Moim mottem stało się przekonanie, że wolnym jest ten, kto rewolucję rozpoczyna w sobie samym, kto najpierw zmienia siebie, a nie walczy fanatycznie z innymi - autor.
Pierwsza monografia teatralnej i radiowej twórczości Zbigniewa Herberta, a zarazem oryginalny portret wielkiego poety. Książka Jacka Kopcińskiego, wybitnego literaturoznawcy i krytyka teatralnego, nie tylko pogłębia odczytanie twórczości autora Jaskini filozofów, ale wnosi także istotny wkład w rozumienie nowoczesnego teatru. Rozpisując swoje dramaty ""na głosy"", przekonuje Kopciński, Herbert stworzył wyjątkową formę literacko-teatralną, która sama w sobie stała się metaforą antropologiczną. Historyczny kontekst, filozoficzne tło, wnikliwe interpretacje dramatów poety poparte nadzwyczajną precyzją analiz czynią z lektury tej książki prawdziwą przygodę duchową.
Gdy mówimy o niebezpieczeństwach konsumpcjonizmu, obwiniamy wolność. Gdy wskazujemy na aborcję, obwiniamy wolność. Gdy szukamy źródeł pornografii, podejrzewamy wolność. (…) Może się mylę, ale często – bardzo często – widzę, jak nasz lęk przed wolnością staje się większy niż lęk przed przemocą”.
(fragment książki)
Tematy wzajemnego stosunku Kościoła i państwa, poszanowania wartości chrześcijańskich czy dopuszczalności aborcji przez lata nie straciły na aktualności i wciąż są podejmowane w mediach i publicznej dyskusji. W piętnastą rocznicę śmierci ks. Józefa Tischnera Wydawnictwo Znak wznawia jedną z jego najgłośniejszych książek. Po dwudziestu dwóch latach od pierwszego wydania, polskie zmagania z tytułowym nieszczęsnym darem wolności wciąż nie dobiegły końca.
Ks. Andrzej Luter wybrał kilkanaście filmów z czasów PRL-u, istotnych dla niego z aksjologicznego punktu widzenia. Filmów niekoniecznie najwybitniejszych, ale subiektywnie najważniejszych. Dzięki temu sentymentalnemu powrotowi otrzymujemy opowieść szkatułkową niepozbawioną krytycyzmu, ironii, ale i nostalgii. To opowieść o kinie polskim z tamtych lat i o pokoleniu, którego młodość przypadła na lata siedemdziesiąte. „Sztuka nie może być prawdziwym życiem – pisze autor – ale jest źródłem rozumienia życia, powinna nim być”. Opisane filmy pomogły jemu samemu zrozumieć życie i świat.
Bieszczady epoki gierkowskiej. Nad rozległymi połoninami i lasami w imieniu PZPR sprawują władzę wojskowi. Tajny ośrodek wypoczynkowo-myśliwski w Arłamowie jest ulubionym miejscem pobytu dostojników z „bratnich krajów”. Bieszczady w niniejszej książce to miejsce niezwykłe, miejsce działania duchów i demonów otwierające się na różne czasy i przestrzenie. Obok Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza, pułkownika Kazimierza Doskoczyńskiego oraz generała Zygmunta Berlinga pojawiają się Eutropiusz, Konstantyn Wielki, Justynian Wielki, Władysław Warneńczyk, Tamerlan, Stalin. Akcja przenosi Czytelnika do Konstantynopola początków chrześcijaństwa, Moskwy czasów „kultu jednostki”, aż po Warszawę lat 70. Podróż przez ponad 1500 lat umożliwia zrozumienie, a raczej odczytanie na nowo, teraźniejszości.
Autor Duchów Arłamowa ukazuje, jak pewne odległe zjawiska historyczne znalazły swoją kontynuację w epoce budowy komunizmu. Stalin, tworząc państwo radzieckie, korzystał całymi garściami z doświadczeń i osiągnięć Bizancjum. Leninowski terror odwoływał się do Wielkiej Rewolucji Francuskiej, zaś stalinowski – do rządów Justyniana Wielkiego. Niemal bizantyjską władzą dysponowali także polscy dostojnicy partyjni, łącznie z pułkownikiem Kazimierzem Doskoczyńskim, któremu po bizantyjsku zamarzyło się zmienić nazwę Mucznego na Kazimierzowo.
