Interesuję się w szczególności; historią, polityką, astrofizyką i sztuką. Nie znam w historii żadnej wielkiej rewolucji społecznej – począwszy od: francuskiej, radzieckiej, polskiej, czy pozostałych, które by z czasem nie zakończyłyby się – prostytucją, nie tylko polityczną! Obserwując postępujący upadek etyki politycznej i społecznej, postanowiłem na swoim blogu www.nwaldi.blog.onet.pl – odkłamać prawdę!
Tytuł książki «SEX, REWOLUCJA – PROSTYTUCJA» jest wysoce adekwatny do rzeczywistości – ukazuje skryte mechanizmy prostytuowania się życia nie tylko politycznego, ale i społecznego. Niestety, Polacy – kiedyś wielcy, – dziś raczej nie mają powodu – ze swojej winy do dumy z siebie zaprzedanego, rozkradzionego i niebotycznie zadłużonego kraju. W końcowym rozdziale zamieszczam zaawansowane przemyślenia dotyczące astrofizyki, które wysłałem do czołowych pism naukowych jak: Nature, Science, czy Polskiej Akademii Nauk. Niestety w nadmiarze zainteresowań, zaniedbałem kontynuacji sztuki, która przez wiele lat cieszyła się znaczącym zainteresowaniem! Poniżej przedstawiam dwie prace z wielu zamieszczonych w blogu.
Z czystym sumieniem polecam przeczytanie tej książki, która na pewno nie będzie nudna i miałka – zapewniam czytelników!
„Chciałbym się stwierdzeniom generalnym z góry przeciwstawić. Trzeba po prostu rozpatrywać każde wydarzenie z osobna” – pisał Andrzej Kijowski. I taki też jest niniejszy zbiór artykułów wybitnego powojennego krytyka i eseisty. Stanowi on sumę rozważań pisarza na temat teatru, literatury i szeroko pojętej kultury. Zapisy te cechuje pasja ciągłego poszukiwania, analizowania i reinterpretowania doskonale znanych tematów. Odkrywczość jego przemyśleń wciąż zaskakuje, bo, jak zresztą twierdził sam Kijowski, możliwości oddziaływania na wrażliwość estetyczną kulturalnego człowieka są nieskończenie bogate, a sam odbiorca sztuki – otwarty na wszelkie, najbardziej śmiałe nawet propozycje.
Niedościgniony ideał czy źródło rozczarowań?
Demokracja ginie na naszych oczach. Dlaczego jest z nią tak źle, skoro uważa się ją za dobrodziejstwo? Może potrzeba radykalnych rozwiązań, aby ją uleczyć? Uznany profesor mierzy się z klasycznym problemem i udziela inspirujących odpowiedzi.
Marcin Król, wykładowca i nietuzinkowy publicysta, pisze o demokracji z całą świadomością wywoływanej przez nią nieufności, ale też niewypalającego się nigdy ideału, który mimo rozczarowań ciągle chcemy wcielać w życie.
Pora na demokratyzację to książka o polityce, która nie musi deprawować i filozofii, która nie jest jedynie nużącymi formułami. To także historia samego autora, który nieustępliwie buduje w Polsce demokrację od ponad 25 lat.
Marcin Król – filozof i historyk idei politycznych. Założyciel i redaktor naczelny opozycyjnego, liberalnego pisma „Res Publica” (obecnie działającego jako „Res Publica Nowa”). Wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, był dziekanem Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych. Ostatnio opublikował: Europa w obliczu końca (2012) i Byliśmy głupi (2015).
