Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
Max Scheler jest jednym z najwybitniejszych myślicieli XX wieku. Zasłynął przede wszystkim w filozofii wartości i etyce oraz w antropologii filozoficznej, filozofii miłości i filozofii religii. Wywarł wielki wpływ na wielu myślicieli, m. in. na Dietricha von Hildebranda i Edytę Stein, a w Polsce - na Karola Wojtyłę i Józefa Tischnera, i w ogóle na kulturę XX wieku.Max Scheler, ""największy moralista nowożytności"" (o. J. M. Bocheński), jest twórcą fenomenologicznej etyki wartości. Na pytanie: ""Co to znaczy żyć dobrze?"", etyka ta odpowiada: życie dobre polega na udzielaniu w sposób wolny adekwatnej odpowiedzi na wartości.Książka Jana Galarowicza, autora publikacji o Heideggerze, Ingardenie, Wojtyle i Tischnerze, jest poniekąd odpowiedzią na wyrażone przed laty życzenie prof. Bocheńskiego: ""ogromną zasługę oddałby ludzkości ktoś, kto by zredagował mały, jasny, przykładami ilustrowany podręcznik o wartościach Maksa Schelera. Czegoś takiego nie mamy i Scheler jest praktycznie nieznany"".
Najciekawszy jest jednak efekt, ogólna wymowa tej książki. Postmodernizm, uznawany dość powszechnie za nieistotny zaułek (by nie powiedzieć: ślepa uliczka) współczesnej myśli i stylu życia, o historycznym już tylko znaczeniu, okazuje się – w lekturze Andrzeja Ledera – prawdziwą puszką Pandory, w której gromadziły się, nabrzmiewały, rozrastały się symptomy, zjawiska i tendencje, które współcześnie wydostały się na zewnątrz, przerwały słabe tamy i ogrodzenia i teraz przejmują władzę nad jednostką i społeczeństwem, pozbawione kontroli same kontrolują nasze życie. I tak jak w micie, jedynie nadzieja nie chce wyjść na zewnątrz, tylko jej nie widać ciągle wśród nas… Bardzo to ciekawa i pobudzająca książka.
z recenzji prof. dr. hab. Ryszarda Nycza
Andrzej Leder, urodzony w 1960 roku, doktor habilitowany, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, psychoterapeuta. Wydał rozprawy filozoficzne: Nieświadomość jako pustka. Wokół myśli Freuda i Husserla oraz Nauka Freuda w epoce «Sein und Zeit», pracę na temat historii Polski Prześniona rewolucja, Ćwiczenie z logiki historycznej, rozprawę dotyczącą idei filozoficznych w XX-wiecznej Europie Rysa na tafli. Teoria w polu psychoanalitycznym, zbiór esejów The Changing Guise of Myths. Naucza w Szkole Nauk Społecznych IFiS PAN i w Collegium Civitas. Mieszka w Warszawie.
Panstrukturalna Teoria Wszystkiego (PSTeoria) stanowi opis rzeczywistości na najwyższym poziomie abstrakcji, a zarazem na najniższym poziomie szczegółowości. Jest to teoria strukturalna, której zasadniczymi pojęciami są Zmiana i Informacja. Wstępnie przyjmuje się, że PSTeoria będzie zbiorem zawierającym strukturalne wzorce ogólne fenomenów świata. Z każdego fenomenu można wyodrębnić wzorzec strukturalny, który będzie przekrojem tego fenomenu wzdłuż zmiany. Autorka teorii Jadwiga Magnuszewska posiada holistyczny umysł, który ma właściwość polegającą na umiejętności automatycznego tworzenia struktur – można zatem wysnuć przypuszczenie, że PSTeoria jest częściowo operacjonalizacją jej umysłu. PSTeoria to układanka z wielowymiarowych puzzli, z których każdy może stanowić osobną, spójną z pozostałymi podteorię. PSTeoria dostarcza definicji pojęć używanych do opisu rzeczywistości na najwyższym poziomie abstrakcji.
Błyski świadomości zabierają Czytelnika w niezwykłą podróż. Autorka, która obserwuje życie z perspektywy swojego holistycznego umysłu, zawarła w książce szereg inspirujących refleksji. Bogactwo poruszanych zagadnień oraz głębia ich ujęcia wyróżniają tę książkę spośród wielu na pozór jej podobnych. Jest ona dedykowana wszystkim poszukującym prawdy i zrozumienia, którzy potrzebują wciąż nowych tematów do refleksji.
