jako inspiracja do własnej refleksji i praktyki. W książce przedstawiono pięćdziesiąt dwie stoickie dyscypliny, po jednej na każdy tydzień, aby ułatwić Ci skupienie uwagi na przypisanej mu praktyce. Na każdy dzień w roku zaproponowano pytanie, dzięki któremu łatwiej przygotujesz się do dnia (rano) lub dokonasz jego przeglądu (wieczorem). Dzięki temu Twoje codzienne wzloty i upadki nabiorą nieco innego znaczenia. Przekonasz się, jak skuteczna jest droga stoicyzmu i jak bardzo pomaga nastawienie na systematyczne ulepszanie swoich działań w życiu. Wystarczy codzienna refleksja, praktyka i ćwiczenie!Ta książka jest: zbiorem myśli wszystkich wielkich stoików inspiracją do codziennych medytacji dziennikiem, w którym zapiszesz wszystkie godne zapamiętania myśli nieocenioną pomocą w praktykowaniu stoicyzmu przydatnym przewodnikiem towarzyszącym Ci w codziennych zmaganiachStoicyzm: Twoje praktyki na każdy dzień w roku!
Skoro „łzy żałoby upodobniono do wydzielin chorego”, jak twierdzi Philippe Aries, żałoba zaś postrzegana jest jako niebezpieczna „choroba zakaźna”, to zgodnie z zasadami profilaktyki należałoby unikać miejsc i osób, z którymi kontakt grozi zarażeniem. Przeczy temu niezwykła mnogość tekstów, które na różne sposoby doświadczenie to tematyzują i upubliczniają. Wbrew panującemu przez długi czas przekonaniu żałoba nie ma przecież jednego wzoru i optymalnego przebiegu. „Estetyka żałoby” rozpięta jest między intymnością i oszczędnością głosu podmiotu a dwuznaczną rozkoszą, jaką z przedstawiania cierpienia czerpie i żałobnik, i przyglądający się mu uczestnik kultury.
Zdarza się, że żałoba staje się towarem, produktem oferowanym publiczności, choć motywacje są tu dalece odmienne od cynicznej rachuby zysków rynkowych. Jednym z częściej używanych w tej książce określeń jest „praca żałoby” – wymaga ona wysiłku i aktywności.
Książeczka, którą trzymają Państwo w dłoniach, ma spełnić jedną zasadniczą funkcję – dać możliwie syntetyczny ogląd szczególnego stylu myślowego skrytego pod nazwą radykalny konstruktywizm. Nazwa ta jest, dodajmy, nieco chropowata, bo brzmiący w niej radykalizm nie zapowiada, jak się wydaje, niefrasobliwego spaceru po ogrodzie wiedzy. W istocie jednak ukrywa się za nią dobrze uzasadniona teza o tym, że rzeczywistość, której doświadczamy na co dzień – rzeczywistość obrazów, smaków, zapachów, doznań cielesnych, ale także rzeczywistość kontaktów międzyludzkich, języka i mediów – jest ontologicznie osadzona w zdolnościach naszego mózgu do konstruowania świata, a także do wytwarzania wrażenia, że ów świat jest gdzieś tam na zewnątrz.
Nie jest ta teza w historii myśli ludzkiej żadną absolutną nowością, przeciwnie, w istocie pojawia się ona w długiej historii nauki i filozofii bardzo często i pod różnymi postaciami. W przypadku radykalnego konstruktywizmu rzecz jest o tyle wyjątkowa, że na hipotezę o tym, że to obserwator wytwarza świat obserwowany wpadli naukowcy zajmujący się dziedzinami dalekimi od spekulacji – biologią, neurobiologią, matematyką czy cybernetyką. Jak do tego doszło i kto za to odpowiada, dowiedzą się Państwo za sprawą tej, jak sądzę, przystępnej książeczki, teraz spieszę jedynie donieść, że jej lektura jest z całą pewnością niegroźna. Nawet jeśli przyznają Państwo słuszność konstruktywistycznym tezom, Wasz świat nie zniknie ani nie rozpadnie się, niczym po zażyciu pigułki, zdolnej do przeniesienia na drugą stronę lustra. Twórcy tego nurtu, stawiając tezę, iż to, czego doświadczamy, jest produktem, a nie obiektem niezależnym od nas, w istocie wyciągnęli tylko wnioski z wiedzy o tym, jak człowiek jako organizm (a więc byt zorganizowany) działa, co go kształtuje, jak funkcjonuje w rzeczywistości społecznej, którą wytwarza w ciągłej obecności innych organizmów-obserwatorów.
