Główny, tytułowy rozdział książki jest intelektualnym efektem podróży po niezwykłych miejscach Ameryki, jaką autor odbył w 1978 roku szlakiem wyznaczonym wierszami i esejami Czesława Miłosza. Kresem tej podróży było spotkanie i rozmowa z poetą–profesorem w Berkeley. To wspomnienie zostało dopełnione relacją z 1984 roku, z drugiego amerykańskiego spotkania z Miłoszem, wówczas już laureatem Nagrody Nobla.
Niewiele brakowało, a tekst "Książka fałszywych prognoz" przyczyniłby się do krajowego wydania "Zniewolonego umysłu" jeszcze przed transformacją ustrojową. Andrzej Miłosz, w porozumieniu z bratem, zaproponował, by artykuł ten wykorzystać jako przedmowę, która mogła ułatwić otrzymanie zgody cenzury na publikację. Zanim jednak doszło do definitywnych decyzji autora, wydawcy i cenzora, nastąpiła zmiana ustroju politycznego w Polsce. "Zniewolony umysł" ukazał się – na szczęście – bez żadnych „bezpieczników” czy politycznego alibi w rodzaju przedmowy.
Pełniejsze przedstawienie Czesława Miłosza jako dyplomaty w służbie Polski Ludowej okazało się możliwe dopiero wtedy, gdy opublikowano jego "Raporty dyplomatyczne" (2013). Ten okres w biografii poety staje się bardziej zrozumiały w świetle jego przedwojennych związków z lewicą, o których informuje rozdział "Przygody młodego umysłu".
Gdyby nie szczególne okoliczności i kontekst, w jakim poeta zdecydował się przypomnieć wiersz "Naród" i, co więcej, podać go – rzekomo po raz pierwszy – do druku w 1983 roku, nie byłoby zapewne w tej książce rozdziału poświęconego temu utworowi.
O ostatnich latach życia Czesława Miłosza i jego ówczesnej twórczości traktują dwa inne rozdziały. Tematem jednego z nich jest osiedlenie się poety, w jesieni życia, w Krakowie (tu poleca się szczególnej uwadze jego opinię o Osipie Mandelsztamie i reakcję, z jaką została ona przyjęta); drugi – wyraża zainteresowania autora późną poezją noblisty.
Wyjechali z Polski na skutek antysemickiej nagonki w marcu 1968 roku. Polscy obywatele, których przynajmniej jedno z rodziców miało żydowskie pochodzenie. Przez władze PRL, ale też przez polskie społeczeństwo zostali uznani za „element niepożądany”.
Po upadku komunizmu niektórzy wrócili – z Niemiec, Danii, Szwecji, Izraela, Stanów Zjednoczonych i Australii. Opowiadają o dzisiejszej Polsce widzianej oczami ludzi, którzy dziesiątki lat żyli poza nią, i porównują ją z Polską czasów swojej młodości.
Wśród bohaterów książki jest założyciel teatru, twórca sieci księgarń, właściciel sieci kawiarni, pisarz, wykładowca, biznesmen. Choć wielu odbudowało w Polsce swoje życie, mówią, że nadal są „w procesie wracania”. Bo traumy nie da się tak łatwo zapomnieć.
