Zagadka i niespodzianka. Tymi słowy można najkrócej określić zawartość dwóch esejów o muzyce Henryka Mikołaja Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego.Obaj twórcy dokonali, mniej więcej w tym samym czasie ? późne lata 60-te, początek lat 70-tych ? nagłego zwrotu, przewartościowania w swojej twórczości. Każdy na swój sposób. Z pozycji liderów awangardy zaczęli spoglądać w kierunku tradycji, harmonii i piękna. W omawianych kompozycjach nie trudno dostrzec „związki” rozpięte na osi: Górecki-Wagner, Penderecki-Mahler.Z przedmowy Autora
Czy maszyny rzeczywiście niedługo zastąpią ludzi? Jaki to będzie miało wpływ na nasze życie i kto najbardziej na tym skorzysta? Kai-Fu Lee, ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji (SI), opisuje fascynującą rywalizację pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie nowych technologii - oraz wpływ tego współzawodnictwa na resztę świata. Autor zwraca też uwagę, że ogromne zmiany i rozwój technologii oznaczają nie tylko stały postęp i dobrobyt ludzkości, ale również dylematy etyczne czy zagrożenia miejsc pracy, a co za tym idzie – pogłębienie nierówności społecznych. Tę niezwykle ciekawą książkę w wersji audio interpretuje Maciej Więckowski.
Imagine a world where your phone is too big for your hand, where your doctor prescribes a drug that is wrong for your body, where in a car accident you are 47% more likely to be seriously injured, where every week the countless hours of work you do are not recognised or valued.
If any of this sounds familiar, chances are that you're a woman.
Invisible Women shows us how, in a world largely built for and by men, we are systematically ignoring half the population. It exposes the gender data gap – a gap in our knowledge that is at the root of perpetual, systemic discrimination against women, and that has created a pervasive but invisible bias with a profound effect on women’s lives.
From government policy and medical research, to technology, workplaces, urban planning and the media, Invisible Women reveals the biased data that excludes women.
Award-winning campaigner and writer Caroline Criado Perez brings together for the first time an impressive range of case studies, stories and new research from across the world that illustrate the hidden ways in which women are forgotten, and the impact this has on their health and well-being. In making the case for change, this powerful and provocative book will make you see the world anew.
14 czerwca 1968 Robin Knox-Johnston wyruszył z Falmouth w rejs, który stał się pierwszym rejsem solo non stop dookoła świata. 50 lat później w kolejnej książce Robin dzieli się doświadczeniem dotyczącym żeglowania i dobrej praktyki morskiej.Zebrano tu jego najbardziej prowokujące, przenikliwe i trafne artykuły publikowane na przestrzeni 50 lat od słynnego rejsu w czasopiśmie Yachting World.Pierwsza połowa książki jest poświęcona praktyce morskiej i koncentruje się na niezbędnych umiejętnościach oraz sprzęcie. W drugiej części Robin wspomina jachty, regaty i miejsca, które zapadły mu szczególnie w pamięć na przestrzeni ostatnich 50 lat spędzonych na morzu. Książka zaczyna się od jego artykułu będącego refleksją nad ostatnim półwieczem.
Na fałszywych papierach w Chile"" to reportaż, skondensowana opowieść o sześciu tygodniach mrówczej pracy chilijskiego reżysera, figurującego na liście pięciu tysięcy wygnańców pozbawionych prawa powrotu do własnego kraju, który w warunkach absolutnej konspiracji przebywał sześć tygodni w Chile i rejestrował tamtejszą rzeczywistość po dwunastu latach rządów wojskowej dyktatury.Ten porywający reportaż, bogaty w obserwacje, obrazy, zdarzenia, okraszony niekiedy wisielczym poczuciem humoru, stanowi najwybitniejsze osiągnięcie w dziennikarskiej twórczości Marqueza. Wydawany po raz pierwszy w polskim przekładzie, będzie dla polskiego Czytelnika równie interesującą lekturą jak ""Raport z pewnego porwania"" czy ""Opowieść rozbitka"".