Nowe, poszerzone wydanie książki „W krzywym zwierciadle”. A w nim - jeszcze więcej błyskotliwych felietonów, ciętych ripost, trafnych spostrzeżeń oraz dodatkowo - opowieść filmowa „Utytłani słońcem”. W książce „W krzywym zwierciadle”, której 1 wydanie przebojem zdobyło listy bestsellerów, Maciej Stuhr objawił swój kolejny talent – literacki. Ceniony aktor daje się poznać jako znakomity obserwator rzeczywistości i mistrz puent. Pozwala spojrzeć na świat przedstawiony w krzywym zwierciadle. Czasem rozśmiesza, czasem wzrusza. Z wrodzoną inteligencją balansuje na granicy humoru i drwiny. Dostarcza rozrywki, ale przede wszystkim prowokuje do myślenia. W krzywym zwierciadle to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli wyrafinowanego dowcipu. Dzięki tej książce Maciej Stuhr daje się poznać tym, którzy do tej pory nie czytali comiesięcznych felietonów w magazynie „Zwierciadło” lub też czytują je sporadycznie, a mieliby ochotę częściej…. Maciej Stuhr – wybitny aktor teatralny, filmowy, telewizyjny i kabaretowy. Współpracował ze znamienitymi reżyserami filmowymi i teatralnymi. Felietonista magazynu „Zwierciadło”. Laureat wielu nagród – m.in. Orła za pierwszoplanową rolę męską w filmie Pokłosie i Kryształowego Zwierciadła. Uhonorowany tytułem Mistrza Mowy Polskiej (2004), w roku 2008 został Ambasadorem Polszczyzny. Odznaczony srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2014).
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o islamie, ale wstydzicie się zapytać.
W ostatnim czasie media bezustannie informują nas o zamachach terrorystycznych i działalności tak zwanego Państwa Islamskiego. Strach i pośpiech sprawiają, że w gąszczu informacji mylone są podstawowe pojęcia, a obraz rzeczywistości staje się coraz bardziej zafałszowany. Jak pisze Tahar Ban Jelloun, „nie dostrzega się różnicy między sunnizmem (odłam klasyczny) a szyizmem (odłam rozbieżny, charakteryzujący się bardzo szczególnymi praktykami); myli się talibów afgańskich z egipskim Braćmi Muzułmanami. Uważa się, że islam irański (szyicki) jest taki sam jak ten, który wyznają niektórzy imigranci w Europie. Mówi się o szariacie, nie precyzując znaczenia tego terminu. Miesza się wszystko: elementy polityczne, łajdacki terroryzm, wojnę opiumową, kamienowanie niewiernych żon, zasłanianie twarzy, noszenie burki, mowę fanatyków i teksty o duchowości, islam Arabii Saudyjskiej i islam na przykład francuski, islam pakistański i islam krajów maghrebskich itp. Islam nie jest monolitem. Krzyżują się w nim różne tendencje, rozmaicie przeżywane w zależności od tego, w jakim występuje kraju”.
Książka Tahara Ben Jellouna w niezwykle przystępny sposób porządkuje te pojęcia, podaje podstawowe informacje na temat historii islamu, jego doktryny i odłamów, zawiera też rzeczowy komentarz do ostatnich wydarzeń związanych z narastającym fundamentalizmem religijnym. Pierwsza wersja książki powstała pod wpływem pytań, jakie dziesięcioletnia córka pisarza zadawała mu po zamachach z 11 września. Później autor dołączył do tej rozmowy teksty, które w ciągu kolejnych lat pisał dla zachodniej prasy.
Polskie wydanie książki zostało poszerzone o sześć niepublikowanych dotąd tekstów, komentujących m.in. zamachy na „Charlie Hebdo” i koszerny sklep w Paryżu oraz zamachy w Tunezji.
Tahar Ben Jelloun (ur. 1944 r. w Maroku) jest jednym z najbardziej znanych na świecie autorów pochodzenia arabskiego. Opublikował wiele powieści, esejów i tomików poezji. W Polsce ukazały się dotąd: To oślepiające nieobecne światło, O mojej matce, Dziecko piasku, Święta noc.
Stanisława Ignacego Witkiewicza – filozofa, prozaika, poetę, dramaturga, malarza i fotografa zapewne zna każdy. Prawdopodobnie każdy też doskonale wie o jego eksperymentach ze środkami psychoaktywnymi. „Narkotyki” uważa się za jeden z najbardziej interesujących opisów wpływu kilku z nich (m.in. morfiny, peyotlu, kokainy, eteru, alkoholu i nikotyny) na percepcję i funkcjonowanie organizmu. I oto przed Państwem zapiski artysty we wspaniałej interpretacji Michała Breitenwalda. Witkacy dzieli się w nich osobistymi przeżyciami, jakich doświadczał po zażyciu każdego ze specyfików. Co zastanawiające, w swojej rozprawie pokusił się też o akcenty dydaktyczne i moralizatorskie. Dzieło ze wszech miar wyjątkowe!