W 1968 roku powiedziano takim jak my, że nie jesteśmy Polakami. Takich rzeczy się nie zapomina. Michał Sobelman, pisarz i tłumacz
Należę do tych, którzy są wdzięczni Gomułce, że ich wyrzucił z Polski. Michał Foxenius, szef Volvo Cars Polska
Dla mnie Marzec był przeżyciem pokoleniowym. Adam Ringer, twórca sieci kawiarń Green Coffe Nero
Antysemityzm jest chorobą psychiczną Polaków. Janusz Marchwiński, dziennikarz Radia Wolna Europa
Kanada jest cudowna, ale to Polska jest moim krajem. Śmierdzi, brudno, ale jest ciekawie. Krzysztof Topolski, biznesmen i darczyńca
W moich oczach sytuacja w Polsce zmierzała w stronę faszyzmu. Raisa Sadowski, profesor slawistyki
Dla mnie wyjazd z Polski nie był traumatycznym przeżyciem. Przeciwnie – to była wielka przygoda. Krzysztof Zorde, właściciel sieci księgarń BookBook
Tu mnie nie chciano. To jak ja mogę być Polakiem? Tadeusz Keshet, biznesmen
Urodzony w Peru, antropolog i filozof Carlos Castaneda (1925-1998), to autor 12 książek, napisanych w ciągu 30 lat i sprzedanych w 8 milionach egzemplarzy, przetłumaczonych na 17 języków. Otworzył okno na inny, nieznany świat istniejący równolegle z naszym.W swoich książkach opisuje doświadczenia zdobyte podczas przebywaniaz don Juanem Matusem, indiańskim czarownikiem i szamanem.W Podróży do Ixtlan, trzeciej książce, po Naukach don Juana i Odrębnej rzeczywistości, Castaneda znowu zanurza się w magiczny świat czarowników, korzystając z dalszych nauk don Juana. Dzieli się nimi z nami, pokazując czym naprawdę jest zatrzymanie świata i postrzeganie rzeczywistości, takiej jak widzą ją czarownicy.Teraz, dziesięć lat po pierwszym spotkaniu z don Juanem, autor przeglądając swoje notatki uświadamia sobie, że rośliny psychoaktywne nie są jedynym środkiem do poznania alternatywnych światów.""Carlos Castaneda jest jednym z najbardziej dogłębnych i wpływowych twórców XX wieku. Jego wgląd utorował drogę do przyszłej ewolucji ludzkiej świadomości.Mamy w stosunku do niego dług wdzięczności.""Deepak Chopra
Prehistoryczni rodzice, rozpędzona ewolucja, współcześni Adam i Ewa.
Nowa książka Janusza Leona Wiśniewskiego. Jak zawsze zaskakująca i inspirująca.
Spowiedź niedokończona to zbiór krótkich, ale niezwykle intrygujących tekstów, którymi Janusz Leon Wiśniewski po raz kolejny udowadnia, że mniej czasem znaczy więcej. Rozumie też nasze szalone czasy jak rzadko który pisarz.
Jakie tematy tym razem zafascynowały jednego z najsłynniejszych polskich pisarzy, badacza kobiecych dusz i męskich lęków?
Janusz Leon Wiśniewski przede wszystkim zaskakuje. Nie boi się pisać o sprawach skomplikowanych – są tu i tematy naukowe związane z ewolucją człowieka, wyjście życia z oceanów na ląd, prehistoryczni rodzice, samolubne geny i potężne hormony, agresywny testosteron i boska oksytocyna, które od milionów lat zdają się kierować naszymi poczynaniami. Z drugiej strony, i w tym tkwi jego największa pisarska siła, Wiśniewski swoje zainteresowania naukowe potrafi połączyć z refleksją na temat kondycji ludzi współczesnych, zagubionych w wielkich miastach i często uwikłanych w skomplikowane relacje.
Członek rady nadzorczej ważnego banku, testerka wierności, żona pracoholika. Miłość, zazdrość, kłamstwo. Janusz Leon Wiśniewski ze skupieniem naukowca i empatią pisarza słucha spowiedzi swoich bohaterów i nie odchodzi, gdy urywają w pół zdania.
Francuscy historycy od kilkudziesięciu lat zapełniają „lukę” w naszym obznajomieniu z dziejami, która w rzeczywistości nie jest luką, lecz samym sednem historii. Chodzi o historię życia codziennego. Setki, jeśli nie tysiące lat dominacji „wielkich narracji” o „doniosłych” wydarzeniach sprawiły, że nie potrafimy sobie uświadomić charakteru zwykłego życia w danej epoce: wiemy, jak staczano epokowe bitwy, nie wiemy, jak mieszkano. Jacques Le Goff (1924–2014), francuski klasyk historyków z tego nurtu, i młodszy o dwa pokolenia Nicolas Truong (ur. 1967) przedstawili syntezę zjawisk i zagadnień związanych z podstawowym elementem życia codziennego – z ludzkim ciałem. Skupili uwagę na średniowieczu, ponieważ dobitnie reprezentuje ono problem postrzegania historii. Uchodzi za wybitnie duchowe i może dlatego pozostaje słabo zbadane od strony życia „cielesnego”.
Autorzy wydobywają charakterystyczne dla średniowiecza zderzenie wysokiego z niskim, wszechobecne napięcie między potępieniem a kultywacją sfery materialno-zmysłowej, między „postem a karnawałem”, celibatem a miłością dworską, nagą Ewą a ubraną Maryją, ascezą a opowieściami o Krainie Pieczonych Gołąbków. Starają się pokazać, że napięcie to, bez mała sprzeczność tkwi w samej naturze chrześcijaństwa, w jego afirmacji doczesności jako dzieła Bożego i zarazem odrzucaniu jej w imię życia wiecznego. Nawet jednak w średniowieczu ciało, jak piszą autorzy, „nigdy nie daje za wygraną”.