Obok kilku rozdziałów tej książki, które nazywają węzłowe zagadnienia kanonicznej wersji radykalnego konstruktywizmu, znajdują się tu również trzy ekskursy. Owe wycieczki dotykają trzech tematów: problemu pamięci, projektu Empirycznej Teorii Literatury oraz konstruktywistycznej zawartości w myśli Ludwika Flecka. Rozbijają one nieco główny dukt tego wprowadzenia, spełniają jednak rolę przykładów aplikacji myślenia konstruktywistycznego do badań szczegółowych.
Słowo wstępne
Esej Alaina Finkielkrauta to rzadki przykład nie tyle historycznego, co filozoficznego podsumowania XX wieku z perspektywy jednego z najoryginalniejszych myślicieli francuskich. Autor nie poprzestaje na opisie niszczącego doświadczenia dwóch reżimów totalitarnych i ich ideologii, lecz z właściwą sobie przenikliwością stawia zasadnicze pytanie o ich konsekwencje – jaką naukę wyciągnęliśmy z XX wieku? Czy nasze zrozumienie historii stało się głębsze? Czy najbardziej krytyczna i samowiednia gałąź humanistyki, jaką jest filozofia pomaga nam w lepszym, mądrzejszym rozpoznaniu w drugim bliźniego? Czy upajając się postępem nie wpadamy jednocześnie w pułapki naiwności i sentymentalizmu? Czy odrobiliśmy lekcję ze zwodniczej (a w efekcie zbrodniczej) apoteozy konieczności, która potrafi przybierać nowe formy? Mimo upływu lat krytyczne spojrzenie A. Finkielkrauta okazuje się wciąż trzeźwiące i inspirujące, a jego esej pozostaje jednym z najważniejszych i najbardziej aktualnych tekstów w obronie radykalnego humanizmu.
"Za pomocą światowej sieci, tworzymy zunifikowane społeczeństwo planetarne. Anielscy, zaangażowani i czujni apostołowie nowego porządku są przekonani, że uosabiają sprzeciw wobec tego, co nieludzkie. Jednakże alternatywność między zachłyśnięciem się możliwościami komunikacji a zmorami przeszłości jest pozorna. Ukrywa ona, pod budującą wizją walki o to, co istotne, roztopienie się przyjaźni w sentymentalizmie. Pod wpływem idei powszechnej turystyki zamazuje się tradycyjny podział na to, co bliskie, i na to, co dalekie. Rozmowa identycznych ludzi odnosi zwycięstwo nad światem wspólnym dla wszystkich, nad ideą człowieczeństwa, jakie byłoby
możliwe, gdyby dopuścić do głosu uczucie wdzięczności.
Sprawy idą swoim torem. Wydarzenia światowe nie są na tyle nieoczekiwane, aby móc wstrząsnąć nowoczesnym człowiekiem. Władza uczucia i klęska ideologii mogą być jedynie pozorne. Nadal rządzi nami uraza. Czyżby wiek XX okazał się bezużyteczny?"