Henryk Nicpoń urodzony w 1956 r. w Stalowej Woli, na stałe mieszka w Rzeszowie. Pisze artykuły i reportaże dla polskich dzienników. Otrzymał m.in. nagrodę im. Władysława Orkana za twórczość literacką: „Lewiatan królowej Bony”, zbiór reportaży „Za wrotami cudów” oraz „Tajemnica Soliny”. Jest również autorem tomiku poetyckiego „Zapach maciejki”.
Najnowsza książka Krzysztofa Daukszewicza, znanego i cenionego satyryka, który od wielu lat obserwuje naszą rzeczywistość, to satyryczny rozrachunek z polską sceną polityczną ostatnich lat. Tak naprawdę tę książkę napisali wszyscy, którzy współtworzyli zieloną wyspę premiera Donalda Tuska. I Pan, i Pani, i nasi wybrańcy z ulicy Wiejskiej. Autor jest tylko subtelnym szydercą, inteligentnym wrażliwcem i trafnym komentatorem naszego życia codziennego.Zbiór tekstów ilustrowany rysunkami Henryka Sawki.To historia Polski w satyrze ostatnich kilku lat. Znajdziemy w niej i Antoniego Macierewicza nadającego zza brzozy, i Krystynę Pawłowicz mającą na mieście ksywkę „Babeczka z kubeczka” i epitafia, między innymi:Tu na cmentarzu stoi Leszek Milleri nie wie, czego chce -czy samemu się położyć,czy pogrzebać SLD.Autor będzie próbował też wyjaśnić co to jest gender, ale z dość miernym skutkiem, bo za każdym razem trafiał w Beatę Kempę. W całej książce jest dużo więcej takich zaskoczeń.Krzysztof DaukszewiczKrzysztof Daukszewicz (ur. 1947) - satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzce do Warszawy bardzo szybo zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył Kabaret „Hotel Ritz”, od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie „Pod Egidą”. Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w TV. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego „Szkło kontaktowe” w TVN 24.
Chesterton
Obrońca wiary, konserwatysta, sympatyk Polski; mistrz groteski, paradoksu i absurdalnego humoru; pisarz, dziennikarz, publicysta, poeta i rysownik; autor książek od apologetycznych po detektywistyczne.
Nawrócenie
Ostateczna decyzja o konwersji to otchłań pełna niezgłębionych mocy wszechświata. Przestrzeń między podjęciem a niepodjęciem tego kroku jest tak mała, a zarazem tak ogromna.
Katolicyzm
Co innego jednak uznać, że katolicyzm jest dobry, a co innego uznać, że ma rację. Co innego uznać, że ma rację, a co innego uznać, że ma zawsze rację.
Prawda
Złapała mnie na niewidzialny haczyk i niewidzialną nitkę, która jest na tyle długa, że mogę zawędrować aż na koniec świata, ale wystarczy szarpnięcie tej nitki, żeby mnie z powrotem sprowadzić.
Religia
Z dumą tkwię w okowach przestarzałych dogmatów i martwych wyznań wiary, ponieważ doskonale wiem, że to heretyckie wyznania wiary są martwe i że tylko sensowne dogmaty żyją na tyle długo, by nazywać je przestarzałymi.
Magia
Nie ma gorszego bigota od ateisty.??
Skoordynowany przez Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej w maju 2012 roku strajk w obronie praw socjalnych artystów pod hasłem „Dzień bez sztuki” (w geście solidarności na jeden dzień zamknęły się galerie i muzea w całej Polsce) zainicjował dyskusję o zawodzie artysty i skrystalizował grupę tych, którzy postanowili walczyć o swoje prawa. Wydana wówczas gazeta strajkowa pisała o artystach tak: „nie mając stałego zatrudnienia, z trudem wiążą koniec z końcem. Pracują dużo, zarabiają słabo i nieregularnie. Stają się też pierwszymi ofiarami cięć budżetowych w instytucjach kultury i niekorzystnych zmian na rynku pracy. Artyści nie są biznesmenami, nie tworzą z myślą o zysku. Niektóre dzieła, często te najważniejsze dla społeczeństwa, nawet nie nadają się do sprzedaży. A wielu twórców, także tych, którzy już weszli na karty encyklopedii, pozostaje poza systemem ubezpieczeń emerytalnych i zdrowotnych”.