Czym naprawdę są korporacje?
Czy Polska potrzebuje euro?
Jaką rolę w gospodarce odgrywa rodzina?
To zaledwie kilka z wielu pytań nurtujących współczesnych ekonomistów. Patriotyzm gospodarczy jest książką opartą na serii wykładów wygłoszonych przez Eryka Łona na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Autor zachęca w niej do refleksji nad rolą narodu oraz patriotycznych postaw w kształtowaniu gospodarki, co zdaje się szczególnie wartościowe z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
Łon skupia się w szczególności na zagadnieniach rynku kapitałowego i bankowości, ale interesują go także prawo finansowe, polityka pieniężna i budżetowa oraz międzynarodowe stosunki finansowe. Specjalną wagę przykłada do pojęcia patriotyzmu gospodarczego i w tej książce wyjaśnia, na czym polegają patriotyczne postawy w kontekście ekonomicznym, oraz jaki korzystny wpływ mogą mieć na polską gospodarkę.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898-1939) to najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane.Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika Rzeczpospolita. We wrześniu 1927 roku za swoje cięte i bezkompromisowe publikacje zapłacił ciężkim pobiciem przez nieznanych sprawców. Napastnicy poruszali się, jak wykazało śledztwo, samochodem komendanta głównego Policji Państwowej.Tom zawierający opisy i komentarze dotyczące życia społecznego i dnia codziennego, który oddajemy w Państwa ręce, jest swoistym literackim dokumentem epoki i drugą częścią zbioru ponadczasowych w swojej wymowie felietonów i opowiadań, które Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał przed rozpoczęciem błyskotliwej kariery powieściopisarskiej.
W związku ze zbliżającą się setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości Wydawnictwo BOSZ podjęło obywatelską inicjatywę uczczenia tej wyjątkowej dla polskiego narodu rocznicy w postaci wydania publikacji esejowej - Polska 100 lat.Eseje.
Książka składać się będzie z sześciu części poświęconych: państwu i jego historii, społeczeństwu, kulturze, nauce, gospodarce, edukacji i prawu. Każdy rozdział zawierał będzie eseje autorstwa najwyższej klasy specjalistów, m.in.: prof. Andrzeja Chwalby, prof. Andrzeja Paczkowskiego, prof. Jana Miodka, prof. Marka Belki, prof. Jerzego Eislera, prof. Janusza Skalskiego czy prof. Ryszarda Bugaja, jak również członków Rady Programowej.
Kapitalizm to nic innego, jak uporządkowany egoizm; najstraszliwsze uporządkowanie egoizmu wedle hierarchii ważności, po to, by robić pieniądze. Ze względu na brak jakiejkolwiek innej obowiązującej hierarchii ważności, ta jest po prostu niezbędna. Gdzie pieniądz nie porządkuje — jak na przykład w hierarchii urzędniczej lub akademickiej — tam rosną od razu nepotyzm i protekcja. Gdyby dziś zlikwidowano pieniądze, „władza tego, kto rozdaje zaszczyty” pozostałaby nietknięta. W czasie przewrotów i zamieszek wszędzie ustanawiał się jakiś rodzaj naturalnej gospodarki wszelkimi możliwymi protekcjami. Trzeba to powiedzieć, ponieważ niektórzy zdają się wierzyć, że wraz z usunięciem pieniądza zlikwidowany zostałby i egoizm. On jest jednak stary i wieczny niczym jego przeciwieństwo — uczucia społeczne. Pieniądz jest nie jego źródłem, lecz następstwem; a jednak nic nie wzmaga go do takiej potworności jak właśnie pieniądz i jego struktury. „Dziś jednostka, pozostająca w konflikcie z własnym sumieniem, może znaleźć wytchnienie w zasadach wspólnoty. Zamknięta w sobie i nastawiona na siebie wspólnota narodu nie daje już takiego wsparcia. To, co w przypadku Niemiec stało się szczególnie wyraźne — sytuacja moralna, która nie może już zaspokoić się sobą i szuka zaspokojenia w przeszłości, za sobą (rasa, naród, religia, dawna prostota i siła, dobra nieskażone) — to jest, na głębokim poziomie, duchowa sytuacja całej współczesnej Europy. Obserwować człowieka niemieckiego jako symptom tej ogólnej duchowej sytuacji — to podnieść problem cywilizacji”. *** Nacjonalizm jest tylko szczególnym przypadkiem pożądanej powszechnie tęsknoty za wiarą, inkorporującym pojęcia ogólne spowinowacone z katolicką wczesną scholastyką. Gdybyśmy zebrali razem wszystkie próby tej tęsknoty za wiarą sięgające po romantyzm, scholastykę, platońskie idee (próby zatrzymujące się w czasie, który upłynął), to nasza epoka charakteryzowałaby się duchowym romantyzmem. Ale pozytywizm dnia powszedniego nie bierze tych prób serio; one są literaturą. (Także socjalizm bierze on o tyle tylko na poważnie, o ile ten reprezentuje namacalne interesy). ROBERT MUSIL (1880-1942) Austriacki pisarz, eseista i filozof, autor powieści pt. Człowiek bez właściwości (Der Mann ohne Eigenschaften, 1930-1943). Z wykształcenia inżynier, znakomicie rozeznający się w naukach ścisłych, świetny diagnosta stanu intelektualnego i powikłań społecznych swojej epoki.
