Władimir Sorokin, autor książki o Rosji z 2028 roku, powiedział, że przyszłość to tylko miejsce ustawienia przyrządu do obserwacji, a Cukrowy Kreml jest jeszcze jedną próbą określenia smaku rosyjskiej władzy.
Rok 2028. Rosję od wszystkich sąsiadów odgradza wielki mur, paszporty uroczyście zniszczono na placu Czerwonym, władzę sprawuje monarcha. Wyczerpują się zasoby gazu, kończy się ropa naftowa, nadchodzi kryzys. Wreszcie – Ojczulek zostaje aresztowany. O tym, jak żyli oprycznicy XXI wieku, dowiedzieliśmy się już z poprzedniej książki Sorokina Dzień oprycznika. Teraz poznajemy pozostałych mieszkańców tego świata: wiecznie głodnych bezdomnych, dziarskich zeków budujących Wielki Mur Rosyjski, nadworną inteligencję, zadowolonych z życia chłopów, dysydentów spędzających czas na nielegalnych rojeniach o zemście, zmęczonych opozycjonistów, którzy widzą się carobójcami tylko w okrutnych narkotycznych snach. Te obrazy i epizody łączy wspólny rytuał: oblizywanie cukrowych kopułek Kremla, który zarazem przyciąga i odrzuca, jak piernikowy domek – nęci, choć jest niebezpieczny. Nikt nie jest w stanie mu się oprzeć.
Przekład z języka angielskiego Agnieszka Nowakowska Świat arabski, niegdyś owiany legendą nieprzebranego skarbca zmysłowych uciech, dzisiaj przypomina cytadelę, której warowne mury bronią obywateli przed wszystkim, co może uchodzić za napaść na bastion heteroseksualnego małżeństwa i rodziny. El Feki, dziennikarka o egipskich korzeniach, próbując zgłębić kulturowy fenomen arabskiej seksualności, rozmawia z badaczami mającymi odwagę dotykać sedna życia erotycznego w tradycji muzułmańskiej, uczonymi reinterpretującymi tradycyjne teksty religijne, przywódcami duchowymi odważnie nawołującymi do tolerancji w sprawach, które kiedyś potępiali, i aktywistami propagującymi bezpieczny seks. Przede wszystkim oddaje jednak głos arabskim kobietom, których szczere wyznania są świadectwem nieuchronnych zmian społecznych i obyczajowych, przypominających klimat u progu rewolucji seksualnej na Zachodzie. Seks i Cytadela to opowieść o poszukiwaczach wolności i tych, którzy się im przeciwstawiają, gdyż zmieniający się po dziesięcioleciach zastoju krajobraz polityczny arabskiego świata stwarza jednym i drugim możliwości, jakich dotąd nie mieli. Kirkus Best Books of the Year (2013)
W swojej nowej książce Piotr Szumlewicz, dziennikarz i publicysta, pokazuje mechanizmy rządzące polskimi mediami. Wielkie pranie mózgów to zbiór błyskotliwych, świetnie napisanych felietonów. Każdy dotyczy innego aspektu funkcjonowania mediów.
Autor odsłania pustkę świata, który szczegółowo zbadał od wewnątrz. Piętnuje brak wiedzy znanych dziennikarzy i obnaża głupotę celebrytów namaszczonych przez zaprzyjaźnione media. Przedstawia świat dziennikarski jako autorytarną, bezrefleksyjną władzę, która tępi krytyczne myślenie, wypiera z debaty publicznej kluczowe tematy, reprodukuje i umacnia najbardziej szkodliwe stereotypy. Książka z jednej strony stanowi odważną krytykę polskiego dziennikarstwa, a z drugiej jest przenikliwą analizą wpływu mediów na świadomość społeczną.