Wśród wielu poruszonych w książce kwestii jedna zdaje się tworzyć oś, której podporządkowane są pozostałe: jakiej odpowiedzialności moralnej powinien od siebie i innych oczekiwać odpowiedzialny człowiek. Te rozważania etyczne ujęte są fundamentalnie, a więc wobec całości faktów moralnych i poznawczych, z którymi się mierzymy – bo zawsze deliberacji towarzyszy dylemat odniesienia: istnienia lub nieistnienia Boga; jego sprawczej aktywności lub bierności. Od traktatu lub humanistycznego credo różnią się te rozważania uwagą dla szczegółu i przykładu: jakie są skutki egoizmu wobec dzieci, jakie zniszczenia wnosi do relacji hipokryzja lub bigoteria (bo przecież o naszym życiu i szczęściu bardzo często decydują obcy dla nas ludzie, dla których nasze życie może być bezwartościowe). Czym mamy się kierować, prowadząc niebłahe, pogłębione życie?
«Je n'ai jamais eu a chercher Dieu : je vis avec lui. Avant meme que je sois extrait par des spatules du ventre de ma mere ou je serais bien resté, si on m'avait demandé mon avis, il était en moi comme je suis en lui. Il m'accompagne tout le temps. Meme quand je dors.
C'est ma mere qui m'a inoculé Dieu. Une caricature de sainte mystique qu'un rien exaltait, des pivoines en fleur aussi bien qu'une crotte de son dernier-né, au fond du pot. Je suis sur qu'elle avait de l'eau bénite en guise de liquide amniotique. Elle exsudait la foi.»
«Son mouvement libéra le mari inquiet, qui, rendu a une jalousie active et normale, recommença de penser et se leva sans précipitation pour suivre sa femme.
Elle est ici pour quelqu'un, avec quelqu'un. Dans moins d'une heure, je saurai tout.
Cent cagoules, violettes ou vertes, lui garantissaient qu'il ne serait ni remarqué, ni reconnu.»
Oto książka francuskiego literaturoznawcy, która trafiła na listy bestsellerów, wyprzedzając wiele dzieł literatury popularnej. Autor bierze w niej pod rozwagę nasz stosunek do książek, zwłaszcza książek nam nieznanych, choć w jakiś sposób znajdujących się w polu naszego zainteresowania (np. jako pozycje klasyczne). Bayard identyfikuje sytuacje, w których bywamy zmuszani do mówienia o takich książkach, mimo że nigdy do nich nie zaglądaliśmy albo tylko je przekartkowaliśmy, zapomnieliśmy ich treść lub znamy je tylko ze słyszenia. Dowodzi, że możliwe jest przeprowadzenie pasjonującej rozmowy na temat książki, której się nie czytało, również – a może przede wszystkim - z osobą, która również jej nie czytała...
Bataille’owskie rozróżnienie trzech postaci erotyzmu: erotyzmu ciała, erotyzmu serc i erotyzmu sacrum – jest jednym z podstawowych pojęć współczesnej antropologii. W pierwszym przypadku człowiek odnajduje swój pierwotny związek z przyrodą przede wszystkim za sprawą erotycznego upojenia, które jest chwilowym unicestwieniem granic własnego ja i utożsamieniem z pierwotnym bytem natury. Erotyzm, choć w pewnym sensie nieodłączny od doświadczenia prokreacji, jest samoistnym „eksperymentowaniem psychicznym”, powiada Bataille, w poszukiwaniu sensu życia. Erotyzm serc – to romantyczna koncepcja fuzji bliskich dusz. Głębokim sensem trzeciej postaci erotyzmu, erotyzmu sacrum, analizowanego przez Bataille’a na podstawie obrzędów i rytuałów religijnych, ale także literatury, poezji, teatru etc., jest obalanie wszelkich struktur zamykających człowieka w wąskich ramach egzystencji (ramy społeczne, jednostkowa osobowość, ubiór, modele zachowania, itp.) w poszukiwania nieskończonej i niczym nieograniczonej jedności z bogiem. Erotyzm sacrum, będący zarazem doświadczenie estetycznym, etycznym i religijnym, jest definitywnych wykraczaniem człowieka poza siebie i swe ograniczenia.