CZARNA KSIĘGA POLSKICH ARTYSTÓW, przygotowana przez środowisko skupione wokół Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, ukazuje sformułowaną z perspektywy samych artystów wizję tego, jak powinna być wspierana sztuka współczesna. Pokazuje również jak przebiega walka polskich artystów o poprawę ich statusu i jak ten proces wpisuje się w wieloletnie działania artystów ze wszystkich krajów Unii Europejskiej, Kanady czy USA.
CZARNA KSIĘGA pokazuje różnice między popularnym postrzeganiem artysty i aktu twórczego a rzeczywistością, w której tworzą artyści. Opisuje też związki między polityką kulturalną a problemami zwykłych robotników sztuki – artystów i innych twórców kultury. Rozlicza się z szeregiem mitów towarzyszących pracy twórczej. To swoisty podręcznik, który definiuje, czym jest status artysty, daje artystom do ręki konkretne argumenty do walki o swoje prawa, a politykom i decydentom wiedzę na temat współczesnej kultury.
Artyści od początku transformacji są postawieni w sytuacji bolesnego zawieszenia. Z jednej strony tworzona przez nich sztuka jest przedmiotem prestiżowych prezentacji przygotowywanych z okazji ważnych wydarzeń międzynarodowych (m.in. Polska Prezydencja w UE) z drugiej natomiast w przeciwieństwie do muzyków czy aktorów nie mogą liczyć na wynagrodzenia proporcjonalne do koniecznego wkładu pracy. Publikacja, przygotowywana przez to środowisko ukazuje wizję samych artystów, tego, jak powinna być wspierana sztuka, ta wizja jaskrawo kontrastuje z tym, co za niezbędne uważają politycy odpowiedzialni za kulturę.
Joanna Mytkowska, dyrektorka Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
To oni stworzyli literaturę polską w tym kształcie, w jakim istnieje dzisiaj. Józef Mackiewicz i Stanisław Cat-Mackiewicz, Konstanty Ildefons Gałczyński i Czesław Miłosz, Władysław Broniewski i Gustaw Herling-Grudziński, Jan Lechoń i Jerzy Andrzejewski, Melchior Wańkowicz i Adam Ważyk oraz wielu innych. Wojna przeorała ich życiorysy. Jedni zapisać się mieli w dziejach jako niezłomni strażnicy najwyższych wartości, drudzy - jako konformiści. W swoich zmaganiach z historią kładli na szalę to, co mieli najcenniejszego: talent. Zyskali - glorię lub infamię, a bywało: i glorię i infamię. O nich jest ta książka.
Gianluigi Nuzzi urodził się w Mediolanie w 1969 roku. Obecnie jest wysłannikiem włoskiego tygodnika Panorama, wcześniej pracował dla Il Giornale i współpracował z Corriere della Sera. Od 1994 roku zajmuje się najważniejszymi śledztwami o charakterze politycznym i finansowym we Włoszech. W ostatnich latach jego sensacyjne materiały odbiły się szerokim echem w całym kraju i zapoczątkowały nowe śledztwa, między innymi w sprawie byłego ministra Vincenza Visca przeciwko byłemu szefowi włoskiej policji skarbowej Robertowi Specialemu. Nuzzi opublikował podsłuchane rozmowy telefoniczne Piera Fassiniego z Giovannim Consortem oraz Gianpiera Fioraniego z Antoniem Faziem, które miały wpływ na rozwój śledztwa w sprawie przejęć banków BNL (Banca Nazionale del Lavoro) i Antonveneta. Publikował także materiały związane z dochodzeniami prowadzonymi przeciwko byłemu premierowi Włoch Romanowi Prodiemu.
Książka Roberto Salvadoriego składa się z esejów opisujących zjawisko nowoczesności i jej przemian w wielu odsłonach, zarówno na obszarze kultury wysokiej — architektury, malarstwa, literatury pięknej — jak i kultury popularnej — filmu i współczesnej muzyki.
Autor opisuje swój pobyt w starych francuskich klasztorach Saint Wandrille, Solesmes i La Grande Trappe oraz wypad do opustoszałych bizantyjskich kaplic w tureckiej Kapadocji. Są czytelnicy, którzy uznają Czas milczenia za najlepsza książkę Leigh Fermora, podróżnika, którego książki przepełnia ciekawość świata.
Kapłaństwo kobiet? Katolickie feministki wypowiadające się o etyce seksualnej i antykoncepcji? Charyzmatyczne kobiety obecne w służbie liturgicznej? Feministyczne czytanie Biblii? Kobiety uprawiające poważną teologię? Walka o równouprawnienie w kościele?
TAK! - i nie tylko w teorii, ale i w praktyce, jak pokazuje na konkretnych przykładach z rozmaitych krajów i kręgów kulturowych Zuzanna Radzik.
Kościół kobiet to pasjonująca podróż po istniejących na świecie praktykach, które pokazują, że udział kobiet w kościele jest o wiele szerszy i głębszy niż mogłoby się nam, Polkom i Polakom, wydawać.
Esej o malarstwie Diderota jest jednym z najgłośniejszych tekstów o sztuce w pisarstwie francuskim. Był podsumowaniem kilkuletniego okresu życia Diderota, w dużej mierze poświęconego sztukom pięknym, poprzedzonego z kolei latami rozważań nad fizjologicznymi uwarunkowaniami odbioru i studiami nad psychologią twórczości.
Bardzo szybko po ukazaniu się (1795) wszedł do międzynarodowego obiegu myśli o sztuce i już u progu romantyzmu należał do kanonu wypowiedzi o malarstwie.
Esej… stanowi wyjątkowe zjawisko w XVIII-wiecznym pisarstwie o sztuce, wyprzedzając wielkie realizacje eseistyki XIX w.
Esej o malarstwie pojawił się w przełomowym momencie dziejów sztuki francuskiej. Apogeum popularności osiągnęli właśnie ulubieni malarze Diderota: Chardin, Jean-Baptiste Greuze i Claude-Joseph Vernet, a także najbardziej przezeń zwalczany artysta francuski, François Boucher. Sztuka rokokowa powoli dożywała swoich dni, pojawiały się już pierwsze zapowiedzi przemian w kierunku klasycyzmu, skłonność do dzieł bardziej surowych, antycznej „prostoty” i „spokojnej wielkości”. Coraz silniejszy dyktat rynku kolekcjonerskiego sprzyjał też przyspieszeniu rozkładu tradycyjnej hierarchii tematów i gatunków w sztukach przedstawiających, gorliwie zresztą podważanej przez Diderota, m.in. właśnie w Eseju.
Specyfika postawy Diderota wynikała z faktu, że rozważania natury estetycznej, koncepcje fizycznych uwarunkowań tworzenia i odbioru sztuki pisarz łączył z osobistym doświadczeniem zdobywanym w pracowniach i na wystawach. Sprawy techniki malarskiej czy np. specyfiki percepcji rzeźb nie dawały się oddzielić od spekulacji teoretycznych. Oczytany w starożytnej literaturze odnoszącej się do sztuk oraz dziełach brytyjskich i francuskich estetyków i artystów, Diderot nie przestawał patrzeć. Znajdziemy więc w jego Eseju o malarstwie wiele passusów dowodzących zachwytu nad dziełem często nieznanym albo zniechęcenia wytworem pędzla uznanej sławy.
W wielu wypowiedziach zawartych w Eseju o malarstwie Diderot jawi się jako znawca różnych tradycji pisarstwa o sztuce oraz tradycyjnych poglądów, ale także jako ich wyznawca. Niekiedy zajmuje stanowisko zdeklarowanego klasycysty, w sumie jednak można czytać Esej… jako tekst pisany z pozycji juste milieu, w kilku tylko miejscach iskrzący na styku z konwencjami teorii sztuki.
"Galicyjskim szlakiem chasydów sądecko-bobowskich" to opowieść-przewodnik po zaginionym świecie żydowskim, który jednakże odrodzony trwa w innym miejscu, rozwija się, nie zapominając, skąd jego korzenie. Osią geograficzną przewodnika jest linia: Tarnów – Bobowa – Nowy Sącz, z odgałęzieniami do mniejszych miasteczek regionu. Przy tym z racji szczególnego miejsca, jakie Tarnów zajmował pod względem administracyjnym, gospodarczym i kulturalnym, a także jako centrum życia żydowskiego, zwłaszcza zaś chasydzkiego, miastu temu poświęcono więcej miejsca.
Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. - Kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia. Książka ta jest wyrazem sprzeciwu polskich biskupów wobec triumfujących od kilku lat treści i tonu antypolskiej oraz antychrześcijańskiej propagandy. Wielu ludzi dostrzega zło, sądzą jednak, że są wobec niego bezsilni. Dzieło to dowodzi, że głos w obronie moralności, tradycji, polskości, normalności, w obronie uczciwości, a przeciwko chciwości wcale nie jest w Polsce odosobniony, także wśród hierarchów Kościoła. Naród polski przez wieki słuchał głosu swoich biskupów - oni i teraz nie zamilkli! Tyle że marnie słychać ich w medialnym jazgocie. Zwalczanie i odrzucanie prawd ewangelicznych oraz nauki Kościoła skutkuje negatywnie w każdej sferze ludzkiego życia. W tej niespotykanej książce 16 hierarchów porusza wiele najbardziej aktualnych tematów (52 artykuły!). To kompendium pokaźne i reprezentatywne, choć oczywiście głosów takich jak tutaj rozlega się w kraju znacznie więcej. Polscy biskupi potrafią zatroszczyć się nie tylko o zagubionych moralnie, ale i o upadającą hutę, o tracących pracę, o emigrujących za chlebem, o śledztwo smoleńskie Niepokoją ich bezduszna biurokracja, łamanie sumień, znieczulenie społeczne, katastrofalny poziom ochrony zdrowia czy szkolnej edukacji, itd. Odważnie walczą o Polskę duchową, ale i tę materialną. Biskupi napominają, nieraz napiętnują, ale stawiają przy tym diagnozy. Kto i kiedy skorzysta z ich oczywistych recept? Głos hierarchów winien być z oczywistych powodów szczególnie doniosły. Dlaczego jest akurat odwrotnie? Trzeba przeczytać to kompendium, a odpowiedź przyjdzie sama. Przekaz ten obnaża ułudę i kłamstwa. Nasi polscy biskupi posługują się przeważnie wspaniałym językiem, są bardzo oczytani; przekazują wiedzę i prawdę z autentycznym talentem literackim.80 znakomitych zdjęć, głównie mistrza Adama Bujaka, czyni przekaz słowny jeszcze bardziej wymownym i sugestywnym.
Sobolewski częściej mówi o tym, w czym się zanurzamy bez naszego przyzwolenia, bez naszej zgody. Nie ma w tej postawie nic z publicystyki. Jest operowanie wielowarstwową aluzją, delikatnymi napomknięciami, jest budowanie atmosfery.Magdalena HniedziewiczWyrazistość osobowości dawała pewność, że Sobolewski będzie robił swoje, że pójdzie swoją ścieżką. Mówię o intuicjach, takie rzeczy się wyczuwa, odczytuje z rozmaitych nieraz przypadkowych znaków. Kto zresztą wyczuwa, ten wyczuwa. Ja wyczuwałem.Jerzy PilchJest więc Sobolewski artystą, w którego twórczości w sposób naturalny spotyka się kultura z naturą, spotyka się myślenie w kategoriach przeszłości, trwałych podstaw rozumienia i odczuwania świata, z dostrzeganiem otaczającej nas rzeczywistości.Stanisław RodzińskiOwładnięte przemijaniem malarstwo Stanisława Sobolewskiego pozostaje więc w znacznym stopniu niezależne od przemian, jakie z biegiem czasu dokonują się w sztuce współczesnej. Jest niespieszne, podlega własnym rytmom, karmi się osobistymi przeżyciami, dialogiem z przeszłością, spotkaniami z naturą i tradycją literacką.Renata Rogozińska
Praca opisuje i analizuje świadomość, myśli, sądy, poglądy, uczucia, wierzenia i wyobrażenia społeczeństw z różnych grup społecznych wielu kontynentów, które autor poznał w bezpośrednich badaniach naukowych.
Wiele zapisów w Biblii budzi wątpliwości, czy są rzeczywiście natchnionymi, które, co bardziej wyraziste, opisano w opracowaniu. Wydaje się, że wymaga to zajęcia odpowiedniego stanowiska przez powołane do tego kompetentne podmioty, aby zastępczą wartością nie stawał się co rusz postępujący konsumpcjonizm.
Autor porusza też w opracowaniu dalsze aspekty wynikające z wartości ponadmaterialnych.
Bywa, że jest ciągle pod górkę.
Dajesz radę. Zawzięta, uparta i wściekła na cały świat.
Ciągle czujesz, że coś ci umyka, że powinno być inaczej, że niby o to ci chodziło, ale jednak właściwie chyba wcale nie!
Wiem. Ja też tak miałam.
Rozumiem dlaczego czujesz się nic nie warta, wylewasz morze łez, straciłaś ochotę na życie i dlaczego jesteś z gościem, z którym wcale nie chcesz być. Dlatego w tej książce oprócz felietonów i żółtych kartek zamieściłam też odpowiedzi na listy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?