Książka stanowi jedyny w swoim rodzaju dziennik dokumentujący przebieg twórczego procesu, którego efektem jest powstanie Panstrukturalnej Teorii Wszystkiego.
Holistyczny umysł to książka gorąco polecana wszystkim tym, którzy interesują się zagadnieniami mającymi związek z kreatywnością i umysłem. To także obowiązkowa pozycja dla tych, którzy w swojej praktyce zawodowej codziennie mierzą się z zadaniami wymagającymi kreatywności i pragnęliby zwiększyć swój twórczy potencjał.
Zapraszamy do lektury kolejnego interdyscyplinarnego tomu Ośrodka Badawczego Myśli Chrześcijańskiej Uniwersytetu Łódzkiego, w którym zostały zamieszczone studia badaczy z: Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Katolickiego Uniwersytetu Lu belskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Uniwersytetu Łódzkiego.
Podjęta w prezentowanej publikacji dyskusja ma bardzo szerokie ramy, teksty obejmują bowiem zagadnienia z wielu dyscyplin humanistycznych: filozofii religii, antropologii chrześcijańskiej, ekumenizmu, teologicznych inspiracji dawnych i współczesnych utworów literackich, nauczania społecznego Kościoła oraz komunikologii. Jedni z autorów koncentrują się na wybranym aspekcie tytułowych poszukiwań, inni - próbują łączyć te zjawiska. W niektórych studiach podjęto aktualne problemy, np. dramat uchodźców i potrzebę dialogu międzyreligijnego (chrześcijańskomuzułmańskiego), we wszystkich zaś potwierdzono tezy, iż „fundamentem prawdziwej kultury jest poszukiwanie Boga” oraz że „świat rozumu i świat wiary potrzebują siebie wzajemnie” (Benedykt XVI).
Ze Wstępu
Pracą niniejszą chcę się przyczynić do poznania i zrozumienia ducha mądrościowych przekazów Heraklita i Laozi. Wizja świata i ludzkiego życia mędrca z Efezu jest czymś tak wyjątkowym w zachodniej filozofii, że trudno jej nie wykorzystać przy czytaniu Daodejing. Niezależnie od różnic, jakie dzielą obu mędrców, ich obrazy świata i ludzkiej natury łączy tak wiele, że jedna mądrość naświetla drugą, co prowadzi do lepszego zrozumienia obu.
Celem niniejszej monografii jest opis pojęcia logiki transcendentalnej w ujęciu Ludwiga Wittgensteina z czasów Traktatu logiczno-filozoficznego, a następnie wyprowadzenie wniosków dotyczących szerszego ujęcia jego koncepcji.
Chcę ująć Traktat jako dzieło spójne i mówiące o filozofii. Wymaganie spójności każe mi uwzględniać wszystkie opisane przez Wittgensteina metody dochodzenia do prawdy. Bez ich uwzględnienia łatwo zredukować stanowisko Wittgensteina do jakiegoś – najczęściej prostszego – znanego poglądu, który przez nazewnictwo czy też historyczne, albo w skrajnych przypadkach nawet zupełnie powierzchowne, kwestie bywa kojarzony ze stanowiskiem Wittgensteina. Przykładowo – Wittgenstein odczytany przez pryzmat niektórych (tylko niektórych) wypowiedzi pozytywistów logicznych sam wydaje się uczestniczyć w tym nurcie filozofowania. Twierdzę jednak, że to raczej interpretacja Wittgensteina, która jest dość daleka od jego własnej koncepcji. Staram się zatem odczytać intencje Wittgensteina na podstawie tego, co jawne i dostępne: jego tekstów. W dalszej kolejności sięgam dopiero do komentarzy (najpierw autorstwa Wittgensteina, a potem autorstwa komentatorów uwzględniających komentarze Wittgensteina, a ostatecznie tylko, jeśli to konieczne, również komentarzy nieuwzględniających powyższych).
Celem moim jest jednak jak najściślejsze skupienie się na tekście źródłowym, stąd kładę akcent na własne wypowiedzi Wittgensteina. Można by powiedzieć z pewną dozą przesady, że jest to próba tłumaczenia Traktatu samym Traktatem.