Cztery pory roku(1938) to trzeci po Księdze ziół (1943, wyd. pol. 2003) oraz Niebie i ziemi (1942, wyd. pol. 2011) zbiór miniatur Sándora Máraiego w tłumaczeniu Feliksa Netza. Tomik podzielony jest na dwanaście części odpowiadających kolejnym miesiącom, a w każdej z nich Márai w swoich „epigramach prozą” spisuje nastroje i spostrzeżenia towarzyszące przemianom pogody i rytmom natury; notuje znaki, które, jak pisze, zaczęły „przemawiać do mnie równocześnie z bezpośredniej obserwacji i ze snu, z doświadczenia i myśli, z wierszy i krajobrazów, z muzyki i rzeczy, ten cudowny promieniujący zimny blask, to subtelne i bezlitosne odczucie”.
“LEKTURA OBOWIĄZKOWA dla lekarzy oraz zmotywowanych laików, którzy poszukują faktów i odpowiednich wskazówek, a nie politycznej strategii udającej naukową prawdę”. - Dr Thomas E. Levy Obecny harmonogram zalecanych szczepień jest tak przepełniony, że lekarze podają dzieciom kilka szczepionek podczas jednej wizyty – nawet do ośmiu w jednym zastrzyku. Rodzice – oraz lekarze – często zapominają, że szczepionki są lekami. Jak często osoby dorosłe przyjmują tak wiele leków w jednym czasie? Czy przyjęcie 5, 6, 7 lub nawet 8 antygenów jednocześnie jest bezpieczne i konieczne? Czy istnieje jakaś alternatywa? Oto rzetelny przewodnik po szczepionkach, który został napisany z myślą o zaniepokojonych rodzicach. Każdy z rozdziałów tej publikacji poświęcony został innej infekcji i szczepionce, którą się na nią podaje. Bazując na wielu źródłach i wynikach badań, dr Eisenstein omawia w książce zarówno częstość występowania danej choroby, czynniki zwiększające ryzyko jej wystąpienia, a także skład szczepionek mających chronić przed infekcją oraz skutki uboczne, jakie mogą wywoływać. Znalazły się tu również autentyczne opinie rodziców, których dzieci są ofiarami chorób poszczepiennych. Dodatkowo, autor podaje możliwe do wdrożenia środki ostrożności, jakie mogą podjąć rodzice, aby uchronić swoje dzieci przed chorobami zakaźnymi. To jedna z najbardziej szczerych, obiektywnych publikacji poświęconych szczepieniom, wsparta ogromną bazą bibliograficzną i polecana przez wielu lekarzy w USA. Wyposażony w zawartą w książce wiedzę rodzic, może podjąć świadomą decyzję o szczepieniu swojego dziecka.
O twórczyni Puław i Powązek, arystokratce działającej dla ojczyzny, jednej z nielicznych Polek - uosobień swego czasu, Stanisław Wasylewski napisał:
"Gdyby chcieć wskazać jaką postać niewieścią, najlepiej ujawniającą, najobficiej skupiającąwszystkie rysy czasu tego, to nią może być tylko ona jedna. Standard woman,godna medalu z napisem: vivere ausae… ta, która odważyła się być żywą! Biografiaksiężnej generałowej to zaiste brewiarz epoki – jej profil duchowy, to prawie wypadkowawszystkich linii charakterystycznych ery stanisławowskiej! Wspaniałe, występne,najmilsze, nieznośne i wszystkie znamiona XVIII wieku zbiegły się w tym usposobieniui temperamencie. (…) Chodziła po świecie lat dziewięćdziesiąt z górą. Od Augusta IIIdo Metternicha, od markizy Pompadour do Makryny Mieczysławskiej, widziała Wolterai Chopina, kosynierów Kościuszki i emisariuszów Zaliwskiego, Katarzynę II i Napoleona.Przeżyła epokę saską, barską, listopadową. Pisano, mówiono o puławskiej pani tyledobrego i złego, osobiście przeszła takie tragedie, farsy, wodewile, że można by tym obdzielićdziesięć innych kobiet i jeszcze starczyłoby na jedenastą".