Fragment "Epilogu"
Praca dr. Antoniego Płoszczyńca jest pogłębionym studium antropologii filozoficznej Henryka Elzenberga ze szczególnym uwzględnieniem jego koncepcji ascezy. Autor książki rekonstruuje fundamentalne założenia filozofii człowieka autora Kłopotu z istnieniem i stawia tezę, że główną rolę w Elzenbergowskim ujęciu istoty ludzkiej odgrywa koncepcja ascezy, czyli systematycznego, celowego przezwyciężania w sobie skłonności natury ludzkiej. Monografia w dużym stopniu odwołuje się do niewydanych tekstów ze spuścizny wybitnego polskiego aksjologa oraz dostarcza całościowego obrazu jego filozofii. Warto ją polecić zarówno Czytelnikom znającym myśl Elzenberga, jak i tym, którzy jeszcze się nie spotkali z jego dorobkiem.
"WIARA, NADZIEJA, MIŁOŚĆ
Trzy cnoty boskie. Trzy wyjątkowe książki. Jeden niezwykły kapłan i filozof. Wiara
ludzi wolnych – inspirujące teksty o ludzkiej wolności i odpowiedzialności, oraz
pytaniach stawianych Bogu Miłość w czasach niepokoju – niepublikowane dotąd wykłady o
pięknie i dramacie miłości, tej ludzkiej i boskiej Tischner. Nadzieja na miarę próby
– poruszająca książka o ostatnich latach życia ks. Józefa Tischnera, o lęku przed
śmiercią i poszukiwaniu sensu To, co się będzie naprawdę liczyć, to jest wasze
myślenie. Wasze myślące działanie. Patrząc na owoc waszego myślenia w szkole, w
szpitalu, w sądzie, w biurze, każdy będzie mógł powiedzieć: „Oto ten, który w
trudnych czasach miał odwagę myśleć”. Nie bój się myśleć z księdzem Józefem
Tischnerem
"
Wszystkie wielkie religie, ale też poważne filozofie i psychologie podkreślają, że największym złem, grzechem i błędem jest zamknięcie się w sobie i uznanie siebie za centrum istnienia. Człowiek, który to uczynił – pisał przed laty Erich Fromm – „czuje się bardzo pewny siebie, ponieważ nie obchodzi go to, jak się wokół niego rzeczy mają”. Wszelkie inne zło pochodzi z tego zamknięcia. Oznacza bowiem uznawanie separatyzmu, odizolowania i koniecznej obrony jako zasad, w których organizuje się życie jednostki, kultury, religii, społeczeństwa. Całe nasze istnienie staje się wtedy w jakiś sposób osaczone, zatopione, okrążone przez wrogów, którzy zagrażają swą bliskością i mocą. Zamiast otwarcia i uznawania otwartego kontekstu swego bytu, zaczyna się stawiać bariery, zasieki i wytyczać granice. Zamknięcia te dotyczą tak samo konkretnego człowieka, jak też kultur, społeczności, religii itp. Świat zamknięty sprawia pozory rzeczywistości jednorodnej i świata jedynego, z którego jednak nie ma wyjścia. Jak czarna dziura pochłania on wszystko i niczemu nie pozwala wyjść na zewnątrz. Otaczają nas wtedy mury i sami jesteśmy jednym z nich dla siebie i innych. W postawach tych wyraża się grzech przeciwko światłu, które mogłoby przyjść z zewnątrz; i znieruchomienie, jakby wszystko już się stało, spełniło, zrealizowało. Postawa takiego zamknięcia kłóci się jednak z metafizyczną zasadą istnienia, w której ujawnia się, że jest coś innego niż ja sam, i jest również to, co przekracza moje doświadczenie i istnienie. W swoim bycie jesteśmy wychyleni w przyszłość, skierowani ku temu, co jest ponad ludzkim istnieniem i jako tacy otwarci ku nowym jego możliwościom. W człowieku zakorzenione jest skierowanie ku nieskończoności i wcale nie jest on zamkniętą w sobie monadą. Stawanie się polega na kruszeniu tych murów i ograniczeń nie tylko dla siebie, lecz też dla nowej rzeczywistości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?