Inscenizacja epistemologiczna
...gdyby się miało okazać, że nawiedzający nas przypadkiem kosmici mają po dwa palce u obu rąk, to przypuszczalibyśmy, że ma to u nich podłoże w tym, że posługują się systemem dwójkowym, bo dzięki temu mogą się posługiwać swoimi komputerami szybciej. Ich liczby bowiem nie muszą być jak nasze tłumaczone na kod binarny, zawierający tylko zera i jedynki, żeby były zrozumiałe dla komputera. Jednak w tym przypadku człowiek postępuje inaczej. Ponieważ nie może się zrównać z komputerem jak wspomniani kosmici ilością palców, zbudował Komputer Nieskończony, przyjmując jedynkowy (monadologiczny) system aksjomatyczny, który pozwala mu na związanie prędkości działania komputera — zwanego tu Nieskończonym — ze zharmonizowanym sposobem odczytywania zera i jedynki, jako „zera harmonicznego” będącego jednocześnie jedynką. Wygląda to w ten sposób, iż „zero harmoniczne” przez odcień swojej barwy będzie dla niego jednocześnie jedynką. Dzięki takiemu „harmonicznemu” sposobowi odczytywania zera i jedynki przez lustrzany dron Komputera Nieskończonego możemy wykonywać działania komputerowe w sposób nieskończenie szybki, skuteczny i jednoznaczny.
Józef Bańka
Autorka bada przejawy greckiej pobożności i śledzi reguły rządzące tą sferą w obszarze religii i obyczajowości starożytnych Greków. Opiera się na zachowanych źródłach literackich oraz szeroko pojmowanym piśmiennictwie, np. na materiałach inskrypcyjnych. Ze względu na zakres tematyczny praca wykracza daleko poza analizy filologiczne i sytuuje się na pograniczu religioznawstwa, antropologii kulturowej i filozofii. Jej niewątpliwym walorem jest kompleksowe ujęcie omawianej problematyki, zwłaszcza w obliczu obszernego i wielowątkowego zakresu badań. Czytelnik zapozna się z dyskusją na takie tematy, jak: Czy istniały normy religijne i instytucje o panhelleńskim znaczeniu, które kształtowały relacje Greków z bogami, czy też możemy mówić jedynie o religii poszczególnych poleis? Jaką rolę odgrywały niepisane normy religijne w życiu społecznym mieszkańców Hellady i jaki miały one wpływ na ukształtowanie się pojęcia prawa zwanego koinos nomos i koinos nomos kata fyseos? Dlaczego wystąpienia sofistów były wymierzone przeciwko tradycyjnie pojmowanej pobożności? Czy oskarżenie Sokratesa było wymierzone przeciwko bezbożnikowi? Dlaczego Sokrates, mogąc uniknąć kary śmierci, dobrowolnie poddał się wymierzonej mu karze?
"Po wieży Babel" należy do kanonu współczesnej humanistyki. Dzieło to napisał w latach 70. XX wieku, a potem aktualizował w kolejnych wydaniach George Steiner (ur. 1929), jeden z najwybitniejszych intelektualistów amerykańskich. Znakomity erudyta i poliglota o europejskich korzeniach, w tym obszernym traktacie podjął kwestię przekładu, ujmując go maksymalnie szeroko: jako centrum wszelkiej ludzkiej komunikacji, a nawet wszelkiego rozumienia. Odpowiednio do tego tłumaczenie – zwłaszcza literatury z jego najbardziej sporną i najżywiej dyskutowaną dziedziną: tłumaczeniem poezji – staje się szczególnym przypadkiem całokształtu relacji międzykulturowych, nie zaś tylko sprawą techniczną. Budowana przez autora „poetyka przekładu” wychodzi od zdumienia faktem tak ogromnego zróżnicowania językowego na świecie. Po co tyle języków? Czy to funkcjonalne? Czy nie marnuje energii ludzkiej populacji? Odpowiedź na te pytania musi sięgnąć do wielu dziedzin i to właśnie Steiner czyni, zanim skupi się na konkretnej praktyce translatorskiej i jej swoistości. Dlatego Po wieży Babel powinno być podstawową lekturą dla językoznawców i filologów, a zarazem dla filozofów języka i historyków idei, nie mówiąc o samych tłumaczach. Mnóstwo tam inspirujących wątków i koncepcji jak ta na przykład odpowiedź na powyższe pytanie o wielość języków: język rodzi się z potrzeby wspólnoty określonej grupy. Oznacza to, że każdy kontakt między grupami będzie zawsze przekładem: przejściem od własnej intymności do cudzej.