Fragment książki: () Jesteś kobietą. Stań przed sobą w prawdzie, przejrzyj się w lustrze. Niech w tej chwili nic nie przeszkadza Ci w tej rozmowie z sobą. Jesteś. Po prostu. Ta książka, to Twoje lustro. Przejrzyj się w nim i znajdź te odbicia, które chcesz zmazać. Znajdź te kryształki lodu, które chcesz wypłakać ze swoich oczu. Zaczniemy od tych najtrudniejszych odbić w lustrze, potem będzie coraz łatwiej. Spójrz ponownie, by zobaczyć wreszcie moce, które masz w sobie, w sercu i swojej kobiecej naturze. Potrafisz. Wspierają Cię w tym Zwierzęta Mocy swoją Miłością i wiarą. Możesz wszystko.
Książka ta stanowi kontynuację tomu I Obnażenia prawdy. To kolejna pozycja przeznaczona dla poszukiwaczy prawdy oraz dla tych, którzy lubią ją odkrywać, a także dla osób o otwartych umysłach podróżników w czasie i przestrzeni. Powinny po nią sięgnąć również osoby dopuszczające istnienie innych zjawisk poza tymi, które uznaje i przytacza współczesna nauka. Umożliwia wykonanie pierwszego kroku ku głębszemu poszukiwaniu i poznaniu własnej prawdy, tym razem na podstawie poczynionych obserwacji i odkryć tego, co się dzieje w świecie zewnętrznym. Przedstawia fakty, których dotychczas nie ujawniono, lub są znane jedynie niewielkiej grupie ludzi. Stanowi zbiór spostrzeżeń, obserwacji oraz przemyśleń autora. Wiele mitów i zdarzeń ze świata współczesnego, ale nie tylko, zostaje poddanych analizie. Autor umieścił w niej mnóstwo odwołań, które mają na celu zarówno udokumentowanie przytaczanych informacji, jak i pomoc zainteresowanym w kontynuowaniu własnych poszukiwań. Choć zawiera również wątek duchowy, to większość opisów, obserwacji i spostrzeżeń dotyczy bieżących spraw ziemskich. Jest to zatem bardziej analiza współczesności i otaczającego świata zewnętrznego aniżeli wnętrza człowieka. Przedstawiona w niej tematyka zainteresuje również osoby lubiące.Kontynuacja tematyki w tomie 3.
Warszawa – wraz z państwem polskim – od zarania swego istnienia wtłoczona była pomiędzy wielkie imperia, ich politykę i burzliwą historię. Jej współczesne oblicze jest tyglem architektury i historii, której najbardziej dynamiczny i burzliwy okres przypadł na ostatnie dekady zaborczych ograniczeń, dwudziestolecie międzywojenne i zagładę oraz trzy dekady powojennej odbudowy i przebudowy.
Sto lat rozwoju miasta przedstawione jest w formie zbioru esejów, traktujących o rozlicznych problemach, projektach i realizacjach kształtujących wizerunek Warszawy na przestrzeni kilku epok, począwszy od modernizacyjnych rządów Sokratesa Starynkiewicza, a skończywszy na budowie Ursynowa, będącej symbolem podobnych aspiracji Edwarda Gierka. Wystarczył jeden wiek, by od 1875 roku, kiedy nasza stolica była prowincjonalnym miastem gubernialnym, Warszawa uległa całkowitemu przeobrażeniu.