Kwestia relacji międzykulturowych to bez wątpienia najważniejszy problem, z jakim musi uporać się świat w XXI stuleciu. W publikacjach „Akcentu” – czasopisma będącego rówieśnikiem „Solidarności” – już w latach 80. ubiegłego wieku zakreślony został nowy sens pojęcia „pogranicze”, jako kategorii kulturowej obejmującej nie tylko sąsiedztwo geograficzne.
Książka zawiera pionierskie wypowiedzi wybitnych polskich, europejskich i amerykańskich humanistów skoncentrowane wokół tej kwestii, na przykład pierwsze omówienia wizerunku Polski i Polaków w twórczości noblistów – Isaaca B. Singera i Güntera Grassa, odkrywcze opracowania na temat aktywności kulturowej polskich Żydów, pierwsze publiczne rozważania Ryszarda Kapuścińskiego o konieczności przewartościowania wizji świata po ataku terrorystycznym na World Trade Center, jedyny rozbudowany komentarz Tadeusza Konwickiego do jego filmu nakręconego według Dziadów Mickiewicza, eseistyczny list Tomasa Venclovy dotyczący pojęcia dumy narodowej na tle stosunków litewsko-polskich, wizję sąsiedztwa polsko-ukraińskiego w ujęciu intelektualistów z obu stron granicy czy opisy przemian tożsamości kulturowej emigrantów w USA.
Współistnienie różnych systemów kulturowych prowadzić może do konfrontacji (oznaczającej w najlepszym razie izolację, w najgorszym – otwarty konflikt), do dyfuzji (przenikania) albo do synergii, wzmocnienia wspólnych wartości. Wszystkie te warianty „pograniczności” rozważane są na łamach tej książki.
Esejom towarzyszą wiersze kilkunastu wybitnych współczesnych poetów nawiązujące do tematyki pogranicza kulturowego.
Wstęp i suplement: Bogusław Wróblewski. Wybór i opracowanie: Bogusław Wróblewski, Łukasz Janicki. Współwydawca: Wschodnia Fundacja Kultury "Akcent" z dotacji Miasta Lublin.
- Puk puk.
- Kto tam?
- To my, więcej niż połowa Kościoła!
Taki improwizowany dialog krzyczały kobiety w stronę hierarchów udających się na synod w 2018 roku.
Ruch równouprawnienia w Kościele to nie tylko ostatnich pięćdziesiąt lat, to cała historia chrześcijaństwa, w której kobiety odgrywały ważną, acz często niezauważaną czy marginalizowaną rolę. Nigdy jednak, dla wielu kobiet, doświadczenie powszechności Kościoła i siły wzajemnego wsparcia nie było tak mocne i realne jak dziś.
Zuzanna Radzik, teolożka, kreśli przed czytelnikiem obraz niezwykle dynamicznego i różnorodnego środowiska kobiet, dla których Kościół to dom, w którym chciałyby mieć głos. I będą o ten głos walczyć. To młode teolożki, siostry zakonne pracujące z wykluczonymi, żony i matki zaangażowane w we wspólnoty religijne. Odważne, silne, inspirujące.
Obecne, drugie poszerzone wydanie książki zawiera nowe rozmowy z katolickimi feministkami z całego świata i analizę zmian w równouprawnieniu, jakie pojawiły się w Kościele w ciągu ostatnich pięciu lat.
To druga książka Emila Ciorana, rumuńsko-francuskiego pisarza i filozofa (1911-1995), napisana po rumuńsku i wydana w Bukareszcie (1936), dzieło 25-latka, który dwa lata wcześniej opublikował swój słynny debiut Na szczytach rozpaczy, a w 1937 roku dzieło nie mniej słynne ze względu na skandal, jaki wywołało, Święci i łzy (Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2008 i 2017). W tym czasie autor był nauczycielem licealnym w Braszowie. Rok później wyjechał na stypendium do Francji, gdzie osiadł na stałe. Po II wojnie światowej pisał już tylko po francusku. Zmianie języka towarzyszyła też zmiana stylu, a Księga złudzeń jest przykładem wczesnej poetyki, potem już rzadszej w dziele Ciorana.Niniejszy tom cechuje niezwykła intensywność emocji i bogactwo form: od modlitwy przez poetycki esej lub może eseistyczną poezję prozą po precyzyjny aforyzm, tak charakterystyczny dla jego późniejszej twórczości. Również tonacja całości jest niezwykle zróżnicowana: od ironii po patos. Tematyka skupia się wokół kwestii wiary, mistyki, świętości, cierpienia i życia. Księga złudzeń orientuje się jeszcze na sprawy filozofii, którą autor studiował wcześniej na uniwersytecie w Bukareszcie i której w jednym z ponad 20 tekstów składających się na Księgę, zatytułowanym Skończyć z filozofią, wypowiada posłuszeństwo. Zarazem buduje własną filozofię, bardzo złożoną i trudno uchwytną: mistyczną, pesymistyczną, a przy tym afirmującą życie, paradoksalną i buntowniczą.
Małe niedole pożycia małżeńskiego to zbiór esejów Honoriusza Balzaka, zawierających porady dla małżeństw. Autor opisuje fikcyjne sytuacje, odzwierciedlające jednak prawdziwe problemy małżonków, na przykładzie mieszczańskiej pary Adolfa i Karoliny.Porusza wiele kwestii, m.in. te emocjonalne, ekonomiczne i wychowawcze, w zależności od problemu posługując się humorem lub poważnym tonem.Małe niedole pożycia małżeńskiego należą do cyklu Komedii Ludzkiej autorstwa Honoriusza Balzaka. Na serię składa się ponad 130 utworów, połączonych przez wielu powtarzających się bohaterów. Autor ukazuje człowieka niemalże jako przedmiot swoich badań obserwowany w różnych środowiskach. Ważnymi tematami Komedii Ludzkiej są finanse, obyczaje oraz miłość.
Francja, druga połowa XIX wieku. Najwybitniejsi francuscy intelektualiści pisarze, uczeni, filozofowie spotykają się, by prowadzić dysputy na wszelkie tematy.Komentują bieżące wydarzenia polityczne, kulturalne, najnowsze prądy literackie, filozoficzne myśli oraz nowinki z wielu różnych dziedzin. Ich spotkania odbywają się przy wykwintnych obiadach, którym towarzyszy filozoficzno-intelektualna atmosfera. Tadeusz Boy-Żeleński odtwarza ich świat w zbiorze felietonów Obiad literacki na podstawie Dzienników braci Edmunda i Juliusza Gouncourtów, którzy byli uczestnikami obiadów. Oprócz nich pojawiali się m.in. Saint-Beuve, Gautier, Gavarni, Flaubert, Berthelot i inni. Autor zbioru we wstępie stwierdza, że spotkania te doskonale oddawały intelektualno-towarzyską atmosferę epoki. Obiad literacki po raz pierwszy został wydany w 1934 roku.
Obrachunki fredrowskie to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego na temat osoby i twórczości Aleksandra Fredry.Ten dramaturg epoki romantyzmu miał bardzo duży wpływ na Boya. Publicysta poświęca ten tom zarówno komentarzom dotyczącym poszczególnych dzieł artysty, jak i jego recepcji na przestrzeni dziejów literatury oraz anegdotkom z życia pisarza.
Respekt dla zwierząt i pokusa nadawania im znaczeń towarzyszyły Leonardowi od sławnego dziecięcego snu o sępie, który tak bardzo zainspirował do działań badawczych Zygmunta Freuda. Dla Leonarda zwierzę miało byt co najmniej dwojaki: istniało w swojej szczególności, było też metaforą ludzkich charakterów i skłonności. Każde zwierzę samo w sobie było dla niego ciekawe, kuriozalne, inne niż wszystko jak dudek, który w sposób nie znający porównań opiekuje się rodzicami, kiedy spadnie na nich niedołężna starość. Zwierzęta mogą być dla niego mapą skrajności, od słonecznego bieguna, na którym turkawka nie oszukuje nigdy swego towarzysza i jeśli jedno z nich umrze, drugie zachowuje wieczną czystość i nigdy nie siada na zielonej gałęzi i nigdy nie pije czystej wody, do bieguna nocy, gdzie nietoperz z powodu swej nieokiełznanej chutności nie przestrzega zgoła powszechnego sposobu rozkoszy; lecz samiec z samcem, samica z samicą, tak, jak się znajdą przypadkiem, spółkują z sobą wzajem.Dla Leonarda świat zwierząt realnych nie jest wyczerpujący. Stwarza, lub odtwarza z bestiariów i legendariów, ze snów i z wyobraźni, istoty nierzeczywiste, jak jednorożec czy bazyliszek, i nie ma w tym nic dziwnego: dla tego artysty, jak dla Dantego Alighieri, fakt, że czegoś lub kogoś nie widział, nie może oznaczać, że ten ktoś albo to coś nie istnieje.Jak czytać Zwierzyniec Leonarda? Dowolnie. Tak, jak pozwalają nam go odbierać fantazja, ciekawość, podejście do literatury, od której jedni oczekują zabawy, inni nauki, jeszcze inni wglądu do przepastnej osobowości, a taką przecież osobowością był Leonardo da Vinci'.(ze wstępu Jarosława Mikołajewskiego)
Fascynująca osobista opowieść, ale też bardzo wnikliwa analiza sił, które mogą zniszczyć nasz świat. Książka opowiada o Facebooku i jego twórcach, a zarazem ukazuje historię biznesu związanego z nowymi technologiami oraz ludzi, którzy je tworzyli, a teraz zabrakło im odwagi, by stanąć oko w oko z demonami, które sami powołali do życia. Autor, Roger McNamee, doradca Zuckerberga w pierwszych latach działania Facebooka, potrzebował trochę czasu, by zrozumieć, co tak naprawdę się stało i co z tym zrobić. W rezultacie otrzymaliśmy książkę, która jasno i precyzyjnie wyjaśnia, dlaczego nowe technologie mogą zagrażać demokracji.
Czytelnicy szlachetni i czuli! Wy, których ucho nigdy nie posłyszało ani słowa swawolnego, ani sprośnej frazy, miejcie odwagę mię wysłuchać! Miłość przypomina Marsa, w boju potrzeba osiłków. Wdzięk, dowcip i talenty się przydają, ale tylko moc miłość spełnić zdoła. Przeto wypełniając obowiązki gorliwego medyka, ku chwale Ojczyzny i Miłości za pióro chwytam, by najbardziej odpowiednie środki dla pobudzenia miłosnych wyczynów wykazać. Nie zamierzam zachęcać do rozpusty i libertyństwa. Odsłaniam sekrety sztuki wyłącznie dla wspomożenia zmrożonych mężów i małżonek wzdychających próżno w małżeńskim łożu. Ze wszystkich środków wywołujących miłosne podniecenie najskuteczniejszym jest biczyk zatem skutkom jego zażywania główną część mego dzieła poświęcam.
Pod bezlitosnym rzymskim słońcem, dla kogoś, kto potrafi je dostrzec, kamienie żyją z taką intensywnością, że zakrawa to na halucynację. Za sprawą Carceri Piranesi staje się jedynym Włochem spoglądającym w otchłań chaosu owego chaosu, który w coraz większym stopniu będzie wyróżnikiem świata nowoczesnego. Carceri, podobnie jak Capricci, gdzie przedmioty, tabliczki, tarcze, kartusze, muszle, kapitele, hermy, tambury kolumn, palmy, sfinksy, czaszki leżą pomieszane niczym resztki zatopionej cywilizacji na dnie morza; przypadkowe warstwy zaginionego świata.Mario Praz Le Magnificenze di Roma Wspaniałości Rzymu to Rzym okiem Mario Praza (1896-1982), wielkiej postaci kultury włoskiej XX wieku, eseisty, krytyka i pisarza, profesora literatury angielskiej rzymskiego uniwersytetu La Sapienza, autora klasycznej książki La carne, la morte e il diavolo nella letteratura romantica (Rzym 1930; wyd. angielskie: The Romantic Agony, Oxford University Press 1933; wyd. polskie: Zmysły, śmierć i diabeł w literaturze romantycznej, PIW 1974, kolejne wydanie: słowo/obraz terytoria 2010), protagonisty późnego filmu Luchino Viscontiego Portret rodzinny we wnętrzu.
Na jaką zmianę czeka świat? Autorzy przepytują Olgę Tokarczuk, Martína Caparrósa, Bogdana de Barbaro, Jacka Dukaja i wiele innych autorytetów. Czy będziemy nieśmiertelni? Czy na naszych oczach rodzi się nowa kasta uprzywilejowanych? A może rozwój cywilizacji przerwie nieprzewidziana katastrofa?
W książce oprócz rozmów znajdują się opisy najważniejszych idei i myśli futurologicznych. Autorzy przywołują Lema, Harariego, Fukuyamę, Kapuścińskiego czy Houellebecqa by zweryfikować stare prognozy i zbadać nowe koncepcje wizjonerów. Czy rzeczywistość zmierza w tę samą stronę, w którą chciałby iść człowiek? Fascynuje nas sztuczna inteligencja. Niepokoi coraz większe rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństw świata. Napawają nadzieją obietnice medycyny.
Warto przygotować się na nadejście przyszłości. Jutro jest dzisiaj.
Chciwość, brak szacunku do natury, egoizm, brak wyobraźni, niekończące się współzawodnictwo, brak odpowiedzialności sprowadziły świat do statusu przedmiotu, który można ciąć na kawałki, używać i niszczyć.
Olga Tokarczuk
Należy nieustannie apelować do ludzkich sumień, próbować przebić się przez mur obojętności i ignorancji.
Martín Caparrós
Jako społeczeństwo bierzemy właśnie ostry zakręt i jeszcze nie wiadomo, czy utrzymamy się na drodze, czy raczej wpadniemy do rowu.
Prof. Bogdan de Barbaro
Książka napisana po to, by kobietom żyło się lepiej. Kristin Ghodsee proponuje spojrzeć na socjalizm z nieco innej perspektywy. Przy pomocy licznych, często szokujących historii przekonuje, że nieuregulowany kapitalizm bywa dla kobiet mocno szkodliwy, niektóre idee socjalistyczne zaś wręcz przeciwnie mogą im bardzo pomóc. W centrum swoich badań autorka stawia prawa kobiet, jako tezę wysuwając spostrzeżenie, że sytuacja zawodowa pań w Stanach Zjednoczonych czy na zachodzie Europy była mniej komfortowa niż w niektórych krajach bloku wschodniego. Tam z kolei znacząco się pogorszyła po zmianie ustroju na kapitalizm.Jak ważnym towarem jest seks? Czy jego wartość rośnie czy spada wraz z wprowadzeniem równowagi między życiem rodzinnym a zawodowym? Czy wolny rynek chce widzieć kobiety w pracy czy raczej w domu, świadczące nieodpłatną i nieoskładkowaną pracę opiekuńczo-porządkową? Na te oraz wiele innych trudnych pytań wyczerpująco odpowiada w swojej książce Kristin Ghodsee.
Migracje Glorii Gervitz są owocem czterdziestu trzech lat pracy poetyckiej. Nie jest to jednak ani tom poezji zebranych, antologia, ani nawet dzieła wszystkie sensu stricto. Na przestrzeni lat autorka wielokrotnie publikowała ten organiczny poemat, od samego początku noszący tytuł Migracje, którego każde kolejne wydanie ukazywało jego stopniowe metamorfozy. Gloria Gervitz urodziła się w 1943 roku w stolicy Meksyku, w rodzinie żydowskiej. Obecnie mieszka w San Diego, w Kalifornii. Studiowała historię sztuki, przełożyła na hiszpański dzieła Anny Achmatowej, Lorine Niedecker, Marguerite Yourcenar, Samuela Becketta i Clarice Lispector. W wieku 26 lat zaczęła pisać „Szacharit”: z czasem stał się on pierwszą częścią długiego poematu Migracje, który od 1979 roku ukazuje się co kilka lat w nieco innej formie. Przy każdej publikacji poemat rozrasta się, ewoluuje, porusza nowe tematy, jest żywym zapisem zmian – zmian perspektywy, tonu, wyobrażenia o świecie i o sobie samej – dokonujących się na przestrzeni trwającej wiele lat twórczej symbiozy poetki z jej jedynym tekstem poetyckim. Dzieło Glorii Gervitz porównywane jest do Pieśni Ezry Pounda, Cántico Jorgego Guillena oraz twórczości Saint-John Perse`a. W 2019 Gloria Gervitz otrzymała prestiżową Latynoamerykańską Nagrodę Poetycką imienia Pabla Nerudy. Migracje są tłumaczone na szwedzki, norweski i angielski. Migracje Glorii Gervitz to żywy poemat, który nieustannie zmienia się i przetasowuje, faluje, zatacza kręgi, tropi migracje losów, przedmiotów, emocji i słów. Jest to poemat o odchodzeniu i o zostawaniu, o niebyciu naprawdę i o byciu zwielokrotnionym, o bolesnym piętnie wykorzenienia i o palącej potrzebie odcięcia cum. Rozbrzmiewa miękkimi tonami radości istnienia, cofa się w chłodną biel bezsłowia, pulsuje cyklami wieków, pokoleń, namiętności, lektur. Spogląda śmierci w twarz. Pewnego dnia w 1976 roku Gloria Gervitz zapisłla na kartce kilka wersów, które, jak mówi, przyszly do niej nie wiadomo skqd. Nie wiedziala wtedy, że tak właśnie zaczyna się dzieło jej życia: „w migracjach czerwonych goździków gdzie z ptasich dziobów wybuchają pieśni i jabłka gniją przed nadejściem klęski / tam gdzie kobiety ugniatają sobie piersi i pieszczq się między nogami / w pocie pudru ryżowego w porze podwieczorku /prqd pnqczy płynqcy na przekór bezruchu / miasta przebiegane myślą / środa popielcowa...
Puste obietnice pieniędzy, seksu i władzy oraz jedyna nadzieja. która naprawde się liczy.
Timothy Keller konfrontuje priorytety ludzkości, ukazuje błędne mniemanie, że to dobre, przyjemne rzeczy są najważniejsze. Autor przedstawia czytelnikom nową ścieżkę w kierunku nadziei, która ciągle trwa.
Sukces, prawdziwa miłość i życie, którego zawsze pragnąłeś. Wielu z nas pokładało wiarę w tych sprawach, wierząc, że to klucz do szczęścia, mając przy tym wątpliwość, czy możemy to osiągnąć. Nic dziwnego, że czujemy się zagubieni, samotni, rozczarowani i urażeni. Jest tylko jeden Bóg, który może całkowicie zaspokoić nasze pragnienia - i teraz jest idealny czas, aby spotkać Go ponownie lub po raz pierwszy.
W Fałszywych bogach Timothy Keller pokazuje, w jaki sposób właściwe zrozumienie Biblii objawia nieosiągalną prawdę o ideałach społecznych i naszych sercach. To potężne przesłanie wzmacnia reputację autora jako krytycznego myśliciela i pastora i przychodzi w decydującym momencie - zarówno dla wiernych, jak i sceptycznych.
Timothy Keller urodził się i wychował w Pensylwanii, a wykształcenie zdobył w Bucknell University, Gordon-Conwell Theological Seminary i Westmnister Theological Seminary. Służbę pastorską rozpoczął w Hopewell w stanie Virginia. W 1989 roku, wspólnie z żoną i trzema synami, założył w Nowym Jorku wspólnotę Prezbiteriański Kościół Odkupiciela. Razem z rodziną mieszka w Nowym Jorku.
Zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego dotyczących legendy, którą została otoczona postać Adama Mickiewicza. Autor opowiada się za zdjęciem tej postaci z piedestału i krytycznym spojrzeniem na niego. Boy-Żeleński analizuje postać polskiego wieszcza i dochodzi do wniosku, że jego obraz, który tkwi w umysłach większej części społeczeństwa, jest przekłamany, wygładzony, wyidealizowany. Publicysta próbuje obraz ten, ściśle związany z okresem towiańskim, odbrązowić, ukazać inne, ale prawdziwe oblicze narodowego wieszcza oraz sekty skupionej wokół Andrzeja Towiańskiego. Brązownicy to kolejny zbiór felietonów Boya-Żeleńskiego budzący kontrowersję w środowiskuliterackim.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?