(…) o tajemnicy śmierci, jej niepoznawalności i niewyrażalności mówi się w terminach dostępnego i powtarzalnego doświadczenia ciała, jakie wynika z ludzkiej seksualności. Łącznikiem obu perspektyw pozostają „przygody ciała” (z tą ostatnią czy ostateczną włącznie), wytwarza się pewna endogeniczność intymistyki, uzewnętrznionej między innymi poprzez kinestetykę (kompulsywne ruchy ciała wstrząsanego dreszczem miłości, ale także śmierci). W literaturze następuje przekierowanie doznań z erotyki na limitację ludzkiego życia, na nieodgadnioność i nieogarnialność śmierci, której próbuje się nadać znaczenie wynikające z erotyki, związane z powszechnością, a nawet przyjemnością doznań.
dr hab. Katarzyna Wądolny-Tatar, prof. UP
Zachodnie podboje rzeczywistości ciała i materii wynikają z odwagi wobec śmierci. Gdy śmierć nie paraliżuje sił życia, nie ulega ono pasywności. Nie cierpi na indolencję względem świata natury. Nie jest prawom przyrody poddane jako jej bezwładna część. Takie życie stawia się w jej środku i narzuca realizację swych pragnień. Ustanawia antropocentryzm. Jest to możliwe, gdyż człowiek Zachodu – (…) ma poczucie opozycji ducha i ciała, to jednak nie wprawia rzeczywistości duchowej i cielesnej w stan dualizmu antyświatowego. Przyjmuje do wiadomości, że Królestwo Boże nie jest z tego świata, poświęca życie szczęśliwości wiecznej, ale nie odwraca się od rzeczywistości doczesnej – cielesnej i materialnej. Nie kontestuje wielości świata oznaczającej, że każde istnienie jest jednym z wielu. Podlega regułom relatywizmu i rozwija się w warunkach zmieszania tego, co duchowe z tym, co cielesne. Zachodni dualizm ducha i ciała (…) jawi się jako proświatowy. Umysł miarkujący stosunek do śmierci nie wytwarza antyświatowej energii. Nie radykalizuje opozycji tego i tamtego świata aż do negowania wartości życia ziemskiego. Rozumie, że kultywowanie prawdy śmierci nie sprzyja siłom życia. Umysł przeciwstawia więc śmierci witalizm. Ten zachodni witalizm jest przeciwieństwem nekrofilii wschodniej.
dr hab. Zbigniew Każmierczyk, prof. UG
Japońska sztuka życia wabi-sabi to antidotum na perfekcjonizm kultury Zachodu. W Kraju Kwitnącej Wiśni piękno jest niedoskonałe i przemijające, a najpiękniejsze przedmioty to te z historią i zszarganym życiorysem.
Japończycy potrafią zachwycić się tym, co niedoskonałe i ulotne. Dla swoich gości przygotowują ciepłe kapcie i pożywne, ale nie wystawne posiłki. Nie spisują na straty wyszczerbionej ceramiki, która towarzyszyła im przez wiele lat. Co jakiś czas rezygnują ze stołu i jedzą na trawie, żeby poczuć się częścią przyrody.
Dzięki książce Żyj wabi-sabi odkryjesz, jak w różnych zakątkach świata można dostrzec piękno w niedoskonałości.
Dziękuję za świńskie oczy to ważny głos w debacie na temat naszego stosunku do innych zwierząt. Autor nie tylko pokazuje, że zwierzęta są niezastąpionym źródłem wiedzy o świecie, w tym o ludziach, ale również jak bardzo potrzebna jest prowegańska polityka rozwoju.Dariusz Gzyra uważa, że w świecie, w którym zło jest wszechobecne, widać wyraźnie, ile jest możliwości czynienia dobra. Weganizm postrzega jako kontestację systemu manipulującego ludźmi, a rozwijanie krytycznego myślenia jako podstawowy akt oporuW Polsce każdego roku dla smaku, kaprysu i mody zabija się miliony zwierząt. Codziennie po cichu na fermach przemysłowych i w rzeźniach giną kurczaki, świnie, cielęta, norki oraz wiele innych zdolnych do odczuwania zwierząt. Choć większość Polek i Polaków deklaruje miłość do zwierząt i jest przekonana, że odczuwają one ból tak samo jak ludzie, a połowa z nas ma pod opieką jakiegoś zwierzęcego pupila, to mało kto na poważnie traktuje zwierzęcą krzywdę.Ponieważ nie chcemy widzieć cierpienia i śmierci zwierząt, większość niezliczonych przypadków przemocy wobec nich to działanie na zlecenie. Zaplanowane, metodyczne i standardowe. Zgadzamy się na stosowanie przemocy przez innych, abyśmy sami mogli się cieszyć smakiem mięsa i innych produktów pochodzących od zwierzęcych. Ale czy to zwalnia nas z odpowiedzialności?