Grzegorz Mika – architekt, varsavianista. Absolwent i doktorant Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Na co dzień poza pracą projektową zajmuje się badaniem polskiej architektury nowoczesnej w kontekście rozwoju europejskiego modernizmu. Od 2011 prowadzi stronę „Warszawski Modernizm 1905–1939“. Współautor „MOK. Atlasu architektury północnego Mokotowa“ oraz mapy „Architektura Warszawskiej Odbudowy“. Współpracuje m.in. z Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Historii Polski, Stołecznym Konserwatorem Zabytków, Towarzystwem Opieki nad Zabytkami oddz. w Warszawie, Fundacją Bęc Zmiana i miesięcznikiem „Stolica“. Od końca 2014 roku stale związany z miesięcznikiem „Skarpa Warszawska“.
Bruno Schulz zawsze stał po stronie autorów, nawet gdy sam wcielał się w niewygodną dla siebie rolę krytyka. Nie chciał sobie „arrogować” porównującego i oceniającego spojrzenia znawcy, przedkładając nad nie sąd prywatnego konsumenta i amatora. Być może dlatego tom zawierający wszystkie jego szkice krytyczne liczy zaledwie czterdzieści dwa teksty. I być może dlatego w każdym z tych tekstów Schulz wykracza daleko poza horyzont klasycznych badań literackich czy codziennej praktyki recenzenckiej i podąża w stronę krytyki autorskiej, wykorzystującej narzędzia hermeneutyki, psychoanalizy i mitografii, by wydobyć z omawianego dzieła najgłębsze pokłady sensów.
Szkice krytyczne Schulza, zarówno fundamentalne dla zrozumienia jego dzieła eseje, wnikliwe prace literaturoznawcze, jak i drobne recenzje, przyczynki, notatki z lektury czy autoeksplikacje, potwierdzają, że był on jednym z najbardziej oryginalnych współczesnych interpretatorów literatury i sztuki. Pozwalają także sformułować jego prywatną filozofię literatury i credo artysty, których nigdy nie wyraził w swoim dziele wprost.
To ostatnia z ksiąg Edmonda Jabesa. „Gościnność” to ostatnie z Jabesowskich słów kluczy…
Etyka gościnności – brzmi to wspaniale i zachęcająco. Ale nie powinniśmy dać się zmylić. Jabes jest jak najdalszy od miałkiego moralizowania, do którego przyzwyczaiła nas humanistyka ostatnich dwóch dekad. Nie ma u niego miejsca na te wszystkie strzeliste akty uznania i przyjęcia Innego, na niekończące się wezwania do tego, by odkryć Innego wokół siebie i w nas – które ostatecznie poprzestają na wprowadzeniu się w dobre samopoczucie i niebezpiecznym idealizowaniu owego tajemniczego „Innego”. Gościnność, o której myśli w tej księdze Jabes, to kategoria szorstka, wręcz brutalna. Podążanie szlakiem gościnności nie ma w sobie nic miłego, ba, może zgoła nawet nic ludzkiego.
[…] Gościnność jest etyką pustyni, miejsca, w którym nikt i nic nie może rościć sobie praw do własności, pierwszeństwa ani tym bardziej wysokiego urodzenia. Absolutnym priorytetem wszystkich istnień, które znajdą się na pustyni, jest przetrwanie. Różnica między nimi traci na znaczeniu: wszystko, co jest na pustyni, chce przetrwać w miejscu Nicości. Jak w takich warunkach wyglądać może etyka?
Gościnność, wbrew wszelkim intuicjom, jest stosunkiem najdalej idącej równości: to nie „gospodarz” bierze na siebie ciężar przyjęcia „gościa”, który ten rekompensuje wdzięcznością, lecz obaj są dla siebie nawzajem gospodarzem i gościem. Uznają swe miejsca i potrzebę przetrwania. (z Posłowia Przemysława Tacika)
Książka zawiera zbiór 100 felietonów pisanych przez Profesora Andrzeja Kidybę od 2002 r. do 2017 r., z sześcioletnią przerwą. Pierwsza grupa to teksty pisane w okresie ""przełomu"" - przed wejściem Polski do UE i po akcesji. Ciekawie wygląda ten opisywany w felietonach okres z perspektywy już historycznej. Felietony, poświęcone głównie przedsiębiorczości, były zamieszczane w ""Gazecie Wyborczej"" w dodatku lokalnym ""Gazeta dla Przedsiębiorczych"". Druga część felietonów, publikowana w dodatku ""Prawnik"" w ""Dzienniku Gazecie Prawnej"", poświęcona jest przede wszystkim prawu, a problematyka przedsiębiorczości stanowi uzupełnienie. Co ciekawe, cały szereg problemów wraca i krzyżuje się zarówno w wymiarze lokalnym, jak i centralnym.