Piotr Szumlewicz – dziennikarz, publicysta, współprowadzący programu Ja panu nie przerywałem w Superstacji, redaktor kwartalnika „Bez Dogmatu" i portalu lewica.pl, doradca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
Terry Pratchett trafił do serc czytelników na całym świecie dzięki swojemu bestsellerowemu cyklowi o Świecie Dysku. Jednak w ostatnich latach zyskał równie wielką sławę i szacunek jako zaangażowany bojownik o takie sprawy, jak problem choroby Alzheimera czy prawa zwierząt. W Kiksach klawiatury po raz pierwszy zebrano najlepsze przykłady niebeletrystycznych tekstów Pratchetta, zarówno poważnych, jak i surrealistycznych: od rozważań o grzybach po tłumaczenie, co to znaczy być pisarzem (i dlaczego tak ważne są bananowe daiquiri); od wspomnień pratchettowej babci po spekulacje na temat intymnego życia Gandalfa, oraz namiętną obronę spraw, które są dla niego istotne.Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, które zapewniło trwałą popularność jego powieściom, w tym zbiorze Pratchett wychodzi zza kulis Świata Dysku i mówi we własnym imieniu: mężczyzny i chłopca, bibliofila i maniaka komputerowego, obrońcy kapeluszy, orangutanów i godności umierania.
Pierwsza w Polsce książka o steganografii pisana metodą steganografii, czyli technologią przekazywania wiadomości ukrytych w innych, najczęściej oficjalnie publikowanych materiałach.Steganografia, dezinformacja, manipulacja, techniki kodowania, Smoleńsk, zamach, zdrada, agenci wpływu, pożyteczni idioci, literatura, liberatura. To wszystko jest w tej jednej książce. Książce wyjątkowej, nawiązującej do rzeczywistego tragicznego dla naszej Ojczyzny wydarzenia, inspirowanej polską tradycją barokową przefiltrowaną przez doświadczenia współczesnej awangardy, oraz zanurzonej w chrześcijańskiej wizji świata.13 załączników to konceptualny album w hołdzie ofiarom Katynia II, których porozrzucane szczątki zalegały długo na rosyjskim polu hańby władz III RP. Somatyczność jest głównym wyznacznikiem 13 załączników. Jak w Smoleńsku, wszystko w tym albumie jest kruche i wystawione na śmiertelne ciosy.
Typografia równie bogatym źródłem wiedzy o kulturze jak gastronomia"" - znamy polską literaturę, polskie filmy, malarstwo, muzykę - czy istnieją jednak polskie litery? A jeśli tak, to czym różnią się od pism zaprojektowanych we Francji czy Niemczech?Krytyczka dizajnu Agata Szydłowska oraz projektant i typograf Marian Misiak w pasjonujący sposób przybliżają najciekawsze zjawiska z historii polskiej typografii. Pierwsze na świecie druki cyrylicą, najpopularniejszy krój pisma w Izraelu, światowa kariera Solidarycy - to tylko kilka nieznanych, a fascynujących zjawisk z liczącej ponad pięćset lat historii polskiej typografii, które autorzy w barwny i przystępny sposób opisują w bogato ilustrowanej książce
Na przestrzeni wieków marzenie o nowym człowieku było związane z Bogiem. To łaska Boża sprawiała, że człowiek odradzał się oczyszczony. W XIX wieku marzenie zmieniło kształt. Pozostało marzenie o nowym, wolnym od zła człowieku, ale ucieleśniać on miał już nie Boży zamysł, lecz naukowy projekt. Odrodzony idealny człowiek miał odpowiadać prawom nauki i historii.
Fragment
Każdy ma takie same prawo do wolności, miłości i seksu, bez względu na to, jaki typ seksualność wyraża i z jakiego powodu. Dozgonnie wierny monogamiczny gej, zmieniająca co noc partnerki lesbijka, osoba zaangażowana w relacje BDSM, fantazyjnie ubrany trans, osoby hetero w domach poligamicznych, biseksualistka, która kocha raz dziewczynę, raz chłopca ? to wszystko obywatele tego świata i tego kraju.
Dwadzieścia lat po demokratycznym przełomie wciąż odmawia im się równouprawnienia.
Odmienne zwyczaje, style życia i miłosne wzorce spychane są do podziemia ? albo do getta ?prywatności?. Leczyć ich ? mówią ekstremiści. Rób to w domu, po kryjomu ? mówią konserwatyści mieniący się liberałami. Marcie Konarzewskiej i Piotrowi Pacewiczowi opowiadają, jak tęsknią, cierpią, pragną i nienawidzą. Co daje rozkosz, a co boli. Każda z rozmów opowiada inną prawdę o miłości.
Spisek barbarzyńców to druga część planowanej przez Stanisława Srokowskiego trylogii, którą rozpoczął wydanymi w 2012 roku przez wydawnictwo Arcana Barbarzyńcami u bram. Spisek kontynuuje zderzenia konwencji - groteski i realizmu, ponownie zestawia los patriotów zaangażowanych w Solidarność Walczącą z karierami komunistów i oportunistów po '89 roku, konsekwentnie również prowadzi autor narrację w dwóch czasach - stanu wojennego i współczesnym.Czy możliwe jest zdemaskowanie bełkotu i bredni współczesnego świata za pomocą gadającej świeczki i jej wspólników koguta, kota i szczura Jozafata? Stanisław Srokowski posługując się bezlitosną karykaturą, groteską i ironią przeciwstawia nadprzyrodzone, magiczne siły współczesnym elitom rządzącym, stawia diagnozę otaczającej nas rzeczywistości na poziomie kultury, języka, socjologii, filozofii i obyczajowości.Spisek barbarzyńców to druga część planowanej przez Stanisława Srokowskiego trylogii, którą rozpoczął wydanymi w 2012 roku przez wydawnictwo Arcana Barbarzyńcami u bram. Spisek kontynuuje zderzenia konwencji - groteski i realizmu, ponownie zestawia los patriotów zaangażowanych w Solidarność Walczącą z karierami komunistów i oportunistów po '89 roku, konsekwentnie również prowadzi autor narrację w dwóch czasach - stanu wojennego i współczesnym.O ile pierwsza część trylogii jest krzykiem wobec niesprawiedliwości historii, wobec bezbronności Polaków, którzy od ponad 20 lat żyją w obcym sobie państwie, o tyle Spisek podejmuje próbę nazwania zagrożenia, już nie tylko dla ojczyzny bohaterów, ale dla całego świata. Autor staje do pojedynku z bełkotem współczesnych doktryn, czyni to skutecznie, choć nie jest optymistą co do losów naszej cywilizacji. Zderzenie cynicznych przedstawicieli elit rządzących krajem z nadprzyrodzonymi postaciami, które demaskują brednię współczesnego świata przez swój irracjonalizm, daje nadzieję na lepszy świat, świat duchowy, który odrzuca barbarzyński bełkot.Realistyczne partie książki odsyłają nas do legendarnego przywódcy Solidarności Walczącej i ludzi, którzy wraz z nim tworzyli podziemie niepodległościowe. Szczególną rolę w konspiracyjnej działalności przypisuje autor kobietom - opiekunkom, łączniczkom, kolporterkom, im też w podziękowaniu za szczególną ofiarność i poświęcenie dedykowany jest Spisek barbarzyńców.
Opowieść o Bohaterach Szarych Szeregów - Rudym, Alku, Zośce, zilustrowana ponad osiemdziesięcioma zdjęciami ze wszystkich epok Ich życia - od gniazda rodzinnego, poprzez czas harcerstwa, miłości, walki, po dni ostatnie! Wydawnie wzbogacone zdjęciami młodzieży z drużyn i szkół noszących imiona Janka Bytnara - Rudego, Alka Dawidowskiego, Tadeusza Zawadzkiego - Zośki, Aleksandra Kamińskiego - Kamyka Ta niezwykła edycja poprzedzona jest wstępem Barbary Wachowicz, autorki sławnej wystawy `Kamyk na szańcu` i cyklu `Wierna rzeka harcerstwa`. We wstępie po raz pierwszy znalazły się fragmenty nieznanego pamiętnika Druha Aleksandra Kamińskiego i jego list, jedyny, w którym mówi, jak stworzył `Kamienie na szaniec`, także niezwykła korespondencja Basi i Alka, wspomnienia Matki i Siostry Rudego, pasjonujące relacje przyjaciół i towarzyszy broni. Harcmistrz Aleksander Kamiński - pedagog, profesor wydziału pedagogiki społecznej Uniwersytetu Łódzkiego i pisarz. Autor `Kamieni na szaniec` oraz `Zośki` i `Parasola`, dalszego ciągu losów spadkobierców ideałów Rudego, Alka, Zośki - opowieści o Harcerskich Batalionach Armii Krajowej. To jedna z najsławniejszych postaci polskiego harcerstwa, twórca zuchów, autorytet Szarych Szeregów. W czasie wojny był komendantem Organizacji Małego Sabotażu `Wawer` i redaktorem naczelnym największego pisma podziemnej Europy `Biuletyn Informacyjny`. Jest patronem Chorągwi Łódzkiej Związku Harcerstwa Polskiego, a także wielu szkół i drużyn wiernych Braterstwu i Służbie.
Złe psy. W imię zasad - Patryk Vega
W wydanej przez Wydawnictwo Otwarte książce Złe psy Patryk Vega oddaje głos oficerom operacyjnym ze stołecznej policji, którzy opowiadają mu o swojej pracy.
Patryk Vega
Twórca filmów i seriali opowiadających o funkcjonowaniu policji: Pitbulla, Kryminalnych, Służb specjalnych, Instynktu, Ciemnej strony miasta i Prawdziwych psów. Poznał życie stołecznych policjantów i gangsterów od podszewki.
Sławek Opala
Jeden z rozmówców Vegi, któremu reżyser towarzyszył w pracy policjanta w warszawskim wydziale zabójstw. Był pierwowzorem Despera, jednego z bohaterów serialu Pitbull. Został oskarżony o udział w grupie przestępczej, po odbyciu kary dwóch i pół roku więzienia popełnił samobójstwo.
Bardzo złe psy
Patryk Vega przeprowadził wywiady z kilkoma oficerami operacyjnymi z warszawskiej policji. W dosadnych słowach opowiedzieli mu o realiach swojej trudnej pracy, o granicach, które musza przekraczać w imię sprawiedliwości. O tym, jak praca odbiła się na ich życiu prywatnym, ale też o sukcesach, które odnosili w walce z przestępczością. Vega wraz ze swoimi rozmówcami (których personalia zostały zmienione) zabiera czytelnika do świata twardych mężczyzn, którzy toczą żmudną walkę z gangsterami.
Fragment książki Złe psy. W imię zasad
Kiedy w 2000 roku wszedłem do pałacu Mostowskich w Warszawie, gdzie mieści się Komenda Stołeczna Policji, powitały mnie obdrapane ściany, falująca klepka i stalowe meble pamiętające czasy poprzedniego ustroju. Przy drzwiach Wydziału ds. Zabójstw stała skarbonka, do której można było wrzucić drobne na pokarm dla rybek. Jeden z oficerów wskazał na wielkie akwarium: „Teraz już mamy dla kogo żyć”. Wcześniej przez telefon powiedział mi, że pracują nad nową sprawą od sześciu dni. Nie brałem tego dosłownie aż do chwili, gdy w drugim pokoju zobaczyłem rozłożone łóżka polowe, plecaki z ubraniami i plastikowe tacki po jedzeniu. Za pracę w nienormowanym czasie zarabiali wtedy 1580 złotych brutto miesięcznie, a informacje z ekranu komputera przepisywali ręcznie, ponieważ zepsuła im się ostatnia sprawna drukarka. Żartowali, że przeciętny pracownik pionu operacyjnego to „alkoholik i rozwodnik z dwójką dzieci i psem, który nie aportuje”. Istotnie, siedmiu z jedenastu policjantów w tej sekcji było już rozwiedzionych. Jak się potem dowiedziałem, był to jeden z najbardziej elitarnych wydziałów policji, który w 2000 roku osiągnął osiemdziesiąt siedem procent wykrywalności. (…)
Byłoby źle, gdyby pamięć o operacyjnych tajniakach z tamtego okresu poszła w niepamięć. Dlatego pozwól Czytelniku, że usunę się w cień i oddam głos Sławkowi Opali i oficerom, którzy stali się chodzącym koszmarem bandziorów. Policjantom, którzy zrobili kawał „dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty”. Bohaterom bez twarzy. Złym psom. Niech Cię zabiorą w podróż, która odda ducha tamtych czasów i będzie świadectwem ich zajebistej roboty.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprint wydania z 1917 r.: CZUWAJ! Sześć gawęd obozowych o typie skautowym
Zasady regulaminu skautowego w życiu domowem:
1. Skaut pragnie, aby jego życie domowe było nacechowane dzielnością, sprężystością i rozumnym ładem. Wiedząc, że najgorszą niewolą jest niewola kaprysu, ujmuje życie swoje domowe w określony regulamin, aby sprężystem i punktualnem wykonaniem pracy obowiązkowej zyskać czas i prawo do pracy nadobowiązkowej i do zabawy.
2. Skaut jest na służbie zawsze — gardzi wolnością swawoli i samowoli, dlatego ogranicza okazywane mu zaufanie chętnem uznaniem władzy rodziców i opiekunów i skrupulatnem poddaniem się ich kontroli i kierownictwu, w których upatruje dla siebie oparcie przeciw własnej słabości i wyraz swojej karności wewnętrznej.
3. Skaut nie chodzi samopas — gdzie tylko może, szuka towarzystwa innych skautów, a w każdem gronie skautowem — szuka zwierzchnika, którego komenda jest mu cennym łącznikiem z całą rodziną skautową i utrzymuje go w nieustannem poczuciu służby.
4. Każdy skaut i każde grono, wspólnie mieszkających skautów (kwatera skautowa), ustala sobie regulaminowo określoną godzinę wstawania, codziennie przez dłuższy okres roku jednakową; określoną godzinę udania się na spoczynek; określoną, zależnie od warunków domowych, godzinę obiadu; do szkoły i ze szkoły udaje się prosto i bez marudzenia, ani straty czasu na uboczne, przypadkowe zajęcia; czas, pozostający do obiadu, w dnie o mniejszej liczbie lekcyi, zużytkowuje na przygotowanie lekcyi; po obiedzie wypoczywa — najlepiej na spacerze — godzinę lub półtorej; zabiera się o określonej godzinie do obowiązkowej pracy i nie zajmuje się niczem innem, dopóki jej nie ukończy.
5. Skaut dba o zdrowie w życiu domowem — dlatego codziennie rano się gimnastykuje, przezwyciężając gnuśność i senność; myje się porządnie; chodzi na spacer; korzysta z okazyi systematycznej gimnastyki; woli raniej wstać, byle nie opóźniać godziny zaśnięcia; odrabia pracę obowiązkową w porę — by mieć niedzielę zupełnie wolną od niej; najchętniej znaczną część dnia niedzielnego spędza za miastem.
6. Skaut, czując się na służbie i kształcąc swą wolę, odmawia sobie przedwczesnej swobody; w niczem nie odstępuje od regulaminu swojego bez pozwolenia rodziców czy opiekunów, względnie komendanta swojej kwatery; opowiada się za każdem wyjściem z domu i zawsze ściśle określa z góry godzinę powrotu, której nigdy nie chybia. Skaut jest punktualny wszędzie i zawsze.
7. Skaut ostrożnie dobiera sobie towarzystwo i jest bardzo wybredny w doborze rozrywek i zabaw.
8. Skaut stara się codziennie być komuś pożytecznym, wstyd mu dnia, w którym tylko sobie służył.
9. Skaut, co wieczór sprawdza pamięcią, czy był w zgodzie ze swoim regulaminem i prowadzi starannie swoją książeczkę szeregowca, w której notuje, co i jak robił i w czem uchybił swoim postanowieniom.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprint wydania z 1917 r.: JAK ZAWIĄZAĆ PRACĘ HARCERSKĄ
Harcerstwo jest to ruch wychowawczy, skierowany ku zwalczaniu egoizmu i niedołęstwa, zaprawianiu młodzieży do służby obywatelskiej, zapomocą rozwoju tężyzny fizycznej, kształcenia charakteru i pogłębiania uczuć narodowych.
Żadna praca społeczna nie będzie miała w sobie trwałości, jeżeli nie oprze się na fundamentach organizacji. Szczególnie w związkach młodzieży kierownicy muszą wiedzieć jak się wziąć do rzeczy i starannie przygotować się przed zawiązaniem pracy, bo inaczej zacznie się psuć i wkrótce ogarnie ją uwiąd starczy.
Brak ludzi, którzyby mogli przyczynić się do rozpowszechnienia ruchu baden-powellowskiego na całej ziemi polskiej, skłania mnie do napisania powyższych wskazówek. Chodzi mi w nich o jasne i zwięzłe zebranie tego, co może ułatwić zawiązanie pracy harcerskiej. I choć mniemam, że każde ujęcie sposobów i form idei harcerstwa może być dobre, jeżeli będzie wytworem i wcieleniem jej zasad, uważam ujednostajnienie działania za wskazane.
Co do treści muszę przedewszystkim zaznaczyć, iż ograniczyłem się do ujęcia jedynie metody pracy „zastępu” harcerskiego, bo dopiero wtedy będzie można mówić o formowaniu drużyn lub jeszcze większych jednostek organizacyjnych, kiedy najdrobniejsze grupki harcerzy potrafią wykazać czynem swą twórczą i pożyteczną działalność.
Zastęp jest podstawową jednostką ćwiczebną w harcach. Stanowi on społeczną grupę 6—12 rówieśników, możliwie zżytych ze sobą i objętych wspólnymi ideałami. W normalnych warunkach zastęp należy do drużyny harcerskiej (kilka zastępów), ale może też istnieć samodzielnie, jeżeli w danym mieście lub wsi znajdzie się dorosły człowiek, któryby zajął się chłopcami, chcącymi zostać harcerzami, a pracy własnej dał metodę i dojrzały kierunek.
Zastępowy bowiem, który jest dowódcą zastępu, jako rówieśnik jego członków nie może sprostać zadaniu wychowawcy i dlatego musi mieć starszego przyjaciela, któryby pomagał mu swoim doświadczeniem.
Ażeby jednak być dobrym harcmistrzem, trzeba być samemu harcerzem. Oficer, nie umiejący gruntownie musztry, nie miałby poważania wśród żołnierzy; a nawet technicy uczą się pracy prostego robotnika, ażeby umieć później poprawiać błędy. Jeżeli więc harcmistrz chce, ażeby chłopcy odnosili się do niego z zaufaniem i poddali się jego rozkazom, musi być im przykładem pod każdym względem.
Widać stąd, że rola harcmistrza jest niezwykle doniosła, a praca, którą podejmuje niełatwa.
Szczególny nacisk należy położyć na „pierwsze kroki”, ponieważ od sposobu zapoczątkowania pracy zależy zwykle jej późniejszy stan. Zaniedbanie i błędy, popełnione na początku, utrwalają się i coraz trudniej je wykorzenić.
Chcąc zapobiec tym błędom oddaję niniejszą książeczkę w ręce tych, którzy „wysłuchają próśb łaknących ich pomocy, błagających poprostu o to, by dać oparcie ich dobrym instynktom, by dać im wskazówki, jak się wyrabiać na dzielne i ofiarne jednostki”.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprint wydania z 1922 r.: MYŚLI o kursach w drużynie harcerskiej
Pragnieniem naszem było poruszyć najważniejsze tematy, tyczące się organizowania kursów w drużynie. Mamy nadzieję, że ta praca, aczkolwiek posiada bardzo liczne braki, odda usługę tym, którzy będą z niej korzystali.
Do wydania „kursów“ zniewoliła nas chęć przyjścia z pomocą kierownikom drużyn. Wiemy bowiem, jak trudnem zadaniem jest poprowadzenie kursu, by odpowiedział zamierzonym celom. Dzielimy się zatem zdobytemi w ciągu kilku lat wiadomościami. Pomijamy tu szereg zagadnień, związanych z kursami, których fachowe opracowanie znajdziemy w obfitej literaturze wychowania fizycznego i wojskowego.
Podjętą pracę poświęcamy pamięci dha Heńka Stępkowskiego, w którego śmierci Harcerstwo straciło niestrudzonego instruktora, a my dwaj przyjaciela.
Przy sposobności składamy serdeczne podziękowanie druhom: Stanisławowi Sedlaczkowi i Czesławowi Hoppé, Chmielewskiemu, Stanisławowi Langemu i Kazimierzowi Kindlerowi za łaskawe udzielenie nam cennych rad i wskazówek, które uchroniły nas od niektórych błędów i usterek.
Warszawa?1922?r.
Co to jest skauting?
Pełną odpowiedź na to pytanie wyrobi sobie czytelnik dopiero po zapoznaniu się z tekstami zestawionymi w całej tej pracy. Wydaje się jednak celowe już we wstępie podanie kilku najbardziej podstawowych o istocie skautingu wiadomości...
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprint wydania z 1928 r.: Podstawy etyczne skautingu
Harcerstwo nasze pod względem metod i organizacji bezsprzecznie znacznie poszło naprzód w porównaniu z tem, co było w jego lwowskich początkach. A jednak jakżesz często słyszy się głosy o niskim poziomie harcerskim — harcerzy, jakżesz często wspomina tego ducha, ten nastrój ideowy pracy, jaki był w Harcerstwie w okresie przedwojennym. Różne podaje się powody i przyczyny — i bezsprzecznie, zjawisko to nie jest proste. Do różnych przyczyn niezadawalniającego nas poziomu moralnego, ideowego, jak się zwykło mówić, mniemam, śmiało można dodać jedną — i to nie najmniej ważną: właśnie to, że w dziedzinie pogłębienia ideologji, znacznie mniej zrobiliśmy, niż w dziedzinie metodyki i organizacji. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że w dziedzinie ideologji nie potrafiliśmy niczego dodać do prac Małkowskich, Grodyńskich, Kozielewskich, Strumiłłów i innych z początkowego okresu Harcerstwa. A nawet gorzej: bywały okresy, kiedy ta ideologja starych harcerzy była jakby w defensywie przed atakami większego „przystosowania do życia“.
Zaatakować to moje twierdzenie o zastoju w dziedzinie ideologji można od jednej strony — i to bardzo poważnie (proszę o to żyjących dziś „starych“).
Mianowicie: walczono w początkach harcerstwa o to, czy ono ma mieć Prawo i Przyrzeczenie „z Bogiem“ czy „bez Boga“, zdawałoby się, że nawet już po wprowadzeniu do przyrzeczenia obowiązku „służby Bogu“ (do Prawa jednak go nie włączono) kwestja religijności harcerzy i praktyk religijnych pozostawała jakoś skromnie w ukryciu — podczas gdy dziś mamy za sobą szereg uchwał i deklaracyj o chrześcijańskim charakterze Z. H. P., mamy oficjalną opiekę duchowną, cieszymy się poparciem sfer kościelnych, które powołują kapelanów harcerskich, a nawet tworzą osobną komisję dla spraw opieki duchownej nad Z. H. P. Więc może w tej dziedzinie, bardziej szczerego i wyraźnego stosunku do religji poszliśmy naprzód w porównaniu ze „starem Harcerstwem“? Może — dałby Bóg, wydaje mi się jednak, że i pod tym względem prawdziwi harcerze starzy byli głębsi od nas.
Z nami jest gorzej: bardzo często ideologji harcerskiej nie znamy, jakżesz możemy ją rozumieć, pokochać i przejąć się nią na całe życie? Opowiadają, że to, co na ten temat referowałem na kursach związkowych, dla ogółu kandydatów na podharcmistrzów było rewelacją, odkrywało przed nimi niespodziewanie głębokie myśli, zmieniało ich pogląd na Harcerstwo, którego dotychczas, podobno nawet na najlepszych kursach uczono ich uczyć, a nie uczono poznawać, przemyśleć, gruntować, przejmować za najgłębszą treść swego życia, za jego normę i busolę. Znów powiecie: przesadzasz. Znów odpowiem: Daj Boże, że się mylę.
Pracę tę traktuję jako wstępną; przedstawia ona poglądy twórcy skautingu, generała Roberta Baden-Powella, naogół bez uwag krytycznych. Ma to być wstęp i podstawa do rozważania ideologji naszego, polskiego, Harcerstwa i do prac nad jej rozwinięciem i pogłębieniem. Zasady Harcerstwa naszego ujmują: Przyrzeczenie i Prawo Harcerskie (patrz „Rocznik Harcerski“ na r. 1928, str. 14 i n.) oraz uchwały i rezolucje zjazdów harcerskich i konferencyj, zebrane w zeszycie Nr. 2 — 3 „Organizacji Harcerstwa“ (St. i I. Sedlaczkowie, Warszawa 1927). Źródłami do badań nad nią jest literatura harcerska (patrz „Bibljografja Harcerska“, St. Sedlaczek, Warszawa 1927), zwłaszcza zaś roczniki czasopism, szczególnie „Skauta“ lwowskiego i „Harcmistrza“.
Co to jest skauting?
Pełną odpowiedź na to pytanie wyrobi sobie czytelnik dopiero po zapoznaniu się z tekstami zestawionymi w całej tej pracy. Wydaje się jednak celowe już we wstępie podanie kilku najbardziej podstawowych o istocie skautingu wiadomości...
Esej Jacka Dobrowolskiego to antropologiczny szkic, który stara się odpowiedzieć pytanie, czy starożytne hasło „poznaj samego siebie” jest wciąż aktualne w naszych czasach, zdominowanych przez naukę i technikę. Esej został wyróżniony w drugiej edycji konkursu o nagrodę im. Barbary Skargi na esej metafizyczny.
Dialog nie musi z konieczności prowadzić do porozumienia, natomiast gwarantuje lepsze rozumienie. Ta intuicja leży u podstawy filozoficznego eseju Leszka Koczanowicza. Polityka dialogu to próba spojrzenia na demokrację jako na system polityczny, który nie gwarantuje konsensusu, lecz zapewnia lepsze rozumienie stron konfliktu. Czerpiąc z tradycji amerykańskiego pragmatyzmu oraz myśli Michaiła Bachtina, autor przygląda się szerokiemu spektrum teorii demokracji: od teorii demokracji deliberatywnej, które zawsze szukają możliwego porozumienia, po perspektywy wiążące demokrację z nieusuwalnym antagonizmem.
Polski tom Manifesty dla filozofii stanowi unikatową edycją dwóch książek Alaina Badiou – Manifestu dla filozofii oraz Drugiego manifestu dla filozofii. Obie pozycje, napisane przejrzystym i zwięzłym stylem, są namysłem nad kondycją intelektualną współczesnego świata, ujmowanego przez pryzmat dominujących problemów współczesnej filozofii. Autor w obu publikacjach, oddalonych od siebie o 20 lat, analizuje najistotniejsze debaty filozoficzne, by na ich przykładzie pokazać, w jaki sposób myśli się o świecie i jak filozofia ten świat kształtuje.
Czego w filmie poszukają Anka i Wilhelm Sasnal bądź Katarzyna Kozyra? Dlaczego Zbigniew Libera nakręcił pełnometrażowe dzieło, które pokazywany ma być w kinach, a nie tylko w przestrzeniach muzealnych i galeryjnych? KinoSztuka to nowe zjawisko artystyczne, w ramach którego twórcy z pola sztuki współczesnej, zmieniają się w reżyserów pełnometrażowego kino fabularnego. Kręcą oni narracyjne, operujące emocjami, aktorskie filmy, skierowane do kinowej, a nie tylko galeryjnej publiczności. Krótko mówiąc, KinoSztuka to zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej. Zjawisko to dopiero się tworzy, widać jednak już, iż nie będzie ono miało spójnej estetyki. Jego siłą będzie różnorodność estetyk i strategii wobec nowego medium. Autorzy książki, podążając za tą różnorodnością, przedstawiają państwu książkę , zestawiającą bogatą kolekcje materiałów źródłowych (fragmenty scenariusza, fotosy, dokumentacje prac z galeryjnych) z tekstami analitycznymi. Największą siłą tej pracy są rozmowy, jakie podejmują z artystami. Wśród rozmówców m. in. Oskar Dawicki, Katarzyna Kozyra, Zbigniew Libera, Anka i Wilhelm Sasnal, Wojciech Marczewski.
Zakopane miasto cudów to zbiór felietonów składających się na obraz współczesnego i historycznego Zakopanego. Autor spogląda na zakopiańską rzeczywistość okiem obserwatora oraz uczestnika. Raczy anegdotami i osobistymi wyznaniami, przybliżając wiele pozytywnych historii i nie szczędząc ciepłych słów. Z drugiej zaś strony obnaża wszelkie defekty codzienności.Autor nie przestaje zaskakiwać czytelnika. Oprócz znakomitych puent, cennych refleksji i subtelnych ironii znajdziemy tu mnóstwo literackich odniesień. To felietony, obok których nie można przejść obojętnie.Wojciech Mróz, ur. 1957 w Krakowie, dziennikarz i prozaik. Mieszka w Zakopanem. Współzałożyciel i pierwszy redaktor naczelny Tygodnika Podhalańskiego. Autor reportaży i filmów dokumentalnych z Podhala, Spisza i Orawy. Redaktor cyklicznego programu Pod Tatrami emitowanego w TVP Kraków i TVP POLONIA. Autor dwóch tomików wierszy: Wieczory rozkwitające i Która jesteś oraz bajki Przygody w Księstwie Nieśmiałości. Autor powieści Zapach drzewa sandałowego w ostatnich dniach XX w. (Novae Res, Gdynia 2011). Stały felietonista Tygodnika Podhalańskiego. Organizator happeningów pod nazwą Jesienny Chart. Dożywotni właściciel tytułu Rzeźnik z Zakopanego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?