Ze Wstępu
Kultura świata arabskiego, mimo podziałów i konfliktów, zachowuje swoją oryginalną tożsamość. Zgodnie z przedmuzułmańską tradycją plemionami kierują jeszcze szajchowie w chustach, używający na co dzień telefonów komórkowych. Ich synowie to specjaliści od najnowszych technologii, mówiący po angielsku z oksfordzkim czy harwardzkim akcentem. Tradycja świata arabskiego to islam i prawo muzułmańskie szari'at, a także literatura, nauka, wspólnota języka arabskiego, tradycje lokalne.
Książka rozwija wątki poprzedniej, cieszącej się uznaniem
książki Archetypy islamu.
W roku 1976 przyszły Autor Zatroskanej koloratki odpowiedzial na wewnętrzny głos:'Pójdź za mną' i rozpoczął drogę przyjaźni z Tym, który ponad dwa tysiące lat temu powołał do istnienia swój Kościół. W roku 1982, po przyjęciu święceń kapłańskich, stał się małym trybikiem tej Instytucji.
W roku 1986 roku przeszedł do stanu świeckiego i od tej chwili Kościół ukarał go suspensą, pozbawiając wszystkich praw wynikających z mocy święceń. Ludzki wyrok nie mógł mu jednak zabrać przyjaźni z Chrystusem, który był zawsze kimś bardzo ważnym w jego życiu! Przez prawie trzydzieści lat nieustannie odczuwał Jego bliskość, obdarzony cudem pięknej miłości, której historię opisał w pierwszej swojej książce pt. Zakochana koloratka.
Teraz do do rąk Czytelników oddajemy drugą książkę Kryspina Krystka pt. Zatroskana koloratka. Pasterze i najemnicy, w której ukazuje drogi tych, którzy kiedyś, podobnie jak on, usłyszeli głos: 'Pójdź za mną'.
W pierwszej części książki – Za murami seminarium – opartej o osobiste wspomnienia, ukazuje życie młodych ludzi w świecie hermetycznie zamkniętym, w którym, pod okiem moderatorów, budują swoje powołanie do służby Bogu i ludziom. Obraz ten zmusza do zadania pytania: czy seminarium w takim kształcie przygotowuje dobrych pracowników Winnicy Pana….?
Druga część, zatytułowana Drogi i bezdroża Kościoła, to refleksje nad historią tej Instytucji, którą przed wiekami powołał Jezus z Nazaretu i przekazał swoim pomocnikom w sutannach.
Trzecia część – Wywiad zawiera wizję autora, która jest tylko literacką fikcją….
Ale czy utopijną….?
A może należałoby ją uznać za konieczną przyszłość Kościoła, aby nie stał się tylko skansenem przeszłości?
Najważniejszym pytaniem […] jest: Ile w obecnej Instytucji, która mieni się spadkobiercą Tradycji pierwszego Kościoła, jest faktycznie Chrystusowego Kościoła pierwszych lat?
***
W swoim przekazie [Chrystus] wielokrotnie odwoływał się do obrazu winnicy. Słuchający go dobrze rozumieli o czym mówił […] bo na słonecznych stokach Palestyny było ich bez liku. […]
Wiedzieli, że […] bogaci ludzie z Narodu Wybranego zakładali plantacje z winnymi gronami jako dobry interes. Często też powierzali je dzierżawcom – specjalistom, którzy winnicami opiekowali się dla nich. […]
Obrazy takich plantacji z dorodnymi owocami przywoływał Chrystus, by ukazywać słuchaczom ideę przyszłej instytucji, którą zapoczątkował w czasie Triduum Paschalnego. […]
***
[Chrystus] wielokrotnie przypominał, że to, co zamierza zostawić ludziom po wsze czasy, pozostanie Jego własnością!