Zbiór wydany po raz pierwszy w 1984 roku przez wydawnictwo Czytelnik – zawiera teksty z lat 1964–1979: recenzje, krótkie rozprawy, spisane pogadanki, wygłoszone na antenie Polskiego Radia w popularyzatorskiej formie. Autor ze swadą przybliża klasyków, autorów zapomnianych czy zgoła nieznanych, nade wszystko jednak na bieżąco omawia publikacje ukazujące się w latach 1964–1979 w kraju i za granicą. Z uwagą śledzi i jednocześnie definiuje najbardziej aktualne wówczas tendencje, problemy i teoretyczne kwestie obecne w pismach dawnych i współczesnych filozofów. Trwałym punktem odniesienia jest marksizm i jego dwudziestowieczne transformacje. Dzięki jasnej myśli wyrażonej piękną polszczyzną Autor otwiera „krąg filozofów” szerszej, także nieprofesjonalnej publiczności.
******
Collected Works. Among the Philosophers
The author introduces the classics, authors who are forgotten or unknown, and discusses publications published in the years 1964-1979 in Poland and abroad. He closely follows and at the same time defines the most current tendencies, problems and theoretical issues present in the writings of ancient and contemporary philosophers. Marxism and its twentieth-century transformations are a permanent point of reference.
Nawiązując do klasycznych filozofii podmiotowości (Kartezjusz, Kant, Hegel, Schelling) i do narratologii, która ma swoje źródła w tzw. zwrocie narratywistycznym, Autorka omawia współczesne koncepcje tożsamości narracyjnej: hermeneutyczne (MacIntyre, Taylor, Ricoeur) oraz naturalistyczne (Dennett, Schechtman, DeGrazia). Broni tezy, że podmiot narracyjny, uwzględniający elementy pluralistyczne, czasowe i społeczne, nie przestaje być zdolny do działania i podejmowania decyzji, mimo iż nie spełnia kryteriów tzw. mocnej, absolutyzującej racjonalności typu heglowskiego i osiąga samorozumienie jedynie na pośredniej drodze opowieści, z którą jest tożsamy. Jest to ja empiryczne, w którym substancjalna jedność jaźni zostaje zastąpiona przez jedność narracyjnej formy i własnej opowieści autobiograficznej.
Szacuje się, że co 20 min z powierzchni Ziemi znika jeden gatunek roślin lub zwierząt, często zanim jeszcze zdążyliśmy go poznać. Wymierają geny, gatunki oraz ekosystemy, a tym samym zanika bioróżnorodność, która odgrywa tak istotną rolę w utrzymaniu równowagi życia na zamieszkiwanej przez nas wszystkich planecie.
Czy da się pogodzić postęp technologiczny z ochroną środowiska? W jakim stopniu nasze decyzje żywieniowe wpływają na zróżnicowanie gatunków? Jak docenić bioróżnorodność w swoim najbliższym otoczeniu?
Pierwszy zmarł Murashige sensei, rok później Chiba Sensei. Opowiadałem jakąś historię któremuś z moich uczniów i pomieszałem i miejsce, i czas, i ludzi, którzy tam ze mną byli. Czas plącze już wszystko, poprawia wspomnienia. Przestraszyłem się, że to wszystko stracę - od tego sięzaczęło. Od spisania kilku ważnych historii, kilku rozmów. To nie ma być książka o aikido, to nie ma być książka o Chibie Sensei. Nie mam prawa pisać o aikido, bo ono jest czymś innym dla każdego. Nie da się też opisać Chiby Sensei, bo ten człowiek spędził na macie prawie sześćdziesiąt lat, a jego życie jest jak gruby tom pełen historii i tysięcy ludzi spotkanych po drodze. Setki osób znały go jako nauczyciela znacznie lepiej niż ja. Wielu przeszło z nim więcej, intensywniej, piękniej i straszniej. To jest subiektywna opowieść o tym, co trzydzieści lat na macie zrobiło ze mną. Opowieść o próbie pójścia za pasją tak mocno, jak się da. Przede wszystkim to opowieść o tym, co dzieje się, kiedy na twojej drodze staje prawdziwy nauczyciel. Piotr Masztalerz (ul. 1971) - ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Od ponad 30 lat studiuje japońską sztukę walki - aikido. Spędził wiele lat, podróżując w poszukiwaniu nauczycieli. Mieszkał między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji i USA. Był osobistym uczniem legendarnego T. K. Chiba w San Diego. Wielokrotnie odwiedzał Japonię. Prowadzi we Wrocławiu unikatowe stałe dojo Aikido, przez które przez ostatnie 20 lat przewinęło się kilkanaście tysięcy uczniów. Przez wiele lat uczył aikido na kilku wrocławskich uczelniach, współpracował z Ośrodkiem J. Grotowskiego. Prowadzi regularne szkolenia ucząc aikido m.in. w Europie, Rosji, Chile, jest jednym z pionierów aikido w Kenii.
Nie tak dawno temu w całkiem nieodległej galaktyce naukowcy postanowili zmierzyć się z siłami natury, zarówno tymi, których działanie możemy obserwować w życiu codziennym - elektromagnetyzmem i grawitacją, jak i tymi, których zasięg jest znacznie mniej zauważalny - silnymi i słabymi oddziaływaniami jądrowymi. Celem tej utarczki było udowodnienie, że tak naprawdę wcale nie są to cztery odrębne typy oddziaływań, ale jedna siła, manifestująca się na różne sposoby.Po co komu te wszystkie teoretyczne wywody? Naukowcy mają nadzieję, że dzięki temu uda się odkryć, czy wszechświat powstał według jakiegoś sensownego projektu, czy jest po prostu dziełem przypadku. Jedni twierdzą, że to rzucanie się z motyką na słońce, inni zaś uważają, że spójna i jednolita kwantowa teoria grawitacji, opisująca wszystkie cechy kosmosu i procesy w nim zachodzące, stanowi klucz do zrozumienia wszechświata oraz miejsca, jakie zajmuje w nim człowiek. Dlatego właśnie nazwano ją teorią wszystkiego.Teoria wszystkiego według HawkingaCzy sformułowanie teorii wszystkiego jest rzeczywiście możliwe? Stephen Hawking przez wiele lat naukowej kariery był przekonany, że to zadanie wykonalne. A jednak nawet wielcy miewają czasem wątpliwości...Niezwykły naukowiec w serii krótkich i pasjonujących wykładów referuje nam historię wszechświata od samych jego narodzin w chwili Wielkiego Wybuchu. W zajmujący sposób i z poczuciem humoru opowiada o tym, jak człowiek postrzegał kosmos setki, a nawet tysiące lat temu, i jak nasza wiedza stopniowo ewoluowała - od Arystotelesa, przez Kopernika i Galileusza, aż po Newtona, Einsteina i Hubble'a. Wyjawia, jak odkryto, że wszechświat wcale nie jest statyczny, lecz nieustannie się rozszerza, a także przewiduje konsekwencje tego procesu. Zdradza najściślej chronione tajemnice czarnych dziur, o których mówi, że badanie ich jest jak szukanie czarnego kota w piwnicy pełnej węgla. To dopiero początek całej zabawy... ale o tym musisz przeczytać już sam.
Dr Rafał Nahirny - adiunkt w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Zainteresowany nowymi technologiami ze szczególnym uwzględnieniem rozważań nad etyką i estetyką prywatności. Prowadzi badania nad światem Google Street View, oswajaniem dronów oraz mediami mobilnymi, których efektem są artykuły naukowe poświęcone tym zjawiskom. Jest członkiem Suryeillance Studies Network i Laboratorium Humanistyki Współczesnej. Współredaktor publikacji Czego pragną drony? Od atrakcji wizualnej do spojrzenia władzy (2017).
Obok Benthama obrońcy słabszych i podporządkowanych, wrażliwego na cierpienie innych i zaangażowanego głęboko w walkę o lepsze, bardziej sprawiedliwe prawodawstwo, współistnieje Bentham demiurg totalny o niepohamowanych ambicjach, kreujący bezustannie bezduszne i autorytarne światy kontroli oraz dyscypliny. Wiele wskazuje na to, że w stronę autorytaryzmu pchało angielskiego filozofa dążenie do zapewnienia warstwom posiadającym poczucia bezpieczeństwa oraz lęk przed takimi zjawiskami, jak popłoch i niepokój społeczny. Równocześnie, wraz z postępem prac nad konkretnymi projektami, szlachetne impulsy leżące nierzadko u ich podstaw uległy osłabieniu, a ich miejsce, pod wpływem perfekcjonistycznych lęków i namiętności, zajęło pragnienie całkowitej kontroli i totalnej dyscypliny.
Fragment książki
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?