Podróż do wnętrza Wielkiego Grafomana, a jednocześnie wędrówka po jego ukochanej Skandynawii.
Ta książka jest poniekąd książką podróżniczą – jednak w przeciwieństwie do książek prawdziwych podróżników nie opisuję miejsc egzotycznych ani choćby trudno dostępnych. Zamiast to draństwo czytać możecie wsiąść w samolot tanich linii lotniczych i zobaczyć to wszystko na własne oczy.
Obsesją mojego życia zawsze była chęć odgryzienia się.
Podjąłem walkę by nie dać się wdeptać w błoto. By się uratować. By się odegrać. By żyć po swojemu, a nie tak jak nam wymyślono. Moje podróże po Skandynawii to część tego planu. I ta książka jest pełna moich obsesji. To jest książka napisana przez wkurzonego niewolnika, który zdołał zerwać się z łańcucha.
To, o czym marzyłem, będąc nastolatkiem, spełniło się. Jestem pisarzem. Żyję w wolnym świecie otwartych granic w którym z samolotu korzysta się jak z PKS-u. Żegluję jachtem przez fiordy, czasem nawet stoję za sterem. Piszę książkę na laptopie. Nastąpiło dopełnienie. Ostatni kawałek rozsypanej układanki wskoczył na swoje miejsce.
Czy zarodek jest człowiekiem? Czy śmierć jest naszym obowiązkiem? Czy warto sprawdzać, co mamy w genach? Spotkanie współczesnej medycyny i nowych technologii przynosi wiele niezwykłych pytań i kontrowersji. Niektóre z nich rozpalają sferę publiczną do czerwoności a wszystkie dotyczą wyborów życiowych, które mogą czekać każdego z nas. Jeśli nie dziś, to jutro.Książka Emilii Kaczmarek to pasjonujący zbiór 36 felietonów, które w praktycznej i zwięzłej formie prowadzą Czytelnika przez najważniejsze współczesne problemy etyczne, pozwalając lepiej zrozumieć, o co w nich właściwie chodzi.O książce napisali:Teksty Emilii Kaczmarek są doskonałym świadectwem tego, że najtrudniejsze problemy filozofii i medycyny, związane z narodzinami, życiem, ciałem, wolnością i śmiercią, dają się ująć w formę kompetentnej, popularnonaukowej, a jednocześnie otwartej na dyskusję narracji. To książka, którą absolutnie trzeba przeczytać!dr hab. prof. Uniwersytetu Warszawskiego Magdalena ŚrodaKiedy eutanazja jest moralnie dopuszczalna? Do jakiego wieku kobieta bezpłodna może się starać o zabieg in vitro? Czy surogatka staje się druga matką? Jeśli nie wiemy tego od razu, to nie domagajmy się też natychmiastowej odpowiedzi. Zdecydujmy się raczej zawiesić sąd i pomyśleć. Ta książka pomaga myśleć bez gniewu i zaciekłości.
„Żelazna kobieta” – tak pisały o niej gazety. Zdobyła Mont Blanc, przepłynęła wpław rzekę Wartę 500 km i Wisłę 1000 km, pobiła rekord Guinnessa (zrobiła 8 tys. „brzuszków” w 1 h), ukończyła najcięższe w Polsce zawody survivalowe „Selekcja”, edycję letnią i zimową. Skoki spadochronowe, nurkowanie, wspinaczka były dla niej codziennością. Jedno traumatyczne zdarzenie odmieniło jej losy. W rezultacie w 2004 r. założyła „Centrum Szczęśliwego Człowieka” Energia, gdzie z powodzeniem wraz z kilkoma nauczycielami prowadzą wspólnie jogę dla każdego. Sama o swojej historii mówi: „Od szkoły przetrwania do jogowania”.
„Zawsze szanuję kobiety, które potrafią sprostać męskim wyzwaniom i do takich kobiet należy Ela Krzyżaniak”.
Major Arkadiusz Kups (były oficer jednostek specjalnych)
Drogi Czytelniku,
czy wierzysz w to, że nie ma w życiu przypadków? „Coś” przecież sprawiło, że sięgnąłeś po tę książkę. Zatem... czy jesteś gotów, by wejść „w cudze buty” na 100%? Spacerując „w butach” głównej bohaterki, która oprowadzi Cię po ogrodach marzeń, wewnętrznym świecie pełnym monologu, komnatach namiętności, krainie bólu, gniewu, goryczy, nienawiści i... miłości, pozwól sobie na swobodną ocenę. Retrospekcja obejmująca całe życie od samego poczęcia poprowadzi Cię przez mosty do odpowiedzi płynących z samej głębi każdego z nas.
KIM JESTEŚMY?
JAKI JEST SENS MOJEGO ISTNIENIA?
PO CO JESTEM NA TYM ŚWIECIE?
CZY ISTNIEJE UNIWERSALNA PRAWDA?
CO JEST MIŁOŚCIĄ, A CO NIĄ NIE JEST?
CZYM JEST ŚWIADOMOŚĆ?
Z okazji kolejnych znaczących jubileuszy Zakładu Narodowego im. Ossolińskich powstało wiele ważnych tekstów – nie tylko omawiających historię i zbiory Instytucji, ale często też świetnych literacko impresji i wspomnień.
W pierwszej części tegorocznej antologii zebrano najciekawsze wypowiedzi powstałe przy okazji kolejnych rocznic – od 100-lecia świętowanego we Lwowie w 1917 roku do 190-lecia obchodzonego w 2007 roku we Wrocławiu. Znalazły się tu dzieła twórców takich jak Kornel Makuszyński, Jan Parandowski i Stanisław Wasylewski.
W części drugiej oddajemy głos współczesnym osobistościom polskiej kultury, nauki i polityki – w dwusetną rocznicę powstania Zakładu w niepublikowanych dotąd tekstach o swoich spotkaniach z Ossolineum opowiadają m.in. Rafał Dutkiewicz, Marek Krajewski, Jan Miodek, Zdzisław Najder czy Adam Zagajewski.
„Gdy poprosili Państwo o kilka słów na marginesie dwusetlecia Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, uświadomiłem sobie, w jak ogromnym stopniu instytucja ta stała się częścią polskiej tożsamości kulturalnej. Dyskretnie, nie tak głośno jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy reprezentacja piłkarska, nie tak naocznie jak Wawel czy Sukiennice, czy jeziora mazurskie, nie tak powszechnie jak muzyka Chopina czy obrazy polskiej szkoły filmowej, jak wiersze Miłosza i Szymborskiej, a jednak w sposób stały, niezawodny” – pisał Zagajewski.
Człowiekowi współczesnemu trudno znaleźć punkt oparcia. Żyje w świecie, który odbiera jako ciągle zmieniający się. Nie może jednak zidentyfikować kierunku tych zmian, nie wie, gdzie i do czego one prowadzą. Każdy dzień bywa dla niego niespodzianką, równie nieoczekiwaną, co niechcianą. Bez jego udziału, jego sukces może przerodzić się w klęskę. Za każdym rogiem spodziewa się nieszczęścia: utraty pracy, choroby, zdrady najbliższych, wreszcie wojny światowej, która straszą go media i której się boi jako politycznego sposobu rozwiązywania błahych nawet sporów między ludźmi. Człowiek współczesny jest samotny, skazany tylko na siebie, nie może nikomu zaufać, bywa, że nie ma z kim porozmawiać, nie potrafi już mówić w sposób zrozumiały dla innych, nie potrafi opowiedzieć o sobie, nie potrafi wysłuchać innych, nie ma czasu, nie ma miejsca, nie ma pieniędzy, nie ma nadziei, nie ma Boga... Czy stan ten można zmienić, czy można sobie z tym poradzić? Jak?... Zanim trafimy w ręce psychologów i psychiatrów, którzy spróbują nam wyprać mózg lub nafaszerować chemią farmaceutyczną, sięgnijmy po mądrość starożytnych. Nie tylko bowiem w naszych czasach dominuje chaos. Właściwie był on zawsze, lecz jego uporządkowanie zależy od nas samych. Trzeba tylko wiedzieć, jak tego dokonać...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?