On, od samego początku i na zawsze, stał się jedynym właścicielem Kościoła! […] A pomocnicy, których powołał: Apostołowie i ich następcy, to tylko osoby zatrudnione do pomocy przy pielęgnacji winnych krzewów.
Kryspin Krystek (ur. w roku 1957) ukończył (w 1982 r.) wyższe seminarium duchowne i przez cztery lata pracował jako kapłan w parafiach diecezji gnieźnieńskiej. W 1986 roku przeszedł do stanu świeckiego i zamieszkał w Poznaniu, gdzie pracował jako pedagog, a następnie prowadził działalność gospodarczą.
Ma dwoje dorosłych dzieci. Po śmierci małżonki Romany, w ramach terapii po stracie ukochanej, napisał swoją pierwszą książkę pt. Zakochana koloratka, która została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników.
Druga książka – Zatroskana koloratka. Pasterze i najemnicy – jest wyrazem troski autora o sprawy Kościoła, którego dobro zawsze było i jest mu bliskie.
Dwadzieścia cztery godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.
Od kilku lat Departament Obrony Stanów Zjednoczonych przeznacza ogromne środki na badania nad pewnym gatunkiem ptaków. Pasówka białobrewa jest w stanie latać przez kilka dni i nocy bez przerwy na sen. Badania mają doprowadzić do odkrycia metody pozwalającej utrzymać długotrwałą, niewymagającą snu aktywność także u ludzi. Stawką jest stworzenie żołnierza, a w dalszej perspektywie również pracownika i konsumenta, który przez wiele dni może się obyć bez snu. W świecie zachodniego kapitalizmu ideałem jest nieprzerwana aktywność i dyspozycyjność - dwadzieścia cztery godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. W tak skonstruowanej rzeczywistości nie ma miejsca na sen; staje się on ekskluzywnym i nieco anachronicznym dobrem. Odwołując się do filozofii, filmów i dzieł sztuki, Jonathan Crary analizuje proces stopniowego zawłaszczania naszego czasu, w tym także snu, przez kapitalistyczną logikę wydajności i produktywności. Patrząc z tej perspektywy, sen okazuje się jednym z ostatnich przyczółków buntu i wolności jednostki. Śpijcie spokojnie!
Co roku wydaje się miliardy dolarów na badania nad tym, jak doprowadzić do skrócenia czasu podejmowania decyzji i wyeliminowania bezużytecznych minut poświęconych na refleksję i kontemplację. Oto, czym jest dziś postęp – polega on na coraz większym przejmowaniu kontroli nad czasem i doświadczeniem człowieka. [fragment książki]
(…) Przygotowywany właśnie przez Radę Europejską pakiet klimatyczny kosztować będzie każdego członka Unii Europejskiej, włącznie z niemowlętami, po kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Te pieniądze zostaną wydane na iluzoryczną walkę ze zmianą klimatu, która nie ma związku z działalnością człowieka.
Vaclav Klaus
Granica państwowa to zmyślne urządzenie. Jeśli znajdziesz się po niewłaściwej stronie, możesz w mig zmienić się z obywatela w kogoś obcego i pozbawionego praw. Tak jakby po przekroczeniu jej coś zmieniłoby cię w wybrakowany towar, niezasługujący na dobre traktowanie. Z drugiej strony granica to też gwarancja demokratycznej polityki, coś co pozwala zamkniętym nią ludziom decydować o prawach, polityce i moralności. Nie da się więc wymarzyć świata bez granic, ale też nie powinno się patrzeć jak cierpią ludzie, którzy akurat znaleźli się po niewłaściwej stronie, nielegalni emigranci, ludzie szukający schronienia przed wojną, biedą czy tacy, których państwa przestały istnieć. Seyla Benhabib w Prawach Innych proponuje jak pogodzić tę równoczesną konieczność i niemożliwość granic, jak uczynić „czymś płynnym i negocjowalnym”, różnicę między „obywatelami i obcymi, pomiędzy nami i